Mertusk

23.05.12, 18:15
- Kanclerz Niemiec Angela Merkel nigdy nie dogada się z nowym prezydentem Francji François Hollandem. W tej sytuacji Niemcy muszą szukać w UE nowych sojuszników, a jedynym dużym krajem, który się do tego nadaje, jest Polska - czytamy w komentarzu "Wall Street Journal". Gazeta stworzyła nawet roboczą nazwę partnerstwa: "Mertusk", które może zastąpić rządzący dotąd w Europie duet Merkozy "Socjalista François Hollande nigdy nie dogada się z konserwatywną kanclerz Merkel. Do ubiegłego tygodnia Hollande atakował Merkel w swojej kampanii wyborczej, w której zresztą nie zgodziła się na spotkanie z nim" - czytamy w komentarzu "WSJ". Autor zastanawia się w tej sytuacji, kto byłby dobrym sojusznikiem dla Niemiec w UE i po kolei odrzuca kolejne opcje: Wielka Brytania skreśliła sama siebie, odrzucając pakt fiskalny i dystansując się od problemów strefy euro, a kolejne duże gospodarki Włochy i Hiszpania mają ogromne problemy wywołane kryzysem gospodarczym.

W tej sytuacji "WSJ" konkluduje, że jedynym dużym i wiarygodnym partnerem jest Polska, która w Radzie Europejskiej dysponuje taką samą liczbą głosów jak Hiszpania. Tym bardziej że oba kraje mają wspólne interesy: Niemcy i Polska popierają wzrost wielkości funduszy strukturalnych UE, z głównym naciskiem na fundusz spójności, czemu sprzeciwia się większość krajów UE, Niemcy popierają ustabilizowanie sytuacji w strefie euro, a Polska wciąż oficjalnie deklaruje, że jej celem jest przyjęcie wspólnej europejskiej waluty.


wyborcza.biz/biznes/1,100896,11781355.html

Nie miałbym nic przeciwko temu, ale pewnie wielu by miało. Przecież to usankcjonowanie polsko-niemieckiego kondominium.
    • oleg3 A mógłbyś napisać 23.05.12, 18:37
      Pomijając rzecz jasna realność wynurzeń WSJ co by Polska tego miała? Nowe rynki, korzystne regulacje unijne, kasa z Brukseli?
      • wikul Re: A mógłbyś napisać 23.05.12, 18:47
        oleg3 napisał:

        > Pomijając rzecz jasna realność wynurzeń WSJ co by Polska tego miała? Nowe rynki
        > , korzystne regulacje unijne, kasa z Brukseli?

        Nie będę oryginalny, piszą o tym w artykule. Przede wszsystkim wspólne interesy. Niemcy i Polska popierają wzrost wielkości funduszy strukturalnych UE, z głównym naciskiem na fundusz spójności, czemu sprzeciwia się większość krajów UE. A więc jak to określasz, kasa z Brukseli.
        Ciągle jest potrzebna.
        • oleg3 Re: A mógłbyś napisać 23.05.12, 18:54
          wikul napisał:

          > więc jak to określasz, kasa z Brukseli

          Ile więcej? Jak sądzisz?
          Ja bym tam wolał rezygnację z obłędnej polityki energetycznej (ekologicznej). To dla Polski więcej niż te całe pieniądze z funduszy strukturalnych, których połowa i tak jest z góry zmarnowana. A Merkel pozwoliłaby nam wydobywać gaz łupkowy i zbudować elektrownie atomową? Jak wspólne interesy to wspólne. Tyle, że Niemcy robią interesy z Gazpromem.
          • dachs Re: A mógłbyś napisać 23.05.12, 20:21
            Olegu, Twoje uwagi są słuszne, ale Niemcy nie podpisały klauzuli zobowiązania robienia interesów tylko z Gazpromem.
            W interesy z Gazpromem wpędził je socjalista Schroeder (sam obecnie z zarządzie Gazpromu, czy Nordstreamu, czy może w obu)
            Niemcy późno, bo późno, ale się tropnęli w co ich Schroeder wpędził.
            Artykuł w WSJ uważam, za zbyt optymistyczny dla Polski, bo osobiście uważam, że Holland skoro już wygrał, mocno spuści z tonu i dogada się z Merkel.
          • wikul Re: A mógłbyś napisać 23.05.12, 21:20
            oleg3 napisał:

            > Ile więcej? Jak sądzisz?
            > Ja bym tam wolał rezygnację z obłędnej polityki energetycznej (ekologicznej). T
            > o dla Polski więcej niż te całe pieniądze z funduszy strukturalnych, których po
            > łowa i tak jest z góry zmarnowana. A Merkel pozwoliłaby nam wydobywać gaz łupko
            > wy i zbudować elektrownie atomową? Jak wspólne interesy to wspólne. Tyle, że Ni
            > emcy robią interesy z Gazpromem.

            Nie wiem ile, nikt nie wie, ale wolę gdy Polska sprzymierza sie z najmocniejszą gospodarką europejską. A współpraca nie oznacza narzucania innym swojej polityki. Czy Niemcy za Sarkozego narzucały Francji swoją polityke gospodarczą ? Lub odwrotnie ?
          • snajper55 Re: A mógłbyś napisać 24.05.12, 00:14
            oleg3 napisał:

            > Tyle, że Niemcy robią interesy z Gazpromem.

            My też.

            S.
            • oleg3 Re: A mógłbyś napisać 24.05.12, 08:53
              snajper55 napisał:

              > oleg3 napisał:
              > > Tyle, że Niemcy robią interesy z Gazpromem.

              > My też.

              My nie robimy interesu, my do interesu dopłacamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja