Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S.

IP: *.acn.waw.pl 01.07.04, 07:57
nie wierze ze jest winny
    • Gość: leszek Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 07:58
      Nie ma co spieszyć się z opiniami. Poczekajmy cierpliwie na proces...
      • Gość: men Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: 213.25.25.* 01.07.04, 12:58
        ja tez w to nie wierzę.
    • Gość: bronko A może było tak... IP: *.karpacz.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 08:03
      A może taki scenriusz:
      1. Andrzej S. występuje jako biegły w sprawach m.in. o molestwanie dzieci
      2. Trafia na kogoś wysoko postawionego
      3. Policja otrzymuje anonimowy telefon o zdjęciach na śmietniku
      4. Andrzej S. tez otrzymuje anonimowy telefon, że jest na zdjęciach (cyfrowe)
      5. Dochodzi do spotkania z policją
      6. Policja od razu wie, że na zdjęciach jest Andrzej S.
      7. Aresztowanie
      8. Dyskredytacja jako biegłego.
      9. Finał: sami sobie dośpiewajcie
      • 1gomez Re: A może było tak... 01.07.04, 08:08
        martwi mnie tylko rola swistaka w tej sprawie.ciagle zawija te sreberka???????
        • Gość: Steven Re: A może było tak... IP: *.nyc.rr.com 01.07.04, 15:13
          Przestan z tym glupim swistakiem, to jest bardzo nudne i nic nie wnosi do dyskusji.
      • Gość: makavity Re: A może było tak... IP: *.daewoo.com.pl 01.07.04, 08:18
        zauważ ze to S. sam twierdził iż foty były mu potrzebne do - jak to określił -
        "pracy naukowej" wink
        • Gość: WOJ Presja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:46
          Człowiek zaskoczony plecie różne rzeczy a zadaniem sądu jest stwierdzenie, które
          słowa i sytuacje są prawdą a które wytworem wyobraźni, fałszerstwem,
          zaszczuciem, błędem, manipulacją, etc.
          • Gość: winny A ja uwazam, ze Wojciech Krolopp tez jest niewinny IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.04, 14:22
            Ten mily dyrektor choru nie skrzywdzilby muchy, wiec mysle ze tez nie jest pedofilem.
        • Gość: Verbal Re: A może było tak... IP: *.devs.futuro.pl 01.07.04, 13:32
          > zauważ ze to S. sam twierdził iż foty były mu potrzebne do - jak to określił -
          > "pracy naukowej" wink
          A zuważ, że "wiele zdjęć zostało zrobionych aparatem cyfrowym".
          Jaki idiota drukuje fotki z aparatu cyfrowego ??
          Po co ?? Jak znalazły się na śmietniku ???
      • Gość: ania Re: A może było tak... IP: *.onhill.gda.pl 01.07.04, 08:28
        to bardzo prawdopodobny scenariusz. Psychologowie biegli w takich sprawach
        często są atakowani przez podejrzanych.
        • Gość: men Re: A może było tak... IP: 213.25.25.* 01.07.04, 13:00
          Myslę, że wysoko postawiony policjant-pedofil razem z pedofilem-dziennikarzem
          wrobili Pana S, który wiedział, ale jeszcze nie powiedział o ich skłonnościach
      • Gość: iii Re: A może było tak... IP: *.crowley.pl 01.07.04, 08:42
        ty po prostu jesteś głupi!
      • Gość: gosc Re: A może było tak... IP: *.itsos.ebv.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 08:43
        czlowieku, jesli masz znajomych np.konczacych psychologie, popytaj ile tam sie
        dostaje osob, ktore mysla,ze te studia pomoga im w ich problemach ( "swirow").
        tak samo pewnie bylo z tym zbokiem. Mysle,ze scenariusz bedzie taki sam jak
        zwykle: sprawa powoli ucichnie, wyschnie, rozmyje sie...Jak ze sprawa pedofili
        z dworca centralnego.
        mam nadzieje, ze chociaz w areszcie "ludzie" "dogną" tego zboka. Oj nie lubia
        tam pedofili, bardzo nie lubia.....
        • Gość: Rudy Re: A może było tak... IP: 40.0.96.* 01.07.04, 13:08
          "mam nadzieje, ze chociaz w areszcie "ludzie" "dogną" tego zboka. Oj nie lubia
          tam pedofili, bardzo nie lubia....."



          a co - siedziałeś, że tak dobrze znasz więzienne obyczaje? I doginałeś pewnie
          róznych "zboków" i "cweli", co? Fajnie było?
        • Gość: PROM Re: A może było tak... IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 01.07.04, 13:47
          Zrozumieć świat, zrozumieć ludzi, zrozumieć siebie...

          Czy sądzicie, że psychologowie są ludźmi bez wad i przywar...? Że to wyłącznie
          misjonarze prawd jedynie im objawionych...? Znałem takich, co studiowali
          psychologię i z tej przyczyny, że nie pojmowali siebie samych.

          Czy im się to w końcu udało...? Nie wiem...
        • Gość: krzysztof korzenio Re: A może było tak... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 18:32
          rozejrzyj się, Kolego. Przecież jeszcze nikomu niczego nie udowodniono
      • Gość: @ Bronko - a kosmici wszystko naglośnili :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:04
      • Gość: Jon JEST WINNY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:19
        Chciałbym to wierzyć, ale wydaje mi się, że prawda jest zupełnie inna.
        Postępowanie Pana S. przy próbie odzyskania fotek było irracjonalne, a wręcz
        szaleńcze. Jeśli nawet byłoby tak jak piszesz to zgłosiłby całą sprawę na
        policję i próbował wyjaśnić całą sprawę.
        • Gość: polak Re: JEST WINNY, bo ty tak chcesz? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 11:06
          co mial zglosic, skoro go natychmiast aresztowano? został wystawiony, to pewne.
          a czy jest pedofilem czy nie - nie wiadomo.
          • Gość: Jonasz PODWÓJNE ŻYCIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:51
            Czytacie wszyscy zbyt duzo kryminałów! Koleś jest pedofilem i tak ciężko w to
            wszystko uwierzyć? Podwójne życie prowadzi bardzo wielu ludzi, może nawet i Wy.
            Oczywiście fotografie cyfrowe są obecnie żadnym dowodem, ale jestem pewien, że
            w tej sprawie są jeszcze inne ważne dowody. Wymiar sparwiedliwości może i jest
            w jakimś stopniu ułomny, ale nie róbmy z nich kompletnych kretynów. Tam też
            pracują ludzie, którzy potrafią ocenić profesjonalnie dowody. Zdecydowanie ufam
            w tej sprawie organom ścigania!
            • Gość: krzysztof korzenio Re: PODWÓJNE ŻYCIE! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 18:39
              uspokuj się Kolego. Jeszcze niczego nie udowodniono A.Samsonowi. Raczej módl
              się za niego. On wcale nie jest mocarzem.
              • Gość: Ludek Re: PODWÓJNE ŻYCIE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:48
                Czy to znaczy, że Pan S. jest słaby? A może chodzi Ci, o to że jest pionkiem?
                Rozwiń określenie "mocarz", bo to ciekawy temat!
          • Gość: Ludek Re: JEST WINNY, bo ty tak chcesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:51
            Kto niby go wystawił? Czy to znaczy, że wierzysz w te brednie o jakimś spisku?
            W tych wszystkich opowiastkach tylko UFO mi brakuje!
      • Gość: an Re: A może było tak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:21
        bzdura! Cała sprawa to nie tylko zdjęcia, to również ofiary- świadkowie,więc
        całe to gadanie o niewinności jest śmieszne. A zagadkowość zatrzymania? Pewnie
        trudno dobrać się do autorytetów, więc trzeba trochę na początku zakombinować.
        Brawo policja! Podejrzewam, że te malkontentckie głosy to pedofile, albo ci co
        ulegli takiej pseudodystansowej retoryce. Jeśli jest zarzut, to zapewne są na
        to dowody. Nie można tak szerokiej sprawy porównywać do pomyłek sądowych spraw
        z jednym zabronionym czynem. Przy okazji niech będzie szum, by reszta pedofili
        poczuła ten zgodny społecznie ostracyzm i potępienie. Chwasty trzeba wyrywać.
      • Gość: GoGo Re: A może było tak... IP: 195.94.222.* 01.07.04, 12:15
        Bardziej prawdopodobna wydaje sie inna hipoteza. Ktos kto poznal prawde o S.
        nie chcac denuncjowac go bezposrednio i wystepowac w sprawie jako swiadek
        oskarzenia podrzuca zdjecia na smietnik (niewykluczone ze sam ma sklonnosci
        pedofilne i wspoldzialal z podejrznym ale jego superego widzi obrzydliwosc
        sytuacji) i telefonuje do S. i na policje.
        Ta wersja wyjasnilaby skad wziely sie zdjecia pedofilne w mieszkaniu S.
        Chyba że podrzucili je rewidujacy.
        • Gość: ups Re: A może było tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 14:29
          Z zapartym tchem czekam kto jeszcze jest na tych zdjęciach - może Kaczmarek?
      • Gość: Były pacjent Chcę w to wierzyć IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 12:15
        Jako dziecko przez lata byłem pacjentem Andrzeja S.
        Chcę wyraźnie powiedzieć, że nigdy w żaden sposób nie byłem przez niego
        molestowany. To oczywiście marny dowód na niewinność S., ale p. Andrzej
        najzwyczajniej w świecie nie pasuje do obrazu pedofila (nie tylko obiegowego
        obrazu).
        Ma natomiast rzadką skłonność do narażania się wielu ludziom. Jest
        bezkompromisowy.
        Pracował ze szczególną populacją, wśród której byli też ludzie z poważnymi
        zaburzeniami psychicznymi. Łatwiej sobie wyobrazić, że ktoś postanowił go
        zniszczyć, niż, że S. jest pedofilem. Zwłaszcza, że chorzy bywają czasem
        szalenie przebiegli i podstępni. Np. bardzo inteligentny paranoik, który całą
        swoją aktywność życiową poświęci na doprowadzenie do zguby "prześladującego go"
        terapeuty.
        Wiem, że jestem w tej ocenie stronniczy, no ale nie tylko nie chcę wierzyć w
        winę S., ale też niewiarę podpowiada mi intuicja.
        • matti.x Re: Chcę w to wierzyć 01.07.04, 12:37
          Gość portalu: Były pacjent napisał(a):

          > Jako dziecko przez lata byłem pacjentem Andrzeja S.
          > Chcę wyraźnie powiedzieć, że nigdy w żaden sposób nie byłem przez niego
          > molestowany. [...]
          > Wiem, że jestem w tej ocenie stronniczy, no ale nie tylko nie chcę wierzyć w
          > winę S., ale też niewiarę podpowiada mi intuicja.

          Widzisz, mnie się zdaje, że problem w tym, iż wszyscy chcemy żeby On był albo
          całkiem czarny, albo całkiem biały. Jeśli jest pedofilem, to należy go
          wykastrować, spalić jego książki, wyrwać mu kolczyk wraz z uchem i potępić
          wszystko to, czego w swoim życiu dokonał (plus zapewne kilka rzeczy, których
          nie on dokonał).

          Jeśli zaś ktoś widzi go od tej lepszej strony - bo albo jest jego długoletnim
          przyjacielem, albo wdzięcznym pacjentem (miło, że napisałeś: obraz na forum jest
          niemal taki, jakby on nigdy nikomu w niczym nie pomógł, a wszystkich pacjentów
          przez całe lata kariery molestował i fotografował) - to nie bardzo chce uwierzyć
          w jego winę. Tymczasem przecież nawet dzisiejszy przestępca mógł nieść ludziom
          pomoc. A ocenianie całokształtu jego przeszłej pracy (np. naukowej) wyłącznie
          w kontekscie tego, co się teraz dzieje, jest grubym nieporozumieniem.

          • Gość: Były pacjent Re: Chcę w to wierzyć IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 13:01
            To oczywiście prawda.
            Co jeszcze chcę dodać: pedofilia jest złem i poważnym przestępstwem. Ale -
            pominąwszy słabość porównania - od kilku lat stała się w odbiorze społecznym
            jakąś najważniejszą sprawą i oskarżeniem równie przerażającym, co posądzenie o
            czary w średniowieczu.
            Nie chcę używać argumentu, że w niektórych kulturach pedofilia była i jest
            akceptowana, bo przecież niewolnictwo i ludożerstwo także, no a byłoby absurdem
            domagać się dziś u nas przyzwolenia na nie. Pedofilów trzeba karać i leczyć
            (najlepiej stawiać alternatywę: bezterminowe więzienie lub leczenie). Chcę
            jednak podkreślić, że w katalogu wrogów społecznych nie pedofil zajmuje pozycję
            nr 1.
            To wszystko co dzieje się wokół S. jest nagonką, w której - co trafnie
            zauważasz - tracimy z oczu prawdziwego człowieka, którego poziom komplikacji
            wyrasta z pewnością ponad stwierdzenie, że jest lub nie jest pedofilem.
            Chcę też dodać, że jako mojego terapeuty pana Andrzeja zbytnio nie cenię (po
            prostu chyba nie byliśmy do siebie dobrani, nadawaliśmy - jak widzę to z
            perspektywy - na różnych falach), ale jego książki, zwłaszcza te o wychowaniu
            dzieci, to rzeczy wielkie i pomocne tysiącom ludzi. Skąd się wziął w moim
            życiu? Po śmierci mojej matki, jako remedium na cierpienia zagubionego
            siedmiolatka poleciła go mojemu ojcu i macosze Rysia Hanin, aktorka i
            społecznica, która przyglądała się przez dłuższy czas jego pracy, znała dzieci
            i rodziny, którym pomógł. Ta rekomendacja do dzisiaj wydaje mi się bardzo
            przemawiać na korzyć S.
            Poza tym w wymiarze publicznym S. to odważny, prawy człowiek.
            Dobrze, że chociaż kilka osób z jego otoczenia (np. prof. Czapiński) jakoś się
            za S. ujmuje. No bo jednak wypowiedzi np. Z. Lwa-Starowicza czy p. Toeplitz są
            dość ohydne.
            • matti.x Re: Chcę w to wierzyć 01.07.04, 13:23
              Gość portalu: Były pacjent napisał(a):

              > Pedofilów trzeba karać i leczyć (najlepiej stawiać alternatywę: bezterminowe
              > więzienie lub leczenie)

              Leczenie (tak przynajmniej rozwiązały to niektóre kraje) może być nakazane
              przez sąd. Oczywiście problematyczna może tu być co najwyżej "ostra forma"
              leczenia, czyli farmakologiczna kastracja. Skuteczność wydaje się być
              ogromna. Natomiast sam 'zabieg' (a dokładniej seria zabiegów) przywodzi trochę
              na myśl lobotomię. Ciężko to wszystko wyważyć ... ale w końcu, jeśli nawet
              niszczy się przy tym człowieka, to niestety trzeba też brać pod uwagę, ile
              osób ten człowiek nadal mógłby zniszczyć po wyjściu z więzienia (bo nie mówię
              tu o karze w sensie jakiejś zemsty). Tak czy inaczej, taka forma leczenia bywa
              narzucana wyłącznie w skrajnych przypadkach, więc całego problemu pedofilii
              i tak nie rozwiąże (np. w Danii jakieś 25 osób w ciągu 30 lat).

              Podobną do proponowanej przez Ciebie wersji próbuje aktualnie przyjąć Norwegia.
              Tam poddanie się farmakologicznej kastracji ma być dobrowolne.

              > Dobrze, że chociaż kilka osób z jego otoczenia (np. prof. Czapiński) jakoś
              > się za S. ujmuje. No bo jednak wypowiedzi np. Z. Lwa-Starowicza czy p.
              > Toeplitz są dość ohydne.

              Niestety dokładnie tak właśniesad
              W wypadku Czapińskiego już się pojawiają `życzliwe` komentarze, że `nie wiadomo
              czemu on się aż tak za S. ujmuje`. Jakoś nie dociera do ludzi prosta prawda, iż
              dla niektórych 30-letnia przyjaźń nie wygasa automatycznie tylko dlatego, że
              nasz przyjaciel okazuje się być przestępcą. I że właśnie w takich chwilach ta
              przyjaźń jest tym bardziej potrzebna.

              Mnóstwo jest postów o "autorytetach". Ale jakoś o tym, jak oto (dla mnie
              przynajmniej) zarówno Starowicz oraz PTP tracą autorytet mało kto się zająknie.
              Rozumiem, że można być wstrząśniętym, ale w pewnym momencie warto by się
              otrząsnąć i zacząć przejmować własną odpowiedzialnością. `Obrona` społeczeństwa
              przed Andrzejem S. w wykonaniu PTP śmierdzi żałosną hipokryzją. Może by się
              tak PTP wzięło do rozważań, jak by tu ewentualnie na przyszłość próbować
              zapobiedz podobnym zdarzeniom; np. jak zmienić procedurę superwizji, albo
              wprowadzić jakąś inną ... nie wiem, nie jestem specjalistą. Ale widzę jedno:
              robienie diabła z Andrzeja S. i palenie go na współczesnym stosie jest próbą
              zrzucenia z siebie samych jakiejkolwiek odpowiedzialności (nie za jego winę,
              ale za problem). Nie mówiąc już o tym, jak bardzo to przypomina ograniczenie
              rekacji do obrony własnych, zagrożonych interesów sad

              • Gość: Inna terapia Re: Chcę w to wierzyć IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 13:34
                Skuteczna wydaje się (choć nie pamiętam dokłądnych wyników badań) terapia
                behawioralna, gdzie wywołuje się odruchy negatywne na bodźce pedofilne a
                jednocześnie wzmacnia zdrowe zachowania seksualne. Oczywiście opisuję w
                skrócie, również dlatego, że mało o tym wiem. No w każdym razie nie brzmi opis
                tej terapii tak dramatycznie jak chemiczna czy wręcz chirurgiczna ingerencja w
                organizm.
                W polskim świecie psychoterapeutów panuje dość znaczny chaos. Mam wrażenie, że
                o superwizji można u nas mówić tylko w jakichś kółkach psychoanalityków
                związanych z akdemickimi ośrodkami w Stanach.
                Po prostu każdy może ogłosić się psychoterapeutą i przyjmować pacjentów. Nota
                bene najlepsi polscy terapeuci nawet nigdy nie studiowali psychologii.
                A na marginesie: historia S. pasuje do schematu z "Milczenia owiec". Brrr!
                • matti.x Re: Chcę w to wierzyć 01.07.04, 14:04
                  Gość portalu: Inna terapia napisał(a):

                  > Skuteczna wydaje się (choć nie pamiętam dokłądnych wyników badań) terapia
                  > behawioralna

                  Ja "pamiętam" statystykę skuteczności farmakologicznej kastracji - ale mgliście
                  pamiętam, więc to co podam trzeba ostrożnie traktować:
                  - ok. 74% pedofilów po wyjściu na wolność wraca do przestępczych praktyk (nie
                  wiem, czy chodziło o w ogóle nie leczonych, czy np. inaczej leczonych -
                  spróbuję tego poszukać i jeśli znajdę, to podam link).
                  - ok. 1.5 % poddanych farmakologicznej kastracji ma szansę powrócić do
                  aktywności pedofilskiej

                  Też nie jestem specjalistą, ale w skuteczność "terapii behawioralnej" raczej
                  mało wierzę. Ciężko w ogóle ocenić jej bieżące skutki. A co do długotrwałych,
                  cóż, pozostają statystyki. Natomiast fakt, że określenie farmakologicznej
                  kastracji jako `terapii` jest... hm, eufemizmem(?)

                  > W polskim świecie psychoterapeutów panuje dość znaczny chaos. Mam wrażenie,
                  > że o superwizji można u nas mówić tylko w jakichś kółkach psychoanalityków
                  > związanych z akdemickimi ośrodkami w Stanach.

                  E, no może troszkę przesadziłeś. Kilku moich znajomych ma jednak te superwizje.
                  Tyle, że one się chyba głównie sprowadzają do omawiania przypadków, stosowanych
                  procedur terapeutycznych, itp.

                  > Po prostu każdy może ogłosić się psychoterapeutą i przyjmować pacjentów. Nota
                  > bene najlepsi polscy terapeuci nawet nigdy nie studiowali psychologii.

                  Hm. Na wróżbiarstwo też nie ma koncesji. Potrzebne są moim zdaniem egzaminy
                  państwowe, a nie żadne 'towarzyskie' (korporacyjne) certyfikaty. Zresztą nawet
                  PTP wyda certyfikat człowiekowi, który nie jest magistrem psychologii, o ile
                  spełnia określone kryteria (w tym ma praktykę) oraz zda egzamin z klinicznej.

                  > A na marginesie: historia S. pasuje do schematu z "Milczenia owiec". Brrr!

                  Ano przypomina. Ale w OBIE strony. Drogi Hannibal był przecież naprawdę
                  świetnym specjalistą.
              • Gość: greg Re: Chcę w to wierzyć IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.04, 02:05
                kolego ja mam dyplom psychologa i by przyjmować klientów nie potrzebuję żadnej
                superwizji- jedyna to ta z urzędu skarbowego
                • matti.x Re: Chcę w to wierzyć 02.07.04, 03:00
                  Gość portalu: greg napisał(a):

                  > kolego ja mam dyplom psychologa i by przyjmować klientów nie potrzebuję
                  > żadnej superwizji- jedyna to ta z urzędu skarbowego

                  A z pewnością nie potrzebujesz certyfikatu PTP.

                  Skoro się odezwałeś, to może wyjaśnij kilka rzeczy:

                  - jak to jest z tą superwizją? jest dobrowolna, czy jak właściwie?
                  - czy ludzie, którzy na studiach wybierają jako specjalność psychologię
                  kliniczną są (powinni być) poddawani jakiejś weryfikacji?
                  - wreszcie czy uważasz (zakładając, że pan S. byłby czemuś winny), iż powinny
                  istnieć jakieś procedury, które by potencjalnie umożliwiały zapobieganie takim
                  sytuacjom (czy też uznajesz, że to niemożliwe, nierentowne /bo rzadkie/, lub że
                  psycholog to taki sam zawód jak fryzjer, który też może być "niezweryfikowanym"
                  pedofilem)?

          • Gość: Krzysztof Korzenio Re: Chcę w to wierzyć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 18:47
            Widzisz, Kolego, to co proponujesz, to jest więcej niż faszyzm. Wolałbym, żebyś
            był chociaż kanibalem. K.K.
            • matti.x Re: Ja proponuję (czy kto)? Oraz co? 01.07.04, 21:19
              Gość portalu: Krzysztof Korzenio napisał(a):

              > Widzisz, Kolego, to co proponujesz, to jest więcej niż faszyzm. Wolałbym,
              > żebyś był chociaż kanibalem. K.K.

              Przepraszam, ale jeśli mnie nie myli rozpoznanie pionu, to powyższe zdanie
              jest odpowiedzią na mój post. A jeśli tak, to nie bardzo rozumiem, co ja
              takiego poroponuję?
        • Gość: też psycholog Re: Chcę w to wierzyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 14:08
          Ciesze się, że wreszcie zaczynają sie odzywac ludzie w jakis sposób
          zaangazowani w sprawę. Bo własnie tak sobie mysle, gdzie te ofiary i ich
          rodzice?. Krótko znałam p. S i tylko w roli szkolącego, ale też mi nie pasuje,
          i to nie tylko moja intuicja, mam nadzieję.
        • Gość: Krzysztof Korzenio Re: Chcę w to wierzyć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 18:44
          Znam A.S. od lat. Nie potrafię "na oko" ocenić jego skłonności seksualnych; ale
          cieszy mnie Pana wypowiedź
    • Gość: H56 Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.comnet.krakow.pl 01.07.04, 08:09
      Jeżeli winny to powinien być wykastrowany albo uśpiony. Zastanawia mnie
      jednak jedna sprawa, to znaczy ,w jaki sposób zdjęcia znalazły się w
      śmietniku i dlaczego w pobliżu krecił się główny podejrzany.Śmierdzi trochę
      prowokacją albo szntażem. Informacja,że Policja już wcześniej miała S. na
      celowniku przyprawia o ból głowy. To jak to, był namierzany i odpuścili ?
      więc kogoś trzeba pociągnąć do odpowiedzialności za zaniedbania. Policja nie
      może lekceważyć takich sygnałów, tym bardziej ,że facet cały czas stykał się
      z dziećmi, był biegłym sądowym w sprawach o pedofilie. Nie trudno zgadnąć na
      czyją korzyść wydawał opinie .
      • Gość: Ola Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.gwo.pl 01.07.04, 08:13
        Nie zgaduj, bo tworzysz plotki. Zaraz ktoś uzna za fakt, że wydawał opinie, że
        pedofilii nie było.
      • Gość: rena Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:54
        najbardziej niepokoi mnie sprawa dlaczego żadna kancelaria adwokacka
        nie chce bronić Andrzeja S. Czy oni więcej wiedzą?
        • Gość: ola Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.bredband.skanova.com 01.07.04, 14:06
          To nie jest prawda, ze zadna kancelaria nie chce go bronic. Cala ta historia,
          podana przez media, z adwokatami, to wyssane z palca wstretne klamstwo.
    • Gość: An Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.remontowa.pl 01.07.04, 08:24
      1. W jaki sposób na śmietniku znalazły się zdjęcia? (niszczy się dowody raczej
      w bardziej wyrafinowany sposób)
      2. To, że ktoś stoi przy śmietniku, kiedy grupa policjantów grzebie w śmieciach
      może chyba zaciekawić - podejrzewam, że było więcej gapiów, a wśród nich A.S.
      3. Przechowywanie w domu tego rodzaju zdjęć, bez odpowiednich komentarzy, itp.
      (jeśli była to faktycznie praca naukowa) jest lekko podejrzane. Chociaż nie
      wiem, czy samo posiadanie jest karalne. Sądząc z informacji - powinno znaleźć
      się sporo poszkodowanych przez A.S. osób - pojawi się jednak kolejny problem -
      wiarygodność świadków.
      4. Tak czy siak - czas i śledztwo raczej wyjaśnią, jaki był udziała A.S. w
      całej sprawie - na razie wypada czekać na wyniki i nie ma co ustalać winy tego
      faceta przed jego zakończeniem.
    • Gość: Obywatel noC Do obrońców Andrzeja S. IP: *.k.mcnet.pl 01.07.04, 08:27
      Ja też bym chciał, aby to nie była prawda. Ale wasze próby wyjaśnienia sprawy
      są tak absurdalne, że lepiej byłoby twierdzić, że zdjęcia na śmietniku w w domu
      (!) Andrzeja S. podrzucił Kubuś Puchatek w zemście za preferowanie Bolka i
      Lolka w terapii grupowej dzieci.
    • tomasz_wlod Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. 01.07.04, 08:30
      A ja sadze, ze wszystko jest mozliwe. W historii jest wiele przykladow na to,
      ze znani fachowcy, osobistosci swiata nauki, sztuki, polityki i tak naprawde
      kazdej dziedziny okazywali sie, delikatnie mowiac, w jakis sposob niegodni
      zaufania publicznego.W tym p[rzypadku moze byc podobnie.
    • yourope Psycholog siedzi przed wyrokiem a ksiadz wolny po 01.07.04, 08:32
      Psycholog siedzi przed wyrokiem a ksiadz wolny po wyroku. Jeden i drugi za to
      samo. Boska sprawiedliwosc?
      • Gość: obiektywna Re: Psycholog siedzi przed wyrokiem a ksiadz woln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:32
        ano siedzi dlatego,zeby nie zrobil krzywdy nastepnemu dziecki, albo sobie. a
        ksiedza wykastrowali i puscili wolno.
    • szoppracz1 Też nie wierzę... 01.07.04, 08:42
      • gini Re: Chyba raczej prawda 01.07.04, 08:44
        Ślady na całe życie



        WOJCIECH EICHELBERGER

        PSYCHOTERAPEUTA

        Dzień bez nowych informacji o pedofilach jest nieważny?

        Z punktu widzenia prasy popularnej w czasie wakacji. Często zresztą są to
        informacje mało odpowiedzialne. Dokonuje się czegoś w rodzaju prasowego procesu
        czy nawet linczu. Człowiek jest skazany, zanim mu cokolwiek udowodniono.

        W poprzednie wakacje było jednak spokojnie.

        Bez względu na sezon ogórkowy wszelkie informacje dotyczące pedofilii są bardzo
        poruszające. Ponieważ dotykają głębokich, pierwotnych emocji.

        Pierwotnych?

        Bo związanych z ochroną potomstwa.

        Dlaczego są takie trudności i z ujawnianiem, i z udowadnianiem przestępstwa
        pedofili? Bo dotyczy to nieletnich i intymnej sfery życia?

        To bardzo ważne pytanie. Pedofilia jest jednocześnie i chorobą, i
        przestępstwem. Pedofile nie wybierają swojej orientacji seksualnej. Oni mają ją
        daną, podobnie jak homoseksualiści. Gdy orientacja seksualna jest ściganym
        przez prawo przestępstwem, to musi być ukrywana. Nie tylko w wymiarze
        społecznym, międzyludzkim. Musi być ukrywana wewnętrznie przez osobę, która
        tego doświadcza. W języku psychoterapii nazywa się to rozszczepieniem. W
        obrębie Ja powstaje odszczepiona enklawa, która żyje własnym życiem. Tak zwany
        dobry obywatel, dobry sąsiad, ktoś, kto nie budzi żadnych podejrzeń, nagle
        okazuje się po dwudziestu latach pedofilem.

        Pedofil nie ma świadomości tego, co robi?

        Nie ma świadomości szkodliwości tego, co robi. Wyjątkiem są skrajne przypadki
        pedofilii psychopatycznej. Taki człowiek ani nie wyznaje wyższych wartości, ani
        nie ma wyższych uczuć. Jest ich zupełnie wyzbyty. Psychopatycznym pedofilem
        jest np. Belg Mark Dutroux.

        A zwykły pedofil ma te wyższe uczucia?

        Ma, ale nie w kontekście swojej pedofili. Tacy pedofile są osobami kompletnie
        niedojrzałymi psychicznie, infantylnymi.

        Z punktu widzenia dzieci poszkodowanych te klasyfikacje nie mają chyba żadnego
        znaczenia.

        Nie mają. Choć najgroźniejszy jest pedofil psychopata, bo kieruje się chęcią
        unicestwienia obiektu swojego pożądania.

        Jak kontakty z pedofilami wpływają na psychikę dzieci?

        Zawsze pozostawiają w psychice ślad, który wpływa na całe życie.

        Tylko na życie seksualne?

        Nie tylko. Najgorsze jest nadużycie zaufania. Pedofil zdobywa zaufanie i
        uczucia dziecka. Potem je wykorzystuje. Dlatego bardzo groźną postacią pedofili
        jest pedofilia kazirodcza, czyli w rodzinie. Zostawia największe ślady.

        Rozmawiała Małgorzata Subotić


        Kolega psychoterapeuta baka dzis cos w Rzepie o pedofilii jako o orientacji
        seksualnej, o chorobie itd..
    • Gość: gosc Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.itsos.ebv.com / *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 08:45
      to najlatwiej.
    • Gość: ag Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.07.04, 08:49
      Nie wiem, jak było, ale sprawa zdaje się grubymi nicmi szyta. Właśnie rozważam
      możliwość zakupu aparatu cyfrowego i wcale mi się nie podobają
      jego "wszechstronne" możliwości w tym kierunku. Łatwo jest podrobić zdjęcia i
      wyrzucić na śmietnik, a potem zadzwonić na policję.

      Przeanalizujmy. Znany i ceniony warszawski psycholog i biegły sądowy (nie
      można powiedzieć, że nie orientował się w sprawie) zrobił album ze zdjęciami
      pornograficznymi dzieci, swoich znajomych i sobą, po czym ... album wyrzucił do
      śmietnika zamiast schować go dobrze albo spalić.

      Po przyjeździe policji udał się na miejsce przestępstwa i zwrócił na siebie
      uwagę, następnie pozwolił się zaaresztować. Moim zdaniem zemsta środowiska
      przestępczego jak w pysk strzelił. Trzeba tylko się rozejrzeć, kto ostatnio
      wpadł i dostał wyrok. Policja jest aż tak niekompetentna czy aż tak sprytna?
    • Gość: ag Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.07.04, 08:56
      Aha, jeszcze jedno. Jeśli w najbliższym czasie po internecie zaczną krążyć moje
      zdjęcia w podobnym kontekście, to już na pewno będę wiedziała, że mam rację.
      Nic sobie z tego nie robię i mało mnie to wzrusza, a czy ktoś w to uwierzy, czy
      nie, też. Wszyscy wiedzą, że pedofile świetnie znają się na zaawansowanych
      technologiach i porozumiewają się przez internet, a jeśli chodzi o mnie, od
      dłuższego czasu jakaś świnia zatruwa mi życie w sieci. Policjo! Zrób coś
      wreszcie z tym.
      • jago Nie interesuje mnie skomplikowane zycie wewnetrzne 01.07.04, 09:09
        pedofili i odlegle przyczyny ich zbrodni zabojstwa dziecka (w sensie
        symbolicznym i nie tylko - czesto sa zabojcami 'fizycznymi') i wyrafinowane
        pseudonaukowe teorie na temat podloza aktow bestialsko okaleczajacych rozwoj
        dziecka. I nie ma zadnej taryfy ulgowej - kaplanska sukienka, 'badania
        naukowe'. To zbrodniarze i zasluguja rowniez na smierc cywilna i inne formy
        ostracyzmu.
    • Gość: @ Prof. Janusz Czapiński to przyjaciel A.S.?He He IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:02
      • jago Kolega psychoterapeuta baka dzis cos w Rzepie o pe 01.07.04, 09:16
        dofilii ...
        Swietne okreslenie!! Brzdaka. Kolejny 'guru' psychomowy tenze Eichelberg w
        wywiadzie zacytowanym onegdaj w poscie olpenjorejs uzasadnial nieuzasadniony i
        calkowicie nieodpowiedzialny promiskuityzm metafizycznymi banialukami. Medice
        cura te ipsum - mentalni manipulatorzy, cwani szamani zerujacy na ludzkim
        nieszczesciu - swietnie podsumowuje ich Woody Allen. Badzmy zdrowi!
      • Gość: Grisza Re: Prof. Janusz Czapiński to przyjaciel A.S.?He IP: 64.28.22.* 01.07.04, 09:26
        Swoja droga to straszne;media wpierw zajmuja sie kreacja jakiegos guru i przez
        pewien czas jest on niezastapiony.TV zasiega przed wyborami opinii o zdrowiu
        spoleczenstwa a teki z calym majestatem,toczac galami,ze smiertelna powaga gada
        to co mu slina na jezyk przyniesie,bo ma pelna swiadomosc ,ze nikt nigdy tego
        juz weryfikowac nie bedzie.Takich guru jest w Polsce paru,wsrod nich rowniez
        Czapinski.Wiec jesli ktos robi z siebie malpe lub uzurpuje sobie
        przenikniecie "istoty rzeczy" to musi sie liczyc z gwaltownym upadkiem z
        rozpedzonego konia,na szczycie powodzenia i wowczas jest to znowu news.Przeciez
        nie ma newsu jak jakis Kowalski zle bawi sie ze swoja corka(czesciej corka
        konkubiny).I taka sprawa przytrafila sie S,ktoremu wydawalo,ze moze kiedys a
        moze juz stal sie Polskim Rasputinem.Zycze mu jednak ,zeby to byla tylko
        nauczka a nie jakas bardzo powazna sprawa.
    • Gość: MIFF Szyte grubym i nićmi! IP: 157.25.91.* 01.07.04, 09:21
      Kto uwierzy, że nawet "gdyby":
      - wyrzuciłby takie zdjęcia do śmietnika pod własnym domem (dla pedofila zdjęcia to skarb - kupują je
      w internecie)
      - stałby i czekał, co zrobi policja prfzeszukująca śmietnik
      - a może sam ją wezwał?

      Media już niewinnego człowieka (zanim się skończy śledztwo i zostanie osądzony i skazany - jest
      NIEWINNY) skazały na społeczną i zawodową śmierć. Koledy po fachu: BROŃCIE!!!
      • Gość: tricky Policjanci i prokuraturzy to nie chroniczni idioci IP: *.osce / *.osce-mk.org 01.07.04, 09:26
        i nie sa sklonni do skrajnych dzialan - zwlaszcza jesli chodzi o osoby
        publiczne i - ustosunkowane - a AS 'wyuczenie bezradny' ani specjalnej troski
        nie byl - wytrawny manipulator. Mam w tym przypadku zaufanie do organow
        scigania...
        • jago Zgadzam sie z Grisza 01.07.04, 09:42
          Media kreuja i zeruja - taki lad informacyjny nastawiony na pogon za sensacja i
          podpieranie sie urojonymi autorytetami. Dobrze byloby przywrocic wlasciwe
          proporcje ale to chyba niemozliwe... Etos upada. Triumf szarlatanerii Nie ma
          juz takich ludzi jak nieodzalowany Antoni Kepinski. Wielka szkoda.
        • Gość: Jon Re: Policjanci i prokuraturzy to nie chroniczni i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:14
          Zdecydowanie popieram Twoją opinię!
        • Gość: polak Re: Policjanci i prokuraturzy to nie idioci? hmmmm IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 11:02
          skad jestes taki pewien? jakes zdolnosci ponadzmyslowe? nie znasz slowa
          "manipulacja"? sporo tu bardzo dziwnych zbeigow okolicznosci. na 100% jest pewne
          tylko to, ze ktos go wystawil. a czy wystawiono winnego czy niewinnego, i po co
          - dlugo sie nie dowiemy. wersja z zemstą kogos, w czyjej sprawie byl swiadkiem
          albo bieglym jest dla mnie bardzo prawdopodobna.
          • Gość: kuJon Re: Policjanci i prokuraturzy to nie idioci? hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:22
            Czytałeś chyba ostatnio zbyt dużo kryminałów kolego! Jeśli byłby niewinny to
            jego reakcja na to całe zajście była zdecydowanie inna.
      • Gość: VIIIP Re: Szyte grubym i nićmi! IP: 65.217.59.* 01.07.04, 11:12
        Ciekawe, jaka jest rola pani Aleksandry J? Ponoc zdjecia byly robione w jej
        sluzbowym mieszkaniu.
        • Gość: kabel Re: Szyte grubym i nićmi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:45
          A ja słyszałem, że były zdeponowane w jej prywatnym sejfie...
      • Gość: BossaNova POPOPAPRANIEC I TYLE. ROZUMIEM, ŻE PORNO IP: *.microserve.net / 209.173.10.* 01.07.04, 15:56
        ZNALEZIONE W JEGO DOMU TO TEŻ PROWOKACJA? CIEKAWE ILU JESZCZE JEGO POPAPRANYCH
        KOLEŻKÓW Z PIERWSZYCH STRON GAZET JEST W TYM UMOCZONA.
    • Gość: Jonson FACET JEST WINNY NA 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 09:35
      Nie trafiają do mnie te wszystkie scenariusze, które sugerują, że to jakiś
      spisek, ekstremalne badania, czy np. że wkopali go "grubi pedofile", na których
      zbierał dowody. Uważam, że sprawa jest prosta jak drut! Koleś prowadził
      podwójne życie i nikt już tego nie zmieni. Dualizm jest dość powszechny, czy
      tego chcecie, czy też nie. Myślę, że teraz zacznie się akcja osób z jego
      otoczenia, którzy będą próbowali go wybielać, podważać dowody itd. Wywoływany
      obecnie szum medialny jest też (niestety) częscią tej sprawy. A szkoda...
      • Gość: Ludek Re: FACET JEST WINNY NA 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:44
        Masz rację, a co więcej znajdą się również tacy co zaczną bagatelizować problem
        pedofili...
    • Gość: PROM Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 01.07.04, 09:38
      Eichelberg twierdzi, że: ..."Pedofile nie wybierają swojej orientacji
      seksualnej. Oni mają ją daną, podobnie jak homoseksualiści."

      Nie trzeba już większej śmieszności, niż zakamarki politycznej poprawności,
      która szeroką aleją nowomowy wdarła się w światek nauki (pseudonauki...?). A
      jakimiż to badaniami może szanowny pan to poprzeć - łaskawie się zapytam. Skąd
      pan wie, że nie jest to w głównej mierze kwestia uświadomionego wyboru,
      wspieranego hedonistyczną postawą wobec życia i być może narcystycznym
      samouwielbieniem...?

      Niestety - niewielu naukowców pokusi się dzisiaj o rzetelny obraz wymienionych
      postaw seksualnych. Groźba infamii w tzw. środowisku w obliczu gromowładnych
      twierdzeń (j.w.), pęta niektórym resztki odwagi cywilnej i naukowej rzetelności
      w dochodzeniu do prawdy - jakakolwiek by ona nie była. I niekoniecznie taka,
      jak cytowana na wstępie...
      • jago Dla mnie kwestia istnienia 'biologicznych' 01.07.04, 09:50
        podstaw pedofilii nie moze prowadzic do bezkarnosci osob oddajacych sie jej i
        molestujacych dzieci - to konflikt dobri opowiadam sie po stronie praw dzieci -
        istot bezbronnych, ktorych rozwoj sie niedwracalnie uposledza. Sa granice.
        Permisywizm posunal sie za daleko.
        • elve Re: Dla mnie kwestia istnienia 'biologicznych' 01.07.04, 11:12
          a czy ktoś tutaj opowiedział się za bezkarnością dla pedofili? ludzie, co wy
          wyczytujecie między wierszami???
      • Gość: Grisza Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: 64.28.22.* 01.07.04, 09:52
        Zgadzam sie na 200%.Przeciez pedofilia ma bardzo zroznicowane podloze;od
        wyrafinowanego hedonizmu po straszliwe problemy osobowosciowe uniemozliwiajace
        zblizenie do "swiadomego,dojrzalego" partnera.Wiec jak to wszystko mozna
        wrzucac do jednego worka.
        To mi przypomina niemieckie badania anatomiczne z lat 1800/1900 ,ktorych
        autorzy z cala powaga wykazywali ,zasadnicze roznice anatomiczne unerwienia
        okolicy odbytu pederasty i normalnego ;przepraszam-innego osobnika.Wiec
        podobnie jak z tym determinizmem orientacji seksualnej w pedofilii.
        • jago Podzielam zdanie o zlozonosci zjawiska pedofilii 01.07.04, 10:14
          i nalezy badac ten fenomen wnikliwie. Reaguje nan repulsja. Ale jestem
          przeciwnikiem permisywnosci w sytuacji jesli zagraza ona wartosciom istotnym
          dla w miare spojnego funkcjonowania spoleczenstwa. Inaczej nastapi jego
          calkowita dezintegracja. Musi byc jakis consensus wokol kilku podstawowych
          spraw i rzetelna debata prowadzona z intencja uzyskania porozumienia dla
          przyszlosci i w obronie slabszych.
          • Gość: Rebus Re: Podzielam zdanie o zlozonosci zjawiska pedofi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:44
            Consensus? Już został wypracowany przed wieloma wiekami przez Mojżesza. Są
            jednak ludzie (?), którzy nawet do dziesięciu nie potrafią policzyć.
      • Gość: Majka Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:20
        Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Psycholodzy nie mają żadnych badań, powołują
        się tylko na "autorytety" i wypowiadają się na tematy o których nie mają
        pojęcia (np. na tematy genetyki). Psycholodzy wymądrzają się w TV udając, że
        posiedli wiedzę tajemną na wszystkie możliwe tematy.
        • jago Nawet jesli wolna wola jest fikcja 01.07.04, 10:32
          to jest to fikcja uzyteczna - to pewien postulat, podobnie jak wolnosc,
          sprawiedliwosc i musimy projektowac nasze instytucje spoleczne w zgodzie z tym
          zalozeniem. Musimy zakladac jego istnienie. Jesli uznamy, ze wszystko
          jest 'zdeterminowane' nie ma miejsce na odpowiedzialnosc.
          • Gość: Desdemona Re: Nawet jesli wolna wola jest fikcja IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 14:01
            Wolna wola zapewne jest iluzją, odpowiedzialność w katnowskim wymiarze też. A
            to nad czym się zastanawiasz, mam wrażenie, że jest próbą uzasadnienia prawa do
            obrony społeczeństwa przed tym kto mu zagraża.
            Myślę, że nie ma sensu rozpatrywanie tego w kategoriach moralnych.
            Społeczeństwo do obrony przed jednostką nie musi mieć jakiegoś specjalnego
            Prawa, wystarczy, że w swojej zbiorowości jest silniejsze niż jednostka. A ta
            jednostka to może być i morderca, i pedofil a też np. nowatorski artysta
            wyrastający ponad swoją epokę, albo Pan Jezus.
            • jago Desdemono , nie musi ale lepiej jak ma... 01.07.04, 14:27
              takie Prawo i lepiej jesli inaczej traktuje Jezusa a inaczej morderce. Bliska
              mi etyka odpowiedzialnosci i solidarnosci oraz dialog jako droga dochodzenia do
              porozumienia co do rzeczy waznych. Lad spoleczny oparty na uzytecznych
              iluzjach. Zalozenie racjonalnego podmiotu na ktorym wspiera sie cywilizacja
              rozumiana jako system wzajemnej odpowiedzialnosci. Desdemono (oczywiscie
              pamietasz kim byl jago??)
              • Gość: Otello W sprawie chustki IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 14:38
                Ja tylko poddaję w wątpliwość metafizyczne walory prawa pozytywnego.
                Już zmieniam skórę.
                Otello (d. Desdemona)
                • jago Transformacja... 01.07.04, 14:59
                  Desdomono > Otelleo. Nie tylko skore - Seksualno-
                  TranssubstancjalnaTransfiguracja - mozna powiedziec. Wole kobiety ale wystepny
                  nie jestem w przeciwienstwie do mojego szekspirowskiego imiennika. Ta postac
                  wystepuje zdaje sie jeszcze gdzies u Szekspira juz nie tak demoniczna.
                  Nie ucieknie sie od wartosci i w tym kalejdoskopowym globalnym kasynie, ktorym
                  stal sie swiat trzeba to przypominac. Mozemy projektowac spolecznosci w ktorych
                  chcemy zyc jak Neal Stephenson w Diamentowym Wieku uczynil. Wciagaje te posty
                  choc irytuja, ciagle jago. P.S to milo spotkac kogos ze swiadomoscia
                  literackich antecendencji
                  • Gość: Otello d.E.Wedel Wartości IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 15:19
                    Pamiętasz "Widmo wolności" Bunuela?
                    Z całą pewnością wartości istnieją, ale szalenie trudno je wymacać, więc
                    właściwie nie bardzo wiadomo o czym przypominać.
                    Obawiam się, że prawo pozytywne ma jednak szalenie mało z nimi wspólnego. Po
                    prostu jest obok. Uświadomienie sobie tego dualizmu pozwala znieść złożoność i
                    nieprawość świata przyrody a więc i ludzi. Świata, którego treścią nie jest
                    prawda, dobro i piękno. Nie jest, bo nie musi, choć tak bardzo byśmy sobie tego
                    życzyli i nieraz się o to modlimy.
        • elve majka, 01.07.04, 11:14
          co Ty wiesz o psychologach? i dlaczego wrzucasz ich wszystkich do jednego
          worka? toż to prostackie.
      • elve Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. 01.07.04, 11:11
        to może ty, zamiast bełkotać, przedstawisz naukowe argumenty świadczące o tym,
        że Eichelberger "brzdąka"? tak pieprzyć to każdy potrafi.
    • Gość: Pardalot Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: 193.59.173.* 01.07.04, 09:49
      Jeśli przed znalezieniem zdjęć nie było żadnych zgłoszeń, sygnałów ze strony
      potencjalnych ofiar (skarg rodzicom, opiekunom - jednym słowem dorosłym, którzy
      rozpoznaliby, że "coś jest na rzeczy" i podjęli w miarę oficjalne próby
      zareagowania na krzywdę, co mogliby teraz potwierdzić) - to cała sprawa wydaje
      się mocno wątpliwa. Trafne określenie - że fotografią cyfrową można
      manipulować. Nie uprawiajmy ostracyzmu na poziomie profilaktyki.
      • Gość: ZASTANOWIENIE Zastanowienie IP: *.chello.pl 01.07.04, 13:25
        No wlasnie, zastanowmy sie. Gdyby AS czerpal swe ofiary sposrod pacjentow to
        sprawa przeciez natychmiast wyszlaby na jaw.
        A gdyby byl pedofilem to prokurature szturmowalyby teraz dziesiatki tych ofiar.
        Zas brukowce otrzymywalyby listy w stylu "Bylam ofiara S."
    • Gość: M Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 01.07.04, 09:50
      Cyfrowe zdjęcia i robił odbitki.... samobójca, wariat albo to wszystko bluff
      • Gość: ktos Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:18
        Niestety, przy całej świadomości, że nic tak naprawdę jeszcze nie zostało
        udowodnione - podejrzewam, że to dopiero początek.
        Według mnie rzeczywiście działania policji mogą wydawać się dziwne, pachnieć
        prowokacją, ale stają się zrozumiałe, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, jak działa
        prawo.

        Nie można kogoś aresztować nie mając dowodu. To, że policja miała podejrzanego
        na celowniku od jakiegoś czasu świadczy niestety o tym, że miała cynki od osób
        wiedzących co się dzieje, ale nie było zeznań ofiar.

        Wbrew pozorom wcale nie jest trudno to zrozumieć: wyobraźcie sobie drodzy
        państwo bardzo drastyczną, uprzedzam, ale niestety możliwą sytuację: terapeuta
        wykorzystuje małego pacjenta, który był już molestowany. "leczy" go z urazu po
        molestowaniu. Po pierwsze: jeśli molestowanie miało miejsce wcześniej w
        rodzinie - nikomu nie będzie zależało na ujawnieniu takich informacji. Po
        drugie: jeśli ktoś zaobserwuje dziwne zachowanie dziecka - będzie można
        przypisać je wcześniejszym urazom (na co mamy dowody w postaci dokumentacji
        terapii takie jak rysunki itp.), a jego zeznania potraktować jako fantazję
        wynikającą z przeniesienia. Można sobie także wyobrazić jak poprzez mechanizm
        zaprzeczenia pedofil uzasadnia swoje działania "dobrem" pacjenta (praca z
        ciałem).

        Dlaczego uznaję swoje gdybania za drastyczne? Według mnie trudno sobie wyobrazić
        coś gorszego niż sytuację w której dziecko-ofiarę rodzice prowadzą do znanego
        psychologa, niemal najwyższej instancji, która może mu pomóc, a psycholog...
        To koszmar jak z horroru...

        • Gość: Jondal Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:47
          Uważa, że masz rację! Zwłaszcza, że to jest bardzo czytelny i prawdopodobny
          punkt widzenia. Przede wszystkim w tej sprawie ufam organom ścigania!
    • Gość: maly Prosze przeszukac mieszknie IP: *.magma / *.magma-net.pl 01.07.04, 09:56
      Warto bedzie przeszukac mieszknie prof. Czapinskiego. To dopiero bedzie bomba.
      • Gość: duzy Re: Prosze przeszukac mieszknie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 14:53
        ty kolego mały wygląda że jesteś miskiem o bardzo małym rozumku. myślenie jest
        ci wstrętne i obce.widze ze berdzo ci przyjemnie rzucać nieodpowiedziąlne
        oskarzenia na gościa tylko dlatego ze jest przyjacielemi AS i tej przyjażni sie
        nie wypiera tylko dlatego by podlizać sie motłochowi tobie podobnych.
        wspólczuje twoim przyjaciolom
    • Gość: ja Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:19
      NIE WIERZĘ!!!a po za tym to wszytsko wyglada bardzo podejrzanie.czy jak byłby
      winny to by wyrzucił te zdjęcia na smietnik???nie niszcząc ich?
      • wandzia0 Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. 01.07.04, 10:29
        Sluchajcie, ja przepraszam bardzo, ze sie wtrace - ale nie kumam - to pan AS
        jest troche tego? Wyrzuca NA SMIETNIK takie zdjecia? Przepraszam, ale nie
        uwierze!!!!!! Nie bronie tego pana ale nie wierze, przeciez gosc nie jest
        glupi!!!Spalilby te foty, ludzie, no chyba, ze mu sie w glowie pokrecilo - i
        nie wiedzial, co czyniwink
        • Gość: maksio Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 11:03
          Tez nie wierze . Mysle,ze go wystawiono, . Musial komus zagrazac. Moze własnie
          mial kompromoitujace kogos zdjecia, może wiedział wiecej o swiatku
          pedofilskim, moze ma to zwiazek z aferą pedofilską sprzed 2 lat, moze chciał
          ujawinic zebrane materiały obciazajace pedofilow z górnej pólki/ a przeciez
          ponoc mieli tam byc i biskupi i ksieza i ministrowie i artysci z pierwszych
          stron gazet?moze miał dowody. moze chciał ruszyc sprawę ? Ja mysle,ze go
          wystawili.
          I oby " nie powiesił się w wiezieniu" / czyt., ktos mu nie pomogł/. gdzie
          ofiary? jakich to sasiadów pokazała TVN w Uwadze? " nie byl lubiany, bo
          był mruk" czyt. - nie chciał się wdzieczyc do tej pani sasiadki.
          jakim cudem policja tak z buta , od razu w tysiacu zdjec wyłąpała te "kilka na
          których widnieje reka ze znamieniem? A S. stał przy tym smietniku- chyba
          demonstrując swoje znamie! aby koniecznie było zauwazone przez policjantów. !!!
          dzis czytamy,z e policja jednak miała go na celowniku wczesniej.
          W swietle zdarzen okołosmietnikówych wydaje mi sie ,z e byla to prowakacja
          policji.
          • Gość: ups Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 15:07
            Czytam i czytam te posty i chyba rozumiem - obrona autorytetów, bo jeśli już
            nikomu nie można zaufać? Nie bronicie Samsona - bronicie samych siebie przed
            kompletnym zwątpieniem w to, że w tym kraju zostały jeszcze jakieś pewniki,
            wartości - i nie dziwię się - też czuję się zaszokowany!
    • Gość: obiektywna jak to, po co się kręcił?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:30
      dla zmylenia policji. udal takiego samego gapia, jak wszyscy.
      • chilum Re: jak to, po co się kręcił?! 01.07.04, 13:29
        Gość portalu: obiektywna napisał(a):

        > dla zmylenia policji. udal takiego samego gapia, jak wszyscy.

        To nie był napad na bank,że trzeba udawac gapia,zeby odwrócić uwagę policji.
        Co za bzdura!
        Stał koło swojego bloku bo było zbiegowisko,ale chciał się ukryc w tłumie.

        "Jak chce się psa uderzyc to kij się zawsze znajdzie"

        Dziwna ta cała sprawa.
        Z wielu i róznych powodów.
        Nie ma co się poddawac histerii antypedofilskiej,a czekać na wyniki śledzxtwa.
        Łatwo zniszczyc czyjąś prace,autoryte.


        A jak się okaze,ze A.S jest w tej sprawie niewinny,to co powiecie wtedy??

        Sorki,sorki!!
        Przepraszamale wtedy...

        >Nie wiem czy jest winny,czy nie,ale daleki jestem od wydawania wyroków w tak
        jeszcze mało rozpoznanej sprawie. <


        Chilum Orr,Jedi Order at Javin IV

        --

        Stop War on Drugs & Start War on Siths




    • Gość: ktos Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:31
      jeżeli jest w to zamieszany ktoś wysoko postawiony, to nie skażą nikogo, a
      jeżeli działał z płotkami to będzie ciekawa sprawa i wyrok. tak czy inaczej
      dzieciom normalności nikt nie zwróci, a co myślą rodzice dzieci które "leczyły
      się" u doktorka? strach pomnyśleć...
    • Gość: Dobrze wiedzący... Widziałem Kwaśniewskiego w sukience.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:31
      ...a także Leppera w stroju baletnicy.Czemu Prokuratura jeszcze nie wszczęła
      śledztwa o tranwestytyzm, skąd już bardzo blisko do ...np.pedofilii...
      Ludzie-MYŚLEĆ!!!! To nie boli!!!! Przecież z 10 000 km widać,że jest to
      klasyczna nagonka. I bierze w tym udział moja ukochana "Gazeta".... Wstyd!!!!
      Im dłużej żyję w tym..."wolnym kraju"- tym bardziej przyjmuję postawę
      Gucia...Jaką? Ano taką- www.agabox.net/fun/motylek.swf
      "Wolny" Polak
      • Gość: Grisza Re: Widziałem Kwaśniewskiego w sukience.... IP: 64.28.22.* 01.07.04, 11:12
        Dawno powinienes darowac sobie te milosc.To tez pewnego rodzaju
        odchylenie;kochac GW to kochac inaczej ale tylko dla gawiedzi.Autorytety
        stamtad rodem kochaja calkiem normalnie;pieniazki,wladze,dobre jedzenie,piekne
        kobiety,pieknych chlopcow i wszystko co poprawia samopoczucie na naszym padole
        placzu.Przeciez o to solidarnie walczylismy.Uff!czuje sie jakos tak oszolomiony-
        pozdrowienia

    • Gość: PROM Re: Zarzuty przeciwko psychologowi Andrzejowi S. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 01.07.04, 10:49
      Hipotetyczne wersje:

      1) A.S. nie mogąc sam sobie poradzić ze swoją przypadłością, wyrzuca fotografie
      do pobliskiego śmietnika. Prowokuje swoją osobą stojąc w pobliżu policjantów
      wykonujących czynności, dając się rozpoznać. (za Starowiczem)

      2) A.S. zostaje "wystawiony" przez:
      a) wykorzystywanego seksualnie pacjenta
      b) rodzica pacjenta uprzednio wykorzystywanego seksualnie
      c) kolegę z branży lub ze wspólnych zainteresowań
      d) nieustalone służby, które z różnych względów nie mogą ujawnić swojej
      sygnaturki

      Sposób: podłożenie na śmietniku w/w fotografii, uprzednio wykradzionych z domu
      A.S.

      3. A.S. jest szantażowany przez osobę lub grupę osób. Wobec niewywiązania się z
      roszczeń finansowych, groźba zostaje spełniona - fotografie znajdują się na
      śmietniku, dzieci odnajdują je i pokazują rodzicom, anonimowy osobnik
      powiadamia o znalezisku policję, ten sam osobnik dzwoni potem do A.S., aby
      zainteresował się tym, co robi policja opodal jego bloku.

      4. A.S. przez nieuwagę wyrzuca szpargały na śmietnik razem z fotografiami
      (nieprawdopodobna)
    • Gość: BossaNova A mnie zastanawia czemu prof. Czapiński tak ... IP: *.teredonn.net.au / *.teredonn.net.au 01.07.04, 10:53
      zasłania własnym ciałem S.
      • Gość: frode Szum medialny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:49
        Szum medialny w takiej sytuacji może tylko pomóc Panu S. Im więcej hipotez oraz
        wypiowedzi ludzi z jego otoczenia tym lepiej dla Pana S.
Pełna wersja