Dzień flagi narodowej

04.05.13, 16:32
https://wpolityce.pl/site_media/media/cache/21/22/212285e4088f17d6362f0b62540ceffb.jpg
    • lumpior Re: Dzień flagi narodowej 04.05.13, 16:47
      A może ..moherowej?
      • sz0k Re: Dzień flagi narodowej 04.05.13, 22:44
        dorzeczy.pl/jest-super-jest-super/
    • jenisiej Niestety radosne Święto zakłóciło dwóch faszystów 04.05.13, 20:03
      Jeden z nich podstępnie udawał - nomen omen - psa.

      https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-e.ak/hphotos-ak-ash3/601759_335643083229073_306601905_n.jpg
      https://wpolityce.pl/site_media/media/cache/32/91/32914bd46a83e396e8192e9eb1a5aaf8.jpg
      • wikul Re: Niestety radosne Święto zakłóciło dwóch faszy 04.05.13, 22:53
        www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&vshockXaDFC2Risk#!
    • piq miałem sen,... 05.05.13, 04:31
      ...że polskie barwy narodowe i polskie godło jest szanowane. Że flagi są biało-amarantowe, a nie biało-pomarańczowe, że nikt po nich nie bazgrze kulfonami bez względu na to, czy jest to napis "Adam leć", czy "Polska dla boraków" czy "Wielki sztrejk w naszym zakładzie o bułkę z masłem", że byle zwiunzkowiec nie przystraja swojego ferszalunku w barwy narodowe gdy idzie o piwku dewastować stolice, a chłop blokujący drogę w sprawie skupu żywca, a właściwie butelek po żywcu, oraz każdy, kto ich nadużyje, jest należycie bity po pysku przez porządnych ludzi. Że flagę podnosi się w świetle dziennym, a opuszcza po zachodzie słońca, że nie wystawia się jej na pluchę, nie brudzi ani nie wywiesza brudnej. A gdy się zużyje, spłowieje albo poszarpie, dokonuje się jej uroczystego spalenia.

      To nie jest pustosłowie - takie zwyczaje i takie prawa są w stosunku do oficjalnych i określonych wzorów barw narodowych w wielu krajach na świecie.

      Postulat, by sportowcy i sportówki nie wkładali na tyłki barw narodowych odpuszczam, bo w końcu rozsądną rzeczą jest pogodzić się z prawie stuletnią polskosportową tradycją (choć są narody, które mają osobne barwy do sportu, by nie złachać, nie przepocić, nie zabrudzić, a zwłaszcza nie włożyć na zad świętych symboli narodowych - np. Australijczycy, Nowozelandczycy, Niemcy i Włosi).
      • pikrat Co do Niemców - zgoda ;) 05.05.13, 08:43
        https://d.webgenerator24.pl/k/r//tb/ue/rrwjd0ggccwg4kgcgcwco0w44w4/icc-euro-niemcy.360.jpg

        oraz

        https://bi.gazeta.pl/im/7d/77/b5/z11892605O.jpg

        smile
      • wikul Re: miałem sen,... 05.05.13, 11:46
        Pięknie to ująłeś. Marzę o tym samym. Dlatego tak irytują mnie pretensje Moherowych Smutasów którzy wszystkie postulaty i idiotyczne zarzuty muszą nabazgrać na polskiej fladze. I wtedy jest wszystko w porządku. Jak inni chcą się cieszyć to jest nie w porządku bo nie mają zabazgranych flag tylko baloniki.
        • sz0k Re: miałem sen,... 06.05.13, 19:43
          fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-sen-o-anty-polsce,nId,962852
      • sz0k a mnie się marzy... 06.05.13, 19:55
        ... na wzór amerykański - maszt z wciągniętą na niego flagą na każdym "porch". Wczoraj po raz pierwszy coś takiego zobaczyłem w jednym z warszawskich domów jednorodzinnych.

        Polacy muszą się przestać wreszcie wstydzić swojego pochodzenia, narodu, barw narodowych. Nie przypominać sobie o nich tylko na stadionach i pod skocznią narciarską, ale na co dzień być dumnymi ze swojego kraju. Niestety tresura GWna et consortes sprawiła, że pokutuje jakiś paniczny strach przed posądzeniem o "nacjonalizm", "pisiactwo", "faszyzm", "ksenofobię", itp. itd. Stąd m.in. te wszystkie gej parady, szumana, srejmana, z różowymi balonikami, niebieskimi szmatami z gwiazdkami i innymi piórkami w dupie. Bo bycie Polakiem to przecież "obciach", "poruta" i "ciemnogród". Co innego światłym, postempowym i "radosnym", beznarodowym, kosmopolitycznym i internacjonalistycznym euro-pedało-atolem.
        • wikul Jak zwykle zsz0kowny moherowy smutas ... 06.05.13, 21:01
          ... wie lepiej jak tam było bo dowiedział się od swojego Guru że było tragicznie. Jak zwykle z właściwą sobie pewnością siebie poucza, bredzi lub powtarza brednie za swoim nieomylnym mentorem.
          • pikrat Re: Jak zwykle zsz0kowny moherowy smutas ... 06.05.13, 21:15
            Wiadomo... Ziemkiewicz smile
          • sz0k jesteś żywym dowodem na prawdziwość tez 06.05.13, 21:55
            i obserwacji Ziemkiewicza z linków, które podałem. Plus jeszcze parę innych osób z tego forum. A to przecież tylko ułamek rzeczywistości.
    • ada08 To jeszcze nie koniec świętowania 05.05.13, 09:19
      W dniu, w którym tłumy mieszkańców Warszawy entuzjastycznie świetowały to, że orzeł może (chociaż jak się później okazało, wcale nie może) słuchałam w Trójce relacji z tego wesołego wydarzenia. Niestety, nie wszędzie było tak radośnie. Na przykład w Krakowie brzydka pogoda uniemozliwiła rozrzucenie nad miastem z helikoptera ulotek z dowcipnymi hasłami. - Nic to - powiedział pan sprawozdawca. - Ulotki nad Krakowem zostaną rozrzucone w innym terminie.

      Słowo daję, ze tak powiedział, nawet powtórzył ze trzy razy. Co słysząc śmiałam się perliście, więc jeśli chodzi o mnie to akcja Gazety i Trójki odniosła zamierzony skutek: na moim zwykle posępnym (zdaniem tych mediów) obliczu - zagościł uśmiech.

      Tak czy owak, uważajcie tam obywatele w Krakowie, ulotki będą znienacka zrzucać z helikoptera, może nawet w paczkach będą zrzucać, bo ponoć dużo tego towaru zostało.
      a.
      • rycho7 Re: To jeszcze nie koniec świętowania 05.05.13, 09:56
        ada08 napisała:

        > bo ponoć dużo tego towaru zostało.

        No to mi kamien z serca spadl, bo powyzsza fotografia sugeruje, ze Wanda jednak chciala Niemca. Nawet jezeli jak w oryginale miala na imie Nothilda i nie chciala Samo (etnicznie Franka). Topic sie chciala w rzece Neckar.

        Co do strachow to przypominam, ze Bolek obiecywal po 100 paczek na lba. Centusie mam nadzieje pamietliwe.
      • marouder.com.pl Jakos do tej pory nie zrzucili ulotek.. 07.05.13, 02:25
        ...z Helikoptera..gdyby jednak do tego doszlo Straz Miejska powinna wniesc do sadu grodzkiego pozew przeciwko organizatorom. O zasmiecanie!

        A w ogole, to dlaczego helikopter, to helikopter a nie np. kopter Zosi?
        Rozchodzi sie o Hele Luczywo?
        • jaceq Re: Jakos do tej pory nie zrzucili ulotek.. 07.05.13, 07:58
          Zrzucili, ale paczki z ulotkami wpadły do Wisły.
          • marouder.com.pl Zatruwanie wod powierzchniowych... 07.05.13, 11:56
            ...nadaje sie do sadu okregowego!
    • qwardian Święto polskiego hymnu byłoby na miejscu.... 07.05.13, 12:38

      Bo był to jednocześnie moment kiedy ludek plemiona Polan opuścił mroczną jamę i zaczął się posługiwać słowem pisanym. Bogu-rodzica mu chodziła po głowie...

      Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
      U twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
      Zyszczy nam, spuści nam.
      Kirielejson.

      Twego dziela Krzciciela, bożyce,
      Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze.
      Słysz modlitwę, jąż nosimy,
      A dać raczy, jegoż prosimy,
      A na świecie zbożny pobyt,
      Po żywocie rajski przebyt.
      Kirielejson
      .
      • piq poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 15:41
        ...to byś nie pisał bredni o "ludku Polan". Kuratowska kilka lat temu opisała urządzenia kanalizacyjne bodajże w Poznaniu (czy Gnieźnie) z czasów pierwszych Piastów, których próżno było szukać na barbarzyńskim zachodzie Ojropy. Myśmy byli związani technicznie i ekonomicznie z cywilizowanym indo-irańskim wschodem, a nie z germańsko-postrzymską barbarią.
        • qwardian Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 20:31

          Gdziekolwiek się nie zwrócić, nic, dosłownie nic nie nie działo się poza przestrzenią Kościoła Katolickiego. Nawet podkład muzyczny oraz cała historia zapisu nut i pięciolini została zarejestrowana z gregoriańskim zapisie nutowym, oraz pięciolini, zapisu przyjętego w kręgach klasztorów benedyktyńskich.

          Na marginesie tak groteskowo-czekoladowych świąt..
          • rycho7 Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 20:39
            qwardian napisał:

            > Gdziekolwiek się nie zwrócić, nic, dosłownie nic nie nie działo się poza przest
            > rzenią Kościoła Katolickiego.

            Stolica swiata bylo Karakorum. Przestrzen Kościoła Katolickiego to byl tak zapyzialy zascianek, ze nawet nie bylo warto tego czegos podbijac. Za duze koszty, za male zyski.
            • sz0k Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 21:25
              rycho7 napisał:

              > qwardian napisał:
              >
              > > Gdziekolwiek się nie zwrócić, nic, dosłownie nic nie nie działo się poza
              > przest
              > > rzenią Kościoła Katolickiego.
              >
              > Stolica swiata bylo Karakorum.

              I gdzie ono jest dzisiaj to Karakorum?
              • rycho7 Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 08.05.13, 11:57
                sz0k napisał:

                > I gdzie ono jest dzisiaj to Karakorum?

                Nikle slady ruin w srodku Mongolii, niedaleko Ulan Bator.

                Nauka nie poszla w las. Zabytki Watykanu pozostana w pustce osadniczej.
            • qwardian Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 21:41
              Nie odmawiam Mongołom osiągnięć militarnych, w taki sam sposób jak ateistom sukcesów w mataczeniu, kłamstwie i przewrotności. W końcu udało im się nabierać mnie przez większość czasu mojej obecności na tej planecie...
          • snajper55 Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 08.05.13, 01:18
            qwardian napisał:

            > Gdziekolwiek się nie zwrócić, nic, dosłownie nic nie nie działo się poza przest
            > rzenią Kościoła Katolickiego.

            Nawet cyfry arabskie powstały w polskim klasztorze i zostały wymyślone przez mnicha Nepomucena Arabskiego.

            S.
            • qwardian Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 08.05.13, 09:10

              snajper55 napisał:

              > Nawet cyfry arabskie powstały w polskim klasztorze i zostały wymyślone przez mn
              > icha Nepomucena Arabskiego.


              Kościół Chrześcijański od początku nazywał się Kościołem Powszechnym. Nie można mu czynić dwóch wzajemnie wykluczających się zarzutów. Niszczenia innych kultów i jednocześnie ich kultywowania. Bogurodzica mogła powstać jedynie w obrębie kultury religii powszechnej ze słowiańskim wątkiem, religijnym, greckim (kirielejson). W otoczeniu, które wyszło i posługiwało się językiem łacińskim. Dlaczego miała odrzucać wartości kultury indyjskiej poznanej i zaakceptowanej przez perskiego matematyka Muhammada ibn Musa al-Chuwarizmi?
        • rycho7 Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 20:43
          piq napisał:

          > Myśmy byli związani technicznie i ekonomicznie z cywilizowanym indo-irańskim
          > wschodem

          Zaprzepascilismy to w wyniku chrystianizacji.

          > z germańsko-postrzymską barbarią.

          Stalismy sie gleboka prowincja tej barbarii i do dzis pozostalismy. Sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo.
          • sz0k Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 07.05.13, 21:27
            rycho7 napisał:

            > piq napisał:
            >
            > > Myśmy byli związani technicznie i ekonomicznie z cywilizowanym indo-irańs
            > kim
            > > wschodem
            >
            > Zaprzepascilismy to w wyniku chrystianizacji.
            >
            > > z germańsko-postrzymską barbarią.
            >
            > Stalismy sie gleboka prowincja tej barbarii i do dzis pozostalismy. Sam tego ch
            > ciales Grzegorzu Dyndalo.

            smile))) Rysiu nie płacz, że nie zostaliśmy prowincją "indo-irańsko-wschodnią". Ja wiem, że chciałbyś tutaj taliban z prawdziwego zdarzenia, taki cywilizowany, irański, albo rozwój na poziomie zdychających na ulicy indiańskich pariasów, a tak to musisz się tylko "kato-talibanem" zadowolić.
            • piq a co indo-iraństwo ma wspólnego... 07.05.13, 22:40
              ...z islamem, poza tym, że arabskie w większości ekipy muzułmańskie zniszczyły je lub podbiły? Wszystkie ruchy na zachód ludów aryjskich od VII-VIII wieku były spowodowane arabsko-muzułmańskim dżihadem. Ci, co się z nim pogodzili, zostawali, a reszta się wynosiła na północ i zachód.

              Nawiasem mówiąc, w dziedzictwie słowiańskim jest jeszcze grecczyzna hellenistyczno-środkowoazjatycka dobrze się mająca np. w Baktrii, Sogdianie czy w Chorezmie.

              Najbliższa zaś grecczyzna siedziała - oprócz wybrzeża Morza Czarnego - przez wiele lat w mieście Gelonos, dzisiaj Bielsk nad Worsklą, stolicy Budynów, ogromnym drewnianym założeniu o długości 17 km, czyli o 4 km więcej niż jest z rynku w Krakowie do kopalni soli w Wieliczce. Miasto było 1000 (tysiąc) razy większe od Troi.

              Herodot pisze:
              "Budynowie tworzą wielki i liczny lud: mają wszyscy bardzo niebieskie oczy i ognistego koloru włosy. W ich kraju istnieje miasto zbudowane z drewna. Nazwa miasta brzmi Gelonos, a jego mur z każdego boku długi jest na 30 stadiów; jest przy tym wysoki i cały z drewna. Drewniane są też ich mieszkania i świątynie. Są tam faktycznie świątynie helleńskich bogów, po helleńsku zaopatrzone w drewniane posągi, ołtarze i kaplice."

              Budynowie charakteryzowali się tym, że jedli "ftejr" czy też "wszejr" (ser?) w odróżnieniu od sąsiadów, ale mówili innym językiem niż Geloni, którzy używali skażonej scytyjską mową greczyzny. Nazwisko Budyn występuje w Polsce niemal wyłącznie od Krakowa po Tarnów. I nie ma się co z tego śmiać, skoro śp. marszałek Putra miał czysto indoirańskie nazwisko (jest takich w Polsce mnóstwo), imię Bolesław pojawia się w Mahabharacie, a Kazimierz występuje w Nuristanie (gdzie mieszkają jasnoocy blondyni, a jeszcze na początku XX wieku znaleziono charakterystyczne dla massageckich kobiet rogate kapelusze).

              Greczyzna wyniosła się gdzieś - pewnie nie do Grecji, bo po co - po tym, jak Persowie Dariusza spalili miasto, a potem gdy nadeszli Sauromaci.
              • rycho7 Re: a co indo-iraństwo ma wspólnego... 07.05.13, 23:38
                piq napisał:

                > ...z islamem

                Po przemysleniu sprawy doszedlem do wniosku, ze oponenci maja racje. Sukces odnosi ten, ktory dokonuje podboju. Bardziej trwaly podboj ma skladnik religijno-ideowy. Jest to podboj prozni czerepa.

                Z tego punktu widzenia zdecydowanie skuteczniejsze jest oparcie sie o szariat. Caly swiat zawarty w jednej ksiazeczce. Proste zasady, ktorych mozna sie nauczyc na pamiec. Brak zawilosci zachodniej cywilizacji.
              • sz0k Re: a co indo-iraństwo ma wspólnego... 07.05.13, 23:42
                Wszystko to bardzo piękne, tylko gdzie dziś są te wszystkie rzekome "potęgi"? Cywilizacyjną potęgą jest Europa i mająca w niej swoje korzenie Ameryka Północna (USA). Wszystko to zbudowane na tradycji chrześcijańskiej, podlanej antyczną, łacińską spuścizną. Że z wykorzystaniem iluśtam nowinek odkrytych na wschodzie i to niekiedy dalekim? Tym lepiej, świadczy to o umiejętności adaptacji, dobierania rozwiązań spoza własnego kręgu kulturowego i dostosowywania ich do własnych potrzeb. Umiejętności, której najwyraźniej zabrakło tamtym "potęgom", bo gdzie są dzisiaj, każdy widzi (Azja zaczyna z powrotem nadganiać, bo naśladuje rozwiązania z Zachodu sprzed stu, czy dwustu lat...).
                • piq Frankowie, którzy wskrzesili... 08.05.13, 00:50
                  ...coś w rodzaju cesarstwa rzymskiego, czyli dzisiejszą Ojropkę, powoływali się na "scytyjskie" pochodzenie. Cała armia rzymska i większość bizantyjskiej składała się z barbarzyńców, włącznie z dowódcami najwyższego szczebla. Rzymskości w tym było tyle, co w nazwie. Na szczęście, bo Rzym był pokraką, tak jak robi się pokraką dzisiejsza cywilizacja euroatlantycka. Europa jest produktem barbarzyńców, a nie Rzymu.

                  Chrześcijaństwo nie ma tu nic do rzeczy, było jednym z czynników - w formie katolickiej - na które powoływali się Frankowie, udając za jego pomocą ciągłość Rzymu. Zwłaszcza było to wygodne, gdy walczyli z "heretyckimi", ariańskimi Gotami albo Alanami o mieszanych wyznaniach, czyli konkurencją w zachodniej Ojropie. To samo robili potem różni krzyżowcy wobec np. Prusów, Pomorzan, Wieletów itd., bo to był doskonały casus belli - nawracanie pogan. Dobra europejska wojna musi mieć dobrą cywilizacyjną przyczynę, inaczej nie przynosi politycznych korzyści.

                  Bo nie powiesz mi chyba, że taka rzeź Langwedocji była "chrześcijańską tradycją". Do dzisiaj, po 800 latach, Langwedocja i Prowansja nie znosi Francuzów, choć może już nie pamiętać dlaczego, dzięki takiej chrześcijańskiej tradycji.

                  Nie rób sobie z chrześcijaństwa złotego cielca, bo robienie sobie złotych cielców to grzech bałwochwalstwa.
                  • qwardian Re: Frankowie, którzy wskrzesili... 08.05.13, 03:10
                    piq napisał:

                    > ...coś w rodzaju cesarstwa rzymskiego, czyli dzisiejszą Ojropkę, powoływali się
                    > na "scytyjskie" pochodzenie. Cała armia rzymska i większość bizantyjskiej skła
                    > dała się z barbarzyńców, włącznie z dowódcami najwyższego szczebla. Rzymskości
                    > w tym było tyle, co w nazwie. Na szczęście, bo Rzym był pokraką, tak jak robi s
                    > ię pokraką dzisiejsza cywilizacja euroatlantycka. Europa jest produktem barbarz
                    > yńców, a nie Rzymu.


                    Fascynacja przedchrześcijańskim Imperium Rzymskim zawsze wynikała z kompleksów i w większości ograniczała się do symboliki (legiony, swastyka i pozdrowienie). Zero myśli filozoficznej, toporna architektura i taktyka wiecznych podbojów. Takiego modelu chrześcijańska Europa nigdy nie przyjęła, a pochrześcijańska nie zaakceptowała mimo romansu z socjalizmem, komunizmem i teraz pedalstwem (te ostatnie ubrano już w jakieś formy ideologii?) ..
                  • sz0k Re: Frankowie, którzy wskrzesili... 08.05.13, 08:30
                    Chrześcijaństwo jest właśnie tym co ucywilizowało tych barbarzyńców.
                    • piq chrześcijaństwo nie ma mocy cywilizującej,... 08.05.13, 19:21
                      ...Nestor (chrześcijański mnich) wręcz twierdzi, że wierzący w słońce Baktrowie to najbardziej prawi ludzie na świecie, podobnie starożytni Grecy (cywilizowani) mówili o Scytach (barbarzyńskich), a Rzymianie (chrześcijańscy) o Alanach (pogańskich). Osiągnięć technicznych i naukowych wczesnośredniowiecznego chrześcijaństwa nie należy porównywać z osiągnięciami azjatycko-lewantyńskiej barbarii, bo wyjdą wyjątkowo nędznie. Urbanistycznych także (taki Rzym zbudowali jednak poganie). Twoje zdanko jest okrągłe, ale pozbawione elementarnego związku z faktami.
                      • qwardian Re: chrześcijaństwo nie ma mocy cywilizującej,... 08.05.13, 20:42

                        piq napisał:

                        chrześcijaństwo nie ma mocy cywilizującej,..


                        A czymże była Kronika Nestora jak nie aktem cywilizującym?
                        • piq o ile pamiętam, Herodot na przykład... 09.05.13, 03:01
                          ...nie był chrześcijaninem, a jego Dzieje są znacznie bardziej cywilizacjotwórcze (bo szerzej znane) niż kronika Nestora. Co świadczy, drogi qwardianie, że wyznanie samo w sobie nie jest jedynym, wyłącznym i koniecznym czynnikiem cywilizacjotwórczym.
                          • qwardian Re: o ile pamiętam, Herodot na przykład... 09.05.13, 08:44

                            piq napisał:

                            > ...nie był chrześcijaninem, a jego Dzieje są znacznie bardziej cywilizacjotwórc
                            > ze (bo szerzej znane) niż kronika Nestora.


                            Ale jednak wiara okazała się zdecydującycm czynnikiem sprawczym w szerzeniu cywilizacji w państwie wielkości kontynentu jakim jest dzisiaj Rosja. Nie kultura i nauka klasyczna, hellenistyczna, czy niepokonane oddziały Aleksandra Macedońskiego...
                            • rycho7 kozactwo 09.05.13, 08:56
                              qwardian napisał:

                              > Ale jednak wiara okazała się zdecydującycm czynnikiem sprawczym w
                              > szerzeniu cywilizacji w państwie wielkości kontynentu jakim jest dzisiaj Rosja.

                              Szerzenie bez watpienia bylo. Tyle, ze wladzy moskiewskiego cara, na dodatek glownie po przeniesieniu stolicy do Petersburga.

                              Szerzycielami byli Kipczacy (Tatarzy) oraz Kozacy. Sowicie oplacani z cesarskiej kasy. Rola popow byla jak mniemam nieslusznie pomijana przez historykow. Czyli, ze musicie odzyskac jeszcze historykow, ruskich, rosyjskich, sowieckich i noworuskich.

                              Nie bede kryl, ze dzieki cerkwi za jezyk wspolny zostal przyjety staro-cerkiewno-slowianski. Bez przymusu wyznawania wiary panstwowej Rosja mowilaby po tatarsku i po ugrofinsku. Slowian tam sa sladowe ilosci.

                              Wic o cywilizacji w Rosji jest przedni.
                              • qwardian Re: kozactwo 09.05.13, 10:15

                                rycho7 napisał:

                                > Szerzenie bez watpienia bylo. Tyle, ze wladzy moskiewskiego cara, na dodatek gl
                                > ownie po przeniesieniu stolicy do Petersburga.


                                No to ja Tobie powiem, że tradycyjne piśmiennictwo mongolskie w ogóle nie przetrwało do dnia dzisiejszego, a alfabet jakim posługują się w Mongolii to cyrylica. Gdyby nie cywilizacja chrześcijańska kościoła prawosławnego nie istniałaby Rosja, a alfabetem obowiązującym na tym terytorium byłoby pismo ujgurskie...

                                No i co z tego, że do Petersburga. Rezydencją pierwszej władzy był Kijów. Niewiele się różniło od migracji stolicy z Poznania do Warszawy. Modernizując swoje państwo Piotr nie zwrócił się do Kitajców, nie budował wysokiego muru, ani nie czerpał wzorów Spartan zrzucających ze skał kalekie dzieci. Te nowinki zawitały do nowego lepszego Kraju Rad, który zrywał z tradycją chrześcijańskiej Rosji...
                                • rycho7 Re: kozactwo 09.05.13, 13:51
                                  qwardian napisał:

                                  > No to ja Tobie powiem, że tradycyjne piśmiennictwo mongolskie w ogóle nie
                                  > przetrwało do dnia dzisiejszego

                                  Nic mi na ten temat nie wiadomo. Tyle, ze nie sledze tego dostatecznie uwaznie i fachowo. Tradycyjne pismo mongolskie pochodzilo od pisma sogdyjskiego, ktore pochodzilo od pisma aramejskiego. Zachowaly sie kamienne zabytki z takimi napisami. Step nie oferuje nadmiaru surowcow do tego czym pisac i na czym pisac. Ponadto nie mieli oni wygorowanych potrzeb pisania. Wystarczal im rewelacyjny system kurierow, do kierowania imperium. Ja sie domyslam, ze podobnie do kurierow Inkow przewozili oni plecionki z surowcow stepowych, wspolczesnie nazywane markarama w krajach arabskich.

                                  Przykladasz swoja miare do zawlaszczonego pojecia cywilizacji.

                                  > No i co z tego, że do Petersburga. Rezydencją pierwszej władzy był Kijów.

                                  Dokladniej Arheimar. Tyle, ze zupelnie innej wladzy w Arheimar (Goci) innej w Kijowie (Chazarowie, nazwa po chazarsku oznacza Wysoki Brzeg, krutoj z "Kalinki"), inna slowianska Rusow-Wikingow-Waregow-Normanow. Moskwa dziedziczy tradycje wladzy z Nowgorodu i Pskowa. Imperializm carski przylepil sie do Kijowa jak gowno do okretu.

                                  > Piotr nie zwrócił się do Kitajców

                                  A jak to mial zrobic? Przeoczyles, ze Rosja nie graniczyla wtedy na Amurze z Chinami. Pomiedzy byla wroga Zlota Orda. Droga morska plynalby z rok w jedna stone.

                                  > nie czerpał wzorów Spartan zrzucających ze skał kalekie dzieci.

                                  Wystarczal mu wzor wlasny przycinania za dlugich brod wraz z szyjami.

                                  > Te nowinki zawitały do nowego lepszego Kraju Rad, który zrywał z tradycją
                                  > chrześcijańskiej Rosji.

                                  Co ma wisiec nie utonie.
                            • piq która wiara, qwardian?... 10.05.13, 00:40
                              Skoro już powołujesz się na Rosję? Bolszewicka? Dopiero bolszewia nauczyła na przykład powszechnie ludność sowiecji czytać i pisać.

                              A poza wszystkim kijowski Polanin Nestor nie ma nic wspólnego z Moskwicinami, którzy stworzyli Rosję, i to wiele lat po nim.
                              • qwardian Re: która wiara, qwardian?... 10.05.13, 13:56

                                Cyrylicy nie przywiózł z kosmosu Gagarin. Przyszła z wiarą prawosławną. Wiarą bolszewicką było napisanie nowej historii, stworzono nowy kalendarz. Skończyło się na wielkich paradach, setkach medali naszprycowanych sportowców i sputniku, który bez celu latał w kółko...
                                • rycho7 Re: która wiara, qwardian?... 10.05.13, 18:12
                                  qwardian napisał:

                                  > Cyrylicy nie przywiózł z kosmosu Gagarin.

                                  Przekonales mnie, ze papiez osobiscie wyskrobal na glinianych tabliczkach epos o Gilgameszu. Gdyz to papiez wynalazl pismo, Jezusa i Boga. CBDO.

                                  > Wiarą bolszewicką było napisanie nowej historii

                                  Historia byla i jest ta sama stara. Oczyszczono ja jedynie z Waszych nadmiernie namolnych klamstw. Zostalo ich jeszcze tyle, ze wystarczaja na lawine nie pozwalajaca odetchnac prawdzie.

                                  > stworzono nowy kalendarz.

                                  Rozwiniesz? Czegos nie wiem?

                                  > sputniku, który bez celu latał w kółko...

                                  To wszystko przez heretyczke Kopernik. To przez nia w kosmosie kreca sie bez celu kawalki skal. Masz racje sputniki powinny na lancuszku wydzielac won kadzidla.
                                • rycho7 zmartwie Cie 10.05.13, 19:40
                                  qwardian napisał:

                                  > Cyrylicy nie przywiózł z kosmosu Gagarin. Przyszła z wiarą prawosławną.

                                  Z chrzescianstwem przyszla glagolica zestawiona przez solunian Cyryla i Metodego. Do podzialu brakowalo jeszcze prawie dwa wieki. Prawoslawiem byly jeszcze nawet przekrety Belzebuba z Watykanu.

                                  Cyrylica dopiero za prawie tysiac lat zreformuje glagolice.

                                  Gdyby nie hitlerowskie palenie ksiag w czasach "swietego" Wojciecha (Adalbert von Prag) dowiedzielibysmy sie prawdopodobnie na czym oparto cyrylometodejska glagolice. Bo jej konstrukcja wyraznie wskazuje na zapozyczenie.
                                • piq mylisz się, qwardian... 12.05.13, 02:26
                                  ...bolszewizm dokonał w Rosji skoku edukacyjnego i technicznego, a edukacja i technika-technologia wchodzą w skład cywilizacji. Nie popi uczyli mużyków czytaty i pisaty i nie książę Golicyn doprowadził prąd.

                                  Dla próby porozumienia, qwardian: co uważasz za cywilizację i co wchodzi w skład cywilizacji oraz procesu cywilizacyjnego? Chrześcijaństwo nie wynalazło niczego, o ile pamiętam, bo nawet krzyż jako symbol wynaleziono gdzie indziej. Chrześcijaństwo nie wynalazło żadnej szczególnej struktury społecznej, bo feudalizm był niemal dokładnym powieleniem koncepcji perskich (ustrój I rzeczypospolitej i jego upadek jest zaś niemal dokładnym odzwierciedleniem procesów w państwie arsacydów).

                                  No to co to jest cywilizacja?
                                  • rycho7 Re: mylisz się, qwardian... 12.05.13, 11:50
                                    piq napisał:

                                    > No to co to jest cywilizacja?

                                    Zanim wejdziecie w szczegoly.

                                    Cywilizacja jest wtedy gdy ja rzadze.
                            • snajper55 Re: o ile pamiętam, Herodot na przykład... 10.05.13, 19:16
                              qwardian napisał:

                              > Ale jednak wiara okazała się zdecydującycm czynnikiem sprawczym w szerzeniu cyw
                              > ilizacji w państwie wielkości kontynentu jakim jest dzisiaj Rosja. Nie kultura
                              > i nauka klasyczna, hellenistyczna, czy niepokonane oddziały Aleksandra Macedońs
                              > kiego...

                              Cywilizację w Rosji szerzył bolszewizm ucząc ciemnych chłopów i robotników czytać i pisać oraz rozświetlając ich życie żarówką elektryczną. Żarówka zamiast świeczki przed ikoną to nie dzieło religii. No, przynajmniej nie tej chrześcijańskiej.

                              S.
                              • qwardian Re: o ile pamiętam, Herodot na przykład... 13.05.13, 02:22

                                snajper55 napisał:

                                > Cywilizację w Rosji szerzył bolszewizm ucząc ciemnych chłopów i robotników czyt
                                > ać i pisać oraz rozświetlając ich życie żarówką elektryczną.


                                Owoce zgniłego kapitalizmu, Łukasiewicza, Edisona, oraz Aleksandra Łodygina z 1873 roku. Chyba nie otrzeźwieliście jeszcze na Czerskiej po pierwszomajowej balandze...
                                • snajper55 Re: o ile pamiętam, Herodot na przykład... 13.05.13, 03:46
                                  qwardian napisał:

                                  > Owoce zgniłego kapitalizmu, Łukasiewicza, Edisona, oraz Aleksandra Łodygina z 1
                                  > 873 roku.

                                  Te owoce rozpowszechnili bolszewicy a nie popi.

                                  > Chyba nie otrzeźwieliście jeszcze na Czerskiej po pierwszomajowej balandze...

                                  Ty lepiej przestań w kółko to kadzidło wdychać, bo ci źle robi na te marne resztki rozumu, jakie jeszcze ci zostały.

                                  S.
                          • pikrat Re: o ile pamiętam, Herodot na przykład... 09.05.13, 09:07
                            Nie udawaj, że tak wiele pamiętasz. Walisz cytaty ze stron internetowych i nie podajesz linka. Tym razem inteligencja gumofilców bierze górę nad tym co pod grzywką smile
                        • rycho7 co to jest cywilizowanie? 09.05.13, 08:46
                          qwardian napisał:

                          > piq napisał:
                          > chrześcijaństwo nie ma mocy cywilizującej,..

                          >
                          > A czymże była Kronika Nestora jak nie aktem cywilizującym?

                          Najskuteczniejszym moim zdaniem aktem cywilizującym byly francuskie koce zakazone ospa dla Indian.

                          W sumie jest to ladne nazwanie narzucania sila woli ludziom o odmiennej tradycji, srodowisku zycia i doswiadczeniach.

                          Bardzo mi sie podoba nazwanie cywilizowaniem kocówy dla religiantow. Uczitsia, uczitsia i jeszczo raz uczitsia. Szag wpieriod, dwa szaga nazad.
                    • rycho7 pochodzenie wladzy od Boga 08.05.13, 19:47
                      sz0k napisał:

                      > Chrześcijaństwo jest właśnie tym co ucywilizowało tych barbarzyńców.

                      Przekonales mnie, ze klechy na Soborze Nicejskim dobrze odrobili prace domowa obstalowana przez cesarza Konstantyna (nazwanego pozniej Wielkim przez beneficjentow obstalowanych przekretow).

                      Poprzez wprowadzenie demokracji cofnelismy sie wedlug Twojej retoryki do barbarzynskiej demokracji. Na Wielkim Stepie obowiazywala demokracja wojenna, demokracja wiecu. Monarchia dziedziczna panabozia wydymal wiec.
                  • rycho7 Re: Frankowie, którzy wskrzesili... 08.05.13, 11:39
                    piq napisał:

                    > ...coś w rodzaju cesarstwa rzymskiego, czyli dzisiejszą Ojropkę, powoływali się
                    > na "scytyjskie" pochodzenie.

                    Ludzkosc ma w swej historii fale migracji. Najstarszym tego sladem sa chyba we wspolczesnej Afryce "czarni Chinczycy". Czyli ci, ktorzy wyemigorwali i pozniej sie wybielili. Ale to jakies 75000-40000 lat temu.

                    W Europie pierwszym dramatycznym etapem bylo wyparcie Neandertalczykow. Drugim byl naplyw Indoeuropejczykow, zakonczony jak dotychczas migracja Cyganow. Z europejskiej ludnosci "miedzyczasu" pozostali jedynie Baskowie i podobno Berberowie z Afryki Polnocnej. Choc Berberowie to moze resztki indoeuropejskich Celtow. Nie wiem co z Laponczykami, czyli zdaje sie ludzmi Cro-Magnon.

                    Frankowie bez watpienia byli ludnoscia naplywowa ze wspolnej ojczyzny w okolicach morza Aralskiego. Ze wzgledow geograficznych nie dawalo sie ominac scytyjskich stepow. Przewazajaca czesc Europejczykow slusznie moze powolywac sie na scytyjskie dziedzictwo.

                    > Dobra europejska wojna musi mieć dobrą cywilizacyjną przyczynę, inaczej
                    > nie przynosi politycznych korzyści.

                    Ateistyczna cywilizacja smierci, jak to wspaniale brzmi, w katobolszewickim pomowieniu. Czas przestac sie bac politycznych korzyści.

                    > Nie rób sobie z chrześcijaństwa złotego cielca, bo robienie sobie złotych cielc
                    > ów to grzech bałwochwalstwa.

                    Jest w tym takze gra slow, bo zloty cielec to takze pieniadz. A pieniadz to perspektywiczna zbrodnia zaglady gatunki Homo Sapiens. A moze nie zbrodnia lecz blogoslawienstwo dla planety.
            • rycho7 Re: poczytałbyś sobie np. Nestora,.... 08.05.13, 12:03
              sz0k napisał:

              > Rysiu nie płacz, że nie zostaliśmy prowincją "indo-irańsko-wschodnią".

              Ja nie z tych placzliwych. Probe podjal Dariusz Wielki. Nie wygral z taktyka spalonej ziemi i wojny podjazdowej.

              Uwazam, ze zaczynajac harce wiesz co robisz. Liczysz sie z konsekwencjami?
      • rycho7 Re: Święto polskiego hymnu byłoby na miejscu.... 07.05.13, 20:36
        qwardian napisał:

        > zaczął się posługiwać słowem pisanym

        W czasach swietego Wojciecha pisano raporty z niszczenia artefaktow wrazej religii. Jednak bylo co niszczyc. Sa trzy tropy:

        1. Runy z Kazachstanu 1000 lat starsze od skandynawskich.
        2. Rowasz zachowany przez Madziarow, lecz znany takze w krajach osciennych.
        3. "Listy" z materialow dostepnych na stepie, znane wspolczesnie jako markarama, byc moze zawiezione przez Alanow do Maroka. Znamy to wspolczesnie jako wici lub "wila wianki i rzucala je do falujacej wody".

        Jest calkiem mozliwe, ze uzywane byly wszystkie trzy rownolegle, do roznych celow. Nastepnych tez nie da sie wykluczyc.
        • qwardian Re: Święto polskiego hymnu byłoby na miejscu.... 09.05.13, 12:22

          Tu się wzruszyłem. Ja chyba Rychowi krzywdę czynię...
          • rycho7 Re: Święto polskiego hymnu byłoby na miejscu.... 09.05.13, 13:54
            qwardian napisał:

            > Tu się wzruszyłem. Ja chyba Rychowi krzywdę czynię...

            Paradna riposta odnosnie pismiennictwa. Tu sie nie czuje pokrzywdzony. Tam gdzie sie czuje pokrzywdzony to Ci/Wam zwisa. Tak trzymajcie.
    • wikul Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 18:11
      Polska nie kończy sie w Warszawie

      tiny.pl/h8nz6
      • sz0k Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 19:51
        wikul napisał:

        > Polska nie kończy sie w Warszawie
        >
        > tiny.pl/h8nz6

        WOW, cóż za epokowe odkrycie i błyskotliwość. Nie sposób się nie zgodzić, dlatego specjalnie z tej okazji przygotowałem coś dla Ciebie:
        https://s11.postimg.org/f4rivt51f/ih3hn61lxy.jpg
        ładne?
        • pikrat Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 20:23
          Maturę zaliczałeś przy tej komisji? smile

          https://bi.gazeta.pl/im/5a/9a/d3/z13867610Q.jpg
        • wikul Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 20:48
          sz0k napisał:

          > WOW, cóż za epokowe odkrycie i błyskotliwość. Nie sposób się nie zgodzić, dlate
          > go specjalnie z tej okazji przygotowałem coś dla Ciebie:

          Czasem pismatołom trzeba przypomnieć o tym fakcie gdy skupiają się wyłącznie na Warszawie.
          Pewnie za dużo naczytałeś się Uważam Rze i tak już zostało. A gdy do tego dochodzą idiotyczne amerykanizmy wychodzi żałosny wolski bełkot..
          Dlatego specjalnie z tej okazji przygotowałem coś dla Ciebie:




          • sz0k Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 21:11
            wikul napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > WOW, cóż za epokowe odkrycie i błyskotliwość. Nie sposób się nie zgodzić,
            > dlate
            > > go specjalnie z tej okazji przygotowałem coś dla Ciebie:
            >
            > Czasem pismatołom trzeba przypomnieć o tym fakcie gdy skupiają się wyłącznie na
            > Warszawie.

            Umknął Ci chyba fakt, że Warszawa jest stolicą Polski i to tutaj odbywają się wszystkie większe uroczystości rocznicowe, parady, srady i inne marsze. Również te "pisiackie". Twój wtręt był więc równie błyskotliwy co żałosny.

            > Pewnie za dużo naczytałeś się Uważam Rze i tak już zostało.

            Nie czytam "Uważam Rze".

            > A gdy do teg
            > o dochodzą idiotyczne amerykanizmy wychodzi żałosny wolski bełkot..

            Jakie znowu amerykanizmy?
            • wikul Re: Dzień flagi narodowej 07.05.13, 22:01
              sz0k napisał:

              > Umknął Ci chyba fakt, że Warszawa jest stolicą Polski i to tutaj odbywają się w
              > szystkie większe uroczystości rocznicowe, parady, srady i inne marsze. Również
              > te "pisiackie". Twój wtręt był więc równie błyskotliwy co żałosny.

              Mnie nie umknął, może tobie. Mój wtręt był odpowiedzią na absurdalny zarzut o niedocenianiu flagi w dniu 2.05.2013. Najśmieszniejszym jest formułowany przez lewicę zarzut że Dzień Flagi był obchodzony zbyt hucznie.
              "Święto Flagi obchodzone zbyt hucznie, Święto Pracy niedocenione".

              wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/426718,sld-potrzebna-regulacja-swiat-panstwowych.html

              Co by świetnie równoważyło fundamentalistów z obu stron i potwierdzało że było mniej więcej w sam raz. Co nie znaczy że nie mogło być lepiej.
Pełna wersja