piq
30.10.12, 17:04
...goście wszędzie węszący spisek służb specjalnych dali się przez służby wkręcić jak dzieci. A już Jarosław Kaczyński zastrzelony pytaniem o to, że Rzepa się wycofuje rakiem, stwierdzający: "Rzeczpospolita Rzeczpospolitą, a my wiemy swoje" - rewelacyjnie bezradny. Swoją drogą jego goście od piaru powinni dzisiaj wylecieć na zbity pysk.
Na trotyl mogły się nabrać tylko biedne gmyzy, czyli ci, co mają swoją świętą wiarę w zamach i do niej dostosowują informacje. Każdy kto ma choć blade pojęcie wie, że ten, kto użyłby trotylu do zamachu musiałby siedzieć w lesie smoleńskim od wojny i mieć ówczesne pojęcie o materiałach wybuchowych.
No i zawsze stawiam to pytanie zwolennikom bredni zamachowej: skąd się do cholery wziął ten samolot w miejscu, w którym przy tych warunkach nie powinien być? Dlaczego wykonał procedurę podejścia do lądowania nie jak statek powietrzny wiozący osoby które każde państwo szczególnie chroni, tylko jak bombowiec lądujący na jednym silniku i resztkach paliwa w warunkach wojny - "na raz", czyli uda się lub nie? I przypomnę, jak to na pochówek wawelski nie przyleciał nikt z zachodu, bo w powietrzu wisiała milionkrotnie rozcieńczona odrobina pyłu; tak się bowiem traktuje procedury bezpieczeństwa wobec najważniejszych osób w normalnych państwach.
Dzisiaj właśnie wysadzono w zamachu kawałek Przemysłu Smoleńsk. Ale jeśli rzunt zamiast rzetelnej informacji na temat dla opinii publicznej ucieka się do operacji dezinformacyjnej w stosunku do któregoś z mediów, to jest to qrvva skandal. Kto wie, czy w tym wszystkim nie największy.