Molestowanie dzieci w kontekście sprawy ks.H.J itp

IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 22:57

Tym razem przedstawię nie swój tekst , lecz fachowy referat S.Kluczyńskiej na
tematy tak głośne ostatnio.Wiele jest w mediach wyrażanych negatywnych opinii
na temat pedofilii ale widoczny jest również brak konkretnych wiadomości
i efektywnych działań zmierzających do jej zwalczania.Przede wszystkim razi
w oczy brak informacji gdzie osoby pokrzywdzone mogą szukać pomocy,ale także
jak postępować z takimi osobami.Internet również kuleje pod tym względem bo
taki "laik-wyszukiwarkowy" jak ja miał z tym poważne problemy.Może ten
referat w jakimś stopniu uzupełni te luki, w każdym bądź razie nie
zaszkodzi.Sprawcami się nie zajmuję bo od tego jest niezawisły sąd
a pozytywną opinię o czynach pedofilów może mieć tylko zboczeniec.

NIEBIESKA LINIA 3/20/2002
Przemoc seksualna wobec dzieci
Sylwia Kluczyńska

Istnieje wiele definicji przemocy seksualnej wobec dzieci, które nie zawsze
są zgodne ze sobą. W literaturze przedmiotu obok "przemocy seksualnej wobec
dzieci" stosuje się zamiennie takie terminy, jak: "wykorzystywanie
seksualne", "krzywdzenie seksualne", "molestowanie seksualne", czy
też "nadużycie seksualne". Światowa Organizacja Zdrowia proponuje używanie
terminu "przemoc seksualna", przez którą rozumie się wykorzystywanie dzieci
dla uzyskiwania przyjemności seksualnej przez osoby dorosłe.

Różne aspekty przemocy seksualnej łączy w sposób wyczerpujący definicja
proponowana przez Standing Committe on Sexually Abused Children; zgodnie
z nią za dziecko wykorzystane seksualnie można uznać każdą jednostkę w wieku
bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo), którą osoba dojrzała
seksualnie naraża na jakąkolwiek aktywność natury seksualnej, w celu
seksualnego zaspokojenia. Należy podkreślić, że seksualna aktywność pomiędzy
dorosłym a dzieckiem traktowana jest zawsze jako nadużycie.

Co to jest pedofilia?
Za pedofilię uznaje się każde zachowanie osoby dorosłej wobec dziecka,
które służy podnieceniu i zaspokojeniu własnych potrzeb seksualnych. Ważna
jest tutaj motywacja podejmowanego działania, a nie tylko samo zachowanie
(np. głaskanie, całowanie, oglądanie ciała małego dziecka przez rodziców,
podyktowane troską, opiekuńczością, miłością - nie ma nic wspólnego
z podofilią!).
Czyn pedofilny nie jest równoznaczny z pedofilią. Najprościej można
zdefiniować pedofilię jako podejmowanie aktywności seksualnej z dziećmi lub
fantazjowanie o tej aktywności przez osobę dorosłą jako stale preferowany lub
wyłączny sposób osiągnięcia podniecenia seksualnego i orgazmu. Czynów
pedofilnych mogą dokonywać nie tylko pedofile, ale również osoby, które
podejmują kontakty seksualne z dziećmi, gdyż mają trudność (z różnych
powodów) w nawiązaniu kontaktów seksualnych z osobami dorosłymi.
Dziecko w tym przypadku jest bardziej dostępnym, łatwiejszym w pozyskaniu
partnerem seksualnym niż osoba dorosła, choć nie jest najbardziej pożądanym
erotycznie obiektem. U osób, które podejmują zastępcze, sytuacyjne czyny
pedofilne, rozpoznaje się między innymi: psychozy, zaburzenia osobowości,
otępienie starcze, zmiany organiczne.
Kazirodztwo
Jest to współżycie seksualne między spokrewnionymi osobami. Stopień
pokrewieństwa określają normy prawne. Szczególną formą kazirodztwa są
zachowania seksualne osób dorosłych, głównie ojców, w stosunku do własnych
bądź przysposobionych dzieci. Kazirodztwo wobec dziecka zalicza się do czynów
pedofilnych. Z badań wynika, że - ze względu na więź pokrewieństwa -
konsekwencje kazirodztwa są dla ofiary o wiele bardziej dotkliwe niż
w wypadku innych czynów o tym charakterze. Zależność dziecka od rodziców
sprawia, że ma ono utrudnioną możliwość obrony, ucieczki, czy też separacji
od sprawcy. Tenże, posiadając władzę rodzicielską, dysponuje większą swobodą
działania i ma stały i nieograniczony dostęp do swojej ofiary.
Wykorzystywanie seksualnie dziecka w rodzinie zazwyczaj powtarza się w sposób
systematyczny przez dłuższy czas, rzadziej ma charakter epizodyczny.
Ingerencja osób trzecich działających w obronie dziecka jest utrudniona.
Dziecko zazwyczaj zmuszone jest do uruchomienia długotrwałych strategii
zaradczych, pozwalających na pozostanie w rodzinie, która jest zarówno
źródłem patologii, jak i oparcia.

Rodzaje przemocy seksualnej
Istnieje wiele typologii przemocy seksualnej wobec dzieci; najczęściej
badacze wyróżniają następujące jej rodzaje:
1. Bez kontaktu fizycznego
Rozmowy o treści seksualnej
Sprawca wyraża wprost swoje pragnienia seksualne wobec dziecka (np.
Popatrz na mojego siusiaka, pokaż mi to, co masz pod majteczkami), wyraża
opinie na temat atrakcyjności erotycznej dziecka lub własnej (Masz ładną
pupę, chcę ją lepiej obejrzeć, masz piękne cycuszki, chcę je pocałować itp.)
albo opowiada dziecku o swojej aktywności seksualnej z innymi osobami.
Ekspozycja anatomii i czynności seksualnej
Sprawca pokazuje dziecku swoje intymne części ciała, może też masturbować
się w jego obecności.
Podglądactwo
Dziecko jest podglądane w czasie kąpieli, czynności fizjologicznych;
towarzyszy temu podniecenie i masturbacja sprawcy. 2. Kontakty seksualne
polegające na pobudzaniu intymnych części ciała
Dotykanie ciała dziecka
Całowanie intymnych części jego ciała
Ocieractwo
Pobudzanie ręczne narządów płciowych dziecka
3. Kontakty oralno-genitalne
4. Stosunki udowe
5. Penetracja seksualna (oralno-genitalna)
6. Komercyjne seksualne wykorzystywanie dzieci (np. dziecięca pornografia czy
prostytucja)
7. Seksualne wykorzystywanie dzieci powiązane z innymi formami przemocy (np.
dewiacyjne formy przemocy seksualnej)

Jak rozpoznać przemoc seksualną wobec dzieci?
Objawy somatyczne
Najczęściej mają charakter pośredni. Należą do nich:
Ciąża
Choroby weneryczne
Wirus HIV
Infekcje dróg moczowo-płciowych
Urazy zewnętrznych narządów płciowych
Urazy odbytu, pochwy
Przerwanie błony dziewiczej
Krwawienie z narządów rodnych
Ból przy oddawaniu moczu czy kału, krwawe stolce
Infekcje jamy ustnej Wymienione objawy (oprócz ciąży, choroby wenerycznej)
wyłącznie sugerują, iż są konsekwencją nadużycia seksualnego. Mogą one
powstać z innych powodów. Same w sobie mają niewielką wartość diagnostyczną,
ale stanowią ważny element rozpoznania wykorzystania seksualnego,
w powiązaniu ze stwierdzonymi objawami psychologicznymi i behawioralnymi.

Objawy psychologiczne i behawioralne

Nadmierna erotyzacja dziecka: prowokacyjne i uwodzicielskie zachowania
seksualne, erotyczne rysunki lub zabawy, agresja seksualna wobec rówieśników,
wczesna lub nasilona masturbacja dziecięca, nieadekwatna do fazy rozwoju
psychoseksualnego, nieadekwatny do poziomu rozwoju dziecka język dotyczący
sfery seksualnej
Obniżony nastrój
Lęk, niepokój (dziecko może bać się iść do szkoły, boi się kontaktów
z ludźmi, boi się spać samo itd.)
Poczucie winy, niska samoocena
Myśli samobójcze
Koszmary
Lęki nocne
Nadpobudliwość psychoruchowa
Trudności w koncentracji uwagi
Wtórne moczenie nocne
Zachowania regresywne (np. powrót do ssania palca czy smoczka)
Picie alkoholu, narkotyzowanie się
Prostytucja
Zaburzenia łaknienia - anoreksja, bulimia
Problemy szkolne, złe relacje z rówieśnikami
Dolegliwości psychosomatyczne: bóle brzucha, głowy, nudności, wymioty.
Większość z tych zachowań może mieć związek z innymi problemami dziecka, choć
na pewno zawsze trzeba je poważnie rozważyć pod kątem nadużycia seksualnego.

Klasyfikacja objawów przemocy seksualnej (według Frances Sink)
I poziom
Bezpośrednia komunikacja Dziecko mówi o swoich przeżyciach, potrafi to
pokazać na sobie; może pokazać np. siniaki na ciele, plamę nasienia
II poziom
Komunikaty pośrednie Przeżywa lęk, napięcie, podejmuje zabawy o treści
erotycznej itp.
III poziom
Ostre urazowe objawy Cierpi na zaburzenia snu, moczenie nocne, zaburzenie
łaknienia, płaczliwość, p
    • Gość: Kir Molestowanie dzieci w kontekście sprawy ks.H.itp 2 IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 23:15
      Dolegliwości psychosomatyczne: bóle brzucha, głowy, nudności, wymioty.
      Większość z tych zachowań może mieć związek z innymi problemami dziecka, choć
      na pewno zawsze trzeba je poważnie rozważyć pod kątem nadużycia seksualnego.
      Klasyfikacja objawów przemocy seksualnej (według Frances Sink)
      I poziom
      Bezpośrednia komunikacja Dziecko mówi o swoich przeżyciach, potrafi to pokazać
      na sobie; może pokazać np. siniaki na ciele, plamę nasienia
      II poziom
      Komunikaty pośrednie Przeżywa lęk, napięcie, podejmuje zabawy o treści
      erotycznej itp.
      III poziom
      Ostre urazowe objawy Cierpi na zaburzenia snu, moczenie nocne, zaburzenie
      łaknienia, płaczliwość, problemy szkolne
      IV poziom
      Objawy stresu chronicznego Ma zaburzenia psychosomatyczne, depresję, izoluję
      się, podejmuje próby samobójcze

      Konsekwencje
      Objawy wykorzystywania seksualnego należy odróżnić od skutków, które mogą
      wystąpić po upływie pewnego czasu. To, jakie konsekwencje poniesie dziecko w
      późniejszym życiu, zależy między innymi od takich czynników, jak: wiek, jego
      osobowość, formy i przebieg przemocy seksualnej, więź z rodzicami. Następstwa
      są zdecydowanie poważniejsze, gdy:
      Sprawca był agresywny, brutalny, stosował takie formy przemocy, jak: kontakty
      analne, oralne, dewiacyjne;
      Dziecko było wielokrotnie wykorzystywane;
      Sprawcą była osoba z najbliższej rodziny dziecka (ojciec, wujek, kuzyn itp.);
      Dziecko było pozbawione pomocy i wsparcia ze strony swojej najbliższej rodziny;
      Było wielokrotnie przesłuchiwane w obecności wielu obcych dla siebie osób;
      Po zdarzeniu nie uzyskało profesjonalnej pomocy terapeutycznej.
      Badania potwierdzają, że osoby dorosłe, wykorzystywane seksualnie w
      dzieciństwie, cechuje ogólnie niższa samoocena, większa skłonność do nałogowego
      sięgania po narkotyki i alkohol, skłonność do zaburzeń nastrojów czy problemów
      interpersonalnych. Mogą u nich wystąpić zaburzenia psychotyczne, zaburzenia
      osobowości, depresje, próby samobójcze. Osoby seksualnie wykorzystane w
      dzieciństwie miewają w życiu dorosłym trudność w poszanowaniu swoich intymnych
      granic, mogą podejmować przypadkowe, anonimowe kontakty seksualne z wieloma
      różnymi partnerami, bez zaangażowania emocjonalnego. Osoby takie nie tylko same
      są narażone na przemoc seksualną w życiu dorosłym, ale wykazują skłonność do
      jej stosowania wobec innych (szczególnie dzieje się tak w przypadku ofiar-
      mężczyzn).

      Profesjonalny wywiad
      Rozmowa z dzieckiem powinna przebiegać w bezpiecznym dla niego miejscu. W
      trakcie wywiadu powinno ono mieć możliwość swobodnego poruszania się. Warto
      zadbać, aby rozmowie towarzyszyła jakaś zabawa, aby dziecko mogło rysować.
      Ważne jest, by nikt i nic nie zakłócało rozmowy. Osoby wchodzące, zaglądające
      do pokoju, telefony czy hałas mogą sprawić, że dziecko wycofa się z kontaktu,
      poczuje się zagrożone, zakłopotane, zawstydzone. Jeśli chce rozmawiać w
      obecności kogoś ze swoich bliskich, należy się na to zgodzić. Powinno czuć się
      bezpiecznie i swobodnie.
      W trakcie rozmowy warto powiedzieć dziecku:
      Wierzę Ci. Nie jesteś winien temu, co się stało. To nie była Twoja wina. Bardzo
      dobrze, że o tym powiedziałeś.
      Wiele dzieci boryka się z problemami podobnymi do Twoich. Chcemy Ci pomóc.
      Powinniśmy używać pytań otwartych, w języku zrozumiałym dla dziecka, tak by
      mogło swobodnie opowiedzieć o tym, co się wydarzyło. Należy unikać pytań, na
      które dziecko mogłoby wyłącznie odpowiedzieć "tak" lub "nie". Nie warto zadawać
      pytań typu "dlaczego?" (np. Dlaczego nic nie powiedziałeś wcześniej? Dlaczego
      nie krzyczałeś? Dlaczego nie uciekłeś?) - brzmią one oskarżycielsko i zazwyczaj
      dziecko nie zna na nie odpowiedzi. Niedopuszczalne jest zadawanie pytań
      sugerujących odpowiedź i zawierających ocenę tego, co się stało. W trakcie
      rozmowy należy ustalić z dzieckiem wspólne nazewnictwo dotyczące osób,
      genitaliów, zachowań seksualnych. Ponieważ może mieć ono kłopoty z werbalizacją
      tego, co się wydarzyło, dobrze jest poprosić, aby pokazało nam (np. używając do
      tego lalek), co z nim robiono. Nie można wymuszać na dziecku obietnic, że
      będzie świadczyło w sądzie. Kończąc spotkanie, warto je pochwalić, podziękować
      mu za rozmowę, spytać, czy chciałoby zadać jakieś pytania, czegoś się
      dowiedzieć.
      Jak pomóc?
      Dziecko wykorzystane seksualnie zazwyczaj potrzebuje wszechstronnej pomocy.
      Osoby, które zajmują się sprawą, powinny ze sobą współpracować. Nie wolno
      dopuścić do tego, by dziecko było narażone na wielokrotne odpytywanie przez
      różnych specjalistów na temat tego, co się wydarzyło. Warto zadbać o zapis
      wywiadu na taśmie video albo magnetofonowej. Nagranie zaoszczędzi dziecku
      niepotrzebnych przesłuchań.
      Z reguły pomocy potrzebuje również rodzina dziecka, które doświadczyło
      przemocy seksualnej. Matki dzieci wykorzystywanych seksualnie przez ich
      partnerów mogą czuć się winne, zagubione, przestraszone, zdradzone. Dość często
      zdarza się, że nie wierzą swoim dzieciom, martwią się tym, co powie rodzina,
      otoczenie. Mogą odczuwać złość na partnera za to, co zrobił, na dziecko, że im
      nie powiedziało, w końcu na siebie, że nie umiały temu zaradzić. Myślą o sobie:
      Jestem złą matką, żoną, kochanką, to przeze mnie wszystko się stało. Potrzebują
      wsparcia profesjonalistów. Udzielona pomoc pozwala matce na lepszą ochronę
      dziecka przed dalszymi nadużyciami.
      Warto, by matka dziecka wykorzystywanego seksualnego przez ojca dowiedziała
      się, że:
      nie jest winna i odpowiedzialna za zachowanie swojego partnera;
      sprawcy dbają o zachowanie nadużycia w tajemnicy i dlatego mogła nie zauważyć
      tego, co dzieje się w domu - wykorzystywanie seksualne dziecka przez partnera
      jest ostatnią rzeczą, jakiej matki mogą się spodziewać;
      mężczyźni wykorzystujący seksualnie dzieci z różnych powodów nie potrafią
      kontrolować swojego seksualnego zachowania;
      dziecko nie ponosi winy za to, co się stało, nawet jeśli nie powiedziało o tym
      albo chciało spędzać czas ze sprawcą;
      jest potrzebna swojemu dziecku i może zrobić wiele, by mu pomóc.
      Co powinien terapeuta i rodzic
      Zapewnij dziecko, że mu wierzysz.
      Zadbaj o jego bezpieczeństwo, zrób wszystko, by uchronić je przed kolejnymi
      aktami przemocy.
      Pochwal i doceń to, że opowiedziało o tym, co się wydarzyło.
      Spróbuj zrozumieć i zaakceptować fakt, że o molestowaniu nie powiedziało
      wcześniej.
      Nie obwiniaj dziecka za to, co się stało.
      Wytłumacz mu, że całą odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, ponosi sprawca.
      Pozwól dziecku odczuwać i wyrażać wszystkie uczucia, jakie przeżywa w związku z
      zaistniałą sytuacją (zarówno pozytywne, jak i negatywne).
      Nie powstrzymuj się od bliskiego, fizycznego kontaktu z dzieckiem.
      Nie bądź wobec niego nadopiekuńczy.
      Zapewnij mu specjalistyczną pomoc (medyczną, psychologiczną, prawną).
      Bibliografia:
      Czernikiewicz W., Pawlak-Jordan B., Wykorzystywanie seksualne dzieci,
      Fundacja Dzieci Niczyje, Warszawa 1998.
      Glaser D., Frosh S., Dziecko seksualnie wykorzystane, Wydawnictwo Lekarskie
      PZWL, Warszawa 1995.
      Lew-Starowicz Z., Przemoc seksualna, Jacek Santorski & CO, Warszawa 1992.
      Lew-Starowicz Z., Seksuologia sądowa, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1988.
      Pacewicz A., O nadużyciach seksualnych wobec dzieci, IPZ, Warszawa 1992.
      S.K.
      Pozdrawiam z nowego miejsca pobytu Kir
      • Gość: Krzys52 Bardzo rozsadna decyzja o zamieszczeniu powyzszego IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 07:00
        przy okazji pozdrawiam, bo na odnoszenie sie nie mam juz sil, dzisiaj. surprised))
    • dokowski A gdzie zrozumienie? 17.08.04, 10:50
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      > Tym razem przedstawię nie swój tekst

      Zanim przedstawisz coś następnym razem, spróbuj to zrozumieć.

      > Wiele jest w mediach wyrażanych negatywnych opinii na temat pedofilii

      O pedofilii jest w mediach bardzo mało.

      > ale widoczny jest również brak konkretnych wiadomości
      > i efektywnych działań zmierzających do jej zwalczania.Przede wszystkim razi
      > w oczy brak informacji gdzie osoby pokrzywdzone mogą szukać pomocy

      Osoby pokrzywdzone przez kogo? Nie zrozumiałeś.

      > NIEBIESKA LINIA 3/20/2002
      > Przemoc seksualna wobec dzieci
      > Sylwia Kluczyńska ...
      > Różne aspekty przemocy seksualnej łączy w sposób wyczerpujący definicja
      > proponowana przez Standing Committe on Sexually Abused Children; zgodnie
      > z nią za dziecko wykorzystane seksualnie można uznać każdą jednostkę w wieku
      > bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo),...
      > Istnieje wiele definicji przemocy seksualnej wobec dzieci, które nie zawsze
      > są zgodne ze sobą. W literaturze przedmiotu obok "przemocy seksualnej wobec
      > dzieci" stosuje się zamiennie takie terminy, jak: "wykorzystywanie
      > seksualne", "krzywdzenie seksualne", "molestowanie seksualne", czy
      > też "nadużycie seksualne".

      Jednak nigdzie nie używa się terminu "pedofilia"

      > Co to jest pedofilia?
      > Za pedofilię uznaje się każde zachowanie osoby dorosłej wobec dziecka,
      > które służy podnieceniu i zaspokojeniu własnych potrzeb seksualnych. Ważna
      > jest tutaj motywacja podejmowanego działania, a nie tylko samo zachowanie
      > (np. głaskanie, całowanie, oglądanie ciała małego dziecka przez rodziców,
      > podyktowane troską, opiekuńczością, miłością - nie ma nic wspólnego
      > z podofilią!).
      > Czyn pedofilny nie jest równoznaczny z pedofilią. Najprościej można
      > zdefiniować pedofilię jako podejmowanie aktywności seksualnej z dziećmi lub
      > fantazjowanie o tej aktywności przez osobę dorosłą jako stale preferowany lub
      > wyłączny sposób osiągnięcia podniecenia seksualnego i orgazmu. Czynów
      > pedofilnych mogą dokonywać nie tylko pedofile, ale również osoby, które
      > podejmują kontakty seksualne z dziećmi, gdyż mają trudność (z różnych
      > powodów) w nawiązaniu kontaktów seksualnych z osobami dorosłymi.
      > Dziecko w tym przypadku jest bardziej dostępnym, łatwiejszym w pozyskaniu
      > partnerem seksualnym niż osoba dorosła, choć nie jest najbardziej pożądanym
      > erotycznie obiektem. U osób, które podejmują zastępcze, sytuacyjne czyny
      > pedofilne, rozpoznaje się między innymi: psychozy, zaburzenia osobowości,
      > otępienie starcze, zmiany organiczne.
      > Kazirodztwo
      > Jest to współżycie seksualne między spokrewnionymi osobami. Stopień
      > pokrewieństwa określają normy prawne. Szczególną formą kazirodztwa są
      > zachowania seksualne osób dorosłych, głównie ojców, w stosunku do własnych
      > bądź przysposobionych dzieci. Kazirodztwo wobec dziecka zalicza się do czynów
      > pedofilnych.

      I to już wszystko, co Kluczyńska napisała o pedofilii. Szkoda, że tak
      nieprecyzyjnie, szkoda że nie napisała, co znaczy słowo "dziecko" w definicji
      tego zboczenia. Być może celowo zamąciła, ale przynajmniej uczciwa jest na
      tyle, że później już nigdzie ani razu nie użyła słowa "pedofilia", ponieważ
      dalej w tekście nie ma już nic na temat pedofilii

      > Rodzaje przemocy seksualnej
      > Istnieje wiele typologii przemocy seksualnej wobec dzieci...

      itd., itd., temat pedofilii już nie wraca

      Spróbuję się domyślić, dlaczego Kluczyńska do swoich rozważań lingwistycznych,
      moralnych i zdrowotnych na temat przemocy seksualnej wobec dzieci wtrąciła taki
      nieprecyzyjny opis pedofilii, a potem zaraz wróciła do tematu. Myślę, że przez
      użycie słowa „pedofilny” chciała wyrazić mocniej swoją dezaprobatę dla seksu z
      osobami „w wieku
      bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo)”. Wydawało jej się, że nazywając
      pedofilem faceta, który uprawia seks z nazbyt rozwiniętą fizycznie nastolatką,
      poruszy jego sumienie. Podobną metodę stosują wegetarianie
      nazywając „morderstwem” zabijanie zwierząt.

      Jednak cytaty, których użyła Kluczyńska, pokazują wyraźnie, że nie chodzi tu o
      pedofilię, gdyż w definicji pedofilii nie ma mowy o „dziecku” w rozumieniu
      osoby „w wieku bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo)”. Definicja
      pedofilii posługuje się pojęciem „dziecka” w rozumieniu osoby, która jeszcze
      nie ma żadnych fizycznych oznak dojrzewania. Pedofil nie może powiedzieć do
      swojej ofiary „masz piękne cycuszki, chcę je pocałować”, ponieważ ofiara
      pedofila nie ma cycuszków. Na widok cycuszków pedofil natychmiast traci
      zainteresowanie – na tym polega ta choroba, zwana „pedofilią”. Kluczyńska o tym
      wie i bardzo starannie unika mieszania pojęć „czyn pedofilny” i „przemoc
      seksualna”.

      Niestety to co robi Kluczyńska jest moralnie szkodliwe i prowadzi do
      relatywizacji zła. Pedofil, który defloruje 3-letnią dziewczynkę, nawet jeśli
      ona to przeżyje, jest przez prawo skazywany jak za najcięższy rodzaj gwałtu na
      wieloletnie więzienie. Facet, który uprawia seks ze zwyczajną nieletnią gdzieś
      w dyskotece jest przestępcą zupełnie innego kalibru. Kluczyńska, nazywając go
      pedofilem, nie tylko go obraża, ale także przy okazji niejako nobilituje
      prawdziwego pedofila, zrównując go w ocenie z facetem w dyskotece.
      • Gość: siedem Re: A gdzie zrozumienie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 11:21
        > Niestety to co robi Kluczyńska jest moralnie szkodliwe i prowadzi do
        > relatywizacji zła. Pedofil, który defloruje 3-letnią dziewczynkę, nawet jeśli
        > ona to przeżyje, jest przez prawo skazywany jak za najcięższy rodzaj gwałtu
        na
        > wieloletnie więzienie. Facet, który uprawia seks ze zwyczajną nieletnią
        gdzieś
        > w dyskotece jest przestępcą zupełnie innego kalibru. Kluczyńska, nazywając go
        > pedofilem, nie tylko go obraża, ale także przy okazji niejako nobilituje
        > prawdziwego pedofila, zrównując go w ocenie z facetem w dyskotece.

        niestety nie tylko ona. to jest mainstream postepowców. ta odrazajaca, obcieta
        na jeza lezba dunin. kilka tygodni temu pisala "wszyscy jestemy pedofilami". z
        tym ze dunin raczej rozumie roznice pedofil-niepedofil. ona rzezbi Nowy Ład w
        ktorym takie monstra jak ona i jej kumpele zgubią się w tłumie dziwolagów.

        5040
        • dokowski To mnie zaskoczyłeś. Miałem dotąd Dunin za ... 17.08.04, 11:42
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > lezba dunin. kilka tygodni temu pisala "wszyscy jestemy pedofilami"

          ... inteligentną osobę. A baba jest głupia jak Wikul.
          • Gość: siedem ja czytam zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 11:47
            szabas od "wysokich szabasów" ostatnio np pewna czytelniczka wygrala flakon
            drogich perfum za to ze pochwalila sie listownie martyrologia swojego synka
            ktory pieszo [ma celiakie] maszeruje przez cale miasto by buntowniczo uczyc sie
            etyki a nie tak jak inne barany religii. rzeczony chlopczyk wygral tez
            wycieczke to brukseli.

            5040
          • Gość: wikul Re: To mnie zaskoczyłeś. Miałem dotąd Dunin za .. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 01:21
            dokowski napisał:

            > Gość portalu: siedem napisał(a):
            >
            > > lezba dunin. kilka tygodni temu pisala "wszyscy jestemy pedofilami"
            >
            > ... inteligentną osobę. A baba jest głupia jak Wikul.



            Mógłbyś, infantylny matołku, nie wycierać swojej parszywej gęby moim nickiem ?
            Będę wdzięczny.
            P.S. Kolejny dyskutant udawadnia że nie masz pojęcia o ww. temacie.
      • Gość: Kir Re: A gdzie zrozumienie??? IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 12:10
        To Ty nie rozumiesz.Kluczyńska opisuje objawy i skutki pedofilii a nie płacze
        nad nią.
        Ona mówi o ofiarach i o tym jak z nimi postępować.Mówi też na co zwrócić uwagę
        w zachowaniach dziecka i w przypadkach gdy występują wymienione przez nią
        objawy sprawdzić czy nie może mieć to związku z przemocą seksualną w tym także
        pedofilią.
        Kto ma reagować jak nie osoby najbliższe dziecku lub te które z racji
        wykonywanego zawodu powinny zwrócić uwagę na te symptomy?

        Gdy brak będzie informacji od tych osób to wszystkie te zdarzenia pozostaną
        w kręgu ciemnej liczby.Ten brak informacji wynikać może przecież bardzo często
        z czystej niewiedzy.Nie dociera to do Ciebie cholera?
        Najpierrw trzeba ustalić sprawców i udowodnić im winę oraz wprowadzić prawo
        uniemożliwiające wykonywania przez te osoby zawodów gdzie miałyby kontakt
        z dziećmi co w Sejmie się już robi.Najpierw należy stworzyć skuteczne systemy
        i procedury prewencyjne i prawne.To jest walka ze zjawiskiem a nie
        przekrzykiwanie się kto bardziej nienawidzi sprawców i współczuje ofiarom.

        Pamiętać też należy o skoordynowaniu działań wszystkich instytucji zajmujących
        się tym problemem (tutaj ważna rola mediów) w upowszechnianiu informacji o tym
        jakie objawy mogą świadczyć o przemocy seksualnej i gdzie ofiary mogą szukać
        pomocy.
        Przecież podobnie sprawa się ma z narkomanią.Jaki problem do gazety
        dorzucić "Identyfikator środków uzależniających" zamiast np.jakiegoś CD.
        Potrzebne jest działanie a nie wrzaski na tych co chcą coś robić albo coś
        robią.Masz lepsze pomysły i siły na ich realizację to próbuj a nie płacz.
        Ja nie znalazłem nawet linków organizacji zajmujących sie pomocą ofiarom tych
        przestępstw.
        Pozdrawiam, trochę zdrzaźniony:
        Kir
        • dokowski Teraz nawet nie skupiłeś się żeby zrozumieć co... 17.08.04, 14:16
          Gość portalu: Kir napisał(a):

          > To Ty nie rozumiesz.Kluczyńska opisuje objawy i skutki pedofilii

          W którym miejscu Kluczyńska pisze o pedofilii, to wskazałem ci palcem, jak
          dziecku, więc nie bełkocz więcej na ten temat, tylko po prostu spróbuj
          zrozumieć.

          > z przemocą seksualną w tym także pedofilią.

          Pedofilia jest zboczeniem bardzo specyficznym, nie mającym nic wspólnego z
          opisywaną przez Kluczyńską przemocą seksualną.

          Czy widzisz różnicę między 3-letnią dziewczynką bez biustu, a 14-letnią
          dziewczyną z rozwiniętym biustem?

          Czy wiesz kiedy dzieciom zaczynają rosnąć włosy łonowe?

          Uruchom więc swój leniwy mózg i zapamiętaj, kiedy trzeba mówić o "pedofilii", a
          kiedy nie wolno używać tego słowa.
          • Gość: Kir Ależ skupiłem się IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 20:01
            Nie męcz jużsad.Masz podaną ogólną definicję pedofilii i w rodzajach przemocy
            seksualnej możesz bardzo łatwo znaleźć różne elementy odnoszące się do
            zachowania pedofila w zależności od tego ile dziecko ma lat.
            Kluczyńska pisze przecież dla osób dorosłych z umiejętnością logicznego
            myślenia i z pewnym doświadczeniem życiowym a nie dla dzieci.

            To nie dziecko czy jego rodziców interesuje czy pedofilia jest zboczeniem.
            Dla nich jest zagrożeniem.To nie oni mają go leczyć lecz chronić przed nim
            swoje dzieci i z nim walczyć.Pedofil nie chodzi z tabliczką na plecach, muszą
            więc zwracać uwagę na zachowania dzieci.Jeżeli nie oni to inni w ramach
            wykonywanego przez siebie zawodu.Reszta to sprawa organów ścigania,wymiaru
            sprawiedliwości oraz lekarzy.Ważne jest też zachowanie się otoczenia w stosunku
            do ofiar które nazywam "pokrzywdzonymi" (taki wtręt).
            W kk nie ma pojęcia "dziecko" ale małoletni poniżej lat 15.Ten wiek który
            tak "leży Ci na sercu" oraz sposób działania sprawcy będzie miał istotne
            znaczenie przy wymiarze kary.
            Uwzględniono to już w kryteriach wymiaru kary.Teoretyzuje się przy tworzeniu
            prawa a nie przy jego egzekwowaniu.Dlatego dyskusja którą chcesz tutaj wymusić
            będzie konieczna wówczas gdy tworzyło będzie się nowy przepis karny o pedofilii
            i konstruowało jego dyspozycję.Wówczas psycholodzy,psychiatrzy i prawnicy
            powinni razem siąść i zapisać ją w taki sposób aby była zrozumiała dla
            każdego,zwłaszcza prokuratorów i sędziów.
            Są różnice w rozumieniu potocznym pewnych pojęć i prawnym np.gwałt w prawie to
            użycie przemocy a w potocznym rozumieniu to zgwałcenie itd.Jeżeli ktoś zechce
            to niech Ci to tłumaczy jeżeli zna na tyle prawo.Ja do tego się nie
            nadaję.Rozumiem co Cię boli ale w tym przypadku wiek określa się na podstawie
            wyglądusmile i jest w kk coś takiego jak działanie w błędzie. Przy czym musi to
            być błąd istotny tzn.dziewczyna naprawdę musiała wyglądać na wiek powyżej 15
            lat.Dlatego lepiej sprawdzić legitymację.Ludzie i tak takiego "gościa" będą
            nazywali po swojemu.
            Pozdrawiam i nie męcz mojego leniwego mózgusad(
            Kir
            • dokowski Niestety tak nie jest. Kluczyńska bardzo szkodzi. 19.08.04, 11:26
              To co piszę jest ważne dlatego, że jeżeli znajdzie się sędzia, który skaże na
              18 miesięcy więzienia faceta za to, że odbył stosunek ze swoją 3-letnią
              pasierbicą, jeżeli skaże go z Art. 200, to będziemy zawdzięczali Kulczyńskiej i
              ciemniakom, których ona ogłupiła.

              Gość portalu: Kir napisał(a):

              > Kluczyńska pisze przecież dla osób dorosłych z umiejętnością logicznego
              > myślenia i z pewnym doświadczeniem życiowym a nie dla dzieci.

              Kluczyńska próbuje zamącić ciemniakom w głowach. Kluczyńska próbuje manipulować
              ciemniakami tak, aby potępiali faceta, bardziej niż na to zasługuje, który
              pobaraszkował sobie z 14-latką na dyskotece. Kluczyńska chce, żebyśmy
              nienawidzili takich facetów i bali się ich, tak jak nienawidzimy i boimy się
              pedofilów.

              Jednocześnie Kluczyńska, być może przez własną głupotę, ale być może zupełnie
              świadomie, tworzy atmosferę nadmiernej pobłażliwości dla pedofilii, która jest
              przecież równie ciężką i ochydną zbrodnią, jak najgorsze morderstwo. To co
              napisała Kluczyńska jest bardzo szkodliwe i złe moralnie, gdyż przysłania to,
              co jest złem największym czyli to, co wyprawiają ojczymowie i zwykli
              kochankowie z dziećmi (nie swoimi) swoich maltretowanych kochanek.

              Kluczyńska pisząc o pedofilii tam gdzie jej nie ma, odwraca uwagę czytelników
              od pedofii, która jest koszmarem i śmiercią dla wielu małych dzieci.

              > To nie dziecko czy jego rodziców interesuje czy pedofilia jest zboczeniem.
              > Dla nich jest zagrożeniem.

              Ale Kulczyńska nie pisze o pedofilii i nie pisze o zagrożeniu, jakim są
              pedofile.

              > Pedofil nie chodzi z tabliczką na plecach

              Pisząc to, wcale nie myślisz o pedofilu, ale po prostu bezmyślnie używasz
              słowa "pedofil" w kontekście, który sprytnie podała ci Kulczyńska.

              > W kk nie ma pojęcia "dziecko" ale małoletni poniżej lat 15.Ten wiek który
              > tak "leży Ci na sercu" oraz sposób działania sprawcy będzie miał istotne
              > znaczenie przy wymiarze kary.
              > Uwzględniono to już w kryteriach wymiaru kary.

              Ale nie w tym artykule (Art. 200), o którym piszesz. Tutaj kara wynosi 1-10
              lat. Ja natomiast piszę o pedofilii, która podpada pod Art. 197/3 z karą 2-12
              lat.

    • zawacki.and.zawacki Re: Molestowanie dzieci w kontekście sprawy ks.H. 17.08.04, 11:50
      Gość portalu: Kir napisał(a):

      )
      ) Tym razem przedstawię nie swój tekst , lecz fachowy referat S.Kluczyńskiej na
      ) tematy tak głośne ostatnio.Wiele jest w mediach wyrażanych negatywnych opinii
      ) na temat pedofilii ale widoczny jest również brak konkretnych wiadomości
      ) i efektywnych działań zmierzających do jej zwalczania.Przede wszystkim razi
      ) w oczy brak informacji gdzie osoby pokrzywdzone mogą szukać pomocy,ale także
      ) jak postępować z takimi osobami.Internet również kuleje pod tym względem bo
      ) taki "laik-wyszukiwarkowy" jak ja miał z tym poważne problemy.Może ten
      ) referat w jakimś stopniu uzupełni te luki, w każdym bądź razie nie
      ) zaszkodzi.Sprawcami się nie zajmuję bo od tego jest niezawisły sąd
      ) a pozytywną opinię o czynach pedofilów może mieć tylko zboczeniec.
      )
      ) NIEBIESKA LINIA 3/20/2002
      ) Przemoc seksualna wobec dzieci
      ) Sylwia Kluczyńska
      )
      ) Istnieje wiele definicji przemocy seksualnej wobec dzieci, które nie zawsze
      ) są zgodne ze sobą. W literaturze przedmiotu obok "przemocy seksualnej wobec
      ) dzieci" stosuje się zamiennie takie terminy, jak: "wykorzystywanie
      ) seksualne", "krzywdzenie seksualne", "molestowanie seksualne", czy
      ) też "nadużycie seksualne". Światowa Organizacja Zdrowia proponuje używanie
      ) terminu "przemoc seksualna", przez którą rozumie się wykorzystywanie dzieci
      ) dla uzyskiwania przyjemności seksualnej przez osoby dorosłe.
      )
      ) Różne aspekty przemocy seksualnej łączy w sposób wyczerpujący definicja
      ) proponowana przez Standing Committe on Sexually Abused Children; zgodnie
      ) z nią za dziecko wykorzystane seksualnie można uznać każdą jednostkę w wieku
      ) bezwzględnej ochrony (wiek ten określa prawo), którą osoba dojrzała
      ) seksualnie naraża na jakąkolwiek aktywność natury seksualnej, w celu
      ) seksualnego zaspokojenia. Należy podkreślić, że seksualna aktywność pomiędzy
      ) dorosłym a dzieckiem traktowana jest zawsze jako nadużycie.
      )
      ) Co to jest pedofilia?
      ) Za pedofilię uznaje się każde zachowanie osoby dorosłej wobec dziecka,
      ) które służy podnieceniu i zaspokojeniu własnych potrzeb seksualnych. Ważna
      ) jest tutaj motywacja podejmowanego działania, a nie tylko samo zachowanie
      ) (np. głaskanie, całowanie, oglądanie ciała małego dziecka przez rodziców,
      ) podyktowane troską, opiekuńczością, miłością - nie ma nic wspólnego
      ) z podofilią!).
      ) Czyn pedofilny nie jest równoznaczny z pedofilią. Najprościej można
      ) zdefiniować pedofilię jako podejmowanie aktywności seksualnej z dziećmi lub
      ) fantazjowanie o tej aktywności przez osobę dorosłą jako stale preferowany lub
      ) wyłączny sposób osiągnięcia podniecenia seksualnego i orgazmu. Czynów
      ) pedofilnych mogą dokonywać nie tylko pedofile, ale również osoby, które
      ) podejmują kontakty seksualne z dziećmi, gdyż mają trudność (z różnych
      ) powodów) w nawiązaniu kontaktów seksualnych z osobami dorosłymi.
      ) Dziecko w tym przypadku jest bardziej dostępnym, łatwiejszym w pozyskaniu
      ) partnerem seksualnym niż osoba dorosła, choć nie jest najbardziej pożądanym
      ) erotycznie obiektem. U osób, które podejmują zastępcze, sytuacyjne czyny
      ) pedofilne, rozpoznaje się między innymi: psychozy, zaburzenia osobowości,
      ) otępienie starcze, zmiany organiczne.
      ) Kazirodztwo
      ) Jest to współżycie seksualne między spokrewnionymi osobami. Stopień
      ) pokrewieństwa określają normy prawne. Szczególną formą kazirodztwa są
      ) zachowania seksualne osób dorosłych, głównie ojców, w stosunku do własnych
      ) bądź przysposobionych dzieci. Kazirodztwo wobec dziecka zalicza się do czynów
      ) pedofilnych. Z badań wynika, że - ze względu na więź pokrewieństwa -
      ) konsekwencje kazirodztwa są dla ofiary o wiele bardziej dotkliwe niż
      ) w wypadku innych czynów o tym charakterze. Zależność dziecka od rodziców
      ) sprawia, że ma ono utrudnioną możliwość obrony, ucieczki, czy też separacji
      ) od sprawcy. Tenże, posiadając władzę rodzicielską, dysponuje większą swobodą
      ) działania i ma stały i nieograniczony dostęp do swojej ofiary.
      ) Wykorzystywanie seksualnie dziecka w rodzinie zazwyczaj powtarza się w sposób
      ) systematyczny przez dłuższy czas, rzadziej ma charakter epizodyczny.
      ) Ingerencja osób trzecich działających w obronie dziecka jest utrudniona.
      ) Dziecko zazwyczaj zmuszone jest do uruchomienia długotrwałych strategii
      ) zaradczych, pozwalających na pozostanie w rodzinie, która jest zarówno
      ) źródłem patologii, jak i oparcia.
      )
      ) Rodzaje przemocy seksualnej
      ) Istnieje wiele typologii przemocy seksualnej wobec dzieci; najczęściej
      ) badacze wyróżniają następujące jej rodzaje:
      ) 1. Bez kontaktu fizycznego
      ) Rozmowy o treści seksualnej
      ) Sprawca wyraża wprost swoje pragnienia seksualne wobec dziecka (np.
      ) Popatrz na mojego siusiaka, pokaż mi to, co masz pod majteczkami), wyraża
      ) opinie na temat atrakcyjności erotycznej dziecka lub własnej (Masz ładną
      ) pupę, chcę ją lepiej obejrzeć, masz piękne cycuszki, chcę je pocałować itp.)
      ) albo opowiada dziecku o swojej aktywności seksualnej z innymi osobami.
      ) Ekspozycja anatomii i czynności seksualnej
      ) Sprawca pokazuje dziecku swoje intymne części ciała, może też masturbować
      ) się w jego obecności.
      ) Podglądactwo
      ) Dziecko jest podglądane w czasie kąpieli, czynności fizjologicznych;
      ) towarzyszy temu podniecenie i masturbacja sprawcy. 2. Kontakty seksualne
      ) polegające na pobudzaniu intymnych części ciała
      ) Dotykanie ciała dziecka
      ) Całowanie intymnych części jego ciała
      ) Ocieractwo
      ) Pobudzanie ręczne narządów płciowych dziecka
      ) 3. Kontakty oralno-genitalne
      ) 4. Stosunki udowe
      ) 5. Penetracja seksualna (oralno-genitalna)
      ) 6. Komercyjne seksualne wykorzystywanie dzieci (np. dziecięca pornografia czy
      ) prostytucja)
      ) 7. Seksualne wykorzystywanie dzieci powiązane z innymi formami przemocy (np.
      ) dewiacyjne formy przemocy seksualnej)
      )
      ) Jak rozpoznać przemoc seksualną wobec dzieci?
      ) Objawy somatyczne
      ) Najczęściej mają charakter pośredni. Należą do nich:
      ) Ciąża
      ) Choroby weneryczne
      ) Wirus HIV
      ) Infekcje dróg moczowo-płciowych
      ) Urazy zewnętrznych narządów płciowych
      ) Urazy odbytu, pochwy
      ) Przerwanie błony dziewiczej
      ) Krwawienie z narządów rodnych
      ) Ból przy oddawaniu moczu czy kału, krwawe stolce
      ) Infekcje jamy ustnej Wymienione objawy (oprócz ciąży, choroby wenerycznej)
      ) wyłącznie sugerują, iż są konsekwencją nadużycia seksualnego. Mogą one
      ) powstać z innych powodów. Same w sobie mają niewielką wartość diagnostyczną,
      ) ale stanowią ważny element rozpoznania wykorzystania seksualnego,
      ) w powiązaniu ze stwierdzonymi objawami psychologicznymi i behawioralnymi.
      )
      ) Objawy psychologiczne i behawioralne
      )
      ) Nadmierna erotyzacja dziecka: prowokacyjne i uwodzicielskie zachowania
      ) seksualne, erotyczne rysunki lub zabawy, agresja seksualna wobec rówieśników,
      ) wczesna lub nasilona masturbacja dziecięca, nieadekwatna do fazy rozwoju
      ) psychoseksualnego, nieadekwatny do poziomu rozwoju dziecka język dotyczący
      ) sfery seksualnej
      ) Obniżony nastrój
      ) Lęk, niepokój (dziecko może bać się iść do szkoły, boi się kontaktów
      ) z ludźmi, boi się spać samo itd.)
      ) Poczucie winy, niska samoocena
      ) Myśli samobójcze
      ) Koszmary
      ) Lęki nocne
      ) Nadpobudliwość psychoruchowa
      ) Trudności w koncentracji uwagi
      ) Wtórne moczenie nocne
      ) Zachowania regresywne (np. powrót do ssania palca czy smoczka)
      ) Picie alkoholu, narkotyzowanie się
      ) Prostytucja
      ) Zaburzenia łaknienia - anoreksja, bulimia
      ) Problemy szkolne, złe relacje z rówieśnikami
      ) Dolegliwości psychosomatyczne: bóle brzucha, głowy, nudności, wymioty.


      Znalazłeś miejsce na swe wywody.

      W kontekście szubrawczego ataku na księdza idz do spowiedzi i pomódl się w Jego
      obronie.
      )
      • flamandka Re:panie kir mam pytanko 17.08.04, 15:14
        Dlaczego pedofilia w kontekscie ksiedza, a nie dyrygenta, czy tez psychologa?
        Dlaczego bulwersuje pana tylko ten jeden przypadek, nie udowodniony jeszcze
        prosze pana, bo ksiedzu jeszcze nikt pedofilii nie udowodnil pan Krollop zas
        juz zostal skazany.
        Intencje panskie wiec widac jak na dloni, wykorzystuje pan ofiary pedofilii do
        zalatwienia swoich porachunkow z klerem, ktorego pan nie lubi.
        To jest rownie obrzydliwe jak sama pedofilia.
        • walonka nie badz taka wscibska Gini 17.08.04, 15:26
          Nikt ci nie zabrania pisac o dyrygentach. Jesli chcesz byc obiektywna, bo
          przeciez zawsze chcesz, to przy okazji mozesz napisac cos o ksiezach.

          Piszac o dyrygentach mozesz np. zajac sie ich organizacja dyrygentow, ktora
          rutynowo zajmuje sie ochrona pedofilii oraz pedofili. Organizacja znajdujaca
          sie poza zasiegiem prawa wielu krajow. Organizacja ktora mataczy, psuje prawo
          krajow w ktorych dziala, byle ochronic swych czlonkow, oraz nawoluje do jego
          lamania - w specjalnych instrukcjach postepowania wydawanych przez glownego
          dyrygenta swiatowego.

          Powodzenia. smile
          • Gość: flamandka Re: walonko IP: *.upc.chello.be 17.08.04, 17:32
            Cos mi sie zdaje, ze ty rowniesz, chcesz na krzywdzie dzieci ukrecic swoj maly
            interesik.Zmien sobie nicka na kirowata w takim razie.
            Trzym sie buciku drogi nieestetyczny.
        • Gość: Kir Obrzydliwe to są, ale Pani insynuacje!!! IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 20:18
          Była to ostatnia i najgłośniejsza sprawa w którą wmieszali się też i
          politycy.Jeszcze nikogo nie oskarżyłem,chociaż przesłanki są bardzo mocne.W tej
          sprawi proszę przypomnieć sobie 4-te przykazanie i przeczytać moją odp.do
          Dokowskiego pt"A gdzie zrozumienie???".Ponadto na końcu tytułu wątku jak byk
          stoi "itp" co miało oznaczać odniesienie do wszystkich wcześniejszych spraw.
          Ile trzeba mieć złej woli aby na kogoś rzucać od razu takie kalumnie chociaż
          z treści postów nic takiego nie wynika.Moje sprawy z częścią kleru są moje.
          Proszę nie oceniać mnie według siebie, bo takie mam wrażenie.
          Pozdrawiam
          Kir
          • flamandka Re: Pan cos insynuuje panie Kir 19.08.04, 14:14
            Gość portalu: Kir napisał(a):

            > Była to ostatnia i najgłośniejsza sprawa w którą wmieszali się też i
            > politycy.Jeszcze nikogo nie oskarżyłem,chociaż przesłanki są bardzo mocne.

            Jakie przeslanki prosze pana?Przeciez jeszcze prokuratura nie postawila
            zarzutu.A z glosnych spraw to byla sprawa pedofila Dutroux z Belgii, ktora
            relacjonowala prasa calego swiata, w tej chwili prowadzi sie sledztwo w sprawie
            nastepnego francuskiego pedofila, z polskich mial ^pan sprawe Krolopa i
            ostatnio Samsona, i siedzial pan cicho.
            Dzis zaklada pan watek z Jankowskim i pedofilia w tytule.
            Sprawa jest glosna bo rozdmuchana przez brukowiec.Ale pan widac lubi sie
            zaczytywac brukowcami.



            W tej
            >
            > sprawi proszę przypomnieć sobie 4-te przykazanie i przeczytać moją odp.do
            > Dokowskiego pt"A gdzie zrozumienie???".Ponadto na końcu tytułu wątku jak byk
            > stoi "itp" co miało oznaczać odniesienie do wszystkich wcześniejszych spraw.

            Co pan nie powie?A dlaczego nie od tych najdrastyczniejszych pan zaczal?
            Dlaczego nie od Dutroux, ktory w okrutny sposob pozbawial swoje ofiary zycia?
            Dlaczego nie od Krollopa, juz skazanego, ktory na dodatek jest chory na Aids?


            > Ile trzeba mieć złej woli aby na kogoś rzucać od razu takie kalumnie chociaż
            > z treści postów nic takiego nie wynika.

            Panska zla wole widac w zalozonym watku i jego tytule, rzucil pan wlasnie
            kalumnie na czlowieka, ktoremu jeszcze nawet nie postawiono zarzutu.
            Choc mial pan do swojej dyspozycji pedofilow juz skazanych vide Krollop,czy
            Dutroux

            Moje sprawy z częścią kleru są moje.
            > Proszę nie oceniać mnie według siebie, bo takie mam wrażenie.
            > Pozdrawiam
            > Kir


            Oceniam pana wg tego co pan pisze , a tu w tym watku usiluje pan zalatwic swoje
            sprawy z klerem przy pomocy pedofilii.
            Rowniez pozdrawiam
    • Gość: balans Re: Molestowanie dzieci IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.08.04, 15:27
      Molestowanie to inaczej obniżanie wartości w sposób sztuczny,częściej dotyczy
      pracowników a w praktyce może dotyczyc każdego.Czy rodzice mogą zahamowac czy
      rozhamowac dziecko?W ZSSR nie było przestępstwa kazirodztwa.C0 jest naturalnym
      Rozwojem seksualnym i współżyciem?Dziecko powinno byc tylko traktowane w sposób
      partnerski by nie wyrosło na chuligana.Nieunikniona jest kara i nie należy jej
      nazywac molestowaniem,bo nie można pozwolic na brud nieczystości.A władza ma
      swoje prawa i krnąbrośc prowadzi do zguby.
    • jerzy_lewski Po co się czepiać Kira? - do Dokowskiego 19.08.04, 13:06
      Kir przedstawił sensowny artykuł, i bardzo dobrze. Dokowski go krytykuje za to,
      że artykuł jest "o czym innym", w dodatku pomawiając autorkę artykułu o
      manipulacje. Jest to kretynizm. Sugestia, że jakiś sędzia tak się przejmie tym
      artykułem, że skarze zwyrodnialca na symboliczną karę. Autorka nie zajmuje się
      porządnie definiowaniem, co to jest pedofilia, bo po pierwsze, pisze o tym, jak
      pomóc dziecku wykorzystywanemu, a nie jak rozpoznać pedofila. Po drugie,
      interesuje ją wykorzystywanie dziecka będącego pod ochroną prawa, bo pomoc
      młodzieży, która przekroczyła ten ustawowy wiek musi mieć inny charakter.
      Natomiast rozróżnienia dokowskiego dotyczące pedofili mnie nie przekonują. Jest
      oczywiste, że jeśli facet na dyskotece poderwie dobrze rozwiniętą nastolatkę,
      to może to z pedofilią nie mieć nic wspólnego. Natomiast nigdzie nie jest
      powiedziane, że tylko pedofilia jest "ohydna". Jeśli ojciec gwałci
      systematycznie swoją piętnastoletnią córkę, choćby i z "cycuszkami", to jest to
      również ohydne, i ta dziewczyna też potrzebuje pomocy.

      Ataku Flamandki komentować nie warto, bo wielokrotnie już wykazała tak głębokie
      rozumienie każdego tekstu, którym się zajęła, że wszelka z nią polemika jest
      skazana na porażkę (jeśli nie zagładę).
      • Gość: wikul Re: Po co się czepiać Kira? - do Dokowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 01:37
        jerzy_lewski napisał:

        > Kir przedstawił sensowny artykuł, i bardzo dobrze. Dokowski go krytykuje za
        to,
        >
        > że artykuł jest "o czym innym", w dodatku pomawiając autorkę artykułu o
        > manipulacje. Jest to kretynizm. Sugestia, że jakiś sędzia tak się przejmie
        tym
        > artykułem, że skarze zwyrodnialca na symboliczną karę. Autorka nie zajmuje
        się
        > porządnie definiowaniem, co to jest pedofilia, bo po pierwsze, pisze o tym,
        jak
        >
        > pomóc dziecku wykorzystywanemu, a nie jak rozpoznać pedofila. Po drugie,
        > interesuje ją wykorzystywanie dziecka będącego pod ochroną prawa, bo pomoc
        > młodzieży, która przekroczyła ten ustawowy wiek musi mieć inny charakter.
        > Natomiast rozróżnienia dokowskiego dotyczące pedofili mnie nie przekonują.
        Jest
        >
        > oczywiste, że jeśli facet na dyskotece poderwie dobrze rozwiniętą nastolatkę,
        > to może to z pedofilią nie mieć nic wspólnego. Natomiast nigdzie nie jest
        > powiedziane, że tylko pedofilia jest "ohydna". Jeśli ojciec gwałci
        > systematycznie swoją piętnastoletnią córkę, choćby i z "cycuszkami", to jest
        to
        >
        > również ohydne, i ta dziewczyna też potrzebuje pomocy.
        >
        > Ataku Flamandki komentować nie warto, bo wielokrotnie już wykazała tak
        głębokie
        >
        > rozumienie każdego tekstu, którym się zajęła, że wszelka z nią polemika jest
        > skazana na porażkę (jeśli nie zagładę).



        Dokowski o tych sprawach ma bardzo mgliste czy raczej ograniczone pojęcie.
        Przytaczałem mu wielokrotnie encyklopedyczne definicje pedofilii (również tą
        poniżej) ale to do niego nie dociera bo ubzdurał sobie że pedofilia to
        wyłącznie molestowanie malutkich dzieci co fachowcy nazywają nepiofilią.
        Śmieszny, naiwny i infantylny dupek.

        Pedofilia
        Medycyna, Psychologia

        Pedofilia, popęd płciowy do dzieci, psychoseksualna skłonność do dzieci i
        młodzieży obojga płci.

        Amerykański uczony J. Money dzieli pedofilię na: nepiofilię (obiektem
        zainteresowania jest dziecko w wieku przedszkolnym), pedofilię (obiektem jest
        dziecko w wieku szkolnym, ale przed okresem dojrzewania) i efebofilię (obiektem
        jest osoba w wieku dojrzewania). W większości ujawnionych przypadków
        zainteresowaniem pedofilów cieszą się dziewczęta w wieku 8-11 lat i chłopcy w
        wieku 11-15 lat.

        Typ kontaktów pedofilnych bywa zróżnicowany, począwszy od obnażania się i
        masturbowania w obecności nieletnich, dotykania ich narządów płciowych, a na
        pełnych stosunkach seksualnych kończąc.

        U pedofilów niekiedy stwierdza się zmiany organiczne w mózgu, które prowadzą do
        tego typu zachowań, ale w większości przypadków o rozwoju pedofilii decydują
        czynniki psychiczne i rozwojowe, np. zaburzone relacje z rodzicami,
        doświadczenie przemocy seksualnej w dzieciństwie, odczuwanie lęku wobec kobiet,
        kompleksy, niepowodzenia w życiu seksualnym.

        W niektórych kulturach świata zachowania pedofilne wiążą się z obyczajowością,
        np. w plemieniu Eipo żyjącym na Nowej Gwinei są akceptowane kontakty seksualne
        dorosłych mężczyzn z dziećmi w każdym wieku. W innych plemionach spotyka się
        rytuały inicjacyjne młodzieży o pedofilnym charakterze. W innych kulturach są
        akceptowane małżeństwa z nieletnimi dziewczynkami. W kulturze Zachodu pedofilia
        też była faktem. G. de Rais, marszałek Francji żyjący w XV w., miał kontakty
        pedofilne z kilkuset chłopcami, z których około 200 zabił. W XVIII-wiecznej
        Anglii były rozpowszechnione domy publiczne o pedofilnym charakterze. Przykłady
        można mnożyć.

        W naszym społeczeństwie pedofilia jest surowo oceniana. Nawet w zakładach
        karnych pedofile znajdują się na samym dnie hierarchii i budzą agresję u innych
        więźniów. Wobec pedofilów oczekuje się stosowania możliwie najsurowszych kar, a
        wiele osób domaga się kastracji; w niektórych krajach jest stosowana.

        Jakie są szanse leczenia pedofilii?

        Z najbardziej znanych na świecie ośrodków leczenia pedofilów wynika, że po
        kilku latach leczenia z użyciem specjalnych leków, metod treningowych i
        psychoterapii, uzyskano poprawę u 21% leczonych. Lepsze wyniki uzyskuje się w
        przypadku pedofilów żyjących w udanych małżeństwach, mających poczucie winy,
        nie akceptujących tej dewiacji, bez zaburzeń psychicznych.

        Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
        Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania
        1999.

        wiem.onet.pl/2581,haslo.html
    • Gość: Kir DO WSZYSTKICH !!! IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 17:13
      Na wstępie uwaga dla niewierzących ateistów:post w końcowej części będzie
      zawierał uwagi o charakterze religijnym,których nie musicie czytać a jeżli to
      możliwe to prosiłbym aby się do nich nie odnosić w stylu Flamandki vel Gini czy
      Zawadzkiego.

      Wątek miał stanowić informację dla rodziców i osób nalbliższych dzieci-ofiar
      czy potencjalnych ofiar aby nie bagatelizować problemu ze względu na skutki
      które mogą wystąpić.W referacie Kluczyńskiej podane sa również objawy,które
      mogą ale nie muszą mć związku z opisywanym zjawiskiem.
      Może warto więc czasami gdy ktoś ma trudności wychowawcze albo inne problemy ze
      swoim dzieckiem sprawdził i ten najgorszy z najgorszych wariantów.
      Nie chodzi o to aby siać powszechną panikę ale lepiej "dmuchać na zimne".
      W referacie autorka opisuje jak powinno postępować się z dzieckiem,jak z nim
      rozmawiać,jak powinno zachowywać się też otoczenie.Tego samego powinno się
      wymagać od osób które będą miały z nim kontakt z racji wykonywanych czynności-
      to jest w tym artykule.
      Bóg mi świadkiem nikomu tego nie życzę,nawet tym którzy w tym wątku są tak
      złośliwi w stosunku do mnie.Ale to nie dlatego,że nie chciałbym aby tego
      doświadczyli tylko oni są już za starzysmile))
      Ich dzieciom życzę jak najlepiej i oby ich rodzice też zmądrzelismile))).
      Takie rozumienie problemu powoduje konflikt z Dokowskim,on widzi rozwiązanie
      problemu w definicjach a prokuratorów i sędziów ma za ciemniaków sugerujących
      się każdym prasowym artykułem,który traktujować będą jako wykładnię prawa.
      Ja ich też krytykuję ostro ale bez przesadyzmu.
      Już od 1972r funkcjonuje w prawie karnym wykładni mówiąca,że za szczególnie
      okrutne może uchodzić zgwałcenie osoby niedojrzałej(dziecka).Zgwałcenie takiej
      osoby powinno być uznane za szczególnie okrutne zwłaszcza wtedy,gdy sprawca-
      świadomy następstw w postaci wstrząsu psychicznego lub uszkodzenia organów
      płciowych-z całą brutalnością realizuje swój zamiar.Szczególne okrucieństwo
      może wyrażać się też w samym wyjatkowo odrażającym sposobie wykonania czynu
      nierządnego (obecnie:obcowania płciowego)."
      Obawy Dokowskiego są więc bezsadane ale zrozumiałe bo wynikają z niewiedzy
      o której już pisałem do niego uzasadniając ten wątek.W tym przypadku to wina
      złej informacji prawnej i braku przełożenia suchego prawniczego języka na język
      zrozumiały dla wszyskich.
      To sprawa rzeczników prasowych.Wyroki należy lepiej uzasadniać.Przecież
      dziennikarz niski wyrok lub jego brak odbiera jako sensację podobnie jak
      i obywatel,należy więc wyjaśniać okoliczności wyłączające odpowiedzialność albo
      łagodząco wpływające na wymiar kary.
      Podobnie gdy pojawiają sie takie wątpliwości przechodzące w pewność jak
      Dokowskiego.
      Jednak to nie moja działka lecz odpowiednich instytucji w których interesie to
      leży bo to interes całego państwa i wszystkich obywateli.
      Jeszcze jedna sprawa postawionych mi tutaj zarzutów przez Flamandkę czy Gini
      i jej podobnych.
      Specjalnie nie ruszałem sprawy indywidualnych zarzutów stawianych ks.H.J. aby
      nie rozmywać celu w jakim wątek założyłem.Ale skoro tak to dobrze.
      Na jakiej podstawie wszyscy występujący w jego obronie przyjęli,że zeznający
      przeciwko niemu mówią nieprawdę?
      Przestępstwo ścigane jest na wniosek,który nie może być już wycofany chyba że
      zgodzi się jeszcze na to prokurator co raczej wątpliwe gdyż musiałyby istnieć
      podstawy merytoryczne.Gdyby próbowano się powołać na niezgodne z prawdą fakty
      w zeznaniach to należałoby te osoby pociągnąć do dopowiedzialności karnej za
      fałszywe zeznania.Jednak co z pewnymi faktami które ujawniła już prasa.
      Zarzuty "obrońców" też dotyczą wycieku materiałów z prokuratury a nie
      fałszywych zeznań.Drzewiej było bardzo dużo tych wycieków.
      Mam swoją wersje dot.ks.H.J.,która dla mnie tłumaczyłaby jego zachowania a jest
      związana z jego poglądami ale byłaby tylko wówczas realna gdyby powiedział
      prawdę.
      W każdym bądź razie teraz po ujawnieniu sprawy występujący w niej już niczego
      nie zyskują oprócz "wątpliwego rozgłosu" i nienawiści części społeczeństwa.
      Nie interesują mnie w tej chwili afery miedzynarodowe bo sprawa toczy się
      w Polsce i Nas dotyczy.Mam gdzieś Belgów i ich problemy.
      4-te przykazanie mówi: "Czcij ojca i matkę swoją" i na to szanowna Flamandka
      ani inni nie zwrócili uwagi w procesie edukacyjnym ks.H.J.,że matka musiał
      walczyć z nim o swojego syna.Przecież jej nie stać było na drogie prezenty
      i zdaniem ks.H.J. była dla niego "za ostra" bo chciała go wychować na
      człowieka,ale w jej rozumieniu.Jeżeli popieracie taki model wychowawczy i nie
      widzicie w tym nic złego to niech i wasze dzieci tak Was szanują.To dla tych co
      zarzucają mi złą wolę.
      Dla tych co mówią,że wierzą:- " przypomnijcie sobie co to jest łaska
      uświęcająca i uczynkowa.Wiecie przecież,że bez niej życie duchowe byłoby martwe
      a zbawienie niemożliwe: "Kto nie będzie trwał we mnie,zostanie odrzucony jak
      latorośl, i uschnie, potem zbiorą ją i wrzucą do ognia na spalenie".
      Ja jestem grzesznikiem ale nie faryzeuszem.Zdaję sobie też sprawę,że na tamtym
      sądzie nie oszukam ani nie wykpię się dobrym uczyneczkiem.Wierzycie w księży,
      zapominając,że są jedynie pośrednikami i proszą o wybaczenie grzechów."Racz
      wybaczyć Panie","bądź miłościw mnie grzesznemu"-kto te słowa wypowiada?
      Widzę,że każdy inaczj rozumie wiarę.Dlatego chciałbym aby każdy zachował ją dla
      siebie i nikomu siłą nie narzucał swojej interpretacji.
      Jeszcze raz przepraszam niewierzących i ateistów za ten wtręt o wierze,którego
      i tak pewnie osoby do których go adresują nie zrozumieją i znowu mi przypiszą
      złą wolą albo jakieś obrzydliwstwo.
      Pozdrawiam
      Kir
      Ps
      To wszystko co mam do powiedzenia.Zwróciłem uwagę,że nie udało mi się znaleźć
      linków,to zostałem skrytykowany ale linków nie podesłanosmile)).
      Dziękuję wszystkim,którzy dokonując wpisów w tym wątku nie zauważyli u mnie
      złych intencji,których tak naprawdę nie miałem i nie mam oraz pozostałym na FA.
      Naprawdę nie jestem w stanie przelać na FA komentarzy z prawa,a po drugie to co
      ja jestem,jakiś "autorytet".Walić na strony internetowe i sprawdzać jak ktoś
      chce albo gonić te instytucje które są od tego żeby tłumaczyły.
      • flamandka Re: DO pana Kira raz jeszcze 19.08.04, 17:44
        Jak pan wie prosze pana ja pisze z Belgii , gdzie niedawno bo ze dwa miesiace
        temu odbyl sie proces pedofila psychopaty, tuz po zakonczeniu procesu tego
        pedofila odkryto nastepnego, niedawno odbyl sie pogrzeb jednej z jego ofiar,
        dodam, ze ofiare przez lata uwazano za zaginiona.
        Sama mam dzieci prosze pana i sprawa pedofilii , nie jest dla mnie czyms
        blachym.Moze pan znalezc na tym forum, wiele moich postow, ktore o pedofilii
        traktuja,lacznie z linkami do stron, boylowersow i innych organizacji takich
        jak amerykanska nambla, ktore o legalizacje pedofilii zabiegaja.
        Zaden z dwoch wymienionych pedofilow ani Fourniret ani Dutroux nie byli
        ksiezmi, ksiedzem nie byl tez pan Krollop jak pan wie.O panu Samsonie na razie
        wolalabym nie pisac, gdyz sprawa jest w toku, ale poszlaki przeciw niemu sa
        duzo mocniejsze prosze pana, bo sa zdjecia...
        Tyle, ze sprawa w tej chwili przycichla, bo mamy nowa.
        Zastanawiam sie czy skandal z Jankowskim nie wybuchl po to by przycichla sprawa
        Samsona.
        Jedyne co mi sie w pana poscie prosze pana nie podobalo, to dodanie kontekstu
        Jankowskiego, przeciw, ktoremu, zarzutu jeszcze nie postawiono, a sam zarzut,
        jeszcze nie przesadza o winie.Zyjemy w cywilizowanym kraju podobno.
        Dalej nie wiem o co panu chodzi w panskim wtrecie religijnym, ja swojej wiary
        nikomu nie narzucam,ksieza sa tylko ludzmi i zdarzaja sie w nich pedofile, ale
        pisanie o pedofilii tylko w kontekscie pedofilii ksiezy jest prosze pana
        naduzyciem.Co z innymi pedofilami prosze pana?Co z pedofilia w rodzinie, bo ta
        bywa, tyle, ze rzadko wychodzi na jaw.
        Dalej na temat pralata, pisze pan juz same ogolniki , do ktorych trudno sie
        ustosunkowac, bo nie wiem o jakich "wszystkich obroncach "pan pisze .
        Co do pralkata wszystkie fakty, ktore na razie znamy to sa fakty prasowe i
        trudno sie na nich opierac.
        W cywilizowanych krajach sprawy badaja sady a nie dziennikarze, ale moze w
        Polsce jest inaczej.Dalej twierdze, ze nienawidzi pan ksiezy, a Jankowskiego w
        szczegolnosci z wiadomych wzgledow i stad wzial sie panski watek .
        • flamandka Re: DO pana Jerzego Lewskiego 19.08.04, 17:48
          Dawno pana nie bylo ,milo, ze sie pan pokazal.

          Odniose sie do tego co mnie dotyczy.


          "Ataku Flamandki komentować nie warto, bo wielokrotnie już wykazała tak
          głębokie
          rozumienie każdego tekstu, którym się zajęła, że wszelka z nią polemika jest
          skazana na porażkę (jeśli nie zagładę)."


          To nie byl atak prosze pana, tylko zarzut postawiony autorowi watku, w dodatku
          zarzut umotywowany.
          Wielokrotnie to ile razy?Tyle razy ile brak panu argumentow zaslania sie pan
          tym , ze Flamandka nie rozumie?
          Zalosne to troche ale juz przyzwyczajona jestem.
          Pozdrawiam
          • jerzy_lewski Do pani Flamandki 20.08.04, 02:15
            flamandka napisała:

            > Dawno pana nie bylo ,milo, ze sie pan pokazal.

            Dziękuję, mnie równie miło.

            > To nie byl atak prosze pana, tylko zarzut postawiony autorowi watku, w
            dodatku
            > zarzut umotywowany.
            > Wielokrotnie to ile razy?Tyle razy ile brak panu argumentow zaslania sie pan
            > tym , ze Flamandka nie rozumie?
            > Zalosne to troche ale juz przyzwyczajona jestem.

            Ponieważ potraktowała mnie Pani poważnie, to ja Panią też potraktuję poważnie.
            Pisze Pani między innymi, że dopóki ktoś nie zostanie osądzony, to jest
            niewinny. To zdanie bardzo dziwnie brzmi w Pani ustach. Wyrok na pana Kira był
            błyskawiczny. Jednoosobowy belgijski skład sędziowski zawyrokował:

            "Dalej twierdze, ze nienawidzi pan ksiezy, a Jankowskiego w
            szczegolnosci z wiadomych wzgledow i stad wzial sie panski watek."

            Na jakiej podstawie? Kir pisze o księdzu prałacie w jednym tylko miejscu -
            tytule, który brzmi:

            "Molestowanie dzieci w kontekście sprawy ks.H.J itp"

            Innymi słowy Kir został skazany za ks. H.J. itp. Dlaczego taki kontekst? To
            chyba oczywiste, pół Polski się tym zajmuje, i nie jest przy tym ważne, czy to
            zasługa dziennikarzy czy samego prałata. Kir ani słowem nie wspomniał w
            pierwszym poście o jego winie, cały post był o czym innym.

            Co do rzeczonego księdza. Przeczytałem wywiad z nim, z pewnością autoryzowany,
            w Gazecie Wyborczej. Wywiad jest bardzo stonowany, natomiast sam ksiądz w
            pewnym momencie oświadcza, że chłopak do niego przyjechał, a ponieważ miał
            jakieś długi, więc dał mu 8000 zł. Mnie się wydaje, że w Polsce są tysiące
            chłopców, którzy za 8000 dali by się pocałować nie tylko w usta, i nawet by im
            było wszystko jedno, kto ich całuje. Może on i pedofilem nie jest, ale jak się
            chce dobra polskiego kościoła, to takiego prałata tolerować nie wolno.

            Pozdrawiam
            • flamandka Re: Do pani Flamandki 20.08.04, 08:52
              jerzy_lewski napisał:

              > flamandka napisała:
              >
              > > Dawno pana nie bylo ,milo, ze sie pan pokazal.
              >
              > Dziękuję, mnie równie miło.
              >
              > > To nie byl atak prosze pana, tylko zarzut postawiony autorowi watku, w
              > dodatku
              > > zarzut umotywowany.
              > > Wielokrotnie to ile razy?Tyle razy ile brak panu argumentow zaslania sie
              > pan
              > > tym , ze Flamandka nie rozumie?
              > > Zalosne to troche ale juz przyzwyczajona jestem.
              >
              > Ponieważ potraktowała mnie Pani poważnie, to ja Panią też potraktuję
              poważnie.
              > Pisze Pani między innymi, że dopóki ktoś nie zostanie osądzony, to jest
              > niewinny. To zdanie bardzo dziwnie brzmi w Pani ustach. Wyrok na pana Kira
              był
              > błyskawiczny. Jednoosobowy belgijski skład sędziowski zawyrokował:
              >
              > "Dalej twierdze, ze nienawidzi pan ksiezy, a Jankowskiego w
              > szczegolnosci z wiadomych wzgledow i stad wzial sie panski watek."
              >
              > Na jakiej podstawie? Kir pisze o księdzu prałacie w jednym tylko miejscu -
              > tytule, który brzmi:
              >
              > "Molestowanie dzieci w kontekście sprawy ks.H.J itp"

              I to jest podstawa, prosze pana , tytul przyciaga, nie wydalam wyroku a jedynie
              postawilam umotywowany zarzut, pan Kir ma mozliwosc obrony .
              Znam wczesniejsze teksty pana Kira, znam jego niechetny stosunek do kosciola
              reszte podalam w dwoch poprzednich postach i stad moj zarzut, przed ktorym pan
              Kir broni sie raczej cieniutko.Bo sam fakt, ze brukowce rozdmuchaly sprawe o
              prawdziwosci tego co gazety pisza nie swiadczy .
              Pan Kir pisal cos o jakichs mocnych przeslankach , ale niestety takowych nie ma.
              Co zaraz udowodnie .

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2238916.html
              Dzisiejszy artykul z GW i co mamy prosze pana ?

              "Już nie tylko matka 16- letniego Sławomira R. obwinia księdza Henryka
              Jankowskiego o demoralizację dziecka. Rodzice dwóch innych ministrantów mówią
              to samo. "

              Juz nie ma mowy o pedofilii ale jest mowa o demoralizacji, tylko pozwole sie
              zapytac, czy matka Slawka przez ponad dwa lata byla slepa na te demoralizowanie?

              "Prokuratura przesłuchuje w tej chwili kolegów Sławomira R. ze szkoły. Nie
              dysponuje dowodami, które pozwoliłyby postawić księdzu zarzut pedofilii (według
              śledczych pocałunki to za mało)"

              Pedofilia to zaspokajanie popedu plciowego z dziecmi, konia z rzedem temu kto
              udowodni, ze jeden pocalunek nawet w usta jest w stanie zaspokoic poped
              seksualny.Czy to pedofila, czy homo, czy hetero.


              >
              > Innymi słowy Kir został skazany za ks. H.J. itp. Dlaczego taki kontekst? To
              > chyba oczywiste, pół Polski się tym zajmuje, i nie jest przy tym ważne, czy
              to
              > zasługa dziennikarzy czy samego prałata.

              Kir nie zostal skazany, tylko postawilam mu zarzut, ktory nadal podtrzymuje.Pol
              Polski sie zajmuje, bo sprawe rozdmuchuja dmuchowce, wczesniej pol Polski
              zajmowalo sie Samsonem a pan Kir milczal, i dziwne to strasznie jak dla mnie,
              ze dziennikarze rownie szybko zapomnieli o Samsonie , chociaz sprawa bardziej
              drastyczna, bo dotyczy, malych pacjentow...
              Dowodow jest wiecej prosze pana, sa zdjecia jest dysk itd...i zdaje sie, ze pan
              Samson sie przyznal.
              Ale w sprawie Samsona mamy cisze, a w sprawie Jankowskiego ciagle cos, z tym,
              ze juz nie pedofilia a demoralizacja, wiec dalej twierdze, ze tytul pana Kira
              byl naduzyciem.


              Kir ani słowem nie wspomniał w
              > pierwszym poście o jego winie, cały post był o czym innym.

              Ale tytul na co zwracalam uwage sugerowal wine pralata.Bo molestowanie w
              kontekscie sprawy HJ, chociaz nikt nie zeznal, ze byl molestowany.

              >
              > Co do rzeczonego księdza. Przeczytałem wywiad z nim, z pewnością
              autoryzowany,
              > w Gazecie Wyborczej. Wywiad jest bardzo stonowany, natomiast sam ksiądz w
              > pewnym momencie oświadcza, że chłopak do niego przyjechał, a ponieważ miał
              > jakieś długi, więc dał mu 8000 zł. Mnie się wydaje, że w Polsce są tysiące
              > chłopców, którzy za 8000 dali by się pocałować nie tylko w usta, i nawet by
              im
              > było wszystko jedno, kto ich całuje. Może on i pedofilem nie jest, ale jak
              się
              > chce dobra polskiego kościoła, to takiego prałata tolerować nie wolno.
              >
              > Pozdrawiam


              Tak takiego pralata tolerowac nie wolno, ale nie ze wzgledu na to, ze dawal
              pieniadze, remontowal lazienki itd...ale ze wzgledu na tresci jakie glosil w
              swoich kazaniach, ktore w polit poprawnych kregach sa nie do przyjecia .
              Wiec trzeba jaakos zakneblowac tego ksiedza , a jak najlepiej?A no oskarzyc
              pedofilie , wlasciwie nic na niego nie ma, no to moze choc demoralizacje dzieci.
              • jerzy_lewski Re: Do pani Flamandki 20.08.04, 10:11
                Niestety, Pani nie rozumie. Stawia Pani zarzut, który jest bez sensu, i każe
                się Kirowi bronić. Po co ma się bronić? Gdyby tytuł postu brzmiał "Jak bronić
                się przed pedofilem Jankowskim i jak leczyć jego ofiary" to zarzut byłby
                słuszny. Natomiast ten tytuł który był kompletnie niczego nie sugeruje o samym
                księdzu. Słowo "kontekst" jest tylko nawiązaniem do głośnej sprawy. To, że nikt
                mu nie postawił księdzu zarzutu, to też nieprawda. I nie zrobiły tego "wiadome
                kręgi polityczne", tylko matka chłopca. A jeśli to co mówi jest nie do
                przyjęcia, co sama Pani stwierdza, to niepotrzebne są żadne oskarżenia o
                pedofilię, wystarczy jeśli jego zwierzchnik go po prostu odwoła. Pani
                twierdzenie, że tylko w Polsce prasa feruje wyroki przed decyzją sądu to czysta
                kpina. Czy gazeta belgijskie czekały z pisaniem do czasu wydania wyroku
                sądowego? Czy Nixon kiedykolwiek straciłby posadę prezydenta, gdyby nie
                publikacje dziennikarzy? I jak sprawne były sądy i hierarchia kościelna w
                sprawie innego księdza, który do dziś nie opuścił swojej parafii, mimo że nie
                ma wątpliwości co do jego winy?
                Dobrze, żeby Pani zaczęła czytać to, co jest napisane, a nie to, co się Pani
                wydaje, że autor miał na myśli. Zresztą pobudki napisania mądrego postu w ogóle
                nie są najważniejsze, nawet gdyby było prawdą, że Kir nienawidzi kościoła, to
                to w tym wątku w ogóle nie ma znaczenia, bo wątek był o czym innym.
                • flamandka Re: Do pani Flamandki 20.08.04, 10:37
                  jerzy_lewski napisał:

                  > Niestety, Pani nie rozumie. Stawia Pani zarzut, który jest bez sensu, i każe
                  > się Kirowi bronić. Po co ma się bronić? Gdyby tytuł postu brzmiał "Jak bronić
                  > się przed pedofilem Jankowskim i jak leczyć jego ofiary" to zarzut byłby
                  > słuszny. Natomiast ten tytuł który był kompletnie niczego nie sugeruje o
                  samym
                  > księdzu. Słowo "kontekst" jest tylko nawiązaniem do głośnej sprawy.

                  Alez sugeruje panie Jerzy sugeruje, z reszta w dalszych postach pan Kir sie
                  troszeczke odkryl.
                  Przypominam, ze miesiac wczesniej byla sprawa Samsona i pana Kira w zadnym z
                  watkow nie bylo .Oczywiscie nie mial obowiazku...
                  Ale pisanie, ze dzis sie wykazuje odwaga obywatelska czy cos w tym stylu, a
                  mnie zarzuca falszywa empatie jest smieszne .

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13925164&a=13925499
                  Prosze uprzejmie , sa moje wypowiedzi sprzed miesiaca, i raczej niczym sie nie
                  roznia, tam tez pisalam, ze jestem przeciwna osadzaniem przed sadem.
                  Wiec moj zarzut postawiony panu kirowi, nie tyczy zwiazkami z wiara, czy obrona
                  ksiedza tylko dlatego, ze to ksiadz.
                  Tym bardziej, ze za Jankowskim nie przepadam, chocby ze wzgledu na przepych
                  jakim sie otacza, pomysl budowy oltarza tez mi sie nie podoba, ale nie znaczy,
                  ze popre kazde idiotyczne oskarzenie, to sa stalinowskie metody, mowie tu o
                  prasie, ktora jako czwarta wladza co raz smielej sobie poczyna w Polsce .


                  To, że nikt
                  >
                  > mu nie postawił księdzu zarzutu, to też nieprawda. I nie zrobiły
                  tego "wiadome
                  > kręgi polityczne", tylko matka chłopca.

                  Matka chlopca postawila zarzut, bo poczytala sobie w prasie na temat pedofilii
                  wiec sobie pomyslala, ze moze Jankowski to pedofil itd...
                  Nikt jednak tego zarzutu nie potwierdzil, ani ministranci ani ich rodzice panie
                  Jerzy.
                  Jezeli ja bym postawila zarzut, ze molestowal pan moje dzieci, wcale nie
                  znaczyloby , ze pan je molestowal.
                  Niedawno we Francji pewna pani twierdzila, ze zostala napadnieta w metrze,
                  pisaly o tym gazety na calym swiecie, i co sie okazalo?Pani sobie zmyslila po
                  prostu .
                  Od informacji prasowej do wyroku sadowego daleka droga.
                  W Belgii mielismy tez inna sprawe bodajze dziennikarza radiowego oskarzono o
                  pedofilie, czlowiek stracil prace dobre imie, zajelo mu trzy lata udowadnianie,
                  ze nie jest wielbladem.


                  A jeśli to co mówi jest nie do
                  > przyjęcia, co sama Pani stwierdza, to niepotrzebne są żadne oskarżenia o
                  > pedofilię, wystarczy jeśli jego zwierzchnik go po prostu odwoła.

                  A za co ma go odwolac ?

                  Pani
                  > twierdzenie, że tylko w Polsce prasa feruje wyroki przed decyzją sądu to
                  czysta
                  >
                  > kpina.

                  Piszemy w tej chwili o Polsce , i piszemy o sprawie Jankowskiego, w ktorej to
                  sprawie poszlaki sa bardzo cieniutkie .

                  Czy gazeta belgijskie czekały z pisaniem do czasu wydania wyroku
                  > sądowego?

                  W przypadku belgijskim prosz sobie przypomniec, ze byly ofiary, byly zeznania
                  swiadkow , tutaj praktycznie nie ma nic.
                  Mam malo czasu ale moze znajde na jakiej zasadzie matka postawila ten zarzut .
                  Wiec chwytanie sie tak cienkich argumentow moze swiadczyc tylko o jednym, ze
                  bardzo sie tego kogos nie lubi, i chce go uczynic winnym za wszelka cene.

                  Czy Nixon kiedykolwiek straciłby posadę prezydenta, gdyby nie
                  > publikacje dziennikarzy?

                  Ale Ci dziennikarze mieli mocne, b.mocne dowody, tutaj nic takiego nie ma.Mialy
                  byc jakies szokujace zdjecia, i jakos cisza.Bo ksiadz w otoczeniu ministrantow,
                  to moze szokowac chyba tylko kogos otepialego.

                  I jak sprawne były sądy i hierarchia kościelna w
                  > sprawie innego księdza, który do dziś nie opuścił swojej parafii, mimo że nie
                  > ma wątpliwości co do jego winy?

                  Ale tu jest inna para kaloszy, w tytule watku umieszczony jest pralat, a na
                  jego wine dowodow nie ma.
                  Zarzut powinna postawic prokuratura, a nie matka, ojciec czy wuj.
                  Do skazania potrzebne sa dowody takowych nie ma.


                  > Dobrze, żeby Pani zaczęła czytać to, co jest napisane, a nie to, co się Pani
                  > wydaje, że autor miał na myśli.

                  Alez ja czytam prosze pana i odpowiadam , a pan zaczyna znow brzydka zabawe pt"
                  gini nic nie rozumie"



                  Zresztą pobudki napisania mądrego postu w ogóle
                  >
                  > nie są najważniejsze, nawet gdyby było prawdą, że Kir nienawidzi kościoła, to
                  > to w tym wątku w ogóle nie ma znaczenia, bo wątek był o czym innym.

                  Alez intencje sa rownie wazne prosze pana o co mi glownie chodzilo.Bo jezeli
                  wykorzystuje sie ofiary pedofilii do zalatwienia swoich porachunkow z jednym
                  ksiedzem czy tez z calym KK to jest to obrzydliwe .

                  • jerzy_lewski Znowu do pani Flamandki 20.08.04, 20:54

                    > Alez sugeruje panie Jerzy sugeruje, z reszta w dalszych postach pan Kir sie
                    > troszeczke odkryl.

                    Co sugeruje?

                    > Przypominam, ze miesiac wczesniej byla sprawa Samsona i pana Kira w zadnym z
                    > watkow nie bylo .Oczywiscie nie mial obowiazku...

                    A jeszcze wcześniej był dyrektor chóru i ksiądz. Dlaczego wtedy Kir nie pisał
                    o "kontekście"? Na pewno nie miał obowiązku.

                    > Wiec moj zarzut postawiony panu kirowi, nie tyczy zwiazkami z wiara, czy
                    obrona
                    >
                    > ksiedza tylko dlatego, ze to ksiadz.
                    Jak to nie dotyczy? Pisze Pani, że umieścił ten "kontekst", a nawet cały wątek,
                    tylko dlatego, że nienawidzi księży!

                    > Tym bardziej, ze za Jankowskim nie przepadam, chocby ze wzgledu na przepych
                    > jakim sie otacza, pomysl budowy oltarza tez mi sie nie podoba, ale nie
                    znaczy,
                    > ze popre kazde idiotyczne oskarzenie, to sa stalinowskie metody, mowie tu o
                    > prasie, ktora jako czwarta wladza co raz smielej sobie poczyna w Polsce .

                    A niby kto go tak idiotycznie oskarża? W Gazecie Wyborczej nie było ani jednego
                    artykułu, w którym by go piętnowano jako pedofila.

                    > Matka chlopca postawila zarzut, bo poczytala sobie w prasie na temat
                    pedofilii
                    > wiec sobie pomyslala, ze moze Jankowski to pedofil itd...

                    Czyżby to była Pani bardzo dobra znajoma? Podobnie jak pan Kir? W obu wypadkach
                    jest Pani pewna ich motywów postępowania, nic o nich nie wiedząc.

                    > Nikt jednak tego zarzutu nie potwierdzil, ani ministranci ani ich rodzice
                    panie
                    >
                    > Jerzy.
                    > Jezeli ja bym postawila zarzut, ze molestowal pan moje dzieci, wcale nie
                    > znaczyloby , ze pan je molestowal.

                    Odpowiem Pani jej własnymi słowami:
                    Nie zakladam, ze jest winny, ale tez nie bardzo rozumiem jak fakt, ze kiedys
                    komus tam pomogl, ma zmniejszyc ciezar winy gdyby okazal sie winny.
                    Postaw sie w roli ewentualnych ofiar i ich rodzicow.

                    Nikt w tej chwili nie oskarża Jankowskiego o to, że jest pedofilem, ani Kir,
                    ani prasa. Ale z tego wcale nie wynika, że nim nie jest. Żaden zdrowy na umyśle
                    ministrant nie zamieni prezentów od księdza w wysokości kilku tysięcy złotych
                    na wątpliwą sławę prasową plus kpiny kolegów.

                    > A jeśli to co mówi jest nie do
                    > > przyjęcia, co sama Pani stwierdza, to niepotrzebne są żadne oskarżenia o
                    > > pedofilię, wystarczy jeśli jego zwierzchnik go po prostu odwoła.
                    >
                    > A za co ma go odwolac ?

                    Pani sama twierdziła, że to co mówi, jest nie do przyjęcia. Właśnie za to
                    powinien zostać odwołany, bo przyprawia Polsce paskudną gębę!

                    > Piszemy w tej chwili o Polsce , i piszemy o sprawie Jankowskiego, w ktorej to
                    > sprawie poszlaki sa bardzo cieniutkie .

                    Jak Pani wie, w sprawie pedofilii to tylko poszlaki, natomiast w sprawie
                    demoralizowania młodzieży to znacznie więcej niż poszlaki.

                    > W przypadku belgijskim prosz sobie przypomniec, ze byly ofiary, byly zeznania
                    > swiadkow , tutaj praktycznie nie ma nic.

                    Jak to nic? Są zeznania świadków.

                    > Mam malo czasu ale moze znajde na jakiej zasadzie matka postawila ten zarzut .

                    Gdzie to można znaleźć? Tylko w głowie tej matki...

                    > Wiec chwytanie sie tak cienkich argumentow moze swiadczyc tylko o jednym, ze
                    > bardzo sie tego kogos nie lubi, i chce go uczynic winnym za wszelka cene.

                    Kto chwytał się cienkich argumetnów? Bo przecież nie Kir, który w ogóle o tej
                    sprawie w otwierającym poście nic nie napisał?

                    > Ale tu jest inna para kaloszy, w tytule watku umieszczony jest pralat, a na
                    > jego wine dowodow nie ma.

                    Ale też Kir mu zarzutów nie czyni. Czy gdyby Kir napisał "Korupcja w kontekście
                    sprawy Agory" to postawiła by mu Pani zarzut, że oskarża Agorę o korupcję bez
                    wyroku sądu?

                    > Zarzut powinna postawic prokuratura, a nie matka, ojciec czy wuj.
                    > Do skazania potrzebne sa dowody takowych nie ma.

                    Żeby prokuratura postawiła zarzut, to najpierw musi być sprawa, bo prokuratura
                    też nie jest duchem świętym i nie ma zwyczaju przesłuchiwać wszystkich dzieci,
                    żeby się przekonać, czy nie były molestowane. Czyli zarzut może postawić każdy,
                    a sąd decyduje, czy ten zarzut jest słuszny.

                    > Alez ja czytam prosze pana i odpowiadam , a pan zaczyna znow brzydka zabawe
                    pt"
                    >
                    > gini nic nie rozumie"

                    Może Pani i czyta, ale wydaje się Pani, że wie, dlaczego jakiś post został
                    napisany i dzieli się tą wiedzą z czytelnikami, każąc się w dodatku Kirowi
                    bronić, nie czekając z postawieniem zarzutów na prokuraturę.


                    > Alez intencje sa rownie wazne prosze pana o co mi glownie chodzilo.Bo jezeli
                    > wykorzystuje sie ofiary pedofilii do zalatwienia swoich porachunkow z jednym
                    > ksiedzem czy tez z calym KK to jest to obrzydliwe .

                    Czy naprawdę tytuł postu był "załatwieniem swoich porachunków z jednym księdzem
                    czy też z całym KK"? Jeśli to by była metoda Kira, to należałoby mu współczuć.
                    Przecież walnąć piękny post o KK czy Jankowskim to żaden problem. I nic nie
                    trzeba kamuflować. Przecież właśnie takie postacie jak Rydzyk czy Jankowski
                    czynią z nas skanses Europy. Pani ma naprawdę wybitną zdolność widzenia rzeczy,
                    których nie ma.
                    • flamandka Re:panie lewski 21.08.04, 08:05
                      Tak dyskutowac nie bedziemy,Powyrywal mi pan wypowiedzi z kontekstu, wiec
                      uwazam, ze dalsza dyskusja z panem nie ma sensu,
        • Gość: Kir Fałszywa empatia i wiara IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 23:11
          flamandka napisała:
          > Sama mam dzieci prosze pana i sprawa pedofilii , nie jest dla mnie czyms
          > blachym.
          Mam wątpliwości,gdyby tak było,powinno panią bardziej zainteresować to o czym
          toczył spór zemną Dokowski,oraz objawy i skutki oraz nie omieszkałaby pani
          podzielić sie jakimiś swoimi doświadczeniami na kanwie opisywanych wydarzeń
          z Belgii i podjętych przez organy tego państwa działań prewencyjnych.To byłby
          pierwszy odruch osoby odczuwającej empatię dla ofiar i chęć pomocy im.Taki był
          mój odruch gdy zauważyłem brak informacji o objawach i skutkach oraz zachowania
          społeczeństwa i polityków gdy podjęto prawne próby wyjaśnienia sprawy ks.H.J.
          Po poprzednich aferach w sprawach cywilnych też nie podjęto akcji
          uświadamiającej.
          Sprawa ks.H.J to nie spisek tylko tak jak i w poprzednich sprawach tj.dyrygenta
          i psychologa, wiara w to,że nie ma już "świętych krów".
          To przejaw obywatelskiej odwagi.Po tej sprawie do ludzi z powrotem może
          powrócić zwątpienie i całą "rozwrzeszczaną pedofilię" będzie można o "kant
          dupy rozbić" bo ludziska uwierzą w bezsens zawiadomień o tego rodzaju
          czynach.Co najwyżej jakiegoś szaraczka.Dlatego albo pani nie wiesz albo
          świadomie wpisujesz się w tą kampanię pod "szczytnymi hasełkami".
          Pornografia dziecięca to niezły biznes.Skuteczne zniechęcenie ludzisk do
          zwracania uwagi na pedofilów na wyższych stanowiskach i skierowanie ich energii
          na płotki to też taktyka.
          Głodne kawałki o empatii w pani wydaniu i obronie wiary i KK proszę sobie
          darować.
          Pamiętam pani wypowiedzi gdzie deklarowała się pani jako niewierząca.Dlatego
          podrzuciłem pani to czwarte przykazanie.Mam dobrą pamięć do pewnych rzeczy
          i nie będę szukał postu w archiwum gdzie to było.Dawno temu.Proszę nie silić się
          na żądanie aby podawał te posty.Nie zrobię tego,potwierdzają to przecież pani
          odpowiedzi.Ostatni i do pani powinien być zrozumiany przez osobę wierzącą.
          W przypadku pani wiedziałem,że nie będę sięgał po archiwum więc chciałem aby
          nikt nie zarzucił mi kłamstwa.Oczywiście teraz może pani przepisywać całą
          Biblię,której ja też nie znam.
          Mną kierowały szlachetne pobudki a pani próbuje to za wszelką cenę
          zdeprecjonować czyniąc się obrończynią wartości których sama nie
          uznaje.Ostatnia sprawa to nie ma znaczenia,że w Belgii jeszcze wśród pedofilów
          nie znaleźli się duchowni.Arcybiskup Amsterdamu sprzeciwił sie Hitlerowi
          w deportacji Holenderskich Żydów.Może to są szczególni duchowni.
          W Polsce już były przypadki akzania duchownych za pedofilię.Nie oznacza to,że
          wszyscy są nimi ale też nie przesądza o tym,że byli to jedyni.
          Ks.H.J. jeszcze nie skazałem, ale niszczy on zaufanie w stosunku do innych
          uczciwych księży i za to już dawno powinien wylecieć.Jednak to sprawa KK kleru
          i wiernych.W prawdziwym KK nie ma miejsca na żadaden anty- ani negatywny -izm.
          pozdrawiam
          Kir
          Pozdrawiam
          Kir

          Dlatego byłem taki zdziwiony gdy pierwszy raz wystąpiła pani wspólnie z Wikul
          jako wierząca gdy broniłem Krzyśka.Ja też znam troszkę FG i nawet zmieniane
          nicki.Ostatecznie zapamiętuję troszkę ludzi z którymi dyskutuję.Mnie interesuje
          realizacja deklarowanych wartości.A treść postów to jest właśnie to.Nikt nie
          może udawać miesiącami kogoś kim nie jest i zawsze kiedyś ta prawdziwa natura
          z niego wyjdzie.To zabawa ale też i nauka.Więc proszę nie traktować mnie jak
          dziecka.
          Może to atrakcyjne i śmieszne dla niektórych forumowiczów,ale nie wszystkich
          mam nadzieję.
          To tyle.
          Pozdrawiam
          Kir
          • flamandka Re: Fałszywa empatia i wiara 20.08.04, 09:18
            Gość portalu: Kir napisał(a):

            > flamandka napisała:
            > > Sama mam dzieci prosze pana i sprawa pedofilii , nie jest dla mnie czyms
            > > blachym.
            > Mam wątpliwości,gdyby tak było,powinno panią bardziej zainteresować to o czym
            > toczył spór zemną Dokowski,oraz objawy i skutki oraz nie omieszkałaby pani
            > podzielić sie jakimiś swoimi doświadczeniami na kanwie opisywanych wydarzeń
            > z Belgii i podjętych przez organy tego państwa działań prewencyjnych.To byłby
            > pierwszy odruch osoby odczuwającej empatię dla ofiar i chęć pomocy im.Taki
            był
            > mój odruch gdy zauważyłem brak informacji o objawach i skutkach oraz
            zachowania
            >
            > społeczeństwa i polityków gdy podjęto prawne próby wyjaśnienia sprawy ks.H.J.
            >
            Panie Kir , ja dokowskiego nie czytuje, bo znam Go od dwoch lat i wiem, ze
            prowokuje, wypisuje czasami takie bzdury, ze gdy je czasami czytam przy
            porannej kawie to zdarza mi sie ta kawa parsknac na monitor...

            Prosze pana powtorze swoje pytania:
            Co z Krollopem?Co z Samsonem?Dlaczego ta sprawa przycichla, sprawa o wiele
            bardziej drastyczna i o duzo silniejszych poszlakach niz w sprawie HJ.


            Po poprzednich aferach w sprawach cywilnych też nie podjęto akcji
            > uświadamiającej.
            > Sprawa ks.H.J to nie spisek tylko tak jak i w poprzednich sprawach
            tj.dyrygenta
            >
            > i psychologa, wiara w to,że nie ma już "świętych krów".

            Tylko, ze dalej prosze pana nie mamy zarzutu, bo nie ma podstaw by go postawic,
            wiec dalej upieram sie, ze popelnil pan naduzycie w ten sposob tytulujac watek.


            > To przejaw obywatelskiej odwagi.Po tej sprawie do ludzi z powrotem może
            > powrócić zwątpienie i całą "rozwrzeszczaną pedofilię" będzie można o "kant
            > dupy rozbić" bo ludziska uwierzą w bezsens zawiadomień o tego rodzaju
            > czynach.Co najwyżej jakiegoś szaraczka.Dlatego albo pani nie wiesz albo
            > świadomie wpisujesz się w tą kampanię pod "szczytnymi hasełkami".

            A w jaka kampanie ja sie wpisuje prosze pana, i pod jakimi haselkami?
            Co pan insynuuje?
            Ja prosze pana bedac na forum jakies dwa trzy miesiace, zalozylam swoj pierwszy
            watek o pedofilii wlasnie , jak sie nikomu jeszcze nie snil, ani Krollop, ani
            Samson ani jankowski.
            I o pedofilii pisze bardzo duzo, pan zalozyl jeden watek by dowalic ksiedzu, i
            robi z siebie bohatera .

            > Pornografia dziecięca to niezły biznes.Skuteczne zniechęcenie ludzisk do
            > zwracania uwagi na pedofilów na wyższych stanowiskach i skierowanie ich
            energii
            >
            > na płotki to też taktyka.

            Taa a pan chce ukierunkowac zainteresowanie na jedna tylko strone na ksiezy,
            wtedy adwokaci psycholodzy dyrygenci, beda sobie spokojnie molestowac dzieci.

            > Głodne kawałki o empatii w pani wydaniu i obronie wiary i KK proszę sobie
            > darować.

            Ja na empatie prosze pana panu przytocze dowody, pan obudzil sie dzis z panska
            empatia by dokopac ksiedzui, ja duzo, duzo wczesniej prosze pana .
            Ten watek jest podobno o pedofilii i jej ofiarach a nie o KK.


            > Pamiętam pani wypowiedzi gdzie deklarowała się pani jako niewierząca.Dlatego
            > podrzuciłem pani to czwarte przykazanie.Mam dobrą pamięć do pewnych rzeczy
            > i nie będę szukał postu w archiwum gdzie to było.Dawno temu.Proszę nie silić
            si
            > ę
            > na żądanie aby podawał te posty.

            Od tamtej pory sie prosze pana nawrocilam, to czy jestem wierzaca czy nie nie
            ma tu nic do rzeczy , chociaz dla pana ma jak najbardziej co widac, ze
            pedofilie dostrzega pan jedynie wtedy gdy oskarza sie o nia ksiedza, slusznie
            czy nieslusznie, ale dlaczego nie zalatwic przy okazji porachunkow z kosciolem?

            Nie zrobię tego,potwierdzają to przecież pani
            > odpowiedzi.Ostatni i do pani powinien być zrozumiany przez osobę wierzącą.
            > W przypadku pani wiedziałem,że nie będę sięgał po archiwum więc chciałem aby
            > nikt nie zarzucił mi kłamstwa.Oczywiście teraz może pani przepisywać całą
            > Biblię,której ja też nie znam.

            Prosze pana to nie jest dyskusja o KK podobno w tym watku mial pan calkiem inne
            intencje.

            > Mną kierowały szlachetne pobudki a pani próbuje to za wszelką cenę
            > zdeprecjonować czyniąc się obrończynią wartości których sama nie
            > uznaje.Ostatnia sprawa to nie ma znaczenia,że w Belgii jeszcze wśród
            pedofilów
            > nie znaleźli się duchowni.

            Alez znalezli sie prosze pana, byl nawet skandal, podczas slubu ksiedza
            Philipa , chorem dyrygowal ksiadz oskarzany o pedofilie, trabila o tym
            telewizja .



            Arcybiskup Amsterdamu sprzeciwił sie Hitlerowi
            > w deportacji Holenderskich Żydów.Może to są szczególni duchowni.

            Acha teraz mamy i o Zydach na dodatek a mialy byc szlachetne pobudki , mialo
            chodzic tylko o dzieci.

            > W Polsce już były przypadki akzania duchownych za pedofilię.Nie oznacza to,że
            > wszyscy są nimi ale też nie przesądza o tym,że byli to jedyni.
            > Ks.H.J. jeszcze nie skazałem, ale niszczy on zaufanie w stosunku do innych
            > uczciwych księży i za to już dawno powinien wylecieć.

            Przepraszam, ale dalej nie ma zarzutu o pedofilie prosze pana.A zaufanie chce
            zniszczyc do ksiedza prasa i pan naturalnie.Bo pan nie lubi pralata, wiec
            trzeba cos na niego znalezc za wszelka cene.


            Jednak to sprawa KK kleru
            > i wiernych.W prawdziwym KK nie ma miejsca na żadaden anty- ani negatywny -izm.
            > pozdrawiam
            > Kir
            > Pozdrawiam
            > Kir

            A wiec nie chodzi o zadne wspolczucie dla ofiar tylko o antysemityzm, o ktory
            oskarzany jest ksiadz, i juz mamy pana Kirowa empatie...

            >
            > Dlatego byłem taki zdziwiony gdy pierwszy raz wystąpiła pani wspólnie z Wikul
            > jako wierząca gdy broniłem Krzyśka.Ja też znam troszkę FG i nawet zmieniane
            > nicki.Ostatecznie zapamiętuję troszkę ludzi z którymi dyskutuję.Mnie
            interesuje
            >
            > realizacja deklarowanych wartości.A treść postów to jest właśnie to.Nikt nie
            > może udawać miesiącami kogoś kim nie jest i zawsze kiedyś ta prawdziwa natura
            > z niego wyjdzie.

            I z pana wlasnie wyszla w tym watku prosze pana .Wyszla pana nienawisc do KK .


            To zabawa ale też i nauka.Więc proszę nie traktować mnie jak
            > dziecka.
            > Może to atrakcyjne i śmieszne dla niektórych forumowiczów,ale nie wszystkich
            > mam nadzieję.
            > To tyle.
            > Pozdrawiam
            > Kir


            Tez pozdrawiam a za chwile podrzuce cos na deserek.
      • dokowski Teraz jestem spokojniejszy 20.08.04, 09:10
        Gość portalu: Kir napisał(a):

        > Już od 1972r funkcjonuje w prawie karnym wykładni mówiąca,że za szczególnie
        > okrutne może uchodzić zgwałcenie osoby niedojrzałej(dziecka). Zgwałcenie
        > takiej osoby powinno być uznane za szczególnie okrutne zwłaszcza wtedy,
        > gdy sprawca - świadomy następstw w postaci wstrząsu psychicznego lub
        > uszkodzenia organów płciowych - z całą brutalnością realizuje swój
        > zamiar.
        (...)
        > Obawy Dokowskiego są więc bezsadane

        Cieszyłbym się, gdyby tak było. Tak właśnie trzeba osądzać pedofilów. Nie
        nazywajmy więc pedofilią seksu z chętną i cycatą 14-latką, bo to jest naprawdę
        zupełnie inne przestępstwo.
        • flamandka Re: Czy to falszywa empatia panie Kir? 20.08.04, 09:36
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1483666&wv.x=1&a=1483666
          Ten watek zalozylam po chyba miesiecznym pobycie na forum.To byl moj pierwszy
          watek prosze pana zbulwersowala mnie krotka notka w gazecie wlasnie na temat
          wykorzystywania dzieci przez pedofili.
          Tyle, ze wtedy byla to krotka notka i nic wiecej.Dzis sa artykuly na temat
          Jankowskiego codziennie...
          Znaczace, dwa lata temu nikt sie wlasciwie tematem nie interesowal....
          ani gazeta ani forumowicze .

          Reszta moich wypowiedzi jest prosze pana w archiwum, jezeli sobie pan zyczy
          wiecej linkow to podrzuce.
          • Gość: Kir Re:Nie fałszywa.Kilka odpowiedzi IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 11:44
            1.Do znudzenia powtarzam,ze celem wątku nie było epatowanie swoją empatią do
            ofiar ale poinformowanie rodziców o objawach i skutkach wykorzystywania
            seksulnego dzieci co było zawarte w artykule Kluczyńskiej.Prasa podobnie jak
            pani,Dokowski i inni epatujecie swoją empatią do ofiar ale dla mnie ważniejsze
            jest informowanie rodziców i najbliższych dzicka o objawach i skutkach oraz
            postępowaniu z dzieckiem-ofiarą.Tutaj między nami zero zrozumienia.Przykładem
            właśnie Dokowski a teraz i pani.To tak jakby na ulicy konał człowiek a wszyscy
            nad nim się uzalali bo nikomu nie wpadło do głowy aby spróbować udzielić mu
            sztucznego oddychania.
            2.Różnice między sprawami dyrygenta,psychologa i ks.H.J.
            W sprawach dyrygenta iw szczeto postępowanie na podstawie zawiadomienia o
            przestępstwie a dowodami były zeznania świadków,przeprowadzono wszystkie
            procedury karne.Jako oskarżony korzystał z przysługujących mu praw co media
            potraktowały jako mataczenie,ale to wina sposobu informowania mediów przez
            organy procesowe.
            Podobnie bylo w sprawie psychologa.Przecież nie same tylko zdjęcia stanowiły
            materiał dowodowy.Sprawdzono wszystkie wątki pod czułym okiem mediów.
            W obu sprawach zadziały i działają prawidłowo procedury prawne państwa prawa.
            Pytanie:dlaczego tak późno?-ponieważ dopiero teraz osoby zdecydowały się mówić
            i ujawniono dowody przestępstwa.
            Tego wszystkiego,pozbawiony teorii spiskowych obserwator mógł dowidzieć się z
            mediów.
            Sprawa ks.H.J.oparta też jest na zeznaniach świadków a więc podobnie jak w
            przypadku dyrygenta.Zenania świadków traktowane są jako dowody, podobnie jak
            zdjęcia czy inne dowody rzeczowe.
            Sąd Rodzinny złożył zawiadomienie o przestę pstwie,pomimo takiego rodzaju p-wa
            wszczęto postępowanie w sprawie a nie p-ko osobie.Postępowanie w sprawie można
            wszcząć gdy dotyczy np.nakomanii,kradzieży gdy sprawca jest nieznany,zaginięcia
            osoby itp.Ale nie w tym przypadku.Jeżeli brak było dostatecznych informacji
            w zawiadomieniu można to było wyjaśniać w drodzę postęowania wyjaśniającego.
            Składający zawiadomienie o przestępstwi jest informowany o odpowiedzialności
            karnej za fałszywe oskarżenie.Gdyby było fałszywe osobę zgłaszającą należałoby
            pociągnąć do takiej odpowiedzialności.
            Proszę więc nie posługiwać się w stosunku do mnie swoją demagogią bo jeszcze
            wiem co piszę.W pani przypadku kładę to na karb niezrozumienia.
            Tą sprawę zawaliła prokratura prawdopodobnie pod presją opinii osób
            traktujących ta sprawę właśnie jako atak na KK i samą osobę H.J. za jego
            wypowiedzi i prezentowane poglądy.Przyjęto a priori,że taka osoba z racji
            powołania kapłańkiego powinna być nieskalana.
            Gdyby nie zachowawczość prokuratury,właściwie to oportunizm i inne rozwiązanie
            prawne to problem już dawno by wycichł.
            Co do ataków na KK czy nienawiść do KK to ja bardzo przepraszam, ale jak można
            mówić o sprawach w których figurantami są jego przedstawiciele.Aby nie stosować
            tego demagogicznego chwytu wszyscy musieli by zamilknąć.Tylko pytanie?jak wtedy
            wyglądałby ten KK?Ale na to pytanie niech odpowie sobie każdy który uważa się
            za jego współwyznawcę,przecież zna też swoje obowiązki.
            W przypadku sprawy ks.H.J. przez presję wierzących próbuje się wywrzeć nacisk
            na procedury prawne państwa prawa.W ta sprawę wmieszali się też i politycy.
            Przez panią ten wątek zamieni się prawdopodobnie w magiel na temat samego ks.H.J
            i jego sprawy.Straci całkowicie swój pierwotny cel a totylko dlatego,że nie
            potrafiła pani odczytać tytułu wątku a później zrozumieć celu jego założenia
            gdy to tłumaczyłem.Pani empatia i pani jako osoba musi być najważniejsza.
            Nie mam nawet do pani pretensji,bo też i o co.Magiel już został
            uczyniony,jeżeli naprawdę się pani nawróciła to życzę aby Pan Bóg wynagrodził
            to pani zaangażowanie w obronie wartości o które powinien dbać KK.
            Powtarzam raz jeszcze nie skazuję ani osądzam ks.H.J. na ziemi pozostawim to
            odpowiednim organom a później......Tamten jest ostateczny,nieprzekupny,nie da
            się zakrzyczeć,omamić i jest nieomylny.
            Pozdrawiam
            Kir


            • dokowski Co za bzdury! Ja piszę o tym, że nie wolno ... 20.08.04, 12:36
              Gość portalu: Kir napisał(a):

              > Dokowski i inni epatujecie swoją empatią do ofiar

              ... relatywizować zbrodni pedofilii. Piszę o zrozumieniu i o litości dla
              faceta, który ulegnie wdziękom cycatej 14-stki. Piszę też o tym, że nie wolno
              litować się nad pedofilem.

              Jeżeli już empatia jest przedmiotem moich postów, to jest to empatia z (empatia
              nie jest "do" ale "z" - mam nadzieję, że poza tym rozumiesz to pojęcie)
              przestępcą, który uległ wdziękom nastolatki.

              Apeluję przy tym, aby nie litować się i nie próbować empatii z pedofilem, gdyż
              pedofil jest degeneratem, którego uczuć nie da się zrozumieć, a próby ich
              zrozumienia są z pewnością demoralizujące, niebezpieczne, prowadzą do
              relatywizmu moralnego i znieczulicy.

              Natomiast empatia z ofiarą pedofili jest z pewnością horrorem straszniejszym
              niż "To" Kinga (jest tam pokrewny wątek, ale delikatnie poruszony, nawet King
              nie odważył się...) i nie odważyłbym się nawet spróbować poczuć tego, co czuje
              ofiana rozrywana przez pedofila.
              • jerzy_lewski Mam wątpliwości 20.08.04, 21:11
                ...co do Pana systemu moralności. Facet, który ulegnie wdziękom cycatej 14-
                latki przypomina takiego, który potrącił przechodnia, bo za szybko jechał. Nie
                chciał go potrącić, nie myślał, że do tego dojdzie. Ten od 14-latki też myślał,
                że ona już po szkole, a nawet jeśli miał wątpliwości, to te cycuszki...
                Ja uważam, że właśnie takich należy karać, bo tacy wiedzą, za co są karani.
                Może nie na 15 lat, ale na tak długo, żeby już później się nie pomylili.
                Natomiast z prawdziwymi pedofilami sprawa wygląda zupełnie inaczej. Każde
                zboczenie jest chorobą, którą należy leczyć. Jak czytaliśmy, w tej chwili to
                leczenie daje słabe rezultaty, więc trzeba ich zamykać. Ale nie zamykać "za
                karę", za to, że jest degeneratem, bo degenerat nie przestanie być degeneratem
                po 10 latach w więzieniu. A pedofil wypuszczony z więzienia znajdzie sobie nową
                ofiarę. Dlatego trzeba ich zamykać na długo, żeby albo w przyszłości ich
                wyleczyć, albo żeby byli zbyt starzy i chorzy by stanowić zagrożenie. To samo
                dotyczy zresztą degeneratów dowolnego rodzaju.
                • dokowski A jakież to są te wątpliwości 23.08.04, 09:38
                  jerzy_lewski napisał:

                  > ...co do Pana systemu moralności. Facet, który ulegnie wdziękom cycatej 14-
                  > latki przypomina takiego, który potrącił przechodnia, bo za szybko jechał.

                  Czy empatia z facetem lubiącym poszaleć za kierownicą też jest dla Pana tak
                  trudna jak empatia z ...

                  > Ten od 14-latki też myślał, że ona już po szkole, a nawet jeśli miał
                  > wątpliwości, to te cycuszki...

                  ... tym facetem? A może empatia kojarzy się Panu z czymś pejoratywnym?

                  > Ja uważam, że właśnie takich należy karać, bo tacy wiedzą, za co są karani.
                  > Może nie na 15 lat, ale na tak długo, żeby już później się nie pomylili.

                  To przecież oczywiste, nikt tu nie chce zmieniać Kodeksu Karnego.

                  > Natomiast z prawdziwymi pedofilami sprawa wygląda zupełnie inaczej.

                  O tym właśnie cały czas piszę

                  > Każde zboczenie jest chorobą, którą należy leczyć.

                  A to już zmiana tematu. Chorych należy leczyć, nawet w więzieniu. Jednak
                  choroba nie wyklucza odpowiedzialności karnej. Decyduje zdolność do świadomego
                  rozpoznawania dobra i zła (czy jak tam się to w prawie nazywa). Dopiero kiedy
                  sprawca jest z tego punktu widzenia chory psychicznie, nie przeczę, że wśród
                  pedofilów takich jest wielu, to zamiast do więzienia posłać do psychiatryka
                  (chociaż mnie osobiście psychiatryk zamiast więzienia kojarzy się z sowieckim
                  podejściem do prawa i sprawiedliwości).
                  • jerzy_lewski Re: A jakież to są te wątpliwości 23.08.04, 10:30
                    Różnic specjalnych w naszych poglądach nie widzę. Empatię można oczywiście
                    czuć. Natomiast nie bardzo wierzę, żeby jakikolwiek rozsądny sędzia miał
                    problemy z odróżnieniem facetów tych dwóch rodzajów (chyba, że się trafi
                    przypadek pośredni).
                    • dokowski Na szczęście pośrednie się nie trafiają, a jeśli.. 23.08.04, 13:37
                      jerzy_lewski napisał:

                      > chyba, że się trafi przypadek pośredni)

                      ... nawet, to są klasyczne gwałty, poza tematem naszej dyskusji

                      Pedofil wymięka na widok każdej oznaki dojrzewania, która dla dojrzałego faceta
                      nic jeszcze nie znaczy i nie działa na niego.
            • flamandka Re:Nie fałszywa.Kilka odpowiedzi 21.08.04, 08:19
              Gość portalu: Kir napisał(a):

              > 1.Do znudzenia powtarzam,ze celem wątku nie było epatowanie swoją empatią do
              > ofiar ale poinformowanie rodziców o objawach i skutkach wykorzystywania
              > seksulnego dzieci co było zawarte w artykule Kluczyńskiej.Prasa podobnie jak
              > pani,Dokowski i inni epatujecie swoją empatią do ofiar ale dla mnie
              ważniejsze
              > jest informowanie rodziców i najbliższych dzicka o objawach i skutkach oraz
              > postępowaniu z dzieckiem-ofiarą.

              A do ilu rodzicow pan trafi tym watkiem, jezeli juz to dlaczego taki tytul
              panie klamczuszku?
              Dlaczego nie tytul,"objawy i skutli pedofilii?I co pan HJ w tym tytule robi,?


              Tutaj między nami zero zrozumienia.Przykładem
              > właśnie Dokowski a teraz i pani.To tak jakby na ulicy konał człowiek a
              wszyscy
              > nad nim się uzalali bo nikomu nie wpadło do głowy aby spróbować udzielić mu
              > sztucznego oddychania.

              Tak pan udziela, pisal pan cos nawet o swoim bohaterstwie,,,


              > 2.Różnice między sprawami dyrygenta,psychologa i ks.H.J.
              > W sprawach dyrygenta iw szczeto postępowanie na podstawie zawiadomienia o
              > przestępstwie a dowodami były zeznania świadków,przeprowadzono wszystkie
              > procedury karne.Jako oskarżony korzystał z przysługujących mu praw co media
              > potraktowały jako mataczenie,ale to wina sposobu informowania mediów przez
              > organy procesowe.
              > Podobnie bylo w sprawie psychologa.Przecież nie same tylko zdjęcia stanowiły
              > materiał dowodowy.Sprawdzono wszystkie wątki pod czułym okiem mediów.
              > W obu sprawach zadziały i działają prawidłowo procedury prawne państwa prawa.
              > Pytanie:dlaczego tak późno?-ponieważ dopiero teraz osoby zdecydowały się
              mówić
              > i ujawniono dowody przestępstwa.
              > Tego wszystkiego,pozbawiony teorii spiskowych obserwator mógł dowidzieć się z
              > mediów.
              --------------------------------------------------------------------------------
              > Sprawa ks.H.J.oparta też jest na zeznaniach świadków a więc podobnie jak w
              > przypadku dyrygenta.Zenania świadków traktowane są jako dowody, podobnie jak
              > zdjęcia czy inne dowody rzeczowe.
              > Sąd Rodzinny złożył zawiadomienie o przestę pstwie,pomimo takiego rodzaju p-
              wa
              > wszczęto postępowanie w sprawie a nie p-ko osobie.Postępowanie w sprawie
              można
              > wszcząć gdy dotyczy np.nakomanii,kradzieży gdy sprawca jest
              nieznany,zaginięcia
              >
              > osoby itp.Ale nie w tym przypadku.Jeżeli brak było dostatecznych informacji
              > w zawiadomieniu można to było wyjaśniać w drodzę postęowania wyjaśniającego.

              Ale zdaje sie, ze takie postepowanie sie toczy caly czas , przeciez
              przesluchuje sie swiadkow, sprawdza komputer ksiedza itd,,,
              Byly podobno nawet jakies szokujace obciazajace zdjecia, tyle, ze nic na nich
              nie bylo, a zaden ze swiadkow nie obciaza ksiedza, wiec o co ma mu postawic
              zarzut prokuratura panie KIR?

              > Składający zawiadomienie o przestępstwi jest informowany o odpowiedzialności
              > karnej za fałszywe oskarżenie.Gdyby było fałszywe osobę zgłaszającą
              należałoby
              > pociągnąć do takiej odpowiedzialności.
              > Proszę więc nie posługiwać się w stosunku do mnie swoją demagogią bo jeszcze
              > wiem co piszę.W pani przypadku kładę to na karb niezrozumienia.

              Chyba pan nie wie co pisze , matka nie mogla zlozyc zawiadomienia o
              przestepstwie, ona stwierdzila, ze podejrzewa jedynie, ze byc moze chodzi o
              pedofilie , a to za malo by kogos oskarzyc, bo ja moge sobie podejrzewac
              kazdego, ale musze przedstawic dowody, tu prosze pana, zadnych dowodow nie ma
              jak widac, i nad tym pan ubolewa,

              > Tą sprawę zawaliła prokratura prawdopodobnie pod presją opinii osób
              > traktujących ta sprawę właśnie jako atak na KK i samą osobę H.J. za jego
              > wypowiedzi i prezentowane poglądy.Przyjęto a priori,że taka osoba z racji
              > powołania kapłańkiego powinna być nieskalana.

              A gdzie tak przyjeto prosze pana?W koncu przesluchano potencjalne ofiary, ktore
              ksieza nie obciazyly, sprawdzono komputer, matka dzis mowi o demoralizacji
              jedynie ,wiec dlaczego pan klamie?

              > Gdyby nie zachowawczość prokuratury,właściwie to oportunizm i inne
              rozwiązanie
              > prawne to problem już dawno by wycichł.

              A to prosze mi przetlumaczyc, bo nie bardzo wiem o co chodzi,gazety pisza o tym
              caly czas,


              > Co do ataków na KK czy nienawiść do KK to ja bardzo przepraszam, ale jak
              można
              > mówić o sprawach w których figurantami są jego przedstawiciele.Aby nie
              stosować
              >
              > tego demagogicznego chwytu wszyscy musieli by zamilknąć.Tylko pytanie?jak
              wtedy
              >
              > wyglądałby ten KK?Ale na to pytanie niech odpowie sobie każdy który uważa się
              > za jego współwyznawcę,przecież zna też swoje obowiązki.
              > W przypadku sprawy ks.H.J. przez presję wierzących próbuje się wywrzeć nacisk
              > na procedury prawne państwa prawa.W ta sprawę wmieszali się też i politycy.
              > Przez panią ten wątek zamieni się prawdopodobnie w magiel na temat samego
              ks.H.
              > J
              > i jego sprawy.Straci całkowicie swój pierwotny cel a totylko dlatego,że nie
              > potrafiła pani odczytać tytułu wątku a później zrozumieć celu jego założenia
              > gdy to tłumaczyłem.

              Przeciez to pan tytulowal ten watek, wiec o co pretensja do mnie?
              To pan umiescil pana HJ w tytule a nie ja,w jakim celu, skoro celem bylo
              podobno ostrzezenie rodzicow jedynie,


              Pani empatia i pani jako osoba musi być najważniejsza.

              Alez pan manipuluje , zarzucil mi pan falszywa empatie, wiec panu udowodnilam,
              ze tak nie jest , to teraz zarzuca mi pan, co innego,

              > Nie mam nawet do pani pretensji,bo też i o co.Magiel już został
              > uczyniony,jeżeli naprawdę się pani nawróciła to życzę aby Pan Bóg wynagrodził
              > to pani zaangażowanie w obronie wartości o które powinien dbać KK.
              > Powtarzam raz jeszcze nie skazuję ani osądzam ks.H.J. na ziemi pozostawim to
              > odpowiednim organom a później......Tamten jest ostateczny,nieprzekupny,nie da
              > się zakrzyczeć,omamić i jest nieomylny.
              > Pozdrawiam
              > Kir
              >
              > Czyzby pan byl osoba wierzaca?Wierzy pan w Sad Ostateczny?
              • jerzy_lewski Re:Nie fałszywa.Kilka odpowiedzi 21.08.04, 10:24
                Trudno nie dopisać do Pani odpowiedzi dwóch komentarzy: po pierwsze, matka
                chłopca złożyła do prokuratury doniesienie o przestępstwie, bo inaczej
                prokuratura by się tym nie zajęła. Prokuratura nie wszczyna postępowania
                dlatego, że się komuś coś wydaje. Po drugie, czynności przygotowawcze zostały
                zawalone tak, żeby nigdy do prawdy nie dojść. Komputer został zabezpieczony,
                ale chyba z tydzień po tym, jak sprawa została nagłośniona przez media.
                Proszę więc nie twierdzić, że inni są kłamczuchami albo coś Pani "wyrywają z
                kontekstu", bo z tymi kontekstami wyraźnie sobie Pani nie radzi.
                • flamandka Re:Nie fałszywa.Kilka odpowiedzi 21.08.04, 12:43
                  jerzy_lewski napisał:

                  > Trudno nie dopisać do Pani odpowiedzi dwóch komentarzy: po pierwsze, matka
                  > chłopca złożyła do prokuratury doniesienie o przestępstwie, bo inaczej
                  > prokuratura by się tym nie zajęła. Prokuratura nie wszczyna postępowania
                  > dlatego, że się komuś coś wydaje. Po drugie, czynności przygotowawcze zostały
                  > zawalone tak, żeby nigdy do prawdy nie dojść. Komputer został zabezpieczony,
                  > ale chyba z tydzień po tym, jak sprawa została nagłośniona przez media.
                  > Proszę więc nie twierdzić, że inni są kłamczuchami albo coś Pani "wyrywają z
                  > kontekstu", bo z tymi kontekstami wyraźnie sobie Pani nie radzi.

                  --------------------------------------------------------------------------------

                  Uprzejmie prosze tekst z dzisiejszej "Rzepy"
                  Arcybiskup prosi prałata

                  - Prosiłem proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku, księdza Henryka
                  Jankowskiego, żeby wyciągnął wnioski z tego, co się dzieje - powiedział w
                  piątek metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski.


                  To odpowiedź na pytanie dziennikarzy, czy namawiał księdza Jankowskiego do
                  ustąpienia z funkcji proboszcza parafii.

                  O tym, że abp Gocłowski rozważa usunięcie prałata z parafii św. Brygidy głośno
                  w mediach od kilku dni. - To jest jeden z możliwych scenariuszy - mówił
                  niedawno ks. Witold Bock, rzecznik prasowy gdańskiej kurii. Zwłaszcza jeśli
                  potwierdziłyby się zarzuty o molestowanie seksualne.

                  Jednak odwołanie ks. Jankowskiego może być też efektem zeznań Sławomira R., a
                  także kilku innych ministrantów. Prałat miał im dawać pieniądze, za które
                  chłopcy kupowali alkohol i pili go na plebanii. Ksiądz miał ofiarować
                  Sławomirowi R. nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie, za które chłopak
                  kupował także narkotyki.

                  Od 27 lipca gdańska Prokuratura Okręgowa prowadzi dochodzenie w sprawie
                  rzekomego molestowania seksualnego przez księdza jednego z jego ministrantów -
                  właśnie 16-letniego Sławomira R. Jego matka przed sądem rodzinnym stwierdziła,
                  że chłopiec w 2001 r. mógł być molestowany przez prałata. Po tym zeznaniu sąd
                  zawiadomił prokuraturę, a ta wszczęła śledztwo. Sławomir R. w trakcie
                  przesłuchania zaprzeczył, by ksiądz go wykorzystywał seksualnie. Powiedział
                  natomiast, że ksiądz dawał mu pieniądze i całował w usta na pożegnanie.

                  rad, pap

                  Prosze przeczytac dokladnie i ze zrozumieniem,

                  Matka chlopca nie zlozyla doniesienia o przestepstwie do prokuratury ,Matka
                  jedynie stwierdzila, ze chlopak "MOGL " byc molestowany przez pralata w 2001
                  roku a wiec trzy lata temu,
                  Wiec ta pani panie Lewski nie byla niczego pewna, a jej sie wlasnie
                  przywidzialo po trzech latach ,Wiec sad rodzinny zawiadomil prokurature, a ta
                  musiala sprawdzic, sprawe przypuszczen tej pani,
                  Na podstawie zas przypuszczen trudno kogokolwiek oskarzyc,

                  Jakie czynnosci zostaly zawalone?A poza tym na twardym dysku cos zostalo, nie
                  ma nawet wiadomosci by komputer byl czyszczony, jezeli pan takie posiada to
                  prosze sie nimi podzielic,
                  • Gość: Kir Re:Uzupełnienie Pana Jurka Lewskiego IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 21.08.04, 16:39
                    Ks. Jankowski odrzuca oskarżenia
                    Rozmawiał Marek Wąs 02-08-2004, ostatnia aktualizacja 02-08-2004 09:13
                    ---------------------------------
                    Kiedy urwał się kontakt księdza ze Sławomirem?
                    - Rok temu, po jego powrocie z nauki języków. Nie wrócił wówczas również do
                    domu. Wolał być u rodziny albo u znajomych w Sierakowicach. I to tam wpadł w
                    fatalne towarzystwo. Powiedziałbym, w kryminalne, może i w narkotyki.
                    Przyjechał jeszcze do mnie ostatni raz latem i poprosił o pieniądze, osiem
                    tysięcy, opowiadał, że ma długi. Dałem mu. Byłem w szkole i naradzałem się z
                    panią dyrektor, jak go ściągnąć z powrotem. Byłem w kuratorium i starałem się o
                    indywidualną naukę, ale na to nie zgodziła się matka. Matka uparła się, że on
                    jest narkomanem i w grudniu doprowadziła do sprawy sądowej o skierowanie go na
                    przymusowe leczenie [właśnie przed sądem rodzinnym padło oskarżenie pod adresem
                    księdza Jankowskiego, sąd zawiadomił prokuraturę, która w ub. tygodniu wszczęła
                    śledztwo - red.]. Jeździłem potem jeszcze do Sierakowic, do jego babki, i tam
                    go jeszcze raz spotkałem wiosną tego roku
                    ------------------------------------------------
                    Kiedy pojawiły się oskarżenia o molestowanie seksualne?
                    - Ze Sławkiem kontakt faktycznie urwał się latem ub. roku. Mówiłem, jego matka
                    pracowała tu jeszcze do grudnia, ale żadnych oskarżeń nie wysuwała. Zresztą tak
                    jak i inne matki ministrantów przez te wszystkie lata. Przecież ta kobieta
                    jeszcze wówczas prosiła mnie o pieniądze - choćby dwadzieścia złotych na dojazd
                    do Sierakowic, do rodziny. Aż wreszcie wiosną br. poszła do arcybiskupa i
                    oskarżyła mnie. Może ktoś ją do tego nakłonił? Nie wiem.

                    Współpracownicy księdza mówili "Gazecie", że ktoś księdza szantażował w związku
                    z tą sprawą. Czy to prawda?
                    - Nie.
                    -----------------------------------------------------------------------
                    Ponoć Sławomir złożył arcybiskupowi oświadczenie w sprawie molestowania?
                    - Wtedy właśnie spotkałem go ostatni raz w Sierakowicach i mówię: "chłopie,
                    zrób coś z tym". Więc on wysłał list do arcybiskupa, w którym przeprasza za
                    matkę. Pisze, że jej zależy tylko na pieniądzach. Ha! Coś w tym może i jest, bo
                    jeszcze miesiąc temu mama Sławka dzwoniła do mnie z prośbą o pożyczkę. Ale już
                    odmówiłem. O kopię tego listu poprosiłem księdza arcybiskupa, teraz ma ją
                    prokuratura.
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Czy ma z nim ksiądz kontakt?
                    - Z nim nie, ale jego rodzina z Sierakowic dzwoni [taki telefon ksiądz odebrał
                    także w trakcie naszej rozmowy - red.], więc wiem, że tam jest. I bardzo
                    proszę, jak będzie pan pisał, to żeby nie zaogniać. Zresztą "Gazeta"
                    obiektywnie relacjonuje tą sprawę. Bo jak już mówiłem, to jest tak naprawdę
                    rodzinny konflikt. Dlatego ja do nikogo żalu nie mam.

                    To nie jest całość wyjaśnień,ale te które mają związek z zawiadomieniem.Całość
                    jest na portalu GW.Czy z tego można wyciągać jakieś wnioski?No cóż-każdy
                    swoje,ale najwięcej to chyba będzie w stosunku do mnie dzięki czytaniu ze
                    zrozumieniem i obiektywizmowismile))
                    Pozdrawiam
                    Kir
                    Ps
                    do Sz.P.Flamandki
                    Otóż jestem wierzący i naprawdę wierzę w Sąd Ostateczy co dla niektóry może być
                    powodem do paroksyzmów śmiechu i parskania kawą na klawiaturę i ekran.Dzięki
                    temu obce mi jest takie uczucie jak nienawiść.Proszę zgadnąć dlaczego?Wątek ten
                    traktuję jako swój dobry uczynek i to też proszę zgadnąć.Z Panią i z Dokowskim
                    dyskutuję też dlatego aby spełnić swój 2-gi uczynek miłosierdzia odnoszący się
                    do duszy a brzmiący- "Pouczać nieumiejętnych" co też w miarę posiadanej łaski
                    uczynkowej czynię.Wszystko to właśnie z myślą o Sądzie Ostatecznym.Chociaż
                    przyznam,że mam już dość takiego poświęcenia.Pani i podobni pani nie potraficie
                    nigdy zrozumieć nigdy moich intencji.Dlaczego?-o tym napisałem w jednym
                    z postów.W przypadku tego wątku jeżeli jego treści dotrą chociaż do jednej
                    osoby będzie dla mnie już satysfakcjonujące.Oczywiście myślę o osobie która
                    pierwszy raz zetknęł się z problemem pedofilii poruszanym w ten sposób.Jeżeli
                    ten ktoś zainteresuje takim spojrzeniem na problem innych to byłoby strasznie
                    dużo.Po co mi setki płaczliwych wpisów.

                  • jerzy_lewski wyjaśnienia 22.08.04, 00:12
                    Co do złożenia zawiadomienia o przestępstwie - miała Pani rację. To nie matka,
                    tylko sąd rodzinny po zapoznaniu się z informacjami matki złożył takie
                    doniesienie do prokuratury.
                    Z wyjaśnień pana Kira wynika niezbicie, że uchybieniem było już to, że toczy
                    się postępowanie "w sprawie", a nie przeciwko osobie podejrzanej. O innych
                    pisała prasa, choćby o nie zabezpieczeniu komputera.
                    Co do czyszczenia - mogę wyczyścić dowolną część Pani dysku tak, że nikt nawet
                    nie będzie podejrzewał, że coś było czyszczone. Jest to trudniejsze w przypadku
                    programów, ale bardzo łatwe gdy chodzi na przykład o obrazki. Oczywiście to
                    wszystko nic nie mówi o winie księdza Jankowskiego, ale pokazuje, że został on
                    potraktowany inaczej niż na przykład nasz pan psycholog.
                    Co do "kontekstu" zdania nie zmieniam - Pani interpretacja tytułu nie
                    wytrzymuje krytyki.
              • Gość: Kir Uzupełnienie inf. z prawa-czytać ze zrozumiem IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 21.08.04, 17:25
                Art. 297. § 1. Celem postępowania przygotowawczego jest:
                1) ustalenie, czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on
                przestępstwo,
                2) wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy,
                3) zebranie danych stosownie do art. 213 i 214,
                4) wyjaśnienie okoliczności sprawy, w tym ustalenie osób pokrzywdzonych i
                rozmiarów szkody,
                5) zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów
                dla sądu.
                § 2. W postępowaniu przygotowawczym należy dążyć także do wyjaśnienia
                okoliczności, które sprzyjały popełnieniu czynu.

                To są czynności sprawdzające (art.307),inaczej zwane postępowaniem
                wyjaśniającym.To co
                obecnie toczy się w gdańskiej sprawie jest już postępowaniem przygotowawczym
                (w uproszczeniu) ale powadzonym przez prokuraturę.
                Art. 307. § 1. Jeżeli zachodzi potrzeba, można zażądać uzupełnienia w
                wyznaczonym terminie danych zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie lub
                dokonać sprawdzenia faktów w tym zakresie. W tym wypadku postanowienie o
                wszczęciu śledztwa albo o odmowie wszczęcia należy wydać najpóźniej w
                terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia.
                § 2. W postępowaniu sprawdzającym nie przeprowadza się dowodu z opinii
                biegłego ani czynności wymagających spisania protokołu, z wyjątkiem
                przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie lub wniosku o ściganie oraz
                czynności określonej w § 3.
                § 3. Uzupełnienie danych zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie może
                nastąpić również przez przesłuchanie w charakterze świadka osoby
                zawiadamiającej.
                § 4. (uchylony).
                § 5. Przepis § 2 stosuje się odpowiednio w wypadku podejmowania przez
                organy ścigania przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa
                sprawdzenia własnych informacji, nasuwających przypuszczenie, że popełniono
                przestępstwo.

                To są czynności nie cierpiące zwłoki jakie można przeprowadzić w każdej
                sprawie gdy istnieje obawa zniszczenia śladów i dowodów przestępstwa.
                Art. 308. § 1. W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów
                przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator
                albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki,
                jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia,
                przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać
                oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłego, przeszukania lub czynności
                wymienionych w art. 74 § 2 pkt 1 w stosunku do osoby podejrzanej, a także
                przedsięwziąć wobec niej inne niezbędne czynności, nie wyłączając pobrania
                krwi, włosów i wydzielin organizmu. Po dokonaniu tych czynności, w sprawach,
                w których prowadzenie śledztwa przez prokuratora jest obowiązkowe,
                prowadzący postępowanie przekazuje sprawę niezwłocznie prokuratorowi.
                § 2. W wypadkach niecierpiących zwłoki, w szczególności wtedy, gdy mogłoby
                to spowodować zatarcie śladów lub dowodów przestępstwa, można w toku
                czynności wymienionych w § 1 przesłuchać osobę podejrzaną o popełnienie
                przestępstwa w charakterze podejrzanego przed wydaniem postanowienia o
                przedstawieniu zarzutów, jeżeli zachodzą warunki do sporządzenia takiego
                postanowienia. Przesłuchanie rozpoczyna się od informacji o treści zarzutu.
                § 3. W wypadku przewidzianym w § 2, w sprawach, w których prowadzenie
                śledztwa jest obowiązkowe, najpóźniej w ciągu 5 dni od dnia przesłuchania
                wydaje się postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo, w razie braku
                warunków do jego sporządzenia, umarza się postępowanie w stosunku do osoby
                przesłuchanej.
                § 4. W sprawach, w których obowiązkowe jest prowadzenie śledztwa przez
                prokuratora, postanowienie przewidziane w § 3 wydaje prokurator.
                § 5. Czynności, o których mowa w § 1 i 2, mogą być dokonywane tylko w ciągu
                5 dni od dnia pierwszej czynności.
                § 6. W wypadkach określonych w § 1 i 2 czas trwania śledztwa lub dochodzenia
                liczy się od dnia pierwszej czynności.

                Zarzucane przestępstwo jest ścigane na wniosek i brak takiego wniosku
                stanowi przesłankę ujemną tzn.postępowania się nie wszczyna a wszczęte
                umarza (dot.to sytuacji gdy w trakcie czynności ustalono iż konieczny jest
                wniosek a osoba go niechce złożyć).Po złożeniu wniosku postępowanie toczy
                się jak z urzędu.
                Rozumiem każdego kto nie zna prawa dlatego czasami apeluje do prawników
                i osób na forum aby po nie sięgnęli we własnym interesie.
                JEDNAK BOLSZEWII AKCEPTOWAĆ NIE MAM ZAMIARU.Bardzo ładnie wychodzi ona
                w pani wykonaniu właśnie w tym wątku.W Polsce trwa obecnie walka o państwo
                prawa.Jeżeli się uda wyłączyć pewne grupy spod procedur prawnych po wpływem
                zewnętrznego nacisku na organy mające przestrzegać porządku prawnego,
                to mówienie o państwie prawa pozostanie śmiechem.

                Wątek który założyłem dla każdego myślącego czytelnika (jeżeli przeczyta go
                w całości) powinien dać coś do myślenia jeżeli chodzi o tytuł.Okazuje się,że
                nie jest możliwe łączenie i rozpatrywanie jako całości pewnych spraw bo
                zostaną one zaduszone przez jeden,jedyny temat,który uniemożliwi skuteczną
                walkę ze zjawiskiem pedofilii.Przecież zacznie się taka właśnie
                dyskusja:dlaczego o tych a nie o tych i odwrotnie.Ofiary zostaną
                pozostawione same sobie.Bo tak naprawdę to wszyscy lubią pisać długaśne
                wątki jak im strasznnieee współczują.Ale dobre i to.
                Do kogo dotarł mój wątek? - nie wiem,jego celem było przekazanie pewnych
                informacji oraz zwrócenie uwagi na pewne zjawisko jeżeli chodzi o dyskusję
                nad pedofilią i jej ofiarami.
                O wierze w "Uzupełnieniu Jurka Lewskiego".
                Tak wygląda to w polskim prawie procesowym,jeżeli chodzi o postępowanie karne.
                Proszę więc nie pisać o spiskach.Co do dyrygenta i psychologa to zwrócić się do
                mediów aby dawały codzienne relacje jak siedzą.
                Ks.H.J skazać czy uniewinnić można tylko po przeprowadzeniu prawem
                przewidzianych procedur tak jak w poprzednich przypadkach.Inaczej nie ma mowy o
                państwie prawa tylko bolszewii.Jeżeli tak to ja będe optował za ogólnym
                dostępem do broni aby móc bronić siebie i swoją rodzinę.Tylko ślepiec nie zdaje
                sobie sprawy z możliwości takiej interpretacji prawa przez obywateli i takiego
                podejścia do jego wymierzania.Trzeba być kompletnym idiotą aby tego nie
                przewidywać.
                Pozdrawiam
                Kir
                Ps
                Koniec z tłumaczeniem,ja skończyłem.Proszę sobie teraz sprawdzać co w sprawie
                zrobiono a czego nie i jakie cele postępowania zrealizowano.Informacje są w
                mediach.

    • Gość: polecam wątek ten gdańskim prokuratorom do poczytania..... IP: *.multicon.pl 20.08.04, 10:17
      • Gość: dopełnienie Re: wątek ten gdańskim prokuratorom do poczytania IP: *.am.poznan.pl 21.08.04, 10:44
        do polecającego :
        Nie wierzyłem własnym oczom, gdy przeczytałem następujące zdanie: "W polskim
        interesie narodowym leży wstąpienie do struktur Unii Europejskiej i proces
        integracji z państwami Zachodu." Wyszło ono z ust człowieka, któremu tego
        zdania nigdy nie byłbym w stanie przypisać, który znany jest ze swojej
        bezkompromisowej postawy od dziesiątek lat. Odważnego księdza, zdecydowanego i
        dostrzegającego wiele rzeczy dla innych całkowicie ukrytych, a przede wszystkim
        gorącego patrioty, który za swój patriotyzm ganiony był przez różne czynniki -
        od komunistycznej prasy poczynając, a na własnym biskupie kończąc.

        Mowa o ks. Henryku Jankowskim, który w kazaniu z dnia 15. czerwca 2003 roku,
        wygłoszonym w kościele św. Brygidy w Gdańsku dodał po przytoczonych słowach
        następujące zdania: "Ale nie za wszelką cenę, nie za cenę wyzbycia się
        tożsamości narodowej, czy też niewoli gospodarczej opartej o wyzysk
        biedniejszego! Pamiętajmy, że warunki naszej akcesji - których nie podano do
        szerokiej oceny publicznej, zastępując je sloganami o wejściu do Europy -
        ustalali postkomuniści, gotowi sprzedać Polskę za unijne stołki i zaszczyty!".
        ("Polsko, powróć do Boga!" - Homilia ks. prałata Henryka Jankowskiego
        wygłoszona w niedzielę, 15 czerwca, w kościele św. Brygidy w Gdańsku).

        I za to go do prokuratora, bezczelnego prała co to mówi co myśli !
Pełna wersja