E.Gorniak i jej wydawcy - beda duze problemy !!!

IP: *.chello.pl 28.03.02, 09:34
Na MPiK rog Nowego Swiatu i Al.Jerozolimskich w Warszawie wisi wielki
transparent nast. tresci: EDYTA GORNIAK nowa plyta "PERLA" 2 CD w cenie jednego
CD !!!

Dla kazdego prawdziwego fana muzyki wiadomym jest,ze pseudonim
artystyczny "Perla" od lat przynalezy WYLACZNIE do Janis Joplin. Jeden z jej
najlepszych albumow - wydany w 1971 nosi tytul "PEARL" - wlasnie PERLA; pelna
nazwa PEARL: JANIS JOPLIN/FULL TILT BOOGIE. Moze nie wszystkim jest wiadomo, ze
akurat tworczosc Janis Joplin jest uznawana jako dzidzictwo kulturowe Stanow
Zjednoczonych (America's Diverse Cultural Heritage) i tym samym wszystko co z
nia zwiazane podlega specjalnym prawom o ochronie amerykanskich dobr
narodowych. W tym cala dzialalnosc artystyczna udokumentowana i wydana w
jakiejkolwiek formie fonograficznej, tekstowej, graficznej, wizualnej itp.
Rowniez wszelkie nazwy wlasne z nia zwiazane sa prawnie chronione a ich
uzytkowanie i publikowanie wymaga pisemnego zezwolenia. Obawiam sie, ze pani
Gorniak, ani jej wydawcy, takowego pozwolenia nie posiadaja, a wiec ich cala
dzialalnosc zwiazana z opracowaniem i wydaniem obecnie albumu "Perla" mozna
smialo podciagnac pod ordynarna kradziez wszelkich praw autorskich prawnie
zastrzezonych. Chcialbym sie mylic. Ale watpie czy doradcy i menadzerowie pani
Gorniak dopilnowali do konca wszystkich kwestii prawnych. Moze byc skandal
miedzynarodowy i proces o naruszenie dobr chronionych przed sadem amerykanskim.
Tam pani Gorniak i wszyscy zwiazani z jej najnowszym albumem beda bez szans.
Wlasnie siadam do pisania prosby o wyjasnienie bezposrednie przez Amerykanow
prawnych aspektow i ewentualnych konsekwencji.
    • Gość: Riki Re: E.Gorniak i jej wydawcy - beda duze problemy !!! IP: *.abo.wanadoo.fr 28.03.02, 10:37
      Perla, Pearl, kamien, stone, dupa.... itp to sa wyrazy powszchnego uzytku. O
      ile wiem ; to wyraz DRINK w odniesieniu czegos do picia nie jest zastrzezony.
      Idz wiec chlopcze albo do szkoly sredniej albo sobie kup jakis kodeks cywilny
      lub handlowy. Najlepiej amerykanski. I przestan zasmiecac te forum tymi
      nedznymi wypocinami!!!R.
    • wild albo cy Perła = Pearl?moze to o proszek chodzi?:)) 28.03.02, 10:53
      ...do prania Limaków? wink))


      PS. kiedy oskarzysz siebie za "bezprawne" uzycie wyrazu pearl lub perła??
      a Gutenberga ciekawe kto spali na stosie w Powrocie do przeszłosci 13? smile)

    • Gość: XXL Wstrętny donosiciel !!!!!!! IP: *.echostar.pl 28.03.02, 11:38
      Gość portalu: Thierry napisał(a):

      > Jeden z jej
      > najlepszych albumow - wydany w 1971 nosi tytul "PEARL" - wlasnie PERLA; pelna
      > nazwa PEARL: JANIS JOPLIN/FULL TILT BOOGIE.

      Cholera, właśnie użyłeś słowa "PEARL" nie mając do tego prawa.
      Będziesz miał duże kłopoty, a przed sądami w USA nie masz szans !!!!
      Będziesz siedział......
      Słowo "PEARL" jest zastrzeżone, jako dziedzictwo kultury amerykańskiej.

      > Wlasnie siadam do pisania prosby o wyjasnienie bezposrednie przez Amerykanow
      > prawnych aspektow i ewentualnych konsekwencji.

      Wstrętny donosiciel !!!!!!!
      A fe .....
      • Gość: siedem oto dlaczego należy prześladować dzieci kwiaty IP: *.tgory.pik-net.pl 28.03.02, 12:10
        niby z jednej strony jeżdżą garbusami w dupach maja powtykane irysy i stokroki,
        za uchem kadzidełko, fridom, lowe pis i pokój, 'kup mi boże kolorowy
        telewizor '[tryb lewacko roszczeniowy]

        a z drugiej kutafon donosy trzaska do corporacji amerykańskich

        what a szambho!
        7,22
        • Gość: Thierry Re: od razu prześladować ??? IP: *.chello.pl 28.03.02, 21:56
          Masz bardzo duzo racji... Janis Joplin byla skonczona cpunka, bardzo aktywnym
          bisexem (zadnej i zadnemu praktycznie nie przepuscila) chlala rowno - glownie
          whisky Southern Comfort czy sikacza Ripple, ale...... nie tylko za to ja
          przeciez cenimy... nie tylko za to ja ceni Ameryka.

          Gwoli wyjasnienia nie chodzi mi wcale o polska edycje tego albumu o tytule
          Perla. Ten niech sobie w calej Polsce pani Gorniak wydaje i to w jak
          najwiekszym nakladzie. Zycze, jej szczerze zlotego, diamentowego czy
          jakiegokolwiek tam jeszcze krazka. Sprawa dotyczy wersji anglojezycznej tego
          albumu, z anglojezyczna etykieta, przygotowywanej do rozpowszechniania - miedzy
          innymi - w USA i Kanadzie pod jednoznacznym tytulem "Pearl". I poczekajmy, gdy
          tylko znajdzie sie tam za oceanem pierwszy klient, ktory przyjdzie do sklepu ze
          zwrotem i pretensjami, ze gdy kupil CD o tytule "Pearl" wcisnieto mu jakas
          blizej nieznana artystke, Bo on biorac do koszyka album "Pearl" byl przekonany,
          ze nabyl krazek z piosenkami w wykonaniu Janis Joplin. Pamietajmy, ze tam prawo
          jest kazualne. A nazwy wlasne maja jednoznacznie okreslona ochrone prawna.

          To jest taki przypadek, gdy w Polsce w sklepie muzycznym opierasz sie na tytule
          i kupujesz krazek np. Bee Gees, Beatles, Abba i wielu innych i odtwarzajac w
          domu odkrywasz, ze to sa naogol melodie czy piosenki w zupelnie innym wykonaniu.
          I dopiero wtedy dostrzegasz gdzies na tyle okladki ledwie napisana uwage, ze
          piosenki wykonuje grupa "taka lub siaka". A przeciez kupiles krazek dla
          zupelnie innego wykonawcy.

          No i u nas to cie z twoimi reklamacjami i pretensjami wy...... rowno ze
          sklepu, z docinkiem "widzialy galy co braly". Tak jest w Polsce. Tak sie tutaj
          traktuje klienta.

          Ale nie w Stanach. I piszac ten post o (ewentualnych) duzych problemach, mialem
          na mysli przypadek jak powyzej tj. ze zwrotem krazka i z ewentualnymi
          wszystkimi prawnymi konsekwencjami. Przeciez tamtejsi prawnicy tylko czekaja na
          takie super okazje do rownego obgolenia takich ciezkich frajerow... Obym sie
          mylil...
          • don2 Re: od razu prześladować ??? 28.03.02, 22:07

            A ty piles whisky S.C ?
            • ilonka2 Do Siedem 29.03.02, 04:00
              Nie jestem zwolenniczka Edyty Gorniak....wrecz przeciwnie, moze i jest perla
              ale muzyki cyganskiej...that's why Polish nation should not even bother to
              think about this little bug...The most funny article I've ever read was
              in "Twoj Styl" by Malgorzata Domagalik...I though Mrs. Domagalik is smarter or
              maybe they paid her some "greens" for this primitive article,to promote our
              black pearl...Let's not give a shiet...she is not worthy to write about her!
              Pozdrowienia Siedem!
          • Gość: . Re: od razu prześladować ??? IP: *.dip.t-dialin.net 29.03.02, 07:12
            Gość portalu: Thierry napisał(a):

            > Masz bardzo duzo racji... Janis Joplin byla skonczona cpunka, bardzo aktywnym
            > bisexem (zadnej i zadnemu praktycznie nie przepuscila) chlala rowno - glownie
            > whisky Southern Comfort czy sikacza Ripple, ale...... nie tylko za to ja
            > przeciez cenimy... nie tylko za to ja ceni Ameryka.
            >
            > Gwoli wyjasnienia nie chodzi mi wcale o polska edycje tego albumu o tytule
            > Perla. Ten niech sobie w calej Polsce pani Gorniak wydaje i to w jak
            > najwiekszym nakladzie. Zycze, jej szczerze zlotego, diamentowego czy
            > jakiegokolwiek tam jeszcze krazka. Sprawa dotyczy wersji anglojezycznej tego
            > albumu, z anglojezyczna etykieta, przygotowywanej do rozpowszechniania - miedzy
            >
            > innymi - w USA i Kanadzie pod jednoznacznym tytulem "Pearl". I poczekajmy, gdy
            > tylko znajdzie sie tam za oceanem pierwszy klient, ktory przyjdzie do sklepu ze
            >
            > zwrotem i pretensjami, ze gdy kupil CD o tytule "Pearl" wcisnieto mu jakas
            > blizej nieznana artystke, Bo on biorac do koszyka album "Pearl" byl przekonany,
            >
            > ze nabyl krazek z piosenkami w wykonaniu Janis Joplin. Pamietajmy, ze tam prawo
            >
            > jest kazualne. A nazwy wlasne maja jednoznacznie okreslona ochrone prawna.
            >
            > To jest taki przypadek, gdy w Polsce w sklepie muzycznym opierasz sie na tytule
            >
            > i kupujesz krazek np. Bee Gees, Beatles, Abba i wielu innych i odtwarzajac w
            > domu odkrywasz, ze to sa naogol melodie czy piosenki w zupelnie innym wykonaniu
            > .
            > I dopiero wtedy dostrzegasz gdzies na tyle okladki ledwie napisana uwage, ze
            > piosenki wykonuje grupa "taka lub siaka". A przeciez kupiles krazek dla
            > zupelnie innego wykonawcy.
            >
            > No i u nas to cie z twoimi reklamacjami i pretensjami wy...... rowno ze
            > sklepu, z docinkiem "widzialy galy co braly". Tak jest w Polsce. Tak sie tutaj
            > traktuje klienta.
            >
            > Ale nie w Stanach. I piszac ten post o (ewentualnych) duzych problemach, mialem
            >
            > na mysli przypadek jak powyzej tj. ze zwrotem krazka i z ewentualnymi
            > wszystkimi prawnymi konsekwencjami. Przeciez tamtejsi prawnicy tylko czekaja na
            >
            > takie super okazje do rownego obgolenia takich ciezkich frajerow... Obym sie
            > mylil...

            Czy naprawde ci tak trudo zaueazyc ze perla i pearl do dla amerykanina dwa rozne
            slowa.
            Jak chcesz ja zaskarzyc w usa skoro amerykanie niemaja zielonego pojecia co to
            jest perla. W zwiazku z tym niema zadnago niebezpieczenstwa zeby sie ktorych tam
            pomylil przy zakupie. I miegraj zatroskanago potym co w pierwszym poscie
            napisales bo sie tylko osmieszasz. Widze ze twoja lojalnosc do nowej "ojczyzny"
            niezna granic.

            Ale proboj dalej moze ci sie jednak jakos uda posadzic Edyte nawt na krzesle
            elektrycznym, a ciebie jako wielkiego bohatera posadza w pierwszym rzedzie dla
            najbardziej perwersyjnych gapiow z prawem do osobistego wlaczenia pradu. Jako
            wielki bohter narodowy mozesz nawt zarzadac wtedy aby ja na nago przygrzalo. Zeby
            bylo dobrze widac jak sie pojsczczy ze strachu i z bulu, a pozniej jak prad
            zacznie wyciskac z niej roznokolorowe soki z buchajaca para i dymkami o
            wspanialych zapachach. Oj co to bedzie za uczta dla zmyslow naszego narodowego
            bochatera. Przytym dostaniesz takiego orgazmu ze ci az jaja exploduja i po
            scianach celi egzekucyjnej sie rozprysna z glaosnym plaaaask!!!! Jakie to piekne
            i romantyczne. Musze przyznac ze jestem poruszony do glebi serca twoja bohaterska
            postawa. A wiec niezwlekaj i natychmiast napisz donos zeby ktos inny cie nie
            ubiegl.
            I jeszcz dobra rada niepij az tyle denaturatu przy pisaniu bo jak widac juz ci
            calkiem banie zlasowalo.
          • Gość: siedem nie bój nic! IP: *.tgory.pik-net.pl 29.03.02, 07:21
            Gość portalu: Thierry napisał(a):

            > Masz bardzo duzo racji... Janis Joplin byla skonczona cpunka, bardzo aktywnym
            > bisexem (zadnej i zadnemu praktycznie nie przepuscila) chlala rowno - glownie
            > whisky Southern Comfort czy sikacza Ripple, ale...... nie tylko za to ja
            > przeciez cenimy... nie tylko za to ja ceni Ameryka.
            >
            > Gwoli wyjasnienia nie chodzi mi wcale o polska edycje tego albumu o tytule
            > Perla. Ten niech sobie w calej Polsce pani Gorniak wydaje i to w jak
            > najwiekszym nakladzie. Zycze, jej szczerze zlotego, diamentowego czy
            > jakiegokolwiek tam jeszcze krazka. Sprawa dotyczy wersji anglojezycznej tego
            > albumu, z anglojezyczna etykieta, przygotowywanej do rozpowszechniania - miedzy
            >
            > innymi - w USA i Kanadzie pod jednoznacznym tytulem "Pearl". I poczekajmy, gdy
            > tylko znajdzie sie tam za oceanem pierwszy klient, ktory przyjdzie do sklepu ze
            >
            > zwrotem i pretensjami, ze gdy kupil CD o tytule "Pearl" wcisnieto mu jakas
            > blizej nieznana artystke, Bo on biorac do koszyka album "Pearl" byl przekonany,
            >
            > ze nabyl krazek z piosenkami w wykonaniu Janis Joplin. Pamietajmy, ze tam prawo
            >
            > jest kazualne. A nazwy wlasne maja jednoznacznie okreslona ochrone prawna.
            >
            > To jest taki przypadek, gdy w Polsce w sklepie muzycznym opierasz sie na tytule
            >
            > i kupujesz krazek np. Bee Gees, Beatles, Abba i wielu innych i odtwarzajac w
            > domu odkrywasz, ze to sa naogol melodie czy piosenki w zupelnie innym wykonaniu
            > .
            > I dopiero wtedy dostrzegasz gdzies na tyle okladki ledwie napisana uwage, ze
            > piosenki wykonuje grupa "taka lub siaka". A przeciez kupiles krazek dla
            > zupelnie innego wykonawcy.
            >
            > No i u nas to cie z twoimi reklamacjami i pretensjami wy...... rowno ze
            > sklepu, z docinkiem "widzialy galy co braly". Tak jest w Polsce. Tak sie tutaj
            > traktuje klienta.
            >
            > Ale nie w Stanach. I piszac ten post o (ewentualnych) duzych problemach, mialem
            >
            > na mysli przypadek jak powyzej tj. ze zwrotem krazka i z ewentualnymi
            > wszystkimi prawnymi konsekwencjami. Przeciez tamtejsi prawnicy tylko czekaja na
            >
            > takie super okazje do rownego obgolenia takich ciezkich frajerow... Obym sie
            > mylil...

            Editke jest z czego golić. To jej jakby prywatna sprawa...
            7,00
Pełna wersja