karetka nie przyjechała lekarz też nie...

04.03.13, 01:06
a potem było za późno

gdyby służba zdrowia nie była publiczna
gdyby składki nie były obowiązkowe
wystarczyłaby nam wiedza
która to firma działa
tak tragicznie nieprofesjonalnie
i minimum zdrowego rozsądku
by z jej usług zrezygnować

ale państwo zajęło się już naszymi pieniędzmi
na ten cel
odebrało możliwość wyboru
i możliwość zrezygnowania z ubezpieczenia zdrowotnego
za to bardzo się stara
podtrzymać wrażenie
że nadal możemy liczyć na pomoc

rządowi
który najwyraźniej ma za dużo pieniędzy
skoro tak rwie się do refundowania
niekoniecznych
za to kosztownych wręcz luksusowych
procedur medycznych
proponowałbym zamówienie analizy przyczyn
przypadków podobnych do przypadku Dominiki
ale nie u znajomego lizodupcy
tylko u kogoś niezależnego
i zainwestowanie w proste działania korygujące
tak by przynajmniej
minimum minimorum
- pogotowie nie odmawiało pomocy małym dzieciom z wysoką gorączka
- ambulatorium nie odmawiało pomocy małym dzieciom z wysoką gorączką
- szpital do którego transportowany jest pacjent w ciężkim stanie wymagający natychmiastowej iom był informowany o tym natychmiast
- pacjenci w ciężkim stanie byli transportowani do najbliższego szpitala, który może im udzielić pomocy
- karetki pogotowia były trochę bardziej niezawodne
przynajmniej tak niezawodne jak limuzyna ministra czy suki boru

tymczasem
gdzie tam
kopacz i arłukowicz
zapowiedzieli od razu
szukanie winnych

wzorcowy książkowy wręcz
niekompetentny menadżer
po każdej porażce
1. skupia się na szukaniu winnych (zwykle wśród podwładnych)
2. wymierza kary (zwykle najmniej winnym lub zgoła niewinnym)
3. usprawiedliwia siebie
4. zamyka oczy na przyczyny
    • snajper55 Re: karetka nie przyjechała lekarz też nie... 04.03.13, 02:00
      krates-8 napisał:

      > gdyby służba zdrowia nie była publiczna
      > gdyby składki nie były obowiązkowe

      To by 3/4 Polaków nie było ubezpieczonych. Fakt, nie byłoby problemów z dowożeniem chorego dziecka do szpitala. Chore dziecko po prostu umierałoby w domu.

      S.
      • krates-8 Re: karetka nie przyjechała lekarz też nie... 04.03.13, 03:06
        snajper55 napisał:
        > ... to by 3/4 Polaków nie było ubezpieczonych. Fakt, nie byłoby problemów z dowożeniem chorego dziecka do szpitala. Chore dziecko po prostu umierałoby w domu.


        brednie
        takie jak
        gdyby nie było obowiązkowego ubezpieczenia żywieniowego i publicznej bezpłatnej służby żywieniowej to faktycznie nie byłoby problemów z aprowizacją stołówek
        głodni ludzie po prostu umieraliby w domu

        3/4 nie byłoby ubezpieczonych
        i dlatego trzeba ich dla ich własnego dobra zmusić?
        takich samych argumentów
        używano wobec murzynów i indian
        rzekomo nie przeżyliby bez kurateli panów

        ciekawe gdzie zaliczasz siebie
        czy do tych trzech ćwiartek
        które nie są w stanie przeżyć
        na wolności
        bez ministerstwa

        nich zgadnę
        ty jesteś ubermenschem
        który ma prawo decydowania
        kogo należy ubezwłasnowolnić
        dla jego dobra
        i jak należy wydawać cudzą forsę

        widzisz moje roszczenia wobec opiekuńczego państwa
        są warunkowe
        nie potrzebuję państwowej niani
        podobnie jak zdecydowana większość społeczeństwa

        ale skoro już niania bierze sowitą pensje
        to niech ruszy dupę do roboty
        a mordę w kubeł
        bo koszty dawno już przerosły pożytki
        z jej utrzymywania
        • pikrat Re: karetka nie przyjechała lekarz też nie... 04.03.13, 11:28
          Przekonaj ludzi do prywatyzacji usług medycznych....
          Ludzie chcą państwa socjalnego i poniekąd specjalnie im się nie dziwię. Wychowani na Konopnickiej i na Żeromskim dmuchają na zimne.
    • t_ete najslabsze ogniwo w systemie 04.03.13, 13:15
      to tzw. POZ czyli inaczej mowiac - lekarz rodzinny - i nocna (swiateczna) opieka medyczna tegoz lekarza

      ilu pacjentow ma telefon do swojego lekarza rodzinnego a nie jakiegos tam punktu opieki medycznej ?

      ilu rodzicow ma szanse na to ze lekarz rodzinny przyjedzie w nocy do chorego dziecka ?

      w ilu przypadkach zdarzylo sie ze nocny telefon do lekarza rodzinnego spowodowal - ze ow lekarz sam wezwal karetke pogotowia do ciezko chorego ?

      Ludzie pomstuja na pogotowie - ale w wielu przypadkach to 'ogniwo' pt. lekarz rodzinny - szwankuje. Dlatego sa bez wyjscia, dlatego w rozpaczy dzwonia po karetke ...

      A NFZ placi za opieke nocna i swiateczna ....

      tete
    • snajper55 Re: karetka nie przyjechała lekarz też nie... 04.03.13, 14:51
      krates-8 napisał:

      > gdyby służba zdrowia nie była publiczna
      > gdyby składki nie były obowiązkowe
      > wystarczyłaby nam wiedza
      > która to firma działa
      > tak tragicznie nieprofesjonalnie
      > i minimum zdrowego rozsądku
      > by z jej usług zrezygnować

      Na pewno gdy się dłużej zastanowisz znajdziesz istotną różnicę między zaspakajaniem głodu a leczeniem się.
      Tak na marginesie, nawet od głodu jesteśmy "ubezpieczeni" dzięki czemuś takiemu co się nazywa Pomoc Społeczna. W interesie sytych. Aby ci głodni, doprowadzeni do ostateczności, nie zakłócali im trawienia.

      > ale państwo zajęło się już naszymi pieniędzmi
      > na ten cel
      > odebrało możliwość wyboru
      > i możliwość zrezygnowania z ubezpieczenia zdrowotnego
      > za to bardzo się stara
      > podtrzymać wrażenie
      > że nadal możemy liczyć na pomoc

      I dobrze, że ograniczyło możliwość pozostawania poza ubezpieczeniem. Niektórzy mogą być nieubezpieczeni, co według mnie jest błędem naszego systemu opieki zdrowotnej.

      > rządowi
      > który najwyraźniej ma za dużo pieniędzy
      > skoro tak rwie się do refundowania
      > niekoniecznych
      > za to kosztownych wręcz luksusowych
      > procedur medycznych

      A któreż to zabiegi są konieczne? Dla nieubezpieczonego bez kasy żaden zabieg nie jest konieczny.

      > proponowałbym zamówienie analizy przyczyn
      > przypadków podobnych do przypadku Dominiki
      > ale nie u znajomego lizodupcy
      > tylko u kogoś niezależnego

      U Macierewicza i Biniendy.

      > i zainwestowanie w proste działania korygujące
      > tak by przynajmniej
      > minimum minimorum
      > - pogotowie nie odmawiało pomocy małym dzieciom z wysoką gorączka

      Nawet nieubezpieczonym, których rodzice nie mają kasy?

      > - ambulatorium nie odmawiało pomocy małym dzieciom z wysoką gorączką

      Nawet nieubezpieczonym, których rodzice nie mają kasy?

      > - szpital do którego transportowany jest pacjent w ciężkim stanie wymagający na
      > tychmiastowej iom był informowany o tym natychmiast

      Załoga karetki, która nie poinformuje - rozstrzelać.

      > - pacjenci w ciężkim stanie byli transportowani do najbliższego szpitala, który
      > może im udzielić pomocy

      Nawet nieubezpieczeni bez kasy?

      > - karetki pogotowia były trochę bardziej niezawodne
      > przynajmniej tak niezawodne jak limuzyna ministra czy suki boru

      Sądzisz, że one się nie psują?

      > wzorcowy książkowy wręcz
      > niekompetentny menadżer
      > po każdej porażce
      > 1. skupia się na szukaniu winnych (zwykle wśród podwładnych)
      > 2. wymierza kary (zwykle najmniej winnym lub zgoła niewinnym)
      > 3. usprawiedliwia siebie
      > 4. zamyka oczy na przyczyny

      Hi, hi, hi. No wypisz, wymaluj pewien polski polityk przegrywający wybory za wyborami. big_grin

      S.
    • rycho7 inteligencja samoobslugi 04.03.13, 19:31
      krates-8 napisał:

      > wystarczyłaby nam wiedza

      Moje pierwsze pytanie dotyczylo tego dlaczego prokuratura nie oskarzyla rodzicow o zamordowanie dziecka. Okazuje sie, ze nawet wsrod "prokuratorow" zanikla wiedza poprzednich pokolen.

      Za moich "slusznie" minionych czasow dziecko z 40 stopni Celsiusza ladowalo sie do wanny zasilonej dodatkowo wszystkim zimnym z lodowki. Gdy dziecko mialo 42 stopnie to nalezalo sie zglosic do najblizszej jaczejki UB aby dali czym sobie strzelic w leb.

      Dla mnie "dyskusje" na forum namolnie wygladaja na odlot. Bog dal, Bog wzial. ... grunt aby byla katolicka.
      • krates-8 oczywiście winni sa rodzice 04.03.13, 22:53
        rychu
        ty to serio piszesz?
        to może by im tak kopa w mordę jeszcze
        twoim zomowskim kamaszem
        z czystego miłosierdzia
        dopóki nie pojmą
        czyje stopy mają lizać

        jakoś poczucie humoru mnie opuszcza

        jeśli chcesz znać
        przyszłość ludzkości
        wyobraź sobie but
        depczący ludzką twarz
        stale

        G.Orwell
        • rycho7 Re: oczywiście winni sa rodzice 05.03.13, 06:50
          krates-8 napisał:

          > ty to serio piszesz?

          A konkretnie co Ci sie nie podoba? Posiadanie wiedzy z slusznie minionych czasow? Czy posiadanie wiedzy w ogole?

          Bo niektore szczegoly podaje wrecz z wlasnej praktyki. Ze skutkami wielce pozytywnymi.

          > czyje stopy mają lizać

          Z tytulu o samoobsludze moglbys cokolwiek wywnioskowac. O ile nie jest grzeszne wnioskowanie (SAMODZIELNE) i wiesz co to tytul.

          > wyobraź sobie but

          Wyobraznie przeslania mi codzienny oglad etatyzmu.
          • krates-8 Re: oczywiście winni sa rodzice 06.03.13, 23:38
            proste pytanie
            czy obwiniasz rodziców
            za błąd
            zaufania do pogotowia ratunkowego
            czy to ja się mylę w odbiorze twojego tekstu

            posiadanie wiedzy ci się chwali
            dzielenie się nią
            nawet bardziej
            ale mnie ciekawi wiedza
            źródłowa
            o twoich poglądach
            o twoim systemie wartości
            powiedzmy że lubię rozumieć ludzi
            • rycho7 Re: oczywiście winni sa rodzice 07.03.13, 08:51
              krates-8 napisał:

              > czy to ja się mylę w odbiorze twojego tekstu

              Wyglada na to, ze sie mylisz.
              1. Ja ironizuje na temat nagonki mendialnej (wylegarni larw wszy).
              2. Ja ironizuje na temat uleganiu przez prokurature nagonce mendialnej.
              3. Ja ironizuje na temat uleganiu przez targiet reklamowy (tez Ciebie) nagonce mendialnej.

              > czy obwiniasz rodziców
              > za błąd
              > zaufania do pogotowia ratunkowego

              Trudna odpowiedz. Poniewaz w pewnym minimalnym stopniu obwiniam. Generalnie nie zgadzam sie z tryndem oskarzania sluzby zdrowia ze ludzie umieraja. Poniewaz ludzie umieraja ze wzgledu na swa konstrukcje, przynaleznosc do swiata ozywionego, bo ich tak Bog stworzyl - ukaral za grzech pierworodny (niepotrzebne skreslic).

              Jeszcze 200 lat temu 80% dzieci umieralo przed ukonczeniem 5 roku zycia. Dokladnie tak funkcjonuje ewolucja. Obecnie szuka sie kozla ofiarnego (prokuratorsko) bo dziecko zmarlo na bialaczke w trzy dni po przyjeciu do szpitala. Jestem biernym obserwatorem paranoi i wyrazam swa dezaprobate do tego co widze.

              > ale mnie ciekawi wiedza
              > źródłowa
              > o twoich poglądach
              > o twoim systemie wartości
              > powiedzmy że lubię rozumieć ludzi

              Mission impossible. Bedziesz sie musial bardzo wysilic ze swiadomoscia zerowej szansy sukcesu. Ja odkrylem, ze wspolczesni ludzie preferuja wykluczenie zamiast komunikacji. Ciekawe, ze nie chca pamietac, ze akcja wywoluje reakcje.

              Ludzkosc zapedzila sie w kozi rog. Drogi wyjscia naleza do tematow tabu. Naruszajacych tabu sie wyklucza. Milczenie jest zlotem. Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz abym naruszyl tabu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja