Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował?

06.12.12, 11:51
www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/jezeli-spektrometr-wykryl-trotyl-to-prawdopodobienstwo-ze-go-nie-bylo-rowne-zeru,292841.html
To będą kolejne pytania (zawarte w tytule) zagorzałych sceptyków eksplozji na pokładzie samolotu. I tu muszę stwierdzić, że odpowiedź jest prosta. Przy kilku ładunkach eksploduje tylko ten pierwszy który uruchomił zapalnik. Pozostałe fruwają w powietrzu i nie eksplodują, to moje doświadczenie z kopalni. Bo ładunek eksploduje tylko wówczas kiedy uruchomi go zapalnik, nie od wstrząsu, czy uderzenia.

Kolejna sprawa to zapalnik. MST -13 MEBO szwajcarski czasomierz wraz z sensorem ciśnienia odliczył start, międzylądowanie i kolejny start samolotu, po czym odpalił ładunek nad szkockim miastem Lockerbie, więc nawet skromniejsze urządzenie mogło teoretycznie uruchomić mechanizm podczas lądowania w Smoleńsku.

Tego niestety się nigdy nie dowiemy z powodów wymienionych poniżej na antenie Radia Maryja przez byłego prokuratora...

www.radiomaryja.pl/multimedia/ocena-procedur-prawnych-wokol-katastrofy-smolenskiej-cz-i-tv-trwam/

I co teraz...
    • pro100 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 11:58
      qwardian napisał:

      > I co teraz...

      gmyz zapodawał, że były także odczyty hexogenu. producenci dają tzw markery do swoich wyrobów. jeśli np był z bydgoszczy to analiza to wykaże
    • rycho7 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 12:07
      qwardian napisał:

      > spektrometr-wykryl-trotyl

      Jako inzynier zajmowalem sie co nieco miernictwem. Mam wiec kilka pytan.

      1. Czy miernik byl spektrometrem, czy tylko pismactwo tak go zwie?
      2. Spektrometr wykazuje "prazki" oscylacji atomow pierwiastkow. Wykazal wiec pierwiastki, ktore wchodza w sklad roznych substancji chemicznych, w tym trotylu. Skad wiadomo, ze to nie pierwiastki wchodzace w sklad paliwa lotniczego? Paliwo to tez substancja wysokoenergetyczna.
      3. Dlaczego zalozenie ladunkow wybuchowych zlecono dyletantom, tak aby pozostawili ladunki, ktore nie wybuchly?
      4. Dlaczego pomiarow nie wykonano bezposrednio po katastrofie/zamachu? Mierniczy bali sie wynikow czy zamachu na mierniczych? Dlaczego nie boja sie spotkania z nieznanymi sprawcami obecnie? Moze wyjsc jak ze wspolczesna ekshumacja Pyjasa? Same moczymordy?
      • qwardian Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 12:46
        rycho7 napisał:

        > 3. Dlaczego zalozenie ladunkow wybuchowych zlecono dyletantom, tak aby pozostaw
        > ili ladunki, ktore nie wybuchly?


        Mogę odpowiedzieć dlaczego ja to robiłem. Żeby mieć pewność, że któryś wystrzeli. Jeżeli miejsce było nisko i zalane wodą to ładunki i lont były w zasadzie pod wodą. W nadziei, że eksplodują wierciłem otwory bliżej jeden od drugiego wiedząc naprzód, że którykolwiek eksploduje wcześniej zniszczy kolejny ładunek, ale robota zostanie wykonana...
        • qwardian Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 12:53

          Innymi słowy zapalników z ładunkami mogło być więcej, ale tylko pierwszy eksploduje i rozerwie resztę w strzępy i pozostaną niewypałami...
        • 7em stało się 06.12.12, 12:54
          znaczy jesteśmy bardziej zalezni od kacapowa niż ukraina
          wszyscy ci którzy łykają ruskie kawałki o wybuchającej szynce, pijanym błasiku, czy tnt z pasty KIWI stają się mimowolnie zakładnikami putina. umysl ludzki tak już działa że woli odgryźć sobie ramię od przyznania się do błędu.
          inzynierch7 będzie pierdział do upadłego o spektrometrach.
          • qwardian Re: stało się 06.12.12, 13:02

            Jeżeli taki ładunek został zainstalowany to tylko w Polsce siódemko...
            • 7em Re: stało się 07.12.12, 10:20
              to naprawdę nie jest istotne. znając kacapskie poczucie humoru wiem, że działali nieszablonowo. Zabicie 96 osób i zbeszczeszczenie tych najmniej miłych dla kacapowa to 1 cel już osiągnięty. to co się dzieje teraz służy korodowaniu naszych resztek suwerenności.
          • rycho7 alez ja przyznanaje się do błędu 06.12.12, 17:28
            7em napisał:

            > woli odgryźć sobie ramię od przyznania się do błędu.

            Ja przyznaje sie do bledu, ze cale zycie bylem pieknoduchem i nie ubrudzilem sobie raczek. Czego Jas nie zrobil zawczasu to mu sie czka do usranej ...

            > stają się mimowolnie zakładnikami putina.

            Ja swiadomie jestem zakladnikiem zasady, ze dowodem jest dla mnie jak most stoi i sie nie zawalil. Slowa sa ulotne. Wasze slowa sa na dodatek bezwartosciwe z zalozenia. Wynika to z dogmatu o nieomylnosci Waszego Belzebuba z Watykanu.

            > inzynierch7 będzie pierdział do upadłego o spektrometrach

            Ja jedynie zadalem pytania na Wasza inicjatywe "dowodowa". Co wiecej pierwsze pytanie bylo czy to aby spektrometr. Wasze pismactwo wyrobilo u mnie odruch Pawlowa niewiary w ich wypociny. Inzynier w protokole pomiarow ma na poczatku dokladny opis miernika, producent, typ, numer fabryczny, data ostatniej kalibracji itd. itp. Pomiary sa obarczone bledami. Nalezy umiec zapanowac nad bledami. Nie zlikwidowac lecz zapanowac. Od likwidacji sa dywizje sanitazyne.
            • 7em Re: alez ja przyznanaje się do błędu 07.12.12, 10:21
              kiedy będziesz sobie pastował buty wdziej skafander saperski
        • rycho7 qwardian meczennik smolenski 06.12.12, 17:39
          qwardian napisał:

          > Mogę odpowiedzieć dlaczego ja to robiłem.

          Miejze odwage zglosic sie na prokurature ze swym wyznaniem wysadzenia tutki. Sprawa bylaby jasna. Zostalbys meczennikiem smolenskim w psychuszce.

          Zameczanie nas nie przyda nam chwaly.
      • oleg3 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 13:14
        rycho7 napisał:

        > 4. Dlaczego pomiarow nie wykonano bezposrednio po katastrofie/zamachu?
        I dlaczego zrobiono je 2 i pól roku później?

        • andrzejg Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 15:38
          oleg3 napisał:

          > I dlaczego zrobiono je 2 i pól roku później?
          >

          ze względu na napalonych na teorię o zamachu

          A.
          • oleg3 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 15:59
            andrzejg napisał:

            > ze względu na napalonych na teorię o zamachu

            To jest wyjaśnienie pijarowsko-polityczne, jedno z wielu możliwych. Mnie interesuje wyjaśnienie faktyczne. Przecież oba oficjalne raporty (Anodiny i Millera) wykluczyły zamach. Zrobili to bez badań na obecność trotylu? To wszystko nie trzyma się kupy, a sensowne wyjaśnienie musi uwzględniać wielostopniową manipulację. Idzie o to by Smoleńsk żył dalej w sensie politycznym?
            • pikrat Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 06.12.12, 16:27
              Kiedy samochod przywali w drzewo tez nie robi sie analiz wykluczajacych eksplozje materialu wybuchowego poniewaz sprawa jest oczywista - wypadek. W Smolensku sprawa TEZ byla oczywista: ladowanie we mgle. Dopiero pozniejsza histeria doprowadzila do teorii zamachu. Kto moglby odniesc korzysc z zamachu poza Jaroslawem K i jego partia? No kto? - Ruscy?
              W Polsce nie mial szans na reelekcje.
              • rycho7 a gdy samochod zetnie brzoze 20 m nad ziemia? 06.12.12, 17:48
                pikrat napisał:

                > Kiedy samochod przywali w drzewo

                Moze powinno sie zuzyc caly budzet policji na analizy zamiast dmuchania w balonik. Wtedy mniej pijanych powodowaloby wypadki. Ci po wyczerpaniu limitu finansowego byliby trzezwi z braku dowodow. Od lutego do grudnia. Co za poprawa statystyk.
                • pikrat Re: a gdy samochod zetnie brzoze 20 m nad ziemia? 06.12.12, 18:17
                  ano wlasnie... nikt nie wychylil sie z analiza w sprawie kosztow tej calej zabawy w zamach. Urojena Macioewicza kosztuja wiele nas podatnikow. To dzialanie na szode panstwa i powinno byc przy sprzyjajaych warunkach politycznych ukarane tak jak kara, ktora powinna spotkac zdrajcow ojczyzny rozdajacych majatek Watykanowi.
            • piq podpowiedź:... 06.12.12, 16:38
              ...znowu pojawiły się zdjęcia rosyjskiego "blogera" (otrzymane przez niego ze służb, bo skąd niby?), które z wypiekami na twarzach oglądają zwolennicy zamachu, wierząc w nie jak w święte obrazki.

              Tymczasem zdjęcia jest dużo łatwiej zmanipulować niż dokumentację z czarnych skrzynek. Dlaczego więc "zamachowcy" wierzą w zdjęcia "blogera", a nie wierzą w zapisy czarnych skrzynek i rejestratorów pokładowych, które są jednoznaczne?
              Ja używając moich profesjonalnych umiejętności i mojego fotoszopa jestem w stanie ze zdjęcia przedstawiającego wylegujących się turystów w kilka godzin zrobić zdjęcie przedstawiające ofiary masowego mordu. Zapisane jako skompresowane JPG w sieci byłyby świetnym żerem dla naiwnych.

              Pozostaje zapytać: kto korzysta? oraz: kto dokłada do pieca? Bo że chodzi o to, by podsycać histerię zamachową, to widać
              • gini dla piqa i lokajaluki 06.12.12, 18:18
                Co detektor miał na myśli, kiedy wyświetlił trotyl?

                Z oświadczeń naszej niezwyciężonej prokuratury wojskowej wynika, że trotyl może występować powszechnie w pobliżu szczątków Tupolewa, z wyjątkiem oczywiście samego wraku. Odkryto go na namiocie ekipy ekspertów, w paście do butów, w perfumach i gdzie tam jeszcze. Nawet na wyświetlaczu detektora pojawił się trotyl, ale – jak bystro zauważył naczelny prokurator Artymiuk – „nie oznacza to, że mamy do czynienia z materiałami wybuchowymi”. A kiedy mamy z nimi do czynienia? – gdy wybuchną wojskowemu prokuratorowi przed nosem.
                Może więc być tak – to już moja interpretacja – że detektor za pomocą napisu TNT chciał nam powiedzieć, że wykrył mleko proszku albo inną odżywkę dla niemowląt. Dzisiaj z kolei sławny pułkownik Rzepa wydał swoją interpretację, która mówi, iż „pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu”. Swoją drogą, ciekawe jaki napis pojawiłby się na wyświetlaczu, gdyby zbadać wykrywaczem pułkownika Rzepę?
                Niestety, nasza prokuratura wojskowa – jak wynika z tych wszystkich oświadczeń – jest zaprogramowana negatywnie, czyli odwrotnie niż te detektory. Prokuratorzy świetnie opanowali wyłącznie selekcję negatywną – doskonale wiedzą, czego nie można uznać za wykrycie trotylu. Do czego więc właściwie służy prokuraturom wojskowym detektor, skoro jego wyświetleń nie uznają za wiarygodne? Może z psem by się łatwiej porozumieli? Dlatego nadal nie wiemy, co oznacza napis TNT, gdy pojawi się na wyświetlaczu, wiemy jedynie, że nie jest tożsamy z trotylem. A z czym jest tożsamy? Z namiotem? Z wodą toaletową Hermes?
                Natomiast pułkownik Szeląg musiał przejść jakieś kursy szybkiego zapominania dla prokuratorów wojskowych, zapewne finansowane przez NATO. Nic już bowiem nie pamięta, że kłamał w żywe oczy twierdząc, że detektory nie wykryły materiałów wybuchowych. Dzisiaj tylko żałośnie kwili, żeby nie nazywać go kłamcą. A jak w prokuraturze wojskowej nazywają człowieka, który kłamie?
                Kwestia, co można nazwać wykryciem trotylu przez detektor, a czego nie można, zaczyna urastać do rangi problemu filozoficznego w rodzaju kwadratury koła, tak można sądzić z narracji prokuratury wojskowej. Dlaczego oni wybrali sobie takie skomplikowane maszyny do swoich badań? Nie lepiej już było na chłopski rozum, czyli pójść za przykładem sławnego akredytowanego Klicha – jak rąbnęło, to się urwało?
                Na razie jesteśmy zapewniani, że napis TNT nie oznacza wykrycia trotylu. Poszukałem TNT w googlach – pojawiły się na moim wyświetlaczu różne możliwości oprócz trotylu: TNT Express Worldwide Poland Sp. z o.o.; następnie darmowy katalog TnTTorrenT cokolwiek to może znaczyć oraz TNT Tracking, czyli system śledzenia przesyłek. Ten ostatni wydaje się być najbliższy duchem profesji prokuratora wojskowego. W każdym razie jest wybór i rozumiem, że prokuratorzy wojskowi jeszcze się nie zdecydowali, stąd ich groteskowe rozterki – co detektor miał na myśli, kiedy wyświetlił TNT?
                Być może tajemnicze napisy na wyświetlaczach to przekaz metafizyczny, tylko patrzeć jak pojawią się interpretacje nadprzyrodzone. Są już pierwsze jaskółki w Gazecie Wyborczej, która badanie detektorem na obecność trotylu brawurowo porównała do wykrywania wirusa we krwi. To już znacznie bardziej wyrafinowana hipoteza niż niezborne brednie prokuratorów wojskowych, więc proszę czytelników, żeby przygotowali się na burzę mózgów.
                Otóż generalnie chodzi Wyborczej o to, że przykładowy test może u jej redaktora wykryć jakiegoś wirusa i wtedy wszystko zależy od lekarza – może go postraszyć, że ma wirusa i już po nim, czyli umarł w butach albo skierować go na dokładne badania, mówiąc mu, żeby się za bardzo nie przejmował. Według tego lekarza bowiem test myli się bardzo rzadko, ale on akurat sądzi na podstawie rachunku prawdopodobieństwa, że w tym przypadku jednak się myli, gdyż redaktor mieszka daleko od ogniska zarazy. Tak to mniej więcej redaktor Gazety Wyborczej ujął, wiem, że dość skomplikowany wywód, ale dla amatorów zagadek i rebusów podaję link pod tekstem.
                Z tego jasno wynika, że prokuratorzy wojskowi to są właśnie tacy dziwni lekarze – przez dwa i pół roku nie przeprowadzili żadnych badań na wraku, potem zerwali się raptownie i polecieli do Smoleńska. Przylecieli potem do kraju i w te pędy polecieli w tajemnicy do premiera, żeby mu coś powiedzieć. Potem nam powiedzieli detektor coś tam wykrył, ale jednocześnie pocieszyli, żebyśmy się nie przejmowali, bo to może chodzić o szampon do włosów lub szarą maść na mendy. Następnie po paru tygodniach powiedzieli nam, iż detektor, owszem, pokazał trotyl na wyświetlaczu, ale jest duże prawdopodobieństwo, że miał na myśli firmę śledzącą przesyłki. Bo przecież to takiej groteski sprowadza się narracja prokuratorów wojskowych. Mnie w każdym razie stanęło przed oczami jak żywe studium wojskowe, gdzie zdobywałem wiedzę na tematy
                I w tej sytuacji, graniczącej z kabaretem, gdyby nie chodziło o tragedię, Gazeta Wyborcza ubolewa, że wśród badanych Polaków szybko przybywa tych, którzy nie odrzucają hipotezy zamachu. A także tych, którzy za grosz nie ufają raportowi komisji Millera – jest ich już 54 procent. A przecież po tych wszystkich występach prokuratorów wojskowych to i tak graniczy z cudem, że jeszcze ktokolwiek wyklucza hipotezę zamachu. Jestem zresztą dziwnie przekonany, że w wystąpieniach publicznych wykluczają ją wyłącznie sponsorzy i beneficjenci rządów obecnej władzy i to ze względów stricte politycznych.
                Na koniec najlepszy numer z Wyborczej - autor napisał, że „jeśli nie ma uprawdopodobnionego podejrzenia zamachu, wskazanie detektora jest w tej chwili niewiele warte”. Zatem według redaktora z Czerskiej to prawdopodobieństwo zamachu ma uwiarygodnić wskazania detektora, a nie odwrotnie. Dopóki nie udowodnimy zamachu, to nie możemy wierzyć żadnemu detektorowi. Zapewne tym bardziej nie można ufać żadnej komisji śledczej. Ale to już moje uzupełnienie tezy redaktora. W każdym razie prokurator Rzepa na razie przegrywa z Wyborczą w wyścigu na oryginalność i głębię przekazu.
                wyborcza.pl/1,75968,12998718,Rachunek_prawdopodobienstwa_i_trotyl.html#ixzz2EI3PSJC1


                seaman.salon24.pl/,
                • piq czemu śmiecisz, dziecko? nieładnie /nt 06.12.12, 18:58
                • xiazeluka Imperatorowo rondli i patelni 06.12.12, 19:03
                  tych, którzy za grosz nie ufają raportowi komisji Millera – jest ich już 54 procent.

                  A o za różnica ile % "ufa/nie ufa" temu misiu, skoro i tak 99% z nich nie ma dostatecznej wiedzy, aby ocenić merytoryczną treść raportu?
                  • gini Re: Imperatorowo rondli i patelni 06.12.12, 19:56
                    xiazeluka napisała:

                    > tych, którzy za grosz nie ufają raportowi komisji Millera – jest ich j
                    > uż 54 procent.

                    >
                    > A o za różnica ile % "ufa/nie ufa" temu misiu, skoro i tak 99% z nich nie ma do
                    > statecznej wiedzy, aby ocenić merytoryczną treść raportu?
                    >
                    >

                    Poza toba naturalnie , ja jestem w trakcie pisania pytan do prokuratury, wlasnie bede ich pytala czy maja przynajmniej czesc tych dokumentow, ktore reklamowal Miller w polskich uwagach do raportu mak.

                    Ale pociesze ci po ponad dwoch latach pobrali prokuratorzy probki gleby.

                    Wymyte przez deszcz i snieg ale co tam, pobrali , nasaczyli ta glebom smolenskom waciki!!!

                    Brzoza byla niepodzielna bo byla w dwoch kawalkach wiec ja zostawiliu w Rosji .

                    Ale przyrzekli ze Rosjanie zbadaja za jakis czas.

                    Wrak zostaje w rosji z czego pan Sikorski jest niezadowolony , co mnie strasznie martwi, ma chlopina problem.

                    Ale na pocieszenie dodam, ze o ile wrak jest potrzebny rosyjskiej prokuraturze, to naszej jest niepotrzebny do niczego.

                    Ucaluj babuszke Anodine
                    • xiazeluka Re: Imperatorowo rondli i patelni 07.12.12, 08:39
                      Pobieranie próbek z tego i owego ma sens zapewne jedynie jako danie odporu zamachomannom. Co ma bowiem gleba do klasycznego CFITA?
                    • dystans4 Re: Imperatorowo rondli i patelni 07.12.12, 23:38
                      No to ja Ci odpowiem.
                      We wraku nie było zawsze widocznych, rzucających się w oczy charakterystycznych wygięć poszycia. Co całkowicie wyklucza możliwość jakiegokolwiek wybuchu i spowodowało, że o wybuchu bredzi się dopiero po obaleniu dla niektórych mniej oczywistych bredni o broni elektromagnetycznej, sztucznej mgle, desancie z samolotu, bombie hiperbarycznej, okruchach helu i podobnych.
                      Próby kolejnych kłamstw, naigrawanie się z tragedii i wykorzystywanie jej do wyborczego ogłupiania budzą tylko nasze wstręt i obrzydzenie.
                      --
                      buldog.
                      • qwardian Ekspertyza sprzed dwóch miesięcy... 09.12.12, 03:20

                        dystans4 napisał:

                        > We wraku nie było zawsze widocznych, rzucających się w oczy charakterystycznych
                        > wygięć poszycia. Co całkowicie wyklucza możliwość jakiegokolwiek wybuchu


                        2012-10-09 17:34

                        Ekspert zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154M prof. Kazimierz Nowaczyk twierdzi, że hipoteza o wybuchach w samolocie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, znajduje coraz więcej potwierdzeń.

                        Zdaniem Nowaczyka - który wziął udział w dzisiejszym posiedzeniu zespołu - rozkład szczątków samolotu, charakterystyczne ułożenie burt kadłuba po katastrofie oraz seria poważnych awarii, które wystąpiły - według niego - na wysokości ponad 30 metrów, coraz bardziej przemawiają za hipotezą wybuchów.

                        Dodał, że lista awarii, które udało się odczytać z polskiej czarnej skrzynki, zaprzecza wnioskom raportu komisji, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller.

                        - Udało nam się odczytać ze skrzynki ATM listę 11 awarii, do których doszło na wysokości ponad 30 metrów. Były to m.in. uszkodzenie silnika, agregatu prądotwórczego, systemu ILS, klap na skrzydle. Postawiona hipoteza o wybuchach, które rozbiły samolot w powietrzu, znajduje coraz więcej potwierdzeń i jej prawdopodobieństwo wzrasta - powiedział Nowaczyk
                        • pikrat A U T O R Y T E T 09.12.12, 07:03
                          Kazimierz Nowaczyk (ur. 1952) – polski naukowiec, fizyk od 1996 roku pracujący w USA, obecnie assistant professor (adiunkt) w Centrum Spektroskopii Fluorescencyjnej na Wydziale Biochemii i Biologii Molekularnej Szkoły Medycznej University of Maryland w Baltimore w Stanach Zjednoczonych.

                          [...]. W czasie internowania poznał i zaprzyjaźnił się z Antonim Macierewiczem.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Nowaczyk
                          Rzeczywiscie...... ekspert niezalezny.... smile
                          • rycho7 wikipedia siegnela dna 09.12.12, 08:38
                            pikrat napisał:

                            > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Nowaczyk

                            Zadziwia mnie dobor artykulow do Wikipedii. Mozna sprobowac dodac CV menela jakiego mijam w poblizu miejsca gdzie mieszkam?
                            • pikrat Re: wikipedia siegnela dna 09.12.12, 09:46
                              Sprobowac mozna ale nie spodziewam sie by menel byl 'ekspertem' od zamachow i do tego zaprzyjaznionym z Maciorewiczem. Przy okazji niejako pojawia sie pytanie - czy przyjazn z Maciorewiczem nobilituje?
                • rycho7 Re: dla piqa i lokajaluki 06.12.12, 22:27
                  gini napisała:

                  > Co detektor miał na myśli, kiedy wyświetlił trotyl?

                  Detektor sluzy do badan przesiewowych.

                  Detektor mial na mysli tu warto szukac dalej. Szukac, to znaczy, pobrac probki i skierowac do laboratorium bieglego sadowego.

                  Detektor ma mysli proste, zeby nie powiedziec prostackie.
                  • qwardian Re: dla piqa i lokajaluki 07.12.12, 02:12

                    rycho7 napisał:

                    > Detektor mial na mysli tu warto szukac dalej...


                    To nie jest co producent urządzenia powiedział. Najlepszym ładunkiem wybuchowym z jakim przyszło mi pracować to saletra amonowa czyli zwykłe nawozy sztuczne nasączone olejem napędowym (diesel). Dlaczego? Ponieważ były wdmuchiwane i wypełniały cały otwór. Niestety tylko w suchych warunkach bo woda łatwo wymywała ten rodzaj ładunku.

                    Saletra amonowa służyła mi w piątek do chłodzenia piwka (Amstel) pod ziemią. Zmieszana z wodą tworzyła lodowato zimną ciecz podobną do tych, które wypełniają układ chłodzący naszych lodówek...
                  • kalllka Re: le rych 07.12.12, 10:42
                    detektor nie mysli.
                    chyba, ze uzywszy [go] jako przenosni- zechcialzes byl zartobliwie sprostowac wypowiedz gini,
                    ale kto cie tam wie cos chcial a czegos nie zrobil.


                • benek231 Powiedz mi tylko Gini jak to sie stalo, ze Wy :O) 08.12.12, 22:16
                  krzyczeliscie o zamachu, wybuchu, i dobijaniu rannych, juz na drugi dzien po katastrofie. Bez zadnych rzadowych badan i tak dalej... Coz to za aparatura dysponowaliscie wtedy?
                  Pytam bo mam dobra pamiec a - z tego co widze - ludziska zapomnieli juz o tym. Choc powinni byc pelni podziwu. Jak ja. smile
            • andrzejg Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 12:27
              oleg3 napisał:

              > ]? To wszystko nie trzyma się kupy, a sensowne wyjaśnienie musi uwzględniać wie
              > lostopniową manipulację. Idzie o to by Smoleńsk żył dalej w sensie polit
              > ycznym?

              Podejrzewam,że Ty z kolei podejrzewasz wiadome siły o prowokację , aby tylko temat Smoleńska istniał...to też nie trzyma się kupy.

              PiS jest zainteresowany tylko jednym wyjaśnieniem tego zdarzenia .Ma być udowodniony zamach. To dla nich sprawa życia i śmierci.

              A.
              • oleg3 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 12:48
                andrzejg napisał:

                > Podejrzewam,że Ty z kolei podejrzewasz wiadome siły o prowokację , aby > tylko temat Smoleńska istniał...to też nie trzyma się kupy.

                A jakie są te "wiadome siły"? Bo -moim zdaniem- rozgrywającym nie jest wcale PO czy jakaś inna grupa kojarzona z Polską.
                • andrzejg Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 13:09
                  oleg3 napisał:

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  > > Podejrzewam,że Ty z kolei podejrzewasz wiadome siły o prowokację , aby &#
                  > 62; tylko temat Smoleńska istniał...to też nie trzyma się kupy.
                  >
                  > A jakie są te "wiadome siły"? Bo -moim zdaniem- rozgrywającym nie jest wcale PO
                  > czy jakaś inna grupa kojarzona z Polską.

                  Sądziłem ,że masz na myśli własnie PO, które ma w swoich rękach prokuraturę ( niezalezną przecież) . Ruscy?

                  A.
                  • oleg3 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 14:02
                    andrzejg napisał:

                    > Ruscy?

                    No jasne. Sytuacja tak się ułożyła (oczywiście nieprzypadkowo), że politycznie (politycznie nie moralnie) nie ma już znaczenia czy w Smoleńsku był zamach czy katastrofa. Ruskie pilnują "polskiego kotła" i jak ciśnienie spada dolewają paliwa. Ten proces rozkłada polskie państwo i poważnie się zastanawiam czy to nie był, ten brakujący zwolennikom zamachu, motyw. Z drugiej strony mogli tylko wykorzystać sytuację i wyciskają nas jak cytrynę.

                    Przecież gdyby w tych próbkach co to ostatnio dotarły do Polski był jakiś ślad "moskiewskiego zamachu" nigdy by nie opuściły Rosji, a nawet żaden polski ekspert nie zobaczyłby wraku tutki.
                    • andrzejg Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 16:31
                      oleg3 napisał:

                      >
                      > Przecież gdyby w tych próbkach co to ostatnio dotarły do Polski był jakiś ślad
                      > "moskiewskiego zamachu" nigdy by nie opuściły Rosji, a nawet żaden polski eksp
                      > ert nie zobaczyłby wraku tutki.

                      Czyli przyznajesz ,że Ruscy nie zrobili zamachu. Grają na naszych nastrojach?
                      To cięzko tak Jarosławowi i jego kompanii dojść do tych samych wniosków i po prostu nie dać sie manewrować Ruskim?

                      A.
                      • andrzejg P.S. zerknij jak to ewoluuje 07.12.12, 16:46
                        Żona Marcina Dubienieckiego, Marta Kaczyńska, stwierdziła w wywiadzie dla "W Sieci" braci Michała i Jacka Karnowskich, że "dziś pytanie nie brzmi, czy do zamachu doszło, ale czy są jakieś dowody, że go nie było".

                        wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/maz-marty-kaczynskiej-ta-sprawa-podzielila-nawet-r,1,5325655,wiadomosc.html
                        Przypomnij mi. Czy Marta Kaczyńska jest prawnikiem z zawodu?

                        A.
                        • qwardian Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 07.12.12, 17:14

                          andrzejg napisał:

                          > Żona Marcina Dubienieckiego, Marta Kaczyńska, stwierdziła w wywiadzie...


                          Nie tylko ona...

                          www.youtube.com/watch?v=PHQGpN44j08
                          • andrzejg Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 07.12.12, 18:27
                            qwardian napisał:

                            >
                            > andrzejg napisał:
                            >
                            > > Żona Marcina Dubienieckiego, Marta Kaczyńska, stwierdziła w wywiadzie...
                            >

                            >
                            > Nie tylko ona...
                            >

                            Jednak to jest postawienie sprawy na głowie.
                            Udowodnij ,że nie jesteś wielbłądem.
                            albo
                            problemem nie jest to, że jesteś debilem
                            problemem jest znalezienie dowodu na to ,że nim nie jesteś

                            A.

                            P.S.
                            sorki za debila, to dla wyraźniejszej ekspresji
                            • qwardian Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 08.12.12, 03:22

                              andrzejg napisał:

                              > Jednak to jest postawienie sprawy na głowie.
                              > Udowodnij ,że nie jesteś wielbłądem


                              Od momentu znalezienia śladów trotylu ciężko będzie udowodnić, że go tam nie ma. A na naszej szerokości geograficznej i w kręgu cywilizacyjnym którym się znajdujemy, ślady trotylu we wraku samolotu wskazują tylko na jeden scenariusz...
                              • rycho7 niecny uzytek samolotu 08.12.12, 07:06
                                qwardian napisał:

                                > ślady trotylu we wraku samolotu wskazują tylko na jeden scenariusz...

                                Wskazuja, ze samolot pasazerski byl uzywany do transportu materialow niebezpiecznych.
                                • qwardian Re: niecny uzytek samolotu 08.12.12, 13:09

                                  rycho7 napisał:

                                  > Wskazuja, ze samolot pasazerski byl uzywany do transportu materialow niebezpiec
                                  > znych.


                                  Albo że w samolocie mieściła się fabryka bomb. Tak zabawne wnioski mogą wyjść tylko z ust fantastów. Trotyl nie wędruje sobie tak w formie czystej jako chemiczna masa. Pod ziemią każda laska ładunku opakowana jest indywidualnie, szczelnie grubym papierem woskowanym, a nawet w takiej formie nie jest transportowana. Co do wojska głos oddaję ekspertowi:

                                  Prof. Krompiec zaznaczył też, że tego typu materiały w środowisku samoistnie rozpowszechniają się raczej trudno. Triazotan gliceryny jest rozpuszczalny w wodzie, więc mógłby przenosić się wraz z nią. Trinitrotoluen jest jednak praktycznie nierozpuszczalny. W środowisku ulega powolnej degradacji - jego ew. rozpraszanie się jest raczej ograniczone do miejsc, w których był używany.

                                  Na pytanie czy osoby używające trotylu mogą przenosić jego cząsteczki, np. na ubraniach, naukowiec zaznaczył, że tak - przy otwartym dostępie. Nie jest to możliwe, jeśli substancja była zamknięta, np. w pociskach.
                                  • rycho7 Re: niecny uzytek samolotu 08.12.12, 18:31
                                    qwardian napisał:

                                    > jego ew. rozpraszanie się jest raczej ograniczone do miejsc, w których był używany.

                                    Czy lotnisko wojskowe jest miejscem wlasciwym? Czy uzywanie w czasie wojny lub w trakcie manewrow jest czasem wlasciwym?

                                    > Albo że w samolocie mieściła się fabryka bomb.

                                    Masz ciekawe informacje. O tym nie slyszalem.
                              • snajper55 Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 09.12.12, 02:21
                                qwardian napisał:

                                >
                                > andrzejg napisał:
                                >
                                > > Jednak to jest postawienie sprawy na głowie.
                                > > Udowodnij ,że nie jesteś wielbłądem

                                >
                                > Od momentu znalezienia śladów trotylu ciężko będzie udowodnić, że go tam nie ma
                                > . A na naszej szerokości geograficznej i w kręgu cywilizacyjnym którym się znaj
                                > dujemy, ślady trotylu we wraku samolotu wskazują tylko na jeden scenariusz...

                                Na jaki scenariusz wskazują ślady trotylu w drugiej Tutce? Szkoda, że Jaka nie sprawdzili. Oraz Dreamlinera.

                                S.
                                • qwardian Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 09.12.12, 04:06

                                  snajper55 napisał:

                                  > Na jaki scenariusz wskazują ślady trotylu w drugiej Tutce? Szkoda, że Jaka nie
                                  > sprawdzili. Oraz Dreamlinera.


                                  Tylko samolot prezydencki nie miał śladu trotylu przed startem do Smoleńska i tylko to w tym śledztwie było, jest i będzie ważne...


                                  Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że przed startem prezydencki samolot został bardzo dokładnie przeszukany, także z użyciem psa. Jak dodał, podczas tej inspekcji nie wykryto żadnych materiałów wybuchowych.
                                  • snajper55 Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 09.12.12, 12:18
                                    qwardian napisał:

                                    > Tylko samolot prezydencki nie miał śladu trotylu przed startem do Smoleńska i t
                                    > ylko to w tym śledztwie było, jest i będzie ważne...
                                    >
                                    >
                                    > Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że przed startem prezyd
                                    > encki samolot został bardzo dokładnie przeszukany, także z użyciem psa. Jak dod
                                    > ał, podczas tej inspekcji nie wykryto żadnych materiałów wybuchowych
                                    .


                                    Nie masz podstaw aby mówić, że przed startem nie miał śladów, ponieważ przed startem go tak nie sprawdzali jak po katastrofie. Skoro przed go sprawdzali przy pomocy psa, to niech tak samo go teraz sprawdzą.

                                    S.
                                    • qwardian Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 10.12.12, 18:58
                                      snajper55 napisał:

                                      Skoro przed go sprawdzali przy pomocy psa, to niech tak samo go teraz sprawdzą.



                                      Dwa i pół roku to szmat czasu Snajperze. Nie wiadomo nawet czy pies jeszcze żyje. Opinią rzecznika BOR-u co do obecności trotylu na pokładzie samolotu przed odlotem do Smoleńska jest wiążąca i stanowiła podstawę do startu samolotu...


                                      -
                                      "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                                      Zygmunt Bauman
                                      www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                                      • rycho7 polski balagan w kontrabandzie 10.12.12, 19:48
                                        qwardian napisał:

                                        > Opinią rzecznika BOR-u co do obecności trotylu na pokładzie samolotu przed o
                                        > dlotem do Smoleńska jest wiążąca i stanowiła podstawę do startu samolotu...

                                        Ty to masz wyczucie polskiego skretynienia. Materialy wybuchowe w glowicy przemycanej do Gruzji sa niewykrywalne dla psa i miernika. Z powodu braku porzadku antyruska rakieta pozostala na pokladzie i wybuchla gdy bylo potrzeba.

                                        FSB by tego nie wymyslilo. Sa slabsi od wywiadu Macierewicza.
                                      • snajper55 Re: P.S. zerknij jak to ewoluuje 10.12.12, 22:10
                                        qwardian napisał:

                                        > Dwa i pół roku to szmat czasu Snajperze. Nie wiadomo nawet czy pies jeszcze żyj
                                        > e. Opinią rzecznika BOR-u co do obecności trotylu na pokładzie samolotu przed o
                                        > dlotem do Smoleńska jest wiążąca i stanowiła podstawę do startu samolotu...

                                        BOR przed odlotem stwierdził nieobecność trotylu w ilościach niebezpiecznych dla zdrowia i życia pasażerów. We wraku nadal nie ma trotylu w takich ilościach, więc nic się nie zmieniło.
                                        BOR przed odlotem nie wypowiadał się w sprawie obecności czy nieobecności trotylu na poziomie cząsteczkowym.

                                        S.
                              • piq w moim kręgu cywilizacyjnym... 09.12.12, 03:17
                                ...zachowuje się elementarną rzetelność we wnioskowaniu. Czy wiesz może, jakie stężenie wykryto we wraku? A jakie jest stężenie na miejscu katastrofy? Czy jest możliwe, że polscy żołnierze, którzy na co dzień w Afganistanie mają styczność z rozbrajaniem min, a latali tym samolotem, przenosili na sobie ślady trójnitrotolueniu? Czy na rakietach grom, które sprzedawano nielegalnie do Gruzji, a którymi wypchano ten tu154m w trakcie produkcji (np. napełniania głowic) jest wykrywana wystarczająca ilość materiału wybuchowego, by zostawić ślady? Tym bardziej, iż red. Gmyz twierdził, że wykryto nitroglicerynę, która jest składnikiem paliwa do rakiet. I jak to się ma do (jak krąża plotki) wykrycia śladów trotylu w drugim tu154?

                                Takie procedury dochodzenia do faktów, oparte na stwierdzaniu: ile? czego? skąd? jakim sposobem? w mojej szerokości geograficznej i w moim kręgu cywilizacyjnym.

                                Twoje stwierdzenie jest rodem z innej długości geograficznej, tak mniej więcej około 37°E; czyli dajcie mi człowieka i paragraf, a ja znajdę dowody.
                                • qwardian Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 09.12.12, 04:21

                                  piq napisał:

                                  > możliwe, że polscy żołnierze, którzy na co dzień w Afganistanie mają stycznoś
                                  > ć z rozbrajaniem min, a latali tym samolotem, przenosili na sobie ślady trójnit
                                  > rotolueniu?


                                  Leszek Artemiuk, specjalista w zakresie materiałów wybuchowych, w rozmowie z naszym dziennikarzem potwierdza, że jest możliwe, by trotyl, który według "Rz" odkryto w tupolewie, pochodził z wojskowych mundurów. Ekspert zastanawia się jednak, ilu żołnierzy musiałoby wejść na pokład samolotu, by zostawić ślady na tak wielu fotelach, o czym pisze dzisiaj dziennik. Jak podkreśla, jeden żołnierz czy nawet dwóch-trzech żołnierzy nie jest w stanie zostawić tylu śladów trotylu. To byłby wówczas jednostkowy ślad, natomiast jeżeli mamy kilkadziesiąt foteli skażonych, to niestety to się tak nie da - podkreśla Artemiuk

                                  > Czy na rakietach grom, które sprzedawano nielegalnie do Gruzji, a k
                                  > tórymi wypchano ten tu154m w trakcie produkcji (np. napełniania głowic) jest wy
                                  > krywana wystarczająca ilość materiału wybuchowego, by zostawić ślady?



                                  Prof. Krompiec zaznaczył też, że tego typu materiały w środowisku samoistnie rozpowszechniają się raczej trudno. Triazotan gliceryny jest rozpuszczalny w wodzie, więc mógłby przenosić się wraz z nią. Trinitrotoluen jest jednak praktycznie nierozpuszczalny. W środowisku ulega powolnej degradacji - jego ew. rozpraszanie się jest raczej ograniczone do miejsc, w których był używany.

                                  Na pytanie czy osoby używające trotylu mogą przenosić jego cząsteczki, np. na ubraniach, naukowiec zaznaczył, że tak - przy otwartym dostępie. Nie jest to możliwe, jeśli substancja była zamknięta, np. w pociskach.
                                  • piq nie cytuj mi doniesień gazetowych... 09.12.12, 05:37
                                    ...bezkrytycznie - ja mam tylko jedno pytanie: czy ci wszyscy radośni chłopcy, których cytujesz, przeprowadzili jakiekolwiek fizyczne badania na wzmiankowanych przedmiotach? Odpowiem od razu: nie. Są to zatem twierdzenia gołosłowne. Ciekawym, jak się napełnia głowice rakietowe trójnitrotoluenem - czy czym tam - nie zostawiając nawet oparu na zewnętrznej powierzchni. Chodzą tam hostessy i wycierają wszystkie głowice do czysta, nie zostawiając nawet śladowej ilości? Chyba żartujesz, podobnie jak ten twój pan "ekspert" z gazety.

                                    O jakości tych wszystkich wynurzeń świadczy choćby to, że tu154m z krakowskiego pułku transportowego przewoziły nie po kilku, ale po kilkudziesięciu - do stu - żołnierzy jednorazowo. A ponadto wizyty, w tym Lecha Kaczyńskiego, do Afganistanu na przykład.

                                    I jak zawsze - pozostaje kwestia tła, czyli na przykład ile jest cząstek wysokoenergetycznych w każdym miejscu, w którym znalazł się tu154m: w Warszawie, w Smoleńsku, gdziekolwiek.

                                    Jeśli nikt nie zna nawet stężenia wykrytych substancji, to w ogóle nie ma o czym wydawać "fachowych opinii". Nie wypisuj mi tu zatem legend i opowieści, bo taką to ma wartość. Jestem przekonany, że wyniki śledztwa polskiego będą znane dopiero za jakiś rok-półtora i wtedy można będzie się odnieść do konkretów w badaniach fizykalnych.

                                    Na razie jedyne konkrety to badanie instytutu Sehna, w którym nie ma ani śladu wybuchu. A jeśli nieobecność Błasika jest dowodzona na podstawie tego nagrania, to nie można sobie go interpretować po uważaniu. Albo przyjmujemy wiarygodność instytutu Sehna - i badania, albo uważamy instytut Sehna za niewiarygodny i odrzucamy wyniki jego badań na podstawie na przykład stwierdzenia, że tam pracują sami ruscy szpiedzy. Ale na tej zasadzie to ja też mogę odrzucić opinię Nowaczyka uznając po uważaniu, że jest durniem.

                                    Drugi konkret to podejście samolotu wbrew jakimkolwiek zasadom bezpieczeństwa - i to jest uzasadnione zarówno badaniami instytutu Sehna, jak i analogiami z zachowaniem załóg samolotów w identycznych lub bardzo podobnych warunkach.

                                    Sprawa jest prosta: w świetle faktów kwestia obecności/nieobecności trotylu jest ważna najwyżej dla rozpierduchy w Rzepie, a dla wyjaśnienia katastrofy po prostu nie ma znaczenia. Wystarczy tylko logicznie pomyśleć i będziesz miał to z głowy.
                                    • qwardian Re: nie cytuj mi doniesień gazetowych... 09.12.12, 11:44

                                      piq napisał:

                                      > Sprawa jest prosta: w świetle faktów kwestia obecności/nieobecności trotylu jes
                                      > t ważna najwyżej dla rozpierduchy w Rzepie, a dla wyjaśnienia katastrofy po pro
                                      > stu nie ma znaczenia. Wystarczy tylko logicznie pomyśleć i będziesz miał to z g
                                      > łowy.


                                      Świetne podsumowanie, które nie pozostawia komentarza. Tak sprawę właśnie potraktowała Platforma Obywatelska od początku...
                                • qwardian Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 09.12.12, 14:00

                                  piq napisał:

                                  > ...Czy wiesz może, jakie stężenie wykryto we wraku? A jakie jest stężenie na miejscu katastrofy?


                                  O absurdalności takiego pytania niech świadczy fakt, że badania przeprowadzono dopiero dwa i pół roku po fakcie. Jakie to ma teraz znaczenie? Istotne, że jest trotyl, a nie powinno go tam być. Wytatuujcie sobie na czole. Trotyl nie miał prawa być w samolocie tym bardziej, że robiono badania na jego obecność przed wylotem do Smoleńska...
                                  • piq a może trochę racjonalnego myślenia... 09.12.12, 19:35
                                    ...zamiast krzewienia osobliwej wiary w wybuchy? W każdym pomiarze bierze się pod uwagę tzw. tło, kolego, przynajmniej w moim kręgu kulturowym. Czyli wpływ miejsca. A wiesz może jakie jest lokalne stężenie trotylu w Warszawie? Wiem na pewno, że większe niż w Krakowie. Ale może podobne jak we Wrocławiu.

                                    A ty, chłopczyku, gdybyś był służbą specjalną, to czego byś użył? Trotylu? Wszyscy na świecie pokazywaliby sobie ciebie palcami i pękali ze śmiechu.

                                    Spróbuj sobie na czole wytatuować mózg. To lepsze niż magiczne zaklęcia o trotylu.
                                    • qwardian Re: a może trochę racjonalnego myślenia... 10.12.12, 01:37

                                      piq napisał:

                                      > A ty, chłopczyku, gdybyś był służbą specjalną, to czego byś użył? Trotylu? Wszy
                                      > scy na świecie pokazywaliby sobie ciebie palcami i pękali ze śmiechu.


                                      Nie rozumiem pytania. W samolocie każdy ładunek bez względu na rodzaj eksplodując zniszczy samolot.

                                      > W każdym pomiarze bierze się pod uwagę tzw tło

                                      Niewarte złamanego Szeląga. To nie jest gaz tylko stała masa chemiczna.
                                      • piq no cóż, z gusłami się nie da dyskutować,... 10.12.12, 01:52
                                        ...więc wierz sobie w trotyl, wybuch i zamach. Twój wybór.
                                        PS. Tło mierzy się zawsze w poważnych badaniach i jakościowych, i ilościowych "w naturze", by wykluczyć lub ograniczyć wpływ kontaminacji na wyniki. Niezrobienie pomiarów tła (poza laboratorium) pozwala na zakwestionowanie wyników z każdej próbki. Ale skoro wierzysz, że tak nie jest, to znaczy, że nie masz o tym pojęcia, a tylko głębokie przekonanie. Elementarz metodologii chemicznej, który przerabiałem przy okazji mojej pracy magisterskiej.
                                  • snajper55 Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 10.12.12, 03:15
                                    qwardian napisał:

                                    > Trotyl nie miał prawa być w samolocie tym bardziej, że robiono badania na jego obecność
                                    > przed wylotem do Smoleńska...

                                    Nie badano obecności trotylu przed wylotem do Smoleńska tak samo czułymi urządzeniami jak teraz. Przed wylotem badano obecność trotylu za pomocą psa.

                                    Widzę tylko dwie możliwości: skoro używasz takich "argumentów', to albo sam jesteś idiotą, albo nas za idiotów uważasz.

                                    S.
                                    • qwardian Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 10.12.12, 12:33
                                      snajper55 napisał:

                                      > Widzę tylko dwie możliwości: skoro używasz takich "argumentów', to albo sam jes
                                      > teś idiotą, albo nas za idiotów uważasz.


                                      Poraz kolejny to jest argument rzecznika BOR. Do niego z wszystkimi zażaleniami i skargami. Odpieprzta się w końcu ode mnie. Ja jedynie wklejam cytaty...
                                      • snajper55 Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 10.12.12, 14:36
                                        qwardian napisał:

                                        > Poraz kolejny to jest argument rzecznika BOR. Do niego z wszystkimi zażaleniami
                                        > i skargami. Odpieprzta się w końcu ode mnie. Ja jedynie wklejam cytaty...

                                        "Trotyl nie miał prawa być w samolocie tym bardziej, że robiono badania na jego obecność przed wylotem do Smoleńska... "

                                        To był cytat (Google tego nie potwierdza)? To trzeba było go wziąć w cudzysłów. A najlepiej jeszcze dać link.

                                        S.
                                        • qwardian Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 10.12.12, 18:36

                                          Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że przed startem prezydencki samolot został bardzo dokładnie przeszukany, także z użyciem psa. Jak dodał, podczas tej inspekcji nie wykryto żadnych materiałów wybuchowych.


                                          To jest argument, który Tobie najwyraźniej nie odpowiada i odpowiedź. Znajdź teraz sobie pytanie jakie zadano rzecznikowi BOR i ono będzie stanowić odpowiedź na Twoje pytanie. Mi wystarczy fragment wypowiedzi także z użyciem psa , żeby domyśleć się jak zostało skonstruowane pytanie....




                                          -
                                          "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
                                          Zygmunt Bauman
                                          www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
                                          • snajper55 Re: w moim kręgu cywilizacyjnym... 10.12.12, 22:16
                                            qwardian napisał:

                                            >
                                            > Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz poinformował, że przed startem prezydenc
                                            > ki samolot został bardzo dokładnie przeszukany, także z użyciem psa. Jak dodał,
                                            > podczas tej inspekcji nie wykryto żadnych materiałów wybuchowych.

                                            >
                                            >
                                            > To jest argument, który Tobie najwyraźniej nie odpowiada i odpowiedź. Znajdź te
                                            > raz sobie pytanie jakie zadano rzecznikowi BOR i ono będzie stanowić odpowiedź
                                            > na Twoje pytanie. Mi wystarczy fragment wypowiedzi także z użyciem psa ,
                                            > żeby domyśleć się jak zostało skonstruowane pytanie....

                                            Z innego artykułu niż ten , który czytałem:

                                            "- [b]Inaczej bada się na obecność materiałów wybuchowych po wypadku, katastrofie, a inaczej przeprowadza się badania profilaktyczne[b]. Przy badaniach po wypadku chce się znaleźć najdrobniejsze nawet ślady, dlatego poszerza się spektrum i stopnie skalibrowania urządzeń - mówił Aleksandrowicz."

                                            www.wprost.pl/ar/379839/BOR-przed-wylotem-do-Smolenska-czujniki-nie-wykazaly-trotylu/
                                            Mam to wytłumaczyć? Na wszelki wypadek wytłumaczę.

                                            Nawet takim samym urządzeniem można badać w różny sposób. Można szukać ładunku, tak jak przed startem szukano, można szukać śladów materiału wybuchowego, tak jak szukano po katastrofie.

                                            S.
                      • oleg3 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 18:07
                        andrzejg napisał:

                        > To cięzko tak Jarosławowi i jego kompanii dojść do tych samych wniosków

                        Ciężko Andrzeju, bo - pomijając osobiste powody - trwa totalna wojna PO-PiS. Obu strom wydaje się, że nie mają wyboru i grają swoje role w putinowskim teatrze. Ale pamiętaj, że to rząd odpowiada za śledztwo (nic tu nie pomogą bajki o niezależnej prokuraturze). A śledztwo prowadzone jest "dla Putina" nie w interesie państwa polskiego.
                      • snajper55 Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 09.12.12, 02:17
                        andrzejg napisał:

                        > To cięzko tak Jarosławowi i jego kompanii dojść do tych samych wniosków i po pr
                        > ostu nie dać sie manewrować Ruskim?

                        Ale dlaczego mają się nie dać, skoro tak samo jak Ruscy chcą destabilizacji w Polsce?

                        S.
      • polski_francuz Spektroskopia 07.12.12, 07:55
        moze byc atomowa i pokazuje pierwiastki badz molekularna i pokazuje molekuly badz grupy atomow. Do tych ostatnich naleza m.in spektroskopia Ramana i spektroskopia w podczerwieni.

        By wrocic do wyrazonych watpliwosci, w spektroskopii molekularnej zwiazkow weglowodorowych piki sa dosc bliskie i trudno z duza precyzja stwierdzic, ze ten pik to trotyl a ten drugi to inna, bardziej pokojowa, molekula.

        Na przyklad w zwiazkach diamentopodbnych szuka sie struktur grafitu o hybrydyzacji sp2 i diamentu o hybrydyzacji sp3 i rezulataty ze spektrometru Ramana sa czesto, gesto dwuznaczne.

        W koncu, z pewnym zastanowieniem stwierdzam, ze katastrofa poglebia znajomosc juz drugiej dyscypliny naukoej w polskich glowach. Zaczelo sie od mechaiki plynow (afera helowa) a teraz spektroskopia molekularna (trotyl).

        W ten, specyficznie polski, sposob Polacy staja sie wyksztalconym krajem.

        PF
    • piq jest kwestia tła, to po pierwsze,... 06.12.12, 14:36
      ...po drugie kwestia tego, co leciało tymi samolotami. Oto elementarne przesłanki:
      1. Ten samolot był w miejscach, gdzie stężenie trotylu w tle jest podwyższone. Sama Warszawa po obronie w 1939 roku i po powstaniu ma na 100% zwiększoną zawartość trotylu w tle. O Smoleńsk toczyłe się dwie znacznie większe bitwy: w 1941 roku przez 2 miesiące tłukło się ponad milion ludzi z wyposażeniem w czołgi, artylerię i lotnictwo, a w 1943 roku przez dwa miesiące ponad 2 miliony ludzi z ponad 30 tys. sztuk artylerii, prawie 2 tys. czołgów i prawie 2. tys. samolotów.
      2. Samoloty tu154m latały z wyposażeniem i wojskiem do misji w Afganistanie i Iraku, pewnie też i gdzie indziej (wzgórza Golan, Korea, wszędzie tam, gdzi są polskie wojska). Także z misjami humanitarnymi do krajów ogarniętych wojną.
      3. Tu154m przewoził w 2008 roku nielegalnie sprzedane Gruzji rakiety plot grom, był nimi wypchany, więc obecność trotylu z głowic i nitrogliceryny z paliwa jest niemal oczywista.

      Po trzecie: teza o zamachu jest dla półgłówków, którzy nie potrafią skojarzyć prostych analogii choćby z październikowych i listopadowych kłopotów z mgłą na polskich lotniskach cywilnych. Przy niemal identycznych warunkach jak w Smoleńsku - 250 m widoczności poziomej na lotnisku i podstawa chmur około 30 m (Smoleńsk 200 m widoczności poziomej i podstawa chmur "grubo poniżej 50 m", brak ILSu) na Okęciu wyposażonym w ILS 2 generacji nie podszedł do lądowania żaden samolot poza jednym, który zszedłszy do wysokości 250 m i nie złapawszy kontaktu wzrokowego odleciał na lotnisko zapasowe.

      A trzeba zaznaczyć, że procedury bezpieczeństwa dla zwykłych pasażerów są znacznie mniej restrykcyjne niż dla lotów głowy państwa, które w istocie zabraniają podejmowania jakiegokolwiek ryzyka. Przykład: nikt z Zachodu poza jednym z prezydentów kondominium, czyli prezydentem Niemiec (drugi też przybył, ale ze wschodu) nie pojawił się z powodu, jak podano, pyłu wulkanicznego z wulkanu na Islandii, występującemu w ilościach naprawdę śladowych w powietrzu nad Europą i Atlantykiem. Nikt tego nie kwestionował jako przyczyny nieobecności.
      Tymczasem polski samolot z Prezydentem Rzeczypospolitej na pokładzie podszedł do lądowania jak uszkodzony samolot bojowy na resztkach paliwa, "na jeden raz" (w piłce gdy jeszcze grałem, "na raz" mówiło się na wejście obrońcy w polu karnym, które albo się udawało, albo był karny i czerwień). Podjęto ryzyko niedopuszczalne w czasie pokoju w takich warunkach nawet dla zwykłej cywilnej maszyny, a nie dla lotu HEAD.

      Taka jest prosta i bolesna prawda. Matolstwo pieprzące o zamachu jakby zapomniało o tym, że jego brednie oznaczają jedną elementarną rzecz: w zamachu musiałaby wziąć udział załoga jako wykonawca-samobójca, gdyż ten samolot nie miał prawa znaleźć się w tym miejscu w tych warunkach, gdyby przestrzegano elementarnych procedur bezpieczeństwa.
      • qwardian Re: jest kwestia tła, to po pierwsze,... 06.12.12, 14:57

        piq napisał:

        > Po trzecie: teza o zamachu jest dla półgłówków


        Przez dwa i pół roku taki argument był wystarczający do tego, żeby dementować wszystkie ewentualności robiąc niewiele siedząc sobie wygodnie z palcem w tyłku. Dokładnie jak to robił Tonald Dupsk...
        • piq czy masz jakieś informacje o szczegółach... 06.12.12, 15:31
          ...toczącego się postępowania? Jeśli tak, to idź do najbliższego policjanta i zgłoś, kto ci je przekazał, bo trzeba go wsadzić do kryminału za ujawnienie tajemnicy śledztwa.

          A czy masz wystarczającą wiedzę prawniczą i śledczą, by posiadane przez ciebie (nielegalnie, jeśli je masz) informacje o przebiegu śledztwa fachowo ocenić?

          Czy przeczytałeś ze zrozumieniem mój światły tekst, w którym w naprawdę prostych słowach jest napisane to, co jest racjonalne, bez ani jednego przejawu histerii?

          Jeśli tak, to już wiesz, że teza o zamachu jest z pewnością dla półgłówków. Gdyż zamach jest brednią nie przystającą do faktów.
      • xiazeluka Re: jest kwestia tła, to po pierwsze,... 06.12.12, 15:05
        Tragikomiczne jest natomiast to, że pilota, który LK ocalił, pisiarnia zwyzywała od ""tchórza", a pilota, który LK zabił, uznaje za niepokolanego bohatera.

        Tak zwany zamach mógłby mieć miejsce jedynie wówczas, gdyby Protasiuk brał w nim czynny udział jako kamikaze. Cóż bowiem zamachowcy by uczynili w sytuacji, gdy pilot Latającej Fortecy Tu-154M, na wieść o "p...", która występuje w Smoleńsku i informacji kontrolera "warunków do lądowania nie ma", po prostu sobie odleciał na aerodrom zapasowy?
        • piq nie tylko Protasiuk, cała załoga... 06.12.12, 15:40
          ...i jeszcze jeden gość, opisany w stenogramach instytutu Sehna jako "niezidentyfikowany mężczyzna", który rzuca fachowe uwagi. Wszyscy widzieli, co się dzieje przy lądowaniu.
          • snajper55 Re: nie tylko Protasiuk, cała załoga... 07.12.12, 00:00
            piq napisał:

            > ...i jeszcze jeden gość, opisany w stenogramach instytutu Sehna jako "niezident
            > yfikowany mężczyzna", który rzuca fachowe uwagi. Wszyscy widzieli, co się dziej
            > e przy lądowaniu.

            W czasie marszu budzącego Polskę, z trybuny na Placu Zamkowym jeden z pislamskich przemawiających wygłosił znamienne słowa:
            "Oni nie polecieli tam na jakąś wycieczkę, jak niektórzy mówią. Oni tam polecieli, aby polec."

            S.
        • 7em l*ka: pig, snajper, kretyn63, pandada 08.12.12, 07:35
          well
          gratuluję obecnych kamaryli.
          • piq 7eming ... 08.12.12, 18:35
            well (cokolwiek to znaczy po polsku)
            gratuluję argumentacji.

            7eming napisał:
            > well
            > gratuluję obecnych kamaryli.
            • 7em Re: 7eming ... 10.12.12, 09:04
              znaczy studnia.
              • piq a od studni jest studniówka, ... 10.12.12, 14:50
                ...na której jest obowiązek sobie używać jak pies w studni.
    • qwardian Re: Dlaczego ślady trotylu, który nie eksplodował 07.12.12, 01:58

      Po niewiele wnoszącej do dyskusji za to emocjonalnej wymianie zdań powróćmy do głównego tematu wątku.

      TNT is one of the most commonly used explosives for military and industrial applications. It is valued partly because of its insensitivity to shock and friction, which reduces the risk of accidental detonation, compared to other more sensitive high explosives such as nitroglycerin.
      en.wikipedia.org/wiki/Trinitrotoluene
      TNT jest jednym z najczęściej używanym ładunkiem wybuchowym dla użycia wojskowego i przemysłowego. Jest ceniony z racji swojej odporności na uderzenie i tarcie co redukuje możliwość przypadkowej eksplozji, w porównaniu do innych bardziej wybuchowych substancji jak nitrogliceryna...

      Co się zgadza z moim odczuciem. Poza teorią uczono nas, że znano przypadki ładunku przejechanego przez kolejkę, który nie eksplodował...
    • jenisiej Tajemniczy detektor fajerwerków MO-2M 07.12.12, 08:22
      Lenie, dopytujecie, jak to działa etc. - tak trudno wygóglać?

      U mnie - jak w Radiu Wolna Europa - informacje dobre czy złe, ale zawsze prawdziwe:

      1. To jest produkt rosyjski, ma cały stos ichnich certyfikatów, może i przez samego Putina podpisanych? ;-(
      2. Sam w środku zawiera trotyl! ;-(
      3. Zawiera też niebezpieczną substancję promieniotwórczą (tryt) ;-(

      Linki:
      It utilizes todays most advanced technology developed in Russia.
      A tu dużo ładnych obrazków.
      • jenisiej Niestety... 07.12.12, 09:02
        ...pasty do butów ani kiełbasy (jak wiemy od prokuratorów, niezbędnych do kalibracji przyrządu) nie ma w zestawie - trzeba dokupić osobno. Uważam, że to lekceważenie klienta - przy cenie ok. 25000 USD powinni sprzedawać komplet, nieprawdaż?

        Aha, tu link dla nieznających angielskiego.
    • qwardian Ten gość ukończył Katolicki Uniwersytet Lubelski.. 09.12.12, 14:47

      Temat ten poruszył także Janusz Palikot, który gościł w TVN24, a potem w TVP Info. - To były tereny walk II WŚ, to mogły być resztki broni, być może nawet wybuchły po uderzeniu samolotu w ziemię. Zamach to ostatnia rzecz, którą brałbym pod uwagę.
      • piq widać nie jest taki durny,... 09.12.12, 19:42
        ...na jakiego wygląda. Przynajmniej w tej kwestii.
      • xiazeluka qwardian jest 10.12.12, 08:27
        Na Zalonie24 zadałem to pytanie kilkanaście razy, zawsze z zerowym efektem. Może Ty spróbujesz, skoroś biegły w riserczu?

        Oto pytanie:

        Jeśli do wypadku Latającej Fortecy Kaczyńskiego doszło w wyniku zamachu, to ten zamach kto, kiedy, po co i w jaki sposób przeprowadził?

        Odpowiedź ma być pełna, czyli na cztery pytania ma powstać jedno logiczne wyjaśnienie, powiązane łańcuchem skutkowo-przyczynowym.

        Dasz radę czy odpowiesz jakąś kserokopią nie a propos z "Waszego Dziennika"?
        • qwardian Re: qwardian jest 10.12.12, 12:17
          Jestem, jestem.

          xiazeluka napisała:

          > to ten zamach kto, kiedy, po co i w jaki sposób przeprowadził?


          No tak, takie pytanie to koniec mojego wątku. Nie zamierzam zanurzać się w fantazji, tym bardziej, że za proste stwierdzenie, że trotyl powoduje eksplozję spowodował grad aluzji i złorzeczeń ze strony sekty latającej kiełbasy z trotylem.

          Pozostanę przy swoim trotylu i będę z uwagą przyglądał się jak inni się ośmieszają. Wydaje mi się, że motyw nigdy nie zostanie wykryty. Na pewno nie była nim eliminacja Lecha Kaczyńskiego, ponieważ on żegnał się wkrótce się ze swoim urzędem. Reszta to szereg scenariuszy, które ludzie i potomni będą rozpatrywać do końca świata. Bo kiedyś był taki Tusk który sam w swoim niepodważalnym przeświadczeniu przy aplauzie większości zadecydował, że to był wypadek...
          • xiazeluka Idzie rak nieborak /nt 10.12.12, 12:30

          • rycho7 samoeliminacja 10.12.12, 17:14
            qwardian napisał:

            > Na pewno nie była nim eliminacja Lecha Kaczyńskiego

            Zydowski Bog wymaga od swych wyznawcow aby mu pomagali. Zimny Lechu sam prowokowal nieszczescia. Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka. Fatum nad nim czuwalo. Moze to byla ostatnia okazja dla losu?

            > zadecydował, że to był wypadek...

            Nie to byl zamach, zamachla sie bezdenna glupota, niezmierzona pycha z nieskonczonymi pokladami zlej woli. Teraz koncentruje to w sobie pozostaly blizniak. Wiemy to my Szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO. Jego twor.
          • andrzejg Re: qwardian jest 13.12.12, 09:00
            qwardian napisał:

            >
            > Pozostanę przy swoim trotylu i będę z uwagą przyglądał się jak inni się ośmiesz
            > ają. Wydaje mi się, że motyw nigdy nie zostanie wykryty. Na pewno nie była nim
            > eliminacja Lecha Kaczyńskiego, ponieważ on żegnał się wkrótce się ze swoim urzę
            > dem. Reszta to szereg scenariuszy, które ludzie i potomni będą rozpatrywać do k
            > ońca świata. Bo kiedyś był taki Tusk który sam w swoim niepodważalnym przeświad
            > czeniu przy aplauzie większości zadecydował, że to był wypadek...


            I Ty piszesz o osmieszaniu sie innych?
            To może napiszesz ,dlaczego nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie zadane przez Lukę?
            Czy może nie dlatego ,że każda z odpowiedzi będzie śmieszna i łatwa do obalenia?

            A.
          • ada08 Duby smoleńskie 13.12.12, 10:17
            qwardian napisał:

            > Reszta to szereg scenariuszy, które ludzie i potomni będą rozpatrywać do k
            > ońca świata.

            To akurat jest niemal pewne.
            Zawsze znajdą się tacy, gotowi pleść duby smoleńskie o zamachu.
            a.
            • qwardian Re: Duby smoleńskie 17.12.12, 15:18

              ada08 napisała


              Zawsze znajdą się tacy, gotowi pleść duby smoleńskie o zamachu.


              Do listopada tak myślałem. Niech potwierdzi się zapis ze skrzynki, że funkcje samolotu przestały funkcjonować na wysokości 30 metrów i eksplozja będzie jedynym wytłumaczeniem...


              "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
              Zygmunt Bauman
              www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
              • piq powołujesz się cały czas na źródła Przemysłu... 17.12.12, 15:58
                ...Smoleńsk w sprawie katastrofy. To tak, jakby w sprawie lustracji powoływać się na artykuły Maleszki.
    • qwardian Oho Kaczyński i Macierewicz winni zamachu... 09.12.12, 17:39
      Czy zdaje sobie Pani sprawę, że działa w interesie potencjalnych sprawców podłożenia trotylu...
      QWARDIAN 143894 | 09.12.2012 16:3
      ---------------------------------

      Czyli Kaczyńskiego i Macierewicza? No proszę proszęwink
      TECH 042 | 09.12.2012 16:51


      Takie rozwiązanie idealnie się wpisuje w dawno ułożony scenariusz myślowy...
      Ktoś na Aqua podchwyci taki wątek. Andrzej już wskazał na motyw. Odszkodowanie dla córki Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kto następny...
      • piq nie płacz teraz, bo skoro jakiś zamach... 09.12.12, 19:41
        ...ma w ogóle być brany pod uwagę, to trzeba, hahahahaha, badać kwestie motywu. I każdy motyw, zgodnie z myśleniem sekty zamachowej, trzeba brać pod uwagę. Samiście to na siebie ściągnęli.

        Brednia, chłopczyku, pociąga za sobą brednię, zwłaszcza brednia słabo uzasadniona napędza dalsze brednie już zupełnie odklejone. A ty się na to wszystko łapiesz jak pstrąg na niechlujnie zrobioną plastikową różową muchę. Bo pstrąg wierzy, że to prawdziwa mucha, choć prawdziwa mucha nie jest różowa.
        • pikrat Re: nie płacz teraz, bo skoro jakiś zamach... 10.12.12, 18:10
          https://p.alejka.pl/i2/p_new/16/32/mucha-muszka-brokatowa-rozowa_0_n.jpg

          Mucha rozowa nieprawdziwa.
      • andrzejg Re: Oho Kaczyński i Macierewicz winni zamachu... 10.12.12, 11:10
        qwardian napisał:

        > Takie rozwiązanie idealnie się wpisuje w dawno ułożony scenariusz myślowy...
        > Ktoś na Aqua podchwyci taki wątek. Andrzej już wskazał na motyw. Odszkodowanie
        > dla córki Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kto następny...
        >


        Odszkodowanie dla Marty Kaczyńskiej jako motyw zamachu siedzi jedynie w Twojej głowie.
        Ja jedynie dopytywałem się , czy Halicki maił racje , czy tez nie. Nic więcej

        A.
        • rycho7 kto odnosi korzysc? 10.12.12, 17:19
          andrzejg napisał:

          > Odszkodowanie dla Marty Kaczyńskiej jako motyw zamachu siedzi jedynie w
          > Twojej głowie.

          Czy ktos pytal ja o alibi? Czy uzyto miernika do sprawdzenia czy nie pierdzi helem?
          • pikrat Re: kto odnosi korzysc? 10.12.12, 18:10
            Wszystkie nici prowadza do Watykanu.
            • rycho7 przemysl meczennikow 10.12.12, 19:01
              pikrat napisał:

              > Wszystkie nici prowadza do Watykanu.

              Nie dziwie sie, ze Dziwisz utknal go na Wawelu. Za jego wstawiennictwem stal sie cud i Polacy sie kłóca. Po wniesieniu na oltarze bedzie patronem skutkow pychy.
    • qwardian Oooo... 13.12.12, 03:54

      POLITYKA 17.11.2012 12:11 Nie żyje pirotechnik od tupolewów


      zajmował się ochroną rządowych samolotów Tu-154M.

      Co prawda Porucznika Adama A. nie było w składzie funkcjonariuszy BOR-u przydzielonych do ochrony polskich delegacji do Katynia 7 i 10 kwietnia 2010 r. Adam A. nie uczestniczył też w odbiorze Tu-154M remontowanego w rosyjskiej Samarze w grudniu 2009 r. – mówi „Codziennej” rzecznik BOR-u Dariusz Aleksandrowicz. Przyznaje jednak, że wcześniej i później pirotechnik BOR-u zajmował się sprawdzaniem samolotów Tu-154M, którymi podróżowały państwowe delegacje.

      W sierpniu 2012 r. został skierowany do ochrony polskiego konsulatu w Ałma Acie.

      Adam A. zmarł w Ałma Acie tydzień temu. Dwa dni przed śmiercią został pobity.W warszawskiej prokuraturze trwa śledztwo mające ustalić przyczyny jego śmierci.

      "Nasz Dziennik" twierdzi, że wiedza, którą posiadał mogła być pomocna w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

      (foto. Joymaster/wikipedia.org/wiki

      niezalezna.pl/34907-pirotechnik-od-tupolewow-nie-zyje

      -
      "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
      Zygmunt Bauman
      www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
      • andrzejg przyda Ci się 13.12.12, 09:07
        kup sobie wizytownik do zbierania nekrologów
      • snajper55 Aaaa... 17.12.12, 17:58
        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Pilot-zmarl-w-czasie-lotu-z-Warszawy-samolot-wyladowal,wid,14256167,wiadomosc.html?ticaid=1fb82

        Zmarł pilot, który dobrze znał samoloty typu TU 154 i którego wiedza mogła się przydać w śledztwie smoleńskim. Co znamienne, zmarł on w czasie lotu z Warszawy.

        S.
      • snajper55 Uuuu... 17.12.12, 18:06
        03.12 W "wypadku" samochodowym zginął był dowódca bazy wojskowej w Mińsku Mazowieckim, gdzie przetrzymywany jest drugi samolot TU 154. W starciu z TIRem jego samochód nie miał szans i dowódca bazy zginął na miejscu. A może raczej należałoby napisać - został zamordowany? Okoliczności tego "wypadku " są wielce zagadkowe. Wiedza dowódcy bazy na pewno by się przydała Komisji Macierewicza, ale usta dowódcy zostały zamknięte na zawsze. Komu na tym zależało?

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,12973072,Byly_pilot_wojskowy_zginal_w_wypadku_samochodowym.html
        S.
      • snajper55 Eeee... 17.12.12, 18:11
        1 października zmarł nagle i niespodziewanie pilot Edward Jaworski. Miał już co prawda 92 lata, ale cieszył się świetnym zdrowiem. No, powiedzmy, dobrym. W każdym razie nie roztkliwiał się nad sobą. Tak doświadczony pilot mógłby wiele wnieść do śledztwa w sprawie zamachu smoleńskiego. Czy komuś zależało, aby go uciszyć? To pytanie trzeba zadać i próbować na nie odpowiedzieć.

        S.
        • snajper55 link 17.12.12, 18:12
          wiadomosci.onet.pl/kraj/zmarl-edward-jaworski-pilot-polskich-sil-powietrzn,1,5264724,wiadomosc.html

          S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja