Nie psychoterapeutyzujesz sie?

06.03.13, 17:53
Odbiora ci dzieci!

Panstwo Bajkowscy zglosili sie do jednego z osrodkow psychoterapeutycznych z uwagi na klopoty, jakie sprawial jeden z ich synow. Terapie przerwali na skutek nieporozumien...gazietka nie informuje, czy do nieporozumien i roznicy zdan dochodzilo li tylko miedzy malzonkami, czy tez malzonkami a pracownikami osrodka. Rezygnacja z uczestnictwa w procesie terapeutycznym stanowila dla sadu podstawe do ograniczenia praw rodzicielskich p.p Bajkowskim. Dzis kuratorki w asyscie policji wykonaly decyzje sadu o umieszczeniu chlopcow w placowce opiekunczo-wychowawczej

krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13514539,Kuratorki_wchodza_do_szkoly__wyprowadzaja_trzech_braci.html#LokKrakTxt
    • marouder.com.pl Autorem opinii, na ktorej opieral sie sad.. 06.03.13, 18:17
      ..jest niejaki Gondek Krzysztof..

      Jego gabinet znajduje sie w Krakowie przy ul. Gertrudy 9

      Krzysztof Gondek
      tel. 694 101 982
      krzysztof.gondek@gmail.com

      W/w miesiac po tym jak rodzice zrezygnowali z terapii, zawiadomil sad o stosowaniu przemocy wobec dzieci. Podstawa do tego twierdzenia byla informacja uzyskana od Bajkowskich, ze ci czasem stosuja kary cielesne, tj. klapsy.
      • rycho7 Re: Autorem opinii, na ktorej opieral sie sad.. 06.03.13, 18:28
        marouder.com.pl napisał:

        > ..jest

        Ten bezduszny przedmiot jest strona w sprawie. Sad bezprawnie uznal jego wypociny za opinie. Sad majestatycznie zapuszkowac z mielonka.
    • rycho7 nie wejsc w kontakt chocby po trupach 06.03.13, 18:18
      marouder.com.pl napisał:

      > Panstwo Bajkowscy zglosili sie do jednego z osrodkow psychoterapeutycznych

      To byla zbrodnicza dobrowolnosc. Dali sie wciagnac w tryby. Przemielic i dodawac zamiast koniny.
      • off_nick To oni... 06.03.13, 18:33
        www.terapiakrakow.net/zespoacute322.html
        • marouder.com.pl Zastrzezenie 06.03.13, 18:43
          O tej Szlezak, to nie wiem, czy ona sie podpisywala pod doniesieniem..
        • rycho7 Re: To oni... 06.03.13, 18:56
          off_nick napisała:

          > rel="nofollow">www.terapiakrakow.net/zespoacute322.html

          Czy mozecie podac miejsce i czas gdzie mozna przeprowadzic pogladowa formacje obiektu czym jest przemoc?

          Przez telefon telepatycznie chyba nikt nie potrafi.
          • off_nick Re: To oni... 06.03.13, 19:08
            www.tv.rp.pl/artykul/873524,987445-Dramatyczne-nagranie-dzieci-Bajkowskich---Wyrywali-sila-.html
            • rycho7 bo cie psychiatra zabierze 06.03.13, 19:28
              off_nick napisała:

              > Dramatyczne-nagranie-dzieci-Bajkowskich---Wyrywali-sila

              Teraz zamiast klapsa bedzie mozna stosowac totalitarna przemoc psychiczna. "Bo cie oddam do psychiatry." Trauma na cale zycie. Ciekawe u jakiego lekarza bedzie to mozna leczyc?
    • ciociacesia Re: Nie psychoterapeutyzujesz sie? 22.03.13, 16:03
      Rzeczpospolita karcąca
      Pola Sobaś-Mikołajczyk

      Jedynym pewnikiem w sprawie Bajkowskich jest fakt, że Bartosz Bajkowski bił swoje dzieci i nie zamierzał przestać. Jedyny z niej pożytek, że teraz być może przestanie.

      Resztę szczegółów krakowskiej sprawy dyskretnie tuszują niedomówienia relacjonujących sprawę Bartosza Marczuka z „Rzeczpospolitej” i Moniki Łąckiej z „Gościa Niedzielnego” oraz profesjonalne milczenie terapeuty Krzysztofa Gondka. I chwała im wszystkim za to – w końcu ostatnie, czego potrzeba teraz synom państwa Bajkowskich, to publiczne piętnowanie ich wybryków oraz stygmatyzujących błędów wychowawczych ich rodziców.

      Zrekonstruujmy więc tę historię, respektując wszystkie litościwie na nią spuszczone zasłony milczenia. Bajkowscy zgłosili się do Krakowskiego Instytutu Psychologii w listopadzie 2010 roku z problemem, który jest pierwszym z dyskretnie przemilczanych elementów sprawy. Problemem na tyle poważnym lub wstydliwym, że jak to się ładnie mówi w języku pedagogów „utrudniał chłopcom funkcjonowanie w środowisku szkolnym”.

      W toku terapii Bartosz Bajkowski przyznał się do bicia dzieci dłonią i pasem, ale odmówił przyjęcia do wiadomości, że stosowanie takich środków wychowawczych jest niedopuszczalne. Późniejszy raport wspomina też o szokującej przemocy psychicznej, przy której hojnie rozdawane klapsy rzeczywiście wyglądają niemal tak niewinnie, jak chciałby je widzieć Łukasz Warzecha, dla którego sprawa Bajkowskich stała się konikiem. Na szczęście dla dobra dzieci zarówno rzecznik sądu, jak i dziennikarze „Rzeczpospolitej” i „Gościa Niedzielnego” starają się wiedzą na ten temat dzielić jak najoszczędniej. Szkoda, że nie wszystkie krakowskie media oraz sam pan Bajkowski miały na tyle taktu. Ja również o tych incydentach pisać nie zamierzam.

      Według jezuity Krzysztofa Mądela (który wspierając go po swojemu, ewidentnie wyświadcza mu niedźwiedzią przysługę) dla Bajkowskiego nakłanianie do wychowania nieopartego na fizycznej przemocy było „ideologią”, z której sobie „kpił”, a w konfrontacji z nią po swojemu „walczył o prawo do normalności”. W końcu w ogóle dał sobie spokój z terapią, choć psycholog wyraźnie mu zakomunikował, że wobec tego będzie zmuszony zgłosić stosowanie przemocy wobec dzieci.

      Sąd, do którego wpłynęło zawiadomienie, wszczął postępowanie i zasięgnął najpierw opinii kuratora, a gdy ta się okazała niewystarczająca, również Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego.

      RODK dokładnie przyjrzał się sytuacji i zdał z niej szczegółowy raport. Konkluzją z niego była opinia wyrażona w piśmie z 21 lutego tego roku, że synowie Bajkowskich są w „bardzo trudnych warunkach rodzinnych, zaburzających ich rozwój emocjonalny” i zalecił umieszczenie dzieci w placówce socjalizacyjnej, bo jak to zgrabnie ujął rzecznik prasowy sądu Waldemar Żurek, „propozycje zastosowania nadzoru kuratora czy terapii pedagogiczno-psychologicznej są nieadekwatne do panującej w rodzinie sytuacji i sprzeczne z dobrem dzieci”.

      Mówiąc po ludzku: w tamtym czasie nie było takiego terapeuty lub kuratora, który by mógł panu Bartoszowi wytłumaczyć, że szkodzi swoim dzieciom, albo przynajmniej, że to co robi, ma w Polsce znamiona czynu zakazanego. Można by mu do znudzenia powtarzać, że od dwóch lat polskie prawo ma do znęcania się nad potomstwem stosunek jednoznaczny („Osobom wykonującym władzę rodzicielską oraz sprawującym opiekę lub pieczę nad małoletnim zakazuje się stosowania kar cielesnych”wink i choćby przyszło tysiąc terapeutów i każdy miałby tysiąc kozetek i każdy nie wiem, jak się natężał, to nie udźwignie. Pan Bartosz wie swoje i basta.

      Sąd przychylił się do opinii RODK i 30 stycznia postanowił o umieszczeniu dzieci w domu dziecka, dając rodzicom tydzień na zastosowanie się do orzeczenia. Ponieważ rodzice je zignorowali, do domu Bajkowskich trafili pracownicy społeczni. Pan Bartosz skrzyknął jednak okolicznych dziennikarzy, co skończyło się dość nieprzyjemnym medialnym spektaklem. 6 marca dzieci zostały odebrane ze szkoły i umieszczone w domu dziecka. Dziś sąd odmówił przeniesienia ich do babci, więc do 11 kwietnia, gdy odbędzie się rozprawa apelacyjna, na pewno zostaną w placówce.

      Polak dzieci nie bije

      Naturalnie cała sprawa jest wodą na młyn cudownie ostatnio rozmnożonych prawicowych mediów, ministra Gowina, oraz posłów SP i PiS, jak zwykle wykazujących nadzwyczajną aktywność w podobnych sytuacjach.

      Rekordzistami są posłowie SP Beata Kempa, która rzuciła się na sprawę, nim jeszcze ostygły miejsca parkingowe po odjeździe dziennikarzy sprzed mieszkania Bajkowskich, oraz poseł PiS Andrzej Duda, który 6 marca błyskawicznie zwołał konferencję prasową, podczas której podzielił się między innymi taką złotą myślą: „Jeśli przyjąć takie standardy, to do domów dziecka powinny trafić dzieci z 4/5 rodzin w Polsce”.

      I tu niestety ma sporo racji. Polska wciąż jest krajem, w którym przemoc domowa jest problemem zatrważającym i w którym wciąż panuje powszechne na nią przyzwolenie. Może tylko poseł Duda przesadził z tym zatrważającym ułamkiem. Według zeszłorocznych badań CBOS klapsy jako środek wychowawczy wciąż akceptuje 73% respondentów i liczba ta spada bardzo powoli (od 2008 roku ledwie o pięć punktów), choć jednocześnie spada liczba osób przyznających się do stosowania fizycznej przemocy – do 12 %.

      To pokazuje dość interesujący fenomen – 3/4 Polaków bije dzieci albo nie widzi problemu w tym, że bije je ktoś inny, lecz usilnie szuka dla fizycznej przemocy jakiejś innej definicji.

      Polak dzieci nie bije, Polak dzieci „karci”.

      Takich Bajkowskich jest w Polsce legion. Niby porządna rodzina – dzieci nakarmione, umyte, odprowadzone do szkoły i tylko systematycznie bite, bo ojciec rodziny jest przekonany, że skoro jego ojciec mógł bić jego, a jego dziad jego ojca, to i on ma prawo sobie poużywać. I co zadziwiające, ten relikt wychowania z lubością pielęgnuje polski Kościół katolicki, a właściwie pewien jego prowincjonalny odłam. W całej Polsce odbywają się msze w intencji Bajkowskich, nawołuje się do podpisywania petycji w ich imieniu, a w ubiegłą niedzielę nawet odbył się w tej kwestii marsz pod kościół Mariacki.

      Lanie nie było już potrzebne

      Bardzo chciałabym, aby przez to traumatyczne doświadczenie pan Bajkowski zrozumiał prostą prawdę, której nie nauczył się podczas rocznej terapii, to znaczy, że nie wolno mu mi swoich dzieci bić ani poniżać.

      Dlatego z ulgą czytam jego wypowiedzi, w których chwali się, że ostatnio dzieci bił rzadko, a nawet stosował techniki, które pozwalały mu ograniczyć przemoc. Wspomniał na przykład, że niedawno, po jednym z przewinień zaproponował synom, aby sami wyznaczayli sobie karę, po czym „lanie nie było już potrzebne”.

      Zbliża się rozprawa apelacyjna i prawdopodobnie ostatnia szansa dla głowy rodu Bajkowskich, aby udowodnić, że zrozumiał swoje błędy i jest gotów odpowiedzialnie wziąć się za ich naprawę.

      Panie Bartoszu, trzymamy za pana kciuki.

      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130321/rzeczpospolita-karcaca
      • krates-8 no i dobrze 22.03.13, 20:49
        niech się teraz
        placówka socjalizująca
        z gó...arzami użera
        bo kto nie słucha ojca matki
        ten posłucha psiej kołatki
        a ja bym chętnie posłuchał
        tych chłopaków
        za czas jakiś
        i wrażeniach z domu dziecka
        • rycho7 Re: no i dobrze 22.03.13, 21:14
          krates-8 napisał:

          > a ja bym chętnie posłuchał

          Od otwierania japy wara. Od razu potraktowac bejsbolem.
      • rycho7 tajny Proces Kafki 22.03.13, 21:12
        ciociacesia napisała:

        > pierwszym z dyskretnie przemilczanych elementów sprawy.

        Z tajnych powodow odbiore Cioci dzieci i oddam na reedukacje do burdelu dla pedofili. W koncy dzieci sa wlasnoscia panstwa dla ich dobra. Macica Cioci byla jedynie narzedziem do tego aby panstwo moglo uszczesliwic ludzkosc.

        > są w „bardzo trudnych warunkach rodzinnych, zaburzających ich rozwój
        > emocjonalny” i zalecił umieszczenie dzieci w placówce socjalizacyjnej

        Zapewniam, ze burdel jest bardziej adekwatny bo umozliwia pokrycie choc czesci kosztow jakie wygeneruje bankructwo Cypru (solidarnie).

        > by mógł panu Bartoszowi wytłumaczyć, że szkodzi swoim dzieciom

        Zbulwersowani ojcownie moga redukowac populacje kuratorow i terapeutow. Wtedy wszystkie dzieci bedzie trzeba nacjonalizowac.

        > rozmnożonych prawicowych mediów

        Ja nie jestem prawicowa menda. Ale czuje sie w obowiazku walczyc o moje prawa. Nawet jezeli naruszy to prawa tych, przed ktorymi czuje, ze sie musze bronic.

        > klapsy jako środek wychowawczy wciąż akceptuje

        Podkreslam slowo wciaz. Nie dam sie zastraszyc. Jedynym rozwiazaniem konfrontacja sil. W czasie Wojny Trzydziestoletniej skutkiem takiej konfrontacji byly calkiem rozlegle pustki osadnicze w Europie. Zawlaszczenie przez Ciocie mendiow nie jest konsultacja spoleczna. My bandyci nie mamy swojej reprezentacji w parlamencie. Wystarczy, ze jestesmy wciaz jeszcze ukryta i nie wykryta wiekszoscia.

        > on ma prawo sobie poużywać.

        Ciocia i bachory maja prawo dominowac przemoca psychiczna. Jak klaps nie wystarczy to moze Armagedon bedzie pieszczota.

        > Bardzo chciałabym, aby przez to traumatyczne doświadczenie pan Bajkowski
        > zrozumiał prostą prawdę, której nie nauczył się podczas rocznej terapii, to
        > znaczy, że nie wolno mu mi swoich dzieci bić ani poniżać.

        Dostal do reki miazdzacy argument traumatyzujacy, bo Cie terapeuta zabierze. Pojdziesz do schroniska milosnikow zwierzatek.

        > Bajkowskich, aby udowodnić, że zrozumiał swoje błędy

        Chlopie nie daj sobie po Twoim trupie wcisnac kitu bledow. Inaczej Ciotki Rewolucji nie dadza ci juz nigdy pozyc.

        > Panie Bartoszu, trzymamy za pana kciuki.

        A my guldamy browarka.

        > www.krytykapolityczna.pl

        Az tak sie rozeszly nasze drogi? Towarzysze niech biskupi na Was glosuja. Jak w poprzednich wyborach.
        • kalllka Re: tajny Proces Kafki 23.03.13, 11:46
          ano rychu, nawet jeslis w siedmiu krasnoludkow to zawlaszczeniem jest uzy cie -'My'
          bo banda nie ma swojej reprezentacji w parlamencie.( na szczescie.) Wystarczy, ze jest wciaz jeszcze ukryta i nie wykryta wiekszoscia.
          • rycho7 Re: tajny Proces Kafki 23.03.13, 18:02
            kalllka napisała:

            > zawlaszczeniem jest uzy cie - 'My'

            Wzoruje sie po prostu na najlepszych. My narod, We the people ...

            > bo banda nie ma swojej reprezentacji w parlamencie.( na szczescie.)

            Na szczescie czyje i do kiedy? Do zmiany? Wyjasnij jak taka zmiane da sie wprowadzic bezbolesnie? No i wyjasnij dlaczego mialoby sie nie zmienic jezeli status quo jest (albo jedynie Ci sie wydaje, ze jest) korzystne jedynie dla Ciebie?

            W ogole to w charakterystyczny sposob rozmywasz sprawe w dobiazgach a nie probujesz zmierzyc sie z meritum. Ad rem zamiast ad personam.
      • rycho7 a gdzie gra wstepna? 23.03.13, 11:04
        ciociacesia napisała:

        > Pola Sobaś-Mikołajczyk

        Liczylem na jakas dyskusje. Na probe obrony pogladow. Ciotce Rewolucji wystarczy poslanie Pawki Morozowa po butelke wodki w nagrode za donos do NKWD?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja