Gość: wikul
IP: *.acn.waw.pl
05.08.04, 01:57
Ach, te klawisze - o blogu europosła Czarneckiego
Katarzyna Górowicz, Dominik Uhlig 04-08-2004,
"Zły jestem na komputer, na którym piszę ten blog. Są znaki francuskie, są
niemieckie - nie ma polskich. A ja jestem polskim posłem" - żali się
europoseł Samoobrony Ryszard Czarnecki.
"No i układ klawiatury zupełnie inny. Zanim się nauczę, upłynie trochę
cennego czasu" - pisze Czarnecki, który w internecie dzień po dniu opisuje
swoje przeżycia na obczyźnie. Ma problem, bo klawiatura w jego strasburskim
biurze ma inny układ liter niż używana w Polsce. Tam, gdzie u nas jest "Q",
ma "A". Zamiast "W" ma "Z", a zamiast "M" - znak zapytania. Znaki
przestankowe też są w zupełnie innych miejscach. Takich klawiatur używa się
we Francji. Gdyby poseł Samoobrony chciał się podpisać, wyszłoby mu: "Ryswqrd
Cwqrnecki".
- Na razie się męczę - mówi Czarnecki, któremu najbardziej przeszkadza
brak "ą" czy "ę". - Moi współpracownicy mówią, że musimy się zaopatrzyć w
naszą klawiaturę. Ale właściwie to obowiązek unijnej administracji, aby nam
ją zapewnić - dodaje.
- Biura w Strasburgu odziedziczyliśmy po poprzednich posłach. W swojej szafce
znalazłem rzeczy osobiste poprzednika. Na szczęście mam pokój po Irlandczyku
i klawiaturę z angielskim układem, czyli takim jak w Polsce, ale np. Michał
Kamiński ma kłopot, bo zajął biuro Włocha - opowiada Adam Bielan (PiS). To i
tak nie najgorzej: Włosi mają taki układ liter jak my - ale znaki
przestankowe w zupełnie innych miejscach.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2212214.html?nltxx=856991&nltdt=2004-08-04-09-04