t_ete
01.09.12, 12:08
a teraz ? Pani ... to zadna wolnosc
Tak z westchnieniem rzekl jeden taksowkarz. A gdy zapytalam - kiedy owa wolnosc byla ? Dowiedzialam sie ze - za komuny.
Pytalam dalej - na czym ta wolnosc polegala bo ja ten czas pamietam inaczej - a on - ze mial prace, pieniadze i czas. No to mnie zatkalo.
Gdy czytam o 'karnawale wolnosci' w 1980-81 roku i westchnienia ze tym, ktorzy urodzili sie pozniej nie dane bedzie podobnego zachlysniecia przezyc - tez mnie z lekka muruje. Bo nie chcialabym by ktorekolwiek pokolenie musialo przejsc niewole by zachlystywac sie wolnoscia czytania odbitych na powielaczu tekstow i tym, ze publicznie mozna powiedziec cos za co nie tak dawno pakowali do wiezienia. Cale szczescie - juz nie musza.
Rzecz inna czy cenia wolnosc....
Czy mozna cenic wybor i odpowiedzialnosc ? Tyle z tym problemow ...
tete