polski_francuz
08.12.12, 20:29
Czytajac Daniela Passenta w jego felietonie o wegierskich oficerach, ktorzy plakali przed wejsciem do Polski grudnia pamietnego pomyslalem o rewolucjonistach i o oportunistach.
Owczesna rewolucja kierowal jeden stoczniowiec, ktorego nazwisko jakos zapomnialem. Zas wybijajaca sie osoba w polityce lata po rewolucji jest Kaczynski w Polsce i jego wegierski alter - ego, Orban.
I jeden i drugi sa niezwykle odwazni i dramatycznie krytyczni w czasach spokojnych, kiedy nikomu nic nie grozi. Oprocz skutkow wlasnej nieostroznosci rzecz jasna.
Chyba sa troche oportunistami.
PF