Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy

19.07.04, 17:27
Dzisiaj wieczorem w berlińskim kościele mają odbyć się uroczystości
poświęcone rocznicy Powstania Warszawskiego. Wśród organizatorów jest
kontrowersyjna postać Erika Steinbach i to właściwie wszystko, co o tych
uroczystościach wiadomo. A jednak Maciej Rybiński, znany apologeta
najwścieklejszego kapitalizmu, polityki USA, a także krytyk prospołecznych
cech państw Europy Zachodniej, zaczął w radiu TOK-FM o godz. 16 antyniemiecką
histerię.
Coś to za bardzo pachnie chęcią wywołanie sporu polsko niemieckiego dla
wzmocnienia tezy: "USA naszym jedynym przyjacielem popierajmy je w ciemno".
A może nawet pasuje do hipotezy, że USA chcą rozwalić Unię Europejską.
    • Gość: Zasymilowany Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 17:49
      A Wyborcza równo im wtóruje.
    • pit_b Slask wart jest mszy 19.07.04, 17:57
      indris napisał:

      > Dzisiaj wieczorem w berlińskim kościele mają odbyć się uroczystości
      > poświęcone rocznicy Powstania Warszawskiego. Wśród organizatorów jest
      > kontrowersyjna postać Erika Steinbach i to właściwie wszystko, co o tych
      > uroczystościach wiadomo.

      Wiadomo tez, ze ta pani zbila polityczny kapital na propagowaniu roszczen
      majatkowych wobec Polski oraz wiadomo, ze uwaza ona Niemcow za mniej wiecej
      takie same ofiary IIWW jak Polacy. Wiadomo tez, ze na "obchody" nie zostali
      zaproszeni np. kombatanci. Ta "uroczystosc" ma wiec wiele znamion cynicznego,
      powierzchownego gestu, ktory ma pomoc w zdobyciu poparcia dla Centrum
      Wypedzonych w Berlinie. Niezle obliczone. Msza z ich strony (ofiary wszak nie
      zyja i Msza jest akurat), a my za to, w gescie pojednania, oddamy majatki, bo
      wypedzeni maja sie dobrze.


      A jednak Maciej Rybiński, znany apologeta
      > najwścieklejszego kapitalizmu, polityki USA, a także krytyk prospołecznych
      > cech państw Europy Zachodniej, zaczął w radiu TOK-FM o godz. 16 antyniemiecką
      > histerię.

      Zaplacisz podatki na odszkodowania dla NIemcow, to moze zrozumiesz.

      > Coś to za bardzo pachnie chęcią wywołanie sporu polsko niemieckiego dla
      > wzmocnienia tezy: "USA naszym jedynym przyjacielem popierajmy je w ciemno".
      > A może nawet pasuje do hipotezy, że USA chcą rozwalić Unię Europejską.

      Mozliwe, ale jesli tak, to raczej pani Steinbach jest na zoldzie tych okropnych
      imperialistow. NIemieccy wypedzeni zapewne tez. Chirac, ktory kaze siedziec
      cicho i Schroder, ktory chce manipulowac naszymi podatkami... Oni wszyscy sa
      niewatpliwie agentami USA
    • a.adas Moja mama urodziła się 1 marca 45 w Piekarach Śl. 19.07.04, 18:05
      Mieszkamy w Polsce. Mogłaby zostać Przewodniczącą Związku Wypędzonych odział
      zagraniczny?
    • Gość: Zasymilowany Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 18:24
      Bartuś tak Kapustę całował z lubościę,a teraz pluję ile ma sił,biedaczek,mało
      mu zostało, próne to plucie.
      • Gość: gb Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.07.04, 18:33
        Oswieccie mnie, co to ma wspolnego z Amereyka, za wyjatkiem
        ze oni szczaja na to (nie szczuja). I co ma wspolnego tytul Indrisa
        z normalna (nie lewicowa) gramatyka polska?
        • indris Próba oświecenia 19.07.04, 19:17
          Amerykański rząd jest głęboko urażony stanowiskiem Europy w sprawie awantury
          irackiej. Poza tym nie tylko rząd USA ale i wielkie koncerny są zainteresowane
          promowaniem w świecie najdzikszego liberalizmu ekonomicznego, a więc
          niepowodzeniem europejskiego modelu "państwa socjalnego". Silna i prosperująca
          UE byłaby konkurentem dla USA. Dlatego i rząd i koncerny USA są zainteresowane
          w rozwaleniu Unii, zwłaszcza rozszerzonej.
          W Polsce ze zrozumiałych względów, łatwo budzić antyniemieckie resentymenty. No
          i pisma typu "Wprost" i dziennikarze tacy jak Rybiński bez żenady z tego
          korzystają. Jest to z ich strony coś zupełnie innego niż ze strony pewnych LPR-
          owców, bo ci mają po prostu fobie wynikające ze źle zrozumianego Dmowskiego.
          Ale ludzie z "Wprost" fobii nie mają, oni realizują zlecenia amerykańskiego i
          liberalnego lobby.
          • open_your_source Re: Próba oświecenia 21.07.04, 14:19
            Jak zwykle spisek żydo-masono-cyklistyczny smile))

            Prawda jest taka, że gospodarka europejska nigdy nie zbliży się do
            amerykańskiej, jeśli nie zrezygnuje z socjalnego obciążenia, jakie sobie
            narzuciła (albo amerykańska nie narzuci sobie takiego jarzma).

            A inną sprawą, że Europa, która podniosła się po IIWW tylko dzięki pomocy USA,
            mogłaby nie być taka antyamerykańska...
            Mrzonki Francuzów o mocarstwowości są śmieszne, natomiast przy zachowaniach
            wielkoniemieckich wieje grozą...
    • pan.scan Amerykański imperializm przesłania Ci właściwe 19.07.04, 19:17
      widzenie rzeczy, Indris i sypiesz piasek w tryby jak stonka. Jeśli Rybiński
      mówi o tym samym, co pisze - to tylko mu przyklasnąć, skłonić głowy przed
      cieniami poległych i sprzeciwić się Pani Steinbach. Brawo za taką antyniemiecką
      histerię, tobie hańba za czerwień na oczach.


      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040719/publicystyka/publicystyka_a_7.html
      • indris Rybiński cynicznie manipuluje... 19.07.04, 19:46
        ...zarówno w TOK-FM jak w artykule (czytałem). Sprawa ucczenia Powstania a
        sprawa roszczeń niemieckich, to są RÓŻNE sprawy, nawet jeżeli występują w nich
        te same osoby. Powtarzam:" Rybiński NIE powiedział, ani nie napisał ani słowa,
        CO ma być w programie tych uroczystości. Jest to więc ewidentne usiłowanie
        zatrucia relacji polsko-niemieckicjh, a zainteresowani w tym nie są ani Niemcy,
        ani Polacy a właśnie Amerykanie, albo polscy lokaje USA, którzy wpakowali nasz
        kraj w iracką awanturę.
        • pan.scan Re: Rybiński cynicznie manipuluje... 19.07.04, 20:21
          Wy macie rację.

          Balcerowicz musi odejść, a naszych braci klasowych we wszystkich zakątkach
          świata pozdrawiamy w tym dniu rewolucyjnym, socjalistycznym
          wezwaniem: "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!".

          To hasło rzucone z górą sto lat temu, zawołanie Marksa i Engelsa zawiera w
          sobie cały program wyrażający najgłębsze interesy wszystkich pracujących. Muszą
          się łączyć proletariusze wszystkich krajów, aby na całym świecie znikł wyzysk i
          ucisk człowieka przez człowieka i aby wcielić w życie odwieczne, lecz tylko w
          ustroju socjalistycznym możliwe do zrealizowania ideały sprawiedliwości
          społecznej, braterstwa ludzi i równości narodów.
          • indris Masz więcej racji niż może myślisz 19.07.04, 20:30
            Międzynarodówce kapitału, która juz istnieje może się skutecznie przeciwstawić
            tylko międzynarodówka proletariatu, czy raczej salariatu, czyli tych, którzy
            żyją z pracy.
            • dachs Re: Masz więcej racji niż może myślisz 19.07.04, 23:16
              najnowsze haslo niemieckich zwiazkow zawodowych brzmi raczej:
              "Proletariusze wszystkich krajow, wynoscie sie."
              • Gość: wikul Re: Masz więcej racji niż może myślisz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.04, 23:30
                dachs napisał:

                > najnowsze haslo niemieckich zwiazkow zawodowych brzmi raczej:
                > "Proletariusze wszystkich krajow, wynoscie sie."



                A to fajne. Ironia historii.
              • rycho7 a kto zarobi na ich emerytury? 20.07.04, 08:30
                dachs napisał:

                > najnowsze haslo niemieckich zwiazkow zawodowych brzmi raczej:
                > "Proletariusze wszystkich krajow, wynoscie sie."

                Masz Borsuczku racje. Te mocne glowy z zacmieniem umyslowym maja dalekosiezny
                program na dwa najblizsze tygodnie.

                Co ciekawsze na to haselko pierwsi reaguja krwiopijcy kapitalisci i wynosza sie
                ze swym kapitalem tam gdzie moga wiecej zarobic, czyli tam gdzie koszty pracy
                sa nizsze. Czyli do Chin, w ostatecznosci na Slowacje - jako rynek ewentualnej
                przyszlej ekspansji na Polske, gdy ta zmadrzeje.
        • Gość: wikul Indris cynicznie manipuluje... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.04, 21:30
          indris napisał:

          > ...zarówno w TOK-FM jak w artykule (czytałem). Sprawa ucczenia Powstania a
          > sprawa roszczeń niemieckich, to są RÓŻNE sprawy, nawet jeżeli występują w
          nich
          > te same osoby. Powtarzam:" Rybiński NIE powiedział, ani nie napisał ani
          słowa,
          > CO ma być w programie tych uroczystości. Jest to więc ewidentne usiłowanie
          > zatrucia relacji polsko-niemieckicjh, a zainteresowani w tym nie są ani
          Niemcy,
          >
          > ani Polacy a właśnie Amerykanie, albo polscy lokaje USA, którzy wpakowali
          nasz
          > kraj w iracką awanturę.


          Tobie Indris kompletnie odbija. To pewnie z powodu "awantury irackiej".
          Dostajesz małpiego rozumu jeżeli gorzki ale mądry tekst Rybińskiego oceniasz
          w ten sposób. Jesteś przykładem do czego prowadzi lewackie zaślepienie.
        • Gość: Ogorek Re: Rybiński cynicznie manipuluje... IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 16:52
          Brawo Indris,

          jak zwykle masz najlepsze wyczucie posuniec szczwanych i wycwanionych lokajow
          roznych lobby.

          Jedno jest pewne, takiego podjudzajacego jezyka jakie ma "Wprost" nie ma prawie
          zaden organ prasy w Niemczech. Ciekawe, ile dostaje Wprost zapomogi
          od "narodowosciowych grup nacisku" (lobby) w USA?

          Jakiem Ogorek
      • Gość: neo pan.scan? mosze scan IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.04, 22:55
        i ty nie bylbys zydem scanie, gdybys nie szczul przeciw sobie gojow.
        Czy moze zaprzeczysz?
        • pan.scan A Jahwe uchowaj, 19.07.04, 23:11
          jestem 200 procentowym Żydem. Nawet.
          • rycho7 tatar jest w 50 procentach mezczyzna 20.07.04, 08:34
            pan.scan napisał:

            > jestem 200 procentowym Żydem. Nawet.

            Ja rozumiem, ze tatar (surowomiesny) jest w 50% mezczyzna. A Ty masz po 2
            zoltka w jaju?
        • Gość: wikul Re: pan.scan? mosze scan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.04, 23:31
          Gość portalu: neo napisał(a):

          > i ty nie bylbys zydem scanie, gdybys nie szczul przeciw sobie gojow.
          > Czy moze zaprzeczysz?



          Chyba ci się popierdoliły watki.
          • pan.scan Cześć Wikulu, 20.07.04, 00:42
            Wyszła gówniana, stęchła mizeria zamiast ogórka.
            Pozdrawiam,
            S.
            • Gość: wikul Cześć Scanie, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 01:38
              pan.scan napisał:

              > Wyszła gówniana, stęchła mizeria zamiast ogórka.
              > Pozdrawiam,
              > S.


              No właśnie. Wracam z f.Społeczeństwo gdzie jeden z dyskutantów podpisujący się
              janek napisał coś takiego.

              "Bandyckie podziemie, którego członkowie strzelali zza węgła w plecy
              bohaterskim żołnierzom radzieckim przegrało i przegreało nie
              dlatego, że było źle uzbrojone, ale dlatego, że nie cieszyło się poparciem
              szerokich mas społecznych. O bankructwie koncepcji
              politycznych operetkowego rządu londyńskiego, sterującego poczynaniami
              zbrodniczych band nawet nie wspominam, bo rzecz to
              oczywista dla wszystkich. Dlatego uważam, że opowieści o zbrodniach UB/SB
              należy między bajki włożyć. Zresztą w tamtych czasach,
              gdy jaki solidaruch lub klecha dostał sraczki, od razu w świat szła fama, iż
              stało się za sprawą aparatu bezpieczeństwa. Bądźmy
              poważni i szanujmy prawdę historyczną."


              Tą głębia mysli przebił Tomsona. Ręce mi opadły. Tym bardziej że z głowy
              pisał ,czyli z niczego.
              Pzdr.
            • Gość: Ogorek Re: Cześć Wikulu, IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 16:57
              ??
              Hmmm?

              Mam nadzieje, ze nie chodzilo o mnie.
              Ja jestem przeciez dosc dobrze zadeklarowanym antysemita, aby chowac sie pod
              cudzymi pseudonimami.
              I tak naprawde bardzo lubie 200% Skana oraz jego dobrego brata po rodowodzie
              Wikul Mu Oko.

              Tlusty Turecki Ogorek
    • a.adas To proste 19.07.04, 19:38
      Oddać Niemcom majątki, jeśli ci zrzekną się niemieckiego obywatelstwa, spedzą
      pieć lat w Polsce, zdadzą egzaminy z wiedzy o Polsce oraz języka i przyjmą
      polskie. Łatwizna.
    • Gość: adas Polska zrezygnowała z reperacji wojennych IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 19.07.04, 20:33
      jako państwo. A Polacy mogą w pojedynkę dochodzić odszkodowań w niemieckich
      sądach? Co prawda jak udowodnić kto spalił dom???
      • indris "Kretynizm prawniczy" 19.07.04, 20:41
        Przepraszam wrażliwców, że cytuję zwrot LENINA. Ale za potop szwedzki też by
        się uzbierało.
        • Gość: adas Re: "Kretynizm prawniczy" IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 19.07.04, 20:51
          Przepraszam, ale chodzi Ci o niemieckie Ministerstwo Finansów
          kierujące "uchoźców" do polskich sądów? Albo o zbiory pruskie, których zwrot
          ządają Niemcy?
          • Gość: adas Re: "Kretynizm prawniczy" IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 19.07.04, 21:02
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,56880,2178225.html
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,56880,2177493.html
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,56880,2087925.html
            Zresztą ten temat juz przerabiano na FA wielokrotnie. Niemcy zgadzją sie, ze
            trzeba placić, ale kto?

        • Gość: wikul Re: "Kretynizm prawniczy" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.04, 23:35
          indris napisał:

          > Przepraszam wrażliwców, że cytuję zwrot LENINA. Ale za potop szwedzki też by
          > się uzbierało.


          Przepraszam ale chyba ci sie już wszystko popieprzyło. Z takimi argumentami to
          do Eriki Stainbach.
    • Gość: Zasymilowany Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 21:51
      To skandal,brak ogłady.Czy Niemcy pozwalają sobie na oficjalną antypolską
      nagonkę tak jak Sejmowe Politbiuro?.
      Tak naprawdę to Niemcy oddają część zwykłym Polakom z pomnięciem
      Amerykańskiego PolitBiura z Warszawki.
      Stąd te wściekłe rodem z Czworaków tony.
      • Gość: wikul Proniemieckie lobby szczuje na Polskę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.07.04, 23:43
        Gość portalu: Zasymilowany napisał(a):

        > To skandal,brak ogłady.Czy Niemcy pozwalają sobie na oficjalną antypolską
        > nagonkę tak jak Sejmowe Politbiuro?.
        > Tak naprawdę to Niemcy oddają część zwykłym Polakom z pomnięciem
        > Amerykańskiego PolitBiura z Warszawki.
        > Stąd te wściekłe rodem z Czworaków tony.



        Spróbuj wytrzeźwieć i powiedz o co ci chodzi. Jeżeli ci się uda to przeczytaj
        poniższy tekst. Może cokolwiek z tego zrozumiesz. Piszę to jednak bez większego
        przekonania. Aha, co to jest Sejmowe Politbiuro i PolitBiuro z Warszawski ?

        Msza za miasto Warszawa - MACIEJ RYBIŃSKI

        Lepiej późno niż wcale. Niemiecki Związek Wypędzonych będzie się dziś w
        Berlinie modlił za pomyślność powstania warszawskiego. Żadnych stukasów,
        żadnych miotaczy ognia ani grubych bert, tylko pani Steinbach w towarzystwie
        biskupa Lehmana i pisarza Ralpha Giordano pobożnie zmówią paciorek. Piękny
        gest. Powinniśmy się jakoś zrewanżować. Urządzić powszechne modły na intencje
        powodzenia zamachu na Hitlera, którego 60. rocznica przypada 20 lipca. Jednym z
        organizatorów tego zamachu był hrabia von Moltke z Krzyżowej na Śląsku, który
        już wtedy, przed zamachem, przed powstaniem i przed własną egzekucją
        przewidywał, że Niemcy zapłacą za III Rzeszę utratą Śląska i innych terytoriów
        na Wschodzie. I uważał to za sprawiedliwe.

        Wypędzeni zorganizowani w Powiernictwie Pruskim nie oczekują jednak od nas
        modłów. Oczekują sprawiedliwości i triumfu prawa nad bezprawiem. Wymordowanie
        połowy mieszkańców Warszawy, palenie żywcem rannych w powstańczych szpitalach,
        zrównanie miasta z ziemią to był akt barbarzyństwa, który odkupić można tylko
        modlitwą w duchu ekumenicznym. Takie sprawy załatwia się z Duchem Świętym na
        Sądzie Ostatecznym. Natomiast wypędzenia, odbieranie majątków, zabór mienia są
        sprzeczne z duchem i literą prawa europejskiego, łamią powszechnie akceptowane
        artykuły i paragrafy i powinny być ścigane z całą surowością prawa. Takie
        sprawy załatwia się między prawnikami w sądach powszechnych.

        Za wygubioną zbiorowość, za społeczność Warszawy, za anonimową masę lokatorów
        mogił zbiorowych można się tylko modlić w berlińskim kościele. Za dom Frau
        Schmidt, za pole Herr Maiera, za komplet pozostawionej pościeli, za zagrabione
        garnki i sztućce należy się odszkodowanie. Pani Steinbach, oczyszczona modlitwą
        za wszystkich powstańców, w duchu pojednania będzie mogła z czystym sumieniem
        po wyjściu z kościoła żądać sprawiedliwości dla Frau Schmidt i Herr Maiera.
        Żyjemy bowiem w cywilizowanych czasach, w których tylko ofiara jest zbiorowa,
        natomiast odpowiedzialność jest indywidualna.

        Pani Freya von Moltke, wdowa po uczestniku zamachu na Hitlera, nigdy nie
        domagała się ani zwrotu Krzyżowej, ani odszkodowania. Cóż, nie rozumie prawa,
        tak jak go nie pojmował jej mąż, próbując obalić wbrew prawu F?hrera. Być może
        nigdy nie przyszłoby jej także do głowy modlić się za powstanie warszawskie.
        Arystokraci mają już takie dziwne, zdegenerowane poczucie taktu.

        Daleko odeszliśmy w Europie od kodeksu przyzwoitości. Dwadzieścia jeden lat
        temu, w roku 1983, instytucję podobną do Centrum Wypędzonych usiłował
        zorganizować w Lubece niezapomniany Herbert Czaja. Nie było wtedy w RFN ani
        jednej partii politycznej, która poparłaby ten projekt. Dziś nie ma ani jednej,
        która by mu się przeciwstawiała. Za to wszyscy się modlą za powstanie. -

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040719/publicystyka/publicystyka_a_7.html
        • Gość: Zasymilowany Re: ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 00:29
          Czy Oni popełnili jakieś świetokradztwo?,Kto by Ich zaprosił na oficjalną
          uryczystość?,dopiero podniosłaby się wrzawa Amer-Polit-Biura.Są kastą
          zamkniętą.która chce swych praw?.Tam gdzie mieszkam jest wiele poniemieckich
          zapomnianych cmentarzy i domów,które pozostawili,choć są to tereny rdzennie
          polskie.Uczcili na swój sposób tak jak potrafili pamięć Powst.Czy mamy to
          zdyskredytować?.Oni też są pośrednimi ofiarami tej wojny.Zapłacili również
          wysoką niewymierną cenę.Nie negują sprastwa III Rzeszy,potępiają ją.Każdy chce
          mieć swe korzenie,to ważne.Oni mają je tu.Ja na Ukrainie.Kto wstawi się za nami
          wygnańcami?Rząd Polski?Kamieniec Pod.,Chocim,Trembowla-Pokucie.Oddajcie Nam
          zacznę wrzeszczeć!.Kim wtedy będę Rewizjonistą?,czy Polakiem patriotą?.
          Wystarczy rzucić tylko żagiew do snopu drewna,a iskry się posypią.Mimo tego,że
          ur. się PRL, ,to kim będę dla Ukraińców ,polską Eriką?,ja milczę,choć Ich
          rozumiem.
          Czy gdybyśmy oddali hołd Łemkom,OUN-UPA,pomimo WOŁYNIA ,my wypędzeni z Naszej
          Ukrainy,to jaki byłby tam odzew?Stać Nas na taki gest,wątpię.To jest wciąż
          wojna Polsko-Polska, u nich Niemców nie!
          • Gość: adas Re: ????????????? IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 20.07.04, 00:38
            Słyszałeś, zeby ktoś inny zorganizował w Niemczech obchody Powstania? Ja nie
            bardzo. Mogliby je zrobić np. niemieccy weterani powstania, w sumie też ich
            trochę zginęło, a trochę zostało kalekami. Czemu nie, wszystko by było w
            porządku, prawda???
            To sie nazywa dolewanie oliwy do ognia.
            Za trochę więcej niż rok będzie 60 rocznica zrzucenia bomby atomowej. Zgodnie z
            Twoją logiką, z wielką pompą i dla uczczenia pamieci poległych, obchody powinna
            zorganizwać firma, która zbudowała bombowiec "Enola Gay"
            Pozdrawiam
            adas
            • Gość: Zasymilowany Re: ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 00:46
              Ciekawe porównania?,no tak wypędzeni: starcy,kobiety,dzieci osobiście stłumili
              Powstanie?
              • a.adas Re: ????????????? 20.07.04, 00:50
                A robol z Boeinga (często kobieta) osobiscie zrzucił bombę?
                A to warszawskie domy same strzelały? 150000 tysiecy kobiet, dzieci i starców
                strzelało do Niemców?
                Dlaczego WYPĘDZONO z Warszay kilkaset tysiecy ludzi, często do obozów wszelkich
                typów. To oni osobiście walczyli z Niemcami?
                • Gość: Zasymilowany Re: ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 01:10
                  Wewszystkich przypadkach odpowiedzialność za te dec. spada na dowództwo.To
                  prez.USA wydał poleceni użycia bomby,to Hitler z Himlerem wydali rozkaz
                  wypędzenia Warszawiaków i spalenia tego co zostało.To szalęńcza dec. Bora-
                  Komorowskiego doprowadiła do śmierci setek tys. Polaków.To w Jałcie
                  zadedydowano o wysiedleniu Niemców.
                  Lud płaci najstraszniejszą cenę za tyranię i głupotę swych rządzących.
                  Bo co by się stało,gdyby tego rozkazu nie wydano?,co zrobliby Niemcy?,wygnaliby
                  mieszkańców i zrobli Festung Warschau?,chyba wówczas po wiosennej ofensywie nie
                  byli zdolni.Dysponowali co prawda Pancerną rezerwą jak np. PanzerDyw."Hermann
                  Gering",ale służyły one wówczas do łatania dziur w sypiącym się froncie?
                  W-wa była ością w gardle nie tylko Niemców,a jeszcze bardziej Rosjan i jeszcze
                  bardziej Aliantów.
                  Czy ktoś słyszał o wyprawie Rattingera do W-wy?co mógł robić ang.agent na
                  etacie Rządu Londyńskiego w przedeniu wybuchu?,jaki był jego wpływ na dec. o
                  wybuchu lub zaprzestaniu?,to biała plama.
                  • a.adas Re: ????????????? 20.07.04, 01:26
                    Te obchody robi nieopowiednia osoba, w nieopowiednim czasie. Nie mogła
                    przyjechać ze Schreoderem? Nie starczyło odwagi? Albo jakby karnie stanęła w
                    szeregu obok innych Niemców pies z kulawą nogą nie zwróciłby na nią uwagi? Albo
                    przeciwnie - podciągniętoby ją pod Kanclerza? Ta kobieta jest ekstremistką,
                    robiacą większą karierę, o dziwo, w Polsce a nie w Niemczech. Można by
                    zignorować i ją, i Związek Wypedzonych, gdyby nie coraz mocniejsze sygnały z
                    CAŁYCH Niemiec - wycierpieliśmy 50 lat dajcie nam spokój. Ok, tyle że od razu
                    pojawiają sie żądanią: wyznajcie swoje winy i też ukorzcie się. Tyle, ze
                    machinę w ruch wprawił ktoś, kto teraz o tym nie chce pamiętać.
                    Sądząc po reakcjach i w Niemczech, jak i w Polsce jest to typowa burza w
                    szklance wody. Tyle, ze dwudziesta w ostatnim roku. I to sie robi meczące, a w
                    przyszłości moze być groźne.
                    Dwie rzeczy:
                    - Pani Erica jest wypędzoną, w takim stopniu w jakim ja Niemcem, I tu i tu
                    znajdą sie podstawy do takiego sądu, ale mocno niestabilne.
                    - Królewiec to było takie ładne niemieckie miasto, a o żądaniach względem
                    Federacji Rosyjskiej nie słychać...

                    Pozdrawiam
                    adas
                    • Gość: Zasymilowany Re: ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 01:37
                      Oj tak,od Fed.Ros. nic nie żądają.Być może to nasze bicie piany ma sens.Na tyle
                      nie obserwuję tego,aby mieć wyrobione zdanie.
                      Krzyżowa jest niedokończona,Kapusta pojechał bo Mur się sypał,a szkoda.Kto
                      dokończy dzieła pojednania?,weterani?,wątpię,jak jedenz Westerplatte się
                      pojednał ze drugim ze Szlezwika,to taką pianę zrobiono,że
                      hola.Politycy?,wątpię ,to ich i Tu i Tam wyborcze zaplecze.Polityka to blać.
                    • Gość: Ogorek Re: ????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 17:04
                      > Można by
                      > zignorować i ją, i Związek Wypedzonych, gdyby nie coraz mocniejsze sygnały z
                      > CAŁYCH Niemiec - wycierpieliśmy 50 lat dajcie nam spokój. Ok, tyle że od razu
                      > pojawiają sie żądanią: wyznajcie swoje winy i też ukorzcie się. Tyle, ze
                      > machinę w ruch wprawił ktoś, kto teraz o tym nie chce pamiętać.

                      Cholera, mieszkam w Niemczech a nie zauwazylem zadnych "wyznajcie swoje winy i
                      też ukorzcie się" - cos mi ten post Ady wglada na podjudzanie. Tak, tak, Ada,
                      czysty przyklad podjudzania.
                      Ada przyznaj sie.

                      Pokorny Ogorek
          • Gość: wikul Re: ????????????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 01:44
            Gość portalu: Zasymilowany napisał(a):

            > Czy Oni popełnili jakieś świetokradztwo?,Kto by Ich zaprosił na oficjalną
            > uryczystość?,dopiero podniosłaby się wrzawa Amer-Polit-Biura.Są kastą
            > zamkniętą.która chce swych praw?.Tam gdzie mieszkam jest wiele poniemieckich
            > zapomnianych cmentarzy i domów,które pozostawili,choć są to tereny rdzennie
            > polskie.Uczcili na swój sposób tak jak potrafili pamięć Powst.Czy mamy to
            > zdyskredytować?.Oni też są pośrednimi ofiarami tej wojny.Zapłacili również
            > wysoką niewymierną cenę.Nie negują sprastwa III Rzeszy,potępiają ją.Każdy
            chce
            > mieć swe korzenie,to ważne.Oni mają je tu.Ja na Ukrainie.Kto wstawi się za
            nami
            >
            > wygnańcami?Rząd Polski?Kamieniec Pod.,Chocim,Trembowla-Pokucie.Oddajcie Nam
            > zacznę wrzeszczeć!.Kim wtedy będę Rewizjonistą?,czy Polakiem patriotą?.
            > Wystarczy rzucić tylko żagiew do snopu drewna,a iskry się posypią.Mimo
            tego,że
            > ur. się PRL, ,to kim będę dla Ukraińców ,polską Eriką?,ja milczę,choć Ich
            > rozumiem.
            > Czy gdybyśmy oddali hołd Łemkom,OUN-UPA,pomimo WOŁYNIA ,my wypędzeni z Naszej
            > Ukrainy,to jaki byłby tam odzew?Stać Nas na taki gest,wątpię.To jest wciąż
            > wojna Polsko-Polska, u nich Niemców nie!



            Mam wrażenie że szybciej myślisz niż piszesz, lub odwrotnie. Nie masz jakiegoś
            tłumacza ? No i nie odpowiedziałeś mi co to jest Polit-Biuro.
            • Gość: Zasymilowany Re: Amer-Polit-Biuro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 01:57
              Trochę sparodiowane określenie Poli.Biura KC.
              SKACE,ne pane już nie skace.
              A teraz trochę poważniej.Czyt. kiedyś w PRL książkę nie pamiętam przez kogo
              napisaną p.t."Meandry Polityki Zagr IIRP.
              Myślę sobie,że tak sobie i teraz cały czas meandrujemy,jeszcze bardziej niż
              wówczas.Chociażby Irak,ale tu pomimo fin. strat jest pewien zysk niewymierny,a
              mianowicie ludzie,którzy tam byli,dlatego dec. uważam za usprawiedliwioną.
              Co do ofsetu nie mam uspr. i w wielu innych spr.
    • dachs Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy 19.07.04, 23:11
      Was, Genosse Indris, to juz calkiem porabalo.
      A pozatem to czujnosc straciliscie.
      Ten straszliwy Rybynski opublikowal juz przed 16-ta szkalujacy felieton w
      Rzepie.
      I wiecie co Indris? On oskarza Niemcow o zburzenie Warszawy.
      Ten wsciekly apologeta, nie uwaza za moralne by potomkowie oprawcow domagali
      sie odszkodowania.
      I to juz od rana.
      A wy gdzie Indris wtedy byliscie?
      • Gość: Ogorek Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 17:08
        Was, Genosse Indris, to juz calkiem porabalo.
        > A pozatem to czujnosc straciliscie.
        > Ten straszliwy Rybynski opublikowal juz przed 16-ta szkalujacy felieton w
        > Rzepie.
        > I wiecie co Indris? On oskarza Niemcow o zburzenie Warszawy.
        > Ten wsciekly apologeta, nie uwaza za moralne by potomkowie oprawcow domagali
        > sie odszkodowania.
        > I to juz od rana.
        > A wy gdzie Indris wtedy byliscie?

        Genosse Scan,

        jako 200% Genosse o czystej rasie i pochodzeniu zawsze bedziecie bronic
        Rybinskiego i jego oslich lokajsko-amerykanskich wypowiedzi. Ale to wiedza
        wszyscy, ktorzy czytaja twoje wypowiedzi, Genosse Scan.

        Nie jest przypadkiem czas na wycieczke do kibbutza?

        Genosse Ogorek Polski Patriota Jak Scan
    • nurni Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy 19.07.04, 23:19
      indris napisał:

      > Coś to za bardzo pachnie chęcią wywołanie sporu polsko niemieckiego

      sporu polsko niemieckiego nie trzeba wywolywac

      jego przedmiotem jest chociazby taki drobiazg jak miejsce Polski w Unii
      czy niedawne bezczelne zadania by podwyzszyc nasze podatki


      • snajper55 Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy 20.07.04, 14:07
        nurni napisał:

        > indris napisał:
        >
        > > Coś to za bardzo pachnie chęcią wywołanie sporu polsko niemieckiego
        >
        > sporu polsko niemieckiego nie trzeba wywolywac
        >
        > jego przedmiotem jest chociazby taki drobiazg jak miejsce Polski w Unii
        > czy niedawne bezczelne zadania by podwyzszyc nasze podatki

        Miejsce Polski w UE nie jest przedmiotem sporu polsko-niemieckiego. To spór
        unijny, czyli polsko-austriacko-belgijsko-cypryjsko-duńsko-estońsko-...

        A bezczelne żądania by podwyższyć nasze podatki może były odpowiedzią na nasze
        bezczelne żądania, by do preambuły wpisać odołanie się do chrześcijaństwa.

        Jakoś tak zwykle jest, że cudze żądania są bezczelne, za to nasze - w pełni
        uzasadnione. wink)

        S.
        • dachs Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy 20.07.04, 15:06
          snajper55 napisał:
          > A bezczelne żądania by podwyższyć nasze podatki może były odpowiedzią na
          > nasze bezczelne żądania, by do preambuły wpisać odołanie się do
          > chrześcijaństwa.

          Snajperze czy moglbys sprecyzowac dlaczego zadanie w sprawie preambuly bylo
          bezczelne?
          Mozna dyskutowac na temat tego czy bylo madre, czy potrzebne, ale postulaty
          dotyczace ksztaltu - naszej takze, bo europejskiej - konstytucji, sa w pelni
          uprawnione.
          Gdybysmy zadali, zeby Niemcy wprowadzili te preambule w swojej konstytucji
          bylaby to bezczelnosc.

          pozdrawiam

          borsuk
          • snajper55 Re: Proamerykańskie lobby szczuje na Niemcy 20.07.04, 16:52
            dachs napisał:

            > Snajperze czy moglbys sprecyzowac dlaczego zadanie w sprawie preambuly bylo
            > bezczelne?
            > Mozna dyskutowac na temat tego czy bylo madre, czy potrzebne, ale postulaty
            > dotyczace ksztaltu - naszej takze, bo europejskiej - konstytucji, sa w pelni
            > uprawnione.
            > Gdybysmy zadali, zeby Niemcy wprowadzili te preambule w swojej konstytucji
            > bylaby to bezczelnosc.

            Uważam, że nasze żądania były TAK SAMO bezczelne jak żądania Niemców w stosunku
            do naszych podatków. To znaczy, że nie były bezczelne.

            My mieliśmy swoje argumenty, aby wbrew większości dopominać się o to, na czym
            nam zależało. Dajmy w takim razie prawo dopominać się o różne sprawy innym.
            Chyba można stwierdzić, iż wysokość naszych podatków ma większy wpływ na
            gospodarkę niemiecką, niż to co będzie w preambule do unijnej konstytucji na
            naszą rzeczywistość. Czyje więc żądania czy może lepiej oczekiwania mają lepsze
            uzasadnienie ? I czy nie lepiej pomijać takie określenia jak >bezczelne< ?

            Pozdrawiam smile)

            S.
    • rycho7 Osiol trojanski Europy znowu sie znarowil 20.07.04, 08:58
      indris napisał:

      > A może nawet pasuje do hipotezy, że USA chcą rozwalić Unię Europejską.

      Zastanawiam sie od dluzszego czasu dlaczego "czynniki rzadowe" w RFN popieraja
      ziomkowstwa.

      Moze popieraja niesmiale przy okazji udjac "odcinanie sie", ale niewatpliwie
      popieraja. Nie jest to wiec jedynie robota CIA jak sugeruje Indris.

      Byc moze Polska od 1945 roku popelnia jakies zasadnicze bledy prawne i Niemcy
      na cos licza. W takim przypadku wolalbym poczytac elaborat jakiegos prawnego
      autorytetu niz emocjonalne polajanki niezaleznie od koloru pogladow.

      Byc moze Polska zadnych prawnych bledow ni popelnila i sprawa jest zamknieta od
      decyzji w Potsdamie. Istnienie ziomkowstw jest sensowne w roli zaworu
      bezpieczenstwa. Niech sie frustraci wygadaja w sposob zorganizowany. Ale to nie
      wymaga obecnosci na zjezdzie przykladowo premiera Bawarii. Moze planisci
      polityczni maja zapotrzebowanie na istnienie w Polsce szowinizmu i
      Wielkopolakow? Wtedy w razie czego latwo wywolac eksplozje niekontrolowanych
      nieracjonalnych reakcji. No i powiedziec mysmy chcieli dobrze ale z tymi
      nieprzewidywalnymi Polakami nic sie nie da zrobic. Moze ziomkowstwa sa
      intencjonalnym zerem dla Polacken. Tak jak byc moze synagogi we Francji podpala
      Mossad. Wszystko tajnie dla realizacji celow wyzszych.

      Wedlug mnie imprezka Eriki byla prowokacja, ktora wywoluje w Polsce zupelnie
      nie proporcjonalna fale histerii. Cel zostal osiagniety. Wymaganie czegokolwiek
      od rzadu RFN pozwala mu na wykonywanie gestow: "Popatrzcie, tym Polakom to juz
      zupelnie odbilo". Osiol trojanski Europy znowu sie znarowil.
      • pan.scan My, Polacy, w przeciwieństwie do Ciebie mamy nieco 20.07.04, 09:08
        inne wyczucie i poczucie historii. Nie wszystko da się za marki (teraz euro)
        kupić, jak wielokrotnie pisałeś. Honoru w żadnym wypadku.

        rycho7 napisał:
        Wedlug mnie imprezka Eriki byla prowokacja, ktora wywoluje w Polsce zupelnie
        nieproporcjonalna fale histerii. Cel zostal osiagniety. Wymaganie czegokolwiek
        Wymaganie czegokolwiek od rzadu RFN pozwala mu na wykonywanie gestow:
        "Popatrzcie, tym Polakom to juz zupelnie odbilo". Osiol trojanski Europy znowu
        sie znarowil.

        • rycho7 Re: My, Polacy, w przeciwieństwie do Ciebie mamy 20.07.04, 09:28
          pan.scan napisał:

          > inne wyczucie i poczucie historii.

          Pisales o sobie, ze jestes Zydem. Ja Ci nie odmawiam prawa pisania o sobie, ze
          jestes Polakiem. Natomiast Ty jak widac chcesz decydowac za mnie. I to
          dlaczego? Poniewaz odslaniam typowo zydowski (ale nie zarezerwowany wylacznie
          dla wybranych) mozliwy sposob myslenia niemieckich strategow politycznych.
          Doskonale wyczules, ze powstrzymalem sie we wczesniejszym tekscie przed
          napisaniem o prowokowaniu antysemityzmu. Tu chodzi dokladnie o ten sam sposob.
          Tylko zmienia sie to po "anty-".

          Dlaczego nie dyskutujesz z ukazanym przeze mnie mozliwym scenariuszem?
          Natomiast usilujesz zaklajstrowac sprawe wycieczkami osobistymi.

          Czy Polaczki zawsze musza byc duraczkami tanczacymi jak im zagraja lepsi
          gracze. Czy ja gdy pokazuje zastawione pulapki jestem antypolski? O pieniadze
          chodzi zawsze wiec nie strasz mnie patriotyzmem sprzedawanym za srebrniki.
          • pan.scan Nic nie klajstruję,wycieczek osobistych nie robię 20.07.04, 09:42
            dyskutować nie chcę. Uważam cię za tak cudaczną personę,pełną fobii i
            kompleksów, że przypatruję sie z niekłamanym podziwem tym, którzy Twoje myślowe
            dewiacje próbują jeszcze rozszyfrowywać.
            • rycho7 wycieczek osobistych nie robisz ?????????????????? 20.07.04, 09:55
              pan.scan napisał:

              > przypatruję sie z niekłamanym podziwem tym, którzy Twoje myślowe
              > dewiacje próbują jeszcze rozszyfrowywać.

              Rozumiem, jak sie nie da znalezc argumentow to nalezy przemilczec. Strategia
              zapasowa numer 27. Znam. Bywa skuteczna. Nie chcialbym Cie obrazac ale na FA to
              glownie z repertuaru syjonistow. Oczywiscie nie maja patentu na wylacznosc.
              Denerwuje Cie, ze akurat wskazuje na sztuczki Niemcow a nie Zydow? Przykro mi,
              tak sie trafilo.
            • Gość: Ogorek Re: Nic nie klajstruję,wycieczek osobistych nie r IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 17:15
              > dyskutować nie chcę. Uważam cię za tak cudaczną personę,pełną fobii i
              > kompleksów, że przypatruję sie z niekłamanym podziwem tym, którzy Twoje
              myślowe
              >
              > dewiacje próbują jeszcze rozszyfrowywać

              A ja uwazam, ze Rycho calkiem niezle sobie radzi z tuzinkowymi lokajami obcych
              ras oraz tzw. "mniejszosci".

              Jako typowy lokaj na obcym zoldzie winnienes miec na ten temat jakies pozytywne
              zdanie 200%-owy Scanie.

              Ogorek
              • rycho7 to Ty Ogorku? 20.07.04, 17:22
                Witam z wielk aprzyjemnoscia po zbyt dlugim nie czytaniu.

                Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                > ras oraz tzw. "mniejszosci".

                Wkroczyles zbyt obcesowo. Skan moim zdaniem nie zasluzyl, a ja aktualnie nie
                oczekuje na wsparcie. Aczkolwiek milo jest wsparcie od Ciebie uzyskac. Skan
                dziwnie slabo znosi prztyczki od wylenialego pawia. To jego okreslenia lecz nie
                pasuja do reakcji. Ja oczekuje na to, ze moze sie cos wyjasni. Jako paw z
                rozpostartym ogonem mam problemy w skrytych podchodach.
                • Gość: Ogorek Re: to Ty Ogorku? IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.04, 17:54
                  > Witam z wielk aprzyjemnoscia po zbyt dlugim nie czytaniu.
                  >
                  > Gość portalu: Ogorek napisał(a):
                  >
                  > > ras oraz tzw. "mniejszosci".
                  >
                  > Wkroczyles zbyt obcesowo. Skan moim zdaniem nie zasluzyl, a ja aktualnie nie
                  > oczekuje na wsparcie. Aczkolwiek milo jest wsparcie od Ciebie uzyskac. Skan
                  > dziwnie slabo znosi prztyczki od wylenialego pawia. To jego okreslenia lecz
                  nie pasuja do reakcji. Ja oczekuje na to, ze moze sie cos wyjasni. Jako paw z
                  > rozpostartym ogonem mam problemy w skrytych podchodach.

                  Czesc Rycho,

                  to istotnie ja, ale z pewnoscia jestem tu na bardzo krotko. Co pare miesiecy
                  zagladne na 10 minut...
                  Masz racje z tym "obcesowym" wejsciem. Ale wcale nie chcialem byc objektywny
                  ani tez wyrozumialy. Zreszta Scan sam uzywa masy epitetow na zasadzie
                  sprowadzania przeciwnika do poziomu "blota" - co zawsze zasluguje na mila
                  odpowiedz...

                  Dodam, ze tak na prawde, to naturalnie niedoceniane sa cierpienia Niemcow pod
                  koniec oraz po II wojnie. Kazdy ma tendencje reakcji na taka uwage
                  stwierdzeniem, ze "sobie sami na to zasluzyli".

                  Jestem bardzo ciekawy, czy podobnie by reagowano, gdy jakis wybryk historii
                  pozwolilby zatryumowac Irakczykom i innym narodom arabski, w wyniku czego
                  Polakow za kare w akci przeciw Irakowi by wysiedlono na pustynie KaraKum
                  (naturalnie po wyronaniu pejzazu Krakowa, Poznania, Wroclawia, Gdanska,
                  Szczecina, itd.).

                  Zakladam, ze cierpienia wszystkich wysiedlencow sa w swojej skali dosc podobne
                  do cierpien osob uwazajacych sie od samego poczatku za ofiary. Jako, ze dosc
                  regularnie biore udzial w tzw."Warsztatach rodzinnych" mam dosc obfity kontakt
                  z wnukami i dziecmi pokolenia "wypedzonych". Gdyby tylko chodzilo o wypedzenie,
                  to powiedzialbym, ze nie ma problemu... Ale zestaw cierpien tych ludzi jest
                  dosc obfity i czesto wrecz nieprawdopodobny. Splycanie tych przezyc wzorem
                  Scana do poziomy polityki, jest dla mnie nie do przyjecia. O Rybinskim nie
                  wspomne - czyste fachowe podjudzanie we wlasciwym czasopismie.

                  Dodam, ze jak wiesz jestem z dziada pradziada polski Polak obecnie z dwoma
                  paszportami i znam cierpienia moich rodzin w czasie okupacji niemieckiej. I
                  stad jest tez moim obowiazkiem patrzenie prawdzie w oczka. Czego zycze tez
                  Scanowi, o ile on juz nie jest slepy od wlasnych mulistych zamulen
                  intelektualnych. Scanie, prawda nie jest tam, gdzie bys chcial, zeby byla -
                  nawet po 200 probie umieszczenia jej tam.

                  Ale sie rozpisalem. Jak prawdziwy Ogorek.

                  Ogorek Zorientowany w Temacie
                  • rycho7 to sie nadaje jedynie do osobistej rozmowy 21.07.04, 08:22
                    Rozpisales sie strasznie jak na to forum. Ja uwazam, ze tak "odwazne" stawianie
                    sprawy jak zrobiles to Ty nie nadaje sie na to forum. Chetnie bym sie spotkal.
                    Podaj moze jakis kontakt do siebie.
                  • dachs Re: to Ty Ogorku? 21.07.04, 11:10
                    Gość portalu: Ogorek napisał(a):
                    > Zakladam, ze cierpienia wszystkich wysiedlencow sa w swojej skali dosc
                    > podobne do cierpien osob uwazajacych sie od samego poczatku za ofiary.

                    A za co mialy sie ofiary agresji z 1 wrzesnia uwazac?
                    Czy podajesz w watpliwosc, ze Polska byla ofiara napasci?
                    Rozumiem, ze przychylasz sie do tezy, ze Polacy sami sobie byli winni, bo nie
                    chcieli oddac korytarza.


                    > Jako, ze dosc regularnie biore udzial w tzw."Warsztatach rodzinnych" mam dosc
                    > obfity kontakt z wnukami i dziecmi pokolenia "wypedzonych". Gdyby tylko
                    > chodzilo o wypedzenie,
                    > to powiedzialbym, ze nie ma problemu... Ale zestaw cierpien tych ludzi jest
                    > dosc obfity i czesto wrecz nieprawdopodobny.

                    Czy ktos to neguje? Przezycia wypedzonych Niemcow, byly i w Polsce opisywane.
                    Do nabycia w ksiegarniach.

                    A wczesniej jeszcze, juz w cztery lata po wypedzeniu "nadludzi" za Odre,
                    polski "untermensch" podjal probe przelamania nienawisci jaka im towarzyszyla.
                    Kruczkowski napisal "Niemcow".
                    To byl 49 rok, Ogorku, wszystkie rany byly jeszcze otwarte, a w polskim teatrze
                    szla sztuka o cierpieniach Niemcow, o probach ich oporu przeciw faszyzmowi, ale
                    takze o ich szalenstwie lub obojetnosci.

                    Dzis Polacy, osiedleni na poniemickich terenach, pielegnuja pamiatki
                    niemieckiej kultury i byli (nadal sa) gotowi wspolnie z Niemcami upamietnic
                    cierpienia wygnancow.

                    Choc cierpienia wnukow i dzieci "wypedzonych" wydaja mi sie dosc
                    problematyczne. Moge zrozumiec nostalgie za heimatem dziadkow - podobna widzi
                    sie u wnukow przesiedlencow ze Lwowa - ale trudno juz mowic o cierpieniach z
                    tego powodu.
                    Zapewniam Cie, ze w Polsce znajdziesz wiele zrozumienia dla cierpien
                    indywidualnych ludzi. Problem zaczyna sie wtedy, gdy pod cierpienia tych ludzi
                    podpinaja sie ewidentni karierowicze.

                    Fakt, ze corka oficera armii okupacyjnej, urodzona na okupowanych terenach,
                    uwaza sie sama za wypedzona nie dziwi mnie wcale - w koncu na swiecie wiekszych
                    czubkow spotykamy.
                    Fakt, ze moze ona stanac na czele zwiazku wypedzonych moge tlumaczyc tym, ze
                    takie organizacje chetnie zatracaja poczucie przyzwoitosci i rzeczywistosci.
                    Porownaj chocby to, co sie dzieje w polskim ZBOWiDzie.
                    Ale, ze nikt w calych Niemczech jak dotad nie zauwazyl niewlasciwosci tej
                    sytuacji jest sygnalem alarmowym.
                    Jezeli Niemcy nie widza tak oczywistego falszu, jak mozna miec nadzieje, ze
                    zauwaza mniejsze niuanse.
                    Przeciez, idac takim tokiem rozumowania dalej, trzeba uznac za niemieckie
                    wszystkie ziemie zajete w wrzesniu.

                    > Splycanie tych przezyc wzorem Scana do poziomy polityki, jest dla mnie nie do
                    > przyjecia. O Rybinskim nie wspomne - czyste fachowe podjudzanie we wlasciwym
                    > czasopismie.

                    To nie Scan, ani nawet nie Rybinski, splyca te przezycia do poziomu polityki.
                    To politycy niemieccy, nie majac nic innego do zaproponowania wyborcom, siegaja
                    do takich sposobow lowienia glosow.
                    Juz nie pamietam kto uzyl pieknego slowa "Schönwetterdemokratie". Ale piekna
                    pogoda sie wlasnie w Niemczech konczy. Nie ma czasu na pierdulki, trzeba sie
                    utrzymac przy wladzy. Jak sie nie ma programu pozytywnego to sie robi nastroje
                    negatywne. Tez metoda.

                    > Dodam, ze jak wiesz jestem z dziada pradziada polski Polak obecnie z dwoma
                    > paszportami i znam cierpienia moich rodzin w czasie okupacji niemieckiej. I
                    > stad jest tez moim obowiazkiem patrzenie prawdzie w oczka.

                    Nie chcialbym Ci za bardzo wchodzic w sprawy osobiste, ale ja jestem tez
                    Polakiem z dziada pradziada, a mam tylko niemiecki paszport (z polskiego
                    musialem zrezygnowac, przyjmujac niemieckie obywatelstwo). Czy opowiesz
                    forumowiczom kto w Niemczech bez problemu moze zachowac polski paszport?

                    > Scanie, prawda nie jest tam, gdzie bys chcial, zeby byla -
                    > nawet po 200 probie umieszczenia jej tam.

                    Erika Steinbach przeciaga strune, i z doraznych powodow akurat wszystkim
                    politykom jest to na reke.
                    Nie ma najmniejszego powodu, zeby Polacy spokojnie przygladali sie tym
                    manipulacjom. Tym, ktorzy sami nie sa w stanie zakreslic sobie granicy
                    przyzwoitosci, trzeba te granice pokazac. To wszystko.
                    To jest prawda jest tak prosta, jak unijny ogorek.

                    pozdrawiam

                    borsuk
                    • rycho7 program zbyt-minimum 21.07.04, 12:55
                      dachs napisał:

                      > Tym, ktorzy sami nie sa w stanie zakreslic sobie granicy
                      > przyzwoitosci, trzeba te granice pokazac. To wszystko.

                      Po ogladaniu wczorajszych obchodow zamachu na Hitlera, to ambitny program jak
                      na karzelki z polskiego MSZ. Ja jednak zazwyczaj mysle szerzej. Wychodzi na to,
                      ze bujam w chmurach.
                      • dachs Re: program zbyt-minimum 21.07.04, 13:16
                        rycho7 napisał:
                        > Po ogladaniu wczorajszych obchodow zamachu na Hitlera, to ambitny program jak
                        > na karzelki z polskiego MSZ. Ja jednak zazwyczaj mysle szerzej. Wychodzi na
                        > to, ze bujam w chmurach.

                        To nie tylko karzelki z MSZ. To karzelki z wielu innych ministerstw przerypaly
                        mnostwo spraw. Jak choby sprawa jednoznacznego prawnie rozwiazania roszczen za
                        utracone mienie polskie, zydowskie, niemieckie.
                        Lewicowa niechec do wlasnosci prywatnej (cudzej, bo swoja sie szanuje),
                        zaowocowala brakiem regulacji prawnych. Ale co gorsza nie zdobyto sie w Polsce
                        na jakiekolwiek rozstrzygiecie zamykajace sprawe. Chocby na tak sporne jak
                        dekrety Benesza. Moga Niemcy teraz probowac podwazac ich prawomocnosc. Ale one
                        sa. A w Polsce nawet tego nie ma. Kiedy sie tak dlugo chowalo glowe w piasek,
                        nic dziwnego ze podnosza teraz glowy upiory.

                        borsuk

                        P.S.
                        Dziekuje. Lubie wiedziec, na co odpowiadam smile
                        • rycho7 nie jestem ekspertem prawnym 21.07.04, 13:42
                          dachs napisał:

                          > Ale co gorsza nie zdobyto sie w Polsce
                          > na jakiekolwiek rozstrzygiecie zamykajace sprawe.

                          Zastanawialem sie ostatnio nad tym. Czy akt bezwarunkowej kapitulacji zezwala
                          na pozniejsze stawianie warunkow? Czy jakikolwiek sad moze podwazac decyzje
                          zwyciezcow z Potsdamu? W prawie feudalnym zwyciezca przejmowal ziemie z
                          chlopami. "Wysiedlano" dawnych wlascicieli na tamten swiat. Prawo
                          kapitalistyczne cos zdaje sie udaje. Mimo to gdzieniegdzie bywa konfiskata
                          mienia za udzial w grupie przestepczej. Udzial w wojnie to mniej niz udzial w
                          grupie przestepczej? Jak sobie demokratycznie wybrali rzad, ktory przegral
                          wojne to niech zaplaca podatki na pokrzywdzonych. Jak narod jest suwerenem to
                          chyba za cos odpowiada? Jak nie chce odpowiadac to moze popelnic sepuku.

                          Odnosze wrazenie, ze jest to bicie piany. Ale przekonac mnie moze jedynie
                          faktyczny ekspert, slawa z prawa miedzynarodowego. Leperackie profesorki moga
                          pieprzyc w konfesjonale.
      • dachs Re: Osiol trojanski Europy znowu sie znarowil 20.07.04, 10:32
        rycho7 napisał:

        > Wedlug mnie imprezka Eriki byla prowokacja, ktora wywoluje w Polsce zupelnie
        > nie proporcjonalna fale histerii. Cel zostal osiagniety. Wymaganie
        > czegokolwiek od rzadu RFN pozwala mu na wykonywanie gestow: "Popatrzcie, tym
        > Polakom to juz zupelnie odbilo". Osiol trojanski Europy znowu sie znarowil.

        Teoria piekna, ale obronic sie da tylko gdy przyjmiemy, ze Niemcy wyjatkowo
        madrym i dalekowzrocznym narodem sa.
        O ile w poszczegolnych poczynaniach blond Eriki, moge nawet dopatrzyc sie
        znamion prowokacji, to ma ona raczej na celu wysondowanie jak daleko mozna sie
        posunac.
        Doswiadczenie wskazuje, iz historie rzadko tworza dalekowzroczni medrcy,
        czesciej glupcy dla bardzo doraznych celow.
        Wzdragam sie zaliczyc Erike Steinbach do tej pierwszej kategorii.
        Nawiasem mowiac, poniewaz w dyskusji ze Scanem wspomniales cos o syjonizmie i
        Zydach, chcialem nadmienic, ze nadmierne zaufanie do madrosci innych jest
        pierwszym krokiem do popadniecia w spiskowa teorie dziejow.
        Otoz nic nie ujmujac Zydom, tacy madrzy jak ich widza antysemici, to oni znow
        nie sa. Podobnie Niemcy.
        To co wyczynia Erika i reszta niemieckich politykow w stosunku do Polski, to
        paroksyzmy wchodzenia w normalnosc.
        To efekt nieumiejetnosci bycia zwyklym.

        pozdrawiam

        borsuk
        • dachs O nieumiejetnosci bycia zwyklym. 20.07.04, 10:53
          natrafilem u Ciebie na takie zdanko:

          "Czy Polaczki zawsze musza byc duraczkami tanczacymi jak im zagraja lepsi
          gracze".

          Ja wiem, ze "Polaczki-duraczki" ladnie sie rymuje i niektorzy ludzie dla efektu
          wlasnego dziadka powstanca sprzedadza.

          Ryzykuja oni jednak, ze inni nie docenia ich dowcipu i po prostu najzwyczajniej
          w swiecie poczuja sie urazeni w czyms, co jest im wazne.
          Ja np. bardzo nie lubie jak sie na mnie mowi "Polaczek".
          Moze i jestem nawet tylko "Polaczkiem", ale czy musisz mi to zaraz wypominac?
          Wiec, gdybys mogl.... smile

          borsuk

          P.S.
          Ten sam mechanizm, ograniczajacy bardzo mozliwosc dialogu, dotyczy takze
          slowa "Zydki".
          • rycho7 Re: O nieumiejetnosci bycia zwyklym. 20.07.04, 11:12
            dachs napisał:

            > natrafilem u Ciebie na takie zdanko:
            >
            > "Czy Polaczki zawsze musza byc duraczkami tanczacymi jak im zagraja lepsi
            > gracze".

            Doceniam Twoj puryzm jezykowy. Oraz wrazliwos na punkcie wlasnym i stadnym.

            Szkoda jednak, ze nie chce Ci sie ocenic stylistycznej funkcji tej konstrukcji.
            Ja tam po prostu przypominam, ze zazwyczaj "lepsi gracze" tak okreslaja mase
            dla ktorej graja.

            Ja zazwyczaj miewam pretensje do wspolrodakow gdy oczekuja od innych narodow
            choldow dla "Chrystusa narodow". Nie jestem w stanie zrozumiec, ze wspolrodacy
            nie moga pojac, ze inni moga w ogole nie wiedziec, czego Polacy od nich
            oczekuja. W takich sytuacjach zupelnie nie przeszkadza mi zarzucanie
            polakozerstwa. Osobnikoe tak reagujacych ogladam ze zdziwieniem.

            Zastanawiam sie, dlaczego wyprobowywania "do czego mozna sie posunac" nie
            uwazasz za dzialanie dalekowzroczne?
            • dachs Re: O nieumiejetnosci bycia zwyklym. 20.07.04, 12:03
              rycho7 napisał:

              > Doceniam Twoj puryzm jezykowy. Oraz wrazliwos na punkcie wlasnym i stadnym.
              >
              > Szkoda jednak, ze nie chce Ci sie ocenic stylistycznej funkcji tej
              > konstrukcji.

              Nie chce mi sie, gdyz uwazam, ze to samo mozna wyrazic lepiej nie naruszajac
              wrazliwosci osobistej i stadnej. Szkoda wysilku dla oceniania konstrukcji,
              ktora nie posuwa sprawy dalej.

              > Ja tam po prostu przypominam, ze zazwyczaj "lepsi gracze" tak okreslaja mase
              > dla ktorej graja.

              Rozumiem, jezeli uwazasz sie za "lepszego Polaczka" nie moge Ci tego zabronic.
              Ja chcialbym nadal pozostac zwyklym Polakiem. Tusze, ze jeszcze kilka osob tu
              obecnych tez. smile

              > Ja zazwyczaj miewam pretensje do wspolrodakow gdy oczekuja od innych narodow
              > choldow dla "Chrystusa narodow".

              Ja tez, ale tylko do tych, ktorzy tych holdow oczekuja. A i tak nigdy nie
              nazwalbym i "Polaczkami".
              Gdybys napisal "Wielkopolaczki" w nawiazaniu do partii jaka tworza, trafilbys
              moze blizej w cel niz wyrazajac sie lekcewazaco o calym narodzie.

              > Zastanawiam sie, dlaczego wyprobowywania "do czego mozna sie posunac" nie
              > uwazasz za dzialanie dalekowzroczne?
              Bo to zwykla metoda poznawania swiata przez dzieci.
              Dziecko chce sie pobawic nozem.
              Wyjmuje z szuflady lyzeczke - nic, potem duza lyzke - nic, potem widelec - mama
              zaczyna byc niespokojna, a potem noz... i dostaje po lapach.
              Ale to jest cel dorazny, nie dalekowzroczny. Zdolnosc przewidywania ogranicza
              sie do konkretnego celu - pobawic sie nozem, a nie przekonac mame, ze sie do
              tego dojrzalo.

              borsuk
              • rycho7 Dyskretny urok wladzy 20.07.04, 13:35
                dachs napisał:

                > rycho7 napisał:

                > > Ja tam po prostu przypominam, ze zazwyczaj "lepsi gracze" tak okreslaja m
                > ase
                > > dla ktorej graja.
                >
                > Rozumiem, jezeli uwazasz sie za "lepszego Polaczka" nie moge Ci tego
                zabronic.

                Przeginasz. Za lepszego sie nie uwazam.

                > Ja chcialbym nadal pozostac zwyklym Polakiem. Tusze, ze jeszcze kilka osob tu
                > obecnych tez. smile

                Pamietam, ze kiedys gdy uslyszalem "Polaczki-duraczki" to strasznie mnie to
                zabolalo. Akurat w tym momencie bylo sluszne. Nie mam kompleksow, ze jest to
                sluszne zawsze. Ale chcialbym unikac slusznych powtorek.

                > Gdybys napisal "Wielkopolaczki" w nawiazaniu do partii jaka tworza, trafilbys
                > moze blizej w cel niz wyrazajac sie lekcewazaco o calym narodzie.

                Tak jest Towarzyszu. Od dzis bede sie stosowal bezrefleksyjnie do instrukcji
                Wydzialu Informacji i Propagandy Naszej Partii.

                > Bo to zwykla metoda poznawania swiata przez dzieci.

                W wykonaniu doroslych nazywa sie to "rozpoznanie bojem". Bawia sie w to
                generalowie, marszalkowie i wyzej. Ty wiesz wszystko z gory i z teorii?
                Zazdroszcze Ci.

                > pobawic sie nozem, a nie przekonac mame, ze sie do tego dojrzalo.


                Ponial. Mama - paw narodow. Tez mozna. Eryka przekonuje mame tak jak potrafi. A
                raczej tak jak uwaza, ze warto pokazywac, ze potrafi. A kanclerz cynicznie
                posluguje sie demokracja. Nie wolno mu?

                Przyjedzie, pokloni sie wzorem poprzednika. Przy okazji wypnie to i owo na
                otaczajacych. Co mu to szkodzi. Aby sobie poprawic humor sypnie jakas dotacje
                na nozownikow. Po cichu. Dyskretny urok wladzy.

                A ja doczekam sie slusznej powtorki.
                • rycho7 zdziwienia do zdziwien 20.07.04, 13:39
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14310496
                  Obawiam sie, ze tu na forum trudno nam bedzie sie porozumiec. Ja odrozniam
                  oszolomow od niepoinformowanych. Oszolomow chcialbym omijac z daleka. Reszte
                  wolalbym poinformowac. Ale czujne oko oszolomiw do tego nie dopusci.
                  • dachs zajrzalem tam 20.07.04, 14:30
                    Symptomatyczne, co pisze Odenwalder:
                    "Polska nie potrafi zaakceptować, że Niemcy potrafiły podnieść sie
                    moralnie, po IIWŚ."

                    Tak mysli sporo Niemcow. Nie zauwazaja tylko, ze to nieprawda, ze zamiast
                    podniesc sie moralnie, klajstruja przeszlosc egzaltowanym pacyfizmem.
                    Zreszta nic, jak pacyfizm, nie nadaje sie tak dobrze do zrelatywizowania
                    stosunku ofiara-oprawca. Czlowiek cierpi z powodu zla, wojna jest z gruntu zla,
                    wszyscy ludzie cierpia z powodu wojny.
                    Wojna przyniosla cierpienia Polakom, przyniosla cierpienia Niemcom (prawda to
                    przeciez), wszyscy jestesmy poszkodowani. Zycia Polakom nic nie zwroci
                    (przykrosc straszna i za nich sie modlimy), ale przeciez ludzie potracili tez
                    majatki prosze panstwa.
                    W wyniku wojny (wohl bemerkt), nie w wyniku agresji na Polske.
                    To sa takie subtelne roznice ze cywilizowani europejczycy juz ich nie wyczuwaja.

                    A oszolomow da sie z daleka omijac. Wystarczy nie wpisywac sie do ich watkow smile

                    pozdrawiam

                    borsuk
                    • rycho7 masz odwage cos takiego napisac na tym forum? 20.07.04, 14:43
                      dachs napisał:

                      > Wojna ... przyniosla cierpienia Niemcom (prawda to przeciez)

                      Odcinam sie w calej rozciaglosci zgodnie z zaleceniami Plenumu Naszej Partii.

                      > A oszolomow da sie z daleka omijac. Wystarczy nie wpisywac sie do ich
                      watkow smile

                      Praktyka nie potwierdza. Ostatnio snulo sie za mna kilku Wielkopolakow i
                      wychodzili z siebie bo nie chcialem z nimi dyskutowac o Erice. Relacjonowali co
                      oni sadza, ze ja mysle i nie chce pisac. Widocznie nie dostrzegasz jak choroba
                      jest powazna. Pies Pawlowa z alergia na subatomowe bodzce.
                • dachs Re: Dyskretny urok wladzy 20.07.04, 14:14
                  rycho7 napisał:

                  > Pamietam, ze kiedys gdy uslyszalem "Polaczki-duraczki" to strasznie mnie to
                  > zabolalo. Akurat w tym momencie bylo sluszne.

                  To nigdy nie jest sluszne. Jest roznica miedzy krytyka zachowania jakiegos
                  narodu, lekcewazeniem go.
                  Jezeli piszesz o histerycznym, nieracjonalnym, czy glupim zachowaniu Polakow w
                  tej sprawie, to jest to punkt widzenia, z ktorym mozna dyskutowac bo jest z
                  czym.
                  Jezeli piszesz o Polaczkach wykluczasz z gory mozliwosc, ze w tym zachwaniu
                  moze byc jednak racjonalne jadro. A jest.

                  > Tak jest Towarzyszu. Od dzis bede sie stosowal bezrefleksyjnie do instrukcji
                  > Wydzialu Informacji i Propagandy Naszej Partii.

                  I tak trzymac. Spocznij i skrec sobie papierosa.>

                  > W wykonaniu doroslych nazywa sie to "rozpoznanie bojem". Bawia sie w to
                  > generalowie, marszalkowie i wyzej.

                  No wlasnie. Bardzo dobrze uchwyciles istote sprawy. I to rozpoznanie bojem
                  odnosi sie zawsze do bardzo doraznego celu: sprawdzenia aktualnej sytuacji na
                  konkretnym odcinku frontu.
                  W tym wypadku chodzilo o sprawdzenie czy Polacy rzeczywiscie sa tak naiwnie
                  emocjonalni, ze wystarczy msza, pare ladnych slowek i zapomna o preussische
                  Treuhand i o centrum wypedzonych.
                  Nie sledze tak dokladnie polskich mediow, wiec trudno mi dyskutowac na temat
                  ich ewentualnej histerii, ale czytalem wczoraj felieton Rybinskiego w Rzepie,
                  pewno tez czytales i uwazam, ze trafil w dziesiatke, bez histerii, po prostu
                  zwyczajnie - tak jak lubie.


                  Ty wiesz wszystko z gory i z teorii?
                  > Eryka przekonuje mame tak jak potrafi. A raczej tak jak uwaza, ze warto
                  > pokazywac, ze potrafi.

                  No wlasnie i trzeba jej dac do zrozumienia, ze nie potrafi. Trzeba jej to
                  powiedziec i media polskie jej to wlasnie mowia


                  > A kanclerz cynicznie posluguje sie demokracja. Nie wolno mu?

                  A czego sie spodziewac po socjaliscie? Zreszta gwaltownie potrzebuje glosow.
                  Glosy proletariatu raczej stracil, to niech beda narodowcy.
                  Jakos tam sie ich z socjalizmem pogodzi. smile

                  > A ja doczekam sie slusznej powtorki.

                  Mozliwe.
                  Jak Polacy beda siedziec cicho i wszystko lykac, to nawet bardzo mozliwe.

                  smile)

                  borsuk
                  • rycho7 Re: Dyskretny urok wladzy 20.07.04, 14:36
                    dachs napisał:

                    > Jest roznica miedzy krytyka zachowania jakiegos
                    > narodu, lekcewazeniem go.

                    Niestety, wtedy nie bylo roznicy. Dlatego zabolalo.

                    > Jezeli piszesz o histerycznym, nieracjonalnym, czy glupim zachowaniu Polakow
                    w
                    > tej sprawie, to jest to punkt widzenia, z ktorym mozna dyskutowac bo jest z
                    > czym.

                    Dla mnie Erika nie jest warta takiej dyskusji. To banka mydlana na potrzeby
                    Wielkopolakow.

                    > Jezeli piszesz o Polaczkach wykluczasz z gory mozliwosc, ze w tym zachwaniu
                    > moze byc jednak racjonalne jadro. A jest.

                    Nie zawsze jest celpwe kupowanie mikroskopu elektronowego aby to jadro dojrzec.
                    To oczywiscie nie oznacza, ze neguje istnienie takiego jadra.

                    > No wlasnie. Bardzo dobrze uchwyciles istote sprawy. I to rozpoznanie bojem
                    > odnosi sie zawsze do bardzo doraznego celu: sprawdzenia aktualnej sytuacji na
                    > konkretnym odcinku frontu.

                    Martwisz mnie. Potwierza to sad, ze tamci sa przekonani o nieprzewidywalnosci
                    Polakow. Stale gramy ta sama pilka.

                    > W tym wypadku chodzilo o sprawdzenie czy Polacy rzeczywiscie sa tak naiwnie
                    > emocjonalni, ze wystarczy msza, pare ladnych slowek i zapomna o preussische
                    > Treuhand i o centrum wypedzonych.

                    Zartujesz? Wypowiedz Eriki byla niezwykle uprzejma ale calkowicie prowokacyjna.
                    To polityka.

                    > pewno tez czytales

                    Nie czytalem. Mam uczulenie na pewne tematy i nazwiska. Rybik to taki robal
                    domowy. Niby nieszkodliwy ale budzi obrzydzenie.

                    > No wlasnie i trzeba jej dac do zrozumienia, ze nie potrafi. Trzeba jej to
                    > powiedziec i media polskie jej to wlasnie mowia

                    No wlasnie "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Zamien tylko
                    odpowiednio slowa.

                    > Jakos tam sie ich z socjalizmem pogodzi. smile

                    Marienburg Ci sie nie myli z Muenchen?

                    > Jak Polacy beda siedziec cicho i wszystko lykac, to nawet bardzo mozliwe.

                    Pies Pawlowa nie byl bydleciem nieczulym na bodzce.
                    • dachs Re: Dyskretny urok wladzy 20.07.04, 15:01
                      rycho7 napisał:

                      > Dla mnie Erika nie jest warta takiej dyskusji. To banka mydlana na potrzeby
                      > Wielkopolakow.

                      Obys mial racje. Zbyt wielu ludzi w Niemczech wierzy w jej szczerosc.

                      > Martwisz mnie. Potwierza to sad, ze tamci sa przekonani o nieprzewidywalnosci
                      > Polakow.

                      Wlasnie tak jest, takie przekonanie panuje w Niemczech.
                      Ale jezeli jeszcze pare razy pani Erika wyjdzie z taka prowokacja i spotka
                      nalezyty odpor, to nawet Niemcy stwierdza, ze reakcje Polakow mozna jednak
                      przewidziec smile
                      > Wypowiedz Eriki byla niezwykle uprzejma ale calkowicie prowokacyjna.

                      Masz na mysli ta?
                      "Zdaniem Eriki Steinbach niemieccy wypędzeni gotowi są do okazania współczucia
                      narodowi polskiemu, mimo iż nie przychodzi to łatwo, gdyż sami są ofiarami. "

                      Jest prowokacyjna, ale nie jest uprzejma. A z empatia to juz nie ma nic
                      wspolnego.

                      > No wlasnie "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Zamien tylko
                      > odpowiednio slowa.

                      To zupelnie co innego. To Polacy jej mowia, ze wyssala wielkoniemiecka bute na
                      polskiej ziemi

                      > > Jakos tam sie ich z socjalizmem pogodzi. smile
                      > Marienburg Ci sie nie myli z Muenchen?

                      Absolutnie nie. Zawsze jestem ostrozny gdy te dwa slowa (socjalizm i narod)
                      znajduja sie zbyt blisko siebie. Obojetnie czy uzywal ich Moczar, czy teraz
                      Schröder

                      > Pies Pawlowa nie byl bydleciem nieczulym na bodzce.
                      Jak mowilem na poczatku, przypisujesz Niemcom zbyt wiele madrosci.

                      borsuk
                      • rycho7 Odwrotnosc pelna szajby 20.07.04, 15:12
                        dachs napisał:

                        > Zbyt wielu ludzi w Niemczech wierzy w jej szczerosc.

                        Zaskoczyl mnie taki z Kazachstanu wychwalajac Erike. Ale jak z nim
                        porozmawialem to zrozumialem, ze kto jak kto ale on i jego przodkowie dosc
                        dostali w d.pe aby miec takie fascynacje. Akurat tego nie da sie przeskoczyc. A
                        temu z Kazachstanu nijak nie da sie zarzucic hitlerowskiej przeszlosci.
                        Odwrotnosc pelna szajby.

                        > Ale jezeli jeszcze pare razy pani Erika wyjdzie z taka prowokacja i spotka
                        > nalezyty odpor, to nawet Niemcy stwierdza, ze reakcje Polakow mozna jednak
                        > przewidziec smile

                        Sadzisz, ze porady w tym zakresie sa warte wiecej niz 10 centow za godzine?

                        > > Wypowiedz Eriki byla niezwykle uprzejma ale calkowicie prowokacyjna.
                        >
                        > Masz na mysli ta?
                        > "Zdaniem Eriki Steinbach niemieccy wypędzeni gotowi są do okazania
                        współczucia
                        > narodowi polskiemu, mimo iż nie przychodzi to łatwo, gdyż sami są ofiarami. "

                        Nie, chodzi o wczorajsza dla polskiej TV. Sens i tak byl taki sam.

                        > To zupelnie co innego. To Polacy jej mowia, ze wyssala wielkoniemiecka bute
                        na
                        > polskiej ziemi

                        Westpreussen swietnie pasuje do buty.

                        > Absolutnie nie. Zawsze jestem ostrozny gdy te dwa slowa (socjalizm i narod)
                        > znajduja sie zbyt blisko siebie. Obojetnie czy uzywal ich Moczar, czy teraz
                        > Schröder

                        He, he, he. Ale jestes zabawny oszczedzajac Stoibera.

                        > > Pies Pawlowa nie byl bydleciem nieczulym na bodzce.
                        > Jak mowilem na poczatku, przypisujesz Niemcom zbyt wiele madrosci.

                        Rozumiem, Einstein nie byl Niemcem. Wbrew jednak Twoim przekonaniom cokolwiek
                        jednak Niemcom udalo sie.
        • rycho7 Re: Osiol trojanski Europy znowu sie znarowil 20.07.04, 10:59
          dachs napisał:

          > To co wyczynia Erika i reszta niemieckich politykow w stosunku do Polski, to
          > paroksyzmy wchodzenia w normalnosc.

          Jak ja nie lubie dyskutowac z ludzmi normalnymi. Ty Borsuku "niestety" taki
          jestes. Niejako zakonczyles dyskusje. Ja sobie probuje wyjasnic pewne sprawy.
          Na przyklad po co Stoiber sie pcha do Eriki? A Ty od razu oceniasz go
          intelektualnie.

          To, ze politycy niemieccy nie bardzo wiedza co zrobic z Polska to dosc
          oczywiste. Powiedziec prawdy sie nie da i nie po to sa oni politykami. Trzeba
          pieprzyc utarte sloganiki sprawdzone z Francja. Cos takiego jak to mamusia
          mowila do synka w piaskownicy: Krzysiu nie bij chlopca bo sie spocisz. A Polacy
          reaguja tak jakby chodzilo o zawody w pluciu na odleglosc. Widziales wczoraj w
          niemieckiej telewizji jakas relacje z imprezki Eriki? To sie nie miesci na 58
          stronie. A w Polsce pelny orgazm.

          > To efekt nieumiejetnosci bycia zwyklym.

          Erice sie to oplaca fiansowo i politycznie (??? wyjscie z niebytu).
    • a.adas Co to są "niemieckie" ofiary wojny? 21.07.04, 14:07
      Wiem, niektórych irytuję innych wk...m, ale nie do konca wyłapuję wszystkie
      niuanse sprawy "wypędzonych". jeżeli Erica jest wypędzoną, to czy mój
      pradziadek jest niemiecką ofiarą wojny? (Mieszkam na Górnym Śląsku.)
      Mój pradziadek umarł w 46 roku na tyfus. Miał bodaj 56 lat. Było tak: w 44 czy
      45 dostał powołanie do paramilitarnej/policyjnej organizacji i przy zajmowaniu
      Śląska Rosjanie go wzięli "do niewoli" (jak opowiada sie w rodzinie sto metrów
      od domu), ale stosunkowo szybko wrócił do domu, tyle że z tyfusem.
      Żeby nie było - musiał miec wysoką grupę narodowościową (przed wojną mieszkali
      po polskiej stronie granicy) - jego syn poszedł do Wrehmahtu już w 42 roku. Do
      końca wojny walczył w Kurlandii, do Polski też wrócił szybko.

      1 Czy Niemcy wypowiedzieli wojnę Polsce w 39 roku?
      2 uznano odpowiedzialność Niemiec za wybuch wojny?
      3 Jeżeli w Niemczech odsyła się "wychodźców" do sądów, to czy np. właściciel
      kamienicy w Warszawie może złożyć pozew o odszkodowanie za jej zniszczenie?
      • rycho7 Rzad musi wytlumaczyc kto jest suwerenem 21.07.04, 14:23
        a.adas napisał:

        > Wiem, niektórych irytuję innych wk...m

        Nie sadze aby polskojezyczne forum bylo wlasciwym miejscem do roztrzasania
        Twojej sprawy. Wbrew pozorom nie jednostkowa. Nie wiem nawet jak to napisac bo
        za raz ktos sie obrazi. Krotko. Ciesz sie. Z niewoli po 1956 wrocilo 20 procent.

        > 1 Czy Niemcy wypowiedzieli wojnę Polsce w 39 roku?

        Cos tam wreczono polskiemu ambasadorowi.

        > 2 uznano odpowiedzialność Niemiec za wybuch wojny?

        Nie, wyegzekwowano "jedynie" bezwarunkowa kapitulacje.

        > 3 Jeżeli w Niemczech odsyła się "wychodźców" do sądów, to czy np. właściciel
        > kamienicy w Warszawie może złożyć pozew o odszkodowanie za jej zniszczenie?

        Tak, do przedwojennego towarzystwa ubezpieczeniowego. Nieistniejacego
        wspolczesnie. Z klauzula wylaczajaca odpowiedzialnosc za wojny ...

        Gdy suwerenem jest narod to on odpowiada za skutki przegranej wojny. Rzad
        niemiecki powinien wytlumaczyc swoim obywatelom, ze trzeba uchwalic podatek na
        splaty roszezen wypedzonych. Rzad musi wytlumaczyc kto jest suwerenem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja