Mamy "Amerykę"?

13.11.12, 12:06


jak odróżnić dotyk przypadkowy od celowego molestowania
    • snajper55 Nie mamy prawa do obmacywania innych /nt 13.11.12, 12:31
      S.
      • oleg3 Mamy zaś prawo do "omyłki" n/t 13.11.12, 13:01
        • snajper55 Mamy jeszcze prawo do własnej oceny n/t 13.11.12, 17:55

    • babariba-babariba tia... molestowanie seksualne... 13.11.12, 13:30
      ... to bardzo szeroka formuła.
      Niedawno całkiem kilkuletnie dziecko (pochodzenia polskiego zresztą) komboje zaaresztowali z zarzutem molestowania seksualnego równolatki. Bo sąsiadka zauważyła, że podglądał koleżankę, jak sika w ogrodzie. I całkiem poważny proces mu wytoczyli.

      Zarzut molestowania seksualnego jest bardzo poręczny w trakcie brudnych rozwodów.
      Bo wystarczy, że mamusia zezna, że tatuś dziecko molestował - kąpiąc je na przykład... Resztę zrobią najęci psychologowie.

      Molestowanie seksualne, to tak pojemna formuła, że opisać nią można niemal wszystkie relacje damsko-męskie, męsko-damskie, męsko-męskie i damsko-damskie. Z wariacjami.

      Mnie się też zdarzało aktywnie uczestniczyć kilkanaście co najmniej razy w akcjach, które dziś w definicję molestowania by wpadły. Nieskutecznie.

      A potem zostałem zmolestowany tak skutecznie, że od 30. lat dobrze nam razem.

      Czego wszystkim życzę.
      *
      A tak na marginesie - alternatywą dla różnych form molestunku jest proceder aranżowania związków prokreacyjnych.
      To ja jestem za molestowaniem.
      • oleg3 Re: tia... molestowanie seksualne... 13.11.12, 13:32
        Miło cię czytać, Babaribo.

        • babariba-babariba witaj! 13.11.12, 14:23
          ...się ostatnio zaniedbałem na Aquanecie, ale jak sobie popatrzyłem, że trolle różne wzięły i się poznikały a zostali starzy znajomi, to jest impuls, coby się poniezgadzać.
          Pzdr. G.
      • kalllka Re: tia... molestowanie seksualne... 13.11.12, 13:52
        no prosze, mnie takze wychowano w kulturze kombojskiej. z tym, ze anglojezycznie zapoznawanie z systemem odbywalo dwutorowo, czyli takze bez udzialu stabloizowanych podlgladaniem podsluchiwaczy.

        poza tem z twojego wpisu babaribo, dla mnie wynika tylko tyle, ze wszedobylskiego system penitencjarny, chodzilo o rozpoznanie dlaczemu dla polskich korzeni-komboja np 'zabawa w lekarza' w ogrodzie z amerykanska sasiadka za plotem, wymusza usprawiedliwienie dla podgladania

        • babariba-babariba a jak miałeś kilka(naście) lat... 13.11.12, 14:19
          ...nie korciło cię nigdy, żeby zobaczyć żywą cipkę?
          Nawet w trakcie sikania?
          Pewnie śpisz z rączkami na kołdrze...
          • kalllka Re: a jak miałeś kilka(naście) lat... 13.11.12, 14:34
            korcilo? zwyczajnie wzielam lusterko i obadalam obywajac sie w durnowata zabawe w doktorka czy kotka i myszke.
            co do kutasow np przy zaslonach rozumialam ich staropolskie pochodzenie wiec potrzebe wiszenia, zatem z buta nie obcinalam udajac przed wszystkimi ze to zludzenie optyczne.
        • babariba-babariba nie zrozumiałaś, to ci napiszę... 13.11.12, 15:33
          ...wielkimi literami:
          Jedno dziecko podglądało drugie dziecko w trakcie sikania, dorosła sąsiadka to podejrzała i zameldowała.
          I jedno dziecko trafiło do pierdla jako sprawca molestowania seksualnego.
          Ciekawe czemu dorosłej podglądaczki nie pociągnięto za odpowiedzialność.
          Za podglądanie, czyli tzw. inną czynność seksualną.
          Immunitet uzyskała, bo zakapowała?
          • pikrat Re: nie zrozumiałaś, to ci napiszę... 13.11.12, 15:56
            Jak w Zwiazku Sowieckim. Z dowcipu smiali sie wszyscy ale nie siedzial tylko ten, ktory jako pierwszy doniosl.
          • kalllka Re: zarozumiałys , to ci odpowiem tak: 13.11.12, 15:58
            bez zbednego owijania w bawelne.
            wedle mnie, dziecko podgladalo bo mamusia z tatusiem nie nauczyli, ze' kombojom' nie wolno podgladac. a juz upominani parntsi byc musza, zwlaszcza gdy niewlasciwe wychowanie i braki dostosowawcze probuja usprawiedliwic polska zabawa w doktora.
            co do podgladajacej wedle cie- baby, nie mam zdania, moze dlatego, ze siedzac za granica poznalam nie tylko jedna strone polskiego plotu. wiec o piedz miedzy nie oburzam i nie pomstuje na amerykanskie obyczaje.

          • snajper55 Re: nie zrozumiałaś, to ci napiszę... 13.11.12, 17:54
            babariba-babariba napisała:

            > I jedno dziecko trafiło do pierdla jako sprawca molestowania seksualnego.

            No patrz pan, to w tej Ameryce mają pierdle dla dzieci czy razem z dorosłymi je sadzają?

            S.
    • rycho7 ja molestowalem wzrokiem 13.11.12, 23:15
      oleg3 napisał:

      > jak odróżnić dotyk przypadkowy od celowego molestowania

      Nie wiem, czy da sie to odroznic. Problemem sa reakcje osoby uwazajacej sie za molestwana. Jej nastroj, ogolny stan psychiczno-psychiatryczny.

      Mialem kiedys sytuacje, ze idac ulica patrzylem na idaca z naprzeciwka 16-latke przecudnie zbudowana w grupie rowiesnikow. Nie robilem grymasow, nie odwracalem glowy, nie wydawalem dzwiekow. Mimo to wywolalem wybuch. Kolezenstwo musialo uspokajac dziewcze i mnie przepraszalo.

      Moj wzrok wykonywal niewatpliwie czynnosc seksualna. Tyle, ze ja uwazam sie za calkiem normalnego chlopa i nie zrezygnuje z patrzenia na to na co warto patrzec. Slubow zakonnych nie skladalem.

      Dziewcze mialo wscieklice seksualna. Zapewne mloestowaly ja dzdzownice chlonac dzwiek jej seksualnych krokow.

      Problem uwazam za slabo rozwiazywalny. Poza fizyczna likwidacja prawnikow czerpiacych z tego korzysci. Jak przestanie sie oplacac stracic glowe to zniknie molestowanie. Ktos zostanie spoliczkowany i powroci normalnosc. Panstwo nie musi zajmowac sie wszystkim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja