Jedyne osobiste skojarzenie, za to

02.08.12, 18:10

bolesne i mocne.

Miałem macochę, uczestniczkę Powstania. Kiedy przerywała opowieści o walkach, własowcach i innych potwornościach, nieodmiennie zabierała się do bicia mnie i moich braci. Za byle co. Jakby przypominała sobie o zaniedbanym obowiązku.

Biła czym popadło. Dziwnie przy tym sapała. Miewała nieprzytomne oczy.

Bałem się.
    • wikul Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 18:15
      cepekolodziej napisał:

      >
      > bolesne i mocne.
      >
      > Miałem macochę, uczestniczkę Powstania. Kiedy przerywała opowieści o walkach, w
      > łasowcach i innych potwornościach, nieodmiennie zabierała się do bicia mnie i m
      > oich braci. Za byle co. Jakby przypominała sobie o zaniedbanym obowiązku.
      >
      > Biła czym popadło. Dziwnie przy tym sapała. Miewała nieprzytomne oczy.
      >
      > Bałem się.
      >

      Nie mogliście powstać przeciwko niej?
      • cepekolodziej Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 18:56
        wikul napisał:


        > Nie mogliście powstać przeciwko niej?


        Nie przyszło nam na myśl. No i nie było dyrektyw, asni z Londynu ani z Moskwy.
    • wikul Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 21:19
      cepekolodziej napisał:

      > bolesne i mocne.
      >
      > Miałem macochę, uczestniczkę Powstania. Kiedy przerywała opowieści o walkach, w
      > łasowcach i innych potwornościach, nieodmiennie zabierała się do bicia mnie i m
      > oich braci. Za byle co. Jakby przypominała sobie o zaniedbanym obowiązku.
      >
      > Biła czym popadło. Dziwnie przy tym sapała. Miewała nieprzytomne oczy.
      >
      > Bałem się.


      A ja miałem do czynienia z drugą żoną dziadka (pierwsza zginęła w Powstaniu) . Jak nazwać coś takiego, babocha? Bała się mnie bić ale dziadka napuszczała nieustanie. Raz jej się udało skutecznie. Nie zobaczyła u mnie łez, chociaż pewnie bardzo chciała.
    • dachs Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 22:11
      cepekolodziej napisał:

      >
      > bolesne i mocne.
      >
      > Miałem macochę, uczestniczkę Powstania. Kiedy przerywała opowieści o walkach, w
      > łasowcach i innych potwornościach, nieodmiennie zabierała się do bicia mnie i m
      > oich braci. Za byle co. Jakby przypominała sobie o zaniedbanym obowiązku.
      >
      > Biła czym popadło. Dziwnie przy tym sapała. Miewała nieprzytomne oczy.


      Może Ty świński blondyn jesteś.
      • cepekolodziej Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 22:13
        dachs napisał:

        > Może Ty świński blondyn jesteś.

        Nie. Jeśli już, to mogłem przypominać zasmarkanego Kałmuka od Dirlewangera/
        • dachs Re: Jedyne osobiste skojarzenie, za to 02.08.12, 22:23
          cepekolodziej napisał:

          > Nie. Jeśli już, to mogłem przypominać zasmarkanego Kałmuka od Dirlewangera/

          No tak. To co biedna kobieta miała robić?
    • cepekolodziej Korelacyjne przypuszczenia 03.08.12, 10:08

      a) uczestnictwo w zabijaniu (aktywne czy pasywne) wyzwala w ludziach utajoną skłonność do stosowania przemocy

      b) uczestnictwo w zabijaniu (aktywne czy pasywne) wyzwala w ludziach utajonego pie...a

      c) uczestnictwo w zabijaniu (aktywne czy pasywne) wyzwala w ludziach i a) i b)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja