Porwanie Francuzów a CIA

31.08.04, 18:05
Modne w pewnych kręgach jest stosowanie reguły "is fecit cui prodest", czyli
szukanie tego, kto odniósł korzyść z przestępstwa.
Kto więc odnosi korzyść z porwania francuskich dziennikarzy ? Propagandową
korzyść usiłują odnosić buszyści. Argumentacja jest prosta - i zarazem
prostacka - do ataku na Irak Francja się nie przyłączyła a i tak...
Ta "argumentacja" pomija wprawdzie tę oczywistość, że gdyby Francja w tej
awanturze wzięła udział, to prawdopodobieństwo zamachów na Francuzów byłoby
większe a nie mniejsze, ale ludzie zszokowani nie zauważają czasem i
oczywistości.
W Iraku jest obecnie taki burdel, że zmontowanie zbrojnej grupy i odpowiednie
jej "podpuszczenie" jest dla profesjonalnych służb specjalnych niczym trudnym.
Hipoteza, że za porwanioem Francuzów stało CIA nie musi być słuszna, ale nie
jest bezsensowna.
    • a.adas Porwanie Francuzów a Chirac 31.08.04, 18:17
      To robota francuskich specsłużb. Nikt inny nie miałby interesu w tym porwaniu.
      To proste jak drut - w Stanach zbliżają się wybory prezydenckie, mógłby je
      wygrać dla przykładu Kerry, a to się Francji kompletnie nie opłaca!!! Chirac
      musiałby się dogadywać z Amerykanami, przepraszam, demokratami, a polityka
      europejska polega przecież na opluwaniu każdego US prezydenta. UE i Francja nie
      są gotowe do tak gwałtownej zmiany swej doktryny politycznej. Więc Chirac
      postanowił wzmocnić sympatię probushowską i ułatwić mu zwycięstwo. W myśl
      zasady: pokaż mi swojego wroga, a poznasz Putina i Schrodera.
      Jest jeszcze dodatkowy plus dla Francji (spodziewanyi baaaardzo przyjemny).
      Nikt nie będzie się czepiał, gdy dziennikarze wrócą do domu, a francuski firmy
      sprzedadzą trochę czołgów i samolotów na przykład Syrii. W końcu ratujemy zycie
      ludzkie!
      • v.ci Cierpisz na fobię antyfrancuską 31.08.04, 21:40
        Dlaczego tak kłamiesz . Kto opluwał ? Kto w 1962 stanął murem za Kennedym w
        czasie krzyzysu kubańskiego ? Kto po ataku na WTC pisał na pierwszej
        stronie "Wszyscy jesteśmy Amerykanami" ?
      • lolo11 Re: Porwanie Francuzów a Chirac 02.09.04, 18:33
        Glupoty gadasz!!!! Dla Francuzow jak i reszcie Eupoy lepiej jak wygra Busz. A
        to z prostego powodu. Z Buszem wiadomo jak rozmawiac pokazujac mu srodkowy
        palec. Francja bylaby w niezrecznej sytuacji, jakby wygral Kerry, przyznal sie
        do porazki USA w Iraku i przepraszajac za tego typa Busza poprosil o pomoc z
        wyjsciu z tego bagna.
        • a.adas Głupoty czytasz, głupoty piszesz.. 02.09.04, 18:52
          O dziwo to te same głupoty
    • vvatto I to jest wniosek, który sie automatycznie nasuwa 31.08.04, 18:28
      > Modne w pewnych kręgach jest stosowanie reguły "is fecit cui prodest", czyli
      > szukanie tego, kto odniósł korzyść z przestępstwa.

      I to jest wniosek, który sie automatycznie nasuwa.

      Organizacje islamskie miałyby walczyć z prawie przyjaznym krajem, a nie z Rosją o Czeczenie, albo z USA o Irak czy Arabie?

      Ciekawe, że w tym samym czasie w Rosji wysadzają dwa samoloty (atak bardzo technicznie zaawabsowany).
      W tym samym czasie wychodzą jakies bezsensowne informacje o ataku na Watykan (choć papież broni muzułmanów przed dżihadem Busha).

      Wygląda na prowokację.
      • Gość: pacyfista Re: I to jest wniosek, który sie automatycznie na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:38
        Dlaczego zawsze znajdzie się jakiś idiota który da się podpuścić i będzie
        walczył za kogoś wjego sprawie brrrr....
    • bimi Re: Porwanie Francuzów a CIA 31.08.04, 21:47
      indris napisał:

      > Hipoteza, że za porwanioem Francuzów stało CIA nie musi być słuszna, ale nie
      > jest bezsensowna.

      Nie jest, ale co z tego?
      Potrzeba dowodów. Dopóki ich nie ma, równie dobrze można powiedzieć, że
      Francózów porwała córka Kwasniewskiego, a za masakrę 12 zakładników odpowiada
      kucharz z bazy Babilon.
      • ed_ Re: Porwanie Francuzów a CIA 31.08.04, 22:41
        bimi napisał:

        > indris napisał:
        >
        > > Hipoteza, że za porwanioem Francuzów stało CIA nie musi być słuszna, ale
        > nie
        > > jest bezsensowna.
        >
        > Nie jest, ale co z tego?
        > Potrzeba dowodów. Dopóki ich nie ma, równie dobrze można powiedzieć, że
        > Francózów porwała córka Kwasniewskiego, a za masakrę 12 zakładników odpowiada
        > kucharz z bazy Babilon.

        Bimi!!!
        Nie poznaję Cię!!!
        Czy to aby na pewno Ty?
        • bimi Re: Porwanie Francuzów a CIA 31.08.04, 22:53
          ed_ napisał:

          > Bimi!!!
          > Nie poznaję Cię!!!
          > Czy to aby na pewno Ty?

          Któżby inny?
          Widziałeś najnowsze pozycje filmowe:
          www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=21
          • ed_ Re: Porwanie Francuzów a CIA 31.08.04, 23:33
            bimi napisał:

            > ed_ napisał:
            >
            > > Bimi!!!
            > > Nie poznaję Cię!!!
            > > Czy to aby na pewno Ty?
            >
            > Któżby inny?
            > Widziałeś najnowsze pozycje filmowe:
            > <a
            href="www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=21"
            target="_blank">www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=21</a>

            A już się łudziłem, że zmadrzałeś.
          • prawdziwy.tebe Re: Porwanie Francuzów a CIA 31.08.04, 23:49

            > www.lepszyswiat.home.pl/

            co do tej stali, to czy ty chlopcze sugerujesz, ze stal trzyma wszystkie
            parametry wytrzymalosciowe do tych 1400-1500 st.c czyli swojej temperatury
            topnienia???

            fizyki, to ty sie nie uczyles, czy jak?
            • bimi Re: Porwanie Francuzów a CIA 03.09.04, 19:59
              prawdziwy.tebe napisał:

              >
              > > www.lepszyswiat.home.pl/
              >
              > co do tej stali, to czy ty chlopcze sugerujesz, ze stal trzyma wszystkie
              > parametry wytrzymalosciowe do tych 1400-1500 st.c czyli swojej temperatury
              > topnienia???
              >
              > fizyki, to ty sie nie uczyles, czy jak?

              Potrafisz stopić stal benzyną?
              To spróbuj - benzyny ci u nas dostatek, a i o stal nietrudno.
              • prawdziwy.tebe Re: Porwanie Francuzów a CIA 06.09.04, 21:35

                > Potrafisz stopić stal benzyną?
                > To spróbuj - benzyny ci u nas dostatek, a i o stal nietrudno.

                nie trzeba topic, zeby stracila polowe swojej wytrzymalosci. wystarczy kilkaset
                stopni. a jak chcesz jakis namacalny dowod, to przypomnij sobie o problemach,
                jakie dotykaja kolejarzy w upalne lata. slonce nawet do 100 stopni szyny nie
                rozgrzeje, a klopoty kolej ma i tak wtedy olbrzymie.
                • bimi Re: Porwanie Francuzów a CIA 06.09.04, 21:48
                  prawdziwy.tebe napisał:

                  >
                  > > Potrafisz stopić stal benzyną?
                  > > To spróbuj - benzyny ci u nas dostatek, a i o stal nietrudno.
                  >
                  > nie trzeba topic, zeby stracila polowe swojej wytrzymalosci. wystarczy
                  > kilkaset stopni.

                  Kto tak twierdzi?
                  Stal to nie szkło lecz metal. Topi sie w określonej temperaturze, a do tego
                  czasu ciagle pozostaje stalą. Czego najlepszym dowodem jest to, ze nigdzie
                  jeszcze na Świecie stalowy budynek nie zawalił się na skutek pożaru.
                  Co było zresztą dla każdego normalnego Polaka zrozumiałe, dopóki zdebilała
                  amerykańska propaganda nie zapisała w encyklopediach że trzy stalowe wieże
                  stopiły się od pożaru, po czym runęły wyglądając jakby je ktoś wysadzał.
                  Szczególnie z bliska:
                  www.bimi.republika.pl/wm256.wmv

                  > a jak chcesz jakis namacalny dowod, to przypomnij sobie o problemach,
                  > jakie dotykaja kolejarzy w upalne lata. slonce nawet do 100 stopni szyny nie
                  > rozgrzeje, a klopoty kolej ma i tak wtedy olbrzymie.

                  smile Bo szyny im się krzywią? Jak są źle porobione to się krzywią, choc nie ma to
                  żadnego związku z tym, że sie topią.
                  Zresztą nie sypią się przy tym jak domek z kart. Bo są ze stali.
          • kapitan.kirk :-DDD 03.09.04, 12:20
            O "fachowości" autorów owego dzieła najdobitniej świadczą dwa zdania:

            1.) "Zauważa mianowicie, iż twierdzenie jakoby obie stalowe wieże WTC zawaliły
            się na skutek stopienia konstrukcji nośnej budowli przez płonącą benzynę nie
            może być prawdziwe. Nie tylko dlatego, że dotychczas nie jest jeszcze znany
            przypadek aby pożar zniszczył stalową konstrukcję. Taki przypadek bowiem nigdy
            się nie zdarzy. Wynika to z tego, iż temperatura topnienia stali jest o wiele,
            wiele wyższa niż temperatura, którą może osiągnąć paląca się benzyna. I jest to
            fakt niepodważalny." - nie wiadomo, śmiać się, płakać, czy raczej zwrócić o
            korepetycje do pierwszego lepszego absolwenta budowlanki lub studenta I roku
            politechniki.
            2.) "Kolejnym zdarzeniem które miało miejsce tamtego dnia w Nowym Jorku, a o
            którym zapewne niewielu z Was słyszało, jest zrównanie z ziemią budynku nr 7 –
            kilkudziesięciopiętrowego stalowego wieżowca w kompleksie WTC. Stało się to
            kilka godzin po tym jak padły dwie wieże. Autorzy zastanawiają się jak to
            możliwe, że budynek ten zawalił się, skoro nie dostał nawet samolotem? Czy
            pożar mógł go powalić?" - no comments, jw.

            Co do samolotu, który miał uderzyć w Pentagon, jest tajemnicą Poliszynela, że w
            chwilę przed uderzeniem został zestrzelony przez system bliskiej obrony plot
            tego budynku - ponieważ jednak, jak się można domyślać, jest on dostosowany
            raczej do zestrzeliwania małych samolotów lub pojedynczych pocisków
            (prawdopodobnie oparty na 20 mm działkach prak Phallanx i lekkich rakietach
            klasy Stinger-3), obszerne fragmenty ponadstutonowego Boeinga dotarły mimo
            wszystko do celu.
            • bimi Re: :-DDD 03.09.04, 20:06
              kapitan.kirk napisał:

              > O "fachowości" autorów owego dzieła najdobitniej świadczą dwa zdania:
              >
              > 1.) "Zauważa mianowicie, iż twierdzenie jakoby obie stalowe wieże WTC zawaliły
              > się na skutek stopienia konstrukcji nośnej budowli przez płonącą benzynę nie
              > może być prawdziwe. Nie tylko dlatego, że dotychczas nie jest jeszcze znany
              > przypadek aby pożar zniszczył stalową konstrukcję. Taki przypadek bowiem nigdy
              > się nie zdarzy. Wynika to z tego, iż temperatura topnienia stali jest o wiele,
              > wiele wyższa niż temperatura,którą może osiągnąć paląca się benzyna. I jest to
              > fakt niepodważalny." - nie wiadomo, śmiać się, płakać, czy raczej zwrócić o
              > korepetycje do pierwszego lepszego absolwenta budowlanki lub studenta I roku
              > politechniki.

              Kolejny fizyk?
              To top stary, top! Jak stopisz, to może ktoś ci uwierzy.
              Zorganizuj pokaz jak topisz stal benzyną - chętnie przyjdę się pośmiać.


              > 2.) "Kolejnym zdarzeniem które miało miejsce tamtego dnia w Nowym Jorku, a o
              > którym zapewne niewielu z Was słyszało, jest zrównanie z ziemią budynku nr 7 -
              > kilkudziesięciopiętrowego stalowego wieżowca w kompleksie WTC. Stało się to
              > kilka godzin po tym jak padły dwie wieże. Autorzy zastanawiają się jak to
              > możliwe, że budynek ten zawalił się, skoro nie dostał nawet samolotem? Czy
              > pożar mógł go powalić?" - no comments, jw.

              comments jw. smile


              > Co do samolotu, który miał uderzyć w Pentagon, jest tajemnicą Poliszynela, że
              > w chwilę przed uderzeniem został zestrzelony przez system bliskiej obrony plot
              > tego budynku - ponieważ jednak, jak się można domyślać, jest on dostosowany
              > raczej do zestrzeliwania małych samolotów lub pojedynczych pocisków
              > (prawdopodobnie oparty na 20 mm działkach prak Phallanx i lekkich rakietach
              > klasy Stinger-3), obszerne fragmenty ponadstutonowego Boeinga dotarły mimo
              > wszystko do celu.

              Serio? A kto tak powiedział? Bo pierwsze słyszę. Ale chętnie dowiem się wiecej
              na ten temat. Więc czekam.
              Skąd to wiesz?
      • watto a na co ty masz dowody? 02.09.04, 17:12

        > Nie jest, ale co z tego?
        > Potrzeba dowodów. Dopóki ich nie ma, równie dobrze można powiedzieć, że
        > Francózów porwała córka Kwasniewskiego, a za masakrę 12 zakładników odpowiada
        > kucharz z bazy Babilon.


        Także potrzeba dowodów na to, że rzeczywiscie zrobili to islamisci w Iraku, a nie prowokatorzy Mossadu w celu skłócenia przeciwników (ostatnio Izrael miał wielki zatarg z Francją), albo córka Kwasniewskiego z jakichs innych powodów...

        Dlatego nie ma żadnych dowodów na to, kto jest sprawcą. Jedynie poszlaki.
        Media opowiadają o jednych poszlakach, a my tu i innych. I to bardziej prawdopodobnych.
        • watto Izraelska hucpa z zamachami bombowymi 02.09.04, 18:24
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14102782&a=15438902
        • bimi a na co byś chciał? 03.09.04, 20:01
          watto napisał:

          >
          > > Nie jest, ale co z tego?
          > > Potrzeba dowodów. Dopóki ich nie ma, równie dobrze można powiedzieć, że
          > > Francózów porwała córka Kwasniewskiego, a za masakrę 12 zakładników
          > > odpowiada kucharz z bazy Babilon.
          >
          >
          > Także potrzeba dowodów na to, że rzeczywiscie zrobili to islamisci w Iraku, a
          > nie prowokatorzy Mossadu w celu skłócenia przeciwników (ostatnio Izrael miał
          > wielki zatarg z Francją), albo córka Kwasniewskiego z jakichs innych
          > powodów...

          A czy ja mówie, że to islamiści? Jasne, że to może być ktokolwiek. I to właśnie
          napisałem.
          • watto Re: a na co byś chciał? 03.09.04, 21:59

            > A czy ja mówie, że to islamiści? Jasne, że to może być ktokolwiek. I to właśnie
            > napisałem.


            Nie. Ty napisałes, że nie ma sensu mówić, że to CIA, bo nie ma dowodów.
            Nie napisałeś, że nie ma sensu winić kogokolwiek, skoro nie ma sie dowodów.
            Różnica spora.
            Nie zauważyłem, żebyś zwalczał z braku dowodów tezę o odpowiedzialnosci irackich partyzantów.
            • bimi Re: a na co byś chciał? 06.09.04, 20:54
              watto napisał:

              > Nie. Ty napisałes, że nie ma sensu mówić, że to CIA, bo nie ma dowodów.
              > Nie napisałeś, że nie ma sensu winić kogokolwiek, skoro nie ma sie dowodów.
              > Różnica spora.

              Nie. Ja napisałem że potrzeba dowodów, aby gadanie o tym że to mogła być CIA,
              było czymś więcej niż tylko pieprzeniem - takim jak z mojego telewizora.

              A tego jak wielki ma to sens, albo czy w ogóle, nie oceniałem. I daleki jestem
              od tego. Skoro jednak ktos o tym pisze, to widac jakis sens musi to mieć.
              Przynajmiej dla niego.


              > Nie zauważyłem, żebyś zwalczał z braku dowodów tezę o odpowiedzialnosci
              > irackich partyzantów.

              Ja tu niczego nie zwalczam, tylko próbuję nawiązać dyskusję. Jesli ktoś wysuwa
              tezę, że może to było CIA, to powinien byc przygotowany na oczywiste pytanie,
              które postawiłem. Jakie ma dowody?
              Nie będę cenzurował pytań, które zadaję tylko dlatego, że niektóre z nich mogą
              być na rękę tym, których nie lubię. Bo nie prowadzę propagandy, tylko próbuję
              się czegoś dowiedzieć.

              A że pewnych rzeczy nie zauważyłeś, to co ja poradzę?
    • Gość: piotr To czemu Francuzi szukają pomocy u Arabów? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 22:35
      czyżby nie wpadli na ten pomysł? Może powinieneś im podpowiedzieć?
    • Gość: Mariner Re: Porwanie Francuzów a CIA IP: *.visp.energis.pl 02.09.04, 22:49
      Pomysł, że za porwaniem francuskich dziennikarzy stoi CIA może zrodzić się
      tylko w Twojej chorej lewackiej głowie. Żerujesz na cudzym nieszczęściu, byle
      to było zgodne z Twoją chorą, czerwoną wizją świata.
      Francuzi nie pomogli Amerykanom w Iraku, tak jak nie pomogli Amerykanom we
      Francji w 1945 roku, więc się co dziwić. Od czasów Napoleona nie wygrali ani
      jednej wojny, bo nie maja jaj! Mocarstwem sa tylko w produkcji sera, bo na
      rynku wina dostaja już w d.....
      Francuzów nie uchroni włażenie w d... muzułmanom. Prędzej czy później dostaną
      nauczkę.
      M.


      • Gość: Blong Re: Porwanie Francuzów a CIA IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 22:04
        a czemuz to klamiesz o pomaganiu we francji w 45 roku ?
        choc raczej nie klamiesz a pokazujesz 0 wyksztalcenie w sprawach historii
        o desancie na poludniu pewnie nigdy nie slyszales nazwisko de gaulle ci pewnie
        tez nic nie mowi
        w twojej chorej glowie jest tylko pelno frazesow ale wiedza zadna
        • Gość: Mariner Re: Porwanie Francuzów a CIA IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.04, 23:30
          W 1945 we Francji polska armia była liczniejsza od wojsk gen. De Gaulle.
          Poziom Twojej wypowiedzi pozostawiam bez komentarza.
          M.
          • Gość: Blong Re: Porwanie Francuzów a CIA IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.09.04, 12:03
            www.ordredelaliberation.fr/us_doc/1_1_1_1.html
            tu sie doksztalc nieuku
      • kiciaczek2006 Re: Porwanie Francuzów a CIA 03.09.04, 23:36
        Gość portalu: Mariner napisał(a):

        > Pomysł, że za porwaniem francuskich dziennikarzy stoi CIA może zrodzić się
        > tylko w Twojej chorej lewackiej głowie. Żerujesz na cudzym nieszczęściu, byle
        > to było zgodne z Twoją chorą, czerwoną wizją świata.
        > Francuzi nie pomogli Amerykanom w Iraku, tak jak nie pomogli Amerykanom we
        > Francji w 1945 roku, więc się co dziwić. Od czasów Napoleona nie wygrali ani
        > jednej wojny, bo nie maja jaj! Mocarstwem sa tylko w produkcji sera, bo na
        > rynku wina dostaja już w d.....
        > Francuzów nie uchroni włażenie w d... muzułmanom. Prędzej czy później dostaną
        > nauczkę.
        > M.
        >
        >
        >


        A w jaki sposób tam włazili ? Z użyciem wazeliny czy bez ? Czy ugięli się w
        sprawie ustawy chustowej ? Czy muzułmanie francuscy nie stanęli murem po
        stronie rządu ?
    • gandalph Re: Porwanie Francuzów a CIA 03.09.04, 11:49
      indris napisał:

      > Modne w pewnych kręgach jest stosowanie reguły "is fecit cui prodest", czyli
      > szukanie tego, kto odniósł korzyść z przestępstwa.
      > Kto więc odnosi korzyść z porwania francuskich dziennikarzy ? Propagandową
      > korzyść usiłują odnosić buszyści. Argumentacja jest prosta - i zarazem
      > prostacka - do ataku na Irak Francja się nie przyłączyła a i tak...
      > Ta "argumentacja" pomija wprawdzie tę oczywistość, że gdyby Francja w tej
      > awanturze wzięła udział, to prawdopodobieństwo zamachów na Francuzów byłoby
      > większe a nie mniejsze, ale ludzie zszokowani nie zauważają czasem i
      > oczywistości.
      > W Iraku jest obecnie taki burdel, że zmontowanie zbrojnej grupy i odpowiednie
      > jej "podpuszczenie" jest dla profesjonalnych służb specjalnych niczym trudnym.
      > Hipoteza, że za porwanioem Francuzów stało CIA nie musi być słuszna, ale nie
      > jest bezsensowna.

      To na pewno robota Ochrany.
    • czubas Szkola w Bieslanie a CIA.... 04.09.04, 15:07
      To tez na pewno CIA zaatakowala szkole.
      Bo tez i Bush moze teraz to wykorzystac propagandowo: z fanatykami
      terrorystycznymi nie da sie rozmawiac, to sa glodne krwi bestie gotowe do
      mordowania niewinnych dzieci.
      Putinowi to bylo nie na reke, bo obnazylo slabosc jego polityki, chaos i
      nieudolnosc sluzb specjalnych.
      Czeczenom takze to nie przynioslo nic dobrego, bo atak na dzieci potepiony
      zostanie przez kazde cywilizowane panstwo.

      Pozostaje wiec tylko CIA....
      • wislok1 CIA, Żydzi i cykliści oraz Indris 06.09.04, 21:43
        Najbardziej Indris.
        To on wszystkim kieruje jako super mózg CIA.

        Na poważnie :
        generalnie jak ktoś wszedize widzi spiski, to idzie do psychiatry
        i nie zawraca dupy innym urojeniami o CIA
      • Gość: gloubiboulga Dla Marinera. IP: *.proxy.aol.com 06.09.04, 21:43
        Kto zabil 1.000.000 Algierczykôw miedzy 1954 i 1962?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja