A jednak...

01.10.12, 19:59
Za czasów niejakiego Sobali radiowa "Trójka" była ewidentnie "trujką". Na szczęście dość krótko.
Skowroński starał się robić wrażenie, ze za niego "trujka" stanie się "Trójką".
Niektóre jego pomysły zdawały się jednak temu przeczyć. Dziś już chyba pozbawił swych zwolenników wątpliwości co do swojej apolityczności.
    • marouder.com.pl Phi, alboz to sie Skowronski kryl ze swoimi.. 01.10.12, 21:35
      ..sympatiami?
      Zreszta, ja i tak od lat nie slucham Trujki, niezaleznie kto nia aktualnie zarzadza..strzelilem kiedys focha i sie tego trzymamsmile
    • off_nick Re: A jednak... 01.10.12, 21:48

      Zgodziłem się na poprowadzenie konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości dlatego, że odbywała się ona w budynku Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

      Zgodziłem się dlatego, że SDP-owi zależy na tym, by ważne debaty, ważne deklaracje i ważne zdarzenia miały miejsce przy ulicy Foksal 3. Jeśli w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich odbywać się będą ważne i istotne konferencje, to niezależnie od barwy partyjnej gości, mogę w nich pełnić rolę gospodarza.

      Zgoda na prowadzenie konferencji nie wiązała się z żadną partyjną transakcją. Prowadzenie dzisiejszej konferencji prasowej nie jest aktem bezpośredniego zaangażowania w działalność polityczną i partyjną. Nie ma w tym konfliktu interesu. SDP ma być ważnym miejscem debaty publicznej.

      Cieszę się, że moja obecność wywołała medialną burzę. Z przyjemnością spotkam się z każdym, by dyskutować o tym, czym jest niezależne dziennikarstwo. Taką przestrzeń niezależnego dziennikarstwa codziennie tworzymy w Radiu Wnet.

      Krzysztof Skowroński,
      Prezes Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich




      jaceq napisał:
      • wikul Re: A jednak... 01.10.12, 22:05
        ...debatę też prowadził. To jest normalne żeby Prezes SDP angażował sie po jednej stronie?
        Czekamy na prowadzenie debaty dla Palikota.

        wyborcza.pl/1,75478,12591676,Krzysztof_Skowronski__Nie_jestem_rzecznikiem_PiS_.html
        • pikrat Re: A jednak... 02.10.12, 09:33
          W sumie to sie temu Skowronskiemu nie dziwie - przyznac sie do popierania PIS a prezesa w szczegolnosci to jednak wielka popelina. Z drugiej strony 'po czynach ich poznacie' no i te czyny swiadcza, ze jest on osoba zdeklarowana po zlej stronie mocy a jego niezaleznosc porownac mozna do niezaleznosci 'dziennikarzy' z tzw prasy niezaleznej, z ktorej 'madrosci' czerpia pustymi czerepami niektore tu paniesmile
      • jaceq Re: A jednak... 01.10.12, 22:17
        > "Jeśli w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich odbywać się będą ważne i istotne konferencje, to niezależnie od barwy partyjnej gości, mogę w nich pełnić rolę gospodarza."

        Mętne tłumaczenia. Jakoś tak się dziwnie składa, że "ważne i istotne konferencje" miewa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Skowrońskich tylko jedna opcja polityczna.

        > Taką przestrzeń niezależnego dziennikarstwa codziennie tworzymy w Radiu Wnet.

        Dziękujemy już Radiu Wnet za "taką" przestrzeń. Tego tylko jeszcze brakowało, by standardy niezależnego dziennikarstwa tworzyły redakcje pokroju "Gadzinówki Wolskiej Codziennie", Sobale, Stankiewicze i inne takie.

        W "Trójce" u Jethon dla pluralizmu nieomal codziennie gulgocze opozycyjny Semka. W "Trujce" Skowrońskiego gulgotał tylko Karnowski mimo zapowiedzi, że Skowroński pogna dyspozycyjnego przydupasa prezesowego.
      • klara551 Re: A jednak... 02.10.12, 02:37
        Oj to nie była burza medialna a raczej odgłos spuszczanej wody w sedesie. Niezależność pana Skowrońskiego jest taka,że niezależnie od tego co prezes bałaknie to pan Skowroński go poprze.
        • pikrat Re: A jednak... 02.10.12, 09:26
          A tak sie dobrze ten Skowronski za komuny zapowiadal. Z reszta nie tylko on. Teleekspresiak Reszczynski rowniez.
          • klara551 Re: A jednak... 02.10.12, 16:48
            Ponoć tylko krowa poglądów nie zmienia.Rozumiem zmianę poglądów powiedzmy z wiekiem.Nie rozumiem zmian typu skrajności.Takich przykładów jak Skowrońskiego mamy więcej-Pietrzak,Kukiz,Rosiewicz i jeszcze paru innych. Za młodu szumieli,myśleli a teraz jak piana opadła zostały skrajne poglądy.Być może zawsze takie mieli a myśmy to brali za bunt .
            • pikrat Re: A jednak... 02.10.12, 16:56
              Zgadza sie. Wezmy takiego Pietrzaka. Spiewal zeby Polska byla Polska a teraz jest za tym, zeby Polska byla Watykanem. Zebym nie wiedzial, ze to glupota to bym myslal, ze to prowokacja... wink
            • wikul Re: A jednak... 02.10.12, 20:17
              klara551 napisała:

              > Ponoć tylko krowa poglądów nie zmienia.Rozumiem zmianę poglądów powiedzmy z wie
              > kiem.Nie rozumiem zmian typu skrajności.Takich przykładów jak Skowrońskiego mam
              > y więcej-Pietrzak,Kukiz,Rosiewicz i jeszcze paru innych. Za młodu szumieli,myśl
              > eli a teraz jak piana opadła zostały skrajne poglądy.Być może zawsze takie miel
              > i a myśmy to brali za bunt .

              U Rosiewicza i Pietrzaka podłożem "zmian" jest głeboka frustracja z powodu rzekomego odrzucania ich "tfurczości" przez publiczne media. Nie mogą zrozumieć że ich kariery dobiegły końca i warto zająć się czymś innym. Produkują sie więc tam gdzie ich przygarną, stając się nadwornymi błaznami pryncypała.
              • jaceq Re: A jednak... 02.10.12, 20:42
                wikul napisał:

                > U Rosiewicza i Pietrzaka podłożem "zmian" jest głeboka frustracja z powodu rzek
                > omego odrzucania ich "tfurczości" przez publiczne media.

                W przypadku Rosiewicza istotnie - ale to publika przestała chodzić na jego produkcje. Kiedyś był młodszy, hopsał po scenie, niektórzy to lubili. Potem się stary ріеrdziel zrobił, kłopoty ze zdrowiem, itp. Pamiętam, jak się skarżył (bodaj Gadomskiemu w "Angorze", ale nie jestem pewien), że na Śląsku (który przepadał za nim) na szeroko rozreklamowane koncerty znalazło się raptem 9 (dziewięciu) chętnych. A jak publika go przestała lubić, to i media się odwróciły. Ja sam zmieniam kanał w radio, jak usłyszę coś, co nie powinno tam lecieć.

                Pietrzak z kolei powinien być przyzwyczajony - media nigdy go nie lubiły. Kiedyś - w opozycji do mediów - lubiła go publika. Ale ten błąd zrobił, że kiedy padła znienawidzona przezeń władza, nie poszedł za ciosem i nie zaczął kpić z nowej, tylko odcinał kupony od starej sławy. A w 1991 ludziom nie chciało się już słuchać w kółko wyświechtanych kawałków o pierwszych sekretarzach itp. To mu wzięło i odbiło.

                Kukiza jak słyszę w radio, to właśnie zmieniam kanał, wolę nawet Boney M od Kukizowej twórczości. Mam wrażenie, że pisze ją na papierze toaletowym.
                • wikul Re: A jednak... 02.10.12, 20:51
                  jaceq napisał:

                  > Pietrzak z kolei powinien być przyzwyczajony - media nigdy go nie lubiły. Kiedy
                  > ś - w opozycji do mediów - lubiła go publika. Ale ten błąd zrobił, że kiedy pad
                  > ła znienawidzona przezeń władza, nie poszedł za ciosem i nie zaczął kpić z nowe
                  > j, tylko odcinał kupony od starej sławy. A w 1991 ludziom nie chciało się już s
                  > łuchać w kółko wyświechtanych kawałków o pierwszych sekretarzach itp. To mu wzi
                  > ęło i odbiło.

                  Media by go polubiły gdyby publika chciała go ogladać. Liczy się kasa. Ale rzeczywiście, to co śmieszyło za komuny, prostackie życiorysy itp. nikogo już nie śmieszyły, a zwłaszcza mlodych.
                  Nawet za komuny gdyby swoje wystepy opierał wyłacznie na swoich tekstach, też by się znudziły. Jego kabaret ratowały teksty Grońskiego, Teplitza itp. czy znani wykonawcy.
    • wikul "Krzysztofie Skowroński, spuść zasłonę ... 02.10.12, 11:25
      ... miłosierdzia i odejdź!"

      www.wprost.pl/ar/350357/Krzysztofie-Skowronski-spusc-zaslone-milosierdzia-i-odejdz/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja