Geje - ciekawy tekścik... :/

IP: *.crowley.pl 02.08.04, 12:56
Polecam - artykuł z Forum. Warto zajrzeć - zwłaszcza polecam tym piewcom
gejowskiej kultury, którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, że to
środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne, tylko inni go nie lubią...

Link:

tygodnikforum.onet.pl/1178731,0,7265,924,artykul.html
    • Gość: Box Re: Geje - ciekawy tekścik... :/ IP: *.crowley.pl 02.08.04, 13:07
      ...i jeszcze dodam że to gej pisał ten artykuł. No, niezle.
    • dokowski Przecież to znana prawda 02.08.04, 13:24
      Już w "Zmierzchu bogów" Visconti pokazał nazistów jako pedalskie środowisko.
      Wszyscy wiedzą, że wśród faszystów, skinów, kulturystów itd. jest o wiele
      większy odsetek pedałów niż gdzie indziej. Chyba tylko wśród ministrantów i
      kleryków jest ich więcej.
      • Gość: Box Re: Przecież to znana prawda IP: *.crowley.pl 02.08.04, 14:21
        A o tych ministrantach i klerykach to z jakichś badań? Czy z doświadczenia?
        • dokowski Z prasy 02.08.04, 16:49
          • Gość: Box Re: Z prasy IP: *.crowley.pl 02.08.04, 16:53
            Dokowski napisał:

            > Z prasy

            To chyba hydraulicznej... wink

            Jak się czyta tylko "Nie" i "Fakty i mity"...
            • abstrakt2003 :) 02.08.04, 20:11
              To czysty zbieg okoliczności smile
          • abstrakt2003 Z prasy???? (chyba hydraulicznej) 02.08.04, 20:10
            kleryków - w pewnym stopniu prawdopodobne
            ministrantów - podłe i absurdalne
            • dokowski Tak, podłe, zgadzam się, dlatego genetyka jest ... 03.08.04, 11:14
              abstrakt2003 napisał:

              > kleryków - w pewnym stopniu prawdopodobne
              > ministrantów - podłe i absurdalne

              ... tak bardzo kontrowersyjna. Bardzo wiele osób tak odbiera informacje o
              genetycznych uwarunkowaniach niektórych skłonności, podświadomie przypisując
              winę niewinnym dzieciom, których jedyna "wina" polega na tym, że mieli pecha
              przy mieszaniu się ich genów.

              Równie "podłe" jest genetyczne wyjaśnienie, dlaczego matka maltretowana przez
              swojego męża nie robi nic, aby ulżyć swojemu losowi i losowi swojej
              molestowanej córki, dlaczego potem jej córka szuka miłego faceta, który będzie
              zupełnie inny niż jej ojciec, a potem okazuje się, że dała się oszukać i wyszła
              za mąż za tekiego samego damskiego boksera jak jej ojciec, i dlaczego godzi się
              ze swoim losem i losem swojej córki jak jej matka. Ludzie, gdy słyszą
              genetyczne wyjaśnienia takich fenomenów, podświadomie obarczają matki winą za
              los córek, a córki obarczają winą za swój los. A jest to błąd wynikający z
              tego, że genetyka i ewolucjonizm to stosunkowo młode nauki, które nie
              przyswoiły się jeszcze w wiedzy potocznej i intuicjach ludzi.

              W rzeczywistości mężowie i ojcowie takich kobiet są tak samo winni jak inni
              bandyci.

              Podobnie jest z genetycznymi skłonnościami homoseksualnymi. Jeżeli pederasta
              uwodzi nieletniego chłopca, to jest przestępcą tak samo winnym, niezależnie od
              genetycznych preferencji chłopca. Jeżeli chłopak ma homoseksualne skłonności,
              to nie znaczy, że "sam jest sobie winien".

              Hipoteza genetycznego wyjaśnienia pewnych zachowań sama w sobie nie może być
              podła, jak każda hipoteza naukowa. Podłe jest dopiero skojarzenie genów z winą
              i odpowiedzialnością. Upodobanie chłopców do służenia w białej sukience może
              mieć podstawy genetyczne, tak jak skłonności homoseksualne. Ale nawet, jeśli
              tak jest, to nie znaczy, że wolno takiego chłopca uwieść bezkarnie.

              To jest właśnie istota podłości, której podświadomie obawiałeś się, czytając
              mój post. Teraz możesz na tę podłość spojrzeć z bliska i zastanowić się, co tak
              naprawdę nazwałeś "podłością". Czy uważasz, że podłością byłoby ujawnienie
              przez genetyków wyników badań, że skłonność do bycia ministrantem koreluje ze
              skłonnościami homo, czy podłością byłoby dopiero stwierdzenie, że mężczyzna
              uwodzący ministranta jest częściowo usprawiedliwiony, jeśli jego ofiara ma te
              skłonności?
              • abstrakt2003 ????????? 03.08.04, 20:48
                Wybacz ale nic z tego nie rozumiem. Czy ty jesteś genetykiem?
                Podobno ostatnio naukowcy doszli do wniosku że uwarunkowania genetyczne są
                przeceniane.
                • dokowski Re: ????????? 04.08.04, 12:06
                  abstrakt2003 napisał:

                  > Wybacz ale nic z tego nie rozumiem.

                  Spróbuje więc uprościć. Stawiam hipotezę, że chłopców o genetycznych
                  skłonnościach homo bardziej pociąga pomysł bycia ministrantem niż chłopców
                  normalnych.

                  Hipoteza genetyczna sama w sobie nie może być podła. Podłe byłoby dopiero np.
                  usprawiedliwianie pederasty uwodzącego chłopca tym, że chłopiec ten ma
                  skłonności homo, podłe byłoby np. ujawnianie informacji o tym, który chłopiec
                  ma genetyczne skłonności homo.

                  Zarzucając mi podłość pokazałeś, że podświadomie dokonałeś jakichś skojarzeń,
                  które krzywdzą chłopców o genetycznych skłonnościach homo, tak jakbyś zakładał,
                  że chłopiec o takich genach jest w jakiś sposób gorszy od chłopców normalnych.
                  A to nieprawda, gdyż o tym, kto jest gorszy decyduje dopiero postępowanie
                  człowieka, bo geny nie mają nad nami władzy w sensie kierowania naszym
                  postępowaniem.

                  > Czy ty jesteś genetykiem?

                  A co to ma być!? Pytanie prywatne do mojego Stwórcy?!

                  > Podobno ostatnio naukowcy doszli do wniosku że uwarunkowania genetyczne są
                  > przeceniane.

                  Były przeceniane w pewnych okresach np. podczas triumfu teorii Darwina 100 lat
                  temu, albo w czasach triumfu socjobiologii, ale np. pomiędzy tymi okresami
                  triumfowały mity Margareth Mead i socjologii, a wpływ genów był niedoceniany.
                  Dzisiaj już biologia ewolucyjna jest na tyle rozwiniętą nauką, że widzi dobrze
                  obie perspektywy. Dzisiaj jesteśmy świadomi zarówno wpływu genów na zachowanie
                  i środowisko, jak też wpływ środowiska i wychowania na zachowanie i na geny.

                  Dzisiaj naukowcy badają na równi różnice genetyczne pomiędzy różnymi ludami czy
                  rasami, jak też wpływ różnych kultur na selekcję genów. Dzisiaj już oczywista
                  wiedza o tym, w jaki sposób kultury otwarte na kontakty z innymi osiągnęły
                  genetyczną odporność na niektóre choroby zakaźne, a dlaczego w kulturach
                  zamkniętych panuje swoboda seksualna, także między dorosłymi i młodzieżą.

                  Dzisiaj już nie przecenia się ani wpływu genów, ani wpływu środowiska,
                  natomiast docenia się wagę ich wzajemnych uzupełniających się wpływów. Dzisiaj
                  rozumiemy, że człowiek jest zarówno tworem stwoich genów jak i środowiska, w
                  którym się kształtował. Dzisiaj rozumiemy, że także człowiek jest częścią
                  środowiska innego człowieka, że ludzie kształtują nie tylko zachowanie innych
                  ludzi, ale także selekcjonują geny ich potomstwa.
                  • abstrakt2003 Coś dla "genetyka" 04.08.04, 19:01
                    serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,2204047.html
                    • dokowski Właśnie o tym piszę, teraz doceniamy wpływ ... 05.08.04, 16:02
                      ... i genów i środowiska
              • abstrakt2003 Jeszcze jedno 03.08.04, 20:51
                doku albo swoją tezę o ministrantach poprzesz wiarygodnymi argumentami albo
                uznam cię za PAJACA!
                P.S.
                Możesz też odwołać swoję twierdzenia ich dotyczące.
                • dokowski To nie teza, ale hipoteza 04.08.04, 12:08
                  abstrakt2003 napisał:

                  > doku albo swoją tezę o ministrantach poprzesz wiarygodnymi argumentami albo
                  > uznam cię za PAJACA!

                  Skora tak piszesz, to znaczy, że już to zrobiłeś. Takie "albo... albo" zdradza
                  hipokryzję
                  • abstrakt2003 no tak... 04.08.04, 17:23
                    tyś sobie hipotezę wymyślił...
                    a niech ktoś inny ją obala...
    • Gość: Avatar Prałat Henryk J. - Bursztynowe Słoneczko IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 20:02
      > Polecam - artykuł z Forum. Warto zajrzeć - zwłaszcza polecam tym piewcom
      > gejowskiej kultury, którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, że to
      > środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne, tylko inni go nie lubią...
      > Link:
      > tygodnikforum.onet.pl/1178731,0,7265,924,artykul.html

      No ślicznie artykuł tłumaczy związki Bursztynowego Henryka, Prałata o znanych
      poglądach antysemickich, z Kajtusiem i Sławkiem wink
      • Gość: . Re: Prałat Henryk J. - Bursztynowe Słoneczko IP: *.acn.waw.pl 02.08.04, 23:43
        Gość portalu: Avatar napisał(a):

        > > Polecam - artykuł z Forum. Warto zajrzeć - zwłaszcza polecam tym piewcom
        > > gejowskiej kultury, którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, ż
        > e to
        > > środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne, tylko inni go nie lubi
        > ą...
        > > Link:
        > > tygodnikforum.onet.pl/1178731,0,7265,924,artykul.html
        >
        > No ślicznie artykuł tłumaczy związki Bursztynowego Henryka, Prałata o znanych
        > poglądach antysemickich, z Kajtusiem i Sławkiem wink



        Wszystko ci sie popierdoliło towarzyszu Avatar z Nowej Wsi.
        • Gość: jacek Re: Prałat Henryk J. - Bursztynowe Słoneczko IP: *.chello.pl 03.08.04, 21:53
          Podobno członek ks. prałata ma być narodową relikwią ?!
    • abe.abe Re: Geje - ciekawy tekścik... :/ 04.08.04, 12:17
      Gość portalu: Box napisał(a):

      > Polecam - artykuł z Forum. Warto zajrzeć - zwłaszcza polecam tym piewcom
      > gejowskiej kultury, którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, że to
      > środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne, tylko inni go nie lubią...

      Daj proszę jeszcze jakiś link do wypowiedzi tych piewców
      "którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, że to
      środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne".
      Musiałam przeoczyć, bo Ty z pewnoscią wiesz, co mowisz.

      Abe
      • Gość: Mosul Geje są od zawsze. IP: *.enformatic.pl 04.08.04, 21:44
        Geje funkcjonują w społeczeństwach od zarania dziejów. Nie ma też dziedzin
        zycia zastrzeżonych dla nich lub wolnych od nich.Czy stanowią zagrożenie?
        Osobiście nie sądzę,aby tak było.
        Natomiast co do genów,opinie się zmieniają.Nie można jednoznacznie wskazać,że
        przypadłości atakujące człowieka są genetycznie uwarunkowane.Dziedziczyć po
        przodkach można niektóre choroby jak i zdolności lecz nie w każdym
        przypadku.Trudno byłoby powiedzieć,że jeśli zapadasz często na jakąś chorobę,to
        masz podatny gen.Bo jaki to byłby sygnał? Otóż taki,że szkoda Cię leczyć,gdyż
        jako genetycznie "skażony" jesteś z tej choroby nieuleczalnym.
        Zupełnie śmiesznym by było mówienie,że homoseksualizm jest dziedziczony
        genetycznie. Geje wywodzą się z rodzin tzw.normalnych.
        • Gość: wikul Homoseksualiści są od zawsze, geje od niedawna IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 23:50
      • Gość: wikul Re: Geje - ciekawy tekścik... :/ IP: *.acn.waw.pl 05.08.04, 23:48
        abe.abe napisała:

        > Gość portalu: Box napisał(a):
        >
        > > Polecam - artykuł z Forum. Warto zajrzeć - zwłaszcza polecam tym piewcom
        > > gejowskiej kultury, którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, ż
        > e to
        > > środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne, tylko inni go nie lubi
        > ą...
        >
        > Daj proszę jeszcze jakiś link do wypowiedzi tych piewców
        > "którzy tyle mówią o łagodności, pacyfiźmie i o tym, że to
        > środowisko takie pokojowe i skrajnie tolerancyjne".
        > Musiałam przeoczyć, bo Ty z pewnoscią wiesz, co mowisz.
        >
        > Abe


        Przepraszam że się wtracam. Na f.Społeczeństwo spotkałem kilka takich naiwnych
        opinii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja