Dodaj do ulubionych

Hausner nie spodziewa się podwyżki stóp w lipcu

IP: *.netten.pl 01.07.04, 12:50
Acha, "nie spodziewa się"... W lipcu... Za to w sierpniu hulaj dusza, tak?
Wszawa agentura!
Obserwuj wątek
    • inaww Re: Hausner nie spodziewa się podwyżki stóp w lip 01.07.04, 14:33
      Słuchałam wczoraj p. Balcerowicza w tv i starałam się zrozumieć jego argumenty.
      Nie będę twierdziła że wszystko zrozumiałam, bo ten pan używa swoistego
      żargonu, ale kiedy usłyszałam znowu argument dotyczący konieczności
      powiększania oszczędności (ma się rozumieć w bankach!) i tego że różne
      banki "prawdopodobnie" zwiekszą oprocentowanie tych oszczędności - diabli mnie
      wzięli! Bo czy Polacy naprawdę powinni trzymać pieniądze w bankach zamiast
      używać ich do inwestowania i rozwijania działalności gospodarczej? Pan profesor
      Balcerowicz najwyrażniej namawia Polaków do zaniechania jakiejkolwiek
      działalności, czyli do stagnacji! Ktoś tu na forum (w innym wątku) wyjaśniał że
      jednym z poważnych powodów wzrostu cen, a w wyniku tego wzrostu inflacji - jest
      wyrównywanie się poziomu cen u nas i u naszych sąsiadów - po otwarciu granic po
      naszym wejściu do Unii Europejskiej i określił ten proces jako "zasadę naczyń
      połączonych". Takie wyjaśnienie wydaje mi się niezwykle logiczne. Przyjmując że
      tak jest - podnoszenie stóp procentowych
    • inaww Re:Hausner nie spodziewa się podwyżki stóp w lipcu 01.07.04, 15:01
      Słuchałam wczoraj p. Balcerowicza w tv i starałam się zrozumieć jego argumenty.
      Nie będę twierdziła że wszystko zrozumiałam, bo ten pan używa swoistego
      żargonu, ale kiedy usłyszałam znowu argument dotyczący konieczności
      powiększania oszczędności (ma się rozumieć w bankach!) i tego że różne
      banki "prawdopodobnie" zwiekszą oprocentowanie tych oszczędności - diabli mnie
      wzięli! Bo czy Polacy naprawdę powinni trzymać pieniądze w bankach zamiast
      używać ich do inwestowania i rozwijania działalności gospodarczej? Pan profesor
      Balcerowicz najwyrażniej namawia Polaków do zaniechania jakiejkolwiek
      działalności, czyli do stagnacji! Ktoś tu na forum (w innym wątku) wyjaśniał że
      jednym z poważnych powodów wzrostu cen, a w wyniku tego wzrostu inflacji - jest
      wyrównywanie się poziomu cen u nas i u naszych sąsiadów - po otwarciu granic po
      naszym wejściu do Unii Europejskiej i określił ten proces jako "zasadę naczyń
      połączonych". Takie wyjaśnienie wydaje mi się niezwykle logiczne. To co robi
      RPP pod kierownictwem p. Balcerowicza to działalność szkodząca rozwojowi naszej
      gospodarki. To powtórka zamrażania gospodarki. Wzrost inflacji spowodowany jest
      wcale nie nadmiarem "pustego" pieniądza, tylko wyrównywaniem się cen na wolnym
      rynku europejskim i ustanie kiedy ceny sie wyrównają. Dobrze by było gdyby
      wyrównały się równocześnie dochody Polaków do poziomu sąsiednich krajów, ale
      podnoszenie ceny kredytów inwestycyjnych - prowadzi do znacznego utrudnienia
      tego procesu. Czy o to chodzi p. Balcerowiczowi i RPP? Czy trzymanie pieniędzy
      na kontach oszczędnościowych, co tak propaguje p. Balcerowicz, przyśpieszy
      wzrost gospodarczy? Nie jestem profesorem więc nie mam patentu na posiadanie
      racji, ale wiem że na pieniądzach leżących w banku - najlepiej zarabia bank.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka