ETYKA w INTERNECIE

18.03.02, 05:33
''Etyka w Internecie'' (Dokumenty)
Kronika - Watykan
"Etyka w Internecie" to tytuł jednego z dwóch dokumentów Papieskiej Rady
Środków Społecznego Przekazu, przedstawionych 28 lutego br. w watykańskim
biurze prasowym przez jej przewodniczącego, amerykańskiego arcybiskupa Johna
Foleya. Drugim dokumentem jest "Kościół i Internet".

W tekście podkreślono, że Internet dobrze służy dzisiejszemu człowiekowi, nie
ulega jednak wątpliwości, że może także wyrządzić wiele zła. Autorzy dokumentu
watykańskiego najpierw wymienili pozytywne cechy Internetu. Podkreślili m.in.
jego natychmiastowy przekaz, zasięg ogólnoświatowy, decentralizację,
interaktywność, nieskończoną pojemność, jeśli chodzi o treści, elastyczność,
łatwość w obsłudze. Sieć jest również egalitarna, dostępna praktycznie dla
każdego. Pozwala zachować anonimowość.

Listę zastrzeżeń otwiera stwierdzenie istnienia tzw. digital-divide, przepaści
cyfrowej, dzielącej bogatych od biednych, tych, którzy mają dostęp do sieci, od
tych, dla których nowe technologie są niedostępne. Innym niepokojącym problemem
jest dominacja kulturowa za pomocą Internetu, który "przesyła wiadomości o
wartościach typowych dla zeświecczonej kultury zachodniej osobom i
społecznościom, które w wielu przypadkach nie są w stanie ich ocenić i
osądzić".

Obawy budzi też kwestia wolności słowa w Internecie. Autorzy dokumentu
stwierdzają, że są zwolennikami "wolności wyrazu i swobodnej wymiany myśli" i
dlatego potępiają próby władz zakazujących dostępu do informacji w Internecie.
Zdarza się to w reżymach totalitarnych, ale "problem występuje także w
demokracjach liberalnych, gdzie dostęp do środków społecznego przekazu zależy
często od bogactwa, i gdzie politycy i ich doradcy nie przestrzegają prawdy i
lojalności, oczerniając swych przeciwników i sprowadzając problemy do
nieznaczących rozmiarów".

Rady i uwagi końcowe skierowane do użytkowników Internetu to przede wszystkim
apel o "nabycie umiejętności oceny jego treści". I tu radzi się unikać cenzury,
przypominając, że w sieci powinny obowiązywać te same prawa, co w innych
mediach.
..
..
....Poniewaz nalezy spodziewac sie wkrotce odpowiednich dzialan katolikow –
przeciez nie pisano tego w Watykanie “sobie a Muzom” - wiec interesuje mnie jak
Wy, Szanowni Uczestnicy tlumaczycie sobie powyzsza tresc – z polskiego na nasze.
I tak, czy w swietle powyzszego dokumentu na dyskusyjnych listach jest miejsce
dla np. tzw. “Oslich Lawek” oraz moderatorow ingerujacych w tresci.
..
Zaintrygowany
K.P.
..
PS....Przytoczony tekst pochodzi z "Goscia Niedzielnego" (16.03.02) )
    • d_nutka Re: ETYKA w INTERNECIE 18.03.02, 07:17
      temat ciekawy ale napisany zbyt rozwlekle.
      • Gość: krzys52 Re: ETYKA w INTERNECIE IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 04:25
        d_nutka napisał(a):

        > temat ciekawy ale napisany zbyt rozwlekle.
        ..
        ....
        ..K.P.
        No coz, nic nie poradze na to D_nutko - tekst zamieszczono w GN,i jest jaki jest.
        Jeli uwazasz, ze to ciekawy temat to nie bedziesz miala problemu z przebrnieciem
        przez to i skomentowaniem - zwiazlym oczywiscie.
        A wiec czekam
        ..
        Pzdr.
        K.P.

    • Gość: Nowa Re: ETYKA w INTERNECIE IP: *.port.gdynia.pl 19.03.02, 08:03
      Wypowiem się od siebie-bez komentarza ale za to krótko.
      Każdy kij ma 2 końce i to wie każdy.
      Nie każdy natomiast sobie uświadamia podwójną naturę noża.
      Dla jasności( bez rebusu). Nożem możemy ugodzić człowieka, ale też ukroić
      chleb. Podobnie jest ze słowem.
      pzdr.Nowa
    • indris Re: ETYKA w INTERNECIE 19.03.02, 11:56
      krzys52 pyta: "(...)czy w swietle powyzszego dokumentu na dyskusyjnych listach
      jest miejsce dla np. tzw. “Oslich Lawek” oraz moderatorow ingerujacych w
      tresci."
      1. Na "osle ławki" miejsce oczywiście jest. Na moderatorów też, przy
      założeniu, że NIE DEFORMUJĄ treści. Można np. moim zdaniem usunąć wypowiedź,
      można - chociaż jest to dyskusyjne - wykropkować wulgaryzmy. Nie można
      natomiast wypowiedzi dowolnie deformować (a więc np skracać) bez zgody autora,
      bo wtedy jest to fałszerstwo.
      Ośle ławki czy eliminacja wypowiedzi NIE są cenzurą, bo istotą cenzury jest
      PRZYMUS WŁADZY. Podobnie nie jet cenzurą, jeżeli redakcja 'papierowej' gazety
      nie zechce zamieścić jakiegoś tekstu. Cenzurą byłoby np. administracyjne
      odcięcie dostępu do jakiejś witryny, albo ingerencja władzy w jej treść.
      • Gość: Nowa Re: ETYKA w INTERNECIE IP: *.port.gdynia.pl 19.03.02, 12:04
        indris napisał(a):

        > krzys52 pyta: "(...)czy w swietle powyzszego dokumentu na dyskusyjnych listach
        > jest miejsce dla np. tzw. “Oslich Lawek” oraz moderatorow ingerujac
        > ych w
        > tresci."
        > 1. Na "osle ławki" miejsce oczywiście jest. Na moderatorów też, przy
        > założeniu, że NIE DEFORMUJĄ treści. Można np. moim zdaniem usunąć wypowiedź,
        > można - chociaż jest to dyskusyjne - wykropkować wulgaryzmy. Nie można
        > natomiast wypowiedzi dowolnie deformować (a więc np skracać) bez zgody autora,
        > bo wtedy jest to fałszerstwo.
        > Ośle ławki czy eliminacja wypowiedzi NIE są cenzurą, bo istotą cenzury jest
        > PRZYMUS WŁADZY. Podobnie nie jet cenzurą, jeżeli redakcja 'papierowej' gazety
        > nie zechce zamieścić jakiegoś tekstu. Cenzurą byłoby np. administracyjne
        > odcięcie dostępu do jakiejś witryny, albo ingerencja władzy w jej treść.

        Nie zrozumiałam "dowolnie deformować" przez skracanie wypowiedzi do Re: w replice.
      • Gość: krzys52 Re: ETYKA w INTERNECIE IP: *.proxy.aol.com 20.03.02, 04:28
        indris napisał(a):

        > krzys52 pyta: "(...)czy w swietle powyzszego dokumentu na dyskusyjnych listach
        > jest miejsce dla np. tzw. “Oslich Lawek” oraz moderatorow ingerujac
        > ych w
        > tresci."
        > 1. Na "osle ławki" miejsce oczywiście jest. Na moderatorów też, przy
        > założeniu, że NIE DEFORMUJĄ treści. Można np. moim zdaniem usunąć wypowiedź,
        > można - chociaż jest to dyskusyjne - wykropkować wulgaryzmy. Nie można
        > natomiast wypowiedzi dowolnie deformować (a więc np skracać) bez zgody autora,
        > bo wtedy jest to fałszerstwo.
        > Ośle ławki czy eliminacja wypowiedzi NIE są cenzurą, bo istotą cenzury jest
        > PRZYMUS WŁADZY. Podobnie nie jet cenzurą, jeżeli redakcja 'papierowej' gazety
        > nie zechce zamieścić jakiegoś tekstu. Cenzurą byłoby np. administracyjne
        > odcięcie dostępu do jakiejś witryny, albo ingerencja władzy w jej treść.
        ..
        ..
        A co powiesz o tzw. "autocenzurze"?

    • Gość: doku Dziecko z podstawówki napisałoby lepsze wypracowan IP: *.mofnet.gov.pl 19.03.02, 13:10
      na ten temat. Po co oni rozpowszechniają takie banalne ględzenie? Czyżby
      chcieli pochwalić się tym właśnie - że już prawie dorośli do gimnazjum? Ja ten
      tekst odczytuje tylko na jeden sposób: "Patrzcie, my, przedstwiciele Kościoła,
      nie jesteśmy już tacy tępi i prymitywni jak kiedyś. Umiemy już nawet powiedzieć
      coś z sensem o Internecie!".
Pełna wersja