polski_francuz
04.01.13, 18:41
zdopingowany przez chamskie uwagi forumowego pijaczka, chcialbym sie zajac fundamentalna roznica miedzy kobieta a mezczyzna.
Moja kochana zona zaczyna prawie zawsze przygotowanie kolacji zanim naczynia ze zmywarki zostana wyjete.
Nasza pani od sprzatania i prasowania potrafi godzinami rozmawiac przez telefon prasujac koszule.
Moja szanowna kolezanka z laboratorium nie potrafi skonczyc jednego watku rozmowy zanim zacznie atakowac inny, nie majacy duzo wspolnego z poprzednim.
Ja sam ustawiam sobie plan pracy na tydzien i jak zalatwie punkt 1. tego planu z satysfakcja i duma go przekreslam i przechodze do punktu 2.
Moj dirlab ochrzania swich pracownikow takze po kolei. Zaczynajac od najslabszych.
Nie da sie ukryc, ze roznica miedzy mezczyznami i kobietami nie jest somatyczna ale glownie psychiczna.
Wyglada na to, ze kobiety pracuja rownolegle a mezczyzmi szeregowo. Przynajmniej wedlug moich obserwacji.
Czy i Wy to stwierdzacie?
PF