Gość: k
IP: *.mad.east.verizon.net
06.08.04, 14:25
Protesty producentow to krokodyle lzy. Tak samo Philip Morris walczy z
uzaleznianiem dzieci w Polsce, czyli ze swoja baza konsumecka. Posuniecie
faktycznie daje potencjalnie obronny argument producentom (uprzedzenie o
niebezpiecznym produkcie). Ta linia obrony wali sie w gruzy kiedy okazuje sie ze
proucenci reklamuja swoje produkty dzieciom, ktore nie maja mozliwosci rozeznania
niebezpieczenstwa zostania alkoholikiem.
Dlaczego o oszustwach producentow alkoholowych czy tytonowych nie czytasz w
organie pana Michnika? Okazuje sie ze nie tylko reklamuja dzieciom, ale placa
lapowki dziennikarzom za niepisanie o swoich oszustwach.
tajnedokumenty.com/marlboro.html