qwardian
13.05.13, 08:39
W środę rano 48-latek kierujący seatem ibizą próbował wjechać na Wzgórze Wawelskie od strony Bramy Herbowej. Widząc idących alejką ludzi, wysiadł z samochodu i zaczął im wygrażać siekierą. Kiedy ksiądz prowadzący grupę zareagował, mężczyzna wrócił do samochodu i gwałtownie ruszył w kierunku ludzi.
Grzegorza Ś. zatrzymali i obezwładnili policjanci. Był trzeźwy. „Pytany przez policjantów w radiowozie, dlaczego tak się zachował, odpowiedział, że Wawel jest jego domem i nie lubi obcych” – mówił rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak.
Jak ujawnił wczoraj portal niezalezna.pl, "Siekiera" z Wawelu zapisał się do PO 15 lutego 2006 r. Był członkiem partii Donalda Tuska przez półtora roku do połowy 2007 r. Przestał udzielać się w partii z powodu rozwiązania swojego koła. Ale miłość do Platformy nie wygasła. Mężczyzna ponownie złożył deklarację członkowską 15 września 2009 r. Został usunięty z partii dwa miesiące temu, w marcu tego roku. – Po weryfikacji okazało się, że nie płacił składek. Został usunięty z powodu małej aktywności - powiedziała portalowi niezalezna.pl Katarzyna Pabian, rzecznik prasowy Zarządu Regionu Małopolskiego PO RP.