Gość: #
IP: *.finemedia.pl
24.08.04, 11:02
Przeczytałem w ciagu kilku tygodni pare watkow by sie zorientowac co budzi
emocje na FA.
W trakcie mej polemiki z Rychem7 pozostawiłem bez odpowiedzi zaczepke H_Z95.
Choc rzecz dotyczyła najwazniejszego polskiego problemu - bezrobocia. Jakos
nie dostrzeglem by FA ten piekący problem dyskutował namietnie.
Znieczulica?
Moim zdaniem u podłoża wszystkich chorób trapiacych Polske wlasnie utrata
miejsc pracy, nałozona na chaos antyreform zdziczałych "elit" politycznych i
gospodarczych, psujacych odgornie madre inicjatywy mafijno-przestepczą wojną
o pieniadze i wladze, tworząc obocznie kalejdoskop bezprawia jakby w ostatnim
wyścigu przekupstwa, hanby i zdrady.
Rycho7 oburzył się wtedy na mą drazliwosc nie znajac historii nieszczęsnego
klastra częstochowskiego i złomu stoczniowego.
A sprawa ma się tak, że otóż - już wtedy widziałem zagrozenie katastrofą
rynku pracy i w konsekwencji zapascią sektorów socjalnych panstwa tj zdrowia
i systemu emerytur i zasiłków. Specjalisci od "reform" brneli w zaparte nie
szczędząc epitetów i etykiet... jak to na FA w zwyczaju.
Hasłowo rzuciłem tam przykład komputera-klastra zrobionego a nie
importowanego - na Politechnice Czestochowskiej - jako kierunku myslenia
antyimportowego wszczepianego zawczasu studentom po to, by nie eksportowali w
przyszlosci polskich miejsc pracy na Zachod.
Hasłowo ujałem się za spawaczami w sprzedawanych upadłosciowo stoczniach,
choc mialy zamowienia na wyrost a wykonczyły je niepolskie banki.
H_Z95 jako mlody wtedy absolwent MBA zwalczał mnie i osmieszał. Zawsze
uważałem że swego zdrowia nie nalezy pozostawiac bezkrytycznie w rekach
budzetowego lekarza, a powodzenia ekonomicznego w rekach budzetowego
ekonomisty czy bankowego finansisty.
Nie bede przypominał, że apelowałem o dalekosiężny program rozwoju narodowej
gospodarki. Byłem przeciwny bzdurom o niewidzialnej ręce rynku, mafijnym
przejęciom bankow i firm. Monetarnej polityce antyeksportowej, promującej
kapitał spekulacyjny czy "pomocy" Unii. Ujmowałem sie za stoczniami, hutami,
za polska mysla techniczna. Wczesniej za nieschladzaniem i zamrazaniem
gospodarki jak i za uczciwa prywatyzacja i promocją inwestycji wysokich
technologii.
To powiększyłoby ilość miejsc pracy na dziś tu w Polsce, dałoby nadzieje na
przyszłość młodym. Oponenci kpili i promowali wyjazdy, pracę i karierę w
Unii.
Zachęcam fachowców do analiz i propozycji programów rozwoju gospodarczego
naszego kraju, ale bez ogólników typu "dokonczyc prywatyzację" zapominając o
setkach czy tysiacach przykładów, gdy dało to korzyść jednostkom kosztem
nędzy tysiecy zwolnionych.
Nie na miejscu bedą też "analizy" typu ze 5 mln bezrobotnych "sa sami sobie
winni" bo albo "czekaja na nich miejsca pracy za granicą" albo niech stworza
sobie i innym miejsca pracy "biorac los w swoje ręce". Wiadomo, że wędke
zabrał Wałęsa i schował do skarpetek pod grubą kreskę.
Zabraniam tu wspominania o cwanych Zydach jak też o nieudolnych Polaczkach.