Nowy poganin dostal w pysk od Srody.

26.08.12, 10:42
"Rewolucyjne stanowisko partii PiS ogłosił niedawno Mariusz Błaszczak, a mianowicie, że multikulturalizm jest zły a multi-kulti prowadzi donikąd. Ponieważ stanowisko to wygłoszone było z okazji wyroku na Brevika, byłam zszokowana. Po czyjej stronie stoi PiS? Jezusa Chrystusa czy Brevika?

Ten pierwszy był bowiem radykalnym multikulturalistą, zwolennikiem pokoju i miłości, a do tego przeciwnikiem wszelkiej przemocy. Ten drugi jest skrajnym nacjonalistą, wielokrotnym mordercą, który wierzy "w rasę" i niczym poganin, chce chronić swojego plemienia przed "obcymi" (a więc również przed emigracją z Polski). Jezus przeciwnie. Był zwolennikiem społeczeństwa otwartego, bez granic a do tego połączonego miłością. Nie znał co prawda słowa multi-kulti, tak jak nic nie wiedział o partii PiS, ale jako pierwszy wygłosił manifest równości wszystkich kultur i narodów. "Nie masz Greka, ani Żyda, obrzezanego czy nieobrzezanego, barbarzyńcy i Scyty, wolnego i niewolnika" - co znaczy, że wszyscy są równi, a nie - jak być może mylnie interpretuje to poseł Błaszczak - pozbądź się Greka, Żyda, barbarzyńcy i Scyty". Bo widocznie poseł Błaszczak podobnie jak Brevik nie lubi, by kraj był multikulturowy, by "wpuszczał obcych" i dawał im prawa, bo przecież człowiekiem się nie jest, człowiekiem się staje dzięki przynależności narodowej a najlepiej dzięki przynależności do PiS."
Magdalena Środa
    • superspec Jak żydowski powstaniec miał być przeciwnikiem 26.08.12, 11:06
      wszelkiej przemocy?
      • rycho7 Re: Jak żydowski powstaniec miał być przeciwnikie 26.08.12, 12:08
        superspec napisał:

        > wszelkiej przemocy?

        Powstancem byl Barabasz (zelota).

        Joszua byl nauczycielem Essenczykiem.
    • oleg3 Teraz profesorem może być idiotka 26.08.12, 11:19
      i ignorantka.

      "Nie masz Greka, ani Żyda, obrzezanego czy nieobrzezanego, barbarzyńcy i Scyty, wolnego i niewolnika" to nie jest jak podaje pani profesor "manifest równości wszystkich kultur i narodów" (idzie o transcendentalną równość wszystkich ludzi jako dzieci bożych), a zdanie to napisał św. Paweł.
      www.biblia-internetowa.pl/Kol/3/11.html
      • superspec Mnie się wydaje że profesora zajęła się 26.08.12, 11:25
        działalnością polityczną na korzyść Palikota.Z nauką ma to nic do czynienia.
        • oleg3 Re: Mnie się wydaje że profesora zajęła się 26.08.12, 11:31
          Ale szlachectwo zobowiązuje. wink
        • rycho7 Re: Mnie się wydaje że profesora zajęła się 26.08.12, 12:24
          superspec napisał:

          > działalnością polityczną na korzyść Palikota.Z nauką ma to nic do czynienia.

          Ona jest etykiem.

          Problem polega na tym co to takiego nauka. Zaliczana jest do niej filozofia. Etyka to czesc filozofii.

          Zawzdy jedyna nauka byla teologia. Filozofia miala czelnosc wyodrebnienia sie z tego monopolu. Wspolczesnie zarowno teologia jak i filozofia sprawiaja wrazenie tworow nienaukowych. Znak czasu.
          • a000000 Re: Mnie się wydaje że profesora zajęła się 26.08.12, 12:33
            rycho7 napisał:

            >Wspolczesnie zarowno teologia jak i filozofia sprawiaja wrazeni
            > e tworow nienaukowych.

            bo to są twory nienaukowe. Nauka wymaga materialnego DOWODU. Ani teologii ani filozofii emiprycznie nie potraktujesz.
            Jest jeszcze politologia, socjologia, psychologia....które też jakoś tak mało naukowe są. Same dywagacje na wiarę. Nie ma to jak....fizyka. Co nie, panie inżynierze?
      • pikrat Re: Teraz profesorem może być idiotka 26.08.12, 11:50
        Mataczysz, Olus.smile
        • a000000 Re: Teraz profesorem może być idiotka 26.08.12, 11:59
          Środa M. nie jest profesorem, tylko doktorem habilitowanym.

          a że idiotka? TAKI głupi tekst może napisać wyłącznie idiota, który nie ma pojęcia o realiach multi-kulti tylko siedzi za eleganckim biurkiem i teoretyzuje.
          Teoretycznie multi-kulti to nic innego jak miłuj bliźniego swego. Tylko jest jedno ALE. Czy ten po drugiej stronie wie, że jest bliźnim? WIE? to dlaczego zachowuje się jak wróg?
          • rycho7 bo to katobolszewik 26.08.12, 12:26
            a000000 napisała:

            > to dlaczego zachowuje się jak wróg?

            Ma ochote wyladowac nadmiar energii i szuka pretekstu. Kolyma za daleko.
            • a000000 Re: bo to katobolszewik 26.08.12, 12:42
              rycho7 napisał:

              > Ma ochote wyladowac nadmiar energii i szuka pretekstu.

              Otóż to. A dlatego uważam, że Błaszczak ma rację. Imigranci powinni zaakceptować zasady panujące w kraju pobytu i się integrować.

              Powiedz mi Rychu drogi i wszyscy zwolennicy milti-kulti w wydaniu Unijnym.... co byś zrobił gdyby do jednego z Twoich pokoi wprowadził się....dajmy na to - Cygan. Po roku w Twoim mieszkaniu jest już cała jego rodzina i znajomi, żyją na twój koszt, bo przecież oni mają "inny styl życia", zajmują kolejne pokoje, wieszają swoje ołtarzyki usuwając Twoje, w końcu grożą, że jeśli pokłonu nie oddasz ICH bóstwu, to podpalą, pobiją, zrobią burdę.... I to robią.

              Co wówczas robisz? emigrujesz?

              • rycho7 Re: bo to katobolszewik 26.08.12, 14:39
                a000000 napisała:

                > Otóż to. A dlatego uważam

                Ja jestem imigranem w 4 pokoleniu. Kiedys wydawalo mi sie, ze calkowicie zasymilowanym. Obecnie odczywam dume z tego, ze nie jestem, nie bede i nie chce byc Prawdziwym Polakiem. Ja uwazam, ze dalej sie asymilowac nie bede. Po prostu dlatego, ze nie wiem co to mialoby oznaczac. Mam miec Twoje/Wasze poglady? To niech to wszystko szczeznie.

                > co byś zrobił gdyby do jednego z Twoich pokoi wprowadził się....dajmy na to -
                > Cygan.

                Nic. W mojej okolicy o ile dobrze sie orientuje jest kilka domow zamieszkanych przez Cyganow. Sa takze inne nacje. Fascynuja mnie o tyle, ze jeszcze nie potrafie rozpoznac ich jezyka.

                > Po roku w Twoim mieszkaniu

                To nie jest moje mieszkanie. To jest Twoja Polska, z ktorej mnie namietnie wykluczacie. To niech szczeznie.

                > żyją na twój koszt

                Ty zyjesz na moj koszt wraz z watacha Wszechpolakow. Stalo sie. Przyszloscia mnie nie postraszysz. Trzeba sie bylo pilnowac. Chrystus radzil madrze. Nie sluchacie.

                > że jeśli pokłonu nie oddasz ICH bóstwu

                Nie oddaje temu W Trojcy Jedynemu.

                > zrobią burdę.... I to robią.

                Trafna samokrytyka. Jeszcze nie pobiliscie i nie podpaliliscie. Ale to jedynie dlatego, ze jeszcze nie odzyskaliscie policji, prokuratur i sadow. Spokojnie, juz wkrotce.

                > Co wówczas robisz?

                To moja slodka tajemnica. Moge Ci zdradzic, ze bede sie poslugiwal Pasztunwali. Sarmacki kodeks sprzed wiekow ale przynajmniej prawdziwie ojczysty.
                • a000000 Re: bo to katobolszewik 26.08.12, 17:35
                  rycho7 napisał:

                  > To nie jest moje mieszkanie. To jest Twoja Polska, z ktorej mnie namietnie wykl
                  > uczacie.

                  weź się i opanuj! skoro od czterech pokoleń tu mieszkasz, jak widzę - język masz opanowany w stopniu doskonałym, myślisz "po polsku" - to to JEST twoje mieszkanie. Nie masz się na co obrażać. A że niedoskonałe? no to powiedz, gdzie jest doskonalsze?

                  >Mam miec Twoje/Wasze poglady?

                  nie, masz uznać PRAWO tego kraju i nie podejmować działań wrażych mających na celu zniszczenie naszej obyczajowości. Poglądy możesz sobie mieć jakie chcesz, zresztą ja mam takie samo prawo do moich poglądów.

                  >Ty zyjesz na moj koszt wraz z wataha Wszechpolakow.

                  a jednak nie czujesz się dobrze....

                  • rycho7 Re: bo to katobolszewik 26.08.12, 17:58
                    a000000 napisała:

                    > Nie masz się na co obrażać.

                    Ja sie nie obrazam. Ja ograniczam emocje. Podchodze realistycznie. Ja Was nie zmienie, nie udoskonale. Moge jedynie poniesc kleske moralna unicestwiajac. Klaniaja sie fakty.


                    > >Mam miec Twoje/Wasze poglady?
                    >
                    > nie, masz uznać PRAWO tego kraju

                    Ten kraj nie przestrzega prawa, w tym swojego wlasnego prawa. Co tu uznawac?

                    > >Ty zyjesz na moj koszt wraz z wataha Wszechpolakow.
                    >
                    > a jednak nie czujesz się dobrze....

                    Nie znam obyczaju radosci z bycia okradanym. Jest mi obojetne, czy z tego powodu nazwiesz mnie wariatem. Slowa, slowa, slowa, ... Zwrocice kase to pogadamy.
        • g-48 Re:Ta baba... 26.08.12, 23:59
          pl.wikipedia.org/wiki/Magdalena_%C5%9Aroda
          ...w tej czapecce pasuje do "cieplych braciszkow" Paliknota jak ulal.
      • rycho7 polubilem koncepcje transcedentalnego walca 26.08.12, 12:19
        oleg3 napisał:

        > (idzie o transcendentalną równość wszystkich ludzi jako dzieci bożych)

        Och jakze Was ukochalem. Pragne Was niezwlocznie zjednoczyc z Bogiem.
      • benek231 No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes :O) 26.08.12, 17:10
        oleg3 napisał:

        > i ignorantka.
        >
        > "Nie masz Greka, ani Żyda, obrzezanego czy nieobrzezanego, barbarzyńcy i Scyty
        > , wolnego i niewolnika" to nie jest jak podaje pani profesor "manifest równości
        > wszystkich kultur i narodów" (idzie o transcendentalną równość wszystkich lu
        > dzi jako dzieci bożych), a zdanie to napisał św. Paweł.
        > www.biblia-internetowa.pl/Kol/3/11.html
        >
        >
        *Skoro wychwalacie chrzescijanstwo za jego postepowosc, to i w takich momentach jak niniejszy starajcie sie o tym pamietac. Jako ze postepowosc owa zaczela sie wlasnie w tym miejscu: od zrownania wszystkich przed Bogiem.
        • oleg3 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 26.08.12, 20:49
          Tak. Nie jestem profesorem. Ale potrafię dowieść, że "zrównanie wszystkich przed Bogiem" nie oznacza równości wszystkich kultur.
          • benek231 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 26.08.12, 21:20
            oleg3 napisał:

            > Tak. Nie jestem profesorem. Ale potrafię dowieść, że "zrównanie wszystkich prz
            > ed Bogiem" nie oznacza równości wszystkich kultur.
            >
            >
            *Pewnie masz racje, ale ja nie wiem co ewentualnie moglaby oznaczac "oznaczac równości wszystkich kultur". Bo chocby pytanie - pod jakim wzgledem? - od razu mi sie nasuwa. Czy tez moze jest to bezwzgledna rownosc? Czyli jedna nie jest gorsza od drugiej(?)

            Zwroc tez uwage na fakt wielokulturowosci owczesnej Palestyny, chocby. Nie mowiac o calym Rzymie, ktory byl taka wczesna wielokultrowa wersja obecnych Stanow Zjednoczonych, czy Chin.
            Chrystus zabral znany glos w warunkach szeroko akceptowanej wielokulturowosci i multietnicznosci. Czy zatem Twoim zdaniem Jezus byl hipokryta, jako ze akceptowal rownosc wszystkich przed Bogiem, podczas gdy tak naprawde uwazal, ze jedni sa lepsi a inni gorsi?

            Zatem...?
            • rycho7 koncepcja Narodu Wybranego 26.08.12, 22:24
              benek231 napisał:

              > Czy zatem Twoim zdaniem Jezus byl hipokryta, jako ze akceptowal rownosc
              > wszystkich przed Bogiem, podczas gdy tak naprawde uwazal, ze jedni
              > sa lepsi a inni gorsi?

              Nie wiem, czy da sie odpowiedzec na to pytanie nie pytajac osobiscie Chrystusa.

              Z tekstow wynika, ze Joszua byl nauczycielem - rabinem. Byl "pelnokrwistym" "Zydem" (=hebrajczykiem). Byl wiec wtopiony w idee Narodu Wybranego. Od urodzenia wmawiano mu, ze jest z tych lepszych. Zydowscy powstancy walczyli z Rzymem. Mimo, ze mieli pelna swobode religijna i wspaniale warunki do handlu w calym owczesnym swiecie pod ochrona legionow. O co wiec walczyli jezeli byli rownymi wsrod rownych?
              • benek231 No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes :O) 26.08.12, 23:36
                Jak w takim razie dokoncepcji narodu wybranego ma sie znane stwierdzenie Jezusa? Bo wedlug mnie sa to rozbiezne filozofie. Narod wybrany przez Boga to nie to samo co narod rowny przed Bogiem kazdemu innemu narodowi - nie sadzisz? No ale z paierow wynika, ze Jezus byl zydowskim odszczepiencem, wiec i inne jego podejscie do narodu wybranego nie powinno zaskakiwac. W koncu nie ukrzyzowali go za wierne poddanie sie obowiazujacym normom.

                Z drugiej strony dla Rzymu Zydzi byli takim samym narodem podbitym jak Grecy, Iberyjczycy, Germanie, czy Brytyjczycy. W oczach Rzymu on wszyscy byli sobie rowni - byli wasalami. Ciekawe wiec jak szlo Zydom praktykowanie owego "wybranstwa"(?) Bo Jezus najwyrazniej adoptowal Rzymski punkt widzenia.
                • a000000 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 12:07
                  benek231 napisał:

                  Narod wybrany przez Boga to nie to
                  > samo co narod rowny przed Bogiem kazdemu innemu narodowi

                  WYBRAŃSTWO nie dotyczy szczególnego uprzywilejowana ziemskiego.... Naród Israela został wybrany do tego, aby świadczyć pośród pogan o Bogu Jedynym, wybrany do tego, aby to z jego Domu wyszedł Mesjasz. I to Mesjasz jako Zbawiciel, nie jako przywódca ziemskich wojsk co to mają zabić pogan bynajmniej.

                  >Bo Jezus najwyrazniej adoptowal Rzymski punkt widzenia.

                  to znaczy? Bo Jezus akceptował organizacje ziemskie, jako dla zbawienia nie mające znaczenia. Zajmował się wyłącznie drogą do zbawienia - o ziemskich dróżkach nie opowiadał czasu nie marnując na bzdety wobec wieczności.
            • a000000 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 11:59
              benek231 napisał:

              Czy zatem Twoim zdaniem Jezus byl hipokryta, jako ze akcepto
              > wal rownosc wszystkich przed Bogiem, podczas gdy tak naprawde uwazal, ze jedni
              > sa lepsi a inni gorsi?

              > Zatem...?

              zatem, Ksysiu drogi, nie rozumiesz co to to takiego ta 'równość przed Bogiem' i mieszasz pojęcia.
              Ta równość nie dotyczy spraw ziemskich. Oznacza, że i papież i nędzarz będą jednakowo sądzeni ze swych nieprawości, nie będzie taryf ulgowych.

              Jezus powiedział głośno i wyraźnie: królestwo moje nie jest z TEGO świata. A więc dlaczego z uporem maniaka sprowadzasz cały czas nauki Jezusa do poziomu ziemskiej polityki? te nauki wskazują wyłącznie drogę do zbawienia - mówią, co człowiek powinien robić, JAKIM być, aby dostąpić zbawienia. O sprawach ziemskich powiedział: co cesarskiego - cesarzowi. Czyli uznawał ziemski porządek rzeczy ustanowiony przez ludzi. Co nie oznacza, że gdy rządzący popełniają niegodziwości - będzie im to zapomniane.... nie będzie. I tu jest to zrównanie przed Bogiem. Jak to mówią: ostatnia koszula nie ma kieszeni... człowiek na Sądzie stanie bez majątków i zaszczytów, za to z bagażem uczynków. Każdy człowiek, również niewierzący.

              > Chrystus zabral znany glos w warunkach szeroko akceptowanej wielokulturowosci i
              > multietnicznosci.

              Ksysiu, drogi Ksysiu.... coś waćpan konfabulujesz. Zapominasz, że wówczas telewizorni nie było.... ludzie się nie kontaktowali ze sobą tak jak dziś.... każdy INNY był postrzegany jak podejrzany obcy.... a powróciwszy do Jeruseleim - mieszkali tam wyłącznie Żydzi mojżeszowi, ateizm był nieznany, a rzymianie, jako poganie byli obcymi.

              • rycho7 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 13:17
                a000000 napisała:

                > powróciwszy do Jeruseleim - mieszkali tam wyłącznie Żydzi mojżeszowi

                Nie wiem skad mialaby wynikac ta wylacznosc. Aczkolwiek nie przecze, ze zapewne byli wiekszoscia.

                Jezykiem w jakim mowil Jezus byl aramejski, czyli jezyk w jakim Mahomet napisal oryginal Koranu. Bardzo popularne bylo kojne czyli plebejska greka. I to w spoleczenstwie, ktore ponoc powinno mowic po hebrajsku bo tak zapisano jego Swieta Ksiege Tore (Stary Testament).

                W tej sytuacji wielokulturowosc jest wrecz oczywista. Obcymi wrecz najwiekszymi wrogami byli Samarytanie takze hebrajczycy wyznania mojzeszowego. Uznajacy centrale w innej Swiatyni.

                Zeby chcec sie poslugiwac umiejetnoscia czytania nie trzeba byc patentowanym profesorem. Wystarczy olac spowiednika.
                • oleg3 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 13:22
                  rycho7 napisał:

                  > W tej sytuacji wielokulturowosc jest wrecz oczywista

                  I powszechna tolerancja! Przenieś się w czasie do ówczesnej Jerozolimy i namaluj swój wizerunek. Albo zjedz schabowego popijając mlekiem.

                  • rycho7 serdeczna goscina 27.08.12, 18:04
                    oleg3 napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > W tej sytuacji wielokulturowosc jest wrecz oczywista
                    >
                    > I powszechna tolerancja! Przenieś się w czasie do ówczesnej Jerozolimy i namalu
                    > j swój wizerunek. Albo zjedz schabowego popijając mlekiem.

                    To "i" w "dowodzeniu" unicestwia Cie jako dyskutanta. Dyskutujesz z tym czym mnie pomawiasz.

                    Zrewanzuje Cie sie biblijnym opisem wizyty tolerancyjnych moich scytyjskich przodkow w Ziemi Obiecanej. Zapanowala powszechna radosc i rownosc zrownania z ziemia. Dania stepowe obowiazkowo lacza mieso z mlekiem jak u Karaimow. Po zakonczeniu gosciny pozostali jedynie wielokulturowi. Sporo sie tez nauczyli dialektow ossetynskiego. Scytowie chcieli jedynie aby oddac cesarzowi co cesarskie. Opornych przyblizali kazdego do jego bogow. Nie ewangelizowali. Last minute kontynuowali do drugiej katarakty. Ich biuro podrozy jakos cudem nie zbankrutowalo. Nawet troche odpalili krolowi Assyrii.
              • sz0k azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 16:34
                a000000 napisała:

                > zatem, Ksysiu drogi, nie rozumiesz co to to takiego ta 'równość przed Bogiem' i
                > mieszasz pojęcia.
                > Ta równość nie dotyczy spraw ziemskich. Oznacza, że i papież i nędzarz będą jed
                > nakowo sądzeni ze swych nieprawości, nie będzie taryf ulgowych.

                Nie! To to nie oznacza! Jest dokładnie odwrotnie. Nie będzie jednakowego sądzenia! W niebie i na sądzie ostatecznym nie ma żadnej równości (jedynie w tym, że wszyscy będą w ogóle sądzeni). Wynika to jednoznacznie z Pisma Św. Z fragmentów:

                1. "Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi" (Mt 20:16) - w momencie kiedy apostołowie kłócili się o swoje przyszłe miejsce w niebie. Jest to więc jakaś hierarchia a nie równość.
                2. "Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą." (Mt 7:2)
                Czyli różną!
                3. "Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą." (Łk 12:48)
                Papież będzie 100 razy bardziej ostro sądzony na Sądzie Ostatecznym, bo dostał o wiele większą łaskę poznania, niż nędzarz który być może nawet przez całe życie nie miał okazji usłyszeć o Chrystusie.

                "Równość przed Bogiem" (głupi zwrot tak btw, ukuty zapewne przez dupokratów) oznacza to, że wszyscy zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, wszyscy mamy nieśmiertelną duszę, Chrystus oddał życie za odkupienie grzechów wszystkich ludzi, a więc wszyscy zostaliśmy zaproszeni do Zbawienia. Św. Paweł we fragmencie, który bezmyślnie cytuje Środa, odcina się w ten sposób jednoznacznie od tradycji judaistycznej, tradycji jednego, konkretnego, "narodu wybranego" i mówi, że z odkupieńczą ofiarą Chrystusa wszyscy staliśmy się niejako "narodem wybranym". Tak jak napisał oleg - wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi (nie tylko Żydzi!), ale nie jesteśmy na pewno RÓWNI i nie będziemy RÓWNO sądzeni. Nie wyobrażam sobie również żebym miał w niebie (daj Boże!) na równi miejsce przy tronie z Maryją, czy apostołami. To jest po prostu niemożliwe...
                • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 17:33
                  sz0k napisał:

                  > Nie! To to nie oznacza! Jest dokładnie odwrotnie.

                  szoku, nie zrozumiałeś. Każdy będzie sądzony nie w taki sam sposób (procedura), tylko każdy będzie sadzony wedle swych uczynków (waga grzeszności).

                  Ostatni będą pierwszymi - pierwsi ostatnimi... oznacza dokładnie to, że ci którzy się wynoszą pychą nad innymi, zajmują dla siebie najwyższe miejsca.....będą potraktowani tak jak sami traktowali innych - czyli będą ostatnimi. A ci pokorni są błogosławieni i siądą po prawicy.

                  > 2. "Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzyc
                  > ie, wam odmierzą." (Mt 7:2)
                  > Czyli różną!

                  kim są ci WY. To są wszyscy ludzie. Jeśli osądzałeś bliźniego negatywnie - sam będziesz negatywnie osądzony - i tu uważaj: NIEZALEŻNIE od pełnionych funkcji czy bogactwa.
                  Wobec Boga wszyscy są RÓWNI - bo każdy odpowie za swoje niegodziwości, czy to papież, czy kloszard.

                  > 3. "Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą c
                  > hłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono
                  > , tym więcej od niego żądać będą."

                  to jest chyba oczywistość. Jak można ukarać srodze kogoś, kto nie miał świadomości popełniania niegodziwości? Oczywiście, że papież czy biskup został najpełniej poinformowany o zasadach - więc skoro je złamie - kara będzie odpowiednia. 'RÓWNOŚĆ PRZED BOGIEM' oznacza, że nie mają znaczenia ziemskie stanowiska czy majątki. Ważna jest WAGA grzechu. I tu będzie sprawiedliwość. A na WAGĘ składa się grzech plus okoliczności popełnienia.

                  Szoku, mówimy o rożnych sprawach. TY - o równości na poziomie jednostek (tu jej nie będzie) a ja o równości na poziomie grzeszności. Dla Boga nie ma "ni Żyda, ni Greka" co oznacza, że te sprawy są nieistotne. Jest za to grzesznik, którego niegodziwości zważone będą - niezależnie od tego, kim był za życia. Nikomu się nie upiecze - i tu mamy równość. Król zostanie tak samo potraktowany jak sługa, zgodnie z ciężarem grzechów jego.

                  Czy teraz rozumiesz o czym mówię?

                  • rycho7 prawosc kanibala 27.08.12, 17:50
                    a000000 napisała:


                    > Jak można ukarać srodze kogoś, kto nie miał świadomości popełniania
                    > niegodziwości?

                    Jako czlonek suwerena w demokracji odpowiadasz za niegodziwosci wladzy. Godzisz sie na to, ze mendia milcza o tym za co odpowiadasz.

                    Nagrodzeni beda straznicy tradycji kanibalistycznych. Czy symbolizm jest nieswiadomy, czy to w ogole mozliwe?

                    Ateista od pokolen nie zostal skazony bujdami. Znaczy sie Wieczniedziwic.

                    Pozostaje jeszcze karalnosc korumpowania Sedziego Ostatecznego. Odpusty?
                    • a000000 Re: prawosc kanibala 27.08.12, 21:30
                      rycho7 napisał:

                      > Ateista od pokolen nie zostal skazony bujdami. Znaczy sie Wieczniedziwic.

                      niestety - nie jest. A to dlatego, że słyszał i o Bogu, i o Dekalogu. No i odrzucił. Więc nie może powiedzieć, że był nieświadomy, tak jak dziki z puszczy dla którego za horyzontem był koniec świata.

                      > Pozostaje jeszcze karalnosc korumpowania Sedziego Ostatecznego. Odpusty?

                      e tam.... święty Boże nie pomoże, a co dopiero odpusty gromadzone w celach korupcyjnych.

                      • rycho7 Bog nie obdarzyl mnie laska wiary 28.08.12, 21:13
                        a000000 napisała:

                        > A to dlatego, że słyszał i o Bogu, i o Dekalogu. No i odrzucił.

                        Ja z pokora przyjmuje Wole Boga, ktory ma kaprys hiobowac mnie. Nie obdarzyl mnie laska wiary wiec nie bede sie Mu sprzeciwiac. Przeciez lepiej ode mnie wie co robi.

                        Natomiast za pomawianie mnie o odrzucenie Dekalogu pozyjesz przez wiecznosc bez Boga. To wlasciwa kara dla katobolszewickich manipulantow, oszustow i obludnikow. Dekalog odrzucili katole w jego drugim przykazaniu. Swiadomie.
                        • a000000 Re: Bog nie obdarzyl mnie laska wiary 28.08.12, 22:23
                          rycho7 napisał:

                          >Dekalog odrzucili katole w jego drugim przykazaniu.

                          znowu masz jakieś fałszywe wiadomości. Ci, jak to pogardliwie nazywasz "katole" czczą Boga Jedynego, a oddawanie czci przedmiotom jest bałwochwalstwem. Żaden obraz czy figura nie są przedmiotem czci, nie mają żadnych mocy - niektórzy sądzą, że są to miejsca szczególne, takie okienka, skąd bliżej do Boga. Z tym, że to mniemanie nie należy do doktryny.

                          Dlaczego uważasz, że Bóg Cię hiobuje?

                          Nie zostałeś obdarzony łaską wiary? a może to TY jesteś na wiarę zamknięty? Widzisz, Bóg chce Cię traktować jak podmiot - dał Ci wolną wolę wyboru. Co wybierzesz - tak będzie.

                          No ale skoro podajesz się za Pasztuna w 4 pokoleniu emigrantów - to chyba łaska wiary nie została Ci odebrana? Powinieneś być muzułmaninem sunnitą, mylę się?


                          • rycho7 Re: Bog nie obdarzyl mnie laska wiary 29.08.12, 10:24
                            a000000 napisała:

                            > rycho7 napisał:
                            >
                            > >Dekalog odrzucili katole w jego drugim przykazaniu.
                            >
                            > znowu masz jakieś fałszywe wiadomości.

                            Nie przedstawiaj falszywego swiadectwa. Porownaj tekst oryginalny jaki wykul Mojżesz wedlug Tory z katechizmem Belzebuba z Watykanu. Panabozia siem jąkał?

                            > Dlaczego uważasz, że Bóg Cię hiobuje?

                            Pozbawil mnie laski jaka obdarza powszechnie (katolikos).

                            > a może to TY jesteś na wiarę zamknięty?

                            Moj ateistyczny bog objawia mi, ze jest wprost przeciwnie. Tyle, ze on nie potrzebuje aby w niego wierzyc. To chyba logiczne jak jest ateistyczny i go nie ma gdy nie potrzeba.

                            > No ale skoro podajesz się za Pasztuna w 4 pokoleniu emigrantów - to chyba łaska
                            > wiary nie została Ci odebrana? Powinieneś być muzułmaninem sunnitą, mylę się?

                            Tak mylisz sie. Jestem Pasztunem sprzed Tamerlana. Jestem straznikiem tradycji Prawdziwej. Zapewne jestem sprzed ponad 2500 lat. Co nie jest wyczynem wobec 5500 lat tradycji cywilizacji Sarasvati.

                            Z pokoleniami jest pewien problem. Bo nie ma watpliwosci, ze moi przodkowie 1600-1000 lat temu bywali w Bialej Chorwacji. Czesc moich sarmackich ziomkow pozostala tu na dluzej. Moi przodkowie byli cwansi i zasiedlili tereny we wczesniejszym wladaniu Rzymian, po wlasciwszej stronie limes. Na poludniu i na zachodzie.

                            Co do innych pokolen to najwiecej radosci przynosi mi przypisywanie sobie pochodzenia wielce prawdopodobnego od miedzy innymi od Sogdyjczykow. Mowiacych lingua franca Szlaku Jedwabnego. Ale to ponad 2000 lat temu.
                  • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:53
                    Kręcisz azerko strasznie żeby potwierdzić to co napisałem, ale jednocześnie to co ty napisałaś... Równość będzie bo wszyscy będą sądzeni, no to oczywiste. Tak jak wszyscy jesteśmy równi bo wszyscy umrzemy...
                    Jeśli waga grzechu zależy od tego kim jesteśmy (jakim talentami zostaliśmy obdarzeni, wiedzą, poznaniem duchowym, itp. itd.) to znaczy, że nie będziemy równo sądzeni! TEN SAM grzech popełniony przez księdza będzie surowiej sądzony niż popełniony przez takiego kotleta. Boża sprawiedliwość nijak ma się do tej ziemskiej i ziemskiej "równości wobec prawa". Tu i kotletowi i księdzu winna grozić ta sama kara.
                    • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 22:05
                      sz0k napisał:

                      Boża sprawiedliwość nijak ma się do tej ziemski
                      > ej i ziemskiej "równości wobec prawa"

                      ależ oczywiście! i dlatego mówię o równości WOBEC BOGA. Bóg podsumuje każdego, wedle ciężaru jego win.
                      Bo Bóg dał TE SAME prawa i papieżowi, i kloszardowi, i szOkowi, i azerce.... dał i rozum i wolę wolną wyboru... Ale Bóg nie widzi papieża, kloszarta, szOka, azerki.... widzi CZŁOWIEKA. Dlatego każdy jest równy przed Bogiem.
                      Nie wiem, jak Ci dokładniej objaśnić co chcę powiedzieć, ale przeczuwam, że mówimy o różnych aspektach.



                • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 20:47
                  Jezeli azerka sie myli to ty nigdy nie miales racji. Zarzucasz pomylke jednej z nielicznych tu osob wierzacych, ktora przynajmniej robi wrazenie, ze wie w co wierzy.

                  sz0k napisal;

                  wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi (nie tylko Żydzi!
                  > ), ale nie jesteśmy na pewno RÓWNI i nie będziemy RÓWNO sądzeni. Nie wyobrażam
                  > sobie również żebym miał w niebie (daj Boże!) na równi miejsce przy tronie z Ma
                  > ryją, czy apostołami. To jest po prostu niemożliwe...

                  Marzycielu to rzeczywiscie nie jest mozliwe. Twoje miejsce bedzie po prawicy ale Belzebuba.
                  Pod tylkiem bedzie ci sie palilo ognisko a nogi bedziesz 'moczyl' w roztopionej smole uncertain
                  Czlowiek tak nietolerancyjny i nieczuly na nic wiecej nie moze liczyc. A i jeszcze jedno bedziesz mogl z qipem pograc w wolnych od tortur chwilach w karty bo on tam rowniez sie znajdzie.smile
                  • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 20:58
                    pikrat napisał:

                    > Twoje miejsce bedzie po prawicy ale Belzebuba.

                    Moj ateistyczny bog objawil mi, ze nie zamierza sie zajmowac duperelami. Cialem zajma sie bakterie a dusza zostanie dodana do wzbogacenia strawy bakterii jelita grubego. Wyjdzie to co musi. Czy on to stworzyl inaczej niz zamierzal?
                    • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:00
                      Pewnie zrobil jak chcial. Nie podniosl takze kamienia, ktorego nie mogl podniesc.
                      • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:05
                        pikrat napisał:

                        > Nie podniosl takze kamienia, ktorego nie mogl podniesc.

                        Tu Ty sie mylisz. Bedac paradoksem mial i ma pelna swobode podniesc.
                  • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:21
                    azerko jestes najwspanialsza

                    > przynajmniej robi wrazenie, ze wie w co wierzy.

                    Zgoda. Azerka uczy mnie pokory wobec kalolow. Jest ewenementem. Posluguje sie argumentami. Jawi mi sie jak nieomal sw. Hildegarda. Jest przyjemnoscia sie z nia nie zgadzac.
                    • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:55
                      rycho7 napisał:

                      >Jawi mi sie jak nieomal sw. Hildegarda.

                      ależ skądże!!!! Nie miewam wizji. Żadnych. Nie jestem zakonnicą. Także moje imię mniej kunsztowne jest.
                      szwagierka koleżanki ma tak na imię. ojeju o mój jeju....
                  • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:47
                    pikrat napisał:

                    >Marzycielu to rzeczywiscie nie jest mozliwe.

                    możliwe, gdyż każda dusza zbawiona jest ŚWIĘTA. Tak samo jak dusza Marii. Być może, że szOkowi wydam się bluźniercą, ale przed Bogiem każdy człowiek jest równy.

                    > Pod tylkiem bedzie ci sie palilo ognisko a nogi bedziesz 'moczyl' w roztopionej
                    > smole

                    a to to jest niemożliwe. Piekło nie jest materialnym miejscem gdzie siarka, smoła, kociołki i te rzeczy..... piekło to STAN duszy. To jest tak, że Niebo to przebywanie z Bogiem. A skoro za życia delikwent Boga odrzucił - to dlaczego po śmierci miałby być z Bogiem??? A więc skoro Bóg szanuje wolną wolę człowieka - no to taka dusza idzie do miejsca gdzie Boga nie ma.... czyli do piekła, gdyż tertium non datur. Piekło to stan bez Boga. Płacz i zgrzytanie zębów są faktem, ponieważ delikwent poznaje znaczenie słów: za późno. Już wie, co przez swoją głupotę, pychę i zarozumialstwo utracił.

                    • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:57
                      a000000 napisała:

                      > przed Bogiem każdy człowiek jest równy.

                      Musze Cie zmartwic, moj ateistyczny bog (z malej litery) objawil mi, ze religiantow nie uzna za swoich. No bo chyba byloby to nielogiczne.

                      > Piekło nie jest materialnym miejscem gdzie siarka, smoła, kociołki i te rzeczy.....

                      Nie bluznij bo Cie ekskomunikuje. Sw. Jan w Apokalipsie wiedzia co opisuje.

                      > Piekło to stan bez Boga.

                      Nie heretykuj, ten burdel ktory widze wokolo to Pieklo?

                      > przez swoją głupotę, pychę i zarozumialstwo utracił.

                      Ja z pokora ciesze sie jakim mnie Pan Bog stworzyl. Zawierzam sie hiobowaniu przez wietrznosc.
                    • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 22:06
                      a000000 napisała:

                      > pikrat napisał:
                      >
                      > >Marzycielu to rzeczywiscie nie jest mozliwe.
                      >
                      > możliwe, gdyż każda dusza zbawiona jest ŚWIĘTA. Tak samo jak dusza Marii. Być m
                      > oże, że szOkowi wydam się bluźniercą, ale przed Bogiem każdy człowiek jest równ
                      > y.

                      No jeśli uważasz się za równą Matce Bożej no to rzeczywiście bluźnisz... Każda dusza jest święta, ale NA PEWNO nie równie święta! Już nawet wśród pierwszych stworzeń Boga, czyli aniołów nie ma równości, a hierarchia. Tak samo i dusze, które trafią po śmierci do nieba nie będą w RÓWNY sposób uczestniczyć w chwale Boga. To jest po prostu niemożliwe! To by oznaczało, że Bóg stworzył ludzi równymi (czyt. jednakowymi, a nie równymi przez swoją naturę), a tak nie jest! Tak jak żyliśmy, jakie poznanie Boga mieliśmy na ziemi, jak cnotliwe życie prowadziliśmy - tak po śmierci będziemy bliżej Boga. Na pewno nie zrównam się po śmierci ze św. Franciszkiem, czy św. Piotrem. Nie ten poziom!
                      • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 22:38
                        sz0k napisał:

                        > Na pewno nie zrównam się po śmierci
                        > ze św. Franciszkiem, czy św. Piotrem. Nie ten poziom!

                        przykładasz ludzką miarę do spraw nadprzyrodzonych. Nie, nie będę się spierać, niech każde pozostanie przy swoim. A jak jest - to się okaże.
                        • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 23:00
                          A jak jest w piekle azerko? Wszyscy ponoszą jednakowe kary?
                          • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 12:44
                            sz0k napisał:

                            > A jak jest w piekle azerko? Wszyscy ponoszą jednakowe kary?

                            tak, Szoku. Wszyscy znajdują się w sytuacji BEZ Boga, w sytuacji żalu i tęsknoty za Utraconym, w sytuacji zrozumienia z czego się świadomie zrezygnowało. Opowieści o kotłach i smole to tylko wyobrażenia.

                            • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 13:10
                              a000000 napisała:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > A jak jest w piekle azerko? Wszyscy ponoszą jednakowe kary?
                              >
                              > tak, Szoku. Wszyscy znajdują się w sytuacji BEZ Boga, w sytuacji żalu i tęsknot
                              > y za Utraconym, w sytuacji zrozumienia z czego się świadomie zrezygnowało. Opo
                              > wieści o kotłach i smole to tylko wyobrażenia.

                              Ale to jest tylko jedna z mąk, których zaznają dusze w piekle. Wiele z nich jest wspólnych przez sam charakter miejsca jakim jest piekło, ale są i inne, które różnią się w zależności od tego jakimi grzesznikami byli ci ludzie na ziemi! Warto zapoznać się z wizjami piekła, np. naszej największej św. Faustyny Kowalskiej.
                              I zapewne w niebie będzie analogicznie jako że miejsce to jest odwrotnością piekła, czyli każdy będzie odbierał nagrodę różną - zależną od tego jakie życie prowadził na ziemi.
                              Mit "równości" jest obrzydliwym mitem zakorzenionym nam przez socjal-komunisto-dupokratów wszelkiej maści, którzy idyllę, eden, ziemię obiecaną utożsamiają z powszechną równością, która ma być niby równoznaczna z powszechną szczęśliwością. BZDURA!
                              • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 22:08
                                sz0k napisał:

                                >czyli każdy będzie odbierał nagrodę różną

                                tego to nie wiemy. Ale wedle ludzkiej logiki - tak powinna wyglądać sprawiedliwość.

                                Z Twoich słów wynika, że nadal błądzimy we mgle i mówimy o różnych sprawach. Więc powiem raz jeszcze: każdy człowiek, niezależnie od pozycji w świecie materialnym - przed Bogiem jest równy, czyli zostanie osądzony lub nagrodzony bez jakichś specjalnych przywilejów bo był biskupem czy królem akurat. Natomiast co do "wypłaty". Pamiętasz przypowieść o robotnikach w winnicy? Tam za różny wysiłek każdy dostał tyle samo. Kłóci się to z ziemskim pojęciem sprawiedliwości, czyli Boska sprawiedliwość innymi przesłankami się kieruje. A więc nie ma sensu oczekiwać, że Bóg będzie "po ludzku" osądzał. Raczej wedle własnych kryteriów, czyli miłosiernie i każdego delikwenta oddzielnie. Taką samą nagrodę dostanie ten, który całe życie na nią pracował, jak i ten, który pod koniec życia zrozumiał że trzeba pracować i rzetelnie wziął się do roboty. Że to niesprawiedliwe? a może to MY, ludzie, wypaczamy pojęcie sprawiedliwości? A może to właśnie wmawianie nam, że każdy dostanie inną nagrodę jest ....'obrzydliwym mitem ....' ?
                                Jezus powiedział: ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało tego, co Ojciec przygotował dla tych, co Go miłują. Nie powiedział, przez jaki okres należy miłować aby dostać nagrodę. Może dlatego, że u Boga czas nie istnieje?

                                To co mówisz o piekle jako antonimie nieba jest logiczne, ale tak bardzo ludzkie....takie troszku małostkowe. No bo skoro Bóg jest miłosierny, to dlaczego miałby skazywać ludzi na dodatkowe "ekstrasy" poza to, co sami wybrali?

                                • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 23:35
                                  Dostali tą samą wypłatę - czyli wszyscy zostali zbawieni. O to chodzi w tej przypowieści. Jednak doskonale wiesz azerko, że ktoś kto nawrócił się tuż przed śmiercią nie wejdzie od razu do Królestwa Niebieskiego, jak ktoś kto cały czas prowadził życie świętego. A o tym przecież w tej przypowieści już nie ma. Bo oczywiście, że w obliczu samego faktu zbawienia i wieczności - tej największej z możliwych nagród, reszta już blednie...
                                  Tu nie chodzi więc o inną nagrodę, czy karę, bo one są te same - zbawienie, albo potępienie. Tu chodzi o inne przeżywanie tej nagrody/kary.
                                  Oczywiście, że najprościej powiedzieć "nie wiemy", "za bardzo po ludzku, małostkowo traktujesz Boga", itp. itd. Tylko dokładnie te same zarzuty można i pod Twoim adresem wysnuć, w końcu innego aparatu poznawczego, jak ludzki nie mamy...
                                  • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 29.08.12, 12:18
                                    sz0k napisał:

                                    , że ktoś kto nawrócił się tuż przed śm
                                    > iercią nie wejdzie od razu do Królestwa Niebieskiego, jak ktoś kto cały czas pr
                                    > owadził życie świętego

                                    oczywiście, tylko, że my tu rozmawiamy o nagrodzie końcowej.

                                    >w końcu innego aparatu poznawczego, jak ludzki nie mamy..

                                    oczywiście, i dlatego spierać się nie warto, gdyż przypominałoby to dyskurs o ilości diabełków na końcu szpilki. NIE WIEMY, dysponujemy wielce ograniczonym materiałem poznawczym, więc może Ty masz rację, może ja... a może żadne z nas. Wiara to nie wiedza.
                                    Na koniec - co by nie było - niech się dzieje wola nieba - z nią się zawsze zgadzać trzeba - jak mawiał pewien pan hrabia.
                    • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 22:29
                      a000000 napisała:

                      Piekło nie jest materialnym miejscem gdzie siarka, smo
                      > ła, kociołki i te rzeczy..... piekło to STAN duszy. To jest tak, że Niebo to pr
                      > zebywanie z Bogiem. A skoro za życia delikwent Boga odrzucił - to dlaczego po ś
                      > mierci miałby być z Bogiem??? A więc skoro Bóg szanuje wolną wolę człowieka - n
                      > o to taka dusza idzie do miejsca gdzie Boga nie ma.... czyli do piekła,

                      To, wybacz, dosc zabawne, poniewaz wyglada na to, ze i aktualnie zyje w piekle, wiec jesli tak ma byc po mojej smierci to niczego wiecej mi nie trzeba. Ciekawe czy na 'tamtym swiecie' bedzie internet. Pastuszkowie w swoich urojeniach nic o tym nie wspominaja smile

                      Kurde co raz bardziej mi sie podoba, ze bede zgrzytal z Glodziem i Patzem a moze i z samym Rydzykiem.smile
                      • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 22:47
                        pikrat napisał:

                        > To, wybacz, dosc zabawne, poniewaz wyglada na to, ze i aktualnie zyje w piekle,

                        jesteś w błędzie. Aktualnie żyjesz na ziemi w materialnym świecie. Decydujesz i wybierasz. Do innej rzeczywistości przejdzie jedynie Twoje nieśmiertelna dusza. Materialne ciało pozostanie na ziemi.
                        A internet? o ile wiem, przedmiot materialny - komputer- raczej w świecie niematerialnym istnieć nie może. Szkoda, pogadalibyśmy sobie.

                        > Kurde co raz bardziej mi sie podoba, ze bede zgrzytal z Glodziem i Patzem a moz
                        > e i z samym Rydzykiem.

                        tego to nie wiesz. Nie jest niewykluczone i niemożliwe, że zmienisz zdanie. I znajdziesz się z tymi panami w innej rzeczywistości, tej bez zgrzytania. Nikt za życia nie jest potępiony, nawet największy zbrodzień ma szansę na szczery żal i poprawę. Nie sądźmy, pikracie, bo nie jesteśmy do osądzania powołani.

                        A tak na marginesie - piękne jest to określenie: płacz i zgrzytanie zębów, co nie?

                        • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 23:53
                          Kiedy czytalem to co napisalas moj rozum gwaltownie protestowal. To nie moze byc prawda, ze w dzisiejszych czasach mozna jeszcze kogos do tych 'prawd' przekonac.
                          Jedyna mozliwosc i tego sie kosciol trzyma to przekonywac od malego. Od dziecka az to cos zakorzeni sie i w doroslym zyciu wyda owoce. Przeczytalem dzis na jednym z forow taki tekst, ktory pozwole sobie zacytowac, choc napisany chaotycznie:

                          kazdy prawdziwy katolik to postac z koszmaru. Obowiązuje go pelne utozsamianie sie z Biblia, pelna i bezwarunkowa wiara we wszystkie dogmaty. W duszy musi byc zawsze gotowy do mordowania, poniewaz zgodnie z Biblia w kazdej chwili jego Pan - Stworca moze zażądać od niego by mordował. Moze też mordować z wlasnej inicjatywy a potem mowic naokolo, ze tego chcial Pan, albo moze mordowac w ofierze. Pomordowanych moze ograbiac z dobytku, wszelkiego dobra, moze je zawlaszczyc i cieszyc sie z tej krwawej zdobyczy. Jak udowadnia historia, w ciagu ostatnich 3000 lat Bog nieskonczona ilosc razy zadal mordow - tak twierdza chcrześcijanie i Zydzi. I dokonywali mordow. Chrzescijanom tak to weszo w dusze, ze robili to do niedawna niemal codziennie, ostatnio ich troche stopuje cywilne prawo, brutalnie narzucone przez srodowiska miedzynarodowe, zapewne masonerie.I ten wyznawca Biblii i morderczej gotowosci ma jednoczesnie milowac bliźnich i nadstawiać za nich policzka. Ma nie czynic bliźnim tego czego by dla siebie nie chcial. Prawdziwy katolik musi wierzyc w osobowe istnienie Szatana, musi wierzyc w dziewicze poczecie przez kobiete Boga-Jezusa, ktory będąc Bogiem jest jednoczesnie jego synem. Musi wierzyc, ze pomimo tego, ze jezus mial liczne grono braci, jego matka dalej pozostala dziewica i na koniec zywa zostala wzieta prosto do nieba, a niebo znajduje sie u gory, nad nami. Wzorowy katolik to taki osobnik, ktory w sytuacji gdy jego dziecko zostanie zabite przez pijanego kierowce musi myslec tak: "NIEZBADANE SA BOZE PLANY". A kiedy jego dziecko jedzie na wycieczke i autobus sie rozbije, ginie 35 dzieci a jego dziecko przezyje musi myslec tak: "CUD BOSKI SIE STAL, CHWAŁA PANU NA WYSOKOSCIACH". Totalna sprzecznosc tej schizy religijnej wali w oczy i rozum jak kilof. ale nie prawdziwego katolika. On musi swoja schize schowac gleboko w duszy. Zakopac i udawac ze jest bosko, a on sam jest na drodze do swiętosci. Nie moze w zadnym razie zacząć używac wolnego sumienia, nie wolno mu zaczac używać rozumu, bo spaliłby sie od srodka. Musi jak alkoholik znieczulac sie lataniem do spowiedzi, prac sobie mozg i znieczulac sumienie kazaniami, ksiazeczkami do nabożenstwa, opwiesciami o żywotach świetych (wzorowo pokreconych schizofrenikow ubostwianych przez papieży i kler), kadzidlami, zbiorowymi modlami wprowadzajacymi w emocjonalny i umyslowy stupor, ofiarami i niezachwiana wiara, ze jest nieustannie przesladowany. Zaleznie od czasu i miejsca a to przez Żydów-mordercow Jezusa, a to przez masonow, a to przez ateistów,a to przez komuchow, a to przez Szatana ( w formie osobowej!) a to przez UFO, przez "kulture smierci", UFO itd itp. Wzorowy katolik MUSI ZYC W STANIE PERMAMENTNEGO ZAGROZENIA. Musi być zawsze gotowy do ofiary albo do mordowania. Zabijanie będzie nazywal "wojna obronna i sprawiedliwa". Wszystkie chrzescijanskie narody, wodzowie, armie zawsze nazywaly rzezie ktore sobie nawzajem urzadzaly "sprawiedliwa obrona". Zaden chrzescijanski morderca nie nazywal siebie morderca, ale niemal zawsze albo niewinna ofiara cudzej napasci, albo "broniącym sie slusznie w imieniu Boga". Niejaki arcybiskup Leszek Sławoj Głódź, do niedawna slawetny GENERAŁ-KSIADZ (co jest schizoidalną sprzecznoscia), naczelny kapelan Wojska Polskiego, do dzis nosi dumnie nadany samemu sobie "herb" z zawolaniem" WALCZE DLA CHRYSTUSA". Nasi dzielni chlopcy do dzis zabijają w Afganistanie "w slusznej, sprawiedliwej obronie" a kapelani obficie kropia i blogoslawia dzielnych chlopców i lufy ich rozgrzanych kalachow.

                          I tak to leci.

                          No i tak to leci.smile
                          • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 05:14
                            pikrat napisał:

                            > Jedyna mozliwosc i tego sie kosciol trzyma to przekonywac od malego. Od dziecka
                            > az to cos zakorzeni sie i w doroslym zyciu wyda owoce.

                            Kosciol nie jest w tym odosobniony. Panstwo tez uznalo, ze inaczej nie podola. Jak inaczej wpoic wdziecznosc za bycie okradanym? Wprowadzic do konstytucji "bezplatne" szkolnictwo i sluzbe zdrowia.
                            • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 10:08
                              Serio tak uwazasz? Skoro ludzkosc nie wymyslila dotad lepszej formy organizacyjnej niz panstwo czy zwiazak panstw to sila wyzsza. Gdyby ludzie pozostali niezorganizowani.....
                              Ogladalem chwile temu program o makakach. Tez sa zorganizowani, ba, w stadzie obowiazuje hierarchia. Nie mowili nic czy makaki cos wyznaja. Moze czasem dobrze byloby brac przyklad ze zwierzat. Np. obywaja sie bez szkolnictwa i sluzby zdrowia.smile
                              • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 12:52
                                pikrat napisał:

                                Np. obywaja sie bez szkolnictwa i sluzby zdrowia.

                                nieprawda. Szkolnictwem dla nich jest zachowanie starszych w stadzie. A służbą zdrowia - instynkt, który powiada, co mają jeść a co im szkodzi.

                                Nie mają ŚWIADOMOŚCI i ROZUMU. I to ich na zawsze różni od człowieka.

                                Gdyby ludzie pozostali niezorganizowani - pewnie na ziemi nie byłoby już ani jednego człowieka.


                              • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 16:10
                                pikrat napisał:

                                > Serio tak uwazasz? Skoro ludzkosc nie wymyslila dotad lepszej formy organizacyj
                                > nej niz panstwo czy zwiazak panstw to sila wyzsza.

                                Ludzkosc przez 4 miliony lat obywala sie bez panstw. Ten przekret wymyslono 5500 lat temu. Czy oddales juz swoje pieniadze do AmberGold? Bo nic lepszego nie wymyslono. Ja Cie nie zastapie w samodzielnym mysleniu i nie mam zamiaru zastepowac.

                                > Gdyby ludzie pozostali niezorganizowani.....

                                Byli zorganizowani przez 4 miliony lat. Bylo to baza, istota ich ewolucji.

                                Jest wiele form organizacji. Wspolczesna technologia daje niesamowite mozliwosci. Ale to koliduje z totalna kontrola Wielkiego Brata.
                                • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 16:27
                                  Przesadziles. Jakie zaludnienie bylo 4 miliony lat temu? A kto by dzis ustalil jakie znako drogowe maja obowiazywac?
                                  • rycho7 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 21:06
                                    pikrat napisał:

                                    > Przesadziles. Jakie zaludnienie bylo 4 miliony lat temu?

                                    Czyzbym to ja przesadnie zaludnial? Cieplo, cieplo, ...

                                    > A kto by dzis ustalil jakie znako drogowe maja obowiazywac?

                                    Automobilklub przykladowo.
                          • a000000 Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 12:47
                            pikrat napisał:

                            Przeczytalem dzis na je
                            > dnym z forow taki tekst, ktory pozwole sobie zacytowac,

                            duby smalone. Bez sensu i nieprawda. Moim zdaniem - ateistyczne usprawiedliwienie własnej nienawiści wobec katolików.
                            • pikrat Re: azerko Ty też się mylisz! 28.08.12, 14:03
                              Wszystko jest bez sensu i nieprawda? Zdanie po zdaniu?
                  • sz0k Re: azerko Ty też się mylisz! 27.08.12, 21:54
                    Nie wcinaj się kotlecik jak dorośli rozmawiają na poważne tematy.
            • oleg3 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 12:14
              > Chrystus zabral znany glos w warunkach szeroko akceptowanej wielokulturowosci i multietnicznosci.

              Ty też Benek zostaniesz profesorem. Gdyby głupota umiała fruwać ... .
              Cytat
              c. 30 - śmierć Jezusa z Nazaretu.

              38 - antyżydowskie rozruchy w Aleksandrii.

              66 - wybucha powstanie przeciwko Rzymowi. Rzymski garnizon w Jerozolimie zostaje zmasakrowany przez zelotów.

              67 - Wespazjan prowadzi legiony rzymskie do Galilei w celu zduszenia powstania.

              70 - Tytus, syn Wespazjana, oblega Jerozolimę. Świątynia zostaje zniszczona 9. dnia miesiąca aw. Jerozolima zostaje spustoszona.

              www.fzp.net.pl/historia/historia-zydow-kalendarium
              • oleg3 Re: No widzisz, a Ty nawet profesorem nie jestes 27.08.12, 12:31
                oleg3 napisał:

                > Ty też Benek zostaniesz profesorem. Gdyby głupota umiała fruwać ... .

                Trzeba być patentowanym durniem by coś takiego* napisać o kraju, w którym rozruchy wywoływało wywieszenie legionowych orłów.

                _________________________________________________________
                * "w warunkach szeroko akceptowanej wielokulturowosci i multietnicznosci. "
                • benek231 Na glupa wyszedles w innych miejscach, Oleg :O) 27.08.12, 14:13
                  na przyklad w moich wczorajszych postach o 17:10 oraz 21:20.

                  >>Czy zatem Twoim zdaniem Jezus byl hipokryta, jako ze akceptowal rownosc wszystkich przed Bogiem, podczas gdy tak naprawde uwazal, ze jedni sa lepsi a inni gorsi?

                  Zatem...? >>
                  >
                  >
                  Ty jednak, jak zwykle, wolisz wybiorczo oraz mataczac.

                  Wielokulturowosc Rzymu byla faktem, a wiec musiala byc powszechnie akceptowana. Czy to sie komus podobalo, czy tez nie. Oraz bez wzgledu na wyrazany buntami stosunek do Rzymu - wielokulturowosc byla faktem. Takze wielokulturowosc owczesnej Palestyny. Nieuznawanie faktow pojawilo sie dopiero we wspolczesnej Polsce i ma sie calkiem dobrze. Szczegolnie na tym forum.

                  Czlowiek z odrobina przyzwoitosci nie mialby problemu z przyznaniem sie do bledu. Ty jednak wolisz isc w zaparte, i na zasadzie "zesram sie a nie dam sie". Ja nie lubie dyskutowac z takimi. Nie sprawia mi to przyjemnosci.

                  Uznanie rownosci innych ludzi zaczyna sie o rozpoznania ich pozycji przed Bogiem. I jesli staja sie przed nim rowni tow tym momencie rodzi sie szansa na to, ze ich rownosc zacznie byc dostrzegana na codzien. No ale by to zrozumiec nalezy nie miec dziur w mozgu - powyzeranych przez kler.

                  >>Czy zatem Twoim zdaniem Jezus byl hipokryta, jako ze akceptowal rownosc wszystkich przed Bogiem, podczas gdy tak naprawde uwazal, ze jedni sa lepsi a inni gorsi?

                  Zatem...? >>

                  • oleg3 Re: Na glupa wyszedles w innych miejscach, Oleg : 27.08.12, 14:45
                    benek231 napisał:
                    Cytat
                    Wielokulturowosc Rzymu byla faktem, a wiec musiala byc powszechnie akceptowana. Czy to sie komus podobalo, czy tez nie. Oraz bez wzgledu na wyrazany buntami stosunek do Rzymu - wielokulturowosc byla faktem.


                    Tylko absolwenci gender* mogą nie wiedzieć, że ten wielokulturowy Rzym robił wyjątek dla żydów i chrześcijan. Wyjaśnianie dlaczego tak było jest w przypadku ciebie i twojej idolki bezcelowe, bo i tak nie zrozumiecie.


                    _______________________________
                    * Studia: Kobiety sikają na stojąco
    • rycho7 Re: Nowy poganin dostal w pysk od Srody. 26.08.12, 11:48
      pikrat napisał:

      > [Chrystus] był bowiem radykalnym multikulturalistą, zwolennikiem pokoju i mił
      > ości, a do tego przeciwnikiem wszelkiej przemocy.

      Od lat jako ateista glosze pochwale tak zwanego przeslania chrystusowego. Spotykam sie z riposta, ze obrazam Uczuciow Religinych katobolszewikow.

      Okolo 1700 lat temu synod nicejski dokonal wiwisekcji na zdrowym ciele chrzescianstwa. Do dzis straszy nas w zastepstwie pokraka, produkt manipulacji inzynierii spolecznej. Czas na wiwisekcje, powrot do zrodel. Tradycja rzecz swieta.
      • pikrat Re: Nowy poganin dostal w pysk od Srody. 26.08.12, 11:52
        Dostosowano do potrzeb. Inaczej nie daloby sie grabic 'w imieniu'.
        • a000000 Re: Nowy poganin dostal w pysk od Srody. 26.08.12, 12:00
          pikrat napisał:

          > Dostosowano do potrzeb. Inaczej nie daloby sie grabic 'w imieniu'.

          Ty chyba jakiś archeolog jesteś czy cuś.... lubisz wykopaliska sprzed setek lat...
    • qwardian Temat Magdaleny Środy winien być wałkowany w środę 26.08.12, 20:32

      ...a nie w niedzielę. To tak jakby na forum żydowskim w sobotę dyskutować zalety mięsa wieprzowego.
      • pikrat Re: Temat Magdaleny Środy winien być wałkowany w 27.08.12, 20:58
        a qwardian przez caly tydzien.
        • pikrat Nie pasuje wam Sroda poczytajcie Hartmana 27.08.12, 21:22
          hartman.blog.polityka.pl/2012/08/26/maloc-w-polszcze-katolikow-malo/
          Mały fragment na zachete:

          Ilu jest w Polsce katolików? Jeśli wyłączymy spod tej kategorii uzurpatorów i bluźnierców, wyznających herezje, to zostanie garstka. Nie bądźmy jednak bardziej papiescy o papieża. Zgódźmy się zaliczyć do katolików wszystkich tych łachmytów (niech im Bóg wybaczy). Przyjmijmy więc takie kryteria, które nie będą obrażać samego kościoła i samego rozumu. Po pierwsze więc katolik to ktoś, kto został ochrzczony w kościele katolickim. Jest to chyba warunek konieczny, acz z pewnością niewystarczający. Chrzest jest przymusowy i odbywa się poza świadomością chrzczonej dzidzi, więc żadnych wniosków z faktu ochrzczenia wyciągać nie można. Jeśli ktoś twierdzi, że w Polsce jest 90% katolików, bo tyle jest ochrzczonych, to pluje na swój kościół, czyniąc niedwuznaczną aluzję, że można być katolikiem bez wiary w Boga i dogmaty katolickie. No właśnie – kryterium wiary w kilka chociaż podstawowych dogmatów wydaje się podstawowe. Obawiam się jednak, że nawet redukując wiedzę o tych dogmatach do powtarzanego w kościołach wyznania wiary, ma o nich jako takie pojęcie zaledwie niewielka część chodzących do kościoła, nie mówiąc już o tym, aby mieli je nie tylko znać i rozumieć, lecz jeszcze w nie wierzyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja