Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:45
"- Jurek ma większy negatywny elektorat niż Leszek Balcerowicz - powiedział
nam anonimowo polityk SLD. - I dał SLD liberalną gębę.

Tej gęby pragną się pozbyć i premier Belka, i liderzy Sojuszu."

Najprościej chyba pozbyć się gęb z SLD.
    • Gość: Thorgal Polscy obywatele... IP: *.babilon.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 21:51
      "...wycofanie się z weryfikacji nieuczciwie przyznanych rent..."
      Czy ktoś z szanownych czytelników zna choć jedną osobę, która nieuczciwie
      zdobyła prawo do renty?
      Pozdrawiam
      • Gość: daan Kolega chyba nietutuejszy... IP: 80.177.85.* 25.06.04, 21:54

        > Czy ktoś z szanownych czytelników zna choć jedną osobę, która nieuczciwie
        > zdobyła prawo do renty?

        Od zarabania.
        Popytaj paru lekarzy. Renta kosztuje ok 2000zl.
        • Gość: Thorgal Re: Kolega chyba nietutuejszy... IP: *.babilon.ds.pw.edu.pl 25.06.04, 22:13
          Więc domagam się od rządu WERYFIKACJI NIEUCZCIWIE PRZYZNANYCH RENT.
          Nie chcę być sponsorem tych obywateli.

          Pozdrawiam
          • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.06.04, 23:01
            ... surowe ukaranie skorumpowanych lekarzy-orzeczników! Ale wcale nie na tym
            opierał się przecież tzw. "Plan Hausnera", lecz na poddaniu świadczeń
            emerytalno-rentowych wpływowi inflacji, przy równoczesnym podnoszeniu apanaży
            swojej własnej klasy, czyli elity zarobkowej.
            Jak to kiedyś powiedział prof. Balcerowicz: "Pieniądze powinne iść do najlepiej
            pracujących", czyli nie do zwyczajnego śmiertelnika, np. sprzedawczyni,
            pielęgniarki lub nauczycielki, lecz do prominencji zarobkowej, zakwalifikowanej
            do 3.progu podatkowego. Wtedy "uni" sprężą się i w mgnieniu oka zwalczą
            bezrobocie, poczym nastanie epoka wiecznej szczęśliwości, coś na kształt
            marksowskiego "każdemu wg jego potrzeb". "Ja się nie martwię, mam suchoty"
            powiedział jeden na zebraniu partyjnym, kiedy sekretarz POP obiecał komunizm.
            • trevik Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... 26.06.04, 01:17
              > ... surowe ukaranie skorumpowanych lekarzy-orzeczników! Ale wcale nie na tym
              > opierał się przecież tzw. "Plan Hausnera", lecz na poddaniu świadczeń
              > emerytalno-rentowych wpływowi inflacji,

              Czy wiesz, jak jest urzadzony system emerytalno-rentowy w Polsce i jakie grupy
              zawodowe maja jakie emerytury? Czesto wynikajace ani ze skladek, ani z lat a
              raczej z przywilejow branzowych. Obrona weryfikacji rent zaslaniajac sie
              prawdziwymi inwalidami i wiedzac, ze Polska posiada jeden z najwiekszych na
              swiecie wskaznikow ilosci rencistow na pracujacych to jest jawna abolicja
              zlodziejstwa (okradania budzetu i ZUS) w imie glosow wyborczych.
              A zastanawiales sie moze nad tym, ze te pieniadze z lewych rent moznaby bylo
              przeznaczyc raz na dodanie do istniejacych emerytur, dwa na obnizke skladek?

              Czy mowi Tobie takze cos okreslenie "ZUS podatkiem regresywnym z bardzo duza
              wartoscia minimalna"?
              Mysle, ze nic Tobie nie mowi.

              > przy równoczesnym podnoszeniu apanaży
              > swojej własnej klasy, czyli elity zarobkowej.

              Od politykow najlepiej zarabiajacy nie oczekuja zadnego podnoszenia apanazy.
              Co najwyzej moga oczekiwac, aby nie krojono ich do zywego podatkami i
              obciazeniami i nie robienia z nich bankrutow - zobacz sobie dynamike spadku
              podatnikow w 2 i 3 przedziale podatkowym w ostatnich kilku latach i to pomimo
              zamrozenia progow w ostatnich dwoch.

              > Jak to kiedyś powiedział prof. Balcerowicz: "Pieniądze powinne iść do najlepiej
              > pracujących", czyli nie do zwyczajnego śmiertelnika, np. sprzedawczyni,

              Do najlepiej pracujacych oznacza rowniez najlepiej pracujacych (jak to
              okresliles) "zwyczajnych smiertelnikow".

              Ty jestes jednak zwolennikiem trzymania wszystkich umieralni na sile w Polsce
              (to co drugi tzw. szpital) i przerostu zatrudnienia na stanowiskach pielegniarek
              (przelicz ilosc lozek na tys. pacjentow w Polsce i w krajach zachodnich - gdyby
              bylo ich mniej, pensje moglyby byc wyzsze), albo obrony karty nauczyciela, ktora
              obowiazuje w szkolach panstwowych (notabene tam gdzie elektorat SLD wsrod
              pracujacych trzyma sie dzielnie), utrudnieniom dla szkolnictwa spolecznego i
              prywatnego, gdzie nauczyciele zarabiaja faktycznie lepiej i ich sie kroi.

              Sprzedawczynie jest trudno obronic, bo stanowia jedna z najslabiej
              wyksztalconych grup spolecznych. To jest faktyczny problem.
              Ale Handlowcow w firmach prywatnych, ktorzy potrafia zrobic naprawde dobra
              sprzedaz kroi sie juz do zywego.

              > do 3.progu podatkowego. Wtedy "uni" sprężą się i w mgnieniu oka zwalczą
              > bezrobocie, poczym nastanie epoka wiecznej szczęśliwości, coś na kształt
              > marksowskiego "każdemu wg jego potrzeb".

              Co to za bzdury?

              > "Ja się nie martwię, mam suchoty"
              > powiedział jeden na zebraniu partyjnym, kiedy sekretarz POP obiecał komunizm.

              • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.06.04, 07:20
                "trevik", jak mi się zdaje, ustawiłeś sobie mnie na pozycji obrońcy aktualnego
                systemu emerytalno-rentowego, ZUSu z jego podatkiem regresywnym,
                istniejących "umieralni" - jak elegancko określiłeś szpitale (leżałeś może w
                którymś?) i wogóle postkomuny; odnoszę też wrażenie, że jesteś sympatykiem
                podatku liniowego, preferowanego swego czasu także przez prof. Balcerowicza.
                Wnioski Twoje wzięte są jednak z powietrza, nie z mojego tekstu - racz zuważyć!
                A jeżeli chodzi o sprzedawczynie: stwierdziłem w ich gronie osoby z wyższym,
                niehandlowym wykształceniem, które wolały pracę za 600 zł na rękę, anżeli np.
                pójście "na ulicę".
                Powodem zła w Polsce jest rozrzutność systemu wobec beneficjentów "wadzy" i
                skąpstwo wobec ludzi najzacniejszych zawodów, rzeczywiście pracujących dobrze.
                Co do tej Twojej konstatacji: "Co to za bzdury?" - istotnie, to bzdura aby
                podniesienie apanaży pieszczochom władzy przyniosło jakąkolwiek poprawę np. w
                dziedzinie najwyższego w Europie bezrobocia młodzieży do lat 25-ciu: 40.5 %!!!
                • trevik Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... 26.06.04, 13:22
                  Jesli Cie zle zrozumialem, to sorry - w takim tonie i tak napisales swoj post,
                  ze pozwolilem sobie na interpolacje, moze nieslusznie.

                  Czy jestem sympatykiem podatku liniowego? (to twoja interpolacja, ale nie bede
                  sie czepial)

                  Nie jestem jego przeciwnikiem, ale uwazam, ze proby wprowadzenia pewnych
                  rozwiazan na sile przy obecnym stanie panstwa to nie jest pomysl rozsadny -
                  jest wiele innych spraw, za ktore warto sie wziac wczesniej nie tracac tak duzo
                  elektoratu. Przede wszystkim w Polsce trzeba dazyc do eliminacji korupcji i
                  stworzenia panstwa prawa, nawet gdyby to oznaczalo bardzo duzy wysilek - w
                  Anarchii zaden system dobrze nie dziala i nie ma takiego panstwa bezprawia na
                  swiecie w ktorym zyloby sie dostanio a panstwo stabilnie sie rozwijalo.

                  Dwa to jest edukacja, ktora jest ciagle zaniedbywana i malo kto o niej mowi a
                  SLD cofajac reforme edukacyjna Buzka poszedl w strone _zmatolenia_ panstwa, co
                  jest tylko przykladem na to, ze edukacja dla socjalistow wogole nie jest wazna a
                  licza sie tylko pieniadze na miejsca pracy i utrzymywanie w branzach status quo.

                  Podatek liniowy jest zbyt kontrowersyjny i dla jakiejs korzysci rozwojowej,
                  ktora jest, ale Panstwa nie naprawi i gospodarki rowniez nie warto o niego
                  walczyc, aby umrzec. Raczej warto pomyslec nad uproszczeniem systemow
                  podatkowych w Polsce i prawdziwa swoboda dzialalnosci gospodarczej, gdzie
                  urzednik nie moze byc katem przedsiebiorcy. Bezkrytycznym fanem tego podatku
                  rowniez nie jestem.

                  Jesli jednak juz zaslaniasz sie panem Prof. Balcerowiczem, to polecam przeczytac
                  pare jego felietonow aby miec lepszy obraz jego osoby (sa moze nieco dretwe, ale
                  chodzi o to, jak on widzi swiat) i o czym pisze a wbrew temu co sie niektorym
                  wydaje nie pisze o jakoby jedynej slusznej polityce RPP i uwielbieniu podatku
                  liniowego (moze mu sie zdazylo gdzies baknac, ale ja nawet tego nie wyczytalem).
                  W wiekszosci skupia sie na sprawnie dzialajacym prawie, sprawnym panstwie, nie
                  przeszkadzajacym w robieniu biznesu, wlasnosci prywatnej i jej poszanowaniu,
                  eliminacji korupcji (tej ostatniej to chyba najwiecej), edukacji i stara sie
                  przedstawiac korzysci uproszczen systemow podatkowych - podatek liniowy jest
                  jednym z tych uproszczen i to dosyc duzym (progresywny tez nie musi byc bardzo
                  skomplikowany, ale przy obecnych efektywnych stawkach musialyby istniec inne
                  progi a ulgi musialyby zostac zlikwidowane, aby znacznie uproscic koszty
                  weryfikacji PIT, tylko kto zwolnii ta rzesze urzednikow???).

                  > Powodem zła w Polsce jest rozrzutność systemu wobec beneficjentów "wadzy" i
                  > skąpstwo wobec ludzi najzacniejszych zawodów, rzeczywiście pracujących dobrze.

                  Ale ja nie chce, aby panstwo nie bylo skape: ja chce, aby bylo tak skape, jak to
                  tylko mozliwe a placilo dobrze tylko _wybitnym specjalistom_ pracujacym przez
                  sluzbe cywilna a nie z kluczy partyjnych jesli juz. A reszte aby nie kroilo z
                  podatkow na kazdym kroku - jesli ktos mi nie zabierze co najmniej 40% dochodu to
                  znaczy, ze jest szczodry? To juz przesada. Niestety lupie sie biednych i
                  bogatych, madrych i glupich, tylko przewaznie oszusci z kazdej z tych grup
                  wychodza nad poprzeczke, bo prawo jest tak chore. Mozesz byc bogatym i uczciwym
                  w Polsce i to sie zdaza, ale nie jest powszechne (zalezy duzo od branzy).

                  Ja wierze, ze sie da zarabiac kase i byc uczciwym, np. gdy robisz outsourcing z
                  zachodniej europy i US i nie uczestniczysz tak naprawde w Polskim rynku, tylko
                  placisz spokojnie podatki, nawet jak sa wysokie, ale nie konkurujesz
                  bezposrednio w Polsce.

                  I wierze, ze sie nie da, jesli prowadzisz np. firme budowlana - pod kazdym
                  wzgledem jesli kantowac nie bedziesz to albo wypadniesz z rynku przez ceny
                  realizujac zamowienia prywatne, albo przez korupcje w zamowieniach publicznych.

                  I oczywiscie od razu bym widzial w tym kraju mniejszy sejm (okolo 100 poslow),
                  brak senatu (w tak w miare jednolitym kraju jak Polska to jest po prostu drugi
                  sejm, tylko z innymi kompetencjami), eliminacje wiekszosci ministerstw i _w
                  pelni przejrzyste_ finanse publiczne od szczebla centralnego do samorzadu, ktore
                  powinny skupiac taka wladze, jaka potrzebuja.

                  Oczywiscie sprawne dzialanie panstwa demokratycznego wymaga jeszcze odpowiedniej
                  postawy obywateli a postawienie na wladze samorzadowa na terenach, gdzie
                  edukacja jest marna a ludzie nie maja pojecia o swiecie powoduje totalny syf,
                  ale kiedys to trzeba bedzie zmienic. Dlatego ja ciagle krzycze EDUKACJA,
                  EDUKACJA a nie jak pomyslales LINIOWY LINIOWY !!

                  > Co do tej Twojej konstatacji: "Co to za bzdury?" - istotnie, to bzdura aby
                  > podniesienie apanaży pieszczochom władzy przyniosło jakąkolwiek poprawę np. w
                  > dziedzinie najwyższego w Europie bezrobocia młodzieży do lat 25-ciu: 40.5 %!!!

                  To juz placenie za grzechy ojcow i prosty efekt utrzymywania obecnego status quo
                  (matol na stopniu dyrektorskim w zakladnie panstwowym lepszy niz mlody
                  specjalista) i kiepska edukacja mlodych ludzi: z roku na rok sa coraz gorsze
                  wyniki. Najbardziej mnie smieszy, jak sie w Polsce wydaje, ze edukacja
                  podstawowa i srednia nie jest zla... chyba w porownaniu do edukacji w US !!
                  W porownaniu do edukacji w europie zachodniej, czy chocby na Wegrzech to jest
                  KATASTROFA !!

                  I jeszcze jedno, bo mogloby sie niektorym cos pomylic przy wnioskowaniu z mojego
                  posta: uwazam, ze PiS na pewno nie jest partia, ktora jest w stanie zaprowadzic
                  w Polsce porzadek prawny, pomimo wszelkich piorek w jakie sie stroja a ja na
                  nich nigdy nie zaglosuje, zwlaszcza, ze mam wrazenie, ze sa ostatnio gorsi niz
                  LPR (przynajmniej wypowiedzi Kaczynskiego sa nie do przyjecia przez kogokolwiek
                  myslacego) a predzej zrobilaby to UW, czy PO a moze nawet i LPR - na pewno nie PiS.
                  • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.06.04, 14:35
                    Niemal pełna jednomyślność "trevik", więc nie ma o co kruszyć kopii.
                    Co do forsowania przez prof. Balcerowicza podatku liniowego: dobrze pamiętam,
                    jak jakieś może 6...8 lat temu, zademonstrował z prześlicznym uśmiechem w TV 1-
                    kartkowy blankiet PITu, wyjaśniając, że do takiej postaci zostałby uproszczony
                    po wprowadzeniu podatku liniowego. Bardzo mnie tym zdziwił, bo prowadząc wtedy
                    jeszcze działalność usługową, z comiesięcznej autopsji znałem wszelkie tajniki
                    PITu, m. innymi fakt, że liczba progów podatkowych w żaden sposób nie wpływa na
                    objętość PITu. Należną zaliczkę podatkową oblicza się bowiem z boku na jakim
                    świstku i dopiero ostateczną kwotę wpisuje do stosownej rubryki PITu!
                    Pomyślałem wtedy, że pewnie za pana Profesora PITy wypełniała żona albo ktoś
                    inny i stąd tych oczywistych prawideł nie znał.
                    Zademonstrowane zmniejszenie objętości PITu zapewne wynikało z postulowanej
                    wtedy likwidacji wszelkich ulg, odliczeń itd., co stanowiło iunctim z
                    wprowadzeniem "liniowca".
                    Ale kto mu bronił likwidacji przywilejów garstki wybrańców (dopłaty na prywatne
                    leczenie i szkoły, szaleństwo darowizn, przyrządy naukowe itp.), bez względu na
                    wprowadzenie lub nie, podatku liniowego?
                    • trevik Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... 26.06.04, 15:37
                      Jeszcze pozwole sobie odpisac...

                      Kruszyc kopii faktycznie nie ma o co, chocby z prostego powodu, ze nie ma
                      jedynej slusznej ideologii a prawdziwych socjalistow (nie politykow, ale ludzi)
                      i liberalow roznia fundamentalnie inne spojrzenia na swiat. To jest problem nie
                      do przeskoczenia.

                      Wszyscy widza inaczej sytuacje: jedni stawiaja na rozwoj, prace i innowacyjnosc,
                      ktore w dluzszej perspektywie przyniosa dobrobyt, inni uwazaja, ze redystrybucja
                      dobr i interwencjonizm panstwa w gospodarce przyniosa dobrobyt.

                      Polityka socjalistow ma udowodniona tylko jedna slabosc: w dluzszej perspektywie
                      powoduje oslabienie gospodarki, bo czlowiek jest jaki jest: przede wszystkim
                      leniwy i musi miec odpowiednie cisnienie, aby dobrze pracowal na swoje pieniadze
                      - nawet gdy na starcie ma inny system wartosci to z biegiem czasu i pokolen sie
                      degeneruje.

                      Nie twierdze, ze wszyscy poszkodowani przez bardziej surowe warunki kapitalizmu
                      to leniwce, ale wiem, ze w socjalizmie tez poszkodowanych nie brakuje - ludzi,
                      ktorzy stali sie bankrutami, bo w koncu panstwo doprowadzilo ich do upadku, albo
                      klepia solidarnie nedze, bo ktos im odciaga z wyplaty na "sprawiedliwosc
                      spoleczna" - to sa miliony w jednym i drugim wypadku.

                      Najczesciej sa to eksporterzy (wlasciciele i pracownicy, ale tez wszyscy
                      konkurujacy z eksporterami z innych krajow, gdzie sa inne reguly gry i inne
                      koszty), ktorzy konkuruja z calym swiatem i musza oprocz zadowolenia zalogi
                      utrzymac sie, czasem maja dlugi na dzialalnosc a przez "wymuszanie" dobrobytu
                      dla wszystkich pozostalych, zwlaszcza w stanie, gdy nie ma pieniedzy w panstwie
                      powoduja ich krzywde.

                      Krzywde obrotnych i pracowitych ludzi, ktorych zupa kuronia i przytulek gdy beda
                      bankrutami nie satysfakcjonuje. Ci, ktorzy mieli dzialalnosc w swoim reku to nie
                      tylko multi-milionerzy, ale takze male firmy, zmuszone do konkurencji, czasem i
                      widac ich na dworcach, bo postawili na biznes i zostali bankrutami w jednych
                      spodenkach.

                      Ale zwroc uwage wlasnie na hipokryzje rzadzacych i traktowanie spraw podatkow w
                      panstwie. PIT jest mocno progresywny a ZUS (ktory jest bardziej podatkiem na
                      obecnych emerytow niz ubezpieczeniem na starosc) mocno regresywny. Taki sposob
                      stawiania sprawy jest przekomiczny.

                      Czlowiek, ktory zarabia grosze moze nie placi duzych podatkow, ale ZUS go zjada.
                      Czlowiek, ktory zarabia miliony placi wieksze podatki, ale bardzo niewielki ZUS
                      !!! Gdyby policzyc podatki w Polsce (PIT + ZUS razem, bo jako spadek po
                      komunizmie tak warto to liczyc) to nie jestem pewien, czy podatki w polsce sa
                      tylko progresywne!!

                      Ja to widze tak: do pewnego pulapu dochodow jest progresja a pozniej jest
                      regresja i moge to udowodnic ze stawek bez problemu.

                      Szczegolnie wysoka regresja jest dla bardzo dobrze zarabiajacych i nikomu to nie
                      przeszkadza i zaden polityk o tym nie mowi a akurat tak sie sklada, ze
                      najwiekszy wplyw na rozwoj w przypadku niskich podatkow osobistych nie maja
                      akurat najlepiej zarabiajacy, ale wlasnie srednio zarabiajacy - np. zawodowy
                      menager, prawnik (notariusz), czy inny wysokozarabiajacy zatrudniony pracownik
                      moze teoretycznie otworzyc firme ze swoich oszczednosci i stworzyc jakies
                      miejsca pracy, ale znacznie wieksza szansa na to jest (w statystykach to widac),
                      ze zrobi to ktos, kto zarabial juz w miare przyzwoicie, odlozyl na start a jako,
                      ze firma nie zapewniala mu satysfakcjonujacego dochodu i mial ambicje zalozyl
                      wlasna firme, rozwijal ja, przyjal ludzi itd.

                      To jest ta roznica. I chore jest to, ze progi podatkow zawieraja "garb" - silna
                      progresje do okolo 50tys/rocznie dochodu brutto (ograniczona glownie przez
                      skladki ZUS) i regresje powyzej.

                      A tak swoja droga, to PIT prof. Balcerowiczowi faktycznie moze wypelniac zona:
                      pamietam, jak kiedys na jedno pytanie dziennikarki, jak sobie radzi w domu, co
                      odlicza i jak inwestuje odpowiedzial: "budzetem domowym zajmuje sie moja zona".

                      > Ale kto mu bronił likwidacji przywilejów garstki wybrańców (dopłaty na prywatne
                      > leczenie i szkoły, szaleństwo darowizn, przyrządy naukowe itp.), bez względu na
                      > wprowadzenie lub nie, podatku liniowego?

                      To nie sa przywileje garstki wybranych, wbrew temu, co sadzisz. To jest pewna
                      grupa ludzi w panstwie (bardzo mala i wbrew pozorom niebogata klasa srednia),
                      ktora juz i tak czuje sie rznieta na kazdym kroku. I choc zewszad slychac glosy,
                      ze panstwo jest bardzo nie w porzadku, bo nie chce doplacic tym albo owym to
                      faktycznie wieksze prawo moralne do oburzenia maja Ci, ktorzy twierdza, ze
                      pomimo, ze panstwo im nic nie daje to jeszcze chce im wszystko pozabierac.

                      Ta grupa wlasnie bylaby najbardziej sklonna przehandlowac zwolnienia w PIT
                      (ktorych juz i tak prawie nie ma, nawet na ksiazki zawodowe, co jest skandalem
                      !!) za podatek liniowy - najbogatsi to grupa zupelnie inna pod katem profilu.
                      W panstwie nie ma dwoch grup: bogaci i biedni. Sa co najmniej 3 (nie liczac
                      wladzy i administracji) bogaci, biedni oraz Ci, ktorzy nie sa ani tak bogaci,
                      zeby nie bac sie o swoja przyszlosc ani tak biedni, ze nie maja za co dzieciom
                      kupic ksiazek a sa ambitni i inwestuja w swoja przyszlosc i ciezko pracuja.
                      Wydaje mi sie czasem, ze Polsce o klasie sredniej nie mysli prawie nikt.

                      Redukcja kosztow dla Panstwa z liniowym bylaby znaczna (mniejsze problemy z
                      weryfikacja slusznosci ulg i od razu mogloby ujawnic czesc szarej strefy, ktora
                      jedzie na naduzywaniu ulg i ukladach w Urzedach i Izbach Skarbowych), do tego
                      przestaloby sie oplacac takie ukrywanie dochodow jak w tej chwili.

                      Oczywiscie ZUS powinien byc w takiej sytuacji jeszcze rozbity (w bardziej niz
                      jest teraz slusznym stopniu) na czesci: podatek na emerytow oraz ubezpieczenie
                      emerytalne i rentowe i fundusze emerytalne + wyliczenie finansowania przywilejow
                      branzowych i doplata z budzetu tylko na te przywileje. I finanse panstwa moglyby
                      byc bardziej przejrzyste: wiadomo byloby, ile kosztuje armia, policja, jak
                      trzeba manipulowac z emeryturami, ubezpieczeniami itd. a przy okazji miec
                      argumenty do obrony systemu i zaczac z porzadnym czystym kontem w finansach.

                      Ale wiem, ze w tej chwili wiele z tego balaganu mozna usunac innymi metodami,
                      nie powodujacymi takich napiec spolecznych i choc nie bedzie to wprost tak
                      korzystne jak podatek liniowy (co nie znaczy, ze ten podatek jest
                      super-korzystny), to i tak warto to zrobic, bo nie powoduje takiego kwasu w
                      Panstwie a jest jeszcze wiele innych wazniejszych spraw do naprawienia - o wiele
                      wazniejszych i rowniez wplywajach na rozwoj, chocby wolnosc gospodarcza oraz
                      prawo, ktore w panstwach liberalnych sa nawet wazniejsze niz podatki.
            • Gość: Miso Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:35
              nie przekrecaj slow Bacerowicza - jemu chodzilu to o to, ze pienadze maja isc
              do tych, co faktycznie pracuja, a nie do nierobow i wtedy bezrobocie faktycznie
              bardzo szybko by nam zmalalo, ale po co pracowac, jak mozna troche zainwestowac
              (w lapowke) i jakis zyc sobie z renty
              • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Słusznie, weryfikacja lipnych rent no i ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.06.04, 17:15
                No dobrze, ale co w przytoczonym in extenso zdaniu prof. Balcerowicza,
                zawierającym zaledwie 7 słów, można przekręcić? Chciał coś innego powiedzieć,
                niż powiedział?
                A już na marginesie: nauczyciele, przedszkolanki, bibliotekarki, lekarze i
                pielęgniarki - to są właśnie ci źle pracujący?
                W tym miejscu odsyłam do artykułu; "Demokratyczne państwo prawne?" w
                www.prawica.net, dział "Prawo".
          • Gość: skwarek Nowi, bohaterscy obrońcy ludu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 23:03
            to jest tak żenujące, że pozwolicie Państwo iż nic nie napiszę...
          • Gość: marek Re: Kolega chyba nietutuejszy... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 08:54
            Problem w tym, że ci, co sobie renty zxałatwili będą je mieć nadal ( najwyzej
            zapłacą drugi raz).Ale żeby oni mogli mieć, komuś trzeba zabrać. Komu? Tym
            chorym. Do czasu uzdrowienia chorego systemu orzekania (jednoosobowo- orzecznik)
            każda weryfikacja będzie uderzała w ludzi uczciwych i naprawdę choryc. Bęzie
            przy okazji nabijała kasę nieuczciwym lekarzom. Taka nowa maszynka do robienia
            pieniędzy. Niedawno w jednej z gazet pisano, jak to orzecznik odebrał rente
            choremu psychicznie i _ubezwłasnowolnionemu_ człowiekowi.
      • Gość: to ja bardzo wielu, zwlaszcza grupy III. Mam takiego IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.06.04, 02:16
        palanta w rodzinie. Moim zdaniem nalezy zweryfikowac wszystkie renty inwalidzkie.
        • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: bardzo wielu, zwlaszcza grupy III. Mam takieg IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.06.04, 18:05
          Na marginesie: nie ma już czegoś takiego jak III gr. KIZ, jest "lekki stopień
          niepełnosprawności", czy tak jakoś. Ale weryfikacja wszystkich rent byłaby
          kosztowna, chyba wystarczyłaby weryfikacja wszystkich młodych i na oko zupełnie
          zdrowych rencistów!
      • Gość: Enio Re: Polscy obywatele... IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 13:01
        Znam sporo zdrowych i cwanych osób które mają renty chorobowe "załatwione"
        choćby były I sekretarz z Łodzi Pęczak.Zadziwia mnie w związku z tym rezygnacja
        z weryfikacji nieuczciwie zdobytych rent.UWAŻAM ZE ONE IM SIĘ PO PROSTU NIE
        NALEŻĄ.Natomiast krzywdząco potraktowano za pomocą zresztą Donalda i spółki z
        platformy osób które mają po 30 i więcej lat pracy i po 50 lat,odbierając
        świadczenia przedemerytalne.Widać cwaniaków i oszustów u nas bardziej się ceni
        niż uciwie pracujących durniów którzy niestety nie mają szans na znalezienie
        pracy.Oni się od pracy nie uchylają,oni jej nie znajdą.
        Pozdrowienia dla Donalda i Marii.
        • trevik Re: Polscy obywatele... 26.06.04, 14:19
          > Natomiast krzywdząco potraktowano za pomocą zresztą Donalda i spółki z
          > platformy osób które mają po 30 i więcej lat pracy i po 50 lat,odbierając
          > świadczenia przedemerytalne.Widać cwaniaków i oszustów u nas bardziej się ceni

          Po pierwsze jedna patologia nie moze usprawiedliwiac drugiej patologii, bo nie
          bedzie dalo sie nigdy usprawnic panstwa a cenienie jednych nad drugimi nie ma
          nic do rzeczy.

