Miller, do roboty!

24.03.02, 11:42
W zakłopotanie wprawiła mnie wiadomość, że Miller (Leszek, premier RP) wzorem
Kwaśniewskiego Aleksandra wyruszył do Planicy, by swą obecnością zaszczycić
ostatni w tym sezonie konkurs Pucharu Świata w skokach. I by, wzorem Aleksandra
K., zaistnieć w paru telewizjach i gazetach jako rodak Adama Małysza.
Jakąż to dalekowzrocznością i znajomością realiów sportowych wykazali się
pracownicy Kancelarii Premiera układając plan wizyt i podróży służbowych
pryncypała. Przyjrzeć się zatem należy kalendarzowi imprez sportowych w tym
roku. Jeśli Miller Leszek nie wybiera się 30 czerwca do Japonii - o złotym
medalu Mistrzostw Świata w piłce nożnej możemy zapomnieć. I tak dalej...
A swoją droga jakież to ważne powody - poza sportowymi - pchnęły Millera Leszka
do Słowenii? Spójrzmy na depeszę PAP:

Od podróży do Planicy, gdzie odbywa się ostatni indywidualny konkurs tegorocz-
nego Pucharu Świata w skokach narciarskich premier Leszek Miller rozpoczął w
niedzielę dwudniową wizytę w Słowenii.
Premier będzie obecny na ceremonii wręczenia Adamowi Małyszowi Kryształo-
wej Kuli - nagrody dla zwycięzcy klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata.
W Planicy Miller spotka się z premierem Słowenii Janezem Drnovszekiem. Po
południu zwiedzi zamek w Bledzie i będzie rozmawiał z Borutem Pahorem, sze-
fem partii "Zjednoczona Lista Demokratów". W poniedziałek Miller spotka się
znów z premierem Słowenii i z prezydentem Milanem Kuczanem. Główne tematy wi-
zyty to integracja europejska i współpraca gospodarcza./PAP/

No tak. O integracji i współpracy (socjal)demokraci mogą rozmawiać tylko w
Planicy i tylko w Palmową Niedzielę i wielki poniedziałek.
Żenada, Miller*.
________
*mogłoby być "Millerze", ale Kloss też nie mówił "Brunnerze"...
    • Gość: Janusz Re: Tato , do rondla IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 13:04
      Jest takie przysłowie, że jak ktoś chce psa uderzyć to zawsze kij znajdzie.
      Ale pański kij spróchniały jakiś i z pewnością krzywdy premierowi nie wyrządzi.
      A tak na marginesie to proszę sobie przypomnieć impezki, na których bywała
      poprzednia władza. Na wycieczki (dosłownie) pani marszałkowej senatu i na pana
      Buzka wyjazdy w sprawach niekoniecznie dla państwa polskiego ważnych (jakieś
      tam poświęcenia czegoś tam). Premier Miller reprezentuje nasz Kraj na ważnej
      propagandowo imprezie międzynarodowej. Może było by ok. gdyby zabrał z sobą
      kilku purpuratów?
      • Gość: hawkmoon Miller - jednak - do roboty IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 24.03.02, 13:15
        SLD nie ma pomysłu na rządzenie, bo nigdy go nie miało. A do bieżącej
        administracji premier nawet nie jest potrzebny. Kraj w kryzysie a Miller ma
        czas na urlop w Szwajcarii, na wycieczki do Planicy. AWS-y też tak robiły i
        wyborcy sprawiedliwie postawili ich do kątra. Miller zaczyna jeszcze gorzej
        niż Buzek. Ciekawe jak skończy. Na razie to wielka żenada.
        • Gość: Janusz Re: Miller - jednak - do roboty IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 13:20
          Gość portalu: hawkmoon napisał(a):

          > SLD nie ma pomysłu na rządzenie, bo nigdy go nie miało. A do bieżącej
          > administracji premier nawet nie jest potrzebny. Kraj w kryzysie a Miller ma
          > czas na urlop w Szwajcarii, na wycieczki do Planicy. AWS-y też tak robiły i
          > wyborcy sprawiedliwie postawili ich do kątra. Miller zaczyna jeszcze gorzej
          > niż Buzek. Ciekawe jak skończy. Na razie to wielka żenada.
          =================================
          Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.
          Pożyjemy - zobaczymy. Głowa do góry. Nie będzie tak źle.

          • Gość: poeta poecie poeta IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 14:04
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > =================================
            > Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.
            > Pożyjemy - zobaczymy. Głowa do góry. Nie będzie tak źle.
            >

            a w Szcebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie

          • Gość: Porter Re: Miller - jednak - do roboty IP: *.ppp.polbox.pl 24.03.02, 15:18
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > Gość portalu: hawkmoon napisał(a):
            >
            > > SLD nie ma pomysłu na rządzenie, bo nigdy go nie miało. A do bieżącej
            > > administracji premier nawet nie jest potrzebny. Kraj w kryzysie a Miller m
            > a
            > > czas na urlop w Szwajcarii, na wycieczki do Planicy. AWS-y też tak robiły
            > i
            > > wyborcy sprawiedliwie postawili ich do kątra. Miller zaczyna jeszcze gorze
            > j
            > > niż Buzek. Ciekawe jak skończy. Na razie to wielka żenada.
            > =================================
            > Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.
            > Pożyjemy - zobaczymy. Głowa do góry. Nie będzie tak źle.

            Pesymista twierdzi, ze nie moze byc gorzej, optymista, ze owszem, moze. A jak
            chcesz byc taki jurny jak Miler, to nie mow "glowa do gory", tylko "lebek do
            gory".
            Swoja droga, licze na jakis wywiad z p. Millerowa, w ktorym wyjasni ona, jak p.
            Miller konczy. Rzecz w tym, ze ona moze nie pamietac, bo zrodla niezalezne
            podaja, ze premier jest prawie calkowitym impotentem, wyzywajacym sie w dzialania
            werbalnych (nawet nie oralnych).


      • tato! Re: Tato , do rondla 24.03.02, 13:43
        Nie o wycieczkach pisałem. To Wy, towarzyszu, piszecie o "ważnej propagandowo
        imprezie międzynarodowej", na której akurat pojawi się premier Miller Leszek.
        Ze niby przy okazji dwudniowej wizyty w Słowenii? A jakiż to arcyważny jest
        program tej wizyty? Poczytajcie, towarzyszu, wyżej. Jak Wam się nie chce, to
        streszczę: Miller Leszek jako premier RP nie miał najmniejszego interesu w
        wizytowaniu Słowenii akurat teraz. Miller jako szef rządzącej formacji, który
        wie jak prowadzić grę wstępną, ale nie wie co dalej, ma nadzieję, że pokazując
        się u boku najpopularniejszego Polaka ostatnich miesięcy poprawi swój wizerunek.
        I tego typu obłudą (akurat podróż służbowa, wice, rozumicie, do Słowenii
        wypadła) godzić się nie zamierzam. A i Kryształowa Kula dla Adama Małysza po
        przejściu przez dłonie Millera Leszka przypomina najzwyklejszy kryształ,
        przedmiot zbytku w czasach, gdy Miller Leszek był prostym aparatczykiem w
        Łodzi. Czasy się zmieniły (i dobrze), ale Miller Leszek w Łodzi mógłby
        pozostać - ja tam nie bywam.
        • Gość: Janusz Re: Tato , do rondla IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 13:58
          tato! napisał(a):

          > Nie o wycieczkach pisałem. To Wy, towarzyszu, piszecie o "ważnej propagandowo
          > imprezie międzynarodowej", na której akurat pojawi się premier Miller Leszek.
          > Ze niby przy okazji dwudniowej wizyty w Słowenii? A jakiż to arcyważny jest
          > program tej wizyty? Poczytajcie, towarzyszu, wyżej. Jak Wam się nie chce, to
          > streszczę: Miller Leszek jako premier RP nie miał najmniejszego interesu w
          > wizytowaniu Słowenii akurat teraz. Miller jako szef rządzącej formacji, który
          > wie jak prowadzić grę wstępną, ale nie wie co dalej, ma nadzieję, że pokazując
          > się u boku najpopularniejszego Polaka ostatnich miesięcy poprawi swój wizerunek
          > .
          > I tego typu obłudą (akurat podróż służbowa, wice, rozumicie, do Słowenii
          > wypadła) godzić się nie zamierzam. A i Kryształowa Kula dla Adama Małysza po
          > przejściu przez dłonie Millera Leszka przypomina najzwyklejszy kryształ,
          > przedmiot zbytku w czasach, gdy Miller Leszek był prostym aparatczykiem w
          > Łodzi. Czasy się zmieniły (i dobrze), ale Miller Leszek w Łodzi mógłby
          > pozostać - ja tam nie bywam.
          ==============================
          Ania ja. Wychodzi szydło z worka pańskiej dezaprobaty dla polskiego rządu i osoby
          premiera. Pewnie ma Pan za sobą walkę o demokratyczną Polskę ale wyników
          demokracji to już Pan nie akceptuje. Może nie był Pan na wyborach i dlatego te
          frustracje? A może partia, na którą Pan głosował wybory przegrała?
          Tak czy owak musi Pan odreagować. Proszę bardzo - od tego jest m.in to forum.
          P.S. W Polsce do dobrego tonu należy pisanie imion przed nazwiskiem.

          • tato! Re: Tato , do rondla 24.03.02, 14:27
            Gość portalu: Janusz napisał(a):
            > Ania ja. Wychodzi szydło z worka pańskiej dezaprobaty dla polskiego rządu i oso
            > by
            > premiera. Pewnie ma Pan za sobą walkę o demokratyczną Polskę ale wyników
            > demokracji to już Pan nie akceptuje. Może nie był Pan na wyborach i dlatego te
            > frustracje? A może partia, na którą Pan głosował wybory przegrała?
            > Tak czy owak musi Pan odreagować. Proszę bardzo - od tego jest m.in to forum.
            > P.S. W Polsce do dobrego tonu należy pisanie imion przed nazwiskiem.
            >

            Nie jest to dezaprobata dla polskiego rządu, ale dla osoby jej szefa. Mimo
            dziwnej wiary w wyższość demokracji nad totalitaryzmem nie zmuuszę się do
            zachwytów nad osobą szefa zwycięskiej partii. Oślizłe cwaniaczki nigdy nie były w
            moim guście.
            PS. Tak, w Polsce rzeczywiście do dobrego tonu należy pisanie imion przed
            nazwiskiem. Ale u Was, towarzyszu, przyzwyczajenia były zapewne inne. Toteż w
            trosce o Was używam znanej Wam formuły, byście, towarzyszu, mogli śledzić
            przebieg tej ważnej propagandowo wymiany zdań.
            • Gość: Janusz Re: Tato , do rondla IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:00
              tato! napisał(a):

              > Gość portalu: Janusz napisał(a):
              > > Ania ja. Wychodzi szydło z worka pańskiej dezaprobaty dla polskiego rządu
              > i oso
              > > by
              > > premiera. Pewnie ma Pan za sobą walkę o demokratyczną Polskę ale wyników
              > > demokracji to już Pan nie akceptuje. Może nie był Pan na wyborach i dlateg
              > o te
              > > frustracje? A może partia, na którą Pan głosował wybory przegrała?
              > > Tak czy owak musi Pan odreagować. Proszę bardzo - od tego jest m.in to for
              > um.
              > > P.S. W Polsce do dobrego tonu należy pisanie imion przed nazwiskiem.
              > >
              >
              > Nie jest to dezaprobata dla polskiego rządu, ale dla osoby jej szefa. Mimo
              > dziwnej wiary w wyższość demokracji nad totalitaryzmem nie zmuuszę się do
              > zachwytów nad osobą szefa zwycięskiej partii. Oślizłe cwaniaczki nigdy nie były
              > w
              > moim guście.
              > PS. Tak, w Polsce rzeczywiście do dobrego tonu należy pisanie imion przed
              > nazwiskiem. Ale u Was, towarzyszu, przyzwyczajenia były zapewne inne. Toteż w
              > trosce o Was używam znanej Wam formuły, byście, towarzyszu, mogli śledzić
              > przebieg tej ważnej propagandowo wymiany zdań.
              =================================
              Jakoś dziwnie łatwo pisze się Panu to słówko "towarzysz". Ja nie mam wbrew temu
              co Pan próbuje sugerować jakiś przyzwyczajeń związanych z tym ulubionym Pańskim
              słowem. Domyślam się zaledwie, że próbuje mnie Pan obrazić. Jeśli socjaldemokrata
              to też "towarzysz" to proszę używać tego słówka do woli w miejsce argumentów,
              których Panu wyraźnie brakuje.
              Janusz

        • tropiciel Re: Tato , do rondla 24.03.02, 14:11
          tato! napisał(a):

          . Miller jako szef rządzącej formacji, który
          > wie jak prowadzić grę wstępną, ale nie wie co dalej, ma nadzieję, że pokazując
          > się u boku najpopularniejszego Polaka ostatnich miesięcy poprawi swój wizerunek.


          Może to robota speca od v.r. pana Tymochowicza - nowego doradcy premierowego ?


          > I tego typu obłudą (akurat podróż służbowa, wice, rozumicie, do Słowenii
          > wypadła) godzić się nie zamierzam. A i Kryształowa Kula dla Adama Małysza po
          > przejściu przez dłonie Millera Leszka przypomina najzwyklejszy kryształ,
          > przedmiot zbytku w czasach, gdy Miller Leszek był prostym aparatczykiem w
          > Łodzi. Czasy się zmieniły (i dobrze), ale Miller Leszek w Łodzi mógłby
          > pozostać - ja tam nie bywam.

    • Gość: obi. Re: Miller, do roboty! IP: *.astercity.net / 10.134.129.* 24.03.02, 13:18
      Tu trzeba dodać, że razem z Millerem do Planicy udała się minister
      (nie)sprawiedliwości Piwnik. Nie wiadomo jednak, czy była w futrze podarowanym
      przez gangsterów z Pruszkowa.

      Pozdr
      • Gość: muszka Re: Miller, do roboty! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 21:14
        Nie wiem czy Piwnik była w futrze ale wyraźnie był widoczny jej CZERWONY
        kapelusz (o rany!). Nieopodal sterczał niejaki Iwiński, gdzie była tłumaczka
        nie pokazano ale pewnie blisko. Fajnie się towarzystwo bawi. Jak zwykle
        serdeczne pozdr dla wyborców SLD!
    • Gość: Nowy Ty się odczep od naszych czołowych KIBOLI!!! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 24.03.02, 13:38
      Zważ, że od naszych politycznych KIBOLI można nieźle
      zarobić.
      Nawet Piwnikowa jedzie. Oj gdyby żył stryj "Ponury" to
      by jej dupę przetrzepał.
      Nowy
    • Gość: Mama Re: Miller, do roboty! IP: *.bilgoraj.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 14:51
      Jestem tego samego zdania co Tato. Nie podoba mi się, że wysocy urzędnicy
      państwowi zbijają swój polityczny kapitał kosztem innych. Poza tym premier
      małpuje się po prezydencie. Premier okazał się człowiekiem małostkowym i
      zupełnie nieoryginalnym. Wcale nie promuje w ten sposób Polski, oglądałam
      transmisję na Eurosporcie w wersji angielskiej i komentatorzy zupełnie nie
      wiedzieli kogo pokazuje realizator na ekranie, a był to nasz premier. Doprawdy
      nioe wiem, czy musi go nobilitować aż Adam Małysz. Mama
      • tato! Re: Miller, do roboty! 24.03.02, 15:10
        Dziękuję, Mamo.
    • Gość: U Re: Miller, do roboty! IP: *.gis.net 24.03.02, 16:30
      tato! napisał(a):

      > W zakłopotanie wprawiła mnie wiadomość, że Miller (Leszek, premier RP) wzorem
      > Kwaśniewskiego Aleksandra wyruszył do Planicy, by swą obecnością zaszczycić
      > ostatni w tym sezonie konkurs Pucharu Świata w skokach. I by, wzorem Aleksandra
      >
      > K., zaistnieć w paru telewizjach i gazetach jako rodak Adama Małysza.
      > Jakąż to dalekowzrocznością i znajomością realiów sportowych wykazali się
      > pracownicy Kancelarii Premiera układając plan wizyt i podróży służbowych
      > pryncypała. Przyjrzeć się zatem należy kalendarzowi imprez sportowych w tym
      > roku. Jeśli Miller Leszek nie wybiera się 30 czerwca do Japonii - o złotym
      > medalu Mistrzostw Świata w piłce nożnej możemy zapomnieć. I tak dalej...
      > A swoją droga jakież to ważne powody - poza sportowymi - pchnęły Millera Leszka
      >
      > do Słowenii? Spójrzmy na depeszę PAP:
      >
      > Od podróży do Planicy, gdzie odbywa się ostatni indywidualny konkurs tegorocz-
      > nego Pucharu Świata w skokach narciarskich premier Leszek Miller rozpoczął w
      > niedzielę dwudniową wizytę w Słowenii.
      > Premier będzie obecny na ceremonii wręczenia Adamowi Małyszowi Kryształo-
      > wej Kuli - nagrody dla zwycięzcy klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata.
      > W Planicy Miller spotka się z premierem Słowenii Janezem Drnovszekiem. Po
      > południu zwiedzi zamek w Bledzie i będzie rozmawiał z Borutem Pahorem, sze-
      > fem partii "Zjednoczona Lista Demokratów". W poniedziałek Miller spotka się
      > znów z premierem Słowenii i z prezydentem Milanem Kuczanem. Główne tematy wi-
      > zyty to integracja europejska i współpraca gospodarcza./PAP/
      >
      > No tak. O integracji i współpracy (socjal)demokraci mogą rozmawiać tylko w
      > Planicy i tylko w Palmową Niedzielę i wielki poniedziałek.
      > Żenada, Miller*.
      > ________
      > *mogłoby być "Millerze", ale Kloss też nie mówił "Brunnerze"...

      Zeby tylko nie probowal dawac ,jak AK,Malyszowi buzi.Przeciez chlopak sie nie domyje.

      Miller,do roboty.W Polasce ciagle jest cos d wyprzedazy.
    • sceptyk Haslo dobre, ale 24.03.02, 16:37
      pod warunkiem, ze praca towarzysza Millera daje jakies pozytywne rezultaty. A
      moze lepiej, jak bedzie caly czas jezdzil? Moze mu sie uda skads te
      czarodziejska wierzbe gruszkami obsypana przywiezc...
      • Gość: Janusz Re: Haslo dobre, ale IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 17:36
        sceptyk napisał(a):

        > pod warunkiem, ze praca towarzysza Millera daje jakies pozytywne rezultaty. A
        > moze lepiej, jak bedzie caly czas jezdzil? Moze mu sie uda skads te
        > czarodziejska wierzbe gruszkami obsypana przywiezc...
        =============================
        Może z tego kraju gdzie (jak gdzieś wspomniałeś) chodniki wyłożone sa złotem.
        Znasz li ten kraj...

        • Gość: Leonid Re: Haslo dobre, ale IP: 195.205.230.* 24.03.02, 21:30
          Może by go wysłać w kosmos jakimś ruskim złomem. Byłaby szansa że nie wróci.
          • Gość: Janusz Re: Haslo dobre, ale IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:06
            Gość portalu: Leonid napisał(a):

            Leonid - Może by go wysłać w kosmos jakimś ruskim złomem. Byłaby szansa że nie
            wróci.
            Janusz - Może Ciebie wysłać razem z nim?
            Leonid - A mnie za co?

            • tato! Re: Haslo dobre, ale 25.03.02, 17:58
              Witam.
              Czy według Pana, Panie Januszu (jednak towarzysz brzmiał lepiej) hasło "Tato do
              rondla" jest rzeczowym argumentem?
              Jeśli tak, to wracam do tytułowania Was towarzyszem.
              • Gość: Janusz Re: Haslo dobre, ale IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 19:39
                tato! napisał(a):

                > Witam.
                > Czy według Pana, Panie Januszu (jednak towarzysz brzmiał lepiej) hasło "Tato do
                >
                > rondla" jest rzeczowym argumentem?
                > Jeśli tak, to wracam do tytułowania Was towarzyszem.
                ================================
                Pomyślałem sobie, że zamiast zajmować się polityką (kopiąc premiera, który nie
                może Panu oddać)mógłby Pan pomóc żonie i dokonałem trawestacji znanego "Ludwiku
                do rondla" - chyba nic uwłaczającego. Stało sie to dość spontanicznie i zawierało
                pewną nutkę ironii . Zamiast wywołać u Pana uśmiech wywołałem demony przeszłości,
                które w dzisiejszych czasach nieszkodliwe raczej są.
                Janusz

    • Gość: aga Re: Miller, do roboty! IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 18:18
      a co w tym zlego, ze w niedziele palmowa? czy ty nie pracujesz, nie bawisz sie
      w piatki i soboty? to sa dni swiateczne innych religii, ale ty pewnie nie wiesz
      o istnieniu innych wyznan poza "jedynym slusznym". to jest dopiero zenada.
      • tato! Re: Miller, do roboty! 25.03.02, 18:42
        Nie chodziło mi o niedzielę palmową, ale o akurat ten termin (skoki Małysza),
        żabko...
    • nurni kolejna okazja za kilka dni 25.03.02, 19:36
      prawdopodobnie za kilka dni odbędzie się
      pogrzeb policjanta zastrzelonego przez bandytów

      mam wizję...

      wiadomości tvp zajawka dnia
      premier na pogrzebie
      kwiaty, premier, poważne oblicze, premier,
      orkiestra, premier, płacząca wdowa, premier
      pośmiertnie odznaczony przez premier
      stanowcze słowa na koniec, premier
      tak nie może dłużej być, premier

      tyle zapamiętają ludziska

      a ja pamiętam równie efektowne akcje
      kiedy Miller był szefem MSW w 90-siątych
      chyba Białystok, napad na szpital
      bandziory uciekając strzelają na oślep
      ginie przypadkowa kobieta
      jedna albo dwie, przepraszam
      nie pamiętam
      pamiętam za to helikopter którym minister pośpieszył
      pamiętam kwiaty i ostre słowa zerżnięte od JKM
      „tak dalej być nie może, by w Polsce karę śmierci
      wykonywali tylko bandyci” /z pamięci/

      zapracowany minister szybko zapomniał o czym roił
      na potrzeby budowania pozytywnego wizerunku
      do kamery

      potem konstytucja gwarantująca mordercom
      życie
      zabrakło widać ministrowi LM czasu...

      pomysłów na budowanie image’u na pewno
      przez te 3,5 roku
      nie zbraknie

      nurni
      • Gość: Janusz Re: kolejna okazja za kilka dni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 19:50
        Przyzna Pan jednak chyba, że JKM nie jest tą postacią,
        od której należało by czerpać wzorce przy budowie własnego imidżu (tak sobie
        spolszczyłem)
        Jakoś tak się składa, że ani głoszone przez JKM idee
        ani sposób ich przekazu - do społeczeństwa nie trafiają.
        Jeśli chodzi o to, że premier Miller bywa w miejscach i sytuacjach
        dla społeczeństwa ważnych aby dzielić je z ludem to nie widzę w tym nic
        nagannego.
        Gdyby się w sytuacjach j.w. nie pojawiał skwitował by Pan to nastepująco:
        Takie to a takie ważne sprawy się dzieją a szefa rządu to nie interesuje.
        • tato! Re: kolejna okazja za kilka dni 25.03.02, 20:13
          To dlaczego nie było Millera Leszka wczoraj na miejscu tragedii czy na poważnej
          rozmowie z policjantami? No, oczywiście, wczoraj chciał się grzać w blasku
          cudzej sprawy.
          Poza tym, nie piszcie, przepraszam, niech pan nie pisze o dzieleniu się z
          ludem - Miller Leszek sam jest z ludu. To z kim ma się dzielić?
          • nurni Re: kolejna okazja za kilka dni 25.03.02, 20:45
            tato! napisał(a):

            > To dlaczego nie było Millera Leszka wczoraj na miejscu tragedii czy na poważnej
            >rozmowie z policjantami?

            premier nie od tego jest
            poważna rozmowa z policjantami ?
            Miś się przypomina:
            „a co tam u was w życiu prywatnym”

            każdy szef rządu uczestniczy od czasu do czasu
            w takim widowisku
            ale
            drobna różnica

            ruiny WTC, tam ratownicy, amerykańska flaga
            Bush mówił /znów z pamięci/
            „jesteśmy silni, zapłacą nam za to”
            entuzjazm tłumu: USA USA USA!
            przepiękny spektakl medialny
            nawet mnie to jakoś ruszyło choć daleko
            tylko

            ta drobna różnica

            co robi uczciwy człowiek
            co robi tzw polityk

            uczciwy człowiek nie mówi żeby mówić
            nie chce mi się szukać, łącza tpsy drogie
            Afganistan miał spłynąć krwią amerykańskich chłopców
            Talibowie tak mówili
            Bush mówił, niektórzy z naszych żołnierzy zginą
            ale pokonamy Talibów
            powiedział
            zrobił

            w Polsce polityk mówi że zrobi...
            i to wystarczy
            kretynom

            nurni


            • tato! Re: kolejna okazja za kilka dni 25.03.02, 20:49
              Jak już pisałem wczoraj: Miller Leszek, ponoć prawdziwy mężczyzna, którego
              oceniać należy itd, póki co nie wie, co zrobić po zakończeniu obiecującej
              ("obietnicowej"?) gry wstępnej. Nawet coś jakby języka w gębie zapomniał...
              • nurni okazja zawsze się znajdzie... 26.03.02, 20:40
                tak telewizornia jak i jej mocodawcy
                każdą sprawę przedstawią pod kątem korzyści
                dla wizerunku swoich sponsorów
                każdą

                no chyba że to wieści trzeciorzędne
                takie jak pożyczka u Gazowatego
                czy walc w Charkowie
                szkoda czasu na takie bzdury
                przez szacunek dla telewidzów
                nawet się nie zająkną

                nurni
                • andrzejg Re: okazja zawsze się znajdzie... 26.03.02, 21:02
                  masz rację nurni
                  czyny nie idą za słowami
                  Czy to nasza polska bolączka?
                  Trudno mi sobie przypomnieć polityka
                  który zrobił jak powiedział
                  zawsze znalażł się ktoś mocniejszy
                  kto mu przeszkodził

                  czary jakies?
                  To może zmieńmy czarodzieja?
                  Tylko wiesz co.Nie widzę lepszych.
                  Lepper?

                  Andrzej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja