Gość: siedem
IP: *.tgory.pik-net.pl
05.04.02, 08:26
co wraz z amerykancem beda rzadzic bliskim wschodem. historia lubi sie
powtarzac a było już 'rzadzenie razem z niemcem'...
"Prawda o Judeo-Polonii
Jerzy Robert Nowak
Zdawało się, że organ Michnika niczym już mnie nie zaszokuje. Dawno już
Przywykłem do powtarzających się tam rozlicznych zmyśleń, manipulacji i
Zniekształceń. Były takie nagminne... A jednak z zadziwieniem przecierałem
oczy, nawet wzorem Kisiela poszczypywaiem się w ramie, czytając tekst ataku
autorek "Gazety Wyborczej" na podręczniki do historii dr Andrzeja Leszka
Szczęsniaka. Redaktorki "Wyborczej" p. Bikont i p. Kruczkowska w tekście
publikowanym w numerze z 6-7 marca 1999 r. postanowiły za wszelka cenę
odpowiednio "dolożyc" autorowi bardzo popularnych podręczników historii Polski
dr. Andrzejowi Leszkowi Szczęsniakowi, aby napiętnowac go jako rzekomego
polskiego "nacjonalistę" i "antysemitę". Zademonstrowały przy tym niebywałą
porcję uprzedzeń, antypatriotycznego fanatyzmu i nienawistnictwa. Wszystko to
odbiło się jednak bardzo szybko efektem bumerangu. "Gazeta Wyborcza" w pełnym
zaperzenia ataku na dr. Szczęsniaka obnażyła niesamowite przejawy nieuctwa
swych współpracowników i patronującego ich dokonaniom "historyka" Adama
Michnika.
Szczególnie kompromitujący był styl, w jakim autorki "Gazety Wyborczej"
Próbowały zanegować istnienie antypolskich planów stworzenia zdominowanego
przez Żydów buforowego państwa, tzw. Judeo-Polonii.
Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie Judeo-Polonii. Otóż na kilka lat
przed wybuchem pierwszej wojny światowej i w czasie tej wojny w niektórych
środowiskach syjonistycznych, wśród Żydów w Rosji, w Polsce i w Niemczech,
zaczęły się pojawiać różne koncepcje stworzenia na ziemiach polskich buforowego
państwa, zdominowanego przez Żydów. Państwa, które stałoby się protektoratem
któregoś z zaborców - Rosji lub Niemiec, kosztem rdzennej ludności polskiej.
Plany utworzenia tzw. Judeo-Polonii lub Judeo-Polski groziły przekreśleniem raz
na zawsze szans odzyskania niepodległości Polski, umocnieniem trwałego
rozczłonkowania Polski pod obcą przemocą i przy pomocy współdzialających z
zaborcą Żydów. Te złowieszcze plany były wiec szczególnie przykrym wyrazem
niewdzięczności części Żydów wobec Polski, kraju, który przez stulecia obdarzał
nieznana gdzie indziej tolerancją i gościną Izraelitów zewsząd uciekających
przed prześladowaniami do Polski.
Fałsze i pseudoautorytety
Dr Andrzej Leszek Szczęśniak przypomniał w swym podręczniku prawdę o tych tak
niebezpiecznych dla Polski planach, których na szczęście nie udało się
zrealizować wrogo do nas nastawionym grupom syjonistycznym. Redaktorki "Gazety
Wyborczej", p. Bikont i p. Kruczkowska, próbują całkowicie zafałszować cała
sprawę, negując prawdziwą informacje dr. Szczęśniaka o Judeo-Polonii. W tym
celu posunęły się nawet do bezwstydnego, hucpiarskiego wręcz zafalszowania
zródła, na jakim oparł się rzekomo dr Szczęśniak w opisie koncepcji Judeo-
Polonii. Stwierdziły one, że powołał się na wydana w 1981 roku w Krakowie
anonimowa broszurę XYZ. Każdy może zajrzeć do odpowiedniego fragmentu książki
dr. A. L. Szczęśniaka [op.cit., s. 321-322), by zobaczyć, że wcale nie powołuje
się na broszurę XYZ, jak mu imputują kłamczuchy z "Wyborczej". Jest tam
powołanie, ale na zupełnie odmienną w treści broszurę, skądinąd bardzo
filosemickiego działacza bolszewickiego, Juliana Marchlewskiego, który ściśle
współdziałał z Żydami-bolszewikami Feliksem Konem i Józefem Unszlichtem.
Broszura Marchlewskiego pod wymownym Tytułem Antysemityzm a robotnicy, wydana w
1918 roku w Moskwie (por. jej strona 6), zawierała cytowane przez Szczęśniaka
zdanie: Gra o nacjonalizm żydowsko-niemiecki doprowadziła do absurdów
syjonistów niemieckich i niektórych polskich, którzy dogadali się nawet co do
tego, że Polskę zamieszkają dwa narody i zupełnie poważnie poczęli rozprawiać o
tym, że dla Żydów należy tworzyć państwo w państwie. Jak widać, koncepcja Judeo-
Polonii była czymś skrajnym nawet dla takiego bolszewika-filosemity, jak Julian
Marchlewski. Panie Bikont i Kruczkowska całkowicie przemilczają jednak podany
przez dr. Szczęśniaka źródłowy cytat z Marchlewskiego i "miażdża" dr.
Szczęśniaka wypowiedzią swego naukowego "autorytetu", pisząc: Prof. Szymon
Rudnicki, specjalizujący się w historii międzywojennej, zapewnia, że żaden
Działacz żydowski z Polski nie wystąpił nigdy z taka propozycja (tj. Judeo-
Polonii - J.R.N.), natomiast był to przed wojną jeden z najbardziej
rozpowszechnionych konceptów antysemickich. Jak z tego widać, pseudoautorytet
naukowy "Wyborczej" prof. Szymon Rudnicki nie doczytał nawet tekstu
Marchlewskiego z 1918 roku. Dowiedziałby się bowiem z niego, że jednak byli
niektórzy polscy syjoniści, którzy popierali koncepcje Judeo-Polonii.
Przemilczane świadectwo żydowskie
Redaktorki "Gazety Wyborczej", ich naczelny-"historyk" Adam Michnik i ich
naukowy "autorytet" prof. Szymon Rudnicki albo zupełnie nie znają, albo
świadomie przemilczają potępienie haniebnych pomysłów Judeo-Polonii, jakie
zostało stanowczo wyrażone podczas trzydniowego zjazdu zjednoczenia Polaków
wyznania mojżeszowego w maju 1919 roku. Przypominałem już na lamach "Słowa -
dziennika katolickiego" z 24-26 marca 1995 r. relacje o potępieniu koncepcji
Judeo-Polonii na tym zjeździe. "Ignoranci" z "Gazety Wyborczej" nie mogą
usprawiedliwiać się więc swą niewiedzą, bo "Slowo - dziennik katolicki" czytali
bardzo uważnie, aby napadać nań i deformować jego obraz. Raz jeszcze odwołam
się wiec do książki opisującej przebieg tego trzydniowego zjazdu, wielkiego, a
dziś tak niesłusznie przemilczanego forum, w którym wzięło udział kilkuset
polskich Żydów, zdecydowanie stojących na gruncie obrony polskiej racji stanu.
Polski patriota wyznania mojżeszowego, inżynier Kazimierz Sterling, w referacie
wygłoszonym na wspomnianym zjeździe tak Mówił o początkach haniebnej koncepcji
Judeo-Polonii: (...) Pierwszy zabrał w tej sprawie glos publicysta rosyjsko-
żydowski z Odessy, Żabotinskij, który w wielu artykułach poczał dowodzić
konieczności uznania na terytorium Królestwa Polskiego dwóch równorzędnych
narodowości - Żydów i Polaków, i pierwszy użył nazwy Judeo-Polonii. W ten
sposób koncepcja terytorialno-państwowa żydowska przetworzyła się w
eksterytorialno-narodową. Naród polski pojał grożące mu niebezpieczeństwo. Idea
stworzenia państwa w państwie była tym dla Polski groźniejsza, Iż mowa znacznej
części masy żydowskiej jest żargon, który jest niczym innym jak zepsuta
niemczyzna. do tego pnia macierzystego w miarę rozwoju powracająca, a mową
Żydów - uciekinierów z Rosji - był język rosyjski, wobec tego ten napływowy
żywioł przy usiłowaniu rusyfikacji kraju ze strony carskiego rządu mógł - wbrew
woli samych Żydów - wywrzeć wpływ fatalny na ludność, tym bardziej że był przez
rząd popierany (...). (Por. Pamiętnik I zjazdu zjednoczenia Polaków wyznania
mojżeszowego wszystkich ziem polskich. Warszawa 1919, s. 28). A wiec polski
patriota pochodzenia żydowskiego inżynier Kazimierz Sterling już w 1919 roku
mówił o niebezpieczeństwie grożącym narodowi polskiemu na skutek pomysłu Judeo-
Polonii, który dzisiejszy pseudoautorytet - prof. Rudnicki - stara się
całkowicie zanegować i określić jako rzekomy koncept antysemicki (!).
Dodajmy, że Wladimir Żabotyński groził Polakom w artykułach, Iż w przypadku,
jeśli nie pójdą oni na maksymalne ustępstwa wobec Żydów, to ci rozpoczną
intensywne współdziałanie przeciw nim z rosyjskimi zaborcami.
Żydowskie państwo "od morza do morza"
W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o
Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw.
Deutschen Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet
Wyzwolenia Żydów Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i
Pomysłów. Działania tego ko