perla
20.06.13, 01:24
otóż nigdy nie mogłem zrozumieć czemu publiczne toalety dla kobiet są oznakowane kółkiem a dla mężczyzn trójkątem.
Oczywiście, dziś część toalet oznakowana jest znakami drogowymi, czyli wizerunek kobiety z rozstawionymi nogami w spódnicy (gdzie są feminazistki nie protestujące na znak kobiety w spódnicy???), a dla mężczyzn znak drogowy z wizerunkiem faceta z rozstawionymi w spodniach nogami.
Oznaczeń toalet zresztą więcej jest.
Ale nadal dominuje kółko i trójkąt.
Cóż to za idiota wymyślił?
No bo przecież jakby na to nie patrzeć to trójkąt jest atrybutem kobiety, a kółko jest neutralne. No chyba, że do kółka doda się drugie kółko...
Niemniej dziś są nowe wyzwania. Kółko i trójkąt to argumenty minionej epoki. Trwająca rewolucja uznania sodomii za normalność, stawia nowe zadania względem oznakowania publicznych toalet. Dziś mniejszość heteroseksualna jest w odwrocie. I należy się tej mniejszości tolerancja.
Wcześniej gdy dominowała większość heteroseksualna, to szalety należały do mniejszości pederastycznej. Gdy się wchodziło do takiej toalety to większość pisuarów była opanowana przez pederastów, którzy się tam onanizowali, bo ich podnieca męski mocz, pot, i inne takie. U lesbijek pewnie tak samo jest, ale nie dam głowy za to, gdyż nigdy nie byłem w damskiej toalecie.
Słowem, stoimy przed nowymi wyznaniami w sferze publicznej, które wymagają zrywu społecznego. Dwa kibelki to za mało jest. Powinno być cztery. Te przestarzałe dla heretyków a te nowe dla pederastów i lesbijek.
Tylko jak je oznakować?
Proponuję dla lesbijek romb a dla pedałów kwadrat.
I jak za kilka lat dziecko w szkole zapyta swojej nauczycielki czemu toalety tak oznakowane są, to pani nauczycielka odpowie, że kółko i trójkąt wymyślił jakiś idiota, ale romb i kwadrat to największa zdobycz 21 wieku jest właśnie.