Stan wyjątkowy w Krakowie. Gotowość do ewakuacji

19.10.12, 11:53
Od wtorku wawelski gród przez nieznośny paroksyzm uchwycon. Merkuryusz Elekcyjny już trzeci dzień relacjonuje wydarzenia z pierwszej linii frontu. Trwoga, płacz i zgrzytanie zębów, mieszczanie terrorem skrępowani, w rozterce, czy ubieżać gdzie pieprz i wanilia rośnie, czy trwać w komnatach własnych, dziatwie jasne główki własnymi ciałami zasłaniając? Zali skończą się kiedyś te diabelskie terminy, znajdzie się rycerz w błękitnej zbroi, co chmury zła precz odegna?


We wtorek w jednej z krakowskich taksówek doszło do pyskówki między kierowcą a pasażerkami. Ponoć taksówkarz zwymyślał klientki, nie powiedział „do widzenia”, a bagaż wyrzucił w kałużę. Według niektórych źródeł poszczuł także damy owczarkiem, a na odchodne puścił kilka serii ze szmajsera. Dopełnieniem perfidii tego osobnika jest fakt, iż dowiózł pasażerki w zamówione przez nie miejsce.

Panie nie pozostawiły sprawy biegowi rzeczy. Postawiły na nogi:

- swoją ambasadę,
- swojego konsula,
- swoich przyjaciół,
- policję,
- urząd miasta,
- dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa,
- gminę.

(Jeśli wymienione wyżej czynniki nie poradzą sobie z taksówkarzem, w grę wchodzi zaalarmowanie USA, Unii Europejskiej oraz Czaka Norrisa.)

Zgodnie z dziejową logiką, jedna z setek przytrafiających się codziennie pyskówek ma swoje zagraniczne echa. Jakieś typki z Londynu drogą mejlową zażądały wyjaśnień, przeprosin oraz zwolnienia ordynusa z pracy. Jak widać afera zatacza coraz szersze kręgi, należy się spodziewać kolejnych mejli z całego świata i okolic – no, może z wyjątkiem Teheranu.

Należy wspomnieć także o wewnętrznych echach. Oświadczenie wydała już wiceprezydent miasta, kierownictwo korporacji taksówkowej oraz szef Centrum Społeczności Żydowskiej. Ten ostatni pocieszył się, że zachowanie taksówkarza w żaden sposób nie reprezentuje nastawienia mieszkańców Krakowa, którzy w większości są otwarci i tolerancyjni. Ich szczęście! Jeśli będą trzymać buzie na kłódki, to może unikną dywanowego bombardowania i wyrównania ruin walcem.


PS. Wczoraj pospierałem się w pociągu z konduktorem. Brutalnie skrytykowałem domaganie się podczas kontroli biletów legitymacji szkolnych od dziesięciolatków, zasugerowałem skierowanie tej wzmożonej troski na przestrzeganie przez ich ciuchcie rozkładu jazdy. Dzisiaj ochłonąłem i zacząłem się martwić. Co ze mną będzie, jeśli konduktor zawiadomi:

- swojego kierownika pociągu,
- swoje ministerstwo,
- swoich przyjaciół,
- Straż Ochrony Kolei,
- wadze lokalne,
- dyrektora Muzeum Kolejnictwa,
- automat do sprzedawania biletów?
    • dachs Nie masz racji Xiążę 19.10.12, 12:34
      Głupek jakiś to jest, nie wiadomo, czy intelektualnie zdolny prowadzić samochód
      Przecież mógł rozmawiać o tylu innych sprawach
      Np. o

      Malwinach z Anglikiem,
      Falklandach z Argentyńczykiem,
      Kurylach z Rosjaninem,
      Kaszmirze z Pakistańczykiem,
      Taiwanie z Chińczykiem,
      Formozie z Tajwańczykiem,
      wyspie Calero z Nikaraguańczykiem,
      Kosowie z Albańczykiem,
      Kurdystanie z Turkiem,
      Kraju Basków z Hiszpanem,

      ale o tym akurat nie.
      • xiazeluka To cenny trop, Borsuku 19.10.12, 13:12
        Faktycznie, czemu by nie wprowadzić da taksiarzy obowiązkowego egzaminu z holokaustu? Istnieją jakieś powody podważające ten szlachetny pomysł?
    • kalllka Re: Stan wyjątkowy w Krakowie. Gotowość do ewakua 19.10.12, 12:51
      wielkie halo, Tla przesiadzie sie z powrotem do taksowki.


      ps
      z niewymienionych obrazonych zostal- parkometer
    • benek231 A Tobie nic nie lepiej, Kretynie :O) 19.10.12, 14:06
      Szkopowi-dowcipaskowi - takze. smile
      • xiazeluka A jak tam w Twoim życiu prywatnym, Kretynie52? 19.10.12, 14:13
        Układa się z Murzynem?
    • hymenos Co ja bym zrobił, gdyby jakiś taksówkarz naubliżał 19.10.12, 17:52
      by mi w Moskwie? Do końca nie wiem jako, że nigdy i nigdzie mi się coś takiego nie zdarzyło. Pewnie popukałbym się w czoło, dając głupolowi i chamowi do zruzumienia, że jest idiotą. Jeśli dojechałbym do celu, nie widziałbym podstaw do łażenia do jakiejkolwiek instytucji, ale wszędzie gdzie się da, włącznie z internetem opisywałbym Moskwę jak miasto gburów i idiotów. Co z tym zrobiłaby Moskwa (cokolwiek by pod tym określeniem się kryło) specjalnie nie interesowałoby mnie. Wypadki chodzą po ludziach i był taki Rokita, co mu niemiecka stewardesa napluła w twarz wink
    • snajper55 Uff,a już myślałem że to znów zamach na nasz honor 19.10.12, 18:10
      xiazeluka napisała:

      > Od wtorku wawelski gród przez nieznośny paroksyzm uchwycon. Merkuryusz Elekc
      > yjny
      już trzeci dzień relacjonuje wydarzenia z pierwszej linii frontu. Trwo
      > ga, płacz i zgrzytanie zębów, mieszczanie terrorem skrępowani, w rozterce, czy
      > ubieżać gdzie pieprz i wanilia rośnie, czy trwać w komnatach własnych, dziatwie
      > jasne główki własnymi ciałami zasłaniając? Zali skończą się kiedyś te diabelsk
      > ie terminy, znajdzie się rycerz w błękitnej zbroi, co chmury zła precz odegna?

      Po tym wstępie myślałem, że jakaś zagraniczna gazeta znów napisała o polskich obozach koncentracyjnych i stąd to powszechne poruszenie, paroksyzmy i dlatego oddziały na front wyruszyły aby odpierać te straszne zarzuty ciążące niczym głaz na honorze każdego prawdziwego Polaka.

      S.
    • qwardian Re: Stan wyjątkowy w Krakowie. Gotowość do ewakua 20.10.12, 02:36

      Poniósł wilk razy kilka poniesli I wilka. To jest co myślę I seminariach I monolagach...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja