do troski, mosze, rysio i innych

IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 08:26
co wraz z amerykancem beda rzadzic bliskim wschodem. historia lubi sie
powtarzac a było już 'rzadzenie razem z niemcem'...

"Prawda o Judeo-Polonii
Jerzy Robert Nowak
Zdawało się, że organ Michnika niczym już mnie nie zaszokuje. Dawno już
Przywykłem do powtarzających się tam rozlicznych zmyśleń, manipulacji i
Zniekształceń. Były takie nagminne... A jednak z zadziwieniem przecierałem
oczy, nawet wzorem Kisiela poszczypywaiem się w ramie, czytając tekst ataku
autorek "Gazety Wyborczej" na podręczniki do historii dr Andrzeja Leszka
Szczęsniaka. Redaktorki "Wyborczej" p. Bikont i p. Kruczkowska w tekście
publikowanym w numerze z 6-7 marca 1999 r. postanowiły za wszelka cenę
odpowiednio "dolożyc" autorowi bardzo popularnych podręczników historii Polski
dr. Andrzejowi Leszkowi Szczęsniakowi, aby napiętnowac go jako rzekomego
polskiego "nacjonalistę" i "antysemitę". Zademonstrowały przy tym niebywałą
porcję uprzedzeń, antypatriotycznego fanatyzmu i nienawistnictwa. Wszystko to
odbiło się jednak bardzo szybko efektem bumerangu. "Gazeta Wyborcza" w pełnym
zaperzenia ataku na dr. Szczęsniaka obnażyła niesamowite przejawy nieuctwa
swych współpracowników i patronującego ich dokonaniom "historyka" Adama
Michnika.

Szczególnie kompromitujący był styl, w jakim autorki "Gazety Wyborczej"
Próbowały zanegować istnienie antypolskich planów stworzenia zdominowanego
przez Żydów buforowego państwa, tzw. Judeo-Polonii.

Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie Judeo-Polonii. Otóż na kilka lat
przed wybuchem pierwszej wojny światowej i w czasie tej wojny w niektórych
środowiskach syjonistycznych, wśród Żydów w Rosji, w Polsce i w Niemczech,
zaczęły się pojawiać różne koncepcje stworzenia na ziemiach polskich buforowego
państwa, zdominowanego przez Żydów. Państwa, które stałoby się protektoratem
któregoś z zaborców - Rosji lub Niemiec, kosztem rdzennej ludności polskiej.
Plany utworzenia tzw. Judeo-Polonii lub Judeo-Polski groziły przekreśleniem raz
na zawsze szans odzyskania niepodległości Polski, umocnieniem trwałego
rozczłonkowania Polski pod obcą przemocą i przy pomocy współdzialających z
zaborcą Żydów. Te złowieszcze plany były wiec szczególnie przykrym wyrazem
niewdzięczności części Żydów wobec Polski, kraju, który przez stulecia obdarzał
nieznana gdzie indziej tolerancją i gościną Izraelitów zewsząd uciekających
przed prześladowaniami do Polski.

Fałsze i pseudoautorytety

Dr Andrzej Leszek Szczęśniak przypomniał w swym podręczniku prawdę o tych tak
niebezpiecznych dla Polski planach, których na szczęście nie udało się
zrealizować wrogo do nas nastawionym grupom syjonistycznym. Redaktorki "Gazety
Wyborczej", p. Bikont i p. Kruczkowska, próbują całkowicie zafałszować cała
sprawę, negując prawdziwą informacje dr. Szczęśniaka o Judeo-Polonii. W tym
celu posunęły się nawet do bezwstydnego, hucpiarskiego wręcz zafalszowania
zródła, na jakim oparł się rzekomo dr Szczęśniak w opisie koncepcji Judeo-
Polonii. Stwierdziły one, że powołał się na wydana w 1981 roku w Krakowie
anonimowa broszurę XYZ. Każdy może zajrzeć do odpowiedniego fragmentu książki
dr. A. L. Szczęśniaka [op.cit., s. 321-322), by zobaczyć, że wcale nie powołuje
się na broszurę XYZ, jak mu imputują kłamczuchy z "Wyborczej". Jest tam
powołanie, ale na zupełnie odmienną w treści broszurę, skądinąd bardzo
filosemickiego działacza bolszewickiego, Juliana Marchlewskiego, który ściśle
współdziałał z Żydami-bolszewikami Feliksem Konem i Józefem Unszlichtem.
Broszura Marchlewskiego pod wymownym Tytułem Antysemityzm a robotnicy, wydana w
1918 roku w Moskwie (por. jej strona 6), zawierała cytowane przez Szczęśniaka
zdanie: Gra o nacjonalizm żydowsko-niemiecki doprowadziła do absurdów
syjonistów niemieckich i niektórych polskich, którzy dogadali się nawet co do
tego, że Polskę zamieszkają dwa narody i zupełnie poważnie poczęli rozprawiać o
tym, że dla Żydów należy tworzyć państwo w państwie. Jak widać, koncepcja Judeo-
Polonii była czymś skrajnym nawet dla takiego bolszewika-filosemity, jak Julian
Marchlewski. Panie Bikont i Kruczkowska całkowicie przemilczają jednak podany
przez dr. Szczęśniaka źródłowy cytat z Marchlewskiego i "miażdża" dr.
Szczęśniaka wypowiedzią swego naukowego "autorytetu", pisząc: Prof. Szymon
Rudnicki, specjalizujący się w historii międzywojennej, zapewnia, że żaden
Działacz żydowski z Polski nie wystąpił nigdy z taka propozycja (tj. Judeo-
Polonii - J.R.N.), natomiast był to przed wojną jeden z najbardziej
rozpowszechnionych konceptów antysemickich. Jak z tego widać, pseudoautorytet
naukowy "Wyborczej" prof. Szymon Rudnicki nie doczytał nawet tekstu
Marchlewskiego z 1918 roku. Dowiedziałby się bowiem z niego, że jednak byli
niektórzy polscy syjoniści, którzy popierali koncepcje Judeo-Polonii.

Przemilczane świadectwo żydowskie

Redaktorki "Gazety Wyborczej", ich naczelny-"historyk" Adam Michnik i ich
naukowy "autorytet" prof. Szymon Rudnicki albo zupełnie nie znają, albo
świadomie przemilczają potępienie haniebnych pomysłów Judeo-Polonii, jakie
zostało stanowczo wyrażone podczas trzydniowego zjazdu zjednoczenia Polaków
wyznania mojżeszowego w maju 1919 roku. Przypominałem już na lamach "Słowa -
dziennika katolickiego" z 24-26 marca 1995 r. relacje o potępieniu koncepcji
Judeo-Polonii na tym zjeździe. "Ignoranci" z "Gazety Wyborczej" nie mogą
usprawiedliwiać się więc swą niewiedzą, bo "Slowo - dziennik katolicki" czytali
bardzo uważnie, aby napadać nań i deformować jego obraz. Raz jeszcze odwołam
się wiec do książki opisującej przebieg tego trzydniowego zjazdu, wielkiego, a
dziś tak niesłusznie przemilczanego forum, w którym wzięło udział kilkuset
polskich Żydów, zdecydowanie stojących na gruncie obrony polskiej racji stanu.
Polski patriota wyznania mojżeszowego, inżynier Kazimierz Sterling, w referacie
wygłoszonym na wspomnianym zjeździe tak Mówił o początkach haniebnej koncepcji
Judeo-Polonii: (...) Pierwszy zabrał w tej sprawie glos publicysta rosyjsko-
żydowski z Odessy, Żabotinskij, który w wielu artykułach poczał dowodzić
konieczności uznania na terytorium Królestwa Polskiego dwóch równorzędnych
narodowości - Żydów i Polaków, i pierwszy użył nazwy Judeo-Polonii. W ten
sposób koncepcja terytorialno-państwowa żydowska przetworzyła się w
eksterytorialno-narodową. Naród polski pojał grożące mu niebezpieczeństwo. Idea
stworzenia państwa w państwie była tym dla Polski groźniejsza, Iż mowa znacznej
części masy żydowskiej jest żargon, który jest niczym innym jak zepsuta
niemczyzna. do tego pnia macierzystego w miarę rozwoju powracająca, a mową
Żydów - uciekinierów z Rosji - był język rosyjski, wobec tego ten napływowy
żywioł przy usiłowaniu rusyfikacji kraju ze strony carskiego rządu mógł - wbrew
woli samych Żydów - wywrzeć wpływ fatalny na ludność, tym bardziej że był przez
rząd popierany (...). (Por. Pamiętnik I zjazdu zjednoczenia Polaków wyznania
mojżeszowego wszystkich ziem polskich. Warszawa 1919, s. 28). A wiec polski
patriota pochodzenia żydowskiego inżynier Kazimierz Sterling już w 1919 roku
mówił o niebezpieczeństwie grożącym narodowi polskiemu na skutek pomysłu Judeo-
Polonii, który dzisiejszy pseudoautorytet - prof. Rudnicki - stara się
całkowicie zanegować i określić jako rzekomy koncept antysemicki (!).
Dodajmy, że Wladimir Żabotyński groził Polakom w artykułach, Iż w przypadku,
jeśli nie pójdą oni na maksymalne ustępstwa wobec Żydów, to ci rozpoczną
intensywne współdziałanie przeciw nim z rosyjskimi zaborcami.

Żydowskie państwo "od morza do morza"

W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o
Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw.
Deutschen Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet
Wyzwolenia Żydów Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i
Pomysłów. Działania tego ko
    • Gość: Nowy Re: do troski, mosze, rysio i innych IP: *.torun.dialup.inetia.pl 05.04.02, 09:08
      Zacząłeś to dokończ. Jestem trochę niedouczony.
      Historii uczyłem się w latach 70. niedługo po 68' i
      wszystko co mówiło się na temat Żydów było zaprawione
      taką kurewską propagandą, że w nic nie wierzyłem.
      Nauczycielka historii w LO, która w tamtych czasach
      mnie uczyła, nieoficjalnie na lekcjach opowiadała
      straszne rzeczy o syjonizmie itd. Niedawno spotkałem ją
      i spytałem po co to robiła. I ona wyjaśniła mi, że taką
      sugestię dostała na zebraniu partyjnym w Kuratorium. I
      oczywiście: "Takie były czasy, nic nie można było
      zrobić". Ona ma w tej chwili prawie osiemdzisiąt lat i
      takiej to nawet opieprzyć nie można. Ale za pytanie na
      fakultetach o Katyń to dziewczyny do matury nie dopuściła.
      Nowy
      • Gość: siedem a moja faworyta była pani od rosyjskiego IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 09:13
        oficerowie polityczni z 1948 przy niej byli 'obibokami'

        7,00

        ps
        zaraz poszukam
        koniec jest niezły
        może doku przestanie sie Leśmianem
        podpierac
        ja nie uwazam sie za lepszego
        dlatego ze Szopen był polakiem
      • bigda1 Re: do troski, mosze, rysio i innych 05.04.02, 09:13
        Gość portalu: Nowy napisał(a):
        Ale za pytanie na
        > fakultetach o Katyń to dziewczyny do matury nie dopuściła.
        > Nowy

        A nie dziala przypadkiem w miejscowym kolku parafilnym lub LPR...?
        Mateusz
    • Gość: siedem część II IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 09:21
      Żydowskie państwo "od morza do morza"

      W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o
      Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw. Deutschen
      Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów
      Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i Pomysłów. Działania
      tego komitetu opisał szerzej Piotr Wróbel w, niestety Mało dziś pamiętanym
      studium zamieszczonym na łamach miesięcznika katolewicy "Więź" z lipca-sierpnia
      1986 roku, redagowanego wówczas przez Tadeusza Mazowieckiego, którego "Gazecie
      Wyborczej" trudno byłoby atakować za "antysemityzm". Przypomnijmy najważniejsze
      fakty. Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich został powołany przez
      czołowych syjonistów niemieckich - Maxa Bodenheimera, Franza Oppenheimera, Adolfa
      Friedmanna i pochodzącego z Rosji Leo Matzkina. Stworzyli swój komitet w
      porozumieniu z Mimsterstwem Spraw Zagranicznych Rzeszy, które miało nadzieję
      pozyskać w ten sposób cały światowy ruch syjonistyczny dla niemieckich celów (wg
      P. Wróbel: Między nadzieją a zwątpieniem, "Der Jude" Martina Bubera wobec
      rewolucji i nowego ładu na świecie po I wojnie światowej, "Więź" 1986, nr 7-8, s.
      74). Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich od początku zdecydowanie
      Przestrzegał władze niemieckie przed wskrzeszaniem państwa polskiego. Ostrzegał
      również przed niebezpieczeństwem polskiej irredenty niepodległościowej na
      obszarach zaboru pruskiego i austriackiego. Najlepszym zabezpieczeniem przed
      polskimi działaniami niepodległościowymi miało być, według Komitetu, proponowane
      przezeń Niemcom utworzenie na terenach ziem polskich dawniej zagarniętych przez
      Rosję państwa buforowego pod protektoratem Niemiec (podkr. w wyd. ksiazkowym -
      J.R.N.). Weszłyby do niego ziemie zdobyte w czasie wojny na Rosji przez Niemcy.
      Nowy protektorat niemiecki na trwale rozczłonkowałby ludność polską i zapobiegłby
      realizacji polskich aspiracji niepodległościowych.

      Nowe państwo buforowe byłoby, w myśl koncepcji syjonistów z Niemiec, zdominowane
      przez 6 milionów Żydów z Polski i Rosji, którzy nie ograniczani odtąd
      żadnymi "pasami osiedlenia" staliby się siłą wiodącą nowego niemieckiego
      protektoratu. Byliby oni - obok l ,8 miliona Niemców najbardziej wartościowymi i
      lojalnymi obywatelami z punktu widzenia niemieckich władz protegujących nowe
      buforowe państwo. Żydzi, związani z niemiecką kulturą i językiem, dzięki swemu
      jidisz byliby swego rodzaju Kulturträgerami ["nosicielami" kultury - wtr. WK.]
      niemieckiej cywilizacji w nowym protektoracie. W skład utworzonego na
      terenach "od morza do morza", między Baltykiem a Morzem Czarnym, zdominowanego
      przez Żydów i Niemców państwa buforowego wchodziłoby razem 6 milionów Żydów, 1,8
      miliona Niemców, 8 milionów Polaków, 5-6 milionów Ukraińców, 4 miliony
      Białorusinów, 3,5 miliona Litwinów i Łotyszy (por. P. Wróbel: op.cit., s. 74). To
      około 30-milionowe państwo byłoby monarchia z niemieckim księciem Hohenzollernem
      z Berlina, niemieckim korpusem oficerskim w armii, niemiecka kultura i niemieckim
      językiem jako panującym, a wiec szczególnie łatwym do uczenia się przez Żydów.
      Jego stolicą byłby Lublin, ponieważ tam mieściła się niegdyś siedziba żydowskiego
      sejmu w czasach Polski szlacheckiej.

      Groźba trwałego rozczłonkowania Polaków

      Plan państwa buforowego - Judeo-Polonii był szczególnie niebezpieczny z polskiego
      punktu widzenia. Jego zrealizowanie doprowadziłoby bowiem do trwałego podziału
      narodu polskiego, z którego 11 milionów pozostałoby poza granicami nowego
      niemieckiego protektoratu. Te zaś osiem milionów Polaków, które znalazłyby się na
      ziemiach nowego państwa buforowego poddano by intensywnej germanizacji,
      prowadzonej przez 1,8 miliona Niemców i 8 milionów Żydów, mówiących w jidysz.
      Przy okazji zręcznie rozgrywano by przeciw Polakom rzeszę 5-6 milionów Ukraińców,
      4 milionów Białorusinów, 3,5 miliona Litwinów i Łotyszy. Byłaby to prawdziwie
      śmiertelna pętla dla Polski

      Prof. I- C. Pogonowski kontra pseudoautorytetom z "Wyborczej"

      Tak bagatelizowana przez pseudoznawczynie historii z "Gazety Wyborczej" sprawa
      Judeo-Polonii zyskała odpowiednie znaczenie w dziele najwybitniejszego polskiego
      emigracyjnego badacza historii stosunków polsko-żydowskich profesora Iwo Cypriana
      Pogonowskiego. Pisał o niej w podstawowym wręcz, świetnie udokumentowanym dziele
      Jews in Poland. A Documentary History (Zydzi w Polsce. Dokumentalna historia, New
      York, dwa wydania 1993 i 1998 rok, ponad 430 stron). Warto podkreślić, że książka
      prof. Pogonowskiego ukazała się z entuzjastycznym wstępem słynnego amerykańskiego
      sowietologa żydowskiego pochodzenia Richarda Pipesa, i zyskała sobie bardzo
      pochlebne oceny miedzy innymi takich wybitnych historyków, jak profesorowie
      Norman Davies, Aleksander Gieysztor, Józef Gierowski, M. K. Dziewanowski i słynny
      żydowski badacz historii stosunków polsko-żydowskich, prof. Anthony Polonsky z
      Oxfordu. Opisując wysunięty przez czołowych syjonistów w Niemczech projekt Judeo-
      Polonii, prof. Pogonowski stwierdził miedzy innymi, że Niemiecki Komitet
      Wyzwolenia Żydów Rosyjskich ostrzegał niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych
      przed odbudowywaniem polskiego państwa narodowego i przed niebezpieczeństwem
      ruchów polskiej irredenty na terenach zabranych Polsce przez Niemcy i Austrie.

      Według prof. Pogonowskiego, Polacy mieli "najmniej skorzystać" jako naród na
      proponowanym przez żydowski komitet nowym niemieckim protektoracie. Jak pisał
      profesor Iwo Cyprian Pogonowski: Nowe państwo buforowe miało być zdominowane
      przez około sześć milionów żydowskich mieszkańców, podczas gdy inne narodowości
      byłyby sobie nawzajem przeciwstawiane. Żydzi graliby najważniejszą role dzięki
      ich rozmieszczeniu, kontrolowaniu przez nich handlu i wysokiemu stopniowi
      wykształcenia (Por. I. C. Pogonowski: Jews m Poland. A Documentary History, New
      York 1998, s. 297). Profesor Pogonowski Zamiescił w swej książce również
      szczegółowa mape projektowanego przez syjonistów nowego protektoratu - Judeo-
      Polonii (...). Znamienne jest, ze zdominowany przez Żydów niemiecki protektorat
      miał obejmować miedzy innymi takie miasta na swym obszarze, jak: Ryga, Wilno,
      Warszawa, Lublin i Odessa.

      Na szczęście dla Polaków Niemcy ostatecznie nie zdecydowali się na realizację tak
      niebezpiecznego dla nas planu czołowych syjonistów z Niemiec. Plan żydowski
      bardzo się Niemcom podobał, ale upadł ze względów czysto wojskowych. Część
      niemieckich wojskowych i polityków wówczas już chciała rozgrywać kartę polska
      (Legiony Pilsudskicgo), widząc w pozyskaniu polskich żolnierzy zwiększenie szans
      na niemieckie zwycięstwo. Przypomnijmy tu superpochwalne oceny generała
      Luddendorffa na temat polskich wartości bojowych. Ówcześni Żydzi zaś w
      odróżnieniu od dziś tak bojowych Żydów z Izraela raczej nie wykazywali inklinacji
      i umiejętności wojskowych. Z drugiej zaś strony, Niemcy nie chcieli zbytnio
      angażować się na rzecz "wyzwolenia wschodnich Żydów", by zachować wolna rękę do
      ewentualnych rokowań pokojowych z Rosja. Według profesora Iwo Cypriana
      Pogonowskiego, ważną rolę w odrzuceniu tak niebezpiecznych dla Polaków projektów
      Judeo-Polomi odegrało bardzo krytyczne ocenienie ich przez służącego wówczas w
      niemieckim sztabie generalnym majora Bogdana Hutten-Czapskiego, Polaka z
      pochodzenia (Por. I. C. Pogonowski: op. cit.,s. 297). Wszystko to uratowało nas
      przed realizacja iście mefistofelicznego, zabójczego planu dla Polski.
      Współpracownik jednego z najbardziej wpływowych niemieckich Żydów Martina Bubera -
      Juliusz Berger - przyznawał później, że cała propozycja żydowskiego państwa
      buforowego znajdowała sęe na krawędzi zbrodniczej nieodpowiedzialności i
      doprowadziła tylko do wzrostu negatywnych nastrojów wobec Żydów wśród
      społeczności polskiej (podkr. w wyd. ksiazkowym - J.R.N.). Zdaniem Bergera,
      nie
      • Gość: xxxxxxxx Re: część II od xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx IP: 172.16.60.* 05.04.02, 09:29
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        ) Żydowskie państwo "od morza do morza"
        )
        ) W ślad za Żabotyńskim z kolejnym projektem Judeo-Polonii, tylko że opartej o
        ) Niemcy, wystapił we wrześniu 1914 roku powstały miesiąc wcześniej tzw. Deutsche
        ) n
        ) Komittee zur Befreiung der Russischen Juden (Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów
        )
        ) Rosyjskich), znany później z wielu polakożerczych działńn i Pomysłów. Działania
        )
        ) tego komitetu opisał szerzej Piotr Wróbel w, niestety Mało dziś pamiętanym
        ) studium zamieszczonym na łamach miesięcznika katolewicy "Więź" z lipca-sierpnia
        )
        ) 1986 roku, redagowanego wówczas przez Tadeusza Mazowieckiego, którego "Gazecie
        ) Wyborczej" trudno byłoby atakować za "antysemityzm". Przypomnijmy najważniejsze
        )
        ) fakty. Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich został powołany przez
        ) czołowych syjonistów niemieckich - Maxa Bodenheimera, Franza Oppenheimera, Adol
        ) fa
        ) Friedmanna i pochodzącego z Rosji Leo Matzkina. Stworzyli swój komitet w
        ) porozumieniu z Mimsterstwem Spraw Zagranicznych Rzeszy, które miało nadzieję
        ) pozyskać w ten sposób cały światowy ruch syjonistyczny dla niemieckich celów (w
        ) g
        ) P. Wróbel: Między nadzieją a zwątpieniem, "Der Jude" Martina Bubera wobec
        ) rewolucji i nowego ładu na świecie po I wojnie światowej, "Więź" 1986, nr 7-8,
        ) s.
        ) 74). Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich od początku zdecydowanie
        ) Przestrzegał władze niemieckie przed wskrzeszaniem państwa polskiego. Ostrzegał
        )
        ) również przed niebezpieczeństwem polskiej irredenty niepodległościowej na
        ) obszarach zaboru pruskiego i austriackiego. Najlepszym zabezpieczeniem przed
        ) polskimi działaniami niepodległościowymi miało być, według Komitetu, proponowan
        ) e
        ) przezeń Niemcom utworzenie na terenach ziem polskich dawniej zagarniętych przez
        )
        ) Rosję państwa buforowego pod protektoratem Niemiec (podkr. w wyd. ksiazkowym -
        ) J.R.N.). Weszłyby do niego ziemie zdobyte w czasie wojny na Rosji przez Niemcy.
        )
        ) Nowy protektorat niemiecki na trwale rozczłonkowałby ludność polską i zapobiegł
        ) by
        ) realizacji polskich aspiracji niepodległościowych.
        )
        ) Nowe państwo buforowe byłoby, w myśl koncepcji syjonistów z Niemiec, zdominowan
        ) e
        ) przez 6 milionów Żydów z Polski i Rosji, którzy nie ograniczani odtąd
        ) żadnymi "pasami osiedlenia" staliby się siłą wiodącą nowego niemieckiego
        ) protektoratu. Byliby oni - obok l ,8 miliona Niemców najbardziej wartościowymi
        ) i
        ) lojalnymi obywatelami z punktu widzenia niemieckich władz protegujących nowe
        ) buforowe państwo. Żydzi, związani z niemiecką kulturą i językiem, dzięki swemu
        ) jidisz byliby swego rodzaju Kulturträgerami ["nosicielami" kultury - wtr. WK.]
        ) niemieckiej cywilizacji w nowym protektoracie. W skład utworzonego na
        ) terenach "od morza do morza", między Baltykiem a Morzem Czarnym, zdominowanego
        ) przez Żydów i Niemców państwa buforowego wchodziłoby razem 6 milionów Żydów, 1,
        ) 8
        ) miliona Niemców, 8 milionów Polaków, 5-6 milionów Ukraińców, 4 miliony
        ) Białorusinów, 3,5 miliona Litwinów i Łotyszy (por. P. Wróbel: op.cit., s. 74).
        ) To
        ) około 30-milionowe państwo byłoby monarchia z niemieckim księciem Hohenzollerne
        ) m
        ) z Berlina, niemieckim korpusem oficerskim w armii, niemiecka kultura i niemieck
        ) im
        ) językiem jako panującym, a wiec szczególnie łatwym do uczenia się przez Żydów.
        ) Jego stolicą byłby Lublin, ponieważ tam mieściła się niegdyś siedziba żydowskie
        ) go
        ) sejmu w czasach Polski szlacheckiej.
        )
        ) Groźba trwałego rozczłonkowania Polaków
        )
        ) Plan państwa buforowego - Judeo-Polonii był szczególnie niebezpieczny z polskie
        ) go
        ) punktu widzenia. Jego zrealizowanie doprowadziłoby bowiem do trwałego podziału
        ) narodu polskiego, z którego 11 milionów pozostałoby poza granicami nowego
        ) niemieckiego protektoratu. Te zaś osiem milionów Polaków, które znalazłyby się
        ) na
        ) ziemiach nowego państwa buforowego poddano by intensywnej germanizacji,
        ) prowadzonej przez 1,8 miliona Niemców i 8 milionów Żydów, mówiących w jidysz.
        ) Przy okazji zręcznie rozgrywano by przeciw Polakom rzeszę 5-6 milionów Ukraińcó
        ) w,
        ) 4 milionów Białorusinów, 3,5 miliona Litwinów i Łotyszy. Byłaby to prawdziwie
        ) śmiertelna pętla dla Polski
        )
        ) Prof. I- C. Pogonowski kontra pseudoautorytetom z "Wyborczej"
        )
        ) Tak bagatelizowana przez pseudoznawczynie historii z "Gazety Wyborczej" sprawa
        ) Judeo-Polonii zyskała odpowiednie znaczenie w dziele najwybitniejszego polskieg
        ) o
        ) emigracyjnego badacza historii stosunków polsko-żydowskich profesora Iwo Cypria
        ) na
        ) Pogonowskiego. Pisał o niej w podstawowym wręcz, świetnie udokumentowanym dziel
        ) e
        ) Jews in Poland. A Documentary History (Zydzi w Polsce. Dokumentalna historia, N
        ) ew
        ) York, dwa wydania 1993 i 1998 rok, ponad 430 stron). Warto podkreślić, że książ
        ) ka
        ) prof. Pogonowskiego ukazała się z entuzjastycznym wstępem słynnego amerykańskie
        ) go
        ) sowietologa żydowskiego pochodzenia Richarda Pipesa, i zyskała sobie bardzo
        ) pochlebne oceny miedzy innymi takich wybitnych historyków, jak profesorowie
        ) Norman Davies, Aleksander Gieysztor, Józef Gierowski, M. K. Dziewanowski i słyn
        ) ny
        ) żydowski badacz historii stosunków polsko-żydowskich, prof. Anthony Polonsky z
        ) Oxfordu. Opisując wysunięty przez czołowych syjonistów w Niemczech projekt Jude
        ) o-
        ) Polonii, prof. Pogonowski stwierdził miedzy innymi, że Niemiecki Komitet
        ) Wyzwolenia Żydów Rosyjskich ostrzegał niemieckie Ministerstwo Spraw Zagraniczny
        ) ch
        ) przed odbudowywaniem polskiego państwa narodowego i przed niebezpieczeństwem
        ) ruchów polskiej irredenty na terenach zabranych Polsce przez Niemcy i Austrie.
        )
        ) Według prof. Pogonowskiego, Polacy mieli "najmniej skorzystać" jako naród na
        ) proponowanym przez żydowski komitet nowym niemieckim protektoracie. Jak pisał
        ) profesor Iwo Cyprian Pogonowski: Nowe państwo buforowe miało być zdominowane
        ) przez około sześć milionów żydowskich mieszkańców, podczas gdy inne narodowości
        )
        ) byłyby sobie nawzajem przeciwstawiane. Żydzi graliby najważniejszą role dzięki
        ) ich rozmieszczeniu, kontrolowaniu przez nich handlu i wysokiemu stopniowi
        ) wykształcenia (Por. I. C. Pogonowski: Jews m Poland. A Documentary History, New
        )
        ) York 1998, s. 297). Profesor Pogonowski Zamiescił w swej książce również
        ) szczegółowa mape projektowanego przez syjonistów nowego protektoratu - Judeo-
        ) Polonii (...). Znamienne jest, ze zdominowany przez Żydów niemiecki protektorat
        )
        ) miał obejmować miedzy innymi takie miasta na swym obszarze, jak: Ryga, Wilno,
        ) Warszawa, Lublin i Odessa.
        )
        ) Na szczęście dla Polaków Niemcy ostatecznie nie zdecydowali się na realizację t
        ) ak
        ) niebezpiecznego dla nas planu czołowych syjonistów z Niemiec. Plan żydowski
        ) bardzo się Niemcom podobał, ale upadł ze względów czysto wojskowych. Część
        ) niemieckich wojskowych i polityków wówczas już chciała rozgrywać kartę polska
        ) (Legiony Pilsudskicgo), widząc w pozyskaniu polskich żolnierzy zwiększenie szan
        ) s
        ) na niemieckie zwycięstwo. Przypomnijmy tu superpochwalne oceny generała
        ) Luddendorffa na temat polskich wartości bojowych. Ówcześni Żydzi zaś w
        ) odróżnieniu od dziś tak bojowych Żydów z Izraela raczej nie wykazywali inklinac
        ) ji
        ) i umiejętności wojskowych. Z drugiej zaś strony, Niemcy nie chcieli zbytnio
        ) angażować się na rzecz "wyzwolenia wschodnich Żydów", by zachować wolna rękę do
        )
        ) ewentualnych rokowań pokojowych z Rosja. Według profesora Iwo Cypriana
        ) Pogonowskiego, ważną rolę w odrzuceniu tak niebezpiecznych dla Polaków projektó
        ) w
        ) Judeo-Polomi odegrało bardzo krytyczne ocenienie ich przez służącego wówczas w
        ) niemieckim sztabie generalnym majora Bogdana Hutten-Czapskiego, Polaka z
        ) pochodzenia (Por. I. C. Pogonowski: op. cit.,s. 297). Wszystko to uratowało nas
        )
        ) przed realizacja iście mefistofelicznego, zabójcze
      • Gość: Nowy Re: daj część III IP: *.torun.dialup.inetia.pl 05.04.02, 09:39
        Pozdr
        Nowy
        • Gość: siedem nie ma IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 09:47
          7,00
        • Gość: siedem ale to jest dobre: IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 09:49
          "Zmieniło się wiele i zmienia dalej. Jedną ze zmian jest to, że nasza kultura
          zwana Kultura Łacińska jest stopniowo zatruwana, niszczona, dewiowana i
          degenerowana. Wprowadza się do niej nowe elementy i definicje, typowe dla obcej
          nam kultury dawno już odrzucone jako złe. Jednym z nich jest dwutorowość, czyli w
          skrócie - to co jest dobre, etyczne, godne pochwały w stosunku do mnie to wcale
          nie znaczy to samo w stosunku do ciebie. A więc stawanie w obronie np. Israela
          przez Żyda lub obywatela państwa Israel (to nie jest to samo), jest patriotycznym
          obowiązkiem i zasługuje na pochwałę i najwyższe uznanie. Stawanie w obronie
          swojego kraju przez Czecha, Francuza, Irańczyka czy Polaka jest szowinizmem i w
          ogóle kołtunizmem. Jeśli ta obrona jest skierowana przeciw atakom Israela to jest
          to antysemityzm, ( wielu krajach "prawnie" karany). Jeśli Żyd atakuje to nazywa
          się to obroną. Jeśli ktoś broni się przed tym to jest terroryzm i tak już jest od
          około 60 lat a od wieków nazywało się to prześladowaniem.
          "

          7,40
    • Gość: siedem a dlaczego judo commando nie podnosi tego wątku? IP: *.tgory.pik-net.pl 05.04.02, 13:08
      hę?

      7,00
Pełna wersja