... niezbywalne prawo rodziców

22.04.13, 08:12
(w okresie przejściowym)

Podejmowanie w okresie przejściowym decyzji o rozpoczęciu przez sześciolatka nauki w szkole lub o pozostawieniu go w przedszkolu jest niezbywalnym prawem rodziców - napisała Krystyna Szumilas w oświadczeniu zamieszczonym na stronie MEN i na Facebooku


Czy minister oświaty może być durniem? W Polsce nie ma przeszkód !
    • j-230 Re: ... niezbywalne prawo rodziców 22.04.13, 11:24
      CIEMNOTA POLSKA -KATOLICKA RZądzi od lat -czyli niech najlepiej szkoły ZAMOKNĄC TAK BYŁO W 2 RP
      • wikul Re: ... niezbywalne prawo rodziców 22.04.13, 12:55
        j-230 napisał:

        > CIEMNOTA POLSKA -KATOLICKA RZądzi od lat -czyli niech najlepiej szkoły ZAMOKNĄC
        > TAK BYŁO W 2 RP

        A co na to twój psychiatra?Też uważa że najlepiej jak szkoły zamokną?
    • sz0k po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 22.04.13, 19:38
      czytelnicy nie zrozumieli twojej aluzji olegu, co jednocześnie daje Ci odpowiedź na pytanie zawarte na końcu. Jacy wyborcy tacy przedstawiciele.

      A nawiązując do tematu, zachęcam do podpisywania petycji:

      tinyurl.com/ctn42xy
      To co wyprawia ten bolszewicki rząd PO to było nie do pomyślenia nawet za najgorszej komuny. Jednym z najbardziej wymownych probierzy totalniactwa danej władzy jest właśnie przymus jak najwcześniejszej edukacji (oczywiście państwowej). Możliwie szybkie zabranie dziecka z podstawowej komórki wychowawczej jaką jest rodzina i oddanie jej w łapska molocha, aby jak najszybciej (im młodszy i nieskażony umysł tym łatwiej go kształtować) zacząć pranie mózgu na modłę władzy.

      SLD próbowało to oczywiście robić już jakiś czas temu, ale ostatecznie nawet oni się nie odważyli. PO jednak w swojej zuchwałości i bezczelności ("Nachalne są te ku rwy i zuchwałe", że zacytuję klasyka) jest już wstanie posunąć się do wszystkiego. Lemingi trzeba zacząć trenować sobie od małego.
      • andrzejg Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 22.04.13, 19:55
        sz0k napisał:

        Możliwie szybkie zabranie dziecka z podstawowej komórki wychowawczej jaką jest r
        > odzina i oddanie jej w łapska molocha, aby jak najszybciej (im młodszy i nieska
        > żony umysł tym łatwiej go kształtować) zacząć pranie mózgu na modłę władzy.

        Masz na mysli lekcje religii dla 6-latków?

        A.
        • rycho7 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 22.04.13, 20:02
          andrzejg napisał:

          > Masz na mysli lekcje religii dla 6-latków?

          Ta zdobycz cywilizacyjna jest od zlobka. Wiec lepiej dziatki uchronic od takiego przykladowo Darwinizmu.
        • sz0k Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 22.04.13, 20:19
          andrzejg napisał:

          > sz0k napisał:
          >
          > Możliwie szybkie zabranie dziecka z podstawowej komórki wychowawczej jaką jest
          > r
          > > odzina i oddanie jej w łapska molocha, aby jak najszybciej (im młodszy i
          > nieska
          > > żony umysł tym łatwiej go kształtować) zacząć pranie mózgu na modłę władz
          > y.
          >
          > Masz na mysli lekcje religii dla 6-latków?

          Mam na myśli państwową, przymusową edukację.
          • jaceq Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 22.04.13, 23:25
            sz0k napisał:

            > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.

            To z grubsza biorąc - to samo. Religia (lekcje) jest państwowa i przymusowa.
            • sz0k "z grubsza biorąc" robi wielką różnicę 23.04.13, 10:27
              jaceq napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.
              >
              > To z grubsza biorąc - to samo. Religia (lekcje) jest państwowa i przymusowa.

              Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc nie kłam z łaski swojej.
              • rycho7 obowiazkowe dla podatnika 23.04.13, 10:34
                sz0k napisał:

                > Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc nie kłam z łaski swojej.

                Mialy to byc pierwsze lub ostatnie lekcje. Nie sa. Czarne potrafi zafajdac wszystko.

                Mnie jest juz obojetne, ze nazwiesz moje slowa klamstwem. Ty masz pewnosc, ze nikt Cie nie rozliczy za Twoje niegodziwosci, wiesz, ze nie ma Sadu Ostatecznego. Ale jest nikla nadzieja, ze cie zaskoczy rzeczywistosc. Bezczelnie uragajaca Twoim urojeniom.
                • sz0k czyli również dla mnie 23.04.13, 10:51
                  Obowiązkowo opłacam lekcje etyki dla was atoli oraz tysiące innych lekcji, na które moje dzieci nie będą nigdy chodzić bo wybrały inny profil.

                  rycho7 napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc nie kłam z łaski swojej.
                  >
                  > Mialy to byc pierwsze lub ostatnie lekcje. Nie sa.

                  Aha i to powoduje, że stają się obowiązkowe... Swoją drogą to ministerstwo teraz też decyduje o kolejności lekcji? Jest gorzej niż myślałem...

                  > Mnie jest juz obojetne, ze nazwiesz moje slowa klamstwem. Ty masz pewnosc, ze n
                  > ikt Cie nie rozliczy za Twoje niegodziwosci, wiesz, ze nie ma Sadu Ostatecznego
                  > . Ale jest nikla nadzieja, ze cie zaskoczy rzeczywistosc. Bezczelnie uragajaca
                  > Twoim urojeniom.

                  Oczywiście nie mogło i zabraknąć standardowej porcji rysiowego bełkotu.
                  • rycho7 Re: czyli również dla mnie 23.04.13, 17:43
                    sz0k napisał:

                    > Obowiązkowo opłacam lekcje etyki

                    To jest listek figowy. Udawanie pluralizmu religijnego. Wybierz albo uwazasz sluchaczy za kretynow albo jest Ci zypelnie obojetne co mowisz w obronie zlodziejskiego kopsciolka.

                    sz0k napisał:

                    > tysiące innych lekcji, na które moje dzieci nie będą nigdy chodzić bo wybrały inny profil.

                    Powszechne szkolnictwo wprowadzali monarchowie absolutni w okresie merkantylizmu. Okazalo sie, ze niepowszechne prywatne szkolnictwo nie jest w stanie podolac (finansowo) temu aby robol w fabryce byl w stanie przeczytac instrukcje obslugi maszyny. Wolny rynek nie byl w stanie wyprodukowac kwalifikowanej sily roiboczej. Chcial to zalatwic minimalnym kosztem odtworzeniowym sily roboczej. Musiala wkroczyc niewidzialna reka rynku panstwa. Miej pretensje do monarchizmu i katobolszewickiej obludy (szkoly parafialne zarabialy).

                    > Oczywiście nie mogło i zabraknąć standardowej porcji rysiowego bełkotu.

                    Jest dla mnie oczywiste, ze Ty i tacy jak Ty nie mozecie dopuscic do siebie mozliwosci pomyslenia co sie do Was mowi. To jak okreslasz moja mowe jest mi obojetne. Mam czyste sumienie, powiedzialem, wykazalem dobra wole, dalem Ci szanse, przypomnialem, ze Twoj Bog ponoc Ci dal wolna wole. Ty z niej korzystasz. To problem Twojego sumienia. Nawet go nie musisz miec.
                    • sz0k Re: czyli również dla mnie 23.04.13, 18:34
                      rycho7 napisał:

                      > sz0k napisał:
                      >
                      > > Obowiązkowo opłacam lekcje etyki
                      >
                      > To jest listek figowy. Udawanie pluralizmu religijnego. Wybierz albo uwazasz sl
                      > uchaczy za kretynow albo jest Ci zypelnie obojetne co mowisz w obronie zlodziej
                      > skiego kopsciolka.

                      Udawanie, bo nie ma chętnych? No nie rozśmieszaj mnie rysiek. To że atole nie jesteście w stanie nawet w kilku się zebrać żeby zorganizować analogiczne zajęcia z etyki dla swoich pociech, to też jest zapewne wina Kościoła.
                      Piewcy demokracji (to akurat nie koniecznie do ciebie) płaczą, że dzieje się wola większości... no kuriozum...

                      > sz0k napisał:
                      >
                      > > tysiące innych lekcji, na które moje dzieci nie będą nigdy chodzić bo wyb
                      > rały inny profil.
                      >
                      > Powszechne szkolnictwo wprowadzali monarchowie absolutni w okresie merkantylizm
                      > u.

                      Katoliccy? Poza tym czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że monarchowie byli/są nieomylni?
                      • rycho7 indywidualna wolnosc sumienia 23.04.13, 18:51
                        sz0k napisał:

                        > To że atole nie jesteście w stanie nawet w kilku się zebrać żeby zorganizować

                        Dziekuje za komplement. Ateizm jest sprawa indywidualna. Ja wszelkie objawy zbiorowego ateizmu uwazam za aberacje. Zbiorowa religijnosc jest aberacja jeszcze wieksza.

                        Programowo unikam jakiegokolwiek ateistycznego tloku. Dwoch to juz zbiegowisko.

                        > zajęcia z etyki dla swoich pociech, to też jest zapewne wina Kościoła.

                        Oczywiscie. Wierni moga sami za swoje pieniadze organizowac politagitke w salkach katechetycznych. Na ich budowe przez lata zbierali pieniadze.

                        Moje Szatana pociechy maja wlasciwa etyke. Nie obawiam sie, ze panstwo je oszuka. Belzebub z Watykanu tez nie ma szans.

                        > Piewcy demokracji (to akurat nie koniecznie do ciebie) płaczą, że dzieje się wo
                        > la większości...

                        Miliardy much musza miec racje, gowno jest smaczne.

                        Ja nie mam nic przeciwko temu aby wiekszosc popelnila sepuku zatykajac wczesniej uszy przed przestrogami, ze klinga jest ostra.

                        > > Powszechne szkolnictwo wprowadzali monarchowie absolutni w okresie
                        > merkantylizmu.
                        >
                        > Katoliccy? Poza tym czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że monarchowie byli/są
                        > nieomylni?

                        Nie wiem czy dobrze pamietam ale w katolickiej Austrii moj ulubiony Leopold sekularyzator. On jak dla Was mylil sie zasadniczo. Mieliscie chyba dosc czasu aby naprawic bledy. Jedynie bandycka Komisja Majatkowa oddawala Wam to co w Polsce odbieral Leopold. Komuch musi byl.
              • jaceq Re: "z grubsza biorąc" robi wielką różnicę 24.04.13, 00:46
                sz0k napisał:

                > Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc nie kłam z łaski swojej.

                Ależ de facto są, więc nie kłam z łaski swojej.
                • sz0k Re: "z grubsza biorąc" robi wielką różnicę 24.04.13, 14:06
                  jaceq napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > Lekcje religii nie są obowiązkowe, więc nie kłam z łaski swojej.
                  >
                  > Ależ de facto są, więc nie kłam z łaski swojej.

                  Jak to de facto są? Dzieciak nie musi chodzić na żadną religię. Może chodzić na etykę, albo w ogóle. Przesiedzieć sobie w domu, świetlicy, stołówce, czy bibliotece. Także nie kłam z łaski swojej.
                  • kalllka Re: "z grubsza biorąc" robi wielką różnicę 24.04.13, 14:30
                    hm, albo nie posiadasz progenitury w wieku szkolnym kolego- szoku
                    i dlatego nie wiesz co znaczy i czym w istocie jest wyizolowane z grupy dziecko, czym jest narazenie sie na ostracyzm towarzyski wynikajacy z tradycji wiary: w jedynie sluszna polityke partyjna;
                    a moze i masz tyle, ze masz w dupie co dzieje z innymi; w podobie ministrantury MENowskiej
                    • kalllka Re: "z grubsza biorąc" errata 24.04.13, 15:04
                      hm, albo nie posiadasz progenitury w wieku szkolnym kolego- szoku i dlatego nie wiesz co znaczy i czym w istocie jest wyizolowane z grupy dziecko
                      czym jest narazenie go na ostracyzm towarzyski wynikajacy tylko z wlasnego przekonania , z 'tradycji wiary" : w jedynie sluszna polityke partyjna;
                      a moze i masz tyle, ze masz w dupie... (co sie z nim-osamotnionym dzieje)...w podobie odgornej ministrantury MENowskiej
                      • sz0k ależ droga kalllko 24.04.13, 18:43
                        kalllka napisała:

                        > hm, albo nie posiadasz progenitury w wieku szkolnym kolego- szoku i dlatego n
                        > ie wiesz co znaczy i czym w istocie jest wyizolowane z grupy dziecko
                        > czym jest narazenie go na ostracyzm towarzyski wynikajacy tylko z wlasnego prze
                        > konania , z 'tradycji wiary" : w jedynie sluszna polityke partyjna;
                        > a moze i masz tyle, ze masz w dupie... (co sie z nim-osamotnionym dzieje)...w p
                        > odobie odgornej ministrantury MENowskiej

                        Toć ja myślałem, że atole są niezwykle dumni ze swojego atolstwa... "postępowego" myślenia, wyzwolenia z okowów "katolskiego ciemnogordu", itepe. Skąd niby te wszystkie akcje: "kradnę, zabijam, nie wierzę"?

                        To o jakim my tu ostracyzmie rozmawiamy? 95% rodziców nie widzących problemu z wysyłaniem swoich dzieci na religię dokonuje jakiegoś ostracyzmu? Rodzicie nie potrafili nauczyć swojego dziecka z bycia dumnym ze swego atolstwa? To do kogo mają o to pretensje? Jak spasą dzieciaka ponadprzeciętnie, tak że nie potrafi na WueFie podciągnąć się na drążku, czy zrobić 10 pompek to też mają o to pretensje do całego świata, a najlepiej do Kościoła katolickiego, bo dziecko jest w ten sposób "poddane ostracyzmowi"? No litości ludzie... ile można się kompromitować w ten sposób...
                        • rycho7 Re: ależ droga kalllko 24.04.13, 18:54
                          sz0k napisał:

                          > Rodzicie nie potrafili nauczyć swojego dziecka z bycia dumnym ze swego atolstwa?

                          Po co Ci to? Jak to sie stanie to Twe refleksje beda o kant d.py potluc.

                          > "poddane ostracyzmowi"

                          Jestem Ci wdzieczny, ze tak jasno i otwarcie stawiasz sprawe. To krystalizuje dylematy moralne.
                    • krates-8 Szok ma racje - potwierdzam 24.04.13, 15:44
                      mam trójkę dzieci w wieku szkolnym
                      i w każdej z ich klas
                      jest przynajmniej jedno dziecko
                      które nie chodzi na religię
                      nic się nie dzieje
                      a już na pewno dzieci nie mają z tym problemu
                      przyjaźnią się, odwiedzają i lubią
                      bez względu na to
                      kto chodzi na religię
                      na karate, rytmikę czy zajęcia teatralne
                      • rycho7 Re: Szok ma racje - potwierdzam zaocznie 24.04.13, 18:47
                        krates-8 napisał:

                        > mam trójkę dzieci w wieku szkolnym
                        > i w każdej z ich klas
                        > jest przynajmniej jedno dziecko
                        > które nie chodzi na religię
                        > nic się nie dzieje
                        > a już na pewno dzieci nie mają z tym problemu

                        Jestes malo wiarygodny. To nie Twoje dzieci nie chodza na religie. Cudze dzieci przychodza do Ciebie ze swoimi problemami? Czy to najzwyklejsze chciejstwo?

                        Z moich doswiadczen moge powiedziec, ze popieram wiedze religijna potepiajac religijna indoktrynacje. Szkoly organizowaly tak zajecia, ze dzieci nie majac obowiazku chodzily na religie. Dostawaly same piatki. Wiedze mialy i nie mialy zlosci, przekory przymusu. Kaprala z pala zawsze sie da przechytrzyc. Zawsze lepiej gdy idea/religia obroni sie sama. Reklamowe oglupianie targietu skutkuje czasami wykluczaniem produktu reklamowanego czyli tak zlego, ze sie nie sprzedaje. Co oczywiscie jest stwierdzeniem odwrotnym od tego co weryfikuje empiria.
                      • snajper55 Re: Szok ma racje - potwierdzam 25.04.13, 00:19
                        krates-8 napisał:

                        > mam trójkę dzieci w wieku szkolnym
                        > i w każdej z ich klas
                        > jest przynajmniej jedno dziecko
                        > które nie chodzi na religię
                        > nic się nie dzieje

                        Gdybyś był ojcem takiego dziecka, to pewnie byś co innego twierdził. Możesz łatwo to sprawdzić.

                        S.
                        • krates-8 Re: Szok ma racje - potwierdzam 25.04.13, 02:13
                          a skąd wiesz
                          że to nie moje dzieci
                          nie chodzą na religie?
                          znam temat
                          z pierwszej ręki
                          • snajper55 Re: Szok ma racje - potwierdzam 25.04.13, 03:25
                            krates-8 napisał:

                            > a skąd wiesz
                            > że to nie moje dzieci
                            > nie chodzą na religie?

                            Ponieważ nie uważam cię za człowieka, który nie posyła dzieci na religię.

                            > znam temat
                            > z pierwszej ręki

                            Ręka zwykle jest małomówna.

                            S.
                          • rycho7 Re: Szok ma racje - potwierdzam 25.04.13, 10:37
                            krates-8 napisał:

                            > a skąd wiesz
                            > że to nie moje dzieci
                            > nie chodzą na religie?

                            Odnioslem sie do Twojego tekstu. Tak to zwerbalizowales. Celowo nie zadbales o komunikatywnosc?
          • pikrat Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 23.04.13, 08:09
            sz0k napisał:

            > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.

            Sz0kujący kalizm....
            Tak myślą zindoktrynowani w dzieciństwie agenci Watykanu. Ich bezczelność nie ma granic.
            • rycho7 niedoscigly wzor 23.04.13, 08:58
              pikrat napisał:

              > Ich bezczelność nie ma granic.

              Szykuj wiagre na mizerykordie. Bog ich ukochal.
            • snajper55 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 23.04.13, 16:16
              pikrat napisał:

              > Sz0kujący kalizm....
              > Tak myślą zindoktrynowani w dzieciństwie agenci Watykanu. Ich bezczelność nie ma
              > granic.

              "Nachalne są te ku‍rwy i zuchwałe", że zacytuję klasyka.

              S.
          • andrzejg Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 16:43
            sz0k napisał:

            >
            > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.
            >

            Jeśli chodzi o edukację , to troche przymusu sie przyda.
            Ciekawe,że tak ochoczo pod ten przymus podpinają religięsmile

            A.
            • sz0k Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 18:44
              andrzejg napisał:

              > sz0k napisał:
              >
              > >
              > > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.
              > >
              >
              > Jeśli chodzi o edukację , to troche przymusu sie przyda.
              > Ciekawe,że tak ochoczo pod ten przymus podpinają religięsmile

              A kto niby przymusza do uczenia się religii?
              • rycho7 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 18:49
                sz0k napisał:

                > A kto niby przymusza do uczenia się religii?

                Srodki bogate.

                Ciekawi mnie Twoj brak bojazni, ze Twoje metody zostana zastosowane wobec Ciebie. Nauka nie idzie w las.
              • snajper55 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 19:55
                sz0k napisał:

                > A kto niby przymusza do uczenia się religii?

                Ci, którzy ją wepchnęli do szkół.

                S.
                • sz0k Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 20:03
                  snajper55 napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > A kto niby przymusza do uczenia się religii?
                  >
                  > Ci, którzy ją wepchnęli do szkół.

                  A to ciekawe, a w jaki sposób? Przystawiają pistolet do skroni?
                  • rycho7 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 20:17
                    sz0k napisał:

                    > Przystawiają pistolet do skroni?

                    Wystarczy, ze religie wyprowadzi sie ze szkol. Bez przystawiania pistoletu do skroni. Wystarcza metody skuteczne. W trakcie nie musza byc spektakularne.

                    > A to ciekawe, a w jaki sposób?

                    Sami podpowiadacie, kosciol to wierni.
                    • rycho7 podatek 101% wplywow 24.04.13, 20:30
                      rycho7 napisał:

                      > sz0k napisał:
                      > > A to ciekawe, a w jaki sposób?
                      >
                      > Sami podpowiadacie, kosciol to wierni.

                      Tak mi przyszlo do glowy przy przegladzie mozliwych wariantow strategicznych. Akurat to wersja soft do publikacji.
              • pikrat Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 21:25
                sz0k napisał:

                > andrzejg napisał:
                >
                > > sz0k napisał:
                > >
                > > >
                > > > Mam na myśli państwową, przymusową edukację.
                > > >
                > >
                > > Jeśli chodzi o edukację , to troche przymusu sie przyda.
                > > Ciekawe,że tak ochoczo pod ten przymus podpinają religięsmile
                >
                > A kto niby przymusza do uczenia się religii?
                >
                Nacisk otoczenia, przymusza. Dzieci są bezwzględne i wytykają palcami. Wnusia doświadczyła tego już w przedszkolu.
                • rycho7 dam Ci rade 24.04.13, 21:37
                  pikrat napisał:

                  > Wnusia doświadczyła tego już w przedszkolu.

                  Poszukaj, jest cos takiego jak wychowanie krolow. Dwu(wielo)licowosc. Dzieciom to sie przydaje. Ale nie ryz(dz)ykuj gdy nie potrafisz zawierzyc sobie.
              • andrzejg Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 25.04.13, 05:22
                sz0k napisał:

                > > Jeśli chodzi o edukację , to troche przymusu sie przyda.
                > > Ciekawe,że tak ochoczo pod ten przymus podpinają religięsmile
                >
                > A kto niby przymusza do uczenia się religii?
                >

                Zważ na kierunek relacji.Nie piszę ,że ktoś przymusza (choć prawdę mówiąc takie tenedencje są choćby przez chęć wciśnięcia religii jako przedmiotu maturalnego - czy juz udało im się?),
                tylko piszę ,że nie mają oporów podpinać sie pod przymus. To tak jak (za przeproszeniem) ,gó..o ,które przykleiło sie do łodzi.

                A.
      • pikrat Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 23.04.13, 08:10
        Czytelnicy rozumieją tylko niewielu ma ochotę na dyskusję z pisowskimi wariatami. Trochę pokory...
        • oleg3 Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 23.04.13, 08:51
          pikrat napisał:

          > Czytelnicy rozumieją tylko niewielu ma ochotę na dyskusję z pisowskimi
          > wariatami. Trochę pokory...

          Ty z pewnością nie rozumiesz.

        • jaceq Re: po popularności wątku odnoszę wrażenie, że 24.04.13, 00:52
          Błędem było dopuszczenie powyświechtanych w awanturach opozycyjnych trupów z szafy, symboli dokładnie niczego (typu Hall, Kopacz, Szumi Las i inne) do stanowisk decyzyjnych. Przykład niejakiego Alota nic nie nauczył. Mirosławiec i Smoleńsk - również nic nie nauczyły: znowu pojawi się jakiś Błasik, tym razem może skrętny w kierunku Platfonsowskim i jeszcze będziemy mieli niebawem Smoleńsk - bis.
    • manny-jestem E tam. Szumilas to pestka. 22.04.13, 23:47
      www.ijreview.com/2013/04/45836-msnbc-shocker-all-your-kids-should-belong-to-the-state/
    • perla od wychowywania dzieci to jest Biedroń i Grodzki 24.04.13, 15:06
      fakty.interia.pl/polska/news-gpc-biedron-z-grodzka-wyedukuja-nasze-dzieci,nId,959274

      ++++++++++++++++++++++++++
      Panowie, jak macie wnuki lub synów to obowiązkowo przebrać ich w sukienki i kupić lalki do zabawy. Bo inaczej będziecie z katolickiego ciemnogrodu. I z grzywną za uprawianie homofobii właśnie.
      • snajper55 Lepszy Biedroń niż ksiądz /nt 24.04.13, 19:56
        perla napisał:

        > fakty.interia.pl/polska/news-gpc-biedron-z-grodzka-wyedukuja-nasze-dzieci,nId,959274
        >
        > ++++++++++++++++++++++++++
        > Panowie, jak macie wnuki lub synów to obowiązkowo przebrać ich w sukienki i kup
        > ić lalki do zabawy. Bo inaczej będziecie z katolickiego ciemnogrodu. I z grzywn
        > ą za uprawianie homofobii właśnie.
        • pikrat Re: Lepszy Biedroń niż ksiądz 24.04.13, 21:22
          Obawiam się, że się mylisz. Taki Biedroń to jak już wychowa dziecko na homoseksualistę, to to dziecię będzie się z tym swoim wychowaniem obnosiło publicznie, siejąc zgorszenie. Co innego wychowanek księdza. Ten nie przyzna się do zabaw w zachrystii ale jeżeli przypomni się mu coś po wielu latach to tylko z powodu chęci wyłudzenia odszkodowania... wink
          • snajper55 Re: Lepszy Biedroń niż ksiądz 25.04.13, 00:14
            pikrat napisał:

            > Obawiam się, że się mylisz. Taki Biedroń to jak już wychowa dziecko na homoseks
            > ualistę, to to dziecię będzie się z tym swoim wychowaniem obnosiło publicznie,
            > siejąc zgorszenie.

            Problem tylko w tym, że nie da się nikogo wychować na homoseksualistę tak jak nie da się nikogo wychować na blondyna. Czy rudego.

            > Co innego wychowanek księdza. Ten nie przyzna się do zabaw w
            > zachrystii ale jeżeli przypomni się mu coś po wielu latach to tylko z powodu c
            > hęci wyłudzenia odszkodowania... wink

            A podobno zły dotyk boli cale życie... Ale może dotyk księdza to wyjątek.

            S.
            • perla Re: Lepszy Biedroń niż ksiądz 25.04.13, 09:17
              snajper55 napisał:

              > Problem tylko w tym, że nie da się nikogo wychować na homoseksualistę

              otóż da się.
              Wystarczy poczytać wspomnienia więźniów KL czy innych zakładów karnych.
              Stanisław Grzesiuk pisał, ze po 5 latach spędzonych w KL zaczęli mu się podobać chłopcy.
              I on nic na to nie mógł poradzić. A zjawisko było powszechne, mimo, że w niemieckich KL istniały oficjalne burdele.
              Myślę Snajper, że jak byś tak posiedział w odosobnieniu z kotletem to on też zaczął by ci się podobać właśnie.
              • rycho7 katecheza od zlobka 25.04.13, 10:31
                perla napisał:

                > po 5 latach spędzonych w KL zaczęli mu się podobać chłopcy.

                Wyrobienie "zaufania" do katabasow wymaga wiecej czasu.
        • wikul Re: Lepszy Biedroń niż ksiądz 24.04.13, 23:54
          Ja bym jednak wolał tych księży o wszystkich Biedroni i Grodzkich.

          www.kurierlubelski.pl/artykul/773939,zamojscy-ksieza-mistrzami-europy-w-pilce-noznej,id,t.html?cookie=1
          • snajper55 Re: Lepszy Biedroń niż ksiądz 25.04.13, 00:17
            wikul napisał:

            > Ja bym jednak wolał tych księży o wszystkich Biedroni i Grodzkich.
            >
            > www.kurierlubelski.pl/artykul/773939,zamojscy-ksieza-mistrzami-europy-w-pilce-noznej,id,t.html?cookie=1

            No patrz pan, nasi księża pokonali reprezentacje tylu krajów! To pewnie i z naszą reprezentacją by wygrali. Z bożą pomocą.

            S.
            • wikul Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 16:28
              ... o tym czy lepiej dla dziecka będzie gdy rozpocznie naukę w wieku 6 czy 7 lat ale zaczął się od inwektyw a przerodził się w zwykła forumową pyskówkę. Szkoda.
              • rycho7 Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 17:51
                wikul napisał:

                > ... o tym czy lepiej dla dziecka będzie gdy rozpocznie naukę w wieku 6 czy 7

                Jest to problem wydumany. Istota sprawy jest to jak instytucja edukacyjna jest przygotowana do "obslugi" 6-latkow. Z punktu widzenia rozwojowego korzystne jest socjalizowanie od wieku 4-lat. Dobrze sobie z tym radza przedszkola. Pojawiaja sie wiec zasadnicze roznice pomiedzy dziecmi, ktore uczeszczaja do przedszkoli i tymi "porzuconymi" w domach.

                Wiekiem granicznym jest 4 lata.

                Zagadnieniem ekonomicznym jest stworzenie w szkolach oddzialow poczatkowych o standardzie przedszkoli.

                Odpowiedz jest banalnie prosta, tam gdzie szkola jest przystosowana mozna poslac 4-latki.

                Empiria skrzeczy ukrywajac stan przygotowania szkol.

                W tej sytuacji latwiej jest wszczynac pyskowke w szambonecie oraz na salonach.
                • wikul Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 20:46
                  rycho7 napisał:

                  > Odpowiedz jest banalnie prosta, tam gdzie szkola jest przystosowana mozna posla
                  > c 4-latki.

                  Podzielam ten pogląd. Mój 2,5 letni wnuczek zna alfabet, cyfry, instrumenty muzyczne, itp. chociaż mówi jeszcze w sposób właściwy dla swojego wieku.
              • snajper55 Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 21:41
                wikul napisał:

                > ... o tym czy lepiej dla dziecka będzie gdy rozpocznie naukę w wieku 6 czy 7 la
                > t ale zaczął się od inwektyw a przerodził się w zwykła forumową pyskówkę. Szkoda.

                Ja, krakowskim targiem, proponuję 6,5. Bo niby dlaczego ma to być liczba całkowita?

                S.
                • wikul Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 21:48
                  snajper55 napisał:

                  > wikul napisał:
                  >
                  > > ... o tym czy lepiej dla dziecka będzie gdy rozpocznie naukę w wieku 6 cz
                  > y 7 la
                  > > t ale zaczął się od inwektyw a przerodził się w zwykła forumową pyskówkę.
                  > Szkoda.
                  >
                  > Ja, krakowskim targiem, proponuję 6,5. Bo niby dlaczego ma to być liczba całkow
                  > ita?
                  > S.


                  Dzieciaki rodzą się przez cały rok więc praktycznie rzadko kiedy liczba jest równa 6 czy 7, chodzi raczej o rocznik urodzenia.
                  • snajper55 Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 22:10
                    wikul napisał:

                    > Dzieciaki rodzą się przez cały rok więc praktycznie rzadko kiedy liczba jest ró
                    > wna 6 czy 7, chodzi raczej o rocznik urodzenia.

                    Ale zamiast
                    "Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat"
                    tak samo dobrze może funkcjonować sformułowanie
                    "Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6,5 lat"

                    S.
                    • wikul Re: Myślałem że ten watek będzie ... 25.04.13, 22:37
                      snajper55 napisał:

                      > wikul napisał:
                      >
                      > > Dzieciaki rodzą się przez cały rok więc praktycznie rzadko kiedy liczba j
                      > est ró
                      > > wna 6 czy 7, chodzi raczej o rocznik urodzenia.
                      >
                      > Ale zamiast
                      > "Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tym rok
                      > u kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat"
                      > tak samo dobrze może funkcjonować sformułowanie
                      > "Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w tym rok
                      > u kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6,5 lat"
                      > S.

                      Teoretycznie jest to możliwe ale awantura pewnie byłaby taka sama jak przy 6.
                      • snajper55 Re: Myślałem że ten watek będzie ... 26.04.13, 04:17
                        wikul napisał:

                        > Teoretycznie jest to możliwe ale awantura pewnie byłaby taka sama jak przy 6.

                        Bo może trzeba stopniowo a nie skokowo? Proponuję zacząć od 6,99.

                        S.
                        • sz0k Re: Myślałem że ten watek będzie ... 26.04.13, 07:18
                          snajper55 napisał:

                          > wikul napisał:
                          >
                          > > Teoretycznie jest to możliwe ale awantura pewnie byłaby taka sama jak prz
                          > y 6.
                          >
                          > Bo może trzeba stopniowo a nie skokowo? Proponuję zacząć od 6,99.

                          A dlaczego nie 7,01-8? Dlaczego brana jest pod uwagę tylko zmiana w dół? Jeśli średnia życia ludzi na ziemi (w tym i w Polsce) się ciągle zwiększa to logicznym byłoby raczej podnoszenie tego wieku (bo na pewno zdąży się wyedukować) niż obniżanie (śpieszmy się bo zaraz zemrze).
                          • rycho7 konserwator powierzchni plaskich 26.04.13, 08:30
                            sz0k napisał:

                            > (bo na pewno zdąży się wyedukować)

                            Stalym problemem jest bilans ksiegowy. Musi byc duzo pracujacych aby byly duze wplywy do budzetu. Wydluza sie wiek emerytalny. Lepiej nie skracac czasu pracy poprzez przerwy na szkolenie. Aczkolwiek wspolczesnie koniecznoscia jest ksztalcenie ustawiczne. Dawniej sprzataczka miala szmate i wiadro. Nawet wody nie zmieniala bo brudna jej wystarczala. Obecnie sa maszynowe kombajny sprzatajace wymagajace prawa jazdy i zezwolenia na bron. Maszyny sa zmieniane na nowsza generacje wymagajace nowych kwalifikacji.

                            Ze wzgledu na wprowadzenie religii do szkol konieczne jest wydluzenie czasu nauki na 6-latkow. Doba ma jedynie 24 godziny.
                            • sz0k Re: konserwator powierzchni plaskich 26.04.13, 11:39
                              rycho7 napisał:

                              > sz0k napisał:
                              >
                              > > (bo na pewno zdąży się wyedukować)
                              >
                              > Stalym problemem jest bilans ksiegowy. Musi byc duzo pracujacych aby byly duze
                              > wplywy do budzetu. Wydluza sie wiek emerytalny. Lepiej nie skracac czasu pracy
                              > poprzez przerwy na szkolenie.

                              O tym to wie każdy myślący człowiek, ale ciiii... Ministerstwo ci tego przecież nigdy w prost nie powie, to wszystko dla "dobra dzieci" przeca, a nie żeby wypchnąć czym prędzej nowych podatników na rynek pracy...

                              > Ze wzgledu na wprowadzenie religii do szkol konieczne jest wydluzenie czasu nau
                              > ki na 6-latkow. Doba ma jedynie 24 godziny.

                              Dowciapne... by było... gdyby nie to, że nie "wydłużamy" czasu nauki, a jedynie przesuwamy o rok do tyłu.
                              • rycho7 najprawdziwsza Prawda 26.04.13, 13:10
                                sz0k napisał:

                                > Dowciapne... by było... gdyby nie to, że

                                Wprowadzenie religii do matury zasadniczo zwiekszy obciazenie nauka. Klepanie zdrowasiek wyczerpie dzienny limit godzin kazdego ucznia. Trzeba to jasno powiedziec protestujacym rodzicom 6-latkow. Albo rybka, albo pipka.
                                • sz0k fakty i mity 26.04.13, 15:05
                                  rycho7 napisał:

                                  > sz0k napisał:
                                  >
                                  > > Dowciapne... by było... gdyby nie to, że
                                  >
                                  > Wprowadzenie religii do matury zasadniczo zwiekszy obciazenie nauka.

                                  W jaki niby sposób? Jeśli same zajęcia nie są obowiązkowe, to i logiczne że przedmiot nie może być obowiązkowy na maturze, tylko jako dodatkowy do dowolnego wybrania. Ktoś wybierze ten (bo np. zdaje na uczelnie teologiczną) to nie wybierze innego. Gdzie tu jakieś zwiększanie i to zasadnicze obciążenia nauką?

                                  Znamienne jest ile ten wątek ujawnił mitów, którymi żyją atole, antyklerykałowie i wszyscy ideologicznie zaślepieni przeciwnicy Boga/religii/Kościoła.

                                  Mit 1 – „religia jest obowiązkowa”. Że co? Że nie jest? No ale przez to, że 95% rodziców posyła swoje dzieci na religię to reszta czuje się „poddana ostracyzmowi” i przez to... no właśnie co? Ano wg. ideologicznych zaślepieńców, dla których fakty nie mają znaczenia, oznacza to ni mniej ni więcej, że są przymuszeni też posłać swoje dzieci na religię... Że takie nie-myślenie to kuriozum? A kogo to obchodzi, można dalej żyć w błogim przekonaniu że „religia jest obowiązkowa”, a obrzydliwy kler przymusza wszystkich do nauki religii. Równie dobrze co prawda można twierdzić, że bycie pięknym, mądrym i bogatym jest obowiązkowe, bo przecież dzieci w szkole „poddają ostracyzmowi” tych wszystkich brzydkich, głupich i biednych, no ale kto by tam przejmował się logiką w ideologicznym uniesieniu...

                                  Mit 2 – przeniesienie lekcji religii z powrotem do „salek ketechetycznych” rozwiąże wszelkie problemy. No tak, bo wtedy dzieci nie chodzące na katechezę magicznie przestaną być „poddane ostracyzmowi”... Tu już „przymuszania” nie będzie... że stoi to w sprzeczności z wcześniejszą „logiką” atoli? Kto by się tam tym przejmował, w tych kręgach przeczenie samemu sobie to normalka. Liczy się ideologia, nie logika.

                                  Mit 3 – dzieci nie puszczone do szkoły (czyli np. edukowane w domu) nie „socjalizują się”, rysiek pisał o tym tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,13,144035263,144116818,Re_Myslalem_ze_ten_watek_bedzie_.html?wv.x=2

                                  Jest to klasyczny mit, nie popraty żadną empirią, a wręcz empiria przeczy tej bredni. Nie przeszkadza to powtarzać ją ideologicznym zwolennikom państwowego prania mózgu.

                                  Mit 4 – ten rysiek wydalił z siebie na początku tego posta.
                                  • rycho7 Re: fakty i mity 26.04.13, 15:26
                                    sz0k napisał:

                                    > W jaki niby sposób?

                                    Potwierdzany przez praktyke.

                                    Jak klerykalizacja przywisla bedzie postepowala to konieczne bedzie nacjonalizowanie niemowlat po urodzeniu aby dalo sie formowac roboli "ora et labora".

                                    Trzeba rodzicom niesc ta dobra nowine. Niech zawierza swietlanej przyszlosci.
                            • kalllka Re: konserwator powierzchni plaskich 26.04.13, 14:19
                              rozbawiles mnie rychu przeogromnie wraz szacunkiemindifferent
                              mimo znajomosci kombajnu zbierajacego kury po wioskach widac nie niedojrzalam jeszcze do skojarzenia z kuratela powierzchni plaskich wraz z pozwoleniem na uzycie zbukow

                              a wracajac do tematu, wystarczyloby zmienic sposob rozmowy ( informowania) na oddolnie dyplomatyczny i scisle wyrachowany.
                              wielka nieostroznoscia bylo uzycie fejs_zbuka do wyrazania intencji ministerialnych a juz totalnym bledem uzycie go jako srodka masowego prekazu.
                              powszechnie bowiem wiadomo ze [] uzywany przez pegieerow roznej masci i radla , orze se dowolnie, tak ministerialne jak spoleczne intencje;
                              skoniugowane tak, by wypuszczone wroblem - wrocily wolaczem, z wiekszym rezultatem (!) niz narzedniki urbiandorbi;
                              wiesz bowiem dobrze- ryszardziestrzypluscztery czy tez dwa_ plus_piec,ze standardem polskich polit 'mendiow' jest obrazic ..... sie, bez wyobrazenia nastepstw
                  • andrzejg Re: Myślałem że ten watek będzie ... 26.04.13, 04:53
                    wikul napisał:

                    >
                    > Dzieciaki rodzą się przez cały rok więc praktycznie rzadko kiedy liczba jest ró
                    > wna 6 czy 7, chodzi raczej o rocznik urodzenia.

                    i tu mamy nowy problem do rozwiązania
                    Należałoby tak zadziałać, aby dzieciaki rodziły się tylko we wrześniu.
                    Np. dopuścić prokreację tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia

                    A.
                    • rycho7 zniwa po zniwach 26.04.13, 08:37
                      andrzejg napisał:

                      > Np. dopuścić prokreację tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia

                      Tradycyjnie statystycznie najwiecej poczec bylo po zniwach. Obfity zbior instynktownie upewnial kobiety, ze jej dzieci i plody dozyja do nastepnych zniw. Pogodowo porody w czerwcu tez byly calkiem sensowne. Mleko w cycu nie kwasnieje a i kwasne jest zdrowsze.

                      Wyrazenie "dopuścić prokreację" brzmi eugenicznie, w sensie pojeciowym a nie emocjonalnym. Jest to temat do podyskutowania.
                    • snajper55 Re: Myślałem że ten watek będzie ... 26.04.13, 15:02
                      andrzejg napisał:

                      > i tu mamy nowy problem do rozwiązania
                      > Należałoby tak zadziałać, aby dzieciaki rodziły się tylko we wrześniu.
                      > Np. dopuścić prokreację tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia

                      To by się dało zrobić. Mężczyzn w kamasze i raz w roku przepustka na święta.

                      S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja