dzisiejszy artykul z pierwszej strony p.t. "spons.

IP: *.cryptotech.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:38
Regularnie kupuję i czytam G.W., lecz przyznam ze na pierwszej stronie nigdy
jeszcze dotąd nie zauwazylem takiego "bubla" dzienikarskiego i materialu
tendencyjnego opartego na chciejstwie i manipulacji.

Pomijajac zupelnie to kim jest ow milioner J.Kobylański
konstrukcja artykułu ugina się od dosc prymitywnych chwytów socjotechnicznych
i równie dobrze mozna cos bylo takiego wydrukowac 30 lat temu w rezimowej
prasie PRL zamiast Kobylanskiego w wiekszosci miejsc wpisujac Kuroń czy
Michnik.

Zenujące jest to ze artykul Lizuta znalazl sie na pierwszej stronie gazety
ktora liczy sie z faktami i unika retoryki brukowców i politycznej nagonki

peri_como@poczta.onet.pl
    • gini Re: dzisiejszy artykul z pierwszej strony p.t. "s 28.06.04, 15:50
      Racja, zenujace, zadnych konkretow, jedynie, domysly przypuszczenia.Wyborcza
      zaczyna siegac dna.
    • indris Jedna pomyłka 28.06.04, 15:56
      W prasie PRL-owskiej taki artykuł istotnie mógłby się ukazać. Ale Michnik i
      Kuroń byliby wstawieni na miejsce Rydzyka i Leppera, a nie Kobylańskiego.
    • Gość: L.D. przyklady manipulacji IP: *.cryptotech.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 16:09
      Pan Lizut pisze :
      1.
      "urzednicy imigracyjni zadali mu dwa pytania: czy nalezal ... do organizacji
      nazistowskiej? czy prowadzil kiedykolwiek dzialalnosc antysemicka?"

      otoz manipulcja polega w tym przypadku na tym ze :
      tego typu relacja sugeruje ze owi "urzednicy imigracyjni" mieli jakies
      przypuszczenia/podejrzenia wobec Kobylańskiego,
      natomiast fakty sa takie - ze na takie pytania w ankiecie odpowiada
      kazda osoba wjezdzajaca do USA lub starajaca sie o wize.

      Na tej zasadzie mozna tez napisac : "urzednicy imigracyjni zadali M. Lizutowi
      pytania czy nie wspieral nigdy dzialalnosci terrorystycznej ?"
      bo na pewno jadac do US musial odpowiedziec na takie pytania.

      Prosze Panstwa - dla mnie to nie jest profesjonalne dziennikarstwo .
      ale tendencyjna manipulacja.

      2.
      "a moze byl w obozie kapo albo ma jakas inna czarną przeszlosc - zastanawia
      sie .... bliski wspolpracownik"

      co to w ogole jest za material na artykul ....... taki tekst ,
      zenujace jest wypisywac takie opinie (bez weryfikacji ) na temat
      kogokolwiek kto przeszedl przez oboz .
      To jest obrzydliwe, ohydne, sprzeczne z logiką i przyzwoitoscią.
      Budowanie wokol kogos takiej atmosfery w Ogolnoposlkim Dzienniku, na
      podstawie "zastanowien" bliskiego wspolpracownika zredagowanych
      przez "dziennikarza".

      Jak ta nagonka (mowie o stylistyce bo ciezko w tym artykule znalezc jakies
      fakty i je komenotwac) znalazla sie w profesjonalnej gazecie?????

      "Zastanawiam sie " wzorem "bliskiego wspolpracownika" czy nie jest to jakies
      polityczne zamowienie. wink

      to jest i smieszne i zalosne.

      peri_como@poczta.onet.pl
      • jean-baptiste Michnik przekroczył poziom "NIE" 28.06.04, 16:22
        Urban przynajmniej jakieś papiery zbiera. Są świadkowie, zdjęcia etc.
        Gadzinówka się robi z wyborczej, po prostu gadzinówka.
    • losiu4 Re: dzisiejszy artykul z pierwszej strony p.t. "s 28.06.04, 16:27
      Gość portalu: L.D. napisał(a):

      > Regularnie kupuję i czytam G.W., lecz przyznam ze na pierwszej stronie nigdy
      > jeszcze dotąd nie zauwazylem takiego "bubla" dzienikarskiego i materialu
      > tendencyjnego opartego na chciejstwie i manipulacji.

      no cóż... było zamówienie na Leppera, to sie zrobiło... bo to pierwszy raz...
      uwazni czytelnicy i tsak wiedzieć bedą co i jak... zeby nie było, za Endrju
      specjalnie nie przepadam...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • karlin W ten oto sposób 28.06.04, 16:33
      Gazeta zrobiła Lepperowi i Rydzykowi znakomitą reklamę.

      Także wśród ludzi, którzy za AL i TR specjalnie nie przepadają.

      W swym niezgłębionym geniuszu Adam M. nie mógł tego przecież nie przewidzieć.
      • Gość: holaj WYWIAD Z KOBYLAŃSKIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 16:36
        Z prezesem USOPAŁ Janem Kobylańskim rozmawia Piotr Jakucki
        Nasza Polska, 24.12.2002

        Z Janem Kobylańskim, prezesem Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki
        Łacińskiej (USOPAŁ), rozmawia Piotr Jakucki

        - Panie Prezesie, Polonia, w tym oczywiście i USOPAŁ, za jeden z głównych celów
        swojej działalności przyjęła integrację z Polakami żyjącymi w Kraju. Miałoby
        temu służyć m.in. uczestnictwo w życiu publicznym Kraju, np. stworzenie w
        Senacie RP reprezentacji Polonii z całego świata, doradztwa gospodarczego etc.
        Tymczasem rząd premiera Millera prowadzi zupełnie odrębną politykę, dążąc za
        wszelką cenę do oderwania Polonii od Polski i pozbawienia Wspólnoty Polskiej
        wpływu na działalność Polonii. Jak Pan to skomentuje?

        - Całkowicie popieramy Wspólnotę Polską prof. Andrzeja Stelmachowskiego, jak i
        Senat, który stara się w sposób demokratyczny stworzyć ramy pomocy strukturalnej
        dla światowej Polonii. Przeciwko temu występuje nieustannie MSZ z ministrem
        Cimoszewiczem na czele. Z kolei premier Miller stara się poprzez swoją
        propagandę wejść do Unii Europejskiej za wszelką cenę, na warunkach nie do
        przyjęcia dla Polski. Wiele o tym pisała "Nasza Polska", którą w całej
        rozciągłości popieram. Tak zwana "globalizacja" jest niczym innym jak
        najzwyczajniejszym niszczeniem tożsamości narodowej i podporządkowywaniem się
        światowej monopolistycznej mafii.

        - W tym kontekście nie możemy nie poruszyć sprawy antypolonizmów, tak udanie
        zwalczanych właśnie przez Polonię. W przeciwieństwie do Polaków żyjących na
        Obczyźnie kolejne rządy w Warszawie nie przeciwstawiają się fali oszczerstw
        wychodzących od ugrupowań żydowskich, szczególnie tych amerykańskich, gdzie
        powiela się tezy o "polskich obozach koncentracyjnych", współuczestnictwie w
        holokauście, sprawa m.in. Jedwabnego...

        - Problem ten jest niezwykle złożony. Mówiąc w skrócie: wielokrotnie mające
        miejsce wystąpienia antypolskie, takie jak "Jedwabne" itp., to działalność lobby
        prożydowskiego w Polsce. Wielokrotnie występowaliśmy w obronie wartości
        patriotycznych i katolickich, czego przykładem może być chociażby poparcie przez
        USOPAŁ listu adresowanego do ministra Cimoszewicza, którego autorem jest pan
        Edward Moskal, prezes największej organizacji polonijnej, Kongresu Polonii
        Amerykańskiej. Chcę podkreślić, że w sposób wyjątkowo obłudny i fałszywy
        postępuje "przyjaciel" grup żydowskich, były minister Władysław Bartoszewski,
        który twierdzi, iż będąc więźniem politycznym Oświęcimia w 1941 został z niego
        zwolniony (sic!). Dotyka mnie to, tym bardziej iż sam przeszedłem przez obozy
        koncentracyjne. W Oświęcimiu miałem numer 156 228 i wiem, że jedyną drogą
        wyjścia było krematorium. Nie zwalniano żadnych więźniów politycznych. W ich
        przypadku jedyną możliwością "zwolnienia" było pójście na współpracę z gestapo i
        zostanie agentem.

        - Przypomnijmy, że właśnie za obronę Polski przed atakami i obronę wartości
        patriotycznych i katolickich został Pan odwołany przez Bartoszewskiego, który
        był ministrem spraw zagranicznych w rządzie premiera Jerzego Buzka, z funkcji
        honorowego konsula RP w Urugwaju...

        - Bartoszewski w napisanym do mnie liście twierdził, iż konsulem honorowym RP
        nie może być osoba, która nie popiera linii politycznej samego ministra spraw
        zagranicznych ani osoba o odmiennych zapatrywaniach politycznych. Jest to o tyle
        zaskakujące, iż nigdzie na świecie konsule honorowi nie reprezentują programowo
        ani żadnej linii politycznej, ani tym bardziej partii politycznej. Tak naprawdę
        chodziło o poparcie, jakiego USOPAŁ udzielił prezesowi Moskalowi, który zarzucił
        Bartoszewskiemu działania niepatriotyczne i prożydowskie, a faworyzujące tzw.
        żydokomunę. Dla Polonii nie do przyjęcia jest, by minister spraw zagranicznych
        państwa polskiego działał na jego szkodę, popierając działania antypolskie.
        Takie stanowisko zajmowali i poplecznicy pana Krzaklewskiego, premiera Buzka.
        Takie stanowisko zajmuje dziś i rząd Millera, i urząd prezydenta, czego
        przykładem - zarówno sprawa Jedwabnego jak i przeprosiny Ukraińców z UPA za
        polskie zbrodnie, przy jednoczesnym puszczeniu w niepamięć ponad 100 tysięcy
        Polaków wymordowanych w okrutny sposób przez UPA. Są to sprawy znane polskiemu
        społeczeństwu. Nadszedł więc chyba najwyższy czas, by stanąć w obronie interesów
        katolickich i patriotycznych.

        - Podczas swojego wystąpienia na ostatnim Zjeździe USOPAŁ podkreślił Pan fakt,
        że Polacy nie posiadający obywatelstwa mają duże trudności z otrzymaniem
        polskiego paszportu, jeżeli chcą uzyskać w Polsce stały pobyt. Tymczasem -
        według informacji docierających z Ameryki Środkowej i Południowej - takich
        trudności ze strony polskich konsulatów w Ameryce Południowej ponoć nie mają
        osoby pochodzenia żydowskiego. Czy Pan potwierdza te informacje?

        - Sprawa paszportów wydawanych przez konsulaty i ambasady polskie w Ameryce
        Łacińskiej, a zwłaszcza w Argentynie, jest co najmniej zastanawiająca. Podobno
        obecnie w Buenos Aires wydaje się 37 paszportów dziennie, co w ciągu ostatnich
        dwóch lat daje liczbę kilkunastu tysięcy sztuk. Ponad 95 proc. odbiorców
        paszportów nie mówi po polsku. Nie mają oni zielonego pojęcia o historii Polski.
        Wielu z nich nie wie nawet, gdzie Polska leży na mapie. Wielokrotnie twierdzą,
        iż przychodzą po paszport do Unii Europejskiej. A teraz pytanie: jeżeli w
        trakcie ostatnich wyborów w ambasadzie w Buenos Aires głosowało jedynie około
        150 osób, to skąd się bierze te kilkanaście tysięcy osób? Rozmawiałem z wieloma
        z nich, 97 proc. było Żydami, którzy kiedyś mieli bliskich bądź rodzinę w Polsce.

        W zasadzie można by okazać wielkie serce i dawać paszporty wszystkim osobom
        czującym się Polakami, ale MSZ postępuje w zaskakująco selektywny sposób. Ponad
        200 tysięcy Polaków, wywiezionych przez Sowietów do Kazachstanu, nie otrzymało
        ani paszportu ani nawet karty Polaka. Pozwolono wrócić do kraju jedynie około
        350 rodzinom, piętrząc przed pozostałymi problemy natury biurokratycznej i
        twierdząc, iż ich powrót byłby sporym obciążeniem dla budżetu państwa. Dlaczego
        więc Żydów się wręcz zaprasza?

        W wielu przypadkach od krewnych wojskowych i pomordowanych, osób zesłanych przez
        Sowietów w głąb ZSRR, a pochodzących z ziem okupowanych i zagrabionych przez
        Związek Sowiecki, ze Lwowa czy z Wołynia, żąda się oryginalnych dokumentów,
        potwierdzających ich pochodzenie. Jest to okrutne, powszechnie wiadomo, iż
        większość przedwojennych polskich archiwów państwowych z tamtego obszaru
        najzwyczajniej zniszczono. MSZ natomiast w pełni respektuje i uznaje dokumenty
        wydawane współcześnie przez żydowskie gminy wyznaniowe. Czy to jest działanie
        uczciwe i patriotyczne?

        - Czy USOPAŁ będzie domagać się zaprzestania tego dyskryminującego Polaków
        procederu? Jakie są planowane zadania USOPAŁ na najbliższą przyszłość?

        - Tak. USOPAŁ domaga się zaprzestania tego typu postępowania, dyskryminacji
        wręcz, ze strony MSZ, tak w kraju, jak i poza jego granicami. I podejmie w tym
        celu zdecydowane działania.

        - Dziękuję bardzo za rozmowę.
Pełna wersja