          Uwazasz, ze system swiadczen przedemerytalnych w Polsce to jest to?
          To nie jest to - jesli sa dawane swiadczenia przedemerytalne z ZUS, to
          odpowiednio musi zostac zmniejszona stawka emerytury w przyszlosci, bez tego nie
          jest to fair. Ale nikt nie chce, aby to zostalo potraktowane jako wczesniejsze
          rozpoczecie wyplacania emerytury, ktora przez caly okres wyplacania musialaby
          zostac _bardzo_ niska bez wzgledu na lata pracy - ludzie chca to w postaci
          socjalu. Powod jest prozaiczny: jesli srednia wieku (zwlaszcza kobiet) wynosi
          juz prawie 80 lat a przechodza na emeryture w wieku 50 lat, to maja przed soba
          30 lat zycia a 30 lat pracowaly. W zwiazku z tym wysokosc emerytury musi byc
          mniejsza niz wysokosc skladki ZUS, ktora placily (chocby dlatego, ze w skladce
          ZUS jest jeszcze ubezpieczenie rentowe i te trzeba odtracic).
          To jest chyba logiczne, czy jest moze cos nielogicznego w tym?

          > niż uciwie pracujących durniów którzy niestety nie mają szans na znalezienie
          > pracy.Oni się od pracy nie uchylają,oni jej nie znajdą.

          Bezrobociem zawsze mniej lub bardziej tlumaczylo sie wszelaki socjalizm - bo
          bezrobocie to zjawisko, ktore zawsze istnieje. Wspolczuje tym ludziom, ale nie
          kazdemu tak samo...

          Wiem, ze nie wolno zostawic ludzi na lodzie tak, aby nie mieli z czego zyc, ale
          sorry: jesli Ci ludzie posiadaja jeszcze majatek (czasem wcale nie maly) to nie
          maja _zadnego moralnego prawa_ zadac, aby w imie wlasnego utrzymania oblupiac
          podatkami ludzi, ktorzy czesto nie maja nic, sa mlodzi i maja problem sie czegos
          wlasna praca dorobic bo placa wysokie podatki i skladki na ZUS a bezrobocie z
          powodu wysokich kosztow pracy wrecz szaleje.

          To jest system niemiecki: jesli chcesz wyladowac na socjalu (a zasilki
          przedemerytalne sa traktowane jak socjal w postaci czytej) to najpierw zanim
          zaczniesz dostawac zasilki musisz udowodnic, ze nie masz majatku i pieniedzy:
          sprzedac samochod, mieszkanie (mozesz potem inne tanie wynajmowac, oczywiscie
          tylko oficjalnie, za to zaplaca), miec puste konto itd. Nie da rady inaczej.

          W Polsce o taki system nikt sie nie upomina, bo wywolaloby to prawdziwa burze.
          Innaczej jest tez troche z zasilkiem dla bezrobotnych miedzy tymi panstwami:
          w Niemczech nie jest traktowany jako typowy socjal a jako wyplata z
          ubezpieczenia, ktore jest obowiazkowe dla pracujacych.
          Ta wyplata nalezy sie tylko przez okreslony czas i jako procent dochodu brutto w
          ostatnim roku, bo od dochodu brutto byly placone skladki na to ubezpieczenie.

          Jesli juz nawet w Polsce ktos chce urzadzac socjalizm, to niech wie, ze w
          zachodniej europie (poza moze skandynawia) systemy socjalne maja spore
          obostrzenia i przewaznie tycza sie tylko ludzi ktorzy mogliby zyc znacznie gorzej.
      • Gość: PRO PUBLICO BONO. BOROWSKI KUREK NA DACHU - WIELKOJADRZASCI IP: *.sympatico.ca 26.06.04, 20:52
        BOROWSKI tam gdzie sie pusci baka to on sie odwroci. Totalny upadak to kwestia
        najblizszego czasu. Borowski sie zblaznil. Zabiegi reanimacyjne nie sa dobre w
        parlamencie. Bedziemy mu pamietac.
    • Gość: Lutek Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 25.06.04, 23:36
      A dziura budżetowa sobie rośnie, rośnie, rośnie...
      A panowie politycy sobie ględzą, ględzą, ględzą i dbają tylko o swój wizerunek
      Aż wreszie wszystko pieprznie, przyjdzie walec, i zaczniemy wszystko od nowa.
      Ale ja już nie będę znowu zaczynał - jestem za stary i mam do w d...
    • Gość: zib Re: Pozycja Jerzego Hausnera -gdzie "STABILIZACJA" IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 25.06.04, 23:36
      Ciekawe co na to zwolennicy użycia belki jako stabilizatora Polski,przecież
      przedtem za gwarancję "stabilizacji" służył im Plan HAusnera.To teraz który
      jest dla Was ważniejszy,a co za gwarant będzie w/g Was za miesiąc.
    • Gość: mikołaj hausner czy możesz skończyć - leszek też długo nie IP: 80.51.83.* 25.06.04, 23:48
      mógł ale jak skończył to jest trochę spokoju
    • Gość: js zgniłe owoce wzrostu IP: *.icpnet.pl 26.06.04, 00:51
      ale bzdura z tym dzieleniem "owoców wzrostu gospodarczego"... to przcież w dużej
      mierze "zasługa" kiepskiej sytuacji budżetowej i wysokich deficytów budżetowych,
      które przecież są wydawane i przyczyniają się do wzrostu... a dług publiczny
      śmiga aż (nie)miło.
      a Hausner to zna się na ekonomii... no ho ho... abstrahujac od jego planu
      (niegłupiego, ale niegłębokiego) jakoś nie zabłysnął wiedzą makroekonomiczną -
      ot taki urzędas z PZPRowskim rodowodem...
      a jego publikacje naukowe zna ktoś... spuśćmy zasłonę milczenia...
    • Gość: Fafik Ja do niego nic nie mam IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 26.06.04, 01:57
      ale powinien odejść, tak jak Balcerowicz!
      • Gość: mamtowdupie Hausner nie pasuje do lewicy ani do populistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 02:33
        Belka tu też nie pasuje. Bo czasy są takie, że trzeba przyoszczędzić na
        wydatkach nieproduktywnych, żeby było z czego zainwestować. Każdy ekonomista to
        wie i rozumie, ale politycy domagają się głupot, byle tylko przypodobać się
        głupiemu elektoratowi - bo głos rozumnego obywatela i głos matoła liczą się w
        demokracji po równo za sztukę. A, że głupich więcej - to głupota rządzi! A ci
        mądrzy - muszą odejść, a najlepiej - wyemigrować, zeby nie psuć samopoczucia
        durnym ciemniakom.
    • Gość: gosc zdziwiony Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 26.06.04, 04:27
      Nie przypuszczalem ze doczekam takiej wolty, wychodzi na to ze Don Milerone to
      goracy patryiota majacy na wzgledzie losy ukochanej ojczyzny, a z za geby Belki
      wyziera gebulka ojca calego narodu kwacha milosciwego. Pieprzcie Polske panowie
      aby sld/sdpl mialo sie jak najlepiej.
    • Gość: tata Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:55
      belka obiecałby wszystko nawet sprzedanie swojej matki byle tylko utrzymać ten
      skorumpowany i złodziejski sejm i swój rząd.on ma chyba manię władzy.
      • Gość: Andrzej Zabielski Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.client.comcast.net 26.06.04, 11:45
        A ja slyszalem ze M.Belka jest pochodzenia Zydowskiego dlatego Kwasniewski go
        popiera.Prosze odpiszcie czy to jest prawda
        • Gość: steel Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.a.jawnet.pl 26.06.04, 12:14
          A ty myślisz że kto w naszej ojczyznie żadzi????? Odpowiedz brzmi żydzi i
          komunisci, którzy rozkradli isprzedali nasz kraj.
          • trevik Propozycja dla Izraela i diaspory 26.06.04, 14:51
            Niniejszym proponuje, aby srodowiska diasporowe oraz Izrael zastanowily sie
            powaznie w imie pojednania zydowsko-izraelsko-polskiego nad definicja bycia zydem.

            Do punktow definicji Zyda jako:
            - czlowieka, ktorego matka jest zydowka
            - wyznawcy judaizmu

            powinny dolaczyc jeszcze
            - czlowieka, ktory zajmuje wyzsze stanowisko w RP

            Ten ostatni punkt bylby postulowany przez polskie srodowiska prawicowe, na
            zasadzie "intuicyjnej" podobnie jak tzw. "wiedza" wielu tzw. "prawdziwych polakow".

            W sumie diaspora i Izrael nie mialyby sie czego wstydzic biorac pod uwage
            stanowiska tych ludzi (choc ich poziomem moze bardziej, ale powinny uszanowac
            polska tradycji prymatu stanowiska w panstwie nad intelektem) i przez to
            osmielam sie twierdzic, ze moja propozycja dla nich jest warta powaznego
            potraktowania.
        • Gość: Rozenkranz Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 19:32
          Wiele lat temu sikalem w publicznym WC obok jednego z tej trojki. Nie mial
          napletka i dziwnie wygladal jego przyrzad. Ale nie byl obrzezany i nie
          przezywajcie ich Zydami !!!!
    • Gość: Doktor finansow Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: 145.48.178.* 26.06.04, 12:14
      Biorac pod uwage fakt,iz plan Hausnera nie wiazal sie z przesadnym zaciskaniem
      pasa(byl powszechnie krytykowany przez opozycje oraz wszystkich uzywajacych
      rozumu i swej wiedzy ekonomistow za zbyt lagodny), jego dalsze "rozwodnienie"
      moze okazac sie zgubne dla Polski.Rzad,zaslepiony optymistycznymi danymi o
      wzroscie gosp. doszedl do wniosku,ze reforma finansow publicznych moze
      poczekac.Nie moze! Belka,ktorego uwazalem dotad za dobrego ekonomiste,sprzedaje
      swoje przekonania(liberalne przeciez) za pare glosow i dezawuuje najbardziej
      kompetentnego czlowieka w swoim gabinecie. Hausner,nie daj sie!
      • wasniewski Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie 26.06.04, 17:57
        Po pierwsze o jakim wzroście gospodarczym się mówi. W I kw osiągnięto wzrost
        PKB w stosunku do I kw ubiegłego roku 6,9%, ale w stosunku do poprzedniego
        kwartału nastąpił spadek o około 10% (do sprawdzenia na stronie GUS, PKB w
        cenach bieżących). Mówi się o spadku bezrobocia niestety nikt nie mówi o spadku
        zatrudnienia styczeń – maj w stosunku do ubiegłego roku o 1,3%. Do tego
        dochodzi deficyt budżetu przekraczający 50 % PKB.
        To wszystko na podstawie obliczeń GUS-u. Na moje wątpliwości co do obliczenia
        PKB w 2003r (różnica około 36 mld zł) uzyskałem od GUS-u wyjaśnienie „W
        rachunkach narodowych saldo wymiany produktów obejmuje pełne obroty towarowe
        (zarówno rejestrowane w dokumentach SAD jak też nierejestrowe) oraz obroty z
        tytułu świadczonych usług np. transportowych, ubezpieczeniowych,
        telekomunikacyjnych.”
        Na moje powtórne zapytanie z wątpliwościami jako że obroty niesklasyfikowane są
        już ujęte w „popycie krajowym” (PKB liczone od strony popytowej), a wymienione
        usługi transportowe i ubezpieczeniowe są ujęte w SAD w cenach towarów, ponadto
        nie spotkałem się nigdzie gdzie te niebagatelne wielkości byłyby publikowane
        nie otrzymałem do dzisiaj odpowiedzi. (e-mail z 15.04.2004).
        Nie mam wątpliwości, że niesłusznie przyznane renty powinny być cofnięte. Tylko
        jak dotychczas to kontroluje się te najniższe renty, a zapomina o tych
        wysokich. Komisje skutecznie uwikłane są w sprawdzanie olbrzymiej ilość niskich
        rent połączone z odwołaniami, na sprawdzenie tych wysokich przyznanych w
        decydującej mierze przez łapówki brakuje zawsze czasu. Za przyznanie renty do
        500 zł nikt nie da łapówki, bo zwyczajnie go na to nie stać.
        Kto obliczył ile państwo wydaje na ukryte dotacje dla przedsiębiorców w słynnym
        pakiecie ustaw o zatrudnieniu górników, absolwentów, bezrobotnych,
        wolontariuszy, które przy okazji łamią konstytucyjne prawa o równym dostępie do
        pracy i w skuteczny sposób zlikwidowały pojęcie płacy minimalnej. Nie stworzyły
        one globalnie ani jednego miejsca pracy, a skutecznie zmniejszyły popyt na
        rynku krajowym, co rykoszetem uderzyło w pazernych przedsiębiorców zmniejszając
        ich produkcję.

    • Gość: stachu44 Pozycja Hausnera slabnie - bo tak chce Agora! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 19:37
      I jak znamy zycie tak bedzie.
    • Gość: Jagoda Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 27.06.04, 12:28
      Az zal, ze pozycja P. Hausnera slabnie. Moglby przeciez zastosowac przyjety
      przez siebie wskaznik obnizki rent rodzinnych o 42% zastosowac dla calej strefy
      budzetowej i problem dziury budzetowej przestalby istniec. Sieroty sie bardzo
      ciesza z proponowanej obnizki swoich rent po zmarlych rodzicach. Mysle, ze
      podobna bylaby reakcja wszystkich pracownikow strefy budzetowej.
      Trzymam kciuki, aby P. Hausner wprowadzil obnizke plac o 42% dla calej budzetowki.
    • Gość: Depi "SLD, która zawsze uważała plan Hausnera za... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 12:50
      ... antylewicowy, może dobry dla Polski, ale na pewno szkodzący interesom SLD"

      Nic dodać, nic ująć. Lewicowość jest zawsze dobra tylko dla lewicowców.

      Lewaki do Chin.
    • Gość: IZYDOR Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.chello.pl 27.06.04, 17:59
      Koncepcja Milera i Husnera, azeby dogodzic bogatym o odebrac biedakom w imię
      celow wyższych, skonczyła sie fiaskiem, teoria, zę lewica może rozwiazać
      sprzeczne interesy bogatych i biednych legła w gruzach nietylko w Polsce ale i
      Anglii i Niemczech. Biednych jest i będzie jeszcze dlugo wiecej niz bogatych, i
      mimo, ze bogaci maja w swoich rękach media i mogą organizować niewybredną
      polityke ośmieszania lewicy to powinni wiedzieć, że zamiast ucywilizowanej jako
      tako lewicy, pobudzą do oporu gorszych i bardziej zajadłych od Lepera .
      Artukuly ktore chca rozgrywac dramat Hausnera,są dowodem mizerii umyslowej jej
      autorów.Nie chodzi dziś o wiecej czy mniej planu Hausnera, dzis gra idzie czy
      nie dojdzie do buntu zawiedzionych.
      • Gość: Jozek Re: Pozycja Jerzego Hausnera w rządzie słabnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 19:00
        Nie zapominaj Izydor, ze tow. Jerzy Hausner byl sekretarzem Komitetu
        Krakowskiego PZPR do momentu jego zapadlosci i grywal na I skrzypcach odnowy
        komuny. Potem obrocil sie przeciw klasie biednych, bo wytrawny zeglarz wie, jak
        sie ustawic do wiatru. Powinien szybko wrocic na krakowska AE, zeby swoje
        przewrotnosci tlumaczyc studentom i pokazac wlasna linie dojscia do majatku.
        Wrocic bedzie mu latwo, bo rektorem jest tow. I sekretarz KD PZPR Srodmiescie,
        kumpel od tworzenia "hausnerowskiego planu" i nie tylko.
    • wolfgang87 Niech zyje Hausner :))) 27.06.04, 21:06
      Naprawdę...Już teraz widać że słusznie warto było być przeciw rządowi Belki. To
      miała być maksymalna atrapa i tylko atrapa. Jeśli plan Hausnera nie będzie
      realizowany w pełnym wymiarze(a pamiętamy że i tak PO krytykowała go za pewien
      minimalizm i niedoskonałość) to o jakiej reformie finansów będzie mowa ???? O
      żadnej !!!
      Mam nadzieję że media będą to nagłasniać. Bo SLD ma szanse zdobyć trochę
      elektoratu realizując ten plan a nie zeniechając go !!!! Jeśli Hausner nie
      dopnie swego to naprawdę życzę dla całej tej lewicy umaczanej w rząd Belki
      politycznej śmierci przynajmniej na 4 lata. A sam Belka okaże się żałosnym
      typkiem...A szkoda, wspaniały koleś, ale jednak polityk i to jest
      przykre...Żaden rząd fachowców tu nie powstał...Sami politycy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja