andrzejg
05.10.12, 11:00
wyborcza.biz/Firma/1,101618,12612459,Blizej_rewolucji_w_VAT__Pawlak_przekonuje_Rostowskiego.html
Jeszcze niedawno wydawało się to zupełnie nierealne. Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak forsuje taką zmianę przepisów, która sprawiłaby, że przedsiębiorcy będą rozliczali podatek dopiero wtedy, gdy dostaną zapłatę za swoją usługę lub towar. To tzw. metoda kasowa. Dziś płacą po wystawieniu faktury. Często zdarza się, że odprowadzają podatek, choć niesolidny kontrahent płaci im za towar lub usługę z dużym opóźnieniem lub nie płaci wcale. To metoda memoriałowa.
A ja się zastanawiam, czy rządzący nami potrafia kalkulować i przewidywać? Chwała im za ulzenie przedsiębiorcom, którzy często nie mieli czym zapłacić podatku VAT. To jest jedna ze stron kontraktu handlowego.
A druga strona? Ta niepłacąca w terminach?
Czy nie byłoby rozsądniejszym i celowym wprowadzenie zasady umozliwiajacej odliczenie sobie podatku VAT dopiero po zapłaceniu faktury? Rząd chcąc pomóc oszukiwanym zapomina o oszustach przeciagających płatności faktur w nieskończoność. Nie zapłaciłes za usługę , nie masz prawa odliczyć podatku VAT. Sprawdzenie solidności księgowania nie nastręczałoby żadnego problemu.
Takie Biedronki, Tesca , czy inne firmy handlowe narzucają okresy zapłat yza fakturę sięgające 3, czy nawet 6 miesięcy. Czyli mają kilkumiesięczny grant od państwa w mozliwości obracania nie swoimi pieniędzmi ( nie wspominając o kilkumiesięcznym kredycie zaciągniętym u dostawców)
Czyżby lobby ściemniaczy miało taką siłę oddziaływania?
A.