Ziemkiewicz napisal madrze

03.08.12, 21:20
Chyba wiekszosc z nas sie z tym zgodzi.

www.rp.pl/artykul/776919,921948-Nie-ten-sierpien.html?p=1
"Bić się, żeby wygrywać

Największym problemem polskiej psychiki jest, że zadając sobie odwieczne pytanie „bić się czy nie bić?", w istocie pyta Polak samego siebie: „być męczennikiem beznadziejnej sprawy czy świnią?". Jakoś nie przychodzi mu na myśl odpowiedź najprostsza: bić się tak, żeby wygrywać. Swoją politykę pamięci powinniśmy więc kształtować nie tak, aby dostarczać sobie dziś największych emocji i wzruszeń, ale w taki sposób, aby tym fatalnym umysłowym nawykiem nie obciążyć kolejnych pokoleń."

Tylko, majac racje, ze wazne jest zeby sie bic aby wygrac, ucieka od odpowiedzi na wczesniejsze pytanie, ktore jednak jest wazne.
    • dachs Istotnie 03.08.12, 21:33
      może mu to wejdzie w nawyk. Oby, bo ma dobre pióro.
      Niejasne jest dla mnie tylko, co uważasz za "wczesniejsze pytanie, ktore jednak jest wazne."
      • manny-jestem Re: Istotnie 03.08.12, 21:34
        "być męczennikiem beznadziejnej sprawy czy świnią?".
        • dachs Re: Istotnie 03.08.12, 22:43
          manny-jestem napisał:

          > "być męczennikiem beznadziejnej sprawy czy świnią?".

          Tak myślałem, że o to Ci chodzi. Pytanie bardzo ważne i typowo polskie.
          Nasi przeciwnicy zdają się takich dylematów nie mieć.
          Gdy sprawa jest beznadziejna, przyczajaja się, zbieraja siły i gdy je zbiorą - wygrywają.
          To jest bezapelacyjne świństwo, gdyż biją wtedy słabszego.
          Polak na to jest zbyt honorowy.
          • andrzejg Re: Istotnie 04.08.12, 04:35
            dachs napisał:

            > Tak myślałem, że o to Ci chodzi. Pytanie bardzo ważne i typowo polskie.
            > Nasi przeciwnicy zdają się takich dylematów nie mieć.
            > Gdy sprawa jest beznadziejna, przyczajaja się, zbieraja siły i gdy je zbiorą -
            > wygrywają.
            > To jest bezapelacyjne świństwo, gdyż biją wtedy słabszego.
            > Polak na to jest zbyt honorowy.

            Jest nie do pomyslenia , aby odstąpic od pojedynku honorowego , choćby z o wiele silniejszym rywalem, aby potem niespodziewanie walnąc go zza winkla pałą. Przy błachych okazjach ,typu szkolne nawalanki ,to jeszcze przejdzie, ale nie powinno być skrupułów gdy chodzi o życie ...
            Tylko jak przeskoczyć wpojone od dzieciństwa zasady?

            Nadzieja w młodych ( w tym w kibolach) ,którzy teraz nawalają nie patrząc na nic.

            A.

            • rycho7 wystarczy nie miec zdolnosci honorowej 04.08.12, 08:11
              andrzejg napisał:

              > Jest nie do pomyslenia , aby odstąpic od pojedynku honorowego

              Pachciarz sie nie pojedynkowal. Pachciarz pozyczal pieniadze. Jak nie przymierzajac banki wspolczesnie. Dlatego trzeba dbac aby sobie kuku nie zrobily.
    • rycho7 stara zasada Wielkiego Stepu 03.08.12, 21:51
      manny-jestem napisał:

      > „być męczennikiem beznadziejnej sprawy czy świnią?"
      ...
      > bić się tak, żeby wygrywać.

      Tysiaclecia potwierdzily slusznosc zasady, jak nie mozesz pokonac to sie przylacz. Co znacznie ulatwia zadanie ciosu w plecy. Co doskonale rozumial DzinGisHan.

      > Tylko, majac racje, ze wazne jest zeby sie bic aby wygrac, ucieka od odpowiedzi
      > na wczesniejsze pytanie, ktore jednak jest wazne.

      Wazniejsze bo tajne?
      • pro100 Re: stara zasada Wielkiego Stepu 04.08.12, 05:42
        rycho7 napisał:

        > Tysiaclecia potwierdzily slusznosc zasady, jak nie mozesz pokonac to sie przyla
        > cz. Co znacznie ulatwia zadanie ciosu w plecy.

        bul-szczynukowycz wraz z kancelarią - konradem walenrodem; wybacz rychu ale chyba ci się koncepcia omskła
    • oleg3 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 04.08.12, 09:25
      manny-jestem napisał:

      > odpowiedź najprostsza: bić się tak, żeby wygrywać [Ziemkiewicz]

      No to przeanalizuj w tym duchu Twoje stanowisko wobec PW czy krakowskiej szkoły historycznej.

      Nawet Westerplatte (to już zarzut nie do Ciebie), przykład profesjonalizmu, jest przedstawiane jako bohaterszczyzna ( Czwórkami do nieba szli ...).
      • rycho7 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 04.08.12, 13:29
        oleg3 napisał:

        > Nawet Westerplatte (to już zarzut nie do Ciebie), przykład profesjonalizmu

        Wiec mamy problem wspolnego pojmowania pojecia profesjonalizm. "Zadanie bojowe" czyli to co lezy (lezalo) w sejfie w zalakowanej kopercie zalecalo poddanie sie zdaje sie drugiego dnia. Profesjonalne jest narazanie zycia zolnierzy dla spledoru wlasnego wbrew rozkazom? No to ja moze zdobede sie na honorowe wsadzenie Ci noza w plecy, aby wyprobowac nasza wspolnote semantyczna.
        • oleg3 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 14:00
          rycho7 napisał:

          > Wiec mamy problem wspolnego pojmowania pojecia profesjonalizm.

          To Ty masz problem.
          Obrońcy W. skapitulowali po wyczerpaniu się możliwości walki. To jest moje pojmowanie profesjonalizmu. Twoje sugeruje profesjonalizm kopertowy.
          • rycho7 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 16:48
            oleg3 napisał:

            > rycho7 napisał:
            >
            > > Wiec mamy problem wspolnego pojmowania pojecia profesjonalizm.
            >
            > To Ty masz problem.

            Nie mam problemu. Ze wzgledu na wojskowe tradycje mojej rodziny ja przynajmniej wiem o czym pisze.

            > Obrońcy W. skapitulowali po wyczerpaniu się możliwości walki. To jest moje pojm
            > owanie profesjonalizmu. Twoje sugeruje profesjonalizm kopertowy.

            Poslugujesz sie nieostrym pojeciem "możliwości walki". Z punktu widzenia lancucha dowodzenia i strategii ich obrona musi miec jakis cel. Tym celem bylo umozliwienie przyjscia im z pomoca silom glownym. Uwzgledniajac cel ich "możliwości walki" wyczerpaly sie o godz. 04:45 dnia 1 wrzesnia 1939 roku. Poniewaz nikt o tym w tym momencie nie wiedzial, wiec obowiazywala ich zawartosc koperty. Tak to wlasnie w wojsku skonstruowano na podstawie wielowiekowych doswiadczen. Nawet wspolczesnie przewiduje sie mozliwosc utraty lacznosci, nawet tej kosmicznej.

            Jest rozumkowaniem patrioto-idiotow wyczerpanie do ostatniego trupa. General musi zachowac sily na nastepna wojne. Szczegolnie gdy widzi, ze ta aktualna jest przegrana.

            > To jest moje pojmowanie profesjonalizmu.

            W tym widze tragedie polaczkolandii. Nie jestes osamotniony w tym pojmowaniu. No i dzierzysz tuby propagandowe. No ale nawiazujac do Waszej jedynie slusznej tradycji "im gorzej tym lepiej".
            • oleg3 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 17:22
              rycho7 napisał:
              > Poslugujesz sie nieostrym pojeciem "możliwości walki". Z punktu widzenia lancuc
              > ha dowodzenia i strategii ich obrona musi miec jakis cel. Tym celem bylo umozli
              > wienie przyjscia im z pomoca silom glownym.

              Za wąsko pojmujesz cel. Ten się zmienił. Pierwotny padł, ale pojawił się kolejny: obrona stała się istotnym elementem wojny propagandowej.

              > Jest rozumkowaniem patrioto-idiotow wyczerpanie do ostatniego trupa.
              Straty na W. były w normie. Sprawdź!
              • rycho7 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 17:40
                oleg3 napisał:

                > Za wąsko pojmujesz cel. Ten się zmienił. Pierwotny padł, ale pojawił się kolejn
                > y: obrona stała się istotnym elementem wojny propagandowej.

                Mam watpliwosc czy przymus panstwowy zobowiazuje rekrutow do udzialu we froncie ideologicznym.

                Jak to bylo zawzdy z pokropkiem starozakonnych, prawoslawnych i mahometan?

                Celem wojska jest pokonac wroga. Lec z honorem mozna znacznie taniej popelniajac sepuku. Kozik zamiast przykladowo wszystkich zabawek marynarki.

                Morale wojska jest wazne. Ale to nie problem szeregowcow, ktorzy sa wiekszoscia. Jak to religiant mieszasz porzadki.

                > Straty na W. były w normie.

                W normie byly ale to nie ma nic do rzeczy. Byly ponad rozkaz z koperty. Akurat dyskutujemy w czasie sporow o Powstanie Warszawskie. Sporow o poszanowanie dla norm.
                • oleg3 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 17:43
                  rycho7 napisał:

                  > W normie byly ale to nie ma nic do rzeczy.

                  To jest właśnie miarą profesjonalizmu.
                  • rycho7 Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 17:58
                    oleg3 napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > W normie byly ale to nie ma nic do rzeczy.
                    >
                    > To jest właśnie miarą profesjonalizmu.

                    Zastepca dowodcy wyszedl poza swoje kompetencje zbrojnie przejmujac dowodztwo i przedluzajac walke. Byl lub mial byc za to sadzony po wojnie. To miara profesjonalizmu. Niezaleznie od Waszych porykiwan o komuszej nieslusznosci. Moze od sadzenia odstapiono wlasnie ze wzgledu na przydatnosc do komuszej hucpy propagandowej.

                    Od zlobka macie wtresowana podatnosc na emocjonalne manipulacje ideolo. Nieprofesjonalny best brak tegoz samoswiadomosci.
      • manny-jestem Re: Ziemkiewicz napisal madrze 06.08.12, 17:51

        > No to przeanalizuj w tym duchu Twoje stanowisko wobec PW czy krakowskiej szkoły
        > historycznej.=

        Nie widze powodu. Na tamtym watku wytlumaczylem Ci o co mi chodzi.
        >
        > Nawet Westerplatte (to już zarzut nie do Ciebie), przykład profesjonalizmu, jes
        > t przedstawiane jako bohaterszczyzna ( Czwórkami do nieba szli ...).

        Punkt siedzenia okresla punkt widzenia. W sytuacji totalnej kleski przyklad profesjonalnie wypelnionej roboty staje sie bohaterstwem.
    • benek231 Re: Ziemkiewicz w koncu napisal madrze :O) 04.08.12, 19:48
      ale tez nie ma w tym nic odkrywczego. Po prostu Ziemkiewicz nareszcie dochodzi do madrosci ktore inni powtarzaja od wielu lat.
      >
      >
      > Największym problemem polskiej psychiki jest, że zadając sobie odwieczne pytani
      > e „bić się czy nie bić?", w istocie pyta Polak samego siebie: „być
      > męczennikiem beznadziejnej sprawy czy świnią?".
      >
      >
      *Jak zwykle koloryzuje ten Ziemkiewicz, gdyz nie stac go na nic glebszego. A u podstaw wspomnianych podstaw lezy taka ot prawda, ze zbyt duzo w Polsce narwanych i wrzaskliwych kretynow, a za malo rozsadnych ludzi z jajami, ktorzy potrafiliby sie im przeciwstawic.
      • dachs Re: Ziemkiewicz w koncu napisal madrze :O) 04.08.12, 21:20
        benek231 napisał:


        > *Jak zwykle koloryzuje ten Ziemkiewicz, gdyz nie stac go na nic glebszego.

        Czekamy zatem w napięciu na coś głębszego.
        Stać Cię na coś głębszego, niż "jeden głębszy"?
    • cepekolodziej Z boku (coś jakby Milton): 05.08.12, 08:25


      <<Better than serving in Heaven

      Is to reign in Hell.>>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja