Gość: Hiacynt do Witka i Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 22:03 Drodzy Witku i Tyu, Sułtan, potem Barek Kara Mustafa, a następnie Magiel. Po drodze Noc poza miastem. Czytałem, że myślicie o jakimś lekkim wątku, parakwietnym. Uważam, że jeżeli na stronie jest około 100 wątków, to nikt nie ma prawa nawet komentować istnienia wątków "kwietnych" Myslę, ze wam się uda, myślę że powinna być zachowana ciągłość. Macie doświadczenia forumowe, jak prawie nikt, wiecie jakie niebezpieczeństwa czyhają na takie wątki. Życzę Wam powodzenia. Mignęła gdzieś jakiś czas temu Perli, Tete pisała, że wyjeźdza, ale pewnie udzieli wątkowi swojego ciepła. Myślę, że nie stawiając przed sobą wielkich celów, taki wątek można na obrzeźu forum hodować. Magiel był założony dla oszołomów, ale potem dzięki Tete, Jerry`emu i Tobie Witku, rozkwitł z moją małą pomocą. Witku, kiedyś pisałem do Ciebie o TEORII I PRAKTYCE, pamiętasz? Ja byłem praktykiem oczywiście, a ciebie nazwałem teoretykiem wiele się wydarzyło, czas wszystko zweryfikował. Dziękuję wam za wasze listy na forum w ostatnich dniach, były dla mnie bardzo ważne i wymagały wiele odwagi. Jeżeli zajrzy tu Snajper, to jemu również dziękuję, dodatkowo za to, że pisał o niejasności sprawy jeniseja - spotkała nas nagroda - pojawienie się Abe. serdecznie pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Zmiana pokoleń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.02, 15:09 Nie martwcie się to jest naturalne wiem ,że zainteresowanym się zdaje niemożliwym ale tak to jest życie się konczy wirtualne też i to szybciej niż to realne bo tam mamy jeszcze zobowiązania uczuciowe , materialne i po prostu związki przyjacielskie Migacie jak meteoryty, to tu to tam i po co? Powiedzcie cos konkretnego Przecież jest tylu nowych na forum i oni nic z tego nie wiedzą i nie wierzę ,że będą grzebac po archiwum aby dojść prawdy Wyeksploatowaliście się ? Dajcie spokój, albo weźcie udział w bieżącym życiu forum to tak jak z człowiekiem na intensywnej terapii czy coś go interesuje z bieżących wydarzeń? Was tez nie Czy jesteście na intensywnej terapii? Zawałowcy? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: ______________Zmiana pokoleń ?________________ 28.06.02, 08:18 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > Nie martwcie się > to jest naturalne wiem ,że zainteresowanym się zdaje niemożliwym > ale tak to jest > życie się konczy > wirtualne też i to szybciej niż to realne > bo tam mamy jeszcze zobowiązania uczuciowe , materialne > i po prostu związki przyjacielskie > Migacie jak meteoryty, to tu to tam > i po co? > Powiedzcie cos konkretnego > Przecież jest tylu nowych na forum > i oni nic z tego nie wiedzą > i nie wierzę ,że będą grzebac po archiwum aby dojść prawdy > Wyeksploatowaliście się ? > Dajcie spokój, albo weźcie udział w bieżącym życiu forum > to tak jak z człowiekiem na intensywnej terapii > czy coś go interesuje z bieżących wydarzeń? > Was tez nie > Czy jesteście na intensywnej terapii? > Zawałowcy? > > Andrzej _____________________ Ciekawa jest Twoja wypowiedż.Podobnie jak Led podjąłeś skrzętnie moją sugestię, że może już czas na zmianę pokoleń.Uważasz, że nie mówimy nic konkretnego...Mylisz się ponieważ uważasz, że to co się dzieje nie dotyczy Ciebie. To błąd.Toczy sie na Twoich oczach walka o czystoś zasad postępowania na Forum.Gdyby nie powiedziano tego co objawił wszystkim Hiacynt nie byłbyś pewnie w stanie wyobrazić sobie, że można tak niegodnie i konsekwentnie postępować w Forum. Żaden przyzwoity człowiek nie postępuje tak, jak przez rok pewna grupa, "rozpirzająca" co jakiś czas wątki niewygodnych osób.Ci, którzy pozostali w Forum często spotykali się z tym samym sposobem brutalnego ingerowania w spokojne życie forumowe.To dziwne, że nie zdajesz sobie sprawy, że w każdej chwili mogło to dotyczyć Ciebie i innych osób "nowego pokolenia".Zapomniałeś/chyba nie tylko TY/, że to co się obecnie dzieje wywołała napaść na osobę, która w Forum jest od niedawna.Gdy wydawało się, że powoli wygasa napięcie okazało się, że lubelski dżentelmen zbliża się do tego czym od dawna szantażował kogoś z forumowiczów. Lada chwila wyciągnie swojego asa z rękawa i wyjawi kto jest jedną z "pacynek", tzn. kimś kto prowadził podwójne a może potójne życie w Forum.Nie bezwzględne działania "figury nieretorycznej" lecz nagle liczne, współpracujące z nimi dziwne nicki doprowadzały do tego, że wielu z nas milkło lub odchodziło.Nie sposób polemizować z przeciwnikiem, który jest cieniem. Jak widzisz niektórzy wiedzieli od dawna jak robić nas "w balona" i "wystrychnąć na dudka " tych, którzy są niewygodni. Już wtedy pojawiało się pytanie "Cui bono ? - komu to miało przynieść korzyść ? Teraz już wiadomo dokładnie. Niedługo od wspólników dowiemy się kim były pacynki. To chyba również jest nauka dla tych wszystkich, którym się wydaje, ze ukrywanie się pod wieloma różnymi nickami jest tylko jedną z przyjemnych "zabaw forumowych" . Uważasz, że nie mówimy nic konkretnego.Był to stały zarzut, że rozmowy są "niemerytoryczne"...W kontekście, romansowych dialogów po drugiej stronie zarzuty były dziwne. Musisz pamiętać, że każdy z nas interesuje się zupełnie czym innym.Z wieloma "starymi" forumowiczami nie zamieniłem ani słowa i nikomu z nas to nie przeszkadzało. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz znajdziem wspólne tematy do rozmowy. Pozdrawiam.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # _Zmiana pokoleń ?_Nic sie nie zmienia od wiekow IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.06.02, 08:52 witekjs napisał(a): >...Mylisz się ponieważ uważasz, że to co się dzieje nie dotyczy Ciebie. > To błąd.Toczy sie na Twoich oczach walka o czystoś zasad postępowania na > Forum.Gdyby nie powiedziano tego co objawił wszystkim Hiacynt nie byłbyś pewnie > w stanie wyobrazić sobie, że można tak niegodnie i konsekwentnie postępować w Forum. > Pozdrawiam.Witek > Jesli mnie moze przyjsc do glowy jakas refleksja patetyczna... To nie moge sie nadziwic, iz ta WYGRANA WOJNA zadala klam, wydawalo by sie, oczywistej od wiekow tezie o niemoznosci zwycietswa przez przestrzegajacyh ZASAD nad ZLEM, jesli sie nie walczy ta sama bronia! Tak kruche samoograniczjace sie dobro wygralo TU ze zlem. Jest to dla mnie niezwykle doswiadczenie filozoficzne. A bylem nota bene, ofiara wszystkich eksperymentow, atakow, obrazania przez tlumy,wojen psychologicznych, portretow psychologicznych, analiz jezykowych - "Jezyk Hasza", zamilczania, czy adresatem apelu o nieczytanie "Klub nicztajacych #-a",... tylko dlatego, ze bronilem "nieslusznych" postaw patriotycznycha dla atakujacych tozsamych z "nazistowskimi"(sic!)! Odpowiedz Link Zgłoś
led3 Re: Zmiana pokoleń________do Andrzeja 28.06.02, 08:46 Andrzeju z młodego pokolenia. Moim obowiązkiem jest (tak uważam) w miarę moich możliwości pozostawić Wam Młodym jak najmnie śmiecia po nas. Tego wymaga zwykła przyzwoitość i odpowiedzialność. Nam też poprzednie pokolenie pozostawiło wiele niezałatwionych spraw i nie 'posprzatanych' po sobie pól bitewnych. Jaką cenę zapłaciło nasze pokolenie-my wiemy najlepiej. I dlatego ja mówię NIE. Ten łańcuch niezałatwionych spraw trzeba przerwać. Dla Waszego dobra, dla dobra przyszłych pokoleń. Patetyczne TO BRZMI? TAK!(Może?) Ale ja nie widzę innej drogi żeby Wam było lżej. Żebyście bardziej mogli rozwinąć skrzydła. IDEALIZM? Z pewnością też. Ale po sobie trzeba posprzątać-i to już nie jest idealizm tylko ciężka praca. Czy mama nie uczyła ciebie Andrzeju, że po sobie należy posprzątać? Jeśli nie uczyła i nie nauczyła- to tę połeczkę zmiany pokoleń wyrwiesz mi tylko siłą. Jeśli nie Ty-to Tobie podobni. Jeśli nie oni-to siła natury na którą już nie mam wpływu. LED Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # do Andrzeja i Witka jeszcze raz to samo! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.06.02, 09:00 Jesli mnie moze przyjsc do glowy jakas refleksja patetyczna... To nie moge sie nadziwic, iz ta WYGRANA WOJNA zadala klam, wydawalo by sie, oczywistej od wiekow tezie: o niemoznosci zwyciestwa tych, ktorzy przez przestrzegaja ZASADY, jesli sie nie walczy z nimi ich bronia - bronia przeciwnikow bez ZASAD. Tak kruche samoograniczajace sie dobro wygralo TU ze zlem. Jest to dla mnie niezwykle doswiadczenie filozoficzne. A bylem nota bene, ofiara wszystkich eksperymentow, atakow, obrazania przez tlumy,wojen psychologicznych, portretow psychologicznych, analiz jezykowych - "Jezyk Hasza", zamilczania, czy adresatem apelu o nieczytanie "Klub nicztajacych #-a",... tylko dlatego, ze bronilem "nieslusznych" postaw patriotycznych a dla atakujacych tozsamych z "nazistowskimi"(sic!)! Zapewniam Cie, ze nie ma "twardziela", ktory moze byc pewnym wytrzymania nawet w w virualu dluzej takich atakow, bez pomocy chocby jednej przyzwoitej osoby. Ci co to przezyli wiedza o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re:_______________ do_ Hasza_#____________________ 29.06.02, 15:47 Nie mieliśmy jeszcze okazji z sobą rozmawiać.Dziękuje Ci za miłe posty do mnie i Andrzeja.Nie przypuszczałem, że z taką uwagą czytałeś nasze rozmowy.Cieszę się bardzo z Twojej reakcji.Pozdrawiam serdecznie.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Popołudniowe piątkowe mrugnięcie IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.06.02, 13:47 "Jarzębina jest czarna" Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słowa takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie. "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt. A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ...... Pozdrawiam Cię Hiacyncie a także wszystkich mrugających oraz niemrugających perli p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HIacynt do Perli migającej :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 21:57 Gość portalu: perli napisał(a): > "Jarzębina jest czarna" > > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słowa > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie. > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt. > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ...... > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających > > perli > > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe! > Droga Perli! Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar dar słowa niezwykłego dar skojarzeń wyjątkowych chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie, będę Twoim czytelnikiem pozdrawiam Ciebie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli Re: do Perli migającej :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 05.07.02, 12:53 Gość portalu: HIacynt napisał(a): > Gość portalu: perli napisał(a): > > > "Jarzębina jest czarna" > > > > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słow > a > > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do > > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie. > > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt. > > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ...... > > > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie > > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających > > > > perli > > > > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe! > > > > Droga Perli! > > Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią > dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie > cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar > dar słowa niezwykłego > dar skojarzeń wyjątkowych > > chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie, > będę Twoim czytelnikiem > > pozdrawiam Ciebie > > Hiacynt Twój uśmiech Hiacyncie ma trochę inny kolor. Dawno temu niekoniecznie na dzikim zachodzie było w nim więcej odcieni radości. Ale mogę się mylić Myśląc o analogiach odnalazłam również i taką. Grafomania może (chociaż nie musi) pulsować czy też oddychać różnymi odcieniami. Migająca grafomania to tylko i nic więcej. Zapewniam Cię. Może kiedyś w jakimś wątku ...no w tym takim ...wiesz ...nawet boję się głośno napisać w jakim i żeby nie drażnić matematycznej wojowniczości nazewnictwo zastępcze zastosuję (czyli inspirejszyn land) porozmawiamy jeszcze o grafomanii i o najrozmaitszych jej odmianach. Ale być może nie tylko o tym. Mam taką niegasnącą nadal nadzieję. Reakcjonizm! Coś mi to mówi Jak to się jeszcze określa? To mówienie. Uciekło ale było to coś ze świtem na końcu zdania. Pozdrawiam Cię serdecznie kolejnym mignięciem perli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: do Perli migającej :) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.07.02, 14:11 ...~~~~~> Perla teraz pisze jako Perli? # jako Hasz a Bykk jako Byk? Moja droga ja Cie kocham. Czasownik na koncu? Do migajacej Perli to jest! Nie ma srodkowego(centrowego) migacza. Na ktora strone migacie? Migacie sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt nieustannie do Perli migającej :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 00:41 Gość portalu: perli napisał(a): > Gość portalu: HIacynt napisał(a): > > > Gość portalu: perli napisał(a): > > > "Jarzębina jest czarna" > > > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w > słow > > a > > > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełk > o do > > > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie. > > > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt. > > > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ...... > > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie > > > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających > > > perli > > > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe! > > > > > > > Droga Perli! > > Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią > > dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie > > cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar > > dar słowa niezwykłego > > dar skojarzeń wyjątkowych > > > > chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie, > > będę Twoim czytelnikiem > > > > pozdrawiam Ciebie > > Hiacynt > > Twój uśmiech Hiacyncie ma trochę inny kolor. > Dawno temu niekoniecznie na dzikim zachodzie było w nim więcej odcieni radości. > Ale mogę się mylić > > > Myśląc o analogiach odnalazłam również i taką. > Grafomania może (chociaż nie musi) pulsować czy też oddychać różnymi odcieniami > . > Migająca grafomania to tylko i nic więcej. Zapewniam Cię. > Może kiedyś w jakimś wątku ...no w tym takim ...wiesz ...nawet boję się głośno > napisać w jakim i żeby nie drażnić matematycznej wojowniczości nazewnictwo > zastępcze zastosuję (czyli inspirejszyn land) porozmawiamy jeszcze o grafomanii > i > o najrozmaitszych jej odmianach. Ale być może nie tylko o tym. > Mam taką niegasnącą nadal nadzieję. > > Reakcjonizm! > Coś mi to mówi > Jak to się jeszcze określa? To mówienie. > Uciekło ale było to coś ze świtem na końcu zdania. > > Pozdrawiam Cię serdecznie kolejnym mignięciem > > perli no i jestem może mnie dojrzysz uwięzionego między listami rozmyślając o grafomanii napotykam Herberta przyganę są tacy którzy w głowie hodują ogrody a włosy ich są ścieżkami do miast słonecznych i białych podpowiada nam, wręcz nakazuje tak tak nie nie więc cóż mam począć gdy usłyszę zielony dzwon drzewa niebieski dzwon wody więc jak to jest? może czasem trzeba uskarżać na niezłomność? pozwól więc, ze się do ciebie poskarżę, na Herberta na mistrza piszesz, o grafomania pulsuje i oddycha w nas użyłaś ważnych słów życia - puls i oddech łatwo im pisać zamykają oczy, a już z czołą spływają ławice obrazów ławica obrazów, chociażby jedna jedna na dzień, jedna na noc piszesz Perli w jakimś wątku ? chyba nie zdążymy pragnąłbym, ale słyszę tak tak nie nie właściwie nie musze słuchać - To jest ale może mignę, a Ty się domyślisz że w tych słowach jestem dobrej nocy Perli otul ławicę obrazów i podziel się to ładne słowo - dzielić się Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witekjs Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.chello.pl 29.06.02, 15:36 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Drodzy Witku i Tyu, > > Sułtan, potem Barek Kara Mustafa, a następnie Magiel. > Po drodze Noc poza miastem. Czytałem, że myślicie o jakimś lekkim wątku, > parakwietnym. Uważam, że jeżeli na stronie jest około 100 wątków, > to nikt nie ma prawa nawet komentować istnienia wątków "kwietnych" > Myslę, ze wam się uda, myślę że powinna być zachowana ciągłość. > Macie doświadczenia forumowe, jak prawie nikt, wiecie jakie niebezpieczeństwa > czyhają na takie wątki. > Życzę Wam powodzenia. Mignęła gdzieś jakiś czas temu Perli, Tete pisała, > że wyjeźdza, ale pewnie udzieli wątkowi swojego ciepła. > Myślę, że nie stawiając przed sobą wielkich celów, taki wątek można na obrzeźu > forum hodować. Magiel był założony dla oszołomów, ale potem dzięki Tete, > Jerry`emu i Tobie Witku, rozkwitł z moją małą pomocą. > > Witku, kiedyś pisałem do Ciebie o TEORII I PRAKTYCE, pamiętasz? > Ja byłem praktykiem oczywiście, a ciebie nazwałem teoretykiem > wiele się wydarzyło, czas wszystko zweryfikował. > Dziękuję wam za wasze listy na forum w ostatnich dniach, > były dla mnie bardzo ważne i wymagały wiele odwagi. > Jeżeli zajrzy tu Snajper, to jemu również dziękuję, > dodatkowo za to, że pisał o niejasności sprawy jeniseja > - spotkała nas nagroda - pojawienie się Abe. > > serdecznie pozdrawiam > > Hiacynt ________________________ Drogi Hiacyncie.Mam nadzieję, że jednak zmienisz zdanie i będziemy mogli spotykać się tutaj wraz z nowymi forumowiczami, którzy mieli prawo czuć się trochę znużeni i zdezorientowani tym o czym zmuszeni bylismy pisać.Może nareszcie bedzie można spotykać sie tutaj i rozmawiać przyjażnie z każdym, kto będzie chciał odezwać się do nas w spokojnym, rzeczowym nastroju, co marzyło sie nam od początku naszej zabawy w Forum. Nie jestem niepoprawnym optymistą, ale jednak mam nadzieję, że uda sie nam doprowadzić do tego byśmy mogli z przyjemnością tu zagladać i jednak spotykać wirtualnych przyjaciół a nie wrogów.Chyba jednak więcej nas wszystkich łączy niż dzieli.Jestem bardzo ciekawy "nowego pokolenia", które może nie będzie nas traktować jak wypalonych, cudem reanimowanych ramoli, z którymi nie ma o czym rozmawiać.Mam nadzieję, że i Ty Hiacyncie pozostaniesz w Forum odnajdując w sobie inne, porywające nastroje.Może wymagać to bedzie czasu.Ciągle mam nadzieję, że wrócą tu jeszcze Ci, którzy odeszli dawno i Ci których brak odczuwamy od niedawna. Pozdrawiam serdecznie Ciebie,tych których wsparcie pomagało nam przetrwać trudne dni i wszystkich forumowiczów, którzy zechcieli mnie czytać a czasami odezwać się. Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.06.02, 15:57 ............ ,..................... .......watek...... nic............(nić czy nic??????????) ............................... .................. ................... ..................... .................... ................. ...................... ..................... ...................... a potem zycie, slonce wino, zabawa, radosc, krew w zylach, ruch, zycie ###33, jednak watek nawijany koloowymi nicmi, wezelkami, poszarpany nawet, lepszy i ladniejszy daje obraz na nawinietej przez ZYCIE insywidualnej szpulce kazdego z nas. I Tu tez chyba widac te szpulki. Jedne kolorowe, barwne, w nieodgadnione wzory z wielu doswiadczen wielu nici wielu wezelkow a inne biale lub poszarzale czasem tylko z przebijajaca tecza spod nawinietych jednym kolorem warstw! To taka refleksja bo na dzis zamknalem ten watek AKTUALNOSCI nieaktualnych! Pozdrawiam tych co odeszli! Bo zawsze gorsi zostaja! Bez obrazy - ja tez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.telan.pl 29.06.02, 17:01 i Wszystkich Szpulek oraz Wielkich Zwojów ! Serdecznie Was pozdrawiam : i Hiacynta i Witka i Tyu i Perli i Led (D-nutkę ?- pogubiłam się przez te wyjazdy)i Hasza (skropionego wdzięcznie m.in. Metaxą - to zapamiętałam bo lubię !!!) i Snajpera i Wszystkich - w szczególności zaś AndrzejaG. Trzeba mieć tu Przyjaciół - wtedy wraca się do nich jak do znajomych kątów, zapachów i smaków. Wątków wiele - ale nie każdy skłania do przerwy w podróży. Bywają zawiadowcy machający lizakiem (albo czymś w rodzaju) jak opętani - i nic. Bywa, że zobaczę (w tłumie) znajomy sweter ( lub do wyboru : szalik, bandanę, pilotkę, plecak, okulary, brodę, rudą grzywę, łysinę, szorty, kurtkę itd.) i lecę !!! Andrzeju G ! - nie reagujesz tak gdy zobaczysz dawno nie widzianego Przyjaciela w tłumie ? A jak będą tłuc Twojego Przyjaciela - to co ? - będziesz przyglądał się z boku i robił notatki ? Wirtualne razy bywają dotkliwe, wirtualne radości - krzepią. Hiacynt napisał : straciliśmy lekkość. Ja z pewnością. Ale i tak pewnie wracać będę na forum od czasu do czasu. Jeśli nadal będą tu Przyjaciele. )tete Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ 29.06.02, 18:19 Bardo się cieszę, że jesteś Tetetko Miła.Zawsze wnosiłaś oprócz swojej inteligencji wiele, przez wszystkich cenionego ciepła. Pozdrawiam serdecznie.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:29 ........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:31 .......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:32 .......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG W zasadzie do tete, ale czytajcie wszyscy:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 18:40 Gość portalu: tete napisał(a): > Andrzeju G ! - nie reagujesz tak gdy zobaczysz dawno nie widzianego Przyjaciela > w tłumie ? A jak będą tłuc Twojego Przyjaciela - to co ? - będziesz przyglądał > się z boku i robił notatki ? Wirtualne razy bywają dotkliwe, wirtualne radości > - krzepią. Tete Po przodkach mam ci taką naturę ,że sam siebie się boję jestem niesłychanie nieufny i dlatego nie wierzę w wirtualne przyjaźnie jest to miraż jest to fatamorgana podejdziesz bliżej i znika. Prawdziwa przyjażń jest mozliwa w rzeczywistości-za nią, zabiłbym. Forum ma służyć wymianie zdań i zdaję sobie sprawę z tego ,że w ręku bezwzględnego człowieka może być narzędziem 'zbrodni'. Nie wiem może z czasem się okaże ,że nie mam racji że te przyjaźnie wirtualne i tylko wirtualne są prawdziwe ale wiem ,że wirtualne rany bolą jak zadane od przyjaciela z realu. Jeśli chodzi o wymianę pokoleń to nie chodzi o wiek , ani forumowy staż Po prostu są nicki które sie wyeksploatowały to tak jak z gwiazdami sportu nie da się być wiecznie na topie W zasdzie problemem forum jest - 'być na topie' jak w życiu , moje musi być na wierzchu a tak ciężko to zrealizować a wirtual??? daje nam sznsę - nasze będzie na wierzchu tylko trochę się postarać, odrobinę uporu odrobinę chamstwa i bezwzględności i nasze będzie na wierzchu-przynajmniej w naszym mniemaniu Niektórzy 'na wierzchu' rozumieja dosłownie i podnoszą założony przez siebie wątek do góry bo on niebezpiecznie spadł na trzecie miejsce i jest realna groźba ,że nikt tam nie zaglądnie POMYŁKA. NIE O TO CHODZI. Tete Miałem przyjemnośc wymienic z Tobą parę zdań na neutralne tematy- przynajmniej z mojego punktu widzenia i jestem pewien , że nie klasyfikujesz sie do grupy odchodzącej To odchodzenie , czy też zmianę pokoleń nie nalezy rozumieć dosłownie Nie wiem jak tam Witek ale ja to rozumiem w ten sposób że na każdego przychodzi w końcu opamiętanie każdy musi sobie zdac sprawę ,że choć jego prawdy sa najwazniesze i choć prawda JEST JEDNA ale rozumienie tej prawdy jest wielorakie i nalezy wysłuchać innych. Niepotrafiący słuchać powinni odejść albo się zmienić. Andrzej P.S. Prof. X.Y - wybitny larygolog przyjmuje codziennie Możliwe konsultacji za pomocą internetu. Polecam Choć tu na forum bardziej przydałby sie okulista i psycholog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete :)))))))))) IP: *.telan.pl 29.06.02, 19:44 Gość portalu: AndrzejG napisał(a): > > Po przodkach mam ci taką naturę ,że sam siebie się boję > jestem niesłychanie nieufny > i dlatego nie wierzę w wirtualne przyjaźnie > jest to miraż > jest to fatamorgana > podejdziesz bliżej i znika. > Forum ma służyć wymianie zdań i zdaję sobie sprawę > z tego ,że w ręku bezwzględnego człowieka > może być narzędziem 'zbrodni'. > Nie wiem > może z czasem się okaże ,że nie mam racji > że te przyjaźnie wirtualne i tylko wirtualne są prawdziwe > ale wiem ,że wirtualne rany bolą jak zadane od przyjaciela z realu. AndrzejG ! A w realu tak nie jest ? Podejdziesz bliżej (czyt. zbyt blisko) i ... okazuje się, że białe ma kropki albo czarne jest bure. Oczywiście, że to nie realne przyjaźnie. Trochę kreacji ale też wiele prawdy. Czytasz kogoś w różnych wątkach przez dłuższy czas - i trochę go poznajesz. Styl, poczucie humoru, poglądy "w sprawie" (w końcu to czasem są Aktualności !) lub obok sprawy. Te same książki, ta sama muzyka, te same góry i te same placki ziemniaczane z tym samym piwem. Dla mnie to wielka przyjemność odnaleźć nagle cytat z ulubionej książki w poscie osoby, której na oczy nie widziałam. To JEST coś w rodzaju kładki. Urzekło, rozśmieszyło lub przybiło nas - to samo. Przyjaźń wirtualna bardziej prawdziwa ??? Byłoby strasznie. Mam nadzieję, że nie. W wirtualu zasady są dla mnie ważne tak jak w realu. Ale w wirtualu jest łatwiej. Choćby czas na refleksję. Dwa razy pomyślisz i ... nie zranisz. Zawsze wydawało mi się, że w wirtualu łatwiej być dobrym - dlatego czasem trudno mi zrozumieć tych, którzy wchodzą na forum, żeby - ot tak - pozabijać sobie innych. Wiem, wiem - odreagowują real ! > Jeśli chodzi o wymianę pokoleń > to nie chodzi o wiek , ani forumowy staż > Po prostu > są nicki które sie wyeksploatowały > to tak jak z gwiazdami sportu > nie da się być wiecznie na topie Ciekawość mnie zjada, które nicki masz na myśli ... Pewnie nie te same co ja - więc lepiej nie mów, dobrze ? Odeszły z forum osoby, które wcale nie usiłowały być "gwiazdami". I szkoda. > > Prof. X.Y - wybitny larygolog przyjmuje codziennie > Możliwe konsultacji za pomocą internetu. > Polecam > Choć tu na forum > bardziej przydałby sie okulista i psycholog. Wspomniane branże są bliżej Ciebie niż przypuszczasz ! Często odbywa się tu coś w rodzaju seansu terapeutycznego. Niestety. Są pewne charaktery oporne na wszelkie rodzaje terapii. Albo terapia via internet - nie przynosi rezultatu. Zresztą. Nie chciałabym aby z forum wymiotło kolorowe wykrzykniki i atramentowe kleksy. Owsze, zasady przydałyby się. Jednak pomimo czynionych przez wiele osób prób, także wielokrotnego apelowania o ich przestrzeganie oraz propozycji różnorakich regulaminów - NIE UDAŁO SIĘ. pozdrawiam, )tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt : :)))))))))) x 100000 dla Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 11:08 Gość portalu: tete napisał(a): > A w realu tak nie jest ? Podejdziesz bliżej (czyt. zbyt blisko) i ... okazuje > się, że białe ma kropki albo czarne jest bure. Oczywiście, że to nie realne > przyjaźnie. Trochę kreacji ale też wiele prawdy. Czytasz kogoś w różnych wątkac > h > przez dłuższy czas - i trochę go poznajesz. Styl, poczucie humoru, poglądy "w > sprawie" (w końcu to czasem są Aktualności !) lub obok sprawy. Te same książki, > ta sama muzyka, te same góry i te same placki ziemniaczane z tym samym piwem. > Dla mnie to wielka przyjemność odnaleźć nagle cytat z ulubionej książki w posci > e > osoby, której na oczy nie widziałam. To JEST coś w rodzaju kładki. Urzekło, > rozśmieszyło lub przybiło nas - to samo. Droga Tete bardzo uważnie czytam wszystkie Twoje listy na forum, jeżeli chcesz możesz mnie przepytać ale jestem znany z dobrej pamięci należysz do moich ulubionych nicków - w końcu jesteś jedną z Acetonek - Abe, Carmina, Tete, Tumisia Bardzo podonie rozumiemy słowo przyjaźń, przyjaciel, forumowa przyjaźń i realna, nie chcę pisać w odróżnieniu od kogo. Wiemy co to nick, a co człowiek kryjący się za nickiem, prawie to samo. Piszesz placki ziemniaczane, a ja pamietak ptifurki z anżeliką, któż to zrozumie, któż zrozumie nasze pisanie. Myślę, że tamta atmosfera powróci, jesteś Ty, niezawodna Tumisia, Perli, Witek, Tyu, i wiele innych nicków któe widzą co to są kwietne wątki. Na forum wchodziło się z wielką przyjemnością, wątki otwierało się z nadzieją, a nie z obawą, co jest w środku. bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam u mnie leje, jarzębina soczysta, nasączona deszczem ale ta pogoda mi odpowiada Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: : :)))))))))) x 100000 dla Tete 04.07.02, 11:42 Witajcie Moi Mili.Tak chciałoby się spotykać z Wami i nnymi przyjaznymi ludżmi nie nosząc stale przy sobie maski gazowej i chełmu/co jak pamiętacie w moim przypadku jest wskazane/.Jesteś optymistycznie nastawiony.Ja mniej.Wydaje się, że nie ma możliwości pokojowego współżycia z ludzmi, którzy deklarują: "Wojna to mój żywioł faktyczny." - Wnioski końcowe 28.06.2002 12:39. Martwi mnie, że stale zajęci czym innym, nie jesteśmy w stanie poznawać i dać się poznać, z innych stron nowym forumowiczom. Może kiedyś to wszystko się zmieni? Pozdrawiam.Do wieczora.Witek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 *__By Nie Przestać Zajmować Się Sobą__* IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 07:35 ....Ktoś wyraził tu nadzieję, że odnośnym stronom znudzi się w końcu ta wojenka na personalne wycieczki i zaczną się rzeczowe, a porywające dyskusje. ....No cóż, nadzieje to można sobie mieć. Problem w tym, że ulubionym tematem dyskusyjnym członków polskich grup inteligenckich są niezmiennie... oni sami. I nie ma najmniejszego znaczenia czy jest to wojna - czy też pokój. Najważniejsze by świat kręcił się dookoła nich. .....Zakładanie “Chatek” wraz z serwowanymi w nich faworkami i sokiem agrestowym, oraz prawionymi sobie przelukrowanymi duserami było na tym forum przejawem typowego przynoszenia inteligenckich zachowań i wzorców – z domu. Nie dziwię się, nie krytykuję, nie kpię. Opisuję zaledwie. ....Przeciętna inteligencka rodzina także zajęta jest wyłącznie sobą - choćby w całym świecie wojna. Czasem padnie zdawkowa uwaga o jakimś ważniejszym wydarzeniu, ale tylko po to by prześlizgnąć się po niej w kierunku szczebiocącej cioci Niuni, słynącej ze wspomnianych wypieków (czy można nie zachwycać się nimi długo, i przy każdej okazji?). Lub stryjaszka Tadzieńka, którego prześmieszna anegdotka powtarzana jest przez czwarte już pokolenie. Ba, toż sam Tadzieniek chodzącą jest anegdotą. Stryjaszek Tadzieniek ma głos!! Prosiiimy. ....Już dwie “wojenki” temu poczyniłem kilka obserwacji które upewniły mnie co do powyższego: tak naprawdę, to po prostu jest jeszcze jedna okazja by znów zająć się sobą. Czyjeś chamstwo, występy pacynek Perły z narzeczona, i jakieś próby wygryzania z zaszczuwaniem, brutalne ingerowanie w spokojne życie forumowe, itp. niedorzeczności - to tylko pozór. I pretekst. By znów, a jakże, móc pokitwasić się we własnym, przyjemnie ciepławym grajdolku rodzinnym. Opychając się znakomitymi wypiekami cioci Niuni, głośno rozpływając nad nimi, pękając ze śmiechu z anegdotki Tadzieńka, oraz z cicha (acz z życzliwością) debatując nerwulki Marcysi – nadwrażliwej niuniowej siostrzenicy. ....Przy polskich środowiskach inteligenckich twórcy popularnego serialu “Seinfeld”, czyli “filmu o niczym” wykazali się raczej kiepściutką wyobraźnią. Ale też, specjaliści od mówienia o niczym są w Polsce. Także na tym forum. ....Tu, proszę “Łowców Dyskusji” nie polemizuje się z ludźmi o przeciwstawnych poglądach. Prezentacja takowych, czyli jakichkolwiek, jest w tym gronie grubym nietaktem. A już zwłaszcza gdy są to poglądy polityczne. Poglądy – wiadomo. Muszą! być ciemnogrodzkie. A wiec o czym tu niby dyskutować. Przecież byłaby to czysta strata czasu i energii. W sytuacji gdy życie jest tak krótkie - Marcysia ma te nerwulki, a Niunia znów przygotowała pyszne faworki z konfiturą i , UWAGA!!!, swą słynną śliwkową nalewkę. .. A może kieliszeczek – Ambitny Kolego? .... K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzys52 *__By Nie Przestać Zajmować Się Sobą__* IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 07:37 ....Ktoś wyraził tu nadzieję, że odnośnym stronom znudzi się w końcu ta wojenka na personalne wycieczki i zaczną się rzeczowe, a porywające dyskusje. ....No cóż, nadzieje to można sobie mieć. Problem w tym, że ulubionym tematem dyskusyjnym członków polskich grup inteligenckich są niezmiennie... oni sami. I nie ma najmniejszego znaczenia czy jest to wojna - czy też pokój. Najważniejsze by świat kręcił się dookoła nich. .....Zakładanie “Chatek” wraz z serwowanymi w nich faworkami i sokiem agrestowym, oraz prawionymi sobie przelukrowanymi duserami było na tym forum przejawem typowego przynoszenia inteligenckich zachowań i wzorców – z domu. Nie dziwię się, nie krytykuję, nie kpię. Opisuję zaledwie. ....Przeciętna inteligencka rodzina także zajęta jest wyłącznie sobą - choćby w całym świecie wojna. Czasem padnie zdawkowa uwaga o jakimś ważniejszym wydarzeniu, ale tylko po to by prześlizgnąć się po niej w kierunku szczebiocącej cioci Niuni, słynącej ze wspomnianych wypieków (czy można nie zachwycać się nimi długo, i przy każdej okazji?). Lub stryjaszka Tadzieńka, którego prześmieszna anegdotka powtarzana jest przez czwarte już pokolenie. Ba, toż sam Tadzieniek chodzącą jest anegdotą. Stryjaszek Tadzieniek ma głos!! Prosiiimy. ....Już dwie “wojenki” temu poczyniłem kilka obserwacji które upewniły mnie co do powyższego: tak naprawdę, to po prostu jest jeszcze jedna okazja by znów zająć się sobą. Czyjeś chamstwo, występy pacynek Perły z narzeczona, i jakieś próby wygryzania z zaszczuwaniem, brutalne ingerowanie w spokojne życie forumowe, itp. niedorzeczności - to tylko pozór. I pretekst. By znów, a jakże, móc pokitwasić się we własnym, przyjemnie ciepławym grajdolku rodzinnym. Opychając się znakomitymi wypiekami cioci Niuni, głośno rozpływając nad nimi, pękając ze śmiechu z anegdotki Tadzieńka, oraz z cicha (acz z życzliwością) debatując nerwulki Marcysi – nadwrażliwej niuniowej siostrzenicy. ....Przy polskich środowiskach inteligenckich twórcy popularnego serialu “Seinfeld”, czyli “filmu o niczym” wykazali się raczej kiepściutką wyobraźnią. Ale też, specjaliści od mówienia o niczym są w Polsce. Także na tym forum. ....Tu, proszę “Łowców Dyskusji” nie polemizuje się z ludźmi o przeciwstawnych poglądach. Prezentacja takowych, czyli jakichkolwiek, jest w tym gronie grubym nietaktem. A już zwłaszcza gdy są to poglądy polityczne. Poglądy – wiadomo. Muszą! być ciemnogrodzkie. A wiec o czym tu niby dyskutować. Przecież byłaby to czysta strata czasu i energii. W sytuacji gdy życie jest tak krótkie - Marcysia ma te nerwulki, a Niunia znów przygotowała pyszne faworki z konfiturą i , UWAGA!!!, swą słynną śliwkową nalewkę. .. A może kieliszeczek – Ambitny Kolego? .... K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Niedzielne południowe mrugnięcie, czyli... 30.06.02, 12:10 ...czyli radość o poranku dla śpiochów, jako że pojęcie poranka rozciągliwe bywa, zwłaszcza w weekendy. Witajcie Wszyscy - Wczorajszy, Przedwczorajszy i Pozostali Arcymili Wpisowicze! Radość - bo i Tete nie tylko pamiętała, ale i z ust mi myśl, telepatycznie chyba, wyjęła (przy okazji - wynikło, że mozna mieć myśli w ustach) i inni piszą tak pozytywnie i w ogóle... Nawet Krzyś - wieczny niezadowolony - napisał coś z sensem. Co do WNIOSKÓW - chybił, ale opis przedstawił całkiem, całkiem... Nieobsesyjny, choć ze szpieczką. A takie lubię. A od kogo "odgapiłem", jak to mówią dzieci, owo mrugnięcie - czyniąc to zresztą z całą radością ze spotkania, tudzież premedytacją i satysfakcją w jednym - nietrudno zgadnąć. I - piszmy dalej. "Choć burza huczy wkoło nas..." - a co, nie wolno? Cześć Wam! tyu Odpowiedz Link Zgłoś
tyu A w tej chwili mija już poniedziałek... 01.07.02, 17:07 Perli, gdzie jesteś? NIE, NIE RÓB MI TEGO! Tete, czy zauważysz, że i tu jest miejsce dla Ciebie? Małpiszonie Wielonickowy - a może i Ty zechciałabyś? Jaką sukienkę założysz dzisiaj? Witku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:02 Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca 2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03 Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca 2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03 Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca 2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03 Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca 2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:04 Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca 2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.07.02, 12:09 Gość portalu: Zawisza napisał(a): > Mazur Mazurowi Mazurka a Mazurka z Mazurem Mazura! Hej! Zabaaawaaaa... ... z szacunkiem bo sie moze skonczyc zle! Na Gnojnej... kto znowu zdejmuje ze sciany? O pszszsz...epraszam, czy to ten watek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba do d_nutki IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 10:36 pozdrowienia i życzenia samych nośnych wątków Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? 06.01.03, 11:08 dobra zabawa mam też jedno wspomnienie odnosnie usypiania właśnie udało mi się usnąć przy opowiesci towarzysza zabawy o jego zainteresowaniach nie związanych ze mną typowo kobiece,prawda? jak kobieta nie usypia,to znaczy że 1.naprawdę jest zainteresowana a)tematem b)opowiadaczem częściej to drugie Tyu zaspokój moją ciekawość? potem też nie zasypiała? przy tym temacie oczywiście miło mi z tobą pogawędzić przedwiosennie jeszcze choć z oddali czasu Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? 06.01.03, 11:25 "wiele czasu uleciało aż nieszczęście ich spotkało już do zniw ostrzyli kosy a tu ktoś podebtał kłosy" do tej pory ludzie z forum nie doznali tego qworum i retrospekcji aktualności Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Nikt tu już nie chce się bawić? 06.01.03, 12:36 to zmieńmy kryteria a może to nie kryteria odpowiadają za dobrą zabawę? choć ilekroć przekroczyłam swoje,to nie miałam już zabawy inni ją mieli w/g własnych kryteriów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 14:00 pojechałem ja sobie na witanie Nowego Noku 1983 do Polanicy. Zwabiłem ze sobą kumpla, świeżego (grudzień 1982) rezerwistę z formacji ŁZP (łopata-ziemia- powietrze). A w Polanicy to mieliśmy farta (na początku przynajmniej), bo gdzieżeśmy się nie obrócili, to był to sklep, do którego akurat przywieźli bełty. A ja z moim kumplem rezerwistą byliśmy pierwsi, którzy dopadali tego dobra... I potem tubylcy nam pięknie bardzo zazdrościli.. Nowy rok usiłowaliśmy rozpocząć już 30 grudnia na dancingu, na którym tolerowano nas dopóki tańczyliśmy "kaczuszki", chociaż kumplowi mojemu "fazy" myliły się co nieco. Wyrzucili nas dopiero, jak zaczęliśmy kolędami zagłusząc discdżokeja. A potem była pobudka: "Łodź Kaliska, Łódź Kaliska, przy wysiadaniu prosimy..." A potem były Żwirki, i niem żałuję tego "potem"... C Nowym Godom, Happy New Year...etc Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE 06.01.03, 20:01 babariba to się tylko tak wspomina,że kiedyś tam itd. to jak ze zdjęciem do paszportu aktualnie robione nigdy się nam nie podoba a to wcześniejsze,to ho,ho ale byłem piękny! i tak jest ze wspomnieniami filtry pamięci odrzucają co nieważne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba 20 lat pózniej: BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 20:10 d_nutka napisała: > babariba > to się tylko tak wspomina,że kiedyś tam itd. to jak ze zdjęciem do paszportu > aktualnie robione nigdy się nam nie podoba a to wcześniejsze,to ho,ho ale byłem piękny! i tak jest ze wspomnieniami filtry pamięci odrzucają co nieważne *********************************************************************** w tym (zeszłym) roku tez nie było głupio. Chociaz tym razem zeszli się dojrzali panowie, ze swymi dojrzałymi zonami, zasiedli przy stole, jedli, pili i zajmowali się tym co najpiękniejsze, czyli kłapali sobie dziobami o tym, co ich zdaniem najwazniejsze jest... Po takiej imprezie, to nawet kac niestraszny. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Obrachunek z przeszłością 06.01.03, 20:18 to był pierwszy wątek w którym zareagowałam na coś co mi sie u jednego forumowicza nie spodobało. bardzo nie spodobało. tak bardzo,że wzięłam do ręki maczugę słowa i zaczełam wywijać maczuga ciąższa od mojej ręki więc kierowała ona mną bardziej. Nie przeproszę winowajcy Późniejsze wojny dowiodły,że tylko narzędzia złego użyłam. Nadal uważam,że chwyciłam za broń w słusznej sprawie Tą sprawą była obrona niewinnie krzywdzonego człowieka Ten człowiek zaczynał być moim przyjacielem Przyjacielem wtedy jeszcze tylko z postawy jaką ma do wszystkich ludzi Do wrogów też Ja wrogom bez ich skruchy nie wybaczam nawet jeśli potem "napędzam" ich agresję. Moje "napędzanie" ich agresji stanowi tylko dowód,że intencje od poczatku mieli nieczyste. Jak bym postąpiła dziś? Po doświadczeniach? Nie wiem. Będzie akcja,bedzie reakcja i wtedy zobaczę czy się czegoś nowego nauczyłam. Czy to prawidłowe podejście? Nie wiem. Ale wiem,że moje. Moje,to znaczy zgodne z tym co teraz myślę i uważam za słuszne. Perło! nie przeproszę ciebie. Przeproszę "wirtualnego żyda" bo tak ciebie określilam obrażając wszystkich Żydów. Danka Wybaczcie mi wszyscy wirtualni żydzi. nie wiedziałam co piszę. Danka Odpowiedz Link Zgłoś