Dla forumowych konserwatystow

01.11.12, 18:46

"Konserwatystów cechować musi szacunek do kultury, z jakiej wyrastają. "

www.historia.uwazamrze.pl/artykul/857820,942737-Bohaterzy-czy-frajerzy.html
Jakze celnie napisane. Adresuhje tym forumowym "konserwatystom", ktorzy idealizujac absolutna monarchie ida wbrew setkom lat wlasnej tradycji.
    • piq pierwsze zdanie Bronka powala:... 01.11.12, 20:40
      "Dłuższa perspektywa powinna nas uczyć, że nie tylko przeżycie jest ważne."
      Oczywiście, Panie Bronisławie. Dziękujemy, Panie Bronisławie. Celnie napisane, Panie Bronisławie.

      A ci co nie przeżyli przecież nie protestują. Pewnie z braku owej "dłuższej perspektywy" wolą się nie wypowiadać. Więc pewnie Pan Bronisław (jeszcze raz dziękujemy) pisząc swoje brednie ma absolutnie koszerną rację. Odnalazł bowiem widać jakiś sens w holokauście - w dłuższej, rzecz jasna, perspektywie. Moim zdaniem powinien to jak najszybciej oświadczyć rodzinie ze strony ojca.

      Widzisz, manny, jednym z ważnych elementów postępowania konserwatysty jest szacunek dla rozwiązań sprawdzonych, a porzucanie takich, które są do chrzanu, albowiem konserwatysta jest rozumny i zdroworozsądkowy, a nie histeryczny i rozemocjonowany. Ty razem z cudownym Panem Bronisławem stajecie po stronie romantycznej mrzonki, z której wprost wyrosły później dziewiętnastowieczne lewicowe rewolucyjne totalitaryzmy.

      Dalej nie chce mi się czytać, a już zwłaszcza płacić za dostęp do bzdur. Jestem wszak konserwatystą, który rozsądnie wydaje swoje ciężko zarobione pieniądze.

      Zatem recenzujcie sobie z Panem Bronisławem z łaski swojej przekonania konserwatystów z boku, a nie jako konserwatyści. Tak będzie uczciwiej.
      • manny-jestem piq ty o jablkach 01.11.12, 20:49
        a ja o pomaranczach.
        • piq jabłka to rozumny konserwatyzm, a pomarańcze... 01.11.12, 20:58
          ...to wulgarny konsumpcjonizm.
          • manny-jestem No wiesz piq 01.11.12, 21:12
            gdybys wyzwal mnie od pisowcow-bolszewikow to jeszcze bym zrozumial ale "wulgarny konsumpcjonizm"?
            • piq to był hermetyczny żart dla... 01.11.12, 21:51
              ...podstarzałych byłych mieszkańców prlu, bo rozumieją go tylko wtedytambylcy. Wielu z nich nie trzeba emotikonów na końcu tekstu, żeby złapać.
              • manny-jestem Re: to był hermetyczny żart dla... 01.11.12, 22:02
                Taki mlody nie jestem i PRL pamietam dobrze. Aluzja byla jasna.
        • dachs Wygląda na to, że piq 01.11.12, 21:00
          o wszystkich owocach (i ziółkach).
          Chapeau bas - piq
          • manny-jestem piq jak zwyle znalazl okazje 01.11.12, 21:13
            zeby dowalic autorowi artykulu a mi chodzilo jedynie o zdanie, ktore cytowalem, ktore bardzo celnie definiuje nature konserwatysty.
            • pikrat Z innej beczki, manny 01.11.12, 21:21
              po co 'kopac' cie w nowym watku....
              Jestes za Romneyem?
              Wiesz, ze jest mormonem?
              • manny-jestem tak wiem i co z tego ze jest? 01.11.12, 21:27
                Oczywiscie ze jestem za Romneyem.
                • pikrat Re: tak wiem i co z tego ze jest? 01.11.12, 21:29
                  TAlib popierajacy taliba.Nihil novi sub sole sad
                  • manny-jestem Cos Ci sie pomylilo 01.11.12, 21:32
                    To ten drugi ma islamskie korzenie.
            • piq chodzi o to?... 01.11.12, 21:47
              "Konserwatystów cechować musi szacunek do kultury, z jakiej wyrastają. "

              Okrągłe zdanie, które lepiej, by nic nie znaczyło. Gdyż kiedy zaczyna znaczyć, to oznacza nieprawdę i głupotę. Wystarczy się zastanowić i widać to jak na dłoni.
              • manny-jestem Re: chodzi o to?... 01.11.12, 21:50
                piq napisał:

                Gdyż kiedy zaczyna znaczyć,
                > to oznacza nieprawdę i głupotę.==


                Nawet nie wiem jak na to odpowiedziec.

                Wystarczy się zastanowić i widać to jak na dłon
                > i.

                Kon jakis jest kazdy widzi. Problem w tym ze kazdy widzi innego konia.
                • piq przemyśl jeszcze raz to zdanie,... 01.11.12, 21:54
                  ...pozornie efektowne, ale bzdurne.

                  Przy okazji: nie dowalam się zwykle do osoby, tylko do poglądu lub wyrażonej myśli. Do osób zwykle tylko wtedy, jeśli dochodzi do jakiejś wojny.
                  • manny-jestem Takie wymiany to sa bez sensu 01.11.12, 22:00
                    Szczegolnie kiedy w koncu to Tyz arzucicsz miz e nie przedstawiam zadnych argumentow.

                    Ty krytkujesz to zdanie to na Twoich barkach lezy to zeby ta krytyke odperzec porzadna argumentacja.


                    Jak sie wysilisz to byc moze nawet mnie rpzekonasz a tak to bawimy sie w przedszkolne przepychanki.
                    • piq no dobrze, jeszcze raz:... 01.11.12, 22:14
                      "Konserwatystów cechować musi szacunek do kultury, z jakiej wyrastają. "

                      Pierwszy zarzut, to czego dotyczą i co znaczą w tym zdaniu słowa: "musi", "szacunek", "kultura" oraz "z jakiej wyrastają" (powinno być "z której", ale pal sześć). 2/3 zdania nie ma jasnego sensu.
                      Ale na początek pojawia się pytanie wprost: czy konserwatystę musi cechować szacunek do kultury np. sowieckiej, jeśli z niej wyrósł?
                      • manny-jestem Re: no dobrze, jeszcze raz:... 01.11.12, 22:24
                        piq to jest unik.

                        W jakiej kulturze wyrastali Hindusi w czasie kiedy Indie byly kolonia angielska?
                        • piq niech zgadnę:... 01.11.12, 22:44
                          ...w wielkomiejsko-przemysłowej kulturze manczesterskiej? Eeee... chrześcijańskiej szkockiej z Hajlands? Yyyymmm... Stonehenge? Mam!!! W pankowskiej!
                          • manny-jestem Re: niech zgadnę:... 01.11.12, 22:49
                            No to mam nadzieje ze sobie juz rozwiales wszystkie watpliwosci co do zacytowanego przeze mnie zdania.
                            • piq oczywiście... 01.11.12, 23:50
                              ...teraz już w 100% jestem pewien, że to bełkot.
                              • manny-jestem Wiesz co piq 02.11.12, 13:07
                                Wydaje mi sie ze przez katastrofe straciles kontakt z rzeczywistoscia niemniej niz jaroslaw. Widzisz plachte i lecisz na nia jak byk. Gdyby to zdanie napisal na przyklad Gowin to jestem pewien ze bys mamlal z zachwytu.
                                • piq bardzo szanuję Bronka i stawałem w jego obronie... 02.11.12, 14:11
                                  ...również na tym forum, gdy był niesprawiedliwie atakowany. Ale nie uważam go za szczególnie wybitnego intelektualistę, a wręcz chłop czasami usiłując doskoczyć do swojego wizerunku, który mu uczyniono, pierdzieli pustosłowe bzdety. I to zdanie to jest świetny przykład.

                                  Przy okazji: słowem "konserwatysta" wielu ludzi wyciera sobie miodopłynne wargi, przy okazji faulując znaczenie tego słowa w sposób haniebny. Walczysz z konserwatystami-monarchistami czy też konserwatystami integralnymi, a tymczasem istota konserwatyzmu tkwi moim zdaniem gdzie indziej niż technika wyłaniania władzy. Wyłożyłem to już w tym wątku i kiedyś - pokrótce: konserwatyzm to w istocie jedna jedyna rzecz: Bóg zdrowy rozsądek. Z niego wypływają trzy osoby: 1. Ojciec - wartości i zasady które trzymają świat w jakim takim stanie wynikające z dziedzictwa cywilizacji europejskiej (bo się sprawdziły) 2. Syn - praktycyzm polegający na niedoktrynalnym (czyli rozsądnym opartym na praktyce) przyjmowaniu rozwiązań dobrych a odrzucaniu złych 3. Duch - rozumny rozwój polegający na ewolucyjnym wprowadzaniu zmian, by były na lepsze, nie na gorsze. I tyle. Dlatego sam konserwatyzm jest zmienny z samej swojej istoty, niedoktrynalny i systematycznie ewoluuje. I dlatego skłaniam się do akceptacji następującego zdania Quintina McGarela Hogga, barona Hailsham of St Marylebone: "Konserwatyzm jest w mniejszym stopniu filozofią, a w większym - postawą wobec rzeczywistości, stałą siłą spełniającą wiecznotrwale swoją funkcję w rozwoju wolnego społeczeństwa, w ścisłym związku z głębokimi i niezmiennymi wymaganiami natury ludzkiej jako takiej".

                                  Rówież Gowina nie uważam za wybitnego intelektualistę. Nie każdy musi takim być. Na szczęście nie czytałem żadnego Gowinowego tekstu, w którym wykładałby swoją własną doktrynę konserwatyzmu.

                                  Pozostaję zatem nadal w przekonaniu, że zdanie przez ciebie przytoczone jest pustosłowiem, a na dodatek przekazuje fałszywy obraz konserwatyzmu. Krótko i dosadnie mówiąc: to bzdura.

                                  No to odpowiedz: czy Hindus odrzucający dziedzictwo swojej hinduskiej kultury w której wyrósł, a przyjmujący i akceptujący zasady brytyjskiego konserwatyzmu to konserwatysta, czy też wręcz przeciwnie? Według Bronka i ciebie oraz zdania, które cię tak zachwyciło - to głupi burek a nie konserwatysta.
                                  • hymenos Re: bardzo szanuję Bronka i stawałem w jego obron 02.11.12, 14:38
                                    piq napisał:

                                    > No to odpowiedz: czy Hindus odrzucający dziedzictwo swojej hinduskiej kultury w
                                    > której wyrósł, a przyjmujący i akceptujący zasady brytyjskiego konserwatyzmu t
                                    > o konserwatysta, czy też wręcz przeciwnie? Według Bronka i ciebie oraz zdania,
                                    > które cię tak zachwyciło - to głupi burek a nie konserwatysta.

                                    Bo to jest głupi burek, który odrzucił swoją wiarę, swój naród, swoje dziedzictwo kulturowe a kto wie czy przy okazji swoją rodzinę, która niekoniecznie chciałaby przyjąć i zaakceptować zasady brytyjskiego konserwatyzmu.
                                    • piq można na ciebie, cnot, liczyć,... 02.11.12, 16:03
                                      ...że będziesz powtarzał się jak stolec - jak już coś napiszesz, to tylko odnośnie do ostatniego zdania, głupio i nie na temat.
                                      • hymenos Jak zawsze do usług, picek 05.11.12, 12:10
                                        piq napisał:

                                        > ...że będziesz powtarzał się jak stolec - jak już coś napiszesz, to tylko odnoś
                                        > nie do ostatniego zdania, głupio i nie na temat.

                                        Ostatnie zdanie, to kwintesencja tego co napisałeś wcześniej. Żyd, Hindus, ateista, muzułmanin i każdy, kto nie wyznaje wiary chrześcijańskiej konserwatystą nie może być z założenia. Żeby nim być, musi porzucić własną kulturę, wiarę, tradycję i przyjąć to co mu narzuca świat dla niego obcy. Porzucić nawet w przypadku, gdy jego świat utrzymują wartości i zasady wynikające z dziedzictwa jego cywilizacji (bo się sprawdziły). Gdy cechuje go praktycyzm polegający na niedoktrynalnym (czyli rozsądnym opartym na praktyce) przyjmowaniu rozwiązań dobrych a odrzucaniu złych. Gdy jest zwolennikiem rozumnego rozwoju polegającym na ewolucyjnym wprowadzaniu zmian, by były na lepsze, nie na gorsze. Dla mnie jest oczywiste, że konserwatysta brytyjski przejmując zasady cywilizacji japońskiej przestaje być konserwtystą w ogóle, bo tak to wynika z twoich opisów. Przy okazji, czy katolik może być konserwatystą brytyjskim zachowując kult i uznając zwierzchnictwo papieskie?
                                        • piq jak zwykle błądzisz, cnot,... 05.11.12, 17:58
                                          ...> Ostatnie zdanie, to kwintesencja tego co napisałeś wcześniej. Żyd, Hindus, atei
                                          > sta, muzułmanin i każdy, kto nie wyznaje wiary chrześcijańskiej konserwatystą n
                                          > ie może być z założenia.
                                          Może być, cnot. Twój mikry intelekt nie pozwala ci ogarnąć sytuacji, gdy ateista czy wyznawca jakiejkolwiek innej religii przyjmuje i wyznaje te zasady wypracowane przez cywilizację europejską, które odzwierciedlają prawa naturalne jednostki ludzkiej. Udowodniłeś już, że w tej materii także jesteś ciemny, więc nawet nie usiłuj tego pojąć, boś za głupi.

                                          > Żeby nim być, musi porzucić własną kulturę, wiarę, tra
                                          > dycję i przyjąć to co mu narzuca świat dla niego obcy.
                                          Nie musi odrzucać. Przyjąc a i owszem.

                                          > Porzucić nawet w przypad
                                          > ku, gdy jego świat utrzymują wartości i zasady wynikające z dziedzictwa jego cy
                                          > wilizacji (bo się sprawdziły).
                                          Tak. Nieładnie jest zjadać ludzi zgodnie z tradycją.

                                          > Gdy cechuje go praktycyzm polegający na niedoktr
                                          > ynalnym (czyli rozsądnym opartym na praktyce) przyjmowaniu rozwiązań dobrych a
                                          > odrzucaniu złych.
                                          Zapomniałeś o prawach naturalnych człowieka, dzidzi. Praktycyzm jest miarkowany prawami naturalnymi ludzi. O czym ty nic nie wiesz.

                                          > Gdy jest zwolennikiem rozumnego rozwoju polegającym na ewoluc
                                          > yjnym wprowadzaniu zmian, by były na lepsze, nie na gorsze.
                                          Proszę bardzo, nie przeszkadza mi to.

                                          > Dla mnie jest oczyw
                                          > iste, że konserwatysta brytyjski przejmując zasady cywilizacji japońskiej przes
                                          > taje być konserwtystą w ogóle, bo tak to wynika z twoich opisów.
                                          Jak zwykle pieprzy ci się wszystko, bo nie zachowujesz intelektualnej dyscypliny. Konserwatysta brytyjski może nawet zostać samurajem, byle dochowywał zasad wypracowanych przez cywilizację europejską wynikających z praw naturalnych człowieka. One mogą być w dużej części tożsame z tymi wypracowanymi przez inne kultury (wszak cywilizacja europejska jest bardzo synkretyczna), ale najlepiej wyraża je dziedzictwo cywilizacji europejskiej.

                                          > Przy okazji, c
                                          > zy katolik może być konserwatystą brytyjskim zachowując kult i uznając zwierzch
                                          > nictwo papieskie?
                                          Tak. Gdzie tu, dziecko drogie widzisz problem?

                                          Mam jeden przykry wniosek: moje podejrzenia, że jesteś najzwyczajniej w świecie głupi, potwierdzają się z każdym twoim wpisem.
                                          • hymenos Re: jak zwykle prymitywnie, picek... 06.11.12, 09:20
                                            piq napisał:


                                            > Może być, cnot. Twój mikry intelekt nie pozwala ci ogarnąć sytuacji, gdy ateist
                                            > a czy wyznawca jakiejkolwiek innej religii przyjmuje i wyznaje te zasady wyprac
                                            > owane przez cywilizację europejską, które odzwierciedlają prawa naturalne jedno
                                            > stki ludzkiej.

                                            Mętne tłumaczenie. Nie potrafiłeś wykazać istnienia prawa naturalnego, na które teraz się powołujesz. Problem w tym, że ja to sobie potrafię wyobrazić, ty natomiast nie potrafisz tak zdefiniować konserwatyzmu, by wyznawca innej wiary podlegał tej definicji. Pieprzenie o jakimś dziwacznym prawie naturalnym, które w twojej wersji jest zwyczajnym prawem nadanym ludziom przez Boga z założenia wyklucza innowierców i ateistów.

                                            > Nie musi odrzucać. Przyjąc a i owszem.

                                            Mulit-kulti znaczy się. Tego się nie spodziewałem. Nie da się być jednocześnie muzułmaninem i chrześcijaninem. Przybysz z innej strefy kulturowej musi jedynie przestrzegać obowiązującego prawa europejskiego i jeśli chce zachować swoją tożsamość kulturową, to bez problemu może to zrobić. Przyjąć oznacza pełną asymilację i trwa latami, jeśli nie pokoleniami.

                                            > Tak. Nieładnie jest zjadać ludzi zgodnie z tradycją.

                                            A zjadanie ludzi się sprawdziło?

                                            > > Gdy cechuje go praktycyzm polegający na niedoktr
                                            > > ynalnym (czyli rozsądnym opartym na praktyce) przyjmowaniu rozwiązań dobr
                                            > ych a
                                            > > odrzucaniu złych.
                                            > Zapomniałeś o prawach naturalnych człowieka, dzidzi. Praktycyzm jest miarkowany
                                            > prawami naturalnymi ludzi. O czym ty nic nie wiesz.

                                            Bredzisz. Prawo boskie, bo do takiego w rzeczywistości się odwołujesz, a nie jakieś naturalne zależy od wiary i religii. Kilkaset wpisów w wątku o prawach naturalnych i nie znalazł się nikt, kto by w sposób jednoznaczny owe prawo naturalne zdefiniował. No i nie nie wiem, tylko to mnie ateiście twoje prawo naturalne wisi, wystarczy stanowione.

                                            > Jak zwykle pieprzy ci się wszystko, bo nie zachowujesz intelektualnej dyscyplin
                                            > y. Konserwatysta brytyjski może nawet zostać samurajem, byle dochowywał zasad w
                                            > ypracowanych przez cywilizację europejską wynikających z praw naturalnych człow
                                            > ieka.

                                            Nie może. Nie ta kultura, nie ta cywilizacja. Chrześcijański bóg i rozsądek to dla tej cywilizacji odrębne pojęcia. Co rusz te prawa naturalne. Zdefiniujesz je w taki sposób, by były do przyjęcia przez japońskiego samuraja i jego kodeks honorowy?

                                            One mogą być w dużej części tożsame z tymi wypracowanymi przez inne kultu
                                            > ry (wszak cywilizacja europejska jest bardzo synkretyczna), ale najlepiej wyraż
                                            > a je dziedzictwo cywilizacji europejskiej.

                                            Ba, mogą być w dużej części tożsame z ateizmem, który jest również elementem cywilizacji europejskiej. Tu nie chodzi o to co jest podobne a o to, co różnicuje poglądy, kultury i religie.

                                            > Tak. Gdzie tu, dziecko drogie widzisz problem?

                                            Tradycją brytyjską jest kościół anglikański, odrzucenie zwierzchnictwa papieża, odrzucenie celibatu. Dla katolika może być nie do przyjęcia żonaty ksiądz udzielający ślubu. Problem widzę w tym, że opisujesz konserwatyzm i nadajesz mu w praktyce liberalne atrybuty.

                                            >
                                            > Mam jeden przykry wniosek: moje podejrzenia, że jesteś najzwyczajniej w świecie
                                            > głupi, potwierdzają się z każdym twoim wpisem.

                                            Jak zwykle, epatujesz prymitywnym intelektem.
                                            • piq szkoda było twojego czasu, cnot,... 06.11.12, 09:54
                                              ...na wypisywanie tych bredni, z których wynika, że mam rację: niczego nie jesteś w stanie zrozumieć, boś zwyczajnie głupi. Jakoś do mikrego lecz pustego łba nie może ci przyjść, że ateista albo żyd spokojnie i bez problemów może sobie być konserwatystą, co jest weryfikowalne w praktyce - choćby na tym forum - i nie stoi to w sprzeczności wobec tego, co napisałem.

                                              Ja natomiast niepotrzebnie straciłem czas na czytanie twojego żałosnego bełkotu. Niestety, nie pierwszy raz. Tłumaczenie idiocie rzeczy oczywistych, nawet najbardziej klarowne, jest bezcelowe, co udowodniłem w wątku o prawach naturalnych na twoim przykładzie jako idioty modelowego. Straciłeś dzisiaj szansę by się nie odzywać. Chcesz się kompromitować, pajacu - twoja sprawa. Będę milczącym świadkiem.
                                              • hymenos Re: bezradność picek,... 06.11.12, 10:02
                                                Masz rację, bo masz rację. Dobre jest to, że postanowiłeś się zamknąć, co jest dość nietypowe. Kto jest ateistą i konserwatystą na tym forum? wink

                                                piq napisał:

                                                > ateista albo żyd spokojnie i bez problemów może sobie b
                                                > yć konserwatystą, co jest weryfikowalne w praktyce - choćby na tym forum
                                  • manny-jestem Re: bardzo szanuję Bronka i stawałem w jego obron 02.11.12, 17:14
                                    Tu masz

                                    www.kirkcenter.org/index.php/detail/ten-conservative-principles/
                                    Kiedys Ci juz wklejalem. To wykladnia konserwatyzmu a raczej tradycjonalizmu, ktorej ja sie trzymam.

                                    Z niego wypływają trzy osoby: 1. Ojciec
                                    > - wartości i zasady które trzymają świat w jakim takim stanie wynikające z dzi
                                    > edzictwa cywilizacji europejskiej (bo się sprawdziły) =

                                    To znaczy cywilizowanie Hindusa jest ok? Zreszta skad wiesz ze on uwaza ze cywilizacja europejska sie sprawdzila? Marx to tez czesc cywlizacji europejskiej.

                                    2. Syn - praktycyzm poleg
                                    > ający na niedoktrynalnym (czyli rozsądnym opartym na praktyce) przyjmowaniu roz
                                    > wiązań dobrych a odrzucaniu złych 3. Duch - rozumny rozwój polegający na ewoluc
                                    > yjnym wprowadzaniu zmian, by były na lepsze, nie na gorsze. I tyle. =

                                    A jak decydujemy, ktore rozwiazania i zmiany sa lepsze. Dla poniektorych wprowadzenie legalnej aborcji na zyczenie do momentu urodzin to rozwiazanie lepsze, dla innych redystrybucja dochodow. Masz jakies kryterium wobec ktorego decydujesz co jest lepsze a co gorsze? To kryterium jest kluczowe. Jak nie masz to nie jestes konserwatysta tylko relatywista.

                                    Dlatego sam
                                    > konserwatyzm jest zmienny z samej swojej istoty, niedoktrynalny i systematyczn
                                    > ie ewoluuje.=

                                    Konserwatyzm niewatpliwie ewoluuje , ale musi opierac sie na pewnym zbiorze niezmiennych zasad- na przyklad te, ktore sa wyliczone w linku powyzej.

                                    I dlatego skłaniam się do akceptacji następującego zdania Quintina
                                    > McGarela Hogga, barona Hailsham of St Marylebone: "Konserwatyzm jest w mniejsz
                                    > ym stopniu filozofią, a w większym - postawą wobec rzeczywistości, stałą siłą s
                                    > pełniającą wiecznotrwale swoją funkcję w rozwoju wolnego społeczeństwa, w ścisł
                                    > ym związku z głębokimi i niezmiennymi wymaganiami natury ludzkiej jako takiej".==\

                                    No dobrze, ale jakas definicja tej postawy chyba jest?
                                    >

                                    > Pozostaję zatem nadal w przekonaniu, że zdanie przez ciebie przytoczone jest pu
                                    > stosłowiem, a na dodatek przekazuje fałszywy obraz konserwatyzmu. Krótko i dosa
                                    > dnie mówiąc: to bzdura. =

                                    Nie zgadzam sie z powodow wyliczonych powyzej.


                                    > No to odpowiedz: czy Hindus odrzucający dziedzictwo swojej hinduskiej kultury w
                                    > której wyrósł, a przyjmujący i akceptujący zasady brytyjskiego konserwatyzmu t
                                    > o konserwatysta, czy też wręcz przeciwnie? Według Bronka i ciebie oraz zdania,
                                    > które cię tak zachwyciło - to głupi burek a nie konserwatysta.

                                    To jest glupi burek i konserwatysta. To dobry przyklad dlaczego pisanie o "postawie" konserwatywnej to tak naprawde ucieczka od konserwatyzmu i akceptacja liberalizmu i innych elwackich nowinek. Tak naprawde nie ma jednego konserwatyzmu. Angielski konserwtyzm jest inny niz francuski a ten jeszcze inny niz niemiecki. Dlatego wlasnie to zdanie jest tak celnie bo dla Polaka, odnosnikiem konserwatyzmu nie powinna byc polska kultura i tradycja. Tak jak dla Angola, Szwaba i Zabojada bez dwoch zdan odnosnikiem jest ich kultura i tradycja. Oni sie tego nie wstydza i to podkreslaja tylko polscy "konserwatysci" zrodel swojego konserwatyzmu szukaja gdzies indziej tak jakby sie wstydzili wlasnej kultury i tradycji. Europeizacja konserwatyzmu to w pewnym sensie kapitulacja wobec nowoczesnosci.
                                    • piq nieładnie, manny marnujesz swój czas i mój,... 02.11.12, 18:55
                                      ...wypisując rzeczy nieprzemyślane i nieprzeczytane. Wkleiłeś link, w którym w pierwszej części tekstu Kirk wyznaje to samo, co napisałem ja twierdząc, że konserwatyzm to postawa wobec rzeczywistości a nie doktryna, a następnnie Kirk w 10 punktach rozwija to, co ja napisałem krótko w dwóch. Żebyś łacniej zrozumiał, uzupełnię: dziedzictwo cywilizacji europejskiej zawiera w sobie zwłaszcza tzw. prawa naturalne człowieka oraz mądrość przekazaną przez całe pokolenia róznych ludów, wliczając w to zwłaszcza chrześcijaństwo, które skompilowało najlepsze spekulacje teologiczne od Indii (a nawet Chin) poczynając a na zachodnich krańcach cesarstwa rzymskiego kończąc. Czy teraz już jasne? Nie darmo starożytni Grecy przywoływali wzorzec "scytyjskiej prawości". Cywilizacja europejska wytworzyła unikatowy system wartości, nie znam lepszego (amerykański należy wszak do europejskiego) i na nim konserwatysta powinien się opierać.

                                      Marks nie należy do dziedzictwa cywilizacji europejskiej, tylko do dziedzictwa europejskiego barbarzyństwa. To, że ktoś go wyciągnął i się na niego ciągle powołuje nie oznacza, że Marks jest fajny. Natomiast Marks jest owszem produktem europejskiego systemu wartości pozwalającego ludziom na wolność wypowiedzi, budowania koncepcyj oraz pracy naukowej.

                                      > To znaczy cywilizowanie Hindusa jest ok?
                                      Na pewno pojąłeś, czym jest konserwatyzm, a zwłaszcza jego podstawowe wartości wynikające, powtórzę, z praw naturalnych człowieka?

                                      > A jak decydujemy, ktore rozwiazania i zmiany sa lepsze.
                                      Weryfikacja praktyczna moderowana przez wyznawane zasady, o których było wyżej - zaznaczam, jakbyś znowu nie pamiętał kontekstu.

                                      > No dobrze, ale jakas definicja tej postawy chyba jest?
                                      Zajrzyj do swojego linku. E, nie, przecież go nie czytasz, więc ci wkleję z niego tekst:

                                      "Being neither a religion nor an ideology, the body of opinion termed conservatism possesses no Holy Writ and no Das Kapital to provide dogmata. So far as it is possible to determine what conservatives believe, the first principles of the conservative persuasion are derived from what leading conservative writers and public men have professed during the past two centuries. After some introductory remarks on this general theme, I will proceed to list ten such conservative principles.
                                      Perhaps it would be well, most of the time, to use this word “conservative” as an adjective chiefly. For there exists no Model Conservative, and conservatism is the negation of ideology: it is a state of mind, a type of character, a way of looking at the civil social order.
                                      The attitude we call conservatism is sustained by a body of sentiments, rather than by a system of ideological dogmata. It is almost true that a conservative may be defined as a person who thinks himself such. The conservative movement or body of opinion can accommodate a considerable diversity of views on a good many subjects, there being no Test Act or Thirty-Nine Articles of the conservative creed.
                                      In essence, the conservative person is simply one who finds the permanent things more pleasing than Chaos and Old Night. (Yet conservatives know, with Burke, that healthy “change is the means of our preservation.”wink A people’s historic continuity of experience, says the conservative, offers a guide to policy far better than the abstract designs of coffee-house philosophers. But of course there is more to the conservative persuasion than this general attitude."
                                      Poproś kogoś, kto zna angielski przynajmniej w stopniu średnim, żeby ci to przetłumaczył.

                                      > Nie zgadzam sie z powodow wyliczonych powyzej.
                                      Czyli nie zgadzasz się z powodu, że się nie zgadzasz, bo powody wyliczone wyżej raczej świadczą na moją korzyść niż na twoją.

                                      > To jest glupi burek i konserwatysta. To dobry przyklad dlaczego pisanie o "post
                                      > awie" konserwatywnej to tak naprawde ucieczka od konserwatyzmu i akceptacja lib
                                      > eralizmu i innych elwackich nowinek.
                                      A więc wysłałeś mi link do zasad, które wyznajesz, a które są akceptacją liberalizmu i innych lewackich nowinek"? Naprawdę przeczytałeś, co jest w linku?

                                      > . Dlatego wlasnie to zdanie jest tak celnie bo dla Polaka, odnosnikiem konserwa
                                      > tyzmu nie powinna byc polska kultura i tradycja.
                                      Czytaj swoje własne posty, jak je już napiszesz. A zanim je napiszesz to zrozum najpierw, o co ci właściwie chodzi.

                                      No i mam rozumieć, że twoim zdaniem nie ma uniwersalnego podejścia konserwatywnego, tylko są lokalne podejścia narodowe czy tam państwowe. To ty jesteś jakim konserwatystą: amerykańskim czy polskim?
                                      • gandalph Jedna uwaga: 03.11.12, 16:53
                                        "Marks nie należy do dziedzictwa cywilizacji europejskiej, tylko do dziedzictwa europejskiego barbarzyństwa. To, że ktoś go wyciągnął i się na niego ciągle powołuje nie oznacza, że Marks jest fajny. Natomiast Marks jest owszem produktem europejskiego systemu wartości pozwalającego ludziom na wolność wypowiedzi, budowania koncepcyj oraz pracy naukowej."

                                        Zgodnie z zasadą, że każdy ma prawo głosić to, co chce, miał je również Marks. W tym sensie należy do cywilizacji europejskiej. To oczywiście nie zmienia, przynajmniej mojej opinii, że głosił głupstwa. W końcu w historii nauki, czy ogólnie - myśli, wiele było błędnych ścieżek.
                                        • rycho7 Re: Jedna uwaga: 05.11.12, 13:30
                                          gandalph napisał:

                                          > głosił głupstwa.

                                          Głosił głupstwa jedynie z punktu widzenia status quo. Empiria przekonala mnie, ze nie nalezy liczyc, polegac na rewolucji lecz na ewolucji. Humanitaryzm paszol won.

                                          > wiele było błędnych ścieżek.

                                          Na Twoim miejscu nie bylbym tak odwazny aby negowac rok 1989.
                                          • gandalph Re: Jedna uwaga: 05.11.12, 13:37
                                            rycho7 napisał:

                                            > gandalph napisał:
                                            >
                                            > > głosił głupstwa.
                                            >
                                            > Głosił głupstwa jedynie z punktu widzenia status quo.
                                            Głosił głupstwa z wielu punktów widzenia.

                                            >Empiria przekonala mnie,
                                            > ze nie nalezy liczyc, polegac na rewolucji lecz na ewolucji. Humanitaryzm paszo
                                            > l won.
                                            >
                                            > > wiele było błędnych ścieżek.
                                            >
                                            > Na Twoim miejscu nie bylbym tak odwazny aby negowac rok 1989.

                                            A ja nie o tym...
                                            • rycho7 Re: Jedna uwaga: 05.11.12, 18:41
                                              gandalph napisał:

                                              > ... z wielu punktów widzenia.
                                              > A ja nie o tym...

                                              Wyglada na to, ze nie ogarniasz niuansow swych wypowiedzi.

                                              Marks opisal rzeczywistosc w bardzo udany sposob. Diagnozy postawil juz mniej udane. Recepty (nieliczne) okazaly sie calkiem od czapy.

                                              Uciekanie od marksistowskiego opisu prowadzi na manowce wspolczesnego beltania w temacie. Poza tym, ze nie jestes przekonujacy to jeszcze nie wiadomo co chcesz przekazac. Tyle, ze to Twoj problem. Mnie wystarczy gdy ugruntujesz moja pozycje na czarnej liscie. Bardzo mnie to kazdorazowo raduje.

                                              W duecie byl jeszcze Engels. Jego opisy aczkolwiek wspolczesnie niedokladne i zramolale byly niezwykle trafne. Jako publicysta bardzo miarkowal slowa. Ja obecnie napisalbym to ostrzej. Ale co mi po slowach.
                                              • gandalph Re: Jedna uwaga: 05.11.12, 20:41
                                                rycho7 napisał:


                                                >
                                                > Wyglada na to, ze nie ogarniasz niuansow swych wypowiedzi.

                                                Nie chce mi się dyskutować na temat Marksa i marksizmu, bo to strata czasu. To był jeszcze jeden poroniony pomysł, który ma swoje miejsce na śmietniku.
                                                >
                                                > Marks opisal rzeczywistosc w bardzo udany sposob. Diagnozy postawil juz mniej u
                                                > dane. Recepty (nieliczne) okazaly sie calkiem od czapy.
                                                Jak można poprawnie opisywać rzeczywistość posługując się aparatem z gruntu błędnym?

                                                >
                                                > Uciekanie od marksistowskiego opisu prowadzi na manowce wspolczesnego beltania
                                                > w temacie.
                                                Patrz wyżej.

                                                >Poza tym, ze nie jestes przekonujacy to jeszcze nie wiadomo co chces
                                                > z przekazac.
                                                Ja mogę być nieprzekonujący, ale jeśli dalej nie wiesz tego, że marksizm to droga na manowce, to twój problem.
                                      • rycho7 jestem dumnym barbarzynca 05.11.12, 13:25
                                        piq napisał:

                                        > przywoływali wzorzec "scytyjskiej prawości".
                                        ...
                                        > Marks nie należy do dziedzictwa cywilizacji europejskiej, tylko do dziedzictwa
                                        > europejskiego barbarzyństwa.

                                        Ciesze sie, ze z taka latwoscia odrzucasz mozliwosc porozumienia, pojednania. Kazdy zrobi to co potrafi najbardziej.
                                      • manny-jestem czytalem piqu i to dobrze 08.11.12, 20:21
                                        tylko w tym watku jak piszesz o postawie i podejsciu do zmian to dosc relatywizmem to pachnialo a tu jednak pisze:

                                        The attitude we call conservatism is sustained by a body of sentiments, rather than by a system of ideological dogmata. It is almost true that a conservative may be defined as a person who thinks himself such. The conservative movement or body of opinion can accommodate a considerable diversity of views on a good many subjects, there being no Test Act or Thirty-Nine Articles of the conservative creed.
                                        In essence, the conservative person is simply one who finds the permanent things more pleasing than Chaos and Old Night.

                                        I to mi chodzilo kiedy pisalem ze jednak jest pewien zbior zasad wspolny dla konserwatyzmu. Jest pewne "body of sentiments" i "permanent things" ktorych konserwatysta sie trzyma. Na przyklad watpie ze Kirk posunalby sie tak daleko aby uznac za konserwatyste ateiste nawet gdyby ten ateista zyl zgodnie z wiekszoscia kirkowskich 10 zasad.

                                        www.touchstonemag.com/archives/article.php?id=04-02-024-f
                                        • piq musiałby być kompletnym bałwanem,... 08.11.12, 22:20
                                          ...skoro odrzucałby człowieka żyjącego według wszystkich konserwatywnych zasad, tylko niewierzącego.
                                          Mnie też może odrzucić, bo ja się Boga nie boję. Chrześcijaństwo jest religią miłości, a Bóg człowiekowi pomaga - nawet w ten sposób, że zsyła nań trudne doświadczenia. Mnie też pomagał i również w ten sposób.
                                          Nie boję się Boga i nie będę się go bał. Jestem niedobrym konserwatystą. No to pewnie nie jestem konserwatystą.
                                          A ty myśl sam, zamiast co chwilę mi wrzucać jakiś artykuł jakiegoś gościa, napisany dla niezbyt bystrych Amerykanów.
                                          • manny-jestem jaka jest najnowsza wykladnia katechizmu 08.11.12, 22:43
                                            Czy czlowiek moze byc zbawiony bez Kosciola?

                                            A ta zlosliwosc wobec bystrosci Amerykanow to dobry dowod na bystrosc Polakow...
                                            • piq kto będzie zbawiony, wie Bóg,... 08.11.12, 22:51
                                              ...a nie żaden kościół. Wierzę w Boga, nie w kościół.
                                              • manny-jestem A znasz kogos kto wierzy w kosciol? 08.11.12, 23:00
                                                Bo ja nie.

                                                Swoja droga, wiesz co ojciec liberalizmu, John Locke, pisal o ateistach ? smile
                                  • benek231 Re: bardzo szanuję Bronka i stawałem w jego obron 03.11.12, 15:59
                                    piq napisał:

                                    konserwatyzm to w istocie jedna jedyna rzecz: Bóg zdrowy rozsądek. Z niego wypływają trzy osoby: 1. Ojciec... 2. Syn... 3. Duch...
                                    >
                                    >
                                    *A do tego uwazasz, iz powyzsze jiest niedoktrynalne surprised))))
      • benek231 I konserwatysci miewaja zayoby :O) 02.11.12, 12:57
        Slyszalem o takich konserwatystach ktorzy, w wolnych chwilach, zajmowali sie podgladactwem, czy tez ukradkiem detonowali petardy w miejscach publicznych.
        Dlaczego, zatem, mialby mnie zaskakiwac konserwatysta-monarchista(?)
        • gandalph Re: I konserwatysci miewaja zayoby :O) 03.11.12, 12:44
          benek231 napisał:

          > Slyszalem o takich konserwatystach ktorzy, w wolnych chwilach, zajmowali sie po
          > dgladactwem, czy tez ukradkiem detonowali petardy w miejscach publicznych.
          > Dlaczego, zatem, mialby mnie zaskakiwac konserwatysta-monarchista(?)

          Istotnie! Dla mnie "konserwatysta" znaczy tyle co "hamulcowy" przemian. Może być konserwatysta-monarchista, konserwatysta-nazista, konserwatysta-stalinista itd. "Konserwatyzm" nie jest żadną ideologią, to raczej antyideologia, przeciwko ... (tu wstawić właściwe).
          • benek231 Re: I konserwatysci miewaja zayoby :O) 03.11.12, 19:50
            Czolem Gandalfie,

            od lat usiluje dotrzec do tutejszych glowek, ze bardzo czesto blednie utozsamiaja konserwatyzm z tradycjonalizmem. Pierwszy dopuszcza zmiany ale bardzo powolne i nie powodujace wstrzasow, podczas gdy drugi chcialby zatrzymac czas w miejscu.

            Jesli natomiast idzie o konserwatyste-monarchiste to jest to nieporozumienie, jako ze za monarchizmem bedzie reakcjonista a nie konserwatysta. Konserwatysta nigdy nie bedzie popieral gwaltownych zmian, a w dodatku w kierunku przeszlosci. Reakcjonista natomiast gotow jest wprowadzic monarchizm i metodami bolszewickimi.
            • gandalph Masz całkowitą rację 03.11.12, 20:18
              Konserwatysta to ten, który sprzeciwia się zmianom. O konserwatyście-monarchiście można mówić (ewentualnie) w kraju, który (jeszcze) jest monarchią; trochę takich pozostało.
              Jeśli ktoś domaga się restauracji monarchii, której w Polsce nie ma de facto od 1831 roku (a de iure od 1918 roku - vide Rada Regencyjna), jest usiłującym zawrócić Wisłę kijem, czyli reakcjonistą. Jeszcze raz powtórzę: konserwatyzm to nie żadna ideologia, lecz postawa, tzn. sprzeciw wobec zmian aktualnie istniejącego porządku rzeczy. W tym sensie tacy osobnicy jak Olszowski, Grabski i kto tam jeszcze byli u schyłku komuny konserwatystami (tzn. konserwatystami-komunistami), bo sprzeciwiali się zaprowadzeniu demokracji choćby i na pół gwizdka.
              • piq konserwatysta nie sprzeciwia się zmianom,... 05.11.12, 18:00
                ...konserwatyzm ma tylko określony stosunek do wprowadzania zmian. O czym już pisałem.
          • jaceq Re: I konserwatysci miewaja zayoby :O) 05.11.12, 12:59
            Jak widać na załączonej rycinie, konserwatyści mają problem z konserwatyzmem.

            wink
      • benek231 Nie zrozumiales tego zdania, Piqu :O) 03.11.12, 15:54
        piq napisał:

        >konserwatysta jest rozumny i zdroworozsądkowy, a nie histeryczny i rozemocjonowany.
        >
        >
        *
        Z pozostalej czesci Twojej wypowiedzi, ktora (w duzej czesci) nie tyle jest zdroworozsadkowa co histeryczna i rozemocjonowana, wnioskuje, ze Ty, Piqu, konserwatysta zdecydowanie nie jestes.

        W inkryminowany zdaniu Wildstein nawiasuje do istoty konserwatyzmu czyli do koniecznosci postrzegania i poszukiwania porzadku rzeczy w dluzszej perspektywie, a nie w oparciu o chwilowe przezycia. KOnserwatysci wiedza o co chodzi. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja