andrzejg
08.12.12, 11:32
Błaszczak we wniosku o ukaranie Halickiego przytacza wypowiedź posła PO opublikowaną 7 grudnia na łamach portalu NaTemat. - Jeśli Marta Kaczyńska wierzy w zamach w Smoleńsku, to oznacza, że wyłudziła trzy miliony złotych, jakie otrzymała z tytułu ubezpieczenia za śmierć rodziców - brzmi fragment wypowiedzi Halickiego przytaczany przez szefa klubu PiS. Halicki pisał też na Twitterze: "Skoro w Smoleńsku był zamach, to Marta Kaczyńska wyłudziła 3 mln złotych".
Według mnie absolutnie nie, bo kto jak kto,ale Pani Marta powinna znać prawo i jeżeli jest pewna o zamachu , to pieniądze z ubezpieczenia powinny jej śmierdzieć. Inna sprawa, że interpretuje ona prawo dla własnych potrzeb (Marta Kaczyńska na problem Smoleńska wyraziła pogląd "dziś pytanie nie brzmi, czy do zamachu doszło, ale czy są jakieś dowody, że go nie było". ) i idąc tym tropem należy się spodziewać odpowiedzi - 'niezaleznie , czy to był zamach , czy nie ,to pieniądze należą się jej jak psu kość, bo to jest wina ubezpieczającego ,że nie przewidział dla grupy zawodowej prezydentów ,tak oczywistej rzeczy jak zamach'. A prawo,umowa? Oni mają to głęboko gdzieś.
A.