Gość: UKSW
IP: *.idzik.pl
15.03.02, 18:37
Ostatnio w metropolu ukazały się opinie na temat refundacji
środków antykoncepcyjnych, chciałbym po krótce dodać i swoją
opinię.
Zacznę od przypomnienia informacji o stanie państwa:
wysoki deficyt budżetowy, odcięcie studentom ulgi na PKP itp.
A oto proponuje się refundację środków antykoncepcyjnych.
Jakiś kelner w metropolu napisał, że korzystają z niej głównie
młodzi ludzie, a sytuacja w kraju jest taka że zazwyczaj nie
mają oni pieniędzy, więc powinna być refundacja. Chciałbym
spytać czyim kosztem. Ja kategorycznie sprzeciwaiam się aby moje
pieniądze szły na czyjąś przyjemność.
Jak ktoś ma ochotę na sex to jest to tylko i wyłącznie jego
sprawa i może kupić środki ja mu osobiście tego nie zabraniam
ale niech to zrobi za swoje pieniądze a nie za pieniądze
podatników tym bardziej że jakaś babcia nie ma co do gara
włożyć, i złotówka zamiast na nią pójdzie na środki
antykoncepcyjne...Czy to nie paranoja. Pani posłanka SLD powinna
troszkę przystopować: mówi że każdy człowiek ma wolność i
powinien mieć dostęp do środków antykoncepcyjnych, a przecież
cały czas może je kupić, problem tylko za czyje pieniądze. Sądzę
że posłanka powinna się zająć raczej sprawami ważnymi bo każdy
człowiek w wolnym kraju powinien mieć także dostęp do jedzenia,
i do godnego życia. Mam nadzieję, że tak jak po pośle który
chciał zalegalizować pornografię i nazwali go pornogrubasem nie
nazwą pani posłanki sld pornobabą.. Pani z sld natomiast da
sobie spokój i zajmie się sprawami bardziej poważnymi dla kraju.
Z poważaniem:
Student Instytutu Filozofii Uniwersytetu krd Stefana Wyszńskiego
w Warszawie: