Dodaj do ulubionych

Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STALINA

IP: *.twmi.rr.com 30.08.04, 19:02
Wisława Szymborska (prawdziwe nazwisko Rottermund)

"LENIN" (na cześć W.I. Lenina)

Że w bój poprowadził krzywdzonych,
że trwałość zwycięstwu nadał,
dla nadchodzących epok
stawiając mocny fundament -
grób, w którym leżał ten
nowego człowieczeństwa Adam,
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet.







Wisława Szymborska

"TEN DZIEŃ" (na cześć J. Stalina)


Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

Czy to ranek na oknami, mroźna skra
tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
Czy to moje własne serce werbel gra?

Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
brak pewności jest nadzieją, towarzysze.
Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć -
muszę czytać z pochylonych głów.

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.


Pod sztandarem rewolucji

Problem Szymborskiej to jednak nie tylko kwestia oddania się artysty w służbę
ZBRODNICZEMU totalitaryzmowi STALINOWSKIEMU.

Chodzi też o jej nadzwyczajną GORLIWOŚĆ w tej służbie.
Świadczy o tym choćby wiersz W. Szymborskiej, napisany po śmierci Stalina, w
którym poetka nie tylko wyraża swą ROZPACZ, ale również wzywa do POGŁĘBIENIA
stalinizmu:


"Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
wzmocnić warty u wszystkich bram".

W tym samym wierszu, chwaląc Stalina, Szymborska pisała:

"Oto Partia - ludzkości wzrok
Oto Partia siła ludów i sumienie?
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie".

A przecież można było inaczej. Dała temu wyraz chociażby moja Matka
(słowo "matka" my, Polacy, zawsze powinniśmy pisać wielką literą), która jako
młoda dziewczyna nagabywana w pracy, by napisała do zakładowej gazetki
ściennej, co czuje po śmierci Stalina, napisała:

"Czuję to, co cały Naród Polski". Komuniści byli zadowoleni. Koledzy się
śmiali i gratulowali Mamie odwagi.

Notabene nie jest to jedyny wiersz "poetki", w którym Szymborska wielbi PZPR,
jak zresztą przystało na wieloletniego członka KOMUNISTYCZNEGO PZPR-u.
Szymborska napisała m.in. utwór ZACHĘCAJACY młodych, by wstępowali do PZPR,
która "rozgarnia mrok".
Szymborska tak przedstawia wstępną rozmowę z kandydatem:

"Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw".

Noblistka Szymborska zapewnia też, że:

"Partia. Należeć do niej.
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
co się może zdarzyć".




W czerwcu 1992 r., w czasie "nocy teczek", kiedy opozycja polityczna, ale ze
skrzydła autentycznych interesów Polskiej Racji Stanu zarzadała lustracji i
ujawnienienia kto najbardziej ZWALCZAŁ Polaków i był sługusem Kremla,
Szymborska wsparła Michnika, gdy ten atakował LUSTRACLĘ przeprowadzaną przez
premiera Olszewskiego, pomagając w obaleniu jego rządu.

Michnik, po obrzuceniu obraźliwymi EPITETATMI zwolenników lustracji, napisał
wtedy na pierwszej stronie swojego BRUKOWCA GW tak:

"Ale czasem język polityki okazuje się nazbyt suchy i płaski. Wtedy przemawia
literatura. Wisława Szymborska Wielka Dama Polskiej Literatury przesłała nam
swój nowy wiersz. Niechaj jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z
nikczemnością i nienawiścią" (Michnik lustrację nazywał nienawiścią)


NOWY wiersz Szymborskiej pt. " Nienawiść" na zamówienie Michnika został
wydrukowany w "Gazecie Wyborczej" NA PIERWSZEJ STRONIE:

Wiesława Szymborska

" Nienawiść"

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.




Szymborska ZAWSZE służyła systemowi PROPAGANDY tzw. "socjalistycznego
realizmu", który zmierzał do odzwierciedlenia tzw. "rzeczywistości
społecznej" na OKREŚLONE ZAMÓWIENIE i przedstawienia jej obrazu
tej "rzeczywistości społecznej" za pomocą zrozumiałych środków artystycznych,
z pozycji światopoglądu KOMUNISTYCZNEGO i historycznych interesów TYCH CO
SĄ w DANEJ CHWILI PRZY WŁADZY.


Obserwuj wątek
    • Gość: VlaD Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.localdomain / *.kim.pl 30.08.04, 19:30
      Taaaaaaak.

      Tyle, że takie gówno w czasach stalinizmu pisało wielu, w tym liczni poeci "z
      dorobkiem", m.in. Tuwim, Broniewski, Gałczyński. Czemu główną winną ma być
      Szymborska, wówczas - wybaczcie to słowo - gówniara "na dorobku", którą tym
      łatwiej mogła zmamić ideologia komunistyczna?
      W podtekście wyczuwam, że głównym grzechem Wisławy Szymborskiej nie jest jej
      ówczesny stosunek do stalinizmu, tylko obecny stosunek GW do jej osoby?

      • Gość: Wojtek Nawrocenie Wislawy Szymborskiej IP: *.sympatico.ca 30.08.04, 19:37
        Pani Wislawa Szymborska juz sie nawrocila , podobno dzien po pogrzebie pana
        Milosza przyjela ostatnie sakramenty ( w tym Sakrament Namaszczenia Chorych ) z
        rak samego Kardynala w Krakowie .Sporzadzila rowniez swoj testament , wedlug
        ktorego caly swoj majatak zapisala na rzecz IDF , Israel Defence Forces
        (Izraelskie Sily Zbrojne ) .
      • Gość: wikul Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.04, 22:07
        Gość portalu: VlaD napisał(a):

        > Taaaaaaak.
        >
        > Tyle, że takie gówno w czasach stalinizmu pisało wielu, w tym liczni poeci "z
        > dorobkiem", m.in. Tuwim, Broniewski, Gałczyński. Czemu główną winną ma być
        > Szymborska, wówczas - wybaczcie to słowo - gówniara "na dorobku", którą tym
        > łatwiej mogła zmamić ideologia komunistyczna?
        > W podtekście wyczuwam, że głównym grzechem Wisławy Szymborskiej nie jest jej
        > ówczesny stosunek do stalinizmu, tylko obecny stosunek GW do jej osoby?


        Masz rację. Poniżej tylko kilka tytułów :

        "Do Robotnicy" - Julian Przyboś, 1950 r.
        "Rodowód" - Leon Pasternak, 1950 r.
        "Słowo o Stalinie" - Władysław Broniewski, 1950 r.
        "Październik" - Stanisław Dobrowolski, 1970 r.
        "Pierwszy Maja" - Władysław Broniewski, 1970 r.
        "Kantata na śmierć Lenina" - Bertolt Brecht, 1950 r.
        "Piosenka o gałązce oliwnej" - Konstanty Ildefons Gałczyński, 1950 r.
        "Żółwia za łeb" - Tadeusz Urgacz, 1950 r.
        "Widokówka z miasta socjalistycznego" - Adam Ważyk, 1953 r.
        "Rzeka" - Adam Ważyk, 1953 r.
        "Do domu" - Władysław Broniewski, 1945 r.
        "Cios" - Jerzy Litwiniuk, 1953 r.
        • Gość: Drakkar Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 09:43
          Tak czy
          > inaczej - żaden powód do chwały: obsobaczać kogokolwiek za błędy młodości

          W wymiarze indywidualnym masz oczywiście rację . Ale rozmawiamy o ludziach
          których środowisko Wyborczej ustawia na piedestale. A skoro tak to ich postawa
          podlega innym kategoriom oceny . Dziwię sie , że jakoś nikt z dyskutantów tego
          forum dotąd nie zwrócił uwagi , że "idolami" Michnika mają możliwość zostać
          jedynie osoby mniej lub bardziej "umaczane" . A przecież nie brakuje w Polsce
          prawdziwych niezłomnych bohaterów swoich czasów . Czy to podczas wojny czy też
          w czasach powojennych . Ale ich postawy nie są dla Michnika warte wzmianki bo
          są wyrzutem sumienia dla niego samego i dla jego przyjaciół przytulonych do
          każdej władzy i zawsze wiedzących z której strony chlebek posmarowany .
          Nauczyłem się jednego a byłem do pewnego czasu stałym czytelnikiem GW od
          początku istnienia tej gazety , że gdy GW z furią kogoś zwalcza jest to gość
          godny zaufania i gdy z równa furią kogoś wspiera to musi to być wyjątkowa
          kreatura.
          Przykład Miłosza na Skałce pochowanego jest tu akurat dobry bo na czasie . Nie
          można udawać , że Miłosz nie był tym kim był i za kogo sam się uważał . I nawet
          nie mam o to do niego pretensji . Chociaż jako Litwin Nobla by nie dostał i w
          tym sensie Polakiem było być wygodnie . Natomiast kładzenie go na ostatni
          spoczynek na Skałce obok innych zasłużonych Polaków to ogromne nadużycie
          niegodne tego miejsca.Bo jaki przykład daje on młodym ? Że można pół życia
          kolaborować , plwać we własne gniazdo byle by zdążyć przed śmiercią z Bogiem
          się pojednać ? Co to za argument , że pojednał się z Kościołem , że
          korespondencja z Papieżem itp. To są sprawy między nim a stroną kościelną . Ale
          czym innym jest ta manifestacja jaka dokonała się na Skałce.Bo ma wymiar
          społeczny i antywychowawczy . Dając za przykład ludzi o takich życiorysach za
          wzór wychowujemy sobie następnych Kwaśniewskich o kręgosłupie minoga .

          Niezłomny w swoim życiorysie to był ks.Popiełuszko . Do końca i aż po męczęńską
          śmierć . Ale takich ludzi Michnik nie uważa bo człowiek na którego nie ma haka
          jest groźny.Dlatego o męczenniku pamiętają już tylko babcie z warszawskiego
          Żoliborza . I na Skałce też nie przyjdzie nikomu do głowy aby Go położyć.

    • gandalph Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL 01.09.04, 09:40
      Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi za to co robili w czasach
      komunizmu?
      Rozumiem, że teraz po -nastu latach od jego obalenia łatwo jest obrzucać
      błotem, teraz to niczym nie grozi.
      Zapominasz poza tym o jednej ważnej okoliczności: jeśli w roku 1944-5 ktoś
      chciał zachować "nieskazitelność moralną" (tak ulubioną przez wszelkiej maści
      tzw. "prawdziwych Polaków"), to miał dwa wyjścia - emigracja albo palnięcie
      sobie w łeb. Sama chęć przeżycia już stanowiła koncesję na rzecz SYSTEMU.
      Krótko mowiąc: każdy, kto żył w Polsce w czasach PRL-u, w mniejszym lub
      większym stopniu był "umoczony", bo SYSTEMOWI musiał udzielić koncesji, choćby
      po to, żeby przeżyć do pierwszego, "załatwić" sobie mieszkanie, mięso w sklepie
      mięsnym itd., również owi "prawdziwi Polacy". Niech więc teraz nie p...
      I jeszcze jedno: każdemu, ale to absolutnie każdemu, zdarza się w życiu
      wypowiedzenie jakiegoś głupstwa. Czy to ma już takiego kogoś przekreślać? Czy
      może raczej należy brać pod uwagę całość? Byli, owszem, tacy, którzy wielbili
      Stalina, Bieruta, PRL itd., jedni szczerze, inni z przymusu. Wśród nich byli
      również luminarze poezji, prozy itd. Ale też wielu z nich bardzo szybko
      przejrzało na oczy i całe ich późniejsze życie świadczy o czyms zupełnie innym.
      Więc co, mamy o tym zapomnieć i wypominac chwilę słabości czy zwykłej
      młodzieńczej głupoty?
      • Gość: # Oj Gandalph IP: *.finemedia.pl 01.09.04, 10:11
        >Ale też wielu z nich bardzo szybko przejrzało na oczy i całe ich późniejsze
        >życie świadczy o czyms zupełnie innym.

        > Więc co, mamy o tym zapomnieć i wypominac chwilę słabości czy zwykłej
        > młodzieńczej głupoty?

        To mamy zapomniec czy nie mamy? Zdecyduj się.
        I jeszcze jedno. Jeslis kolaborował z komuną by przezyć i nie palnąc sobie w
        łeb i umoczyłes się - to nie przypisuj tego samego wszelkiej masci prawdziwym
        Polakom. Zostan przy stwierdzeniu, że nie czujesz sie prawdziwym Polakiem
        i nie bij sie w ich piersi. Od tego mamy głównego specjalistę prezydenta i całe
        tabuny klakierów wybielania umoczonych.
        • snajper55 Re: Oj Gandalph 01.09.04, 11:00
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Jeslis kolaborował z komuną by przezyć i nie palnąc sobie w łeb i umoczyłes
          > się - to nie przypisuj tego samego wszelkiej masci prawdziwym Polakom.

          A Ty, Haszu, kolaborowałeś by przeżyć, czy palnąłeś sobie w łeb i z tamtego
          świata do na piszesz ? wink)

          S.
            • gandalph Re: Kolaborowałem 01.09.04, 12:11
              Gość portalu: # napisał(a):

              > najwyżej nieświadomie z jakąś aktywistką w czerwonej mini.
              > A palnąłem w łeb intruza aktywistę.
              > A co przezyłem to moje.
              i nigdy nie dałeś łapówy paniusi w sklepie mięsnym? Nie wierzę! A taka łapówa
              to już była kolaboracja z systemem i nie strosz teraz swoich przybrudzonych
              piórek "niewiniątka".
              • snajper55 Re: Kolaborowałem 01.09.04, 12:27
                gandalph napisał:

                > i nigdy nie dałeś łapówy paniusi w sklepie mięsnym? Nie wierzę! A taka łapówa
                > to już była kolaboracja z systemem i nie strosz teraz swoich przybrudzonych
                > piórek "niewiniątka".

                Łapówy ? Hasz brał kasę od czerwonych, podobnie jak ja i wszyscy pracujący >na
                państwowym<. A kto pracował w >prywatnym sektorze<, musiał się opłacać i kasę
                dawać. Umoczeni byli wszyscy. Więc struganie teraz niewiniątka jest dowodem
                obłudy.

                S.
                • gandalph Re: Kolaborowałem 01.09.04, 12:35
                  snajper55 napisał:

                  > gandalph napisał:
                  >
                  > > i nigdy nie dałeś łapówy paniusi w sklepie mięsnym? Nie wierzę! A taka ła
                  > pówa
                  > > to już była kolaboracja z systemem i nie strosz teraz swoich przybrudzony
                  > ch
                  > > piórek "niewiniątka".
                  >
                  > Łapówy ? Hasz brał kasę od czerwonych, podobnie jak ja i wszyscy pracujący >
                  > ;na
                  > państwowym<. A kto pracował w >prywatnym sektorze<, musiał się opła
                  > cać i kasę
                  > dawać. Umoczeni byli wszyscy. Więc struganie teraz niewiniątka jest dowodem
                  > obłudy.
                  >
                  > S.
                  Właśnie o to chodzi; największą zbrodnią komunizmu było doprowadzenie do
                  kompletnej demoralizacji społeczeństwa, co jeszcze długo będzie nam dawać się
                  we znaki. Każdy (by przeżyć, bo nie mogli wszyscy wyemigrować) musiał wchodzić
                  w jakieś parszywe układy - od 'załatwienia" mięsa czy papieru toaletowego po
                  pracę, mieszkanie, czy studia dla dzieci. A teraz niektórym się wydaje, że mają
                  czyściutkie piórka i udają niewiniątka.
        • gandalph spadaj... 01.09.04, 12:09
          Gość portalu: # napisał(a):

          > >Ale też wielu z nich bardzo szybko przejrzało na oczy i całe ich późniejsz
          > e
          > >życie świadczy o czyms zupełnie innym.
          >
          > > Więc co, mamy o tym zapomnieć i wypominac chwilę słabości czy zwykłej
          > > młodzieńczej głupoty?
          >
          > To mamy zapomniec czy nie mamy? Zdecyduj się.
          > I jeszcze jedno. Jeslis kolaborował z komuną by przezyć i nie palnąc sobie w
          > łeb i umoczyłes się - to nie przypisuj tego samego wszelkiej masci prawdziwym
          > Polakom. Zostan przy stwierdzeniu, że nie czujesz sie prawdziwym Polakiem
          > i nie bij sie w ich piersi. Od tego mamy głównego specjalistę prezydenta i
          całe
          >
          > tabuny klakierów wybielania umoczonych.

          W moim tekście miało być: "Więc co, mamy tylko o tym pamietać i wypominac
          chwilę słabości czy zwykłej młodzieńczej głupoty?"
          Ale przede wszystkim chodziło mi o to, że rzeczywistość była zbyt skmplikowana
          na ciasne umysły tzw. prawdziwków: nie było czegoś takiego jak czarne-białe,
          tzn. nieskazitelna moralnosć (bo to było niemozliwe, chyba, że ktoś palnął
          sobie w łeb albo emigrował od razu w 1944-5 roku. Jeśli żył w tych czasach, to
          sama wola przeżycia już była koncesją na rzecz systemu totalitarnego, tak więc
          nie ma mowy o "moralnej nieskazitelności" czy raczej ta nieskazitelność nic nie
          znaczy. Wkurza mnie po prostu mądrzenie się dzisiaj tych, którzy w przeszłości
          kryli sie gdzieś po dziurach a dzisiaj uważają się za "jedynych prawdziwych".
          Po drugie, wypraszam sobie przytyki do mojego poczucia polskości, nie będzie
          mnie nikt pouczał ani definiował czy jestem Polakiem czy nie. Za Polaka się
          uważam i tyle.
          Po trzecie, nie wiem czy ze złej woli czy z głupoty w ogóle nie zrozumiałeś o
          co mi chodziło.
              • Gość: # _________Nie sądź (swa miarą) bys nie był osądzony IP: *.finemedia.pl 01.09.04, 13:50
                Pozwól "drogi kandydacie na opluwacza skrzywdzonych komuną Polaków" - bym miał
                na inne zdanie. I spróbuj swe pomówienia wykazac logicznie a nie w bezlitośnie
                karykaturalnie zgwałcononym dowodem nie wprost - "jeśliś przeżył to
                potrafiliśmy cie złamac" czy p "na kazdego znajdziemy haka".

                Jeśliś tak mocno przekonany, że każdego uczciwego niezwyciężeni komunisci
                złamałi duchowo i mieli na każdego haka, to sprobuj wyjasnic dlaczego zabijali
                takich jeszcze w latach 1992? Powinno ich dawno wg Twej teorii "równania kata z
                ofiarą" dawno nie byc.

                Nigdzie nie pisałem o uczciwych w swoim imieniu - miałki to i zgrany chwyt -
                wpisujesz się tym oszczerstwem w adresata mojego watku "Jak z takim chamstwem
                rozmawiac rzeczowo?"
                Gdzież Cię obraziłem w n/w poniższym dydaktycznym zabiegu polemicznym?
                Napisałes przezcie - wszyscy czyli Ty sam - też, więc jak możesz się sam
                obrazić?

                "To mamy zapomniec czy nie mamy? Zdecyduj się.
                I jeszcze jedno. Jeslis kolaborował z komuną by przezyć i nie palnąc sobie w
                łeb i umoczyłes się - to nie przypisuj tego samego wszelkiej masci prawdziwym
                Polakom. Zostan przy stwierdzeniu, że nie czujesz sie prawdziwym Polakiem
                i nie bij sie w ich piersi. Od tego mamy głównego specjalistę prezydenta i całe
                tabuny klakierów wybielania umoczonych"

                Pisałeś i dalej piszesz o "prawdziwkach" wiec jak moge Cię posądzać o bycie
                prawdziwym Polakiem, jesli ich tez, tych zasłuzonych w walce z komuna, ponizasz?
                To ze nie masz szacunku do mnie, o to nie dbam, ale nie szkaluj tych co tracili
                pracę, zyli w nedzy, siedzieli w kazamatach itd.

                Czy uważasz też za najgorszą ma decyzje niepodpisania lojalki, gdy mnie
                szantażował esbek po geografii? Pokazałem mu ręce na dowod, ze nie mam dwu
                lewych. Straszył ze nie bede awansował. Pewnie zle wybrałem wg Ciebie i
                Snajpera.
                Takich wyborów miałem w zyciu wiecej...
                Ale abys wiedział jak się mylisz swym rozumowanie wg Twego motta-

                "W sytuacjach kryzysowych, które zmuszają ludzi do wyboru jednej spośród kilku
                możliwości, większość ludzi wybiera tą najgorszą." - prawo Rudina.

                -to odpowiem na Twe pytanie o lapowki: "NIE DAŁEM ani nikt z mojej rodziny nie
                dał. Bywało, że kilka m-cy nie kupiłem wędlin i ograniczalismy sie do puszek z
                konserwami, które też trzeba było wystac. Wiarę pozostaw sobie dla innych
                spraw. Widzę, że nie mieści Ci sie w głowie, ze komuniści nie budowali Polski,
                tylko Polska była budowana mimo komuny. Kasy jak piszecie nie brałem od
                czerwonych tylko nalezne wynagrodzenie, wielokrotnie za małe, bo robote robiłem
                w warunkach takiej konkurencji - o jakiej wam sie wtedy w komunie - nawet nie
                sniło.
                Zwykle było tak, ze przez pare m-cy nie moglo tego co ja, zrobic
                kilkudziesieciu najlepszych specjalistów. Tez nie dasz wiary? To było na
                porządku dziennym. Jaja sobie robiłem gdy wiedziałem, że próbowało przede mna
                wielu najlepszych ( od paru tygodni do roku) i robiłem nie zdejmując płaszcza w
                5 min. Za ten czas juz miałem zrobioną herbatę. Oferowali mi mieszkania w
                różnych miastach - w W-wie M - jakie chciałem. Minister gwarantował, że nie
                będę miał problemów jesli zostawie sobie to które kupiłem od SM rok temu. Nie
                wziąłem ale w to tez nie uwierzysz ze, wczesniej dałem kumplowi 38m w starym
                budownictwie, bo mielismy na spółke od czasów studenckich. Pisałem o tym dwa
                lata temu na FA przy okazji "Elity".
                Zgadzam się z Toba, że największą zbrodnią komunizmu było doprowadzenie do
                kompletnej demoralizacji społeczeństwa, co jeszcze długo będzie nam dawać się
                we znaki. Ale nie zgadzam się ze każdy (by przeżyć, bo nie mogli wszyscy
                wyemigrować ) musiał wchodzić w jakieś parszywe układy - od 'załatwienia" mięsa
                czy papieru toaletowego po pracę, mieszkanie, czy studia dla dzieci, bo znam
                sam wielu, których by to głęboko dotkneło.
                Wkurzasz sie na siebie "nie wiem czy ze złej woli czy z głupoty bo w ogóle nie
                zrozumiałeś o co mi chodziło" a chodziło mi o tylko to byś nie mieszał ofiary z
                katem.
                Wystarczy do tegoPan Michnik i Pan Prezydent.
          • Gość: wszystkojednokto Re: Kat <--=--> Ofiara umoczona katem/nt IP: *.chello.pl 02.09.04, 16:12
            Nie wszyscy bylismy umoczeni,wiekszosc raczej umeczona
            Dajac lapowki expedientce czy zalatwiajac cement poza przydzialem nie czulem
            sie ,ze kolaboruje z komuna,wrecz przeciwnie czulem satysfakcje,ze kogos robie
            w konia i posrednio rozmiekczam system.Ten kto wstapil do partii moze miec
            nieczyste sumienie.W pewien sposob sie sprzedal ,czesto za drobne ochlapy wiec
            kazdy taki przypadek trzeba rozwazac indywidualnie.Ale i tak procent
            tzw.czlonkow byl w naszym spoleczenstwie znacznie nizszy niz w osciennych
            krajach.
            Ci co zgrzeszyli zbytnim zaangazowaniem,takze poezja wynoszaca na piedestal
            mordercow nie maja moralnego prawa zaslaniac sie niewiedza,mlodoscia i innymi
            podobnymi bzdetami.Co to jest komuna wiedzial kazdy kto chcial wiedziec
      • Gość: historyk Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: 168.143.113.* 03.09.04, 06:17
        gandalph napisał:

        > Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi za to co robili w czasach
        > komunizmu?
        > Rozumiem, że teraz po -nastu latach od jego obalenia łatwo jest obrzucać
        > błotem, teraz to niczym nie grozi.

        O tak latwo jest to robic tym co nie maja o tym pojecia.

        > Zapominasz poza tym o jednej ważnej okoliczności: jeśli w roku 1944-5 ktoś
        > chciał zachować "nieskazitelność moralną" (tak ulubioną przez wszelkiej maści
        > tzw. "prawdziwych Polaków"), to miał dwa wyjścia - emigracja albo palnięcie
        > sobie w łeb. Sama chęć przeżycia już stanowiła koncesję na rzecz SYSTEMU.

        To jakies bzdury tutaj pleciesz,bo moi rodzice nie robili tego,a
        zachowali jak mi sie wydaje "nieskazitelna morlanosc".
        Poprostu malo wiesz o tych czsach,i Twoja wyobraznia je tworzy.
        Zapewne mowisz o tych co sie ukrywali,byli wspolpracownicy AK i inni
        to moze i tak.Ale zwyklym ludziom zylo sie jak w niebie.


        > Krótko mowiąc: każdy, kto żył w Polsce w czasach PRL-u, w mniejszym lub
        > większym stopniu był "umoczony", bo SYSTEMOWI musiał udzielić koncesji,
        choćby
        > po to, żeby przeżyć do pierwszego, "załatwić" sobie mieszkanie, mięso w
        sklepie
        >
        > mięsnym itd., również owi "prawdziwi Polacy". Niech więc teraz nie p...


        To mieso w sklepie mozna bylo zalatwic tak,ze wszystkich na weselach brzuchy
        bolaly od obrzarstwa.Nie chrzan od rzeczy,bo nie znasz tych czasow.

        > I jeszcze jedno: każdemu, ale to absolutnie każdemu, zdarza się w życiu
        > wypowiedzenie jakiegoś głupstwa. Czy to ma już takiego kogoś przekreślać? Czy
        > może raczej należy brać pod uwagę całość? Byli, owszem, tacy, którzy wielbili
        > Stalina, Bieruta, PRL itd., jedni szczerze, inni z przymusu. Wśród nich byli
        > również luminarze poezji, prozy itd. Ale też wielu z nich bardzo szybko
        > przejrzało na oczy i całe ich późniejsze życie świadczy o czyms zupełnie
        innym.
        >
        > Więc co, mamy o tym zapomnieć i wypominac chwilę słabości czy zwykłej
        > młodzieńczej głupoty?

        To nieprawda,ze to byly chwile slabosci czy jakis tam zawrotow glowy
        wyniklych z niedozywienia.Nie wierzysz? zapytaj W.Szymborska,ona przeciez
        jeszcze na szczescie zyje i chyba odpowie Ci na te pytania?
        To nie byly chwile mlodzienczej glupoty ani slabosci,ale jak najbardziej
        jasne chwile mlodosci i wiary w przyswzlosc pod przywodztwem J.Stalina.
        Ggyby Stalin nie umarl tak wczesnie w koncu,dzis Polska bylaby kims,a tak
        jest niczym,niestety.I gdyby ZSRR nie poddal sie oglupialem propagandzie
        zachodu,czego dokonal Gorbaczow ktory zabil Rosje,zamisat stojac na strazy
        komunizmu bronic go do konca,dzis Polska bylaby wielkim mocarstwem.
        Niestety,prawda w oczy kole,ale jest taka jaka jest,obiektywna.
        I kazde dziecko w Polsce dzis nie cierpialoby nedzy i ponizenia,
        niechodzenia do szkoly,bo rodzice nie maja na to pieniedzy.Przeciez to
        wola o pomste do Nieba!
        Juz mi sie dalej nie chce pisac,bo zasluzyliscie na to,jak mi kiedys
        powiedzial pewien facet z Ukrainy,wtedy mu nie wierzylem,dzis wiem,ze to
        co mowil o Polsce to prawda.
        sad







        --------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: dociekliwy Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.gdynia.mm.pl 03.09.04, 21:25
        Mój ojciec do PZPRu nie nalezał, za Stalina rok odsiedział za to ze znał j. ang
        (był amerykańskim szpiegiem, bo zwolnił złodzieja w porcie, a to był UBek),
        stryj był księdzem. No i ja również do PZPRu nie musiałem sie zapisać chociaż na
        statku pracowałem i chałupy się za komuny dorobiłem. Wtedy Geremki i
        Balcerowicze byli gorliwymi PZPRowcami... Do 1956 były straszne czasy a Miłosz
        to gnida wygodna jak sie zaprzedał w dyplomaty bierutowskie. Po 1956 było juz
        normalniej, na pewno bedą spory jeszcze polityczne nad zaletami czasów 1956-1980
        i wadami. Teraz większosć wyrolowanych przez oszustwa Magdalenkowe i Okrągły
        Stół z Kantami słusznie wspomina ówczesny socjal który bije na głowę dzisiejsze
        okradanie najsłabszych.
        Szkoda gadać...
        • wikul Re: Wiersze Szymborskiej na cześć 04.07.13, 23:06
          jjst napisał(a):

          > myślę , że trochę mylisz pojęcia, co innego żyć, a co innego włazić systemowi w
          > d* - bez tego włażenia można się było obejść i wielu, bardzo wielu się obchodz
          > iło

          Ty tak z własnej woli czy otrzymałeś polecenie żeby reanimować wątki sprzed 9 lat? Opłaca się za takie marne pieniądze?
      • 1stanczyk "Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi za t 01.03.15, 19:09
        "Nie można wysłać wiadomości. Za dużo wielkich liter w temacie."

        "Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi za to co robili w czasach komunizmu"

        Co wiek ma wspólnego z prawem do oceniania .. do osądzania
        To jest jedno z podstawowych praw każdego nie wyłączając tych pogardliwie nazwanych przez Ciebie "chłopczyków"

        I co wspólnego mają takie czy inne czasy z ocenami opartymi na powszechnie uznawanych ponadczasowych wartościach takich jak prawda, odwaga, bezkompromisowość, uczciwość nie wylaczajac tej rzadkiej wśród naszego odmóżdżonego i rozmodlonego półświatka półinteligencji, intelektualnej ...

        Jeśli ma cokolwiek to chyba tylko dla niepojętych debilów.

        Jak można żyć po swojemu bez własnych ocen ?

        Chyba, żeby chodziło o tak pożądane przez wszelka władzę, z rodzicielska na czele, życie według tych podanych na tacy, wygodnych bo bezkonfliktowych, najczęściej sprzedajnych, plugawych i nikczemnych w naszym kraju wzorców zaszczepionych sowieckim awansem społecznym z którymi tak dumnie od 25 lat obnosi się rządząca naszym krajem okrągłostołowa hołota !!!
        • wikul Re: "Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi 01.03.15, 20:55
          1stanczyk napisał:

          > "Nie można wysłać wiadomości. Za dużo wielkich liter w temacie."
          >
          > "Ile masz lat, chłopczyku, żeby osądzać ludzi za to co robili w czasach komuniz
          > mu"
          >
          > Co wiek ma wspólnego z prawem do oceniania .. do osądzania
          > To jest jedno z podstawowych praw każdego nie wyłączając tych pogardliwie nazwa
          > nych przez Ciebie "chłopczyków"


          Nie masz co robić tępy trollu, tylko odgrzewać stare watki ?
    • janusz2_ Twórcy wychwalający faszyzm czy nazizm mieli mniej 01.09.04, 16:33
      szczęscia od tych, którzy wychwalali komunizm.

      W ostatnim "Wprost" można przeczytać:
      "Rok po zakończeniu II wojny światowej przed sądem wojennym w Waszyngtonie
      stanął poeta Ezra Pound, o którym encyklopedie piszą dziś, że był jednym z
      największych anglojęzycznych pisarzy XX wieku, ojcem pisarstwa Jamesa Joyce'a,
      T.S. Eliota i Ernesta Hemingwaya. Pound był oskarżony o zdradę stanu i groziła
      mu kara śmierci, ponieważ przez całą wojnę na falach Radia Rzym prowadził
      propagandową audycję wychwalającą faszyzm, Mussoliniego i Hitlera, a po
      lądowaniu aliantów na Sycylii wzywał żołnierzy do poddania sięi przechodzenia
      na stronę państw osi.
      (...)
      Mniej więcej w tym samym czasie w Norwegii uznano za chorego psychicznie
      największego pisarza w historii tego kraju, laureata Nagrody Nobla,
      autora "Głodu" Knuta Hamsuna, ideowego nazistę i wielbiciela Hitlera. Jemu
      także uznanie za wariata uratowało życie.
      (...)
      Louis Celine, jeden z największych talentów pisarskich w dziejach literatury
      francuskiej, autor "Podróży do kresu nocy", byłteż jednym z najwybitniejszych
      zwolenników faszyzmu i jednym z czołowych kolaborantów. Nie został uznany za
      wariata, bo natychmiast po lądowaniu aliantów w Normandii zaszył swój majątek
      przekraczający milion franków szwajcarskich w kamizelkę, zabrał niemieckie
      dokumenty i pistolet - prezent od szefa wywiadu Rzeszy na Europę Zachodnią
      Hermanna Bicklera - i uciekł do Danii. W roku 1950 skazano go zaocznie na rok
      więzienia (tyle odsiedział już w duńskim areszcie) i na grzywnę. Zapłacił i
      mógł wrócić do Francji, gdzie zadbano o jego opinię wśród potomnych. Dwóch jego
      książek apoteozujących faszyzm - "Drobiazg o masakrze" i "Szkoła zwłok" - nie
      ma nawet w dziale prohibitów Biblioteki Historycznej w Paryżu."

      A ci, którzy wówczas wychwalali Stalina "robią" dziś za "autorytety moralne"...
      • hiacynth Żydowski pomnik i polski antysemityzm 01.09.04, 18:19
        janusz2_ napisał:

        > szczęscia od tych, którzy wychwalali komunizm.
        >
        > W ostatnim "Wprost" można przeczytać:
        > "Rok po zakończeniu II wojny światowej przed sądem wojennym w Waszyngtonie
        > stanął poeta Ezra Pound, o którym encyklopedie piszą dziś, że był jednym z
        > największych anglojęzycznych pisarzy XX wieku, ojcem pisarstwa Jamesa
        Joyce'a,
        > T.S. Eliota i Ernesta Hemingwaya. Pound był oskarżony o zdradę stanu i
        groziła
        > mu kara śmierci, ponieważ przez całą wojnę na falach Radia Rzym prowadził
        > propagandową audycję wychwalającą faszyzm, Mussoliniego i Hitlera, a po
        > lądowaniu aliantów na Sycylii wzywał żołnierzy do poddania się i
        przechodzenia
        > na stronę państw osi.

        Ezra Pound

        4 maja 1942 roku, jeden z najsubtelniejszych umysłów Zachodu mówi na antenie
        Radia Rzym:

        ...Stawcie więc dziś czoła komunistom, czy to w wydaniu mongolskim. czy
        smoluchowatym. Stawcie czoła importowanym Baruchom i Wartburgom.
        Zstąpcie w dolne otchłanie, a poznacie nie tylko Williego Wisemana, któremu
        przydzielono szefostwo departamentu, lecz nadto staniecie oko w oko z resztą
        brudnych świń, pragnących zniszczyć muzykę Bacha.
        Bach? PRECZ.
        Szekspir? PRECZ.
        Chcą oni zniszczyć wszystko, co się składa na cywilizację. Fuj z cywilizacją!
        Żydłak chce tylko władzy. Żydłak, a razem z nim nieposkromione zło, które się
        skupiło w Londynie od czasów, gdy rząd brytyjski poszczuł czerwonoskórych. by
        mordowali osadników amerykańskich — a zwłaszcza od czasów, kiedy Londyn
        otwarcie poszczuł słowiańskie, mongolskie i tatarskie hordy przeciwko
        Niemcom, przeciwko Polsce, przeciw Finlandii i Rumunii. Bez skrupułów
        nasyłano zbirów na wszystko to, co w Ameryce godne. Nastano ich przeciwko
        dziedzictwu Ameryki. Owszem, ta wojna jest i moją wojną, a toczę ją od
        dwudziestu lat. Przede mną toczył ją zaś mój dziad.

        22 kwietnia 1943 roku powie:

        ...Powinniscie poznać część, przynajmniej cząstkę prawdy o historii swoich
        sojuszników. Prawdy o Anglii, zrujnowanej przez żydów. O spustoszonej
        Francji, sparszywiałej pod żydłacką kontrolą i rojącej się od żydów jak od
        wszy... Nie myślcie sobie, że żydkom zależy na tłumieniu wojen, w których
        nie-żydzi zabijają się tylko i topią wzajemnie, napędzając dywidend
        kredytodawcom. Napędzając im nowego kapitału. Część kapitału w postaci
        kredytów (pewnie już o tym słyszeliście) rzeczywiście znajduje się w
        żydowskich rękach... Także część amerykańskich dolarów wywędrowala z
        Ameryki... Przesłał je za granicę nie kto inny jak Heinrick ben Sloman, ben
        Salomon, ben Izak, ben Morgenthau, syn swojego tatełe.
        Im dłużej dajecie posłuch tym ludziom, tym mocniej kręcą na was bicz.
        Słuchajcie dalej synagogicznych pień z jerozolimskich rozgłośni Londynu czy
        Nowoźydojorkowa. Bók z ffami"

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4420830&a=4420830
        > (...)
        > Mniej więcej w tym samym czasie w Norwegii uznano za chorego psychicznie
        > największego pisarza w historii tego kraju, laureata Nagrody Nobla,
        > autora "Głodu" Knuta Hamsuna, ideowego nazistę i wielbiciela Hitlera. Jemu
        > także uznanie za wariata uratowało życie.
        > (...)


        > Louis Celine, jeden z największych talentów pisarskich w dziejach literatury
        > francuskiej, autor "Podróży do kresu nocy", byłteż jednym z najwybitniejszych
        > zwolenników faszyzmu i jednym z czołowych kolaborantów.

        Celine (w 1934 roku) o krytykach francuskich: "są zżydziali i uknuli spisek, by
        narzucić publiczności Gide`a, Prousta i innych homoseksualistów", Le grande
        Ilussion , Akademię Goncourtów i Komedię Fr4ancuską uważał za instrumenty w
        rękach Żydów, pisał że cała Francja znajduje się w rękach żydowskich "ciałem,
        majątkiem i duszą".

        W książce "Les Beaux Draps" (Tarapaty), opublikowanej w rok po wkroczeniu
        Niemców ubolewał nad tym, że wciąż wszędzie widzi się Żydów. Domagał się ich
        eksterminacji, a także eksterminacji ich popleczników. Jego definicja Żyda była
        bardziej precyzyjna niż definicja Hitlera czy Petaina - "Żyd oznacza każdego
        człowieka którego przynajmniej jedno z dziadków jest Żydem"


        > Zapłacił i
        > mógł wrócić do Francji, gdzie zadbano o jego opinię wśród potomnych. Dwóch
        jego
        >
        > książek apoteozujących faszyzm - "Drobiazg o masakrze"

        Książka "Bagatelka o masakrze", wcześniejsza niż tarapaty była jeszcze bardziej
        antysemicka.

        > i "Szkoła zwłok" - nie
        > ma nawet w dziale prohibitów Biblioteki Historycznej w Paryżu."

        Ciekawe dlaczego jest prohibitem?
        L`Ecole des cadavres - "Szkoła trupów".
        Reklamowano ją we Francji najbardziej zjadliwymi cytatami antysemickimi:
        "Zydzi są przyczyną naszych nieszczęść... Są tysiąc razy bardziej szkodliwi niż
        wszyscy Niemcy na świecie"

        a prostytutka dziennikarska z Wprost pisze o "Apoteozie faszyzmu" ?? Nie ma
        wzaminki o antysemityzmie?

        >
        > A ci, którzy wówczas wychwalali Stalina "robią" dziś za "autorytety
        moralne"...


        "Żydzi powinni postawić mi pomnik za całe zło, jakiego im nie wyrządziłem, a
        które mogłem im wyrządzić". - takimi słowami bronił się Celine. Tak miał
        napisać do swy7ch sędziów.

        A kto jest winien? Polacy którzy wyssali antysemityzm z mlekiem.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=4288219&a=4288219

        Mam prośbę. Policz ile razy w tym artykule we Wprost użyto słowa ANTYSEMITYZM.
        I napisz mediotom forumowym. Gnidom plującym na Polskę.

        Wierzysz w spiskową teorię dziejów?
    • kapitan.kirk Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL 02.09.04, 16:48
      To niestety szczera prawda - wszyscy otoczeni jesteśmy kryptokomunistami,
      którzy od młodych lat zaprzedali się zdradzaniu Polski, a obecnie udają
      niewiniątka i autorytety moralne.
      Taki np. Jan Olszewski, obecnie sprytnie udający prawicowca i antykomunistę,
      pracował w latach 1953-1954 - a więc w najgorszym okresie stalinizmu - w
      Ministerstwie Sprawiedliwości, wówczas zajmującym się w dużej mierze karaniem
      działalności patriotycznej. Po 1955 r. pracował z kolei w gazecie
      Socjalistycznego Zrzeszenia Stodentów Polskich, w towarzystwie takich kreatur
      jak Jerzy Urban czy Tadeusz Mazowiecki. Czemu "prawdziwi Polacy" tego mu nie
      wywlekają.
      Antoni Macierewicz - za młodu radykalny komunista, ateista i wielbiciel Che
      Guevary. Później członek KOR, wraz z tymi paskudnymi żydkami i zdrajcami -
      Kuroniem i Michnikiem. Czyżby jemu wolno było jednak zmieniac poglądy, a
      Szymborskiej nie? Józef Glemp - od 1950 r. aktywista stalinowskiego ZMP w
      Gnieźnie. Ks. Cz. Bartnik - propagandzista prokomunistycznego stowarzyszenia
      Pax, słynnego z ruchu "księży patriotów" i wychwalającego stan wojenny.
      Lustratorzy kochani, gdzieżeście som ??
      • Gość: wszystkojednokto Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.chello.pl 02.09.04, 17:07
        wlasnie powyzej pisze z jaka latwoscia przychodzi niektorym opluwanie za
        wyimaginowane winy by mogli ukryc sie za ich plecami prawdziwi aktywisci
        kolaboracyjnej niwy.
        Nie wiem w jakim charakterze Olszewski aplikowal w MS,wiem w jakich sprawach
        byl obronca a byly to lata ciezkiej komuny.W 55r nie bylo jeszcze SZSP ,do ZSP
        sam nalezalem-organizowalismy rajdy.Czy tez mam zlozyc samokrytyke?
        Maciarewicz nie wstapil do KOR-u " wraz z tymi paskudnymi żydkami i zdrajcami -
        > Kuroniem i Michnikiem " lecz sam ten KOR zakladal jako formacje samopomocowa
        po tzw.Radomiu i ten KOR zostal w pewien sposob mu zawlaszczony przez
        wymienione przez ciebie indywidua
        Reszty rewelacji nie komentuje,bo sa w tym samym stylu czyli groch z kapusta
        • kapitan.kirk Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL 03.09.04, 10:18
          Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

          > Nie wiem w jakim charakterze Olszewski aplikowal w MS,wiem w jakich sprawach
          > byl obronca a byly to lata ciezkiej komuny.

          Ana właśnie - ja też nie wiem. Nie wiem też, i Prawdziwi Polacy tez nie wiedzą,
          w jakich okolicznościach Szymborska chciała?/musiała? pisać wierszyki o
          Stalinie - ale to przecież dla Prawdziwych Polaków nieważne; określa ją sam
          fakt napisania, od którego nie przysługuje odwołanie ani okoliczności
          łagodzące. Osip Mandelsztam, już w obozie, też napisał "na kolanach" odę o
          Stalinie, ale i tak mu nie pomogło, bo go zamęczyli. Który fakt jest
          istotniejszy?

          > W 55r nie bylo jeszcze SZSP ,do ZSP
          > sam nalezalem-organizowalismy rajdy.Czy tez mam zlozyc samokrytyke?

          Przepraszam za omyłkę - ja to już inne pokolenie. Co do samokrytyki, to wszak
          ZSP nie zajmowało się tylko organizacją rajdów, czyż nie? Ni chodzi mi tu
          zresztą o sam fakt przynależności, ale o współpracę z Urbanem i "lewicą
          laicką", co dla każdej innej osoby byłoby wg Prawdziwych Polaków wyrokiem
          śmierci cywilnej bez apelacji - jednak Olszewskiemu dozwalają oni na ewolucję
          poglądów. Innym jest to surowo wzbronione: określa ich raz na zawsze wierszyk
          napisany w wieku 17 lat i choćby później dokonali nie wiadomo czego i nie
          angażowali się w nie wiadomo co, a potem choćby żywcem ich wzięto do nieba -
          nic im to nie pomoże. Kryptokomuchy, zdrajcy i tyle.

          > Maciarewicz nie wstapil do KOR-u " wraz z tymi paskudnymi żydkami i
          zdrajcami -
          >
          > > Kuroniem i Michnikiem " lecz sam ten KOR zakladal jako formacje samopomoc
          > owa
          > po tzw.Radomiu i ten KOR zostal w pewien sposob mu zawlaszczony przez
          > wymienione przez ciebie indywidua

          Nie ustosunkowałeś się do pierwszej części mojej wypowiedzi, a więc szczerych i
          skrajnych przekonań komunistycznych p. Antoniego, tudzież jego sympatii dla Che
          i rewolucji kubańskiej. Jak to jest, że takie same młodzieńcze przekonania i
          bliźniaczy opozycyjny życiorys dyskwalifikują moralnie Kuronia a nie szkodzą
          Macierewiczowi? Ot zagadka...
          • Gość: wszystkojednokto Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.chello.pl 03.09.04, 14:02
            czolem panie kapitanie
            Odpowiem ci po kolei,bo trzeba jakis lad zaprowadzic w tym balaganie
            Olszewski pol wieku temu rozpoczynajac aplikacje byl podrzednym i przyzwoitym
            prawnikiem ,nie pozostawil po sobie zadnych podpisow pod wyrokami smierci na
            patriotow jak np.zgadnij kto?Zapewne nie ulatwialo mu to kariery,to i charakter
            spraw,ktorych bronienia sie podejmowal.
            Twierdzisz,ze byl aktywista SZSP,pozniej stwierdzasz,ze to niewazne i ganisz go
            za wspolprace z Urbanem i tzw.lewica laicka
            Nie badz smieszny,Urban w latach 60-tych dopiero zaczynal,byl poczatkujacym i
            obiecujacym nieopierzonym felietonista, w zaden sposob wspolpraca z nim nikogo
            zhanbic nie mogla.Wrecz przeciwnie-pamietam jeszcze nawet jego pozniejsze a
            dosc smiale artykuly w Polityce
            Olszewski zreszta nigdy sie swej lewicowosci nie wstydzil,lewicowosci i
            pepeesiackich sympatii i rodowodow rodzinnych.
            Bo nie o lewicowe sklonnosci tu chodzi ,lecz o cos,co w swoim czasie Trznadel
            nazwal hanba domowa.
            Wislocka piszac wierszyki o Stalinie swoj dowod na pismie zostawila.
            W jakim celu to robila?A w jakimz by innym jak nie dla kariery i zaistnienia?

            Osip to przyklad pewnego charakterystycznego dla radzieckich komunistow-Zydow
            zniewolenia umyslowego i slepoty-zameczyli jego i tych ,ktorzy nie uklekli i
            holdow Stalinowi nie skladali.Z calym szacunkiem dla jego ofiary-wyszedl na
            glupka ,Wislocka tez,choc wiecej szczescia miala.
            I na ostatek-Kuron-Maciarewicz
            Choc o watek dotyczy Wislockiej i jej hanby domowej...
            W cywilizowanym swiecie nie odpowiada sie za poglady lecz za ewentualne
            wprowadzanie je w zycie.
            Przyjmij do wiadomosci,ze takie mlodziencze zafascynowanie
            komunizmem,trockizmem,Che to zwykla dziecieca wysypka i duzo ludzi przez to
            przeszlo.Stare przyslowie pszczol mowi,ze kto w mlodosci nie byl socjalista na
            starosc bedzie lajdakiem.
            Niestety Kuron (choc to z gruntu sympatyczny czlowiek byl)ma jeden powazny
            grzech na sumieniu-tworzac swoje "czerwone harcerstwo"doprowadzil do
            delegalizacji i zniszczenia na wiele lat ten pierwszy ,autentyczny i
            apolityczny skauting.To juz nie byl tylko klub dyskusyjny bez zadnych
            konsekwencji
            Zreszta,a propos Maciarewicza tez pewne niuanse powinienes wyczuwac,bo widze ze
            do jednego worka wrzucasz wszelkie odlamy lewicowosci i komunizmu.
            Opowiadanie sie za Ce Guevara wcale nie bylo zbiezne z linia Partii,byl to
            swojego rodzaju mlodzienczy bo mlodzienczy ale zawsze jakis protest przeciwko
            skostnialej i dogmatycznej jedynie slusznej linii
            Natomiast nic nie slyczalem o tym,by Maciarewicz jakies oddzialy miejskich
            partyzantow zakladal
            Pozdrowienia
            • kapitan.kirk Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL 03.09.04, 14:42
              Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

              > czolem panie kapitanie

              Witam, wszystko jedno kogo wink

              > Odpowiem ci po kolei,bo trzeba jakis lad zaprowadzic w tym balaganie
              > Olszewski pol wieku temu rozpoczynajac aplikacje byl podrzednym i przyzwoitym
              > prawnikiem ,nie pozostawil po sobie zadnych podpisow pod wyrokami smierci na
              > patriotow jak np.zgadnij kto?Zapewne nie ulatwialo mu to kariery,to i
              charakter
              >
              > spraw,ktorych bronienia sie podejmowal.
              > Twierdzisz,ze byl aktywista SZSP,pozniej stwierdzasz,ze to niewazne i ganisz
              go
              >
              > za wspolprace z Urbanem i tzw.lewica laicka
              > Nie badz smieszny,Urban w latach 60-tych dopiero zaczynal,byl poczatkujacym i
              > obiecujacym nieopierzonym felietonista, w zaden sposob wspolpraca z nim
              nikogo
              > zhanbic nie mogla.Wrecz przeciwnie-pamietam jeszcze nawet jego pozniejsze a
              > dosc smiale artykuly w Polityce
              > Olszewski zreszta nigdy sie swej lewicowosci nie wstydzil,lewicowosci i
              > pepeesiackich sympatii i rodowodow rodzinnych.
              > Bo nie o lewicowe sklonnosci tu chodzi ,lecz o cos,co w swoim czasie Trznadel
              > nazwal hanba domowa.

              No i ja się pod wszystkim, co napisałeś podpisuje obiema ręcyma. Nie chodzi mi
              o postawę patriotyczną p. Olszewskiego, co do której wątpliwości nie mam,
              pomimo krańcowo odmiennych poglądów. Staram się tylko uświadomoć, że
              odpowiednio powyciągane i naświetlone fakty z młodości p. Olszewskiego, w
              oczach jego apologetów pogrążyłyby w bagnie moralnym każdą inną osobę - tylko
              nie jego.

              > Wislocka piszac wierszyki o Stalinie swoj dowod na pismie zostawila.
              > W jakim celu to robila?A w jakimz by innym jak nie dla kariery i zaistnienia?

              No cóż, pewną poszlaką może być fakt, że pierwszy jej tomik poezji z 1949 r.
              został zatrzymany przez cenzurę jako "nie spełniający wymagań
              socjalistycznych". Czy mogła w związku z tym nie starać się zaistnieć, za cenę
              opublikowania jakiegos wierszydła o Stalinie? Jasne, że mogła - tyle, że
              zamiast poetki musiałaby zostać np. zmywarką w barze mlecznym. Tak samo
              Olszewski mógł wszak nie iść na kolaborację z Ministerstwem Miłości, tylko -
              wzorem np. Herberta - zostac sklepikarzem albo jakimś innym palaczem w
              kotłowni. Oboje zdecydowali sie postąpić inaczej - dlaczego wini się za ten
              wybór tylko ją?

              > Osip to przyklad pewnego charakterystycznego dla radzieckich komunistow-
              Zydow
              > zniewolenia umyslowego i slepoty-zameczyli jego i tych ,ktorzy nie uklekli i
              > holdow Stalinowi nie skladali.Z calym szacunkiem dla jego ofiary-wyszedl na
              > glupka ,Wislocka tez,choc wiecej szczescia miala.

              Zostawmy nieszczęsnego Osipa - swoją odę pisał bliski śmierci głodowej,
              zmamiony nadzieją, że dzięki temu wykupi się z zesłania. To co naprawdę myślał
              o Stalinie zawarł kilka lat wcześniej w kilku wierszykach, za które m.in. go
              zesłano. Nie wyszło sad

              > I na ostatek-Kuron-Maciarewicz
              > Choc o watek dotyczy Wislockiej i jej hanby domowej...
              > W cywilizowanym swiecie nie odpowiada sie za poglady lecz za ewentualne
              > wprowadzanie je w zycie.
              > Przyjmij do wiadomosci,ze takie mlodziencze zafascynowanie
              > komunizmem,trockizmem,Che to zwykla dziecieca wysypka i duzo ludzi przez to
              > przeszlo.Stare przyslowie pszczol mowi,ze kto w mlodosci nie byl socjalista
              na
              > starosc bedzie lajdakiem.
              > Niestety Kuron (choc to z gruntu sympatyczny czlowiek byl)ma jeden powazny
              > grzech na sumieniu-tworzac swoje "czerwone harcerstwo"doprowadzil do
              > delegalizacji i zniszczenia na wiele lat ten pierwszy ,autentyczny i
              > apolityczny skauting.To juz nie byl tylko klub dyskusyjny bez zadnych
              > konsekwencji
              > Zreszta,a propos Maciarewicza tez pewne niuanse powinienes wyczuwac,bo widze
              ze
              >
              > do jednego worka wrzucasz wszelkie odlamy lewicowosci i komunizmu.

              W chwili gdy Kuroń wstepował do "czerwonego harcerstwa" miał ok. 20 lat, więc
              obarczanie go winą za zniszczenie ZHP ma tyleż sensu, co wypominanie ks.
              Rydzykowi działalności hiszpańskiej inkwizycji. Nie o to zresztą mi chodziło,
              ale ponownie o fakt, że wczesne poglądy i wypowiedzi Macierewicza powinny raz
              na zawsze zdezawuować go w oczach Prawdziwych Polaków, gdyby chodziło o jakąś
              inna osobę, którą mniej lubią.

              > Opowiadanie sie za Ce Guevara wcale nie bylo zbiezne z linia Partii,byl to
              > swojego rodzaju mlodzienczy bo mlodzienczy ale zawsze jakis protest przeciwko
              > skostnialej i dogmatycznej jedynie slusznej linii
              > Natomiast nic nie slyczalem o tym,by Maciarewicz jakies oddzialy miejskich
              > partyzantow zakladal

              Nigdy nie przyszłoby mi do głowy twierdzić, że linia Che byłą linią PZPR.
              Podobnie nie były nia protesty podpisywane przez Kołakowskiego czy kuronia,
              jeszcze wszak w obronie "ludzkiej twarzy" socjalizmu, ale za które mimo to
              zostali z partii wywaleni. Nie widzę tu prawdę mówiąc większej różnicy.

              > Pozdrowienia

              Wzajemne wink
              • Gość: wszystkojednokto Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.chello.pl 03.09.04, 15:16
                "Staram się tylko uświadomoć, że
                odpowiednio powyciągane i naświetlone fakty z młodości p. Olszewskiego, w
                oczach jego apologetów pogrążyłyby w bagnie moralnym każdą inną osobę - tylko
                nie jego."
                No widzisz ,sam piszesz "odpowiednio powyciagane i naswietlone fakty"
                Sam wiec rozumiesz,ze to tylko kwestia ubeckiej wprawy i zrecznosci
                Zawsze cos mozna wyciagnac,np.uwiedzona sluzaca i odpowiednio
                naswietlic,zwlaszcza jesli mlode pokolenie stawia znak rownosci miedzy
                komunizmem a tradycyjna pepeesiacka lewica.Wszak w 48 "zjednoczono ruch
                robotniczy"
                Tak samo
                > Olszewski mógł wszak nie iść na kolaborację z Ministerstwem Miłości, tylko -
                > wzorem np. Herberta - zostac sklepikarzem albo jakimś innym palaczem w
                > kotłowni. Oboje zdecydowali sie postąpić inaczej - dlaczego wini się za ten
                > wybór tylko ją?


                Olszewski w ministerstwie tylko aplikowal,zadnych sadowych trupow po sobie nie
                zostawil ,dlaczego nazywasz to kolaboracja,to slowne naduzycie
                ,Herbert swoje wiersze pisac mogl w kotlowni i taka droge wybral
                Odpowiedz na twoje powyzej zadane pytanie jest prosta.
                Dlatego wini sie tylko Wislocka,poniewaz z tej calej trojki Herbert,Olszewski
                Wislocka,TYLKO ona sie umoczyla .

                W chwili gdy Kuroń wstepował do "czerwonego harcerstwa" miał ok. 20 lat, więc
                > obarczanie go winą za zniszczenie ZHP ma tyleż sensu, co wypominanie ks.
                > Rydzykowi działalności hiszpańskiej inkwizycji

                Panie kapitanie,BLAD
                Kuron nie wstepowal do "czerwonego harcerstwa"-Kuron je ZAKLADAL.
                To troszke zmienia porzadek rzeczy.
                Wspominam tu Kuronia tylko dlatego,gdyz zostal wywolany przez ciebie do tablicy
                i przeciwstawiony innym herosom moralnej czystosci
                Ja daze go duza dawka sympatii,byc moze jest to charakterystyczna polska
                slabosc do brata laty-ochlapuska smile),ale caly pozniejszy jego
                zyciorys,wiezienie i dystansowanie sie od kolegow ,ktorym wladza poszla do
                glowy swiadczy o nim pozytywnie.
                Wbrew pozorom mial mocna glowesmile))
                Urbana i Osipa sobie odpuscilismy,jak zauwazylem,w zwiazku z czym kapitanie -ku
                chwale Ojczyzny,zycze milego weekendu
    • Gość: historyk Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: 168.143.113.* 03.09.04, 02:28

      Oczywiscie,ze najlepiej jest wszystko wysmiac,ponizyc,
      odrzec ze wszystkiego w imie nienawisci.
      A kto wyzwolil Polske w 1945 spod zelaznej okupacji hitlerowskiej,
      jak nie wojska radzieckie pod wodza J.Stalina?
      I kto po tej wojnie zapenil jej spokojny,stabilny rozwoj?
      Warszawa byla w ponad 80% zrownana z ziemia,a juz w 1953 wygladala
      jak miasto europejskie.Kto to zrobi?Jak nie Stalin?! i generalowie
      pod jego przywodztwem? A to ze zaprowadzil on w Polsce swoj porzadek,
      to czy to takie dziwne biorac pod uwage dzisiejszy Irak?
      Stalin wyjatkowo lubil Polske,dlatego tak szybko podniosla sie ona
      ze zniszczen wojennych,wlasnie dzieki niemu!
      A co nam dal zachod,z tym w czasie i po wojnie?
      Kiedy Stalin umarl wiele ludzi,nawet w Polsce plakalo i to szczerymi
      lzami.Chialbym,aby tak plakali irakijczycy na wiadomosc o smierci Busha.
      Z reszta nie ma co porownywac bo nie odnosi sie to do takich porownan.
      Ci ludzie byli wtedy mlodzi i byli za Polska,a wiec czegoz od nich chcecie
      zapyziale polaczki?
      A co wyscie zrobili poprzez te 15 lat wolnosci?
      Bagno,poprostu burdel zescie zrobili z wlasnego kraju.
      A zatem wara od Niego i wara od poetow piszacych wiersze na czesc Stalina!
      Czas wrocic do chlewa,tam wasze miejsce!

      • Gość: historyk Re: Odsadzmy od czci i wiary Szymborska oraz Sw. IP: 168.143.113.* 03.09.04, 05:21

        Chyba dzisiaj sie nie za bardzo czujesz moj gosciu?
        Tutaj nie moze byc mowy jak mowi niejaki Gandalf,o jakims
        przebaczeniu win,bo ci ludzie,ktorzy pisali te wiersze
        robili to z dobrego serca dla Polski Ludowej,swojej jedynej
        wtedy Ojczyzny!
        I to jest najwazniejsze,a to kim byl Stalinto to samo kim jest
        dzis np.taki ks.Jankowski przed ktorym wszyscy padali na kolana
        za czasow Solidarnosci,bo byl on wtedy postacia wielka obok Walesy,
        a dzis jest poniewierany.
        Stalina zas obciazaja innymi zbrodniami,tak jakby zbrodnia zbrodni
        nie byla rowna.
        Wez to pod swoja uwage i pisz bardziej po polsku,a nie jak dresiarz.
        pozdr.
        • gandalph Re: Odsadzmy od czci i wiary Szymborska oraz Sw. 03.09.04, 11:24
          Gość portalu: historyk napisał(a):

          >
          > Chyba dzisiaj sie nie za bardzo czujesz moj gosciu?
          > Tutaj nie moze byc mowy jak mowi niejaki Gandalf,o jakims
          > przebaczeniu win,
          Nie chodzi, głąbie, o przebaczanie win. Chodzi o to, że każdy, kto żył w
          czasach PRLu mniej lub bardziej się "umoczył", bo musiał. Dlatego nie może
          dzisiaj udawać niewiniątka, że on nigdy..., nic..., nikomu... itd. Jeśli tego
          nie rozumiesz, to Twoja strata. Po drugie, każdemu zdarzyło lub zdarzy się
          wypowiedzieć jakieś głupstwo; nie można jednak na tej podstawie takiego kogoś
          przekreślać, trzeba brac pod uwagę całość, a ludzie tacy jak Szymborska i inni
          coś dla tego kraju zrobili, mimo komuny. Nie można tego powiedzieć o tych,
          ktorzy przez cały okres po 1944 r. kryli się gdzieś po kątach a teraz udaja
          świętych. Skoro tacy luminarze literatury polskiej jak Iwaszkiewicz, Tuwim,
          Gałczyński, Broniewski i inni "kolaborowali" z SYSTEMEM, a mimo to pozostawili
          w tej literaturze swoje miejsce, to czemu czepiać się teraz Szymborskiej tylko
          dlatego, że gdzieś tam kiedyś w młodości chlapnęła jakieś głupstwo? W końcu w
          PRL-u wlaśnie pracowali tacy ludzie jak prof.prof. Niewodniczański, Steinhaus,
          Urbanik itd. Czy działali dla Polski, czy dla SYSTEMU? Ja uważam, że dla Polski
          mimo SYSTEMU. A że przyszlo im pracować w takich czasach, to przepraszam, nikt
          sobie nie wybiera daty urodzenia. W końcu coś im zawdzięczamy, chocby nasze
          wykształcenie (właśnie w czasach PRLu), bynajmniej nie najgorsze jeśli porównać
          z poziomem oświaty w III RP.
          bo ci ludzie,ktorzy pisali te wiersze
          > robili to z dobrego serca dla Polski Ludowej,swojej jedynej
          > wtedy Ojczyzny!
          > I to jest najwazniejsze,a to kim byl Stalinto to samo kim jest
          > dzis np.taki ks.Jankowski przed ktorym wszyscy padali na kolana
          > za czasow Solidarnosci,bo byl on wtedy postacia wielka obok Walesy,
          > a dzis jest poniewierany.
          > Stalina zas obciazaja innymi zbrodniami,tak jakby zbrodnia zbrodni
          > nie byla rowna.
          > Wez to pod swoja uwage i pisz bardziej po polsku,a nie jak dresiarz.
          > pozdr.
          >
    • kapitan.kirk To może, w ramach kontry... 03.09.04, 10:22
      ...wiersz napisany ledwie kilka lat później, przez osobę - wzorem innych -
      zmądrzałą.

      POGRZEB

      Czaszkę z gliny wyjęli,
      położyli w marmury,
      luli luli ordery
      na poduszkach z purpury.
      Czaszkę z gliny wyjęli.

      Odczytali z karteczki
      a) był to chłop serdeczny,
      b) zagrajcie, orkiestry,
      c) szkoda, że nie wieczny.
      Odczytali z karteczki.

      A ty oceń, narodzie,
      a ty szanuj tę zdobycz,
      że kto raz się urodzi,
      może zyskać dwa groby.
      A ty oceń, narodzie.

      Nie zabrakło parady
      dla tysiąca puzonów
      i policji dla tłumów,
      i huśtania dla dzwonów.
      Nie zabrakło parady.

      Mieli oczy umkliwe
      od ziemi ku niebiosom,
      czy już lecą gołębie
      i bomby w dziobkach niosą.
      Mieli oczy umkliwe.

      Między nimi i ludem
      miały być tylko drzewa,
      to tylko, co się w liściach
      przemilczy i prześpiewa.
      Między nimi i ludem.

      A tu mosty zwodzone,
      a tu wąwóz z kamienia,
      z dnem gładzonym pod czołgi,
      z echem do zadudnienia.
      A tu mosty zwodzone.

      Jeszcze pełen krwi swojej
      lud odchodzi z nadzieją,
      jeszcze nie wie, że z grozy
      sznury dzwonów siwieją.

      Jeszcze pełen krwi swojej.
      • cs137 Re: To może, w ramach kontry... 03.09.04, 10:30
        Dlaczego, Marku Porcjuszu Katonie, podszywasz sie pod Kapitana Kirka? Dla
        niepoznaki spolszczyłes swoje ukochane powiedzonko, ale nic Ci to nie pomogło!
        Ja tam każdego Rzymianina wyniucham, choćbuy z dystansu 10 0000 mil i dwudziestu
        dwóch wiekow!

        Vale!

        Cees
          • Gość: # Do samego Nałecza historyka...? IP: *.finemedia.pl 03.09.04, 10:41
            Olszewski był posadzany o przynaleznośc do masonerii
            za młodziencze dyskusje polityczne w "Krzywym kole".
            Radio Maryja odsądzało go od czci i wiary wtedy,
            gdy miał wysokie notowania promujac zamiast niego swiezo nawrócona "katoliczkę"
            nieznaną Hanne Gronkiewicz.

            Brak rozliczen komunistycznego okresu,jego bilansu i ujawnienia matactw słuzb
            specjalnych pozwala na grę teczkami, fabrykowanymi zyciorysami i szantaże
            polityczne - co tez obserwujemy do dziś w transmisjach ze Specjalnych Komisji
            Sejmowych. Kontrakty, składy rad nadzorczych, promocja kandydatów w wyborach
            w mętnej wodzie - stad tak wsciekle ataki na członków komisji sejmowych,
            żadajacych dokumentów - Gertych i az takie promowanie tych, którzy uzasadniaja
            niepowoływanie swiadków i zbednosc ekspertyz i zagladania do zródeł - Nałęcz.

            Historyk udowadnia nam, jak w swietle braku rozliczenia okresu komunizmu
            - wszedzie indziej zdelegalizowano i potepiono komunizm oprócz Polski -

            zamącić mieszaniem prawde z fałszem
            a sedno ukryć pod powstałą pianą.

            Moje wiekie gratulacje smile))
            Wielu w tamtym - też członków PZPR - dokonało wiele pomimo komuny.
            Czyzbym gratulował samemu Nałeczowi?

          • cs137 Re: To może, w ramach kontry... 03.09.04, 10:52
            kapitan.kirk napisał:

            > Katonie? Nie znam... Czy to jakiś Klingon czy Romulańczyk?
            >

            Jak Ty spolszczyłeś swoje ukochane powiedzonko (dla większego kamuflażu jeszcze
            wyrzucając słowo "uważam"), to ja też chyba miałem prawo spolszczyć pisownię
            Twych imion i nazwiska?
    • kapitan.kirk Rottermund :-D 03.09.04, 10:43
      Najzabawniejsze, że wystarczy przy Szymborskiej napisać w nawiasie "prawdziwe
      nazwisko Rottermund", żeby w domysle wszystko stało się jasne - kryptożydówka i
      jawna komunistka, która zmieniała nazwisko by łatwiej uprawiać swą krecią
      robotę. Faktycznie, nazwisko panieńskie matki poetki brzmiało Rottermund (choć
      trudno powiedzieć, czemu sama Wisława miałaby go w związku z tym używać), ale
      na nie wymawiane wprost sugestie Prawdziwych Polaków, przodkowie poetki po
      kądzieli z pewnością co i rusz przewracają się w grobie. Dość powiedzieć, że
      Maurycy Rottermund (spolszczona od XVI w. niemiecka rodzina mieszczańska),
      stryj i opiekun matki autorki, a zarazem proboszcz w podtatrzańskich
      Szaflarach, był aktywnym działaczem Stronnictwa Narodowego - podobnie jak jej
      ojciec, Wincenty Szymborski big_grinDD
    • galba Nagroda Nike murowana! 03.09.04, 14:24
      Staliniści i ich dzieci z Wyborczej musza nagrodzić ten przejaw rewolucyjnej
      czujności Wybitnej Autorytetki Moralnej.

      G.

      > Wisława Szymborska (prawdziwe nazwisko Rottermund)
      >
      > "LENIN" (na cześć W.I. Lenina)
      >
      > Że w bój poprowadził krzywdzonych,
      > że trwałość zwycięstwu nadał,
      > dla nadchodzących epok
      > stawiając mocny fundament -
      > grób, w którym leżał ten
      > nowego człowieczeństwa Adam,
      > wieńczony będzie kwiatami
      > z nieznanych dziś jeszcze planet.
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > Wisława Szymborska
      >
      > "TEN DZIEŃ" (na cześć J. Stalina)
      >
      >
      > Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
      > Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
      > Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
      > Nie podejdę, nie otworzę drzwi.
      >
      > Czy to ranek na oknami, mroźna skra
      > tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
      > Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
      > Czy to moje własne serce werbel gra?
      >
      > Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
      > brak pewności jest nadzieją, towarzysze.
      > Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć -
      > muszę czytać z pochylonych głów.
      >
      > Jaki rozkaz przekazuje nam
      > na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      > - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
      > Wzmocnić warty u wszystkich bram!
      >
      > Oto Partia - ludzkości wzrok.
      > Oto Partia: siła ludów i sumienie.
      > Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      > Jego Partia rozgarnia mrok.
      >
      > Niewzruszony drukarski znak
      > drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
      > nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
      > A to słusznie. A to nawet lepiej tak.
      >
      >
      > Pod sztandarem rewolucji
      >
      > Problem Szymborskiej to jednak nie tylko kwestia oddania się artysty w służbę
      > ZBRODNICZEMU totalitaryzmowi STALINOWSKIEMU.
      >
      > Chodzi też o jej nadzwyczajną GORLIWOŚĆ w tej służbie.
      > Świadczy o tym choćby wiersz W. Szymborskiej, napisany po śmierci Stalina, w
      > którym poetka nie tylko wyraża swą ROZPACZ, ale również wzywa do POGŁĘBIENIA
      > stalinizmu:
      >
      >
      > "Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
      > wzmocnić warty u wszystkich bram".
      >
      > W tym samym wierszu, chwaląc Stalina, Szymborska pisała:
      >
      > "Oto Partia - ludzkości wzrok
      > Oto Partia siła ludów i sumienie?
      > Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie".
      >
      > A przecież można było inaczej. Dała temu wyraz chociażby moja Matka
      > (słowo "matka" my, Polacy, zawsze powinniśmy pisać wielką literą), która jako
      > młoda dziewczyna nagabywana w pracy, by napisała do zakładowej gazetki
      > ściennej, co czuje po śmierci Stalina, napisała:
      >
      > "Czuję to, co cały Naród Polski". Komuniści byli zadowoleni. Koledzy się
      > śmiali i gratulowali Mamie odwagi.
      >
      > Notabene nie jest to jedyny wiersz "poetki", w którym Szymborska wielbi PZPR,
      > jak zresztą przystało na wieloletniego członka KOMUNISTYCZNEGO PZPR-u.
      > Szymborska napisała m.in. utwór ZACHĘCAJACY młodych, by wstępowali do PZPR,
      > która "rozgarnia mrok".
      > Szymborska tak przedstawia wstępną rozmowę z kandydatem:
      >
      > "Pytania brzmią ostro,
      > ale tak właśnie trzeba
      > bo wybrałeś życie komunisty
      > i przyszłość czeka
      > twoich zwycięstw".
      >
      > Noblistka Szymborska zapewnia też, że:
      >
      > "Partia. Należeć do niej.
      > Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
      > Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
      > co się może zdarzyć".
      >
      >
      >
      >
      > W czerwcu 1992 r., w czasie "nocy teczek", kiedy opozycja polityczna, ale ze
      > skrzydła autentycznych interesów Polskiej Racji Stanu zarzadała lustracji i
      > ujawnienienia kto najbardziej ZWALCZAŁ Polaków i był sługusem Kremla,
      > Szymborska wsparła Michnika, gdy ten atakował LUSTRACLĘ przeprowadzaną przez
      > premiera Olszewskiego, pomagając w obaleniu jego rządu.
      >
      > Michnik, po obrzuceniu obraźliwymi EPITETATMI zwolenników lustracji, napisał
      > wtedy na pierwszej stronie swojego BRUKOWCA GW tak:
      >
      > "Ale czasem język polityki okazuje się nazbyt suchy i płaski. Wtedy przemawia
      > literatura. Wisława Szymborska Wielka Dama Polskiej Literatury przesłała nam
      > swój nowy wiersz. Niechaj jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z
      > nikczemnością i nienawiścią" (Michnik lustrację nazywał nienawiścią)
      >
      >
      > NOWY wiersz Szymborskiej pt. " Nienawiść" na zamówienie Michnika został
      > wydrukowany w "Gazecie Wyborczej" NA PIERWSZEJ STRONIE:
      >
      > Wiesława Szymborska
      >
      > " Nienawiść"
      >
      > Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
      > jak dobrze się trzyma
      > w naszym stuleciu nienawiść.
      > Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
      > Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
      > Religia nie religia -
      > byle przyklęknąć na starcie.
      > Ojczyzna nie ojczyzna -
      > byle się zerwać do biegu.
      >
      >
      >
      >
      > Szymborska ZAWSZE służyła systemowi PROPAGANDY tzw. "socjalistycznego
      > realizmu", który zmierzał do odzwierciedlenia tzw. "rzeczywistości
      > społecznej" na OKREŚLONE ZAMÓWIENIE i przedstawienia jej obrazu
      > tej "rzeczywistości społecznej" za pomocą zrozumiałych środków artystycznych,
      > z pozycji światopoglądu KOMUNISTYCZNEGO i historycznych interesów TYCH CO
      > SĄ w DANEJ CHWILI PRZY WŁADZY.
      >
      >
    • Gość: Michał Re: Wiersze Szymborskiej na cześć LENINA, J. STAL IP: *.acn.pl 03.09.04, 17:41
      Dzięki za umieszczenie tych wierszy. Zachowam je sobie dla pamięci. Wiemy, za co
      dostaje się nagrodę Nobla. Miłosz też był komuną zachwycony. Herbert takich
      wierszy nie pisał i nagrody nie dostał (to wskazuje na prawidłowość). No, ale
      nie miał też tak wygodnego życia jak kochani nobliści. Nie dał się umoczyć, a
      mimo wszystko nie strzelił sobie w łeb. Czyli można było zachować spokój sumienia.
        • karlin Re: wszystko 04.09.04, 12:58
          perli napisała:

          > się zgadza. Za wyjątkiem tego zacięcia.
          ------------------------------------------------------

          Sugerujesz, że Szymborska jeszcze się wtedy nie goliła?



          smile
          • danek4 Re: wszystko 04.09.04, 13:02
            karlin napisał:

            > perli napisała:
            >
            > > się zgadza. Za wyjątkiem tego zacięcia.
            > ------------------------------------------------------
            >
            > Sugerujesz, że Szymborska jeszcze się wtedy nie goliła?

            pewnie Perli sugeruje, że się wtedy strzygła bo golenie wyszły z mody
            • karlin Pewnie 04.09.04, 13:14
              nie tylko goliła, ale i strzygła. Licząc na to, że strzygieł jest i będzie pod
              ochroną.

              Słobość do goleni przyszła z wiekiem.
              • perli Re: o yeti! 04.09.04, 13:40
                zacięłam się przy tym wołaniu.

                [***]
                Tak w czterech ścianach lawin
                wołam do Yeti
                przytupując dla rozgrzewki
                na śniegu
                na wiecznym.
                • danek4 Re: o yeti! 04.09.04, 14:26
                  perli napisała:

                  > zacięłam się przy tym wołaniu.
                  >
                  > [***]
                  > Tak w czterech ścianach lawin
                  > wołam do Yeti
                  > przytupując dla rozgrzewki
                  > na śniegu
                  > na wiecznym.
                  >

                  zwiecznieje
                  do jutra?
                • karlin tupaniebudziyeti 04.09.04, 15:17
                  pendze, lece
                  z kłoniczynką
                  i garścią tynku
                  na głowie
                  od cię tym
                  samym zimno
                  odwiecznie

                  grogu "Wstempdonałogu"?

                  czy wspólnie potupać
                  skutecznie?


                  • perli skutecznie 04.09.04, 16:01
                    turkocze powietrze
                    tuptak Iceczek
                    gięcielinę gniecie
                    jaki cudny jest ten świat
                    chociaż szabesgojów brak








                    a właściwie jednej, bo łodleciała perliczka lenniwa do Kopytkowa kiedy już była
                    gotowa.
                          • perli *Y*E*T*I* 05.09.04, 19:13
                            Szymborska to sugestywna przedstawicielka kierunku a zarazem założycielka
                            skrajnego paradygmatu wołanizmu. Wyrosła z manilizmu i balladyzmu na piedestale
                            postyetizmu osiągnęła niespotykaną dotąd zdolnośc ekspresji. Zastanawiające
                            jest, iż wiersz -Z nieodbytej wyprawy w Himalaje- opisujący Jej zafascynowanie
                            Wielką Owłosioną Stopą stopniowo i spektakularnie obwieszcza całe spektrum
                            duchowej zadyszki. Bo skoro wyprawy nie było, to skąd te płucne zawieszenie,
                            skąd znajomośc Stopy i szczegółowa drastyczno-metafizyczna, analityczna
                            zdolnośc obwieszczenia Stopy tej owłosienia? O Yeti! Szymborska woła. YETI! A
                            więc jednak najczystszy yetizm. Tajemnica przesłania, nie przysłoniła Jej
                            oczywistego oddania idei owłosienizmu. Atawistycznego lęku do zarostu. To jest
                            po prostu jażń uwięziona wśród cebulkowych zakiełków. Ekstytującej enklawy
                            zaczesów. Biesów bieli. Grzywinizmu. Klasyczna już fryzura finezyjnego
                            frontalizmu. Faktografia. Pokochania. Wiersza. Wołania. Pisania.
                            • danek4 Re: Perli 05.09.04, 20:12
                              masz jeszcze takie kawałki ???
                              w życiu nie przeczytałam do tej pory tak ...wtopionej jak w Stopy tylko może
                              być wtopiona analiza idei owłosienizmu
                              czy YETI nnie nosił przypadkiem włosienicy na swoich stopach?
                            • karlin w mojej lodówce 05.09.04, 23:33
                              zalęgła się poetka. Nieulękła ale łysa. Świeci przykładem, gdy otwieram drzwi.
                              Wyjada mi skorupki, łzy roniąc nad treścią. Dbając o dyscyplinę, nie wychodzi,
                              żeby się nie rozpuścić. Proponowałem Grenlandię, odrzuciła z wyższością
                              trzeciej półki zamrażalnika. Lubi dorsze i płastugi. Śpiewają razem odlodowe
                              szanty. Zazwyczaj wtedy, gdy włącza się kompresor. Żebym nie słyszał. Chyba za
                              mną szaleje. Albo na mój widok. Nie jestem pewien, bo próbując się wsłuchać,
                              zdrętwiałem ze skupienia. Moja wola uległa krystalizacji. Załamałem światło i
                              rzuciłem widmo. Jestem pewien, że wywarłem wrażenie, bo śpiew umilkł. Albo
                              krystalizacja objęła nerwy słuchowe. Zdobyłem się na jeszcze jeden wysiłek i
                              skrystalizowałem pogląd. Był nieco cherlawy ale mój. Poznałem po uszach. Nie
                              przystających. Wczoraj wszedł do lodówki i rozpoczął negocjacje. Dzisiaj
                              usłyszałem chichoty i śpiew. Znowu zostałem sam.

                              Freon.
    • Gość: wikul Spoliczkowani przez prawdziwych patriotów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.04, 21:49
      Gość portalu: Lagrange napisał(a):

      > Szymborska ZAWSZE służyła systemowi PROPAGANDY tzw. "socjalistycznego
      > realizmu", który zmierzał do odzwierciedlenia tzw. "rzeczywistości
      > społecznej" na OKREŚLONE ZAMÓWIENIE i przedstawienia jej obrazu
      > tej "rzeczywistości społecznej" za pomocą zrozumiałych środków artystycznych,
      > z pozycji światopoglądu KOMUNISTYCZNEGO i historycznych interesów TYCH CO
      > SĄ w DANEJ CHWILI PRZY WŁADZY.


      Jeszcze jeden "prawdziwy patriota" !


      (...)

      Spoliczkowani przez prawdziwych patriotów

      Historycy mogliby podać wiele przykładów świadczących o tym, że wielkim Polakom
      zazwyczaj za życia nie było łatwo. Po śmierci tym bardziej. Dość przypomnieć,
      iż nawet z pochówkiem marszałka Józefa Piłsudskiego były kłopoty, gdyż władze
      kościelne nie były przekonane, iż zasługuje na miejsce w krypcie na Wawelu.

      Kiedy pisze się o byciu dobrym Polakiem, zawsze dobrze sięgnąć do Norwida,
      który o dobrych Polakach miał zdanie wyrobione. Oto znamienny fragment listu z
      1867 r. pisanego do Julii Jabłonowskiej, w którym najbardziej tragiczny z
      naszych wieszczów wymienia litanię rodaków zhańbionych przez swoich:

      „1. X. P. Skarga, jezuita, zagrożony kijami od dobrych Polaków, kiedy schodził
      z mównicy, z której prorokował.

      2. Jan III Sobieski, okrzyknięty zdrajcą ojczyzny od patriotycznych Polaków
      zgromadzonych naówczas w Gołębiu.

      3. X. Adam Czartoryski, opisany i odrukowany jako zły Polak we wszystkich
      dziennikach emigracyjnych z wyjątkiem jednego (to jest tego, który do księcia
      należał).

      4. Adam Mickiewicz, lżony jako zły Polak w Dreźnie, skoro nie przybył na
      powstanie z Neapolu i nie dotknął się powstania, w które nie wierzył.

      5. Maurycy Mochnacki, zelżony na ulicy jako agent rządu rosyjskiego, skutkiem
      rękopisu, którego do dziś nikt nie zna i nikt nie czytał i nie widział.

      6. Zygmunt hrabia Krasiński, uderzony w policzek od dobrego Polaka...”.

      W bliższych nam latach PRL „dobrzy Polacy” zwykli występować w
      przebraniu „nieznanych sprawców”, wymierzających sprawiedliwość tym, którzy
      kalali dobre imię socjalistycznej ojczyzny. Przykładowo w lutym 1968
      r. „nieznani sprawcy” pobili Stefana Kisielewskiego po tym, jak na zebraniu
      Związku Literatów Polskich poddał surowej krytyce urząd cenzury, stojący na
      straży polskości.(...)

      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1183123&MP=1
    • porcelanowa_koronka Re: Wiersze Szymborskiej na cześć Lenina i Stalina 24.12.18, 17:00
      Przede wszystkim znała język polski, wspólną platformę łączącą nas z propagandą i antypropagandą uprawianą w tym języku, a w tym również z nienawistnikiem pospolitym, autorem powyższego tekstu. Język nas łączy ale nie jesteśmy w języku równi: "I wdarłem się na skałę pięknej Kalijopy/Gdzie dotychmiast nie było znaku polskiej stopy." Z czasem te pionierskie ścieżki na nowe szczyty języka stają się ogólnie dostępne i służą nam wszystkim. Szymborska niezwykle wzbogaciła współczesną polszczyznę. Wybitna twórczość przerasta czasami twórcę. Fakty trzeba znać. Z osądzaniem trzeba jednak być ostrożnym. Einstein nie był dobrym mężem, kobiety traktował z pewną mizoginią, Jan Paweł II nie oczyścił Kościoła z grzechu pedofilii, Piłsudski nie wymyślił nic lepszego jak zamach stanu, ... Kto rzuci kamień?
      • cepekolodziej Dołożyłem wlasną 24.12.18, 17:38
        małoletnią cegiełkę ---

        Jako wychowanek wrocławskiego Domu Dziecka wzniosłem w górę podczas pochodu pierwszomajowego swą ośmioletnią pięść w geście robotniczego buntu i wykrzyknąłem - wraz z innymi: Stalin Bierut Stalin Bierut Stalin Bierut.

        Rok później zmiana: pięść już dziewięcioletnia, i okrzyk - Stalin Bierut Rokossowski Stalin Bierut Rokossowski Stalin Bierut Rokossowski

        Jakoś to brzmiało rytmiczniej. I siła tego przedłużonego "sssssssss" ----
        • boavista4 Re: Beszczescicie imie naszej naszej noblistki 25.12.18, 21:22
          Przypisujecie jej wiersze , ktore napisala bezpieka i dala jej nazqwisko. Pamietam ze w czasie Stalinizmu Szymborlska lezala w Kosciele i caly czas odmawiala rozaniec, nocami i dniami. Szymborska nawet chciala sama wlasnorecznieobalic Stalinizm , ale to byl KK, ktory jej zabronil podniesc reke na Ojca Narodow. Pododoszbne oskarzenia podnoszone przeciwko Wajdzie. www.youtube.com/watch?v=3IKgu8u94DY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka