Gość: L.D.
IP: *.cryptotech.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.04, 15:38
Regularnie kupuję i czytam G.W., lecz przyznam ze na pierwszej stronie nigdy
jeszcze dotąd nie zauwazylem takiego "bubla" dzienikarskiego i materialu
tendencyjnego opartego na chciejstwie i manipulacji.
Pomijajac zupelnie to kim jest ow milioner J.Kobylański
konstrukcja artykułu ugina się od dosc prymitywnych chwytów socjotechnicznych
i równie dobrze mozna cos bylo takiego wydrukowac 30 lat temu w rezimowej
prasie PRL zamiast Kobylanskiego w wiekszosci miejsc wpisujac Kuroń czy
Michnik.
Zenujące jest to ze artykul Lizuta znalazl sie na pierwszej stronie gazety
ktora liczy sie z faktami i unika retoryki brukowców i politycznej nagonki
peri_como@poczta.onet.pl