Czy są kryteria dobrej zabawy?

    • Gość: Hiacynt do Witka i Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 22:03
      Drodzy Witku i Tyu,

      Sułtan, potem Barek Kara Mustafa, a następnie Magiel.
      Po drodze Noc poza miastem. Czytałem, że myślicie o jakimś lekkim wątku,
      parakwietnym. Uważam, że jeżeli na stronie jest około 100 wątków,
      to nikt nie ma prawa nawet komentować istnienia wątków "kwietnych"
      Myslę, ze wam się uda, myślę że powinna być zachowana ciągłość.
      Macie doświadczenia forumowe, jak prawie nikt, wiecie jakie niebezpieczeństwa
      czyhają na takie wątki.
      Życzę Wam powodzenia. Mignęła gdzieś jakiś czas temu Perli, Tete pisała,
      że wyjeźdza, ale pewnie udzieli wątkowi swojego ciepła.
      Myślę, że nie stawiając przed sobą wielkich celów, taki wątek można na obrzeźu
      forum hodować. Magiel był założony dla oszołomów, ale potem dzięki Tete,
      Jerry`emu i Tobie Witku, rozkwitł z moją małą pomocą.

      Witku, kiedyś pisałem do Ciebie o TEORII I PRAKTYCE, pamiętasz?
      Ja byłem praktykiem oczywiście, a ciebie nazwałem teoretykiem smile
      wiele się wydarzyło, czas wszystko zweryfikował.
      Dziękuję wam za wasze listy na forum w ostatnich dniach,
      były dla mnie bardzo ważne i wymagały wiele odwagi.
      Jeżeli zajrzy tu Snajper, to jemu również dziękuję,
      dodatkowo za to, że pisał o niejasności sprawy jeniseja
      - spotkała nas nagroda - pojawienie się Abe.

      serdecznie pozdrawiam

      Hiacynt
      • Gość: AndrzejG Zmiana pokoleń IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.02, 15:09
        Nie martwcie się
        to jest naturalne wiem ,że zainteresowanym się zdaje niemożliwym
        ale tak to jest
        życie się konczy
        wirtualne też i to szybciej niż to realne
        bo tam mamy jeszcze zobowiązania uczuciowe , materialne
        i po prostu związki przyjacielskie
        Migacie jak meteoryty, to tu to tam
        i po co?
        Powiedzcie