hymenos
25.11.13, 13:51
Oleg
Rozpoczął swoje podsumowanie od nieklarowności terminologii wprowadzając swoje własne rozróżnienie, czym nota bene sprzeniewierzył się Hoppe, którego cytował w jednym ze swoich wątków. Nie rozwlekając zbytnio rzeczywistość to:
Monarchia vs republika.
Republika może być demokratyczna lub autokratyczna. Pomiędzy demokracją a autokracja istnieją stany pośrednie, np. Demoludy, gdzie formalnie mamy do czynienia z demokracją a faktycznie z autokracją.
Form demokracji jest więcej niż jedna parlamentarna, bezpośrednia, antyczna… a każda z nich może przybierać różne postaci.
Monarchia może być absolutna lub parlamentarna. Dziedziczna lub elekcyjna.
Na to nakładają się różne systemy i ideologie takie jak socjalizm, kapitalizm, liberalizm itd. Ani monarchia, ani republika nie mają ich przypisanych na wyłączność czy na stałe, stąd monarchia może być socjalistyczna a autokracja liberalna.
Wprowadzone przez Olega rozróżnienie gmatwa obraz rzeczywistości.
Sz0k
Nie założył wątku z podsumowaniem, ale brał aktywny udział w dyskusji. Podsumowując, przeciwstawił on wymyślony obraz złej demokracji, zarządzanej przez kilkuset głupków wybranych przez znacznie większą ilość głupków wyidealizowanej wizji monarchii katolickiej, w której prawa boskie, nigdy i nigdzie nie przestrzegane, będą gwarantem trwałości i jakości monarchii.
Xiazeluka
Przedstawił karykaturę demokracji i jej zwolenników. Nie mam nic przeciwko karykaturom, nie mniej karykatura w każdym przypadku jest większym lub mniejszym zniekształceniem rzeczywistości. Jeśli wątek z obserwacjami miałbym potraktować jako karykaturę, to napisałbym, że kiepsko i stać WKM na dużo lepsze. Problem w tym, że arystokratyczne zacięcie księcia nakazuje mu traktować karykaturę jako wierne odzwierciedlenie rzeczywistości i na każde napomknięcie czy pytanie, jak to jest naprawdę, co potwierdza te obserwacje, książę zapiera się przytaczając cytat o tym, że to „Stwierdzono…”
Piq
Popisał się paszkwilem na demokrację w oparciu o obowiązujące w Polsce przepisy ustrojowe wkładając w usta zagorzałych demokratów wymyślone przez siebie opinie na zasadzie i ja wiem, że „oni tak myślą, bo ja tak myślę”. Z paszkwilu można wyłuskać jedynie to, co o ustroju w Polsce sądzi sam Piq, niestety większość a właściwie wszystkie te rzeczy świadczące o słabościach demokracji w Polsce nie przekonują o niższości demokracji wobec jakiegokolwiek innego systemu wyborów w monarchii lub republice i są znane ludziom, którym mimo wszystko demokracja odpowiada.
Przepraszam wszystkich tych, których pominąłem i na zakończenie dodam, ze wizja monarchii przedstawiana przez jej zwolenników lub tych, którzy mienią się jedynie antytfudemokratami, to wizja państwa, w którym nepotyzm podniesiony jest ro rangi zasady ustrojowej w przeciwieństwie do demokracji, która nepotyzm penalizuje. Ponadto większość antytfudemokratów albo nie rozumie na czym polega podział władzy albo specjalnie (nie wiem w jakim celu) pisze tak, jakby każdy rodzaj władzy w demokracji był sprawowany w taki sam sposób, ignorując fakt, że prezydent czy premier rządzi jednoosobowo.