Polacy oszaleli na punkcie "Gościa Niedzielnego".

22.12.12, 19:34
tinyurl.com/d6dw3dj
    • pikrat Re: Polacy oszaleli na punkcie "Gościa Niedzielne 22.12.12, 20:17
      Propaganda - celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na perswazji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji.

      Słowo wprowadzone do języka polityczno-prawnego w 1622 roku przez papieża Grzegorza XV wraz z powołaniem przez niego Kongregacji Propagandy Wiary (Congregatio de Propaganda Fide).

      Proboszczowie mocno zachecaja wiernych do czytania tego 'Goscia'. W niektorych kosciolach jest on sprzedawany w kruchcie.......

      uncertain
    • dachs Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 21:13
      Wprawdzie w kioskach znaleźć do można rzadko, ale kto się pofatyguje do kościoła, znajdzie przy wyjściu leżące na stoliku egzemplarze. Cztery złote wrzuca się do puszki. Puszki nikt nie pilnuje. System taki ma tę zaletę, że wojujący ateiści mogą sobie ukraść i poczytać ukradkiem.
      • pikrat Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 21:30
        Wojujacych ateistow stac na papier toaletowy.smile
        • andrzejg Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 22:19
          pikrat napisał:

          > Wojujacych ateistow stac na papier toaletowy.smile

          szokująca, ale w pełni uprawniona riposta.
          W końcu nie kazdy wojujący ateista kradnie, a podejrzewam u nich większą ochotę do zapłaty

          A.
          • snajper55 Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 22:22
            andrzejg napisał:

            > pikrat napisał:
            >
            > > Wojujacych ateistow stac na papier toaletowy.smile
            >
            > szokująca, ale w pełni uprawniona riposta.
            > W końcu nie kazdy wojujący ateista kradnie, a podejrzewam u nich większą ochotę
            > do zapłaty

            Dla niektórych każdy ateista to pijak i złodziej.

            S.
          • dachs Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 23:06
            andrzejg napisał:

            > szokująca, ale w pełni uprawniona riposta.
            > W końcu nie kazdy wojujący ateista kradnie, a podejrzewam u nich większą ochotę
            > do zapłaty

            Ja podejrzewam akurat mniejszą ochotę do dania swoich pieniędzy na cokolwiek, co mogłoby wzbogacić kościół.
            Uprawnione?
            Powtarzam, pisałem o wojujących ateistach.
            Do ateistów nic nie mam. To ci, co nie wierzą w Boga. Pogląd w pełni uprawniony. Dlatego szanuję ich.
            Wojujących ateistów, natomiast, czyli wierzących, ze Boga nie ma ,oszalałych derwiszów, zakompleksionych misjonarzy, jakoś nie mogę.
            Ciebie zaliczam do ateistów. Ale to mój prywatny pogląd. Jak każda wiara.
            smile
            Wesołych Świąt.
            • andrzejg Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 23:16
              Zauważyłem wpis o WOJUJĄCYCH ateistach, ale odebrałem to jako przytyczkę do wszelkiej maści niewierzących. Dlaczego? Bo wojujący raczej nie chodzą do kościoła, a jak pójdą , to tylko po to , aby rzucić kamieniem (w końcu są wojujący). Twój wpis Borsuku był wrzuceniem do worka z napisem 'złodziej' i na to się nie zgadzam. Podejrzewam ,że nawet wojujący ateista zapłaciłby za gazetę. Choćby z błachej chęci pokazania się uczciwym, czego mu odmawiają.

              A.
              • rycho7 wrecz przeciwnie 23.12.12, 10:31
                andrzejg napisał:

                > Twój wpis Borsuku był wrzuceniem do worka z napisem 'złodziej'
                > i na to się nie zgadzam.

                A ja sie zgadzam. Ja juz od pewnego czasu pisuje o sobie, ze w realu Borsuka ja jestem bandyta, tyle, ze jeszcze przypadkowo i przejsciowo niczego mi nie udowodniono (mimo podejmowanych prob). Wynikalo to po prostu z mojego mlodzienczego lenistwa, bylem pieknoduchem i nie pobrudzilem sobie raczek. Dzieki gierojom takim jak Borsuk dojrzalem. Chce sobie postawic wyzsze zadania i odkupic moje dotychczasowe winy. Jestem wiec oczywiscie morderca w nadziei, ze przecwicze jako na pierwszym na Borsuku. Chcesz to masz.

                > Podejrzewam ,że nawet wojujący ateista zapłaciłby za gazetę.

                Aby chronic srodowisko naturalne staram sie nie kolekcjonowac zbednych papierow. Zazwyczaj odmawiam przykladowo Swiadkom Jehowy przyjmowania ich politbibuly. A u nich jest ona dla mnie darmowa, poniewaz oni jako wierni oplacili z gory moje ewentualne nawrocenie. Katobolszewickich gazietek nie tracam. O niebo lepsze sa "homilie" katabasow. Potrafia tak trzy po trzy jak malo kto. Od razu dostrzegam selekcje w zlobku.

                Platnikiem jestem skrupulatnym. Zazwyczaj bywam na imprezach oplaconych przez organizatorow, jak pogrzeby. Przygotowany na hucpe z taca mam przygotowane 2groszowki. Jak ich sypne 5 na tace to wspaniale brzecza - "jak cymbal brzmiace".
        • marouder.com.pl Nie czytuje GN, ale na skutek twojej.. 23.12.12, 04:44
          ..wielce rozbrajajcej wypowiedzi odwiedze jakas parafie i nabede ow tygodniksmile
      • snajper55 Re: Bo to po prostu dobre pismo jest 22.12.12, 22:16
        dachs napisał:

        > System taki ma tę zaletę, że wojujący ateiści mogą sobie ukraść i poczytać ukradkiem.

        Wojującym ateistom nikt sumienia nie oczyści po kradzieży, wierzący wiedzą, że kradzież zostanie im wybaczona.
        Dlaczego ukradkiem? To raczej katole ukradkiem czytają GW i oglądają TVN. Ateiście nie zrzekają się, że nie słuchają RM czy nie czytają GN. Ja przynajmniej takich plakietek nie widziałem.

        S.
    • snajper55 Re: Polacy oszaleli na punkcie "Gościa Niedzielne 22.12.12, 22:21
      superspec napisał:

      > tinyurl.com/d6dw3dj

      No rzeczywiście, szaleją:

      "Sprzedaż „Gościa Niedzielnego” wyniosła w październiku 2012 r. 135.905 egzemplarzy, czyli (...) o prawie 8 tys. mniej niż w październiku 2011 r."

      Poza tym kto szaleje? Czytelnicy czy księża w parafiach kupujący hurtowo GN i kupczący nim potem po kościołach?

      Przy okazji przypominam: "napisane jest - Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców" (Mk 11,15-18)

      S.
      • dachs Re: Polacy oszaleli na punkcie "Gościa Niedzielne 22.12.12, 22:58
        snajper55 napisał:


        > Poza tym kto szaleje? Czytelnicy czy księża w parafiach kupujący hurtowo GN i kupczący nim > potem po kościołach?

        Większa część kolportażu Gościa Niedzielnego odbywa się bezpośrednio w parafiach.
        Tak to zostało pomyślane.
        Cieszę się, że tak otwarcie mówisz kto może sprzedawać, a kto tylko kupczyć.
        Trochę mi to przypomina bitwę i handel Hilarego Minca.
        Tylko trochę, bo on wiedział o co mu chodzi, a Ty wydajesz mi się trochę zagubiony zta Twoja postępowością.
        Jak to pisał Boy? "Bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy"
        • snajper55 Re: Polacy oszaleli na punkcie "Gościa Niedzielne 22.12.12, 23:10
          dachs napisał:

          > Większa część kolportażu Gościa Niedzielnego odbywa się bezpośrednio w parafiach.
          > Tak to zostało pomyślane.

          No i dlatego w takich przypadkach statystyka sprzedaży zawodzi. Gdyż kupujący nie jest czytającym. A w końcu to o to drugiego chodzi. Za PRL też niektóre tytuły miały wysoką "sprzedawalność", choć chyba nikt ich nie czytał.

          > Cieszę się, że tak otwarcie mówisz kto może sprzedawać, a kto tylko kupczyć.
          > Trochę mi to przypomina bitwę i handel Hilarego Minca.

          A mnie, gdy widzę te kioski funkcjonujące w kościołach przypomina się właśnie przypowiastka o kupcach w świątyni.

          > Tylko trochę, bo on wiedział o co mu chodzi, a Ty wydajesz mi się trochę zagubi
          > ony zta Twoja postępowością.
          > Jak to pisał Boy? "Bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy"

          Zagubiony? Ja moją "postępowość" znam od lat. Ba, od dziesięcioleci. Za jakiś czas będzie się ją nazywać tradycjonalizmem. Wystarczy poczekać. smile

          S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja