50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH

02.04.02, 20:39
--------------------------------------------------------------------------------
Dobrze by bylo,aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
dla kobiet.Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod -
by tak sie stalo.Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.Jak widac z bardzo
marnym skutkiem.Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
"pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???

Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.
Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
nad losem wielu matek i dzieci.Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
i serce.Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU-czego nie potrafia tego
dokonac "panowie-politycy".Wielu pseudo-politykow - to poprostu TCHORZE !
Przemawia przez nich tylko PRYWATA.

Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
kobiet.50 % kobiet na liscie.

radca
    • Gość: AndrzejG 50% miejsc dla MĘŻCZYZN w najstarszyma zawodzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 20:47
      Czyżby tzw równouprawnienie sterowane?
      Przechodziliśmy to i nic z tego nie wyszło.
      99% społeczeństwa brało udział w wyborach,
      98% za
      Pomysł bez sensu.
      Niech za politykę biorą się ci co czują się na siłach,
      a nie co dzisiąty.

      Andrzej
      • Gość: iwona Szukasz klienta ??? /no text/ IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.02, 20:55
        • Gość: AndrzejG Nie , pokazuję bezsens akcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 21:14
          Nie podważam równouprawnienia , ponieważ taka akcja nic z równouprawnieniem
          nie ma.Przy takim założeniu wystąpiłby przymus wystawiania kobiet do wyborów.
          To może zróbmy coś w rodzaju wyborów kontraktowych?
          Ponadto kobiety ze swojej natury nie zajmują się polityką,
          choć są częste wyjątki i do tego znamienitych polityków(czek?)
          Jednakże statystycznie rzecz biorąc starają się być od polityki z daleka.
          Stąd tytuł mojego postu , to jest tak samo jakbysmy mieli zagwarantować
          50 % miejsc dla mężczyzn w najstarszym zawodzie świata.
          A i tu zdarzają się wyjątki.Jednak statystycznie.....


          Uważasz ,że jest inaczej?

          Andrzej
          • radca Re: Nie , pokazuję bezsens akcji 02.04.02, 21:23
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Nie podważam równouprawnienia , ponieważ taka akcja nic z równouprawnieniem
            > nie ma.Przy takim założeniu wystąpiłby przymus wystawiania kobiet do wyborów.
            > To może zróbmy coś w rodzaju wyborów kontraktowych?
            > Ponadto kobiety ze swojej natury nie zajmują się polityką,
            > choć są częste wyjątki i do tego znamienitych polityków(czek?)
            > Jednakże statystycznie rzecz biorąc starają się być od polityki z daleka.
            > Stąd tytuł mojego postu , to jest tak samo jakbysmy mieli zagwarantować
            > 50 % miejsc dla mężczyzn w najstarszym zawodzie świata.
            > A i tu zdarzają się wyjątki.Jednak statystycznie.....
            >
            >
            > Uważasz ,że jest inaczej?
            >
            > Andrzej

            Czyzby Pan porownywal POLITYKE do PROSTYTUCJI ? Jak rozumie,uwaza Pan-ze POLITYK
            sie oddaje za pieniadze tak ja PROSTYTUTKA ?

            Mysle,ze pomylil Pan pojecia,a moze te SKOJARZENIA cos Panu przypominaja ?

            radca

            • Gość: AndrzejG Re: Nie , pokazuję bezsens akcji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 21:35
              radca napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > Nie podważam równouprawnienia , ponieważ taka akcja nic z równouprawnieniem
              > > nie ma.Przy takim założeniu wystąpiłby przymus wystawiania kobiet do wyborów.
              > > To może zróbmy coś w rodzaju wyborów kontraktowych?
              > > Ponadto kobiety ze swojej natury nie zajmują się polityką,
              > > choć są częste wyjątki i do tego znamienitych polityków(czek?)
              > > Jednakże statystycznie rzecz biorąc starają się być od polityki z daleka.
              > > Stąd tytuł mojego postu , to jest tak samo jakbysmy mieli zagwarantować
              > > 50 % miejsc dla mężczyzn w najstarszym zawodzie świata.
              > > A i tu zdarzają się wyjątki.Jednak statystycznie.....
              > >
              > >
              > > Uważasz ,że jest inaczej?
              > >
              > > Andrzej
              >
              > Czyzby Pan porownywal POLITYKE do PROSTYTUCJI ? Jak rozumie,uwaza Pan-ze
              POLITYK sie oddaje za pieniadze tak ja PROSTYTUTKA ?
              >
              > Mysle,ze pomylil Pan pojecia,a moze te SKOJARZENIA cos Panu przypominaja ?
              >
              > radca
              >

              Panie radco.
              Myślę ,że powyżej wyjaśniłem wystarczająco jasno co miałem na mysli.
              Napiszę prościej.
              Jest kurwa żeńska i kurwa męska - tych pierwszych jest więcej.
              Jest polityczka i polityk - tych drugich jest więcej.
              A wszystko wynika z natury.
              Nie mieszam pojęć , słowo znaczy słowo.To Pan sobie tak skojarzył
              i proszę mi nie wciskać tych skojarzeń.
              Chciałem tylko na tak jasnym przykładzie zaznaczyć ,że większość kobiet nie
              interesuje się polityką z przyczyn przynależnych kobiecie.Tworzenie wszelkiego
              rodzaju przymusów jest śmieszne.
              Niech kluby same rostrzygną kto ma startować w wyborach.
              Jezeli uważają ,że mają tak znakomite polityczki , to nic nie szkodzi
              żeby wystawili i 100% kobiet na listach wyborczych.


              Pozdrawiam Andrzej

              P.S.
              A tak swoją drogą jest wielu polityków zachowujących się jak te nieobyczjane panie
              • radca Re: a jednak 02.04.02, 21:41
                I tutaj sie zgadzamy.

                radca
                • Gość: Fea Re: a jednak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:16
                  Podważasz założenia demokracji i dyskryminujesz mężczyzn. W tej chwili
                  kandydowac
                  może każdy chętny, a Ty chcesz zabrać to prawo części mężczyzn, dla których nie
                  znajdą się miejsca dla Kobiet. Wydaje mi się, że dużo lepsza jest metoda, gdy
                  wszystkie dyskryminowane Kobiety zakładają nową, wspólną Kobiecą organizację
                  (100
                  % Kobiet na liście). Wszyscy Wyborcy na nią głosują i juz mamy odpowiedni efekt.

                  Hmmm... mnie uczono, ze celem partii jest zdobycie władzy celem realizacji
                  programu gospodarczego, politycznego i społecznego. Ponieważ kobiety (może
                  niektórych z was to zdziwi, ale to ludzie jak wy) róznią się pogladami nt.
                  podatków, polityki społecznej itd. stworzenie przez nie jednej partii jest
                  nierealne
              • charybda Re: Nie , pokazuję bezsens akcji 04.04.02, 13:44
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                > Panie radco.
                > Myślę ,że powyżej wyjaśniłem wystarczająco jasno co miałem na mysli.
                > Napiszę prościej.
                > Jest kurwa żeńska i kurwa męska - tych pierwszych jest więcej.
                > Jest polityczka i polityk - tych drugich jest więcej.
                > A wszystko wynika z natury.
                > Nie mieszam pojęć , słowo znaczy słowo.To Pan sobie tak skojarzył
                > i proszę mi nie wciskać tych skojarzeń.
                > Chciałem tylko na tak jasnym przykładzie zaznaczyć ,że większość kobiet nie
                > interesuje się polityką z przyczyn przynależnych kobiecie.Tworzenie wszelkiego
                > rodzaju przymusów jest śmieszne.
                > Niech kluby same rostrzygną kto ma startować w wyborach.
                > Jezeli uważają ,że mają tak znakomite polityczki , to nic nie szkodzi
                > żeby wystawili i 100% kobiet na listach wyborczych.
                >
                >
                > Pozdrawiam Andrzej
                >
                > P.S.
                > A tak swoją drogą jest wielu polityków zachowujących się jak te nieobyczjane pa
                > nie
                To co Pan pisze jest obrzydliwe. Czy z natury kobiecej wynika kurewstwo? Jak by
                nie oceniać polityków zawód prostytutki (a to chyba miał Pan na myśli
                pisząc "kurwa") cieszy się znacznie mniejszym szacunkiem. Z Pana twierdzeń
                wynika, że mężczyźni są predestynowani z natury do zawodów przynoszących nie
                tylko pieniądze, ale i pozycję społeczną, estymę itd, kobiety natomiast nadają
                się tylko do zawodów powszechnie pogardzanych. Gratuluję światopoglądu!

                • Gość: Agent "Gratuluję światopoglądu!" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 14:26
                  charybda napisał(a):
                  > To co Pan pisze jest obrzydliwe. Czy z natury kobiecej wynika kurewstwo? Jak by
                  > nie oceniać polityków zawód prostytutki (a to chyba miał Pan na myśli
                  > pisząc "kurwa") cieszy się znacznie mniejszym szacunkiem. Z Pana twierdzeń
                  > wynika, że mężczyźni są predestynowani z natury do zawodów przynoszących nie
                  > tylko pieniądze, ale i pozycję społeczną, estymę itd, kobiety natomiast nadają
                  > się tylko do zawodów powszechnie pogardzanych. Gratuluję światopoglądu!

                  A widziala Pani kobietę wywozaca szambo, lub kobiete w "smieciarkach" ? Nie ?
                  Czemu nie domaga sie Pani rownouprawnienia w tych kwestiach ?
                  " Gratuluję światopoglądu!"
                  • Gość: Fea Re: szambo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:08
                    charybda napisał(a):
                    > To co Pan pisze jest obrzydliwe. Czy z natury kobiecej wynika kurewstwo? Jak
                    by
                    > nie oceniać polityków zawód prostytutki (a to chyba miał Pan na myśli
                    > pisząc "kurwa") cieszy się znacznie mniejszym szacunkiem. Z Pana twierdzeń
                    > wynika, że mężczyźni są predestynowani z natury do zawodów przynoszących nie
                    > tylko pieniądze, ale i pozycję społeczną, estymę itd, kobiety natomiast
                    nadają
                    > się tylko do zawodów powszechnie pogardzanych. Gratuluję światopoglądu!

                    A widziala Pani kobietę wywozaca szambo, lub kobiete w "smieciarkach" ? Nie ?
                    Czemu nie domaga sie Pani rownouprawnienia w tych kwestiach ?
                    " Gratuluję światopoglądu!"

                    Po pierwsze, Charybda nie twierdzi iż mężczyźni nie wykonują zawodów
                    uwazanych za mniej atrakcyjne lecz że zdaniem jej przedmówcy kobiety są do
                    takowych bardziej predysponowane. W przypadku gdybyś nie zauważył, jest to
                    spora różnica - o podobieństwie światopogladów swaidczyłby np. wpis. że "w
                    naturze mężczyzny leży wywożenie szamba". Po drugie, jest faktem ze kobieta ma
                    praktycznie zamknięty dostęp do wielu zawodów (ze względów obyczajowych czy
                    wręcz prawnych), mimo ze w sytuacji tak wysokiego bezrobocia każda praca jest
                    dobra i z pewnością wiele Pań byłoby nimi zainteresowanych (lepiej chyba wozić
                    szambo niż siedzieć w domu z dwójką dzieci bez prawa do zasiłku, prawda?). Nie
                    wiem jak charybda, ale ja uważam ze także do takich zawodów kobiety powinny
                    mieć dostęp.

                    A tak nawiasem mówiąc, ilu widziałeś dziadków klozetowych?
                    • Gość: Agent Re: szambo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 11:26
                      Gość portalu: Fea napisał(a):
                      > Po pierwsze, Charybda nie twierdzi iż mężczyźni nie wykonują zawodów
                      > uwazanych za mniej atrakcyjne lecz że zdaniem jej przedmówcy kobiety są do
                      > takowych bardziej predysponowane. W przypadku gdybyś nie zauważył, jest to
                      > spora różnica - o podobieństwie światopogladów swaidczyłby np. wpis. że "w
                      > naturze mężczyzny leży wywożenie szamba". Po drugie, jest faktem ze kobieta ma
                      > praktycznie zamknięty dostęp do wielu zawodów (ze względów obyczajowych czy
                      > wręcz prawnych), mimo ze w sytuacji tak wysokiego bezrobocia każda praca jest
                      > dobra i z pewnością wiele Pań byłoby nimi zainteresowanych (lepiej chyba wozić
                      > szambo niż siedzieć w domu z dwójką dzieci bez prawa do zasiłku, prawda?). Nie
                      > wiem jak charybda, ale ja uważam ze także do takich zawodów kobiety powinny
                      > mieć dostęp.

                      A ja szczerze mowiac ma mto gleboko w ***** i uwazam, ze wlasciciel firmy
                      powinien decydowac o tym kogo chce zatrudniac: kobiety, mezczyzn, czarnych,
                      azjatow, zydow, zboczencow, itd...
                      Nic nam do tego.
                      A wszelkie parytety są wypaczeniem natury i wolnosci(tworzone ustawowo).

                      > A tak nawiasem mówiąc, ilu widziałeś dziadków klozetowych?

                      U mnie na placu są tylko dziadki smile Serio, nigdy nie bylo babci.
                      • Gość: Fea Re: szambo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 16:44
                        >A ja szczerze mowiac ma mto gleboko w ***** i uwazam, ze wlasciciel firmy
                        powinien decydowac o tym kogo >chce zatrudniac: kobiety, mezczyzn, czarnych,
                        azjatow, zydow, zboczencow, itd...
                        Wiele ludzi ma głęboko w dupie to, co ich dupy bezpośrednio nie dotyczy -
                        chociaż na ogół nie uważają aby było się czym chwalić. Gdybym była facetem tez
                        niewykluczone że seksizm by mi nie przeszkadzał, a nawet wprost przeciwnie
                        (chociaż mam nadzieję że jednak bym była przeciw - podobnie jak mimo białego
                        koloru skóry nie jestem rasistką).

                        • Gość: Biały Re: szambo IP: *.scm.de 05.04.02, 16:48
                          Pardon, naprawdę taką mam ksywę (nie jestem rasistą).

                          Wielce Szanowna Pani!

                          Byłbym wdzięczny za podanie co to jest seksizm (nie znam tego terminu).
                        • Gość: Agent Re: szambo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 17:01
                          Gość portalu: Fea napisał(a):
                          > Wiele ludzi ma głęboko w dupie to, co ich dupy bezpośrednio nie dotyczy -
                          > chociaż na ogół nie uważają aby było się czym chwalić.

                          Kwestia dobrego wychowania - ja nie wtykam nosa w cudze sprawy i w cudza kieszen,
                          nikomu nie dyktuje jak ma zyc, nikogo nie uszczesliwiam na sile. Dlatego wlasnie
                          mam w dupie takie rzeczy.

                          Za to z mila checia wspomoge potrzebujacego w miare swoich mozliwosci - jak mnie
                          ku*** rzad wreszcie przestanie okradac z moich pieniedzy !!!
                • Gość: AndrzejG do charybda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 12:46
                  charybda napisał(a):

                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                  > > Panie radco.
                  > > Myślę ,że powyżej wyjaśniłem wystarczająco jasno co miałem na mysli.
                  > > Napiszę prościej.
                  > > Jest kurwa żeńska i kurwa męska - tych pierwszych jest więcej.
                  > > Jest polityczka i polityk - tych drugich jest więcej.
                  > > A wszystko wynika z natury.
                  > > Nie mieszam pojęć , słowo znaczy słowo.To Pan sobie tak skojarzył
                  > > i proszę mi nie wciskać tych skojarzeń.
                  > > Chciałem tylko na tak jasnym przykładzie zaznaczyć ,że większość kobiet ni
                  > e
                  > > interesuje się polityką z przyczyn przynależnych kobiecie.Tworzenie wszelk
                  > iego
                  > > rodzaju przymusów jest śmieszne.
                  > > Niech kluby same rostrzygną kto ma startować w wyborach.
                  > > Jezeli uważają ,że mają tak znakomite polityczki , to nic nie szkodzi
                  > > żeby wystawili i 100% kobiet na listach wyborczych.
                  > >
                  > >
                  > > Pozdrawiam Andrzej
                  > >
                  > > P.S.
                  > > A tak swoją drogą jest wielu polityków zachowujących się jak te nieobyczja
                  > ne pa
                  > > nie
                  > To co Pan pisze jest obrzydliwe. Czy z natury kobiecej wynika kurewstwo? Jak by
                  > nie oceniać polityków zawód prostytutki (a to chyba miał Pan na myśli
                  > pisząc "kurwa") cieszy się znacznie mniejszym szacunkiem. Z Pana twierdzeń
                  > wynika, że mężczyźni są predestynowani z natury do zawodów przynoszących nie
                  > tylko pieniądze, ale i pozycję społeczną, estymę itd, kobiety natomiast nadają
                  > się tylko do zawodów powszechnie pogardzanych. Gratuluję światopoglądu!
                  >

                  Nie.
                  Mówię jedynie ,że to mężczyźni
                  częściej szukają uciech cielesnych niż kobiety.
                  W związku z tym prostytucja żeńskia jest częstszym zjawiskiem
                  od prostytucji męskiej.Tak to ułożyła natura.
                  Ponieważ mężczyźni bardziej interesują sie polityką od kobiet
                  to z natury rzeczy jest więcej polityków od polityczek.
                  Jak mamy ingerować, w sposób sztuczny,w naturę
                  to tu i tu.

                  Andrzej

                  P.S.
                  Co do predyspozycji:
                  Nie mam nic przeciw udziałowi kobiet w polityce,
                  życiu gospodarczym , czy innym prestizowym.
                  Mamy nawet naszą Wróbel.
                  Kobiety wszędzie znakomicie dają sobie radę i dałyby sobie w polityce.
                  Jestem przeciw jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz
                  i narzucania proporcji udziału w zyciu politycznym.
                  • charybda Re: do charybda 06.04.02, 12:35
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    >
                    > Nie.
                    > Mówię jedynie ,że to mężczyźni
                    > częściej szukają uciech cielesnych niż kobiety.
                    > W związku z tym prostytucja żeńskia jest częstszym zjawiskiem
                    > od prostytucji męskiej.Tak to ułożyła natura.
                    > Ponieważ mężczyźni bardziej interesują sie polityką od kobiet
                    > to z natury rzeczy jest więcej polityków od polityczek.
                    > Jak mamy ingerować, w sposób sztuczny,w naturę
                    > to tu i tu.
                    Nigdzie nie znalazłam danych statystycznych potwierdzających tezę, że mężczyźni
                    bardziej interesują się polityką czy też że mają większą skłonność do "uciech
                    cielesnych". Jeśli chodzi o te drugie - to jedynie realizacja tych skłonności u
                    wielu mężczyzn wygląda niezbyt ładnie, co przypisałabym raczej przyzwoleniu
                    społecznemu niż męskiej naturze (także nie jestem w stanie poprzeć tego
                    twierdzenia statystykami, ale obserwuję, że w ostatnich czasach coraz więcej
                    kobiet w podobny sposób traktuje sprawy seksualne - co wskazywałoby na kulturowe
                    podłoże sposobu realizacji potrzeb seksualnych)Co do polityki - to statystyki
                    wskazują raczej, że wiedza przeciętnego mężczyzny i przeciętnej kobiety na ten
                    temat jest porównywalna. Większe zainteresowanie wykazują mężczyźni jedynie jeśli
                    chodzi o działalność polityczną (szczególnie na wysokim szczeblu). I nie ma
                    dowodów na to, że jest to skłonność "naturalna" - równie dobrze można podać
                    tysiące czynników kulturowych, obyczajowych, nawet religijnych, które promują
                    takie zainteresowania u mężczyzn, a niwelują - u kobiet.
                    >
                    > Andrzej
                    >
                    > P.S.
                    > Co do predyspozycji:
                    > Nie mam nic przeciw udziałowi kobiet w polityce,
                    > życiu gospodarczym , czy innym prestizowym.
                    > Mamy nawet naszą Wróbel.
                    > Kobiety wszędzie znakomicie dają sobie radę i dałyby sobie w polityce.
                    > Jestem przeciw jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz
                    > i narzucania proporcji udziału w zyciu politycznym.
                    Dobrze, że umie Pan przyznać się do błędu. Faktycznie kobiety są zdolne wykonywać
                    współcześnie wszystkie zawody. Jednakże dostęp do nich nie jest wcale taki wolny -
                    wciąż funkcjonują stereotypy. Z liberalnego punktu widzenia zgodziłabym się z
                    twierdzeniem, że nie jest zadaniem państwa zmiana sposobu myślenia obywateli.
                    Jednakże panstwo polskie nie jest w innych kwestiach liberalne, zatem dlaczego
                    miałoby nie ingerować w kwestiach istotnych dla ponad połowy społeczeństwa.
                    Parytety wyborcze są środkiem doraźnym, który ośmieliłby kobiety do wkraczania w
                    sferę zdominowaną przez mężczyzn. A dlaczego miałyby w nią wkraczać? Ano dlatego,
                    że jest to sfera, w której rozstrzyga się wiele ważnych spraw i niedobór w niej
                    kobiet odbija się negatywnie na całym społeczeństwie (choćby dlatego, że większe
                    możliwości wyboru reprezentantów i ich większa różnorodność zwiększają
                    prawdopodobieństwo wyboru zgodnego z naszymi potrzebami i oczekiwaniami). Zatem
                    stwierdzam oczywistość: parytety nie służą zagwarantowaniu miejsc u władzy lecz
                    zwiększeniu możliwości wyboru. Liderzy partii zostaliby zmuszeni do traktowania
                    swoich koleżanek partyjnych nie jak "paprotek" lecz jak równorzędnych partnerów,
                    decydujących o pozycji partii. A i tak ostatecznie zdecydowaliby wyborcy. Z
                    początku prawdopodobnie ze względu na przywyczajenia i stereotypy i tak wybranoby
                    mniej kobiet, ale z czasem kwestia płci kandydata stałaby się sprawą nieistotną i
                    można by zrezygnować z parytetów.
                    PS. Kto to jest Wróbel?

                    • Gość: AndrzejG Re: do charybda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.02, 13:25
                      >Witam Panią


                      charybda napisał(a):


                      > Nigdzie nie znalazłam danych statystycznych potwierdzających tezę, że mężczyźni
                      > bardziej interesują się polityką czy też że mają większą skłonność do "uciech
                      > cielesnych". Jeśli chodzi o te drugie - to jedynie realizacja tych skłonności u
                      > wielu mężczyzn wygląda niezbyt ładnie, co przypisałabym raczej przyzwoleniu
                      > społecznemu niż męskiej naturze (także nie jestem w stanie poprzeć tego
                      > twierdzenia statystykami, ale obserwuję, że w ostatnich czasach coraz więcej
                      > kobiet w podobny sposób traktuje sprawy seksualne - co wskazywałoby na
                      kulturowe podłoże sposobu realizacji potrzeb seksualnych)

                      Tak. Ma Pani rację ,źle się wyraziłem. Chodziło mi o to ,że mężczyźni wykazują
                      większe skłonności do 'skoków w bok' i to jest przyczyną większej prostytucji
                      kobiet niż mężczyzn. Faktycznie zachodzą na tym polu zmiany obyczajowe
                      i częstszym jest wynajmowanie sobie 'mężczyzny na godziny' przez panie.
                      Jednak będę się upierał przy swoim ,że taka sytuacja wynika z natury
                      kobiet i mężczyzn. Ci drudzy , zachowując się jak zdobywcy , wykazują większe
                      ciągoty w tym kierunku , podczas gdy kobieta , bardziej pragnie jednego,
                      ale porządnego partnera.




                      Co do polityki - to statystyki
                      > wskazują raczej, że wiedza przeciętnego mężczyzny i przeciętnej kobiety na ten
                      > temat jest porównywalna. Większe zainteresowanie wykazują mężczyźni jedynie
                      jeśli chodzi o działalność polityczną (szczególnie na wysokim szczeblu). I nie
                      ma dowodów na to, że jest to skłonność "naturalna" - równie dobrze można podać
                      tysiące czynników kulturowych, obyczajowych, nawet religijnych, które promują
                      takie zainteresowania u mężczyzn, a niwelują - u kobiet.




                      Tylko ,że te czynniki kulturowe i inne , nie wzięły się z kosmosu , tylko
                      zostały ukształtowane w przeciągu wieków rozwoju ludzkości. Teraz podchodząc
                      do świata bardziej rozumowo , potrafimy przełamać niektóre stereotypy.
                      Naturalnym jest ,że kobieta rodzi , a mężczyzna nie. Stąd wynikają niektóre
                      z zachowań obojga płci.
                      Nie znam też żadnych danych statystycznych na ten temat i opieram się
                      na obserwacji mojego środowiska. Nie odbiega ono od normy.
                      Nie jestem zwolennikiem zagonienia kobiet do kuchni, żadne tam niemieckie KKK.
                      Powiem dodatkowo ,że moja żona jest moją wspólniczką w firmie
                      i nieraz zagina mnie ,że aż wstyd.
                      Czyli nie działam z uprzedzeniami do kobiet i powtórzę ,że kobieta z przyczyn
                      wynikających z jej natury ,mniej interesuje się polityką od mężczyzny,
                      choć nie zaprzeczam ,że są wyjątki od tej reguły.







                      >
                      >> P.S.
                      >> Co do predyspozycji:
                      >> Nie mam nic przeciw udziałowi kobiet w polityce,
                      >> życiu gospodarczym , czy innym prestizowym.
                      >> Mamy nawet naszą Wróbel.
                      >> Kobiety wszędzie znakomicie dają sobie radę i dałyby sobie w polityce.
                      >> Jestem przeciw jakiejkolwiek ingerencji z zewnątrz
                      > i narzucania proporcji udziału w zyciu politycznym.




                      > Dobrze, że umie Pan przyznać się do błędu.

                      O przepraszam bardzo. Przeczytałem jeszcze raz swoje wypowiedzi
                      i nigdzie nie podważałem predyspozycji kobiet do wykonywania
                      różnorakich czynności. Mówiłem tylko o skłonnościach.


                      Faktycznie kobiety są zdolne wykonywać
                      > współcześnie wszystkie zawody. Jednakże dostęp do nich nie jest wcale taki
                      wolny -wciąż funkcjonują stereotypy. Z liberalnego punktu widzenia zgodziłabym
                      się z twierdzeniem, że nie jest zadaniem państwa zmiana sposobu myślenia
                      obywateli.
                      > Jednakże panstwo polskie nie jest w innych kwestiach liberalne, zatem dlaczego
                      > miałoby nie ingerować w kwestiach istotnych dla ponad połowy społeczeństwa.
                      > Parytety wyborcze są środkiem doraźnym, który ośmieliłby kobiety do wkraczania
                      w sferę zdominowaną przez mężczyzn. A dlaczego miałyby w nią wkraczać? Ano
                      dlatego, że jest to sfera, w której rozstrzyga się wiele ważnych spraw i
                      niedobór w niej kobiet odbija się negatywnie na całym społeczeństwie (choćby
                      dlatego, że większe możliwości wyboru reprezentantów i ich większa różnorodność
                      zwiększają prawdopodobieństwo wyboru zgodnego z naszymi potrzebami i
                      oczekiwaniami). Zatem stwierdzam oczywistość: parytety nie służą
                      zagwarantowaniu miejsc u władzy lecz zwiększeniu możliwości wyboru. Liderzy
                      partii zostaliby zmuszeni do traktowania swoich koleżanek partyjnych nie
                      jak "paprotek" lecz jak równorzędnych partnerów, decydujących o pozycji partii.
                      A i tak ostatecznie zdecydowaliby wyborcy. Z początku prawdopodobnie ze względu
                      na przywyczajenia i stereotypy i tak wybranoby mniej kobiet, ale z czasem
                      kwestia płci kandydata stałaby się sprawą nieistotną i można by zrezygnować z
                      parytetów.


                      Nie zgadzam się z Panią. Wszelkie narzucania , sztuczne wymuszenia prowadzą
                      do wypaczeń. Dopiero wyszliśmy z tego okresu , gdzie prawie wszystko było
                      sterowane ręcznie. Przymusowe 'wciśnięcie' kobiet do partii , nie zmieniłoby
                      nastawienia ich męskich członków na bardziej 'prokobiece',
                      ba spowodowałoby efekt odwrotny.
                      Zmiana mentalności społeczeństwa jest procesem długotrwałym i wszelkie
                      siłowe próby przyspieszenia tych zmian , mogą zaszkodzić , nie tylko kobietom.



                      > PS. Kto to jest Wróbel?
                      Nasza medalistka z Sydney w podnoszeniu ciężarów. Cieszyłem się z jej sukcesu.



                      Andrzej

                      P.S.
                      Na ostatnich wyborach do parlamentu , głosowałem na kobietę.
                  • Gość: dudu Re: Szanowna Charybdo siostro Scylli IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 13:47
                    Co zmoim medalem za przykład ze szwedzką sterylizacją. Na temat nieszczęsnego
                    pomysłu parytetów płciowych wypowiedziałem się także. Czasami zmieniam ksywki.
                    Pozdrawiam
    • wild lubisz Monty Pajotna? :) 02.04.02, 20:49
      radca napisał(a):

      > -------------------------------------------------------------------------------
      > -
      > Dobrze by bylo,aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
      >
      > dla kobiet.Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod
      > -
      > by tak sie stalo.Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.Jak widac z bardzo
      >
      > marnym skutkiem.Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
      > powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
      > i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
      > oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
      > tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
      > "pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
      > kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???
      >
      > Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.
      > Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
      >
      > nad losem wielu matek i dzieci.Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
      > i serce.Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU-czego nie potrafia tego
      > dokonac "panowie-politycy".Wielu pseudo-politykow - to poprostu TCHORZE !
      > Przemawia przez nich tylko PRYWATA.
      >
      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.
      >
      > radca

      udał Ci sie dobry skecz! smile mam prośbe daj szanse swojej kieszeni a nie mojej!
      • radca Re: lubisz Monty Pajotna? :) 02.04.02, 20:54
        Przeciez to tylko LISTA i jej kandydaci.To wyborcy sami zdecyduja,kogo chca
        wybrac.To wyborcy beda mieli mozliwosci dokonania wyboru.

        radca
        • Gość: obi. Re: lubisz Monty Pajotna? :) IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 02.04.02, 21:16
          Jasne, ale następnym krokiem będzie hasło "50% miejsc dla kobiet w
          radach/Sejmie/Senacie/rządzie" i wtedy to już nie wyborcy będą decydować.

          Pozdr
          • radca Re: lubisz Monty Pajotna? :) 02.04.02, 21:31
            Gość portalu: obi. napisał(a):

            > Jasne, ale następnym krokiem będzie hasło "50% miejsc dla kobiet w
            > radach/Sejmie/Senacie/rządzie" i wtedy to już nie wyborcy będą decydować.
            >
            > Pozdr

            Przeciez wszyscy dobrze wiemy,ze ta POLOWA -czyli 50 % w Sejmie i Senacie
            to KARIEROWICZE.Jalowi "politycy" pobierajacy ogromne pieniadze z kasy panstwa.
            GDyby te 5o % pasozytow zastapic KOBIETAMI z WYBOROW ? Oj marny bylby taki los -
            tych "WAZELINIARZY" i OBIBOKOW.Sejm i Senat wreszcie stalby sie bardziej
            konkretny.Szkopul tylko w tym,ze zuzycie i sprzedaz alkoholu zmalalaby w
            sejmowej KNAJPIE.Napewno mniej byloby slychac BLUZGAN i PRZEKLEKLENSTW.
            Ja nie mam osobiscie zamiaru oplacac -takich NIEROBOW i ALKOHOLIKOW.

            radca

          • Gość: Fea Re: lubisz Monty Pajotna? :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:09
            Jasne, ale następnym krokiem będzie hasło "50% miejsc dla kobiet w
            radach/Sejmie/Senacie/rządzie" i wtedy to już nie wyborcy będą decydować.

            Pozdr

            W jakim kraju konkretnie wprowadzono system, w którym określony procent miejsc
            w Sejmie czy w Senacie (niezaleznie od wyników wyborczych) należy do kobiet? I
            czy możesz dokładnie wytłumaczyć, w jaki sposób wyborcy maja BEZPOSREDNI wpływ
            na to kto wejdzie do rządu - zawsze wydawało mi się, ze decyduje o tym szef
            zwycięskiej partii.
    • wild przymusowy pobór kobiet (50%) do wojska? 02.04.02, 20:58
      Otóż, jak wszystkim wiadomo, młodzi mężczyźni posiadający
      obywatelstwo polskie mają obowiązek spędzenia kilkunastu miesięcy w warunkach
      ograniczenia swobody osobistej i swobody poruszania się, przypominających - co
      tu dużo ukrywać - warunki więzienne. Zwie się to zasadniczą służbą wojskową.
      Jak każdy wie, kobiety temu obowiązkowi nie podlegają. Z faktem odbywania przez
      polską młodzież płci męskiej zasadniczej służby wojskowej związany jest też
      prawdopodobnie inny przypadek prawnej dyskryminacji mężczyzn - otóż mężczyzna
      nie ma prawa zawrzeć małżeństwa przed ukończeniem 21 roku życia, chyba że za
      zgodą sądu. Kobietom natomiast wolno wychodzić za mąż już od ukończenia lat
      osiemnastu, a za zgodą sądu nawet lat szesnastu. Tak więc pełnoletni obywatel
      płci męskiej w wieku np. dwudziestu lat nie ma tych samych praw, jeśli chodzi o
      zmianę stanu cywilnego, co jego rówieśnica (nawiasem mówiąc, jest to sprzeczne
      wprost z art. 16 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka).

      Faktu dyskryminacji zdają się tu nie zauważać nawet sami mężczyźni (co
      potwierdzają badania przytoczone przez "GW" z 21 lipca - zaledwie 10% mężczyzn
      uważa się za dyskryminowanych ze względu na płeć). Nic również nie słyszałem,
      aby o przejawie dyskryminacji mężczyzn, jakim jest obowiązek zasadniczej służby
      wojskowej wspominała komisja ONZ w Genewie, krytykująca ostatnio polski rząd za
      dyskryminację kobiet. Ciekawe, na ile wypływa to z (jak mi się wydaje, dobrze
      już zakorzenionego) stereotypu, że dyskryminacja to coś, czemu często podlegają
      kobiety, ale nigdy mężczyźni, a na ile z faktu, że ujęcie obowiązku służby
      wojskowej młodych mężczyzn w kategoriach dyskryminacji płci postawiłoby w
      bardzo niezręcznej sytuacji wielu "postępowych" i walczących z dyskryminacją
      polityków z krajów, w których taki obowiązek istnieje.

      Jeśli ktoś uważa, że takie ujęcie jest dziwne, niech wyobrazi sobie, że Sejm
      uchwala ustawę znoszącą obowiązek zasadniczej służby wojskowej dla mężczyzn i
      wprowadzającą jednocześnie taki obowiązek dla kobiet. Sądzę, że w takim
      przypadku można by się było spodziewać niezwykle ostrych wystąpień feministek,
      a pewnie i uznania Polski na forum międzynarodowym za kraj, w którym kobiety
      dyskryminowane są w sposób wyjątkowo jaskrawy.
      • Gość: obi. Re: przymusowy pobór kobiet (50%) do wojska? IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 02.04.02, 21:19
        wild napisał(a):

        Ogólnie się z Tobą zgadzam, ale:
        > otóż mężczyzna
        > nie ma prawa zawrzeć małżeństwa przed ukończeniem 21 roku życia, chyba że za
        > zgodą sądu. Kobietom natomiast wolno wychodzić za mąż już od ukończenia lat
        > osiemnastu, a za zgodą sądu nawet lat szesnastu. Tak więc pełnoletni obywatel
        > płci męskiej w wieku np. dwudziestu lat nie ma tych samych praw, jeśli chodzi o
        > zmianę stanu cywilnego, co jego rówieśnica (nawiasem mówiąc, jest to sprzeczne
        > wprost z art. 16 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka).

        Otóż, jak to się mówi, dawno i nieprawda. Rzeczywiście tak było, ale już od paru
        lat żenić się mogą osiemnastolatkowie - bez zgody sądu. Prawa kobiet i mężczyzn
        zostały w tym względzie zrównane.

        Pozdr
    • Gość: robas 7% dla brodatych, 12% dla lysiejacych IP: *.asapsoftware.com 02.04.02, 21:30
      radca napisał(a):

      > -------------------------------------------------------------------------------
      > -
      > Dobrze by bylo,aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
      >
      > dla kobiet.Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod
      > -
      > by tak sie stalo.Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.Jak widac z bardzo
      >
      > marnym skutkiem.Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
      > powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
      > i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
      > oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
      > tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
      > "pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
      > kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???
      >
      > Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.
      > Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
      >
      > nad losem wielu matek i dzieci.Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
      > i serce.Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU-czego nie potrafia tego
      > dokonac "panowie-politycy".Wielu pseudo-politykow - to poprostu TCHORZE !
      > Przemawia przez nich tylko PRYWATA.
      >
      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.
      >
      > radca

    • Gość: dudu Re: I 50% miejsc dla KOBIET w więzieniach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 21:54
      jak równość to równość. Domagam się aby 50% pozbawionych wolnośći to były
      kobiety. To jawna niesprawiedliwość, że większość siedzących to faceci. Należy
      ustanowić takie prawo, które zagwarantuje, że wsadzanych będzie po równo - 50%
      facetów i 50% kobiet. Nie widzę powodów by "parytety płciowe" miały obowiązywać
      tylko przy obejmowaniu stanowisk.
      • Gość: AdrzejG Czy to bedzie więzienie koedukacyjne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 21:59
        Gość portalu: dudu napisał(a):

        > jak równość to równość. Domagam się aby 50% pozbawionych wolnośći to były
        > kobiety. To jawna niesprawiedliwość, że większość siedzących to faceci. Należy
        > ustanowić takie prawo, które zagwarantuje, że wsadzanych będzie po równo - 50%
        > facetów i 50% kobiet. Nie widzę powodów by "parytety płciowe" miały obowiązywać
        >
        > tylko przy obejmowaniu stanowisk.

      • radca Re. Informacja zaczerpnieta -dyskryminacja ? 02.04.02, 22:01
        "SLD, UP i UW zapewnią kobietom minimum 30 proc. miejsc na swoich listach w
        wyborach samorządowych."

        radca

        ps. i co teraz powiecie ? To wlasnie uwazam za smieszne i niepojete.
        Przeciez to wlasnie jest DYSKRYMINACJA.
        • Gość: Agent Owszem! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 22:04
          radca napisał(a):

          > "SLD, UP i UW zapewnią kobietom minimum 30 proc. miejsc na swoich listach w
          > wyborach samorządowych."
          >
          > radca
          >
          > ps. i co teraz powiecie ? To wlasnie uwazam za smieszne i niepojete.
          > Przeciez to wlasnie jest DYSKRYMINACJA.

          To wlasnie jest "dyskryminacja" mezczyzn !!!!!! (nie maja zapewnione 30% !!!)
      • Gość: Fea Re: I 50% miejsc dla KOBIET w więzieniach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:10
        Gość portalu: dudu napisał(a):

        > jak równość to równość. Domagam się aby 50% pozbawionych wolnośći to były
        > kobiety. To jawna niesprawiedliwość, że większość siedzących to faceci. Należy
        > ustanowić takie prawo, które zagwarantuje, że wsadzanych będzie po równo - 50%
        > facetów i 50% kobiet. Nie widzę powodów by "parytety płciowe" miały obowiązywać
        >
        > tylko przy obejmowaniu stanowisk.

        No cóż, gdyby tylko w naturze mężczyzn nie leżaly wieksze sklonności
        kryminalne ...

        • Gość: dudu Re: I 50% miejsc dla KOBIET w więzieniach. Do Fea IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 02:04
          No cóż gdyby w naturze kobiet były większe skłonności do zajmowania się
          polityką....
    • Gość: Agent Ajjjjjj;-[ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.02, 22:03
      radca napisał(a):
      > Dobrze by bylo,aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
      > dla kobiet.Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod
      > -
      > by tak sie stalo.Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.Jak widac z bardzo
      > marnym skutkiem.Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
      > powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
      > i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
      > oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
      > tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
      > "pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
      > kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???

      Wlasnie dlatego Polska wyglada tak a nie inaczej - bo nasi politycy nie mysla o
      tym co dla kraju jest dobre, ale o tym co Ty: rownouprawnieniu.

      Wlasnie tacy ludzie jak Ty doprowadzaja kraje do upadku: nie wazne czy rzadzi
      idiot(k)a czy nie, wazne zeby bylo 50% kobiet na listach wyborczych.

      > Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.

      A moze ludzie madrzy ?

      > Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
      > nad losem wielu matek i dzieci.Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
      > i serce.

      No i ...? Z tej okazji wyczaruje gruszki na wierzbie ?

      > Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU-czego nie potrafia tego
      > dokonac "panowie-politycy".Wielu pseudo-politykow - to poprostu TCHORZE !
      > Przemawia przez nich tylko PRYWATA.

      A przez Ciebie parytety plciowe ?

      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.

      A co jesli w partii jest np. tylko 10 kobiet, lub gdy zadna kobieta nie zgodzi
      sie kandydowac ???????????????????????????????????????????????????????????????

      O tym tacy jak Ty nie mysla - tylko dupy(parytety) im w glowie.

      Pozdrawiam
    • Gość: liman Politycy lekkich obyczajów... IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 22:04
      Szanowny Panie Radco.

      Pragnę zauważyć, że (może przez swoją wrodzoną tepotę) nie dostrzegam
      znaczących różnic pomiędzy jakością polityków płci obojga. Moje ulubione
      przykłady to Obermarshal Grześkowiak, czy Unterminister Jaruga dwojga nazwisk.

      Dostrzegam ponadto głęboki sens w mimowolnym moze porównaniu szanownego
      przedpiścy AndrzejaG o podobieństwie mentalnym i etycznym obu zawodów.

      Wobec powyższego, a także z racji mego wrodzonego szacunku dla dam, wyrażam swą
      najwyższą satysfakcję, że tak niewiele sposród nich decyduje się na oddanie sie
      (chłe,chłe) polityce.

      Na zakończenie ośmielam się zaproponować, żeby sugerowany przez Mocium Pana
      podział fifty-fifty wszelkich gremiów politycznych ustawowo wprowadzić dla
      lewicy i prawicy. Będzie po równo w Parlamencie i samorządach. A prezydenci
      bedą na zmianę.
      Ile to kasy na wyborach się zaoszczędzi...

      Z kombatanckim pozdrowieniem
      smile))
      l.
      • radca Re: Jak skomentowac taka INFORMACJE ? 02.04.02, 22:17
        "SLD, UP i UW zapewnią kobietom minimum 30 proc. miejsc na swoich listach w
        wyborach samorządowych."

        radca

        ps. moze to nie jest dyskryminacja ? Moze to objaw jakiegos specjalnego gestu
        lub uznania ? Jak to wyliczono ?
        • Gość: liman Komentuję IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 22:42
          radca napisał(a):

          > "SLD, UP i UW zapewnią kobietom minimum 30 proc. miejsc na swoich listach w
          > wyborach samorządowych."
          >
          > radca
          >
          > ps. moze to nie jest dyskryminacja ? Moze to objaw jakiegos specjalnego gestu
          > lub uznania ? Jak to wyliczono ?

          To nie gest ani uznanie. To ogólnie znana tendencja lewicy do porządkowania
          żywiołów. Jak się wszystko ustali, podzieli i zdefiniuje to prawo Murphy'ego
          nie zadziała. Tak sie łudzą.

      • Gość: Fea Re: Politycy lekkich obyczajów... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:11
        Dostrzegam ponadto głęboki sens w mimowolnym moze porównaniu szanownego
        przedpiścy AndrzejaG o podobieństwie mentalnym i etycznym obu zawodów.
        Wobec powyższego, a także z racji mego wrodzonego szacunku dla dam, wyrażam swą
        najwyższą satysfakcję, że tak niewiele sposród nich decyduje się na oddanie sie
        (chłe,chłe) polityce.

        Ciekawe, ze nieodpowiednie (oczywiście ze względów wyłacznie "naturalnych") sa
        dla kobiet te zawody, które zapewniają pieniądze i władzę (poseł, minister,
        prezes czy prezydent)

        Na zakończenie ośmielam się zaproponować, żeby sugerowany przez Mocium Pana
        podział fifty-fifty wszelkich gremiów politycznych ustawowo wprowadzić dla
        lewicy i prawicy. Będzie po równo w Parlamencie i samorządach. A prezydenci
        bedą na zmianę.
        Ile to kasy na wyborach się zaoszczędzi...

        A tak na powaznie, nie doprowadza cie do szalu ustalanie parytetów politycznych
        (X miejsc dla SLD, Y dla AWS, Z dla PSL) w gremiach które podobno (hłe hłe)
        miały być apolityczne (RPP, a jeszcze za dawnych dawnych czasów Krajowa Rada
        Radiofonii i Telewizji)? Ale parytety "partyjne" (w odróżnieniu od płciowych)
        jakoś nie budzą takich emocji
    • Gość: luka Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: 217.67.196.* 03.04.02, 08:21
      radca napisał(a):

      > Dobrze by bylo,

      Komu?

      >aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
      > dla kobiet. Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod
      > - by tak sie stalo.

      Równouprawnienie to jest wtedy, kiedy nie ma żadnego przymusu i chęć startowania
      w wyborach zgłaszana jest dobrowolnie, bez różnicy na kobiety, mężczyzn i
      obojniaków.
      A propos: facet lubiący się przebierać w kiecki startowałby z miejsc kobiecych
      czy męskich? A transseksualista w niezakończonej kuracji hormonalnej?

      > Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.

      Wybierani przez większość - czyli przez kobiety.

      > Jak widac z bardzo marnym skutkiem.

      Co oznacza, że kobiety nie potrafią podejmować właściwych wyborów. Dlatego
      zamiast pakować je na listy wyborcze, należy dokonać czynności przeciwnej -
      odebrać prawa wyborcze.
      I proszę się na mnie nie obrażać, ja tylko wyciągam wnioski z postulatów radcy,
      to jego twierdzenia.

      > Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
      > powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
      > i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
      > oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
      > tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
      > "pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
      > kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???

      Odpowiedź to zapewne "mężczyźni". Drogi radco, "Seksmisja" to był tylko taki
      film, to nie działo się naprawdę, Kopernik to jednak facet.

      > Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.

      Do kogo ten "apel" jest skierowany? Mnie się kojarzy z apelem w obozie
      koncentracyjnym raczej...

      > Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
      > nad losem wielu matek i dzieci.Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
      > i serce.Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU-czego nie potrafia tego
      > dokonac "panowie-politycy".

      Jasne. Doskonały pomysł. Baby zaczną wydawać forsę na lewo i prawo, a potem będą
      szczerze oburzone, że ktoś za ich dobroć domaga się spłaty długów.

      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.

      A kto zabrania kobietom startowania w wyborach?
      Kobiet polityka nie bawi - i słusznie, gdyż to brudna zabawa. Wyobrażasz sobie
      jakąś wrażliwą na zło pięknoduchą Szymborską negocjującą z Putinem dostawy gazu?
      Putin zapłacze jej w mankiet, że Rosja jest biedna, więc przepełniona
      miłosierdziem Szymborska zgodzi się na 200% podwyżki za gaz.
      Przy okazji - wyjdź sobie, panie radco, na ulicę, zaczep 10 pań i zadaj im
      pytanie nt. jakiejś aktualnej kwestii polityczno-społeczno-gospodarczej. Trzymam
      zakład, że 9 na 10 stwierdzi, że ich to nie interesuje.

      PS. Równouprawnienie obejmuje również przymus zatrudniania 50% kobiet w załogach
      hut i kopalń, zakładów śmieciarskich i szambiarskich oraz piekarni?
      • Gość: Fea Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:13

        >aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc > dla kobiet.
        Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod - by tak
        sie stalo.

        Równouprawnienie to jest wtedy, kiedy nie ma żadnego przymusu i chęć
        startowania w wyborach zgłaszana jest dobrowolnie, bez różnicy na kobiety,
        mężczyzn i obojniaków.
        A propos: facet lubiący się przebierać w kiecki startowałby z miejsc kobiecych
        czy męskich? A transseksualista w niezakończonej kuracji hormonalnej?

        Listy wyborcze nie zależa niestety od chęci startowania w wyborach, lecz od
        decyzji władz partyjnych - spróbuj wystartować i zobaczymy, czy się na jakąś
        listę załapiesz.

        >Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.

        Wybierani przez większość - czyli przez kobiety.

        Kobiety stanowią mniej wiecej połowę wyborców. A na kogo mają głosować jak na
        facetów, jeśli to oni stanowią znakomitą większość (a wielu okręgach 100%)
        kandydatów danej partii. Sama głosuję zazwyczaj na facetów, bo kilka kobiet na
        listach wyborczych w moim okregu po prostu nie odpowiada moim poglądom - co w
        żaden sposób nie śwaidczy, że jestem przeciwko większemu udzialowi kobiet w
        zyciu publicznym


        Jasne. Doskonały pomysł. Baby zaczną wydawać forsę na lewo i prawo, a potem
        będą szczerze oburzone, że ktoś za ich dobroć domaga się spłaty długów.

        To jest raczej domena UP, PSL i (na ile pozwalają możliwosci) Samoobrony - w
        których większość stanowią jednak męzczyźni

        > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
        > kobiet.50 % kobiet na liscie.

        A kto zabrania kobietom startowania w wyborach?
        Jak wyzej - same chęci nie wystarczą bez poparcia partyjnej wierchuszki

        Wyobrażasz sobie jakąś wrażliwą na zło pięknoduchą Szymborską negocjującą z
        Putinem dostawy gazu?
        Putin zapłacze jej w mankiet, że Rosja jest biedna, więc przepełniona
        miłosierdziem Szymborska zgodzi się na 200% podwyżki za gaz.
        Hmm. czy wyobrazasz sobie np.. negocjującego Miłosza?

        Przy okazji - wyjdź sobie, panie radco, na ulicę, zaczep 10 pań i zadaj im
        pytanie nt. jakiejś aktualnej kwestii polityczno-społeczno-gospodarczej.
        Trzymam zakład, że 9 na 10 stwierdzi, że ich to nie interesuje.

        Ciekawa jestem ilu zaczepionych na ulicy przypadkowych mężczyzn potrafiłoby
        podać nazwisko np. ministra skarbu czy premiera ....

        PS. Równouprawnienie obejmuje również przymus zatrudniania 50% kobiet w
        załogach hut i kopalń, zakładów śmieciarskich i szambiarskich oraz piekarni?

        Nie, obejmuje jednak równy dostęp kobiet także do zawodu hutnika, górnika (jak
        na razie całkiem nieźle opłacanych), śmieciarza, piekarza itd. -
        • Gość: luka Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: 217.67.196.* 05.04.02, 11:29
          Gość portalu: Fea napisał(a):

          > Listy wyborcze nie zależa niestety od chęci startowania w wyborach, lecz od
          > decyzji władz partyjnych - spróbuj wystartować i zobaczymy, czy się na jakąś
          > listę załapiesz.

          1. Ile procentowo kobiet jest w partiach politycznych?
          2. Co Panią obchodzi, jak te partie ustalają sobie listy wyborcze?
          3. Kto zabrania Pani głosować na kobiety?
          4. Czy głosuje Pani na kobiety czy ulubioną partię?

          > Kobiety stanowią mniej wiecej połowę wyborców. A na kogo mają głosować jak na
          > facetów, jeśli to oni stanowią znakomitą większość (a wielu okręgach 100%)
          > kandydatów danej partii.

          Proszę zmienić preferowaną partię - dlaczego Pani na nich głosuje, skoro to same
          szowinistyczne męskie świnie? Kto Pani zabrania stworzyć Partię Kobiet?
          Nie wydaje się poza tym Pani, że kobiet w niektórych okręgach nie ma, ponieważ
          kariera polityczna ich nie interesuje?

          > Sama głosuję zazwyczaj na facetów,

          No to o co chodzi?

          > bo kilka kobiet na
          > listach wyborczych w moim okregu po prostu nie odpowiada moim poglądom

          No właśnie! W wyborach powinno się kierować poglądami politycznymi, a nie
          płciowymi!

          > - co w
          > żaden sposób nie śwaidczy, że jestem przeciwko większemu udzialowi kobiet w
          > zyciu publicznym

          Niech sobie uczestniczą, skoro mają taką wolę. Nikt im nie zabrania.

          > To jest raczej domena UP, PSL i (na ile pozwalają możliwosci) Samoobrony - w
          > których większość stanowią jednak męzczyźni

          Lewicowcy to mężczyźni zniewieściali.

          > Jak wyzej - same chęci nie wystarczą bez poparcia partyjnej wierchuszki

          Nie od dziś wiadomo, że to towarzystwo wzajemnej adoracji. Nowi członkowie
          również nie mają szans.

          > Hmm. czy wyobrazasz sobie np.. negocjującego Miłosza?

          Też nie.

          > Ciekawa jestem ilu zaczepionych na ulicy przypadkowych mężczyzn potrafiłoby
          > podać nazwisko np. ministra skarbu czy premiera ....

          Proszę Pani, pisałem o problemie a nie nazwiskach. Podejrzewam nawet, że w
          nazwiskach lepsze byłyby panie, ponieważ kolorowe pisemka dla garkotłuków
          zamieszczaja plotki z życia "wyższych sfer".

          > Nie, obejmuje jednak równy dostęp kobiet także do zawodu hutnika, górnika (jak
          > na razie całkiem nieźle opłacanych), śmieciarza, piekarza itd. -

          Nie sądzę, proszę Pani. Musi Pani wiedzieć, że przepisy definiują np. ile
          kilogramów wolno dźwigać kobietom, a ile mężczyznom.
          • Gość: Fea Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 16:45
            - > 1. Ile procentowo kobiet jest w partiach politycznych?
            A jaką mają motywację żeby do nich wstępować jeśli wiadomo że daleko i tak nie
            zajdą?
            2. Co Panią obchodzi, jak te partie ustalają sobie listy wyborcze?
            Obchodzi mnie bo definiuje to mój wybór przy głosowaniu - nie wybieramy
            przecież spośród ogółu obywateli, tylko tych którzy na listach wyborczych się
            znaleźli, i to z tego grona pochodzą ci którzy będą nami rządzić
            > 3. Kto zabrania Pani głosować na kobiety?
            > 4. Czy głosuje Pani na kobiety czy ulubioną partię?
            > Proszę zmienić preferowaną partię - dlaczego Pani na nich głosuje, skoro to
            same szowinistyczne męskie świnie?
            > Kto Pani zabrania stworzyć Partię Kobiet?

            Na te kwestie już się wcześniej wypowiedziałam w poście poniżej

            > Nie wydaje się poza tym Pani, że kobiet w niektórych okręgach nie ma,
            ponieważ kariera polityczna ich nie > interesuje?
            Nie - często słyszę argumenty ze kobiety nie są zainteresowane karierą -
            polityczną czy zawodową - i tylko z tego powodu jej nie robią. Jestem kobietą
            i wiem, ze to bzdura.

            >> Sama głosuję zazwyczaj na facetów,
            > No to o co chodzi?
            O to, ze argument "kobiety też głosują na facetów" nie świadczy o tym że nie
            uważają udziału kobiet w polityce za zbyt mały

            > Niech sobie uczestniczą, skoro mają taką wolę. Nikt im nie zabrania.
            Już pisano że sama wola do startów w wyborach nie wystarcza

            > Lewicowcy to mężczyźni zniewieściali.
            Były jakieś badania na ten temat?

            > Proszę Pani, pisałem o problemie a nie nazwiskach.
            Nazwiska to był tylko przykład. wielu mężczyzn także nie posiada elementarnej
            wiedzy nt. życia politycznego

            >> Nie, obejmuje jednak równy dostęp kobiet także do zawodu hutnika, górnika
            (jak
            >> na razie całkiem nieźle opłacanych), śmieciarza, piekarza itd. -
            >Nie sądzę, proszę Pani. Musi Pani wiedzieć, że przepisy definiują np. ile
            kilogramów wolno dźwigać kobietom, a >ile mężczyznom.
            Jeżeli jednak jest kobieta na tyle sprawna, aby dźwigać "normy męskie", i
            zainteresowana tym aby pracować w zawodzie który tego wymaga, dlaczego istnieją
            przepisy które to uniemożliwiają?
            • Gość: luka Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: 217.67.196.* 05.04.02, 17:21
              Gość portalu: Fea napisał(a):

              > A jaką mają motywację żeby do nich wstępować jeśli wiadomo że daleko i tak nie
              > zajdą?

              Skoro nie wstępują, to niech się Pani nie dziwi, że ich nie ma...

              > Obchodzi mnie bo definiuje to mój wybór przy głosowaniu - nie wybieramy
              > przecież spośród ogółu obywateli, tylko tych którzy na listach wyborczych się
              > znaleźli, i to z tego grona pochodzą ci którzy będą nami rządzić

              Nie musi Pani głosować na listy złożone z facetów.

              > Nie - często słyszę argumenty ze kobiety nie są zainteresowane karierą -
              > polityczną czy zawodową - i tylko z tego powodu jej nie robią. Jestem kobietą
              > i wiem, ze to bzdura.

              Przed chwilą Pani sama napisała, że nie ma Pani motywacji do robienia kariery.

              > O to, ze argument "kobiety też głosują na facetów" nie świadczy o tym że nie
              > uważają udziału kobiet w polityce za zbyt mały

              Według mnie - zbyt duży.

              > Już pisano że sama wola do startów w wyborach nie wystarcza

              Proszę Pani, czy Pani aby nie przesadza z tymi żądaniami podania delicji pod sam
              nos na złotej tacy?

              > Były jakieś badania na ten temat?

              Po czynach ich poznacie...

              > Nazwiska to był tylko przykład. wielu mężczyzn także nie posiada elementarnej
              > wiedzy nt. życia politycznego

              To nieistotne. Mężczyźni są bardziej rozpolitykowani, chociaż najczęściej i tak
              ględzą od rzeczy.

              > Jeżeli jednak jest kobieta na tyle sprawna, aby dźwigać "normy męskie", i
              > zainteresowana tym aby pracować w zawodzie który tego wymaga, dlaczego istnieją
              > przepisy które to uniemożliwiają?

              Proszę Pani, z tym pytaniem proszę się już zwrócić do Stwórcy lub Matki Natury.
    • Gość: Galba 60% miejsc dla BRUNETÓW na listach w WYBORACH !!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:27
      O! Wtedy będzie raj na ziemi!

      Galba
    • Gość: Galba 2,5% miejsc dla PARANOIKÓW na listach w WYBORACH!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:43
      O! Wtedy będzie raj na ziemi!

      Galba
      • Gość: Galba 15% miejsc dla WIDZÓW BB na listach w WYBORACH!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:46
        A co?! Czy oni są gorsi?!

        Galba
        • Gość: Galba 10% miejsc dla ALKOHOLIKÓW na listach w WYBORACH!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:47
          Dość dyskryminacji !!!

          Galba
          • Gość: Galba 20% miejsc dla BEZROBOTNYCH na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:48
            Niech se dorobią!

            Galba
            • Gość: Galba 0,5% miejsc dla PRAWNIKÓW na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:50
              Celem zapewnienia reprezentatywności list i stanowienia dobrego prawa!

              Galba
              • Gość: Galba 9% miejsc dla MAGISTRÓW na listach w WYBORACH!!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:51
                A czemu by nie?

                Galba
                • Gość: Galba 1% miejsc dla KSIĘŻY na listach w WYBORACH!!! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:52
                  A dla list lewicowych 5%!

                  Galba
                  • Gość: Galba 15% m-sc dla CZYTELNIKÓW GW na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:55
                    Dla elyty miejsce musi być!

                    Galba
                    • Gość: Galba 30% m-sc dla OTYŁYCH na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:56
                      Kalisza nigdy za wiele!

                      Galba
                      • Gość: Galba 100 m-sc dla SETKI WPROSTu na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 08:59
                        Koniec z dyskryminacją uprzywilejowanych!

                        Galba
                        • Gość: Galba 0,6% m-sc dla WIĘŹNIÓW na listach w WYBORACH IP: 213.17.161.* 03.04.02, 09:02
                          Koszt zamontowania urządzeń do głosowania w celach jest niczym w stosunku do
                          korzyści płynących z obalenia kolejnej bariery społecznej!

                          Galba
                          • Gość: Galba OK - na razie wystarczy ale uprzedzam... IP: 213.17.161.* 03.04.02, 09:05
                            ... mam jeszcze wiele RÓWNIE mądrych propozycji, które zachowam w tajemnicy do
                            czasu gdy ktoś znowu zgłosi podobnie rozsądny postulat jak Pan Radca...

                            Galba
                            • Gość: luka Re: na razie wystarczy - zapomniałeś o... IP: 217.67.196.* 03.04.02, 09:14
                              ...najważniejszym, drogi Galbo: dwa miejsca powinny być zagwarantowane dla Ciebie
                              i dla mnie!

                              • Gość: Galba Słuszny postulat! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 09:17
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > ...najważniejszym, drogi Galbo: dwa miejsca powinny być zagwarantowane
                                > dla Ciebie i dla mnie!

                                ---

                                Ale nie na listach tylko od razu w Izbie!

                                Galba


                                • Gość: AndrzejG wytrzeźwień?/ntx/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 15:07
                                  • Gość: Galba Refleksji! /notxt/ IP: 213.17.161.* 03.04.02, 15:35



                                    • Gość: AndrzejG ale mają ją rozwiązać /ntx/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 15:52
                                      • Gość: AndrzejG to juz lepiej wejść w ramach tych 10 % IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 15:58
                                        macie 2 Izby w zasięgu

                                        Andrzej
                                        • Gość: luka Re: ok,ok, zrozumielismy IP: 217.67.196.* 03.04.02, 16:01
                                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                          > macie 2 Izby w zasięgu

                                          Domagamy się zagwarantowania trzeciego miejsca dla JędrkaG!!!

                                          • Gość: AndrzejG o qurna!I ja też??????/ntx/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 16:22
                                            • Gość: luka Re: o qurna!I ja też? Tak! IP: 217.67.196.* 03.04.02, 16:31
                                              A co, nie jesteś dyskryminowaną mniejszością AndrzejówG? No to w ramach
                                              niwelowania zaszłości (czy jak to tam radca chrzanił), należy Ci się parytet!


                                              • Gość: AndrzejG Re: o qurna!I ja też? Tak! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 16:44
                                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                                > A co, nie jesteś dyskryminowaną mniejszością AndrzejówG? No to w ramach
                                                > niwelowania zaszłości (czy jak to tam radca chrzanił), należy Ci się parytet!
                                                >
                                                >

                                                Ten radca to dobrze miesza , to może go na prezydenta
                                                tak na 50 %?
                              • Gość: Skrzypek A czemu nie ja? IP: *.interklub.pl 05.04.02, 13:46
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > ...najważniejszym, drogi Galbo: dwa miejsca powinny być zagwarantowane dla Cieb
                                > ie
                                > i dla mnie!

                                Czemu tylko 2 a nie 3? A ja co k...? Pies? Mnie się też należy!

                            • Gość: AndrzejG To musi być wyższa matematyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 09:35
                              Wyszło mi 163.6 % + 100 miejsc.
                              Galbo???
                              Jakiż to instytut kończyłeś?

                              Andrzej
                              • Gość: Galba Źle Pan dodawał! IP: 213.17.161.* 03.04.02, 09:55
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > Wyszło mi 163.6 % + 100 miejsc.
                                > Galbo???
                                > Jakiż to instytut kończyłeś?
                                >
                                > Andrzej

                                ---

                                Tyle to wychodzi bez 50 procent miejsc dla kobiet! W sumie winno być 213,6% (plus
                                100 miejsc)! Zresztą sądzę, że jeśli koniecznie chce się Pan ograniczać do 100%
                                to można szukać kandydatów spełniających kilka warunków łącznie (im więcej ich
                                spełnia tym wyżej będzie na liście), np: otyła pani magister-alkoholiczka o
                                skłonnościach homoseksualnych z pewnością może liczyć na 1 miejsce listy SLD w
                                Tczewie.

                                Galba - szermierz Postępu
                                • Gość: AndrzejG Re: Źle Pan dodawał! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 11:27
                                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                                  >
                                  > > Wyszło mi 163.6 % + 100 miejsc.
                                  > > Galbo???
                                  > > Jakiż to instytut kończyłeś?
                                  > >
                                  > > Andrzej
                                  >
                                  > ---
                                  >
                                  > Tyle to wychodzi bez 50 procent miejsc dla kobiet! W sumie winno być 213,6% (pl
                                  > us
                                  > 100 miejsc)! Zresztą sądzę, że jeśli koniecznie chce się Pan ograniczać do 100%
                                  >
                                  > to można szukać kandydatów spełniających kilka warunków łącznie (im więcej ich
                                  > spełnia tym wyżej będzie na liście), np: otyła pani magister-alkoholiczka o
                                  > skłonnościach homoseksualnych z pewnością może liczyć na 1 miejsce listy SLD w
                                  > Tczewie.
                                  >
                                  > Galba - szermierz Postępu

                                  Niech będzie i tak ja proponujesz,
                                  może obejmą w ten sposób partie pozaparlamentarne.
                                  W końcu jak w szkołach robią klasy 36 osobowe czy też większe
                                  to dlaczego nasze władze nie miałyby się trochę pościskać w ławach

                                  Andrzej
                            • Gość: Fea Re: OK - na razie wystarczy ale uprzedzam... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:15
                              Np. prawnikiem, czytelnikiem GW czy magistrem można być albo nie - i zależy to
                              tylko od samego człowieka. Żadna z powołanych przez ciebie wyzej kategorii nie
                              spełnia dwóch warunków: jest totalnie niezależna od człowieka, tak jak płeć, i
                              determinuje niektóre aspekty jego życia - np. możliwość otrzymania pracy
                              • Gość: Galba A co z: brunetami, łysymi, schizofrenikami itd? IP: 213.17.161.* 05.04.02, 11:23
                                Gość portalu: Fea napisał(a):

                                > Np. prawnikiem, czytelnikiem GW czy magistrem można być albo nie - i zależy to
                                >
                                > tylko od samego człowieka. Żadna z powołanych przez ciebie wyzej kategorii nie
                                > spełnia dwóch warunków: jest totalnie niezależna od człowieka, tak jak płeć, i
                                > determinuje niektóre aspekty jego życia - np. możliwość otrzymania pracy

                                ---

                                Czy oni też dokonali wyboru? Tylko nie mów, że można się przefarbować... bo płeć
                                ponoć też można zmienić.

                                Galba
                                • Gość: Fea Re: A co z: brunetami, łysymi, schizofrenikami itd? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 16:45
                                  >Czy oni też dokonali wyboru? Tylko nie mów, że można się przefarbować... bo
                                  płeć ponoć też można zmienić.
                                  W jaki sposób kolor włosów lub ich brak wpływa np. na osiągane zarobki? I czy
                                  według ciebie płeć kobieca jest taka samą chorobą jak schizofrenia? Co do
                                  zmiany płci - kiepski dowcip. Jest to tak drastyczne, że robią to jedynie
                                  ludzie nie mogący się pogodzić z własnym ciałem
                                  • Gość: Galba 32% m-sc dla małych grubasków na listach !!! IP: 213.17.161.* 08.04.02, 07:35
                                    Gość portalu: Fea napisał(a):

                                    > W jaki sposób kolor włosów lub ich brak wpływa np. na osiągane zarobki?

                                    Wpływa. Blond sex-bomba zarabia więcej od niepozornej brunetki w okularach
                                    posiadającej takie same kwalifikacje (30% miejsc dla brzydul na listach w
                                    wyborach!!!). Nieatrakcyjny facet ma dużo mniejsze szanse na karierę niż jego
                                    przystojny choć głupszy kolega. Spójrz na salę obrad amerykańskiego parlamentu:
                                    sami przystojniacy (2 metry wzrostu, bujna czupryna, posągowy profil) o
                                    niewielkich (na ogół) możliwościach intelektualnych, a kto pracuje na zapleczu?
                                    Małe, łyse grubaski uwijające się w pocie czoła żeby ich kongresman mógł dobrze
                                    wypaść w debacie TV. Nie muszę chyba dodawać, że ci pierwsi zarabiają 2x więcej
                                    od tych drugich, no i ten prestiż... Dlatego wołam: 32% miejsc dla kurduplowatych
                                    grubasków na listach w wyborach!!!

                                    > I czy według ciebie płeć kobieca jest taka samą chorobą jak schizofrenia?

                                    Za 20 lat usłyszysz (z postępowych ust oczywiście), że schizofreniia to żadna
                                    choroba - to oczywiście odmienny (być może wyższy) stan świadomości! A poważnie
                                    mówiąc: dlaczego z tylu absurdalnych żądań wybrałaś akurat to dotyczące
                                    schizofreników? Czyżby inne były tak celne, że lepiej się do nich nie odnosić?!

                                    > Co do zmiany płci - kiepski dowcip.

                                    To nie dowcip - to rzeczywistość.

                                    > Jest to tak drastyczne, że robią to jedynie
                                    > ludzie nie mogący się pogodzić z własnym ciałem

                                    Nie mnie to oceniać.

                                    Galba
    • Gość: Biały Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.scm.de 03.04.02, 09:56
      radca napisał(a):

      > -------------------------------------------------------------------------------
      > -
      > Dobrze by bylo,aby na listach w WYBORACH SAMORZADOWYCH znalazlo sie 50 % miejsc
      >
      > dla kobiet.

      Dlaczego 50 %, skoro Kobiety stanowią 53 % populacji.

      Jest pelne ROWNOUPRWNIENIE,a wiec nie widze najmniejszych przeszkod
      > -
      > by tak sie stalo.

      Podważasz założenia demokracji i dyskryminujesz mężczyzn. W tej chwili kandydowac
      może każdy chętny, a Ty chcesz zabrać to prawo części mężczyzn, dla których nie
      znajdą się miejsca dla Kobiet. Wydaje mi się, że dużo lepsza jest metoda, gdy
      wszystkie dyskryminowane Kobiety zakładają nową, wspólną Kobiecą organizację (100
      % Kobiet na liście). Wszyscy Wyborcy na nią głosują i juz mamy odpowiedni efekt.

      >Do tej pory rzadzili w wiekszosci mezczyzni.Jak widac z bardzo
      > marnym skutkiem.Wojny,rozboje,mafie,oszustwa na wielka skale.Alkoholizm tak
      > powszechnie panujacy,przynoszacy ogromne tragedie rodzinne.Znieczulica
      > i obojetnosc.Moda na "twardzieli" dokonujac z zimna krwia machlojki i
      > oszukiwanie obywateli.Klotnie i rzucanie obelg.Krotkowzrocznosc polegajaca na
      > tym,ze ludzie cierpia ogromna biede i nedze.Panowie politycy-przepraszam
      > "pseudo-politycy",walcza o zyski i stanowiska.Pytam sie kto doprowadzil ten
      > kraj-jakim jest Polska do takiej nedzy ???

      Do tej pory rządzili w Polsce:

      prawie wyłącznie biali ludzie - trzeba więc oddać władzę w ręce kolorowych;
      Heteroseksualiści - oddajmy władzę homoseksualistom
      Ludzie sprawni, widzący i słyszący - oddajmy władzę niepełnosprawnym, ślepcom i
      osobom głuchoniemym;
      Ludzie w większości z wykształceniem wyższym i średnim - oddajmy władze tym z
      podstawowym.
      Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność
      >
      > Dlatego moj apel jest,aby wladze przejmowaly powoli,lecz skutecznie KOBIETY.
      > Tylko kobieta potrafi w pelni zrozumiec dziecko glodne i nawet gleboko zaplakac
      >
      > nad losem wielu matek i dzieci.
      Ale głodna Kobieta zrozumie to jeszcze lepiej. zadbajmy o to, żeby nasze
      kandydatki nie miały nadwagi.

      >Kobiety maja wieksza wrazliwosc spoleczna
      > i serce.Kobieta potrafi przeciwstawic sie ZLU
      Najlepszy przykład - Pani Barabara Piwnik
      -czego nie potrafia tego
      > dokonac "panowie-politycy".Wielu pseudo-politykow - to poprostu TCHORZE !
      > Przemawia przez nich tylko PRYWATA.
      >
      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.

      30 % niepełnosprawnych na liście
      80 % osób z wykształceniem podstawowym na liście
      20 % bezrobotnych na liście
      0,15 % więźniów na liście

      >
      > radca

      • d_nutka Re: A dlaczego nie 100% ????????????? 03.04.02, 10:29
        od kiedy to jakość mierzy się w procentach?
        chyba że mierzymy czystość spirytu lub innej materii.
        proszę o wykład matematyczny tych %-tów.
        d_nutka
      • Gość: Fea Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:17
        Ludzie w większości z wykształceniem wyższym i średnim - oddajmy władze tym z
        podstawowym.
        Ostatnio własnie zaczelismy oddawać - przegapiles suksce Samoobrony ??

        Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność
        Czy biali, widzący, słyszący i heteroseksualiści nie stanowią znaczącej
        większości społeczenstwa? Czy w takim samym stopniu stanowią ją mężczyźni?
        • Gość: Biały Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.scm.de 05.04.02, 11:23
          Gość portalu: Fea napisał(a):

          > Ludzie w większości z wykształceniem wyższym i średnim - oddajmy władze tym z
          > podstawowym.
          > Ostatnio własnie zaczelismy oddawać - przegapiles suksce Samoobrony ??

          Wg logiki autorki linku (50 % miejsc dla Kobiet) należy zapewnić na listach
          wyborczych udział Kobiet proporcjonalnie do ich udziału w społeczeństwie. W tym
          przypadku Kobiety są traktowane jak uciskana mniejszość. Podobnie trzeba więc
          potraktowac ludzi z wykształceniem podstawowym (80 % społeczeństwa).
          >
          > Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność
          > Czy biali, widzący, słyszący i heteroseksualiści nie stanowią znaczącej
          > większości społeczenstwa? Czy w takim samym stopniu stanowią ją mężczyźni?

          Ba, problem w tem, że mężczyźni nie maja zagwarantowanego udziału % na listach.

          • Gość: Fea Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 16:46
            > Wg logiki autorki linku (50 % miejsc dla Kobiet) należy zapewnić na listach
            > wyborczych udział Kobiet proporcjonalnie do ich udziału w społeczeństwie. W
            tym
            > przypadku Kobiety są traktowane jak uciskana mniejszość. Podobnie trzeba więc
            > potraktowac ludzi z wykształceniem podstawowym (80 % społeczeństwa).
            Płci się nie wybiera - a dokształcić zawsze można

            > Ba, problem w tem, że mężczyźni nie maja zagwarantowanego udziału % na
            listach.
            A po co im gwarancje jeśli zajmują na nich znakomitą większość miejsc?
            • Gość: Biały Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.scm.de 08.04.02, 12:21
              Gość portalu: Fea napisał(a):

              > > Wg logiki autorki linku (50 % miejsc dla Kobiet) należy zapewnić na listac
              > h
              > > wyborczych udział Kobiet proporcjonalnie do ich udziału w społeczeństwie.
              > W
              > tym
              > > przypadku Kobiety są traktowane jak uciskana mniejszość. Podobnie trzeba w
              > ięc
              > > potraktowac ludzi z wykształceniem podstawowym (80 % społeczeństwa).
              > Płci się nie wybiera - a dokształcić zawsze można


              Naprawdę? w tym kraju wilczego kapitalizmu biedne i głodujące dzieci z byłych PGR
              mogą się kształcić bez problemu?
              > > Ba, problem w tem, że mężczyźni nie maja zagwarantowanego udziału % na
              > listach.
              > A po co im gwarancje jeśli zajmują na nich znakomitą większość miejsc?

              Na razie tak, ale przecież wyborców nikt nie zmusza, żeby na nich głosowali i
              robią to z własnej woli. W następnych wyborach moga wybrać 80 % kobiet - chyba
              wtedy zgodziłabyś sie leśna istoto, że trzeba im zagwarantować z urzędu jakiś
              udział % , hę?
    • indris Seksistowskie bzdury 03.04.02, 11:00
      Właśnie dlatego, że uznaję równowartościowość płci uważam za seksistowskie
      brednie wszelkie odgórne narzucanie parytetów. Seksistowską bzdurą jest
      oczekiwanie, że z płci wynika wartość człowieka. A jako empiryczny dowód, że
      kobieta też potrafi być do d..y i wygadywać głupoty, wystarczy przypomnieć p.
      Blidę, autorkę ustawy o eksmisjach na bruk i pomysłu, że w rządzie powinnny być
      proporcjonalnie reprezentowane regiony, posłankę Nowinę-Konopczynę, autorkę
      powiedzenia o "przypadkowym społeczeństwie", i Annę Knysok, Buzkową harpię od
      reformy zdrowia. Do władzy należy powoływać odpowiednich LUDZI, BEZ względu na
      ich płeć.
      Czytałem kiedyś posty radcy i wyglądały sensownie... Czy osłabienie wiosenne
      dotyczy też intelektu ? W takim razie życzę powrotu do formy
      • Gość: siedem jeszcze kwartał IP: *.tgory.pik-net.pl 03.04.02, 11:32
        indris napisał(a):

        > Właśnie dlatego, że uznaję równowartościowość płci uważam za seksistowskie
        > brednie wszelkie odgórne narzucanie parytetów. Seksistowską bzdurą jest
        > oczekiwanie, że z płci wynika wartość człowieka. A jako empiryczny dowód, że
        > kobieta też potrafi być do d..y i wygadywać głupoty, wystarczy przypomnieć p.
        > Blidę, autorkę ustawy o eksmisjach na bruk i pomysłu, że w rządzie powinnny być
        >
        > proporcjonalnie reprezentowane regiony, posłankę Nowinę-Konopczynę, autorkę
        > powiedzenia o "przypadkowym społeczeństwie", i Annę Knysok, Buzkową harpię od
        > reformy zdrowia. Do władzy należy powoływać odpowiednich LUDZI, BEZ względu na
        > ich płeć.
        > Czytałem kiedyś posty radcy i wyglądały sensownie... Czy osłabienie wiosenne
        > dotyczy też intelektu ? W takim razie życzę powrotu do formy

        a bedziesz bardziej prawicowy od luki
        dobrze, tez, ze mamy swoja piata kolumne w szeregach lewicy. oni maja u nas doka
        my mamy indrisa

        7,00
    • Gość: pollak Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.04.02, 13:44
      radca napisał(a):

      >
      > bla bla bla
      >

      > Moj APEL - stworzyc takie LISTY WYBORCZE,aby dac rowne szanse DEMOKRACJI dla
      > kobiet.50 % kobiet na liscie.

      Czy kobiety maja zakazane startowac?
      • synziemi Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH 03.04.02, 18:08
        Kobiety moga startowac w wyborach ale tutaj chodzi o zmiane w sposobie myslenia. Pokutuja stare
        uprzedzenia i przyzwyczajenia. Wlasnie przez nie kobiety nie uczestnicza tak czynnie w zyciu
        politycznym is spolecznym jak to czynic powinny. Musimy zakorzenic pelny egalitarianizm w naszym
        spoleczenstwie a nie mozna tego uczynic majac rzad w ktorym przedstawicielki wiekszosci stanowia
        dziesiecioprocentowa mniejszosc. Pozdrawiam.
        • Gość: Agent germanizacja... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.02, 19:53
          ...rusyfikacja....

          synziemi napisał(a):
          > Kobiety moga startowac w wyborach ale tutaj chodzi o zmiane w sposobie myslenia
          > . Pokutuja stare
          > uprzedzenia i przyzwyczajenia. Wlasnie przez nie kobiety nie uczestnicza tak c
          > zynnie w zyciu
          > politycznym is spolecznym jak to czynic powinny. Musimy zakorzenic pelny egali
          > tarianizm w naszym
          > spoleczenstwie a nie mozna tego uczynic majac rzad w ktorym przedstawicielki wi
          > ekszosci stanowia
          > dziesiecioprocentowa mniejszosc. Pozdrawiam.

          ...feminizacja ?
        • Gość: luka Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: 217.67.196.* 04.04.02, 08:12
          synziemi napisał(a):

          > Kobiety moga startowac w wyborach ale tutaj chodzi o zmiane w sposobie myslenia
          > . Pokutuja stare uprzedzenia i przyzwyczajenia.

          A Ty byś chciał zmieniać świat, mein Fuehrer, zgadłem?

          > Wlasnie przez nie kobiety nie uczestnicza tak c
          > zynnie w zyciu politycznym is spolecznym jak to czynic powinny.

          Dlaczego powinny? A jeśli nie chcą?

          >Musimy zakorzenic pelny egalitarianizm w naszym
          > spoleczenstwie a nie mozna tego uczynic majac rzad w ktorym przedstawicielki wi
          > ekszosci stanowia dziesiecioprocentowa mniejszosc.

          Dlaczego musimy? I jakimi metodami? A jeśli opór będzie silny, to co, egalitaryzm
          zaprowadzimy przemocą? Obozy koncentracyjne, komory gazowe, lasek katyński, 1984?
        • Gość: pollak Kobiety to NIE idiotki. Tez potrafia same myslec! IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.04.02, 20:51
          synziemi napisał(a):

          > Kobiety moga startowac w wyborach ale tutaj chodzi o
          zmiane w sposobie myslenia

          Otoz to. Wlasnie zmien swoj styl myslenia, ok?


          > . Pokutuja stare
          > uprzedzenia i przyzwyczajenia.

          Wyraznie pierdzielisz synu ziemi.

          > Wlasnie przez nie kobiety nie uczestnicza tak c
          > zynnie w zyciu
          > politycznym is spolecznym jak to czynic powinny.

          A co Ty bedziesz im mowil co powinny robic, szowinisto
          jeden ty?

          > Musimy zakorzenic pelny egali
          > tarianizm w naszym
          > spoleczenstwie a nie mozna tego uczynic majac rzad w
          ktorym przedstawicielki wi
          > ekszosci stanowia
          > dziesiecioprocentowa mniejszosc.

          Mogly startowac, ok? Nie rob z kobiet ciemnej masy, ktora
          nie wie co i jak ma robic.

          > Pozdrawiam.

          pozdr
    • maiw To juz bylo 03.04.02, 15:55
      Pamietam podział studentow ze wzgledu na pochodzenie. Kazda uczelnia miala
      wypracowac stawkę procentową studentów pochodzenia wiejskiego. Efektem było
      produkowanie pewnego procentu inżynierów bez wiedzy ale za to z odpowiednim
      pochodzeniem. Wydaje mi sie że mamy dosyć już kiepskich polityków. Niech więc
      ja uprawiają ci co się na tym znaja a nie ci którzy nie mają kogutka.
    • Gość: gomez Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: *.myDad.info 03.04.02, 17:31
      zaiste glupi pomysl.na listach wyborczych nie powinno sie glosowac na plec a na
      czlowieka.
    • synziemi Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH 03.04.02, 17:57
      Dotad bylem jak najbardziej przeciwny tego typu z gory ustalonym proporcjom. Jednakze ostatnio,
      patrzac sie na nasz rzad w ktorym na dziewietnascie osob sa tylko dwie kobiety, uwazam, ze
      nalezaloby cos zrobic aby zmienic ten dziwny stan rzeczy. Byc moze potrzebujemy ustalen prawnych
      wlasnie tego typu. Po jakims czasie zmieni sie tez nasze myslenie. Pozdrawiam.
      • Gość: luka Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH IP: 217.67.196.* 04.04.02, 08:15
        synziemi napisał(a):

        > Dotad bylem jak najbardziej przeciwny tego typu z gory ustalonym proporcjom. J
        > ednakze ostatnio,
        > patrzac sie na nasz rzad w ktorym na dziewietnascie osob sa tylko dwie kobiety,
        > uwazam, ze nalezaloby cos zrobic aby zmienic ten dziwny stan rzeczy.

        Rzeczywiście, to dziwne - co te dwie baby robią w rządzie? Bawi je papranie się w
        brudach? Należy zmienić ten stan rzeczy i poprosić je, aby złożyły dymisję.

        > Byc moze potrzebujemy ustalen prawnych
        > wlasnie tego typu. Po jakims czasie zmieni sie tez nasze myslenie.

        Ależ tak! Potrzebujemy! Nawet mamy kupę pomysłów! Przeczytaj sobie cały ten
        wątek, takisynu...
    • desert_sky Re: 50% miejsc dla KOBIET na listach w WYBORACH 05.04.02, 11:11
      powinno tak być,ale pewnie nie będzie...pozostaje nadzieja,że kiedyś...bo chyba
      płci przeciwnej to się należy
    • perla! o błędzie w RACHUNKACH jest 05.04.02, 11:17
      Kobiet więcej jest. Chyba około 51% właśnie. Dlatego żadanie TYKLKO 50%
      DYSKRYMINACJĄ kobiet jest.
      51 % z 440 miejsc to daje... 224,4 kobiet w parlamencie. I tu dopiero PROBLEM
      JEST!!! Co zrobić z tym 0,4 kobiety, jak to podzileć? Żeby to było jeszcze pół -
      to mnieszy problem. A tak? Kto zaradzi? Może obowiąskowo jedna kobieta w ciąży
      musi być?

      Perła
      • Gość: Fea Re: o błędzie w RACHUNKACH jest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 11:18
        Też uważam, że głosować powinno się na człowieka - jego charakter, kompetencje
        i doświadczenie. Sama głosuję na kandydata którego program najbardziej mi
        odpowiada, kierowanie się kryterium płciowym uważałabym za głupotę
        (zdecydowanie wolę też Nowinę - Konopkę od Nowiny-Konopczyny). Widzę wady
        parytetów płciowych na listach wyborczych. Widzę jednak też fakt, ze kobiecie o
        wiele trudniej jest przebić się - także w polityce - niezależnie od charakteru,
        kompetencji i doświadczenia, ze względu właśnie na stereotypowe jej
        postrzeganie (wypowiedź, ze polityka nie jest/powinna być domeną kobiet i nie
        jest dla nich odpowiednia tylko w tym wątku pojawiła się niezależnie w kilku
        postach). Nie jest to OK. i nie widzę powodu, dla którego miałabym pogodzić się
        z tym stanem rzeczy.
        • Gość: AndrzejG Re: o błędzie w RACHUNKACH jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 12:55
          Gość portalu: Fea napisał(a):

          > Też uważam, że głosować powinno się na człowieka - jego charakter, kompetencje
          > i doświadczenie. Sama głosuję na kandydata którego program najbardziej mi
          > odpowiada, kierowanie się kryterium płciowym uważałabym za głupotę
          > (zdecydowanie wolę też Nowinę - Konopkę od Nowiny-Konopczyny). Widzę wady
          > parytetów płciowych na listach wyborczych. Widzę jednak też fakt, ze kobiecie o
          >
          > wiele trudniej jest przebić się - także w polityce - niezależnie od charakteru,
          >
          > kompetencji i doświadczenia, ze względu właśnie na stereotypowe jej
          > postrzeganie (wypowiedź, ze polityka nie jest/powinna być domeną kobiet i nie
          > jest dla nich odpowiednia tylko w tym wątku pojawiła się niezależnie w kilku
          > postach). Nie jest to OK. i nie widzę powodu, dla którego miałabym pogodzić się
          >
          > z tym stanem rzeczy.

          Rozumiem ,że nie możesz się pogodzić.
          Możesz działać aktywnie i w ten sposób wpłynąć na zmianę takiego poglądu.
          Ja obserwując swoje otoczenie, mogę stwierdzić ,że jak na razie
          nic nie zapowiada drastycznych zmian.

          Andrzej
        • Gość: dudu Re: Do Fea IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 02:43
          Przykro mi ale, wszystkie tego typu postulaty jak Twoje uważam za szkodliwe, a
          nawet dość anachroniczne. Prawa mamy równe. Skoro kobietom trudno się przebić,
          to niech zorganizują własną sitwę i wykoszą wszystkich facetów. Wszelkie
          podziały - czy to wg kryteriów płciowych, wykształcenia, pochodzenia itd
          prowadzą do konsekwencji absurdalnych. Piszesz, że przewaga mężczyzn w polityce
          wynika ze stereotypowego myślenia. Być może i tak jest, ale ci, którzy
          administracyjnie zmieniali (narzucali) ludziom sposób myślenia, kulturę itp.
          zawsze na końcu okazywali się największymi zamordystami. Wam kobietom
          największą szkodę wyrządzają feministki. Jak się słucham ich bredni, to
          przestaję się dziwić bredniom typu:baby do garów.
          Przeanalizuj dokładnie postulat 50% miejsc dla kobiet i sama dojdziesz do
          wniosku, że tak naprawdę to jest absurdalny. Podam kilka tropów: Co zrobić
          jeśli nie będzie chętnych kandydatek - czyli w liczbie zapewniającej 50% stanu.
          Co zrobić w sytuacji kiedy zostanie kiedy na 10 miejs jest już 5 facetów i
          cztery kobiety. Zgłasza się jedna chętna ale jest debilką. Czy bierzemy debilkę
          ze szkodą dla wszystkich? Czy odrzucamy np. mądrego faceta, by nie burzyć
          parytetów. Dalej CZy postulat 50% miejsc dla kobiet oznacza 50% miejsc dla
          mężczyzn? Jeśli tak to może oczywiście zajść sytuacja odwrotna i zamiast mądrej
          kobiety trzeba będzie wziąść faceta debila, tylko po to, by utrzymać parytet. W
          wyborach do Senatu urządza się dodatkowe wybory na jeden wacat (a tak bywało
          już wielokrotnie) Załózmy, że na dwa miejsca w Senacie z danego okręgu jedno
          jest już obsadzone przez mężczyznę. Czy to oznacza, że o to drugie będę mogły
          ubiegać się wyłącznie kobiety. Czy jeśli kryterium płci jest ważne w wyborach,
          to czy może ono okazać się także ważne przy głosowaniach. Czy prezydentem na
          zmianę ma być raz kobieta, raz mężczyzna, czy też ma być prezydent podwójny.
          itd, itp.
          Konsekwencją gwarantowania kobietom 50% miejsc w parlamencie będzie to, że
          prędzej czy później znajdą się chętni by zagwarantować im także 50% miejsc w
          więzieniach, w wojsku, w hutach, itd. Życzę Ci, żebyś nie doczekała czasów,
          kiedy po władzę sięgną zidiociałe feministki.
      • Gość: AndrzejG Trzeba transwestyty. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 13:00
        perla! napisał(a):

        > Kobiet więcej jest. Chyba około 51% właśnie. Dlatego żadanie TYKLKO 50%
        > DYSKRYMINACJĄ kobiet jest.
        > 51 % z 440 miejsc to daje... 224,4 kobiet w parlamencie. I tu dopiero PROBLEM
        > JEST!!! Co zrobić z tym 0,4 kobiety, jak to podzileć? Żeby to było jeszcze pół
        > -
        > to mnieszy problem. A tak? Kto zaradzi? Może obowiąskowo jedna kobieta w ciąży
        >
        > musi być?
        >
        > Perła

        No jak to?Dziecko to 0.4 człowieka?
        Trzeba transwestyty.Chłopo-baby (60%+40%)
Pełna wersja