Do Nowozelandki i do Watto, nie przeoczcie kija!

04.07.04, 02:00
Kto chce psa uderzyć, ten kij znajdzie!

Wy dwoje specjalizujecie się w wylewaniu wszelkich możliwych pomyj na USA. Nie
przeoczcie więc, że oto trafia sie kolejny znakomity "kij", którym można
uderzyć w piętę achillesową USA, którą, jak wiadomo, jest amerykańska nauka i
technologia. Tym kijem mianowicie jest sonda "Cassini".

Chwyćcie za ten kij i walcie Amerykę, ile się tylko da!!!!

Kilka pomocnych punktów:

1. Sonda Cassini
    • Gość: watto Re: Do Nowozelandki i do Watto, nie przeoczcie ki IP: *.HINET-IP.hinet.net 04.07.04, 02:28
      Cesiu! Kazdy myslacy czlowiek wie ze zadnej sady nie ma. Zdjecia produkowane
      cyfrowo w biurach nasa sa wysylane na ziemie przez satelite. Nie bylo apolo nie
      bylo sady na marsie nie ma sady na pluto. Amerykanska technologia jest tylko
      dobra w produkowaniu filmow i falszowaniu dokumentow.
      • sothis666 congratulations CS ;))) 04.07.04, 03:34
        hehehe, Cassini Division, powiadasz wink
        Szczelina... w kadłubie... wink))

        Bardzo smakowita prowokacjasmile

        Żal tylko, że, jak słusznie zauważył watto, nie ma w ogóle tej sondy. Co jest logiczne, bo żeby cos takiego wystrzelili, musiałby istnieć Saturn... smile
        • Gość: gomez Re: congratulations CS ;))) IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 04.07.04, 07:33
          moze i maja ta sonde i co z tego ? my mamy siwca.
          (polakom gratulujemy siwca)
          • Gość: Śmiewca Jak to nie ma? A co stworzył St. Lem? IP: *.acn.waw.pl 04.07.04, 09:42
            Wymyślił wszak Saturna i szczelinę Cassiniego, by kadet Pirx mógł udowodnić
            wyższość człeka nad cyborgiem.
            I amerykanie się na to złapali, wszak to nowe terytorium do podbicia przez
            imperium. Najlepszzym dowodem jest uznanie zasług poprzez nazwanie pojazdu
            księżycowego (pewnie wirtualnego) "LEM".
            ps. a tak naprawdę to ameryki nie ma - jest tylko kawałek ziemi opanowany
            przez kosmitów, co wykazał Stanisław Prochocki w opowiadaniu "American Dream"
            zamieszczonym w zbiorze "Miłosne dotknięcie nowego wieku" wydanym w 1998 przez
            Prószyńskiego.
            Pozdrowienia dla realnie myślących o USA.
            • sothis666 oczywiście LEM=Lemming Exterminator Module /nt/ 04.07.04, 23:08
    • rycho7 Moze Saturna nie ma ale BMR jest tam napewno 04.07.04, 10:33
    • Gość: piotrq podoba mi się!!! n/txt IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.07.04, 15:19
    • cs137 NASA to faszystowska mafia (Tomson, podchwyć!) 04.07.04, 21:37
      Najpierw faszysta Werner von Braun im budował rakiety, potem znów nazwali sondę
      od doborowej dywizji imienia włoskiego faszysty (Cassini Division)
      • gini Re: Ceesiek 04.07.04, 22:31
        Ty sobie zmien nicka na Machiavelli .
      • panidanka Re: konwent fizyków 04.07.04, 23:30
        jak odwrócić kota ogonem, kiedy mysza klika z czarnej dziury a chmura ozonowa
        spowija laboratorium ustawiając wyniki ruchem wahadłowym na pozycje z góry
        obliczone

        powodzenia życzę wszystkim materialnym i tym anty też smile

        danka
        • cs137 Re: konwent fizyków 04.07.04, 23:48
          panidanka napisała:

          > jak odwrócić kota ogonem, kiedy mysza klika z czarnej dziury a chmura ozonowa
          > spowija laboratorium ustawiając wyniki ruchem wahadłowym na pozycje z góry
          > obliczone
          >
          > powodzenia życzę wszystkim materialnym i tym anty też smile
          >
          > danka

          Czesc, Danka!
          Szkoda, że Cię nie było w Warszawie, jak ja się tam na krótko pojawiłem. No, ale
          może za rok sie uda nam znów zobaczyć? Miejmy nadzieję.

          Serdeczności, Cees
      • krolowa_bona Przypuszczam, ze Tomson ma wazniejsze sprawy 04.07.04, 23:39
        na glowie niz wdawanie sie w golodupsowne dyskusje o podboju kosmosu, podczas
        kiedy podboj Blisko-wschodniej nafty jest nam, ziemianom, znacznie blizsze.

        Drogi cesie,
        W najmniejszym stopniu nie watpie ze jakas kupa zlomu fruwa gdzies w okolicach
        Saturna, czy Marsa, czy moze jakiegos przypadkowego astreoidu przelatujacego z
        wizyta przez nasz uklad sloneczny, jak rowniez nie watpie, ze jedynym celem
        wystrzelenia tej kupy zlomu z wizyta w kosmos, nie byla ani zadza ekspoloracji,
        ani chec pozbycia sie paru ton radioaktywnych odpadow, ale raczej potrzeba
        odwrocenia uwagi przecietnego, zadnego igrzysk amerykanina od smutnych faktow
        waszej smutnej rzeczywistosci przedelekcyjnej.
        Tyle tylko ze tak jak wasz podboj bliskowschodniej ropy tak rownie ten "podboj"
        kosmosu taki tylko ma skutek, ze was bardzo duzo kosztuje. Plac cesiu plac na
        twojego prezydenta i jego szajki gwiezdne i polksiezycowe wojny. Ja sie ciesze,
        ze wasz deficyt budzetowy rosnie i was powoli zwala na kolana. Amen.
        • krolowa_bona Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 04.07.04, 23:42
          Przynajmniej my tu nie musimy nigdzie latac, bo nam meteoryty same z nieba
          spdaja. Tak to juz u nas dobrze jest!
          • cs137 Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 04.07.04, 23:58
            krolowa_bona napisała:

            > Przynajmniej my tu nie musimy nigdzie latac, bo nam meteoryty same z nieba
            > spdaja. Tak to juz u nas dobrze jest!

            No właśnie. A ja musiałem poleciec do Warszawy i potem jeszcze poturlac sie do
            Wilna, bo mi się ckniło za Polska. A Ty masz tak dobrze w tej NZ, że nie musisz.

            W Ostrej Bramie (gdzie, jak to litewski poeta Adomos Mickieviczius napisał,
            świeci Panna Święta) wysłuchałem przed tygodniem aż dwóch mszy, bo trafiłem
            najpierw na litewską, a chciałem koniecznie też wysłuchać mszy polskiej.
            Niedzielne msze w ostrobramskiej kaplicy nie odbywają sie według ustalonego
            "grafika". Polskie, jeśli przyjedzie grupa pielgrzymów z "własnym" księdzem.
            Więc nigdy nie wiadomo, czy i o której godzinie się odbędzie.

            Pozdrowienia, Cees
            • krolowa_bona Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 05.07.04, 00:09
              Mnie sie tez ckni niezmiernie bo moczary i gigantyczne paprocie nie sa moim
              idealem wdzieku Natury. Ja wole brzozke albo olszyne, snieg w zime, topienie
              Marzanny na wiosne i zapach siana po skoszeniu laki (bo tutaj nawet skoszony
              trawnik tak same nie pachnie jak w Polsce!)
              NO TO PRZYZNAJE ZE CI TEJ PODROZY DO POLSKI ZAZDROSZCZE.
              Ale ja tez za 2 i pol miesiaca do Polski na grzyby jade to ci napisze jak rosol
              z gasek mi ladnie na stole parowal i pachnial lasem.

              Co do Mickiewicza, to on przeciez Zyd ;o/
              • cs137 Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 05.07.04, 01:12
                krolowa_bona napisała:

                > Co do Mickiewicza, to on przeciez Zyd ;o/

                No tak. I dlatego sie modlił do żydowskiej świętej:

                "Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy
                I w Ostrej świecisz Bramie. Ty, co gród zamkowy
                Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem
                Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
                Gdy od płaczącej matki, pod Twoją opiekę
                Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę.
                Tak nas, tułaczy, wrócisz na Ojczyzny łono..."

                Żydowska Święta, ponadto Mickieviczius tutaj identyfikuje swoje schorzenie jako
                "martwą powiekę"
                • krolowa_bona Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 05.07.04, 02:25
                  Tobie to latwo cytatami rzucac jako zes swiezo z Polski, a ja daleko mam zeby
                  zrodla skonsultowac.
                  Pytanko: to napewno jest ojczysta poezja, a nie np tlumaczenie z obcej???
                  Powiedz tylko "zimno/cieplo".
                  Jak ojczysta to stawiam na Slowackiego albo Norwida. Moze to pani Walewska,
                  gdyby moze Balzaak mial powiazania masonskie. Choc, jak sie rzeklo, nie mam
                  dostepu do zrodel.
                  • cs137 Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 05.07.04, 09:50
                    krolowa_bona napisała:

                    > Tobie to latwo cytatami rzucac jako zes swiezo z Polski, a ja daleko mam zeby
                    > zrodla skonsultowac.

                    To jest wyryte na płycie grobowca na wileńskiej Rossie
                    • Gość: ABE Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 05.07.04, 22:37
                      To jednak nie stracilam "ucha" na typowe dzwieki naszych starych wieszczy,
                      yahoo!!

                      Czy masz cesie jakies korzenie litewskie, czy twoja tam wyprawa tylko
                      turystyczna z natury byla?
                      Forever curious ABE
                      • cs137 Re: Aha, i pozdr z Nowej Zealandii 06.07.04, 06:08
                        Gość portalu: ABE napisał(a):

                        > To jednak nie stracilam "ucha" na typowe dzwieki naszych starych wieszczy,
                        > yahoo!!
                        >
                        > Czy masz cesie jakies korzenie litewskie, czy twoja tam wyprawa tylko
                        > turystyczna z natury byla?
                        > Forever curious ABE

                        Nie powiem, bo juz takie cięgi dostałem na Forum za jednego wujka, że się do
                        dzis nie moge pozbierac. A te zwiazki z Wilnem to własnie przez niego...

                        Napiszę Ci o czyms innym.

                        Wilno było przed wojna ważnym ośrodkiem polskiej kultury. Miało dwa duże
                        dzienniki, "Kurier Wileński" i "Przegląd Wileński". Ostatnim redaktorem
                        naczelnym "Kuriera" był Józef Mackiewicz, zany pisarz. A ostatnuim naczelnym
                        "Przeglądu" był Józef Święcicki. W 1944 roku, kiedy Armia Czerwona wkroczyła do
                        Wilna, u Święcickiego pojawił się jeden ze znanych polskich komunistów, którego
                        on znał jeszcze z przed wojny z grupy młodych literatów "Żagary" (w "Żagarach"
                        byli ludzie najrózniejszych poglądach). Namawiał Świecickiego do współpracy z
                        nowym reżimem i odcięcia sie od AK-owskich powiązań. Ten kategorycznie odmówił.
                        Nazajurtrz został aresztowany przez NKVD i wywieziony do łagru w Komi, gdzie
                        zmarł z wycieńczenia na początku 1946 roku.

                        Mateusz Święcicki
            • panidanka Re:do cs137 05.07.04, 07:17
              cs137 napisał:


              >
              > W Ostrej Bramie (gdzie, jak to litewski poeta Adomos Mickieviczius napisał,
              > świeci Panna Święta) wysłuchałem przed tygodniem aż dwóch mszy, bo trafiłem
              > najpierw na litewską, a chciałem koniecznie też wysłuchać mszy polskiej.
              > Niedzielne msze w ostrobramskiej kaplicy nie odbywają sie według ustalonego
              > "grafika". Polskie, jeśli przyjedzie grupa pielgrzymów z "własnym" księdzem.
              > Więc nigdy nie wiadomo, czy i o której godzinie się odbędzie.
              >
              > Pozdrowienia, Cees

              słyszałam informację, że Wilno przed wojną miało największą ilość kościołów
              przypadającą na jednego mieszkańca. czyż nie byłoby rozsądniej przeznaczać te
              wszystkie środki materialne na bardziej zbożny cel? np. kontynuować fizykalne
              badania teoretyczno praktyczne jak z jednego ziarna uzyskać ich aż sto bez
              dodatkowych nakładów na głodujących świętych? może wtedy śmiertelność kobiet i
              dzieci na pobliskiej Ukrainie w 36r byłaby mniejsza? przecież wcześniej już
              takie doświadczenie przeprowadzono w Egipcie za czasów wiele wcześniejszych i
              dzięki temu uchroniono od śmierci głodowej co najmniej jedno plemię, które
              odwdzięczyło się swoim wybawcom wieloletnią wydajną pracą. tak wydajną,
              że „wybawcy” nie mieli ochoty wydać im paszportów uprawniających do
              przekroczenia granicy innych doświadczeń naukowych w rodzaju- jak przeżyć
              kręcąc się w kółko po pustyni przez 40 lat, karmiąc się jakąś manną , która nie
              była kaszką na mleku.
              od tamtego czasu nauka poczyniła znaczne postępy i obecnie już cały świat umie
              z pustynnej „manny” robić paliwo nie tylko do rakiet międzygwiezdnych, a ludzie
              nadal budują kościoły aby opatrzność boża i każda inna zsyłała mannę, czy
              raczej po nowoczesnemu mamonę, na jeszcze lepsze przetwarzanie darów pustynnych
              dla kręcących się w kółko w doprowadzonych do perfekcji procesjach ulicznych
              zamiast procesach rozwojowych.
              jak widać na załączonych forumowych obrazkach procesy rozwojowe pewnych zwojów
              zwanych współcześnie po naukowemu mózgowymi nijak nie korzystają ze zwojów
              pozostawionych w spadku przez wcześniejszych naukowców badających swoimi
              dostępnymi metodami i przyrządami „co tam Panie w Niebie słychać” a nie tracić
              czas na „szukanie wiatru w polu niewiedzy”. jakoś kuleje nauka fizyki u
              młodzieży, bo nie potrafią odróżnić pędu (do wiedzy) od popędu (seksualnego), a
              o ile ja coś z fizyki jeszcze pamiętam, to opis matematyczny tego zjawiska, nie
              tylko ziemskiego i fizykalnie materialnego, jest znany od dość dawna.
              no i komu jeszcze są potrzebne te kościoły ręką ludzką budowane?
              żeby było bliżej każdemu parafianowi do Nieba?
              a może czas już nauczać parafianowszych zamiast powiększać grona profanów nauk
              wszelakich z rodowodami średniowiecznymi utrwalonymi w kamieniach budowlańców
              o’mszałych z wiekiem kościołów?

              ale jak widzę, konwenty fizyków wolą siedzieć w niszach badań z
              błogosławieństwem insz allach

              i tyle

              danka
              • Gość: n0str0m0 dodanki IP: 202.172.58.* 05.07.04, 08:04
                czesc dodanka

                wez jeszcze zaapeluj o wysadzenie w powietrze wszystkich synagog
                by ograniczyc poped seksualny tych co kradna palestynczykom ziemie
                pod chodowle pejsow

                nostromo
                • panidanka Re: dodanki 05.07.04, 08:11
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > czesc dodanka
                  >
                  > wez jeszcze zaapeluj o wysadzenie w powietrze wszystkich synagog
                  > by ograniczyc poped seksualny tych co kradna palestynczykom ziemie
                  > pod chodowle pejsow
                  >
                  > nostromo

                  a policzyłeś "wydajność" popędu z meczetów?
                  jakie masz wyniki?

                  danka
                  • Gość: n0str0m0 Re: dodanki IP: 202.172.58.* 05.07.04, 08:15
                    nie
                    ale juz mi bokiem wychodzi matematyka
                    mnoznosci sublokatorow
                    a
                    ty sie lepiej rozejrzyj
                    czy nie masz kogo pocalkowac

                    i humor sie poprawi
                    i apetyt na czeresnie

                    nostromo
                    • gini Re: Na marginesie 05.07.04, 08:40
                      Kurier Wileński" nie dostał nowej maszyny drukarskiej
                      Senat nie dotrzymał słowa




                      Przedstawiciele polskiego Senatu rok temu obiecali "Kurierowi Wileńskiemu" -
                      jedynemu polskiemu dziennikowi wydawanemu na wschód od Niemna i Bugu - pomoc w
                      zakupie nowoczesnej maszyny drukarskiej. "Kurier" jednak żadnej pomocy nie
                      otrzymał. W efekcie zagrożone jest jego istnienie.


                      Podczas ubiegłorocznych obchodów pięćdziesięciolecia "Kuriera" przewodniczący
                      Senackiej Komisji Emigracji i Polaków za Granicą senator Tadeusz Rzemykowski
                      oficjalnie - powołując się na marszałka Senatu Longina Pastusiaka - obiecał, że
                      redakcja otrzyma nową maszynę drukarską. Tak się jednak nie stało. Pomoc w
                      wysokości około 140 tysięcy złotych obiecał również rząd litewski, ale ponieważ
                      strona polska nie wywiązała się ze swoich obietnic, te pieniądze mogą teraz
                      przepaść.

                      - Formalnie rzecz biorąc, powodem, że Senat nie podjął decyzji w tej sprawie,
                      był brak odpowiedniego wniosku ze strony Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, a
                      więc instytucji, która zajmuje się organizowaniem pomocy dla polskich gazet i
                      czasopism - powiedział "Rz" senator. - Wniosek został złożony. Złożyliśmy go
                      dokładnie 26 maja tego roku - twierdzi Julia Konowrocka, dyrektor Biura
                      Fundacji.

                      Według senatora Rzemykowskiego sprawa zakupu wyposażenia drukarni okazała się
                      bardzo skomplikowana. Po pierwsze takie maszyny są drogie. - Kosztują co
                      najmniej 600 tysięcy złotych, a "Kurier Wileński" drukuje się w tak małym
                      nakładzie, że tego typu wydatek zwróciłby się nieprędko - wyjaśnia senator.
                      Zdaniem Tadeusza Rzemykowskiego problemem jest i to, że wydawcą "Kuriera" nie
                      jest organizacja społeczna, lecz prywatna firma Klion, należąca do braci
                      Klonowskich.

                      Zdaniem szefa firmy Klion Zygmunta Klonowskiego sytuacja jest dramatyczna. -
                      Mamy stare, sypiące się maszyny, a nie stać nas na drukowanie na
                      zewnątrz. "Kurier" nie przynosi żadnych zysków, wprost przeciwnie - musi być
                      dofinansowywany. Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie finansuje 60 proc. kosztów
                      papieru i druku.

                      Aleksander Borowik, redaktor naczelny "Kuriera", dodaje: - Jeśli chcemy być
                      dziennikiem ogólnokrajowym, docierać do Kłajpedy, Olity i Druskiennik, musimy
                      dostarczać gazetę na pocztę codziennie do godziny 21.30. Kilkakrotnie się
                      spóźniliśmy z powodu awarii maszyny drukarskiej. Nasi czytelnicy nie
                      dostali "Kuriera"...

                      Zygmunt Klonowski i Aleksander Borowik wyjaśniają, że "Kurier" wcale nie jest
                      wydawany przez prywatną firmę. - Naszym wydawcą jest Spółka Użyteczności
                      Publicznej "Słowo Wileńszczyzny", którą Klion jedynie współtworzy - podkreślają.

                      Według ostatnich badań wydawane w nakładzie maksimum 3,5 tys. egzemplarzy pismo
                      czyta aż 30 - 40 tysięcy osób. Na Litwie to jedyny dziennik w języku polskim,
                      obok jednego tygodnika i kilku rzadziej pojawiających się pism. Powstał
                      dokładnie 51 lat temu jako "Czerwony Sztandar", organ Komunistycznej Partii
                      Litwy - dziś jest pismem niezależnym. - Jeśli tak dalej pójdzie, będziemy
                      musieli stać się tygodnikiem - podkreśla Zygmunt Klonowski.

                      - W tym roku na taką inwestycję nie ma już szans. Może w przyszłym - mówi
                      senator Rzemykowski.

                      Piotr Kościński


                      Ale na pisma wydawane przez mniejszosci narodowe w Polsce kasy wystarczyc musi.
                      • xiazelulka Re: Na marginesie 06.07.04, 21:58
                        Na marginesie zostalas olana wlasnie. Jakies wnioski??????????
              • cs137 Re:do cs137 05.07.04, 10:04
                panidanka napisała:


                > słyszałam informację, że Wilno przed wojną miało największą ilość kościołów
                > przypadającą na jednego mieszkańca. czyż nie byłoby rozsądniej przeznaczać te
                > wszystkie środki materialne na bardziej zbożny cel? np. kontynuować fizykalne
                > badania teoretyczno praktyczne jak z jednego ziarna uzyskać ich aż sto bez

                To właśnie robili sowieci w czsie półwiecznej sowieckiej okupacji Litwy.
                Niektóre z wielkich wileńskich kościołow zostały "wyprute" z całego wystroju
                wnętrza, porobiono w nich dodatkowe stropy i używano jako magazyny. Obecnie nikt
                o tym nie mówi inaczej, jak o "barbarzyństwie". Kościoły te wielkim nakładem
                pracy obecnie się rekonstruuje i przywraca im dawny wygląd. Architektura
                koscioła niezbyt sie nadaje do tego, by go przerobic na laboratorium naukowe.

                Pozdrowienia, Cees
                • panidanka Re:do cs137 -po raz drugi 05.07.04, 12:49
                  ceesie
                  czy po wczorajszej wygranej Greków nad Portugalczykami masz ochotę udawać Greka?
                  przynajmniej do końca olimpiady w Atenach?
                  nie dziwię się
                  też chyba tak zrobię
                  jeszcze mi życie miłe a do świątyń ateńskich co niektórym bliżej niż
                  lizbońskich.
                  można nawet „na sucho” przejść te dardanele przy sprzyjających wiatrach i wcale
                  nie trzeba od razu być osłem.
                  a tak a’propos
                  cała europa oglądała wczoraj mistrzoswki mecz czy raczej mecz o mistrzostwo, a
                  ja sobie w tym czasie oglądałam osła ze Shreka 2 i wcale nie był to osioł
                  dardanelski, bo mówił po polsku i to najlepszym głosem jaki tylko
                  polski „osioł” może mieć, czyli „śpiewać każdy może” -nawet ci znad morza wcale
                  nie kołodardanelskiego
                  no to może zaczniemy już obstawiać wyniki- białe czy czarne?
                  a może czerwone?

                  hej!
                  danka

                  a i jeszcze jedno, już nie dla osłów udających Greków dardanelskich

                  "Litwo ojczyzno moja
                  Ty jesteś jak zdrowie..."

                  a jak tam zdrówko ceesie?
                  z jaką kasą chorych sympatyzujesz?
                  tą tylko dla osłów?
                  a jak tam przetwórnia salami?
                  warto kupować ich akcje?
                  • panidanka Re:do cs137 -po raz trzeci 05.07.04, 13:38
                    tym razem o „obronie wiecznie żywych kościołów” za cenę zabytków Warszawy nie
                    tylko kościelnych.
                    czy już ustaliłeś w swoich podróżach szlakami kościołów „na obczyźnie” kto z
                    kim się dogadał w sprawie zniszczenia ‘kościołów warszawskich’ po godzinie „W”?
                    ja nie pytam się o wersje „oficjalne” obu stron a nawet trzech, a może nawet i
                    jedną więcej.
                    nigdy cię nie ciekawiło jak krakowskie kościoły „wyszły” obronną ręką ze zmiany
                    kierunków frontu?
                    to już nie pytania dla fizyka?
                    ale przecież i niejeden fizyk gdzieś do kogoś się modli, jak sam tu jeden z
                    nich napisał w tym wątku.

                    nie jednej magdalence na imię


      • Gość: Tomson NASA to najlepszy przykład nieporadności IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 16:22
        amerykańskiej myśli technicznej, tam są sami amerykanie (obcokrajowców na
        których opiera się amerykańska wynalazczość do NASA się niedopuszcza) i mimo
        niewyobrażalnych nakładów na dzień dzisiejszy jankesi w przeciwieństwie do
        Rosjan i Chińczyków nie są w stanie nawet bezpiecznie wysłać człowieka w kosmos.

        A co do faszystów to jest oczywistą sprawą że dziesiątki hitlerowskich oficjeli
        uratowali Amerykanie, ale akurat naukowcy nie mieli tak mocno "zaplamionych
        krwią" rąk, jak inni oficjele których szmuglowali jako doradców do krajów
        latynoskich by mieć pewności że socjaliści będą tam represjonowani i nie
        dopuszczani do władzy.
        Ponadto dziś każdy widzi że USA jest najbliższą analogią III rzeszy. PNAC to
        nic innego jak amerykańska wersja ideologii rasy panów a plany pax amrericana
        to czysta analogia światowej 1000 letniej rzeszy. Podobieństw są setki, a ja
        nieraz podejmowałem tą kwestię.
        • cs137 No, przynajmniej studencina z Gdańska dał się.... 05.07.04, 20:20
          ...podpuścić.

          Oczywiście szanujący sie człowiek z zasady z Tomsonem nie dyskutuje, żeby samemu
          nie zgłupieć (z jakim przestajesz....). Zatem i ja teraz uwagi tej
          besserwisserskiej studenciny puszczam mimo ucha.
          • Gość: ABE Uwagi niewygodne zbywane sa pogarda IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 05.07.04, 22:42
            studencina czy nie, ma przynajmniej swieze spojrzenie na sprawy, i pasje,
            ktorej starym zaszufladkowanym profesorom niestety brakuje. A juz na jego
            ekstrawagancje ZERO odpowiedzi masz bo po prostu nie wiesz co z tym fantem
            zrobic.
            No to znow do peozji (tym razem swiatowej) "O, mlodosci, iskro bogow, swietle
            elizejskich pol'
            • cs137 Re: Uwagi niewygodne zbywane sa pogarda 06.07.04, 05:39
              Gość portalu: ABE napisał(a):

              > studencina czy nie, ma przynajmniej swieze spojrzenie na sprawy,...

              Towarzyszko ABE! Priwjet Wam, priwjet!

              Ciekawe, ciekawe. Kiedyś to sie nazywało "marksistowskie spojrzenie", a teraz,
              okazuje sie, należy na to samo mówic "świeże spojrzenie".

              No, ja nie znał, szto Wy takoj nastojaszczij komunist, Towariszcz ABE!
              Pozdrawljaju! Konczajem s etim razgoworom po-polski, dawajte goworim po-ruski.
              Wied' ruski eto mieżdunarodnyj jazyk komunizma, da niet?

              Da zdrastwujet Komunisticzeskaja Partia Nowoj Ziełandii!!

              Proletari wsjech stran, sojedinajties'!

              C kapitalisticzeskom priwjetom, Cees
              • Gość: ABE He he he IP: *.dialup.xtra.co.nz 06.07.04, 09:22
                To po rosyjsku bylo? Na Puszkina tobys sie chyba cesie nie nadawal. Do Tolstoja
                tyz ci daleko, ale chociaz wyobraznie masz tez bujna. Osobiscie, gustuje w
                Dostojewskim. W grobie sie pewnie przewraca po przeczytaniu tego
                twojego "rosyjskiego"
                • Gość: ABE I dodam jeszcze IP: *.dialup.xtra.co.nz 06.07.04, 09:24
                  ze nie tylko Dostojewski mi przyszedl na mysl po przeczytaniu twego
                  zawadiackiego postu, ale rowniez przed oczami mi stanal IDIOTA... to wspaniele
                  dzielo jego.
                • cs137 Re: He he he 06.07.04, 10:51
                  Gość portalu: ABE napisał(a):

                  > To po rosyjsku bylo? Na Puszkina tobys sie chyba cesie nie nadawal. Do Tolstoja
                  >
                  > tyz ci daleko, ale chociaz wyobraznie masz tez bujna. Osobiscie, gustuje w
                  > Dostojewskim. W grobie sie pewnie przewraca po przeczytaniu tego
                  > twojego "rosyjskiego"

                  Dziecinko, Dostojewskiego i Tołstoja mozesz sobie znac, ale komunistycznej
                  nowomowy nie liznęłaś. A ja tak. W latach 70-tych przyszło mi spędzić dośc długi
                  okres czasu w ZSRR. Człowiek siłą rzeczy musiał sie osłuchać z komuszą nowomową,
                  bardzo, bardzo niepodobną do pięknej literackiej rusczyzny z XIX wieku.

                  Zareczam Ci, ze ta nowomowa, która Ci zaserwowałem, jest absolutnie zgodna z
                  radzieckimi standardami. I tak własnie miąło być. Żargonem partyjnym do Ciebie
                  przemówiłem. Wszuyscy naokoło tak mówili, człejk sie osłuchal.

                  Jesłi przejdziemu jednakl do literackiego języka na najwyższym poziomie, to
                  możemy wspomnieć pewien wiersz Puszkina, zadedykowany jednej z jego licznych
                  kochanek. Wiersz ten uchodzi za jedno z największych arcydzieł poezji lirycznej
                  w dziejach! Zaczyna się od słów:

                  "Ja pomnju chudnoje mgnoven'je:
                  Peredo mnoj javilas' ty,
                  Kak mimoljotnoje, viden'je,
                  Kak genij chistoj krasoty..."

                  TEGO akurat wiersza ja nie zamierzam Ci dedykować. Zamierzam Ci natomiast
                  zadedykować inny wiersz tego samego poety, związany z tym powyższym. Jest to
                  bardzo mało znany wiersz Puszkina
              • rycho7 fontanna merytorycznosci 06.07.04, 11:16
                cs137 napisał:

                > Wied' ruski eto mieżdunarodnyj jazyk komunizma, da niet?

                Koncy w wodu.
                • cs137 Skoro, Rychu, taki z Cibie apostoł merytorycznosci 06.07.04, 11:47
                  rycho7 napisał:

                  > cs137 napisał:
                  >
                  > > Wied' ruski eto mieżdunarodnyj jazyk komunizma, da niet?
                  >
                  > Koncy w wodu.

                  ...to czemu sam nie napiszesz czegos, do czego człek by sie mógł merytorycznie
                  ustosunkować, acha?
                  • rycho7 Re: Skoro, Rychu, taki z Cibie apostoł merytorycz 06.07.04, 12:03
                    cs137 napisał:

                    > ...to czemu sam nie napiszesz czegos, do czego człek by sie mógł merytorycznie
                    > ustosunkować, acha?

                    W watku, ktory zalozyles jako widoczna kpine? Chcesz abym narazil ze na zarzut,
                    ze nie pojalem ironii? Chyba dostatecznie sie wypowiedzialem w poscie o
                    Saturnie i BMR. Za malo zartobliwie? Zaczepki nie kierowales do mnie. Wiec po
                    co mam sie podstawiac jako chlopiec do bicia. A w innych watkach staram sie
                    wypowiadac merytorycznie. Zazwyczaj jest to pomijane absolutnym milczeniem. Dla
                    zbyt wielu to zbyt wysoki poziom abstrakcji. Co innego gdy mozna zmanipulowac
                    moimi slowami i walczyc z tym czego ani nie napislalem ani nie zamierzalem
                    napisac. Wtedy rosnie lawina postow. Amok katolski, filosemicki i "liberalny"
                    kroluja.
                  • rycho7 a konkretnie 06.07.04, 13:36
                    Zniesmaczyla mnie wypowiedz Cs137, twierdzacego, ze jest profesorem, w
                    stylu "studencik z Gdanska. Uwierzylem, ze proesor nie traktuje z taka pogarda
                    studentow. Noblese oblige.
                    • cs137 Re: a konkretnie 06.07.04, 19:16
                      rycho7 napisał:

                      > Zniesmaczyla mnie wypowiedz Cs137, twierdzacego, ze jest profesorem,

                      Zacytuj chociaż jeden jedyny post, w którym JA tak twierdzę, fantasto!

                      Gini np. uzywa w stosunku do mnie francuskiego słowa "profeseur" (czy jak to sie
                      tam pisze) w charakterze ironicznej obelgi, inni też w podobnym charakterze, ale
                      ja
                      • panidanka Re: a konkretnie... tak jakby :) 06.07.04, 19:47
                        cs137 napisał:

                        >
                        > Jak Ci się "studencik" nie podoba, to może podsun mi coś lepszego, co możesz
                        > zaakceptować, ale jednosczesnie będzie trafnuie oddawać tomsonowy
                        > besserwisserski, infantylny sposób pisania i jego skłonnośc do częstych
                        tantrum
                        > ów.
                        >
                        > Pozdrowienia, Cees
                        >

                        ten opis w 100% pasuje także i o mnie
                        ale mnie nie przeszkadza bycie studenciną.... biedną nawet
                        we wszystkich niedoborach zawsze można znaleźć coś odrobinę pozytywnego i...to
                        jest właśnie infantylizm wieku dojrzałego smile

                        pozdrawiam
                        danka
                        • panidanka Re: a konkretnie... tak jakby :) 06.07.04, 20:20
                          panidanka napisała:

                          > pozdrawiam
                          > danka

                          powinnam raczej zakończyć post..

                          serdecznosci

                          papatki

                          piciupiciu

                          ale to takie...infantylne

                          danka
                      • rycho7 napisze to inaczej 06.07.04, 20:28
                        Zniesmaczyla mnie wypowiedz Cs137, uwazanego za profesora, w stylu "studencik z
                        Gdanska. Uwierzylem, ze profesor nie traktuje z taka pogarda studentow. Noblese
                        oblige.

                        cs137 napisał:

                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > Zniesmaczyla mnie wypowiedz Cs137, twierdzacego, ze jest profesorem,
                        >
                        > Zacytuj chociaż jeden jedyny post, w którym JA tak twierdzę, fantasto!

                        Nie zacytuje bo takiego nie pamietam. NAtomiast wielokrotnie odnosilem
                        wrazenie, ze Cs137 chce aby go uwazano za profesora lub roztacza wokol siebie
                        taka aure. Aczkolwiek byc moze obecny Cs137 to zupelnie inna osoba niz ta z
                        ktora mialem do czynienia wczesniej. W kazdym razie uwazanie kogos za profesora
                        nie uwazam za obrazliwe.

                        > "Zdanie na dany temat mam już
                        > wyrobione, nie zawracaj mi głowy jakimiś tam faktami".

                        Znam, znam ta przypadlosc mlodych.

                        > Zatem,
                        > najprawdopodobniej nie będe Cie irytował zbyt wiele tego lata
                        niemerytorycznymi
                        > wypowiedziami.

                        Ja mialem tez dluzsza przerwe wywolana nieetycznym zachowaniem TeBe. Ostatnio
                        troche za duzo znowu siedze "na forum". Mam nadzieje sie ponownie odzwyczajac.
                        Bo cenzurowane forum podupada bardzo. Mialem nadzieje trafic na jakies
                        merytorycznosci z Twojej strony. Bo jak wiesz nie mialem szczescia a robie
                        sobie nadzieje, ze to mozliwe i kiedys trafie.
          • rycho7 czytam watek aby znalezc cos merytorycznego u Cs13 06.07.04, 11:14
            cs137 napisał:

            > Oczywiście szanujący sie człowiek z zasady z Tomsonem nie dyskutuje, żeby
            samem
            > u
            > nie zgłupieć (z jakim przestajesz....). Zatem i ja teraz uwagi tej
            > besserwisserskiej studenciny puszczam mimo ucha.

            Twoje obserwacje z Polski i Litwy oraz popisy recytatorskie przeczytalem z
            zainteresowaniem. Wydaly mi sie byc obok tematu zaproponowanego przez Ciebie w
            Twym wlasnym watku. Natomiast powyzsza wypowiedz juz na temat watku wydaje mi
            sie nudnie znana (ad personam).

            Nie wiem nawet czy mnie martwisz czy nudzisz.
      • ebenezum Re: NASA to faszystowska mafia (Tomson, podchwyć! 06.07.04, 20:07
        Z faszysta Von Braunem to przeciez prawda.
        • cs137 Re: NASA to faszystowska mafia (Tomson, podchwyć! 06.07.04, 20:22
          ebenezum napisała:

          > Z faszysta Von Braunem to przeciez prawda.

          Jeden człowiek to nie mafia. Do mafii trzeba Czech.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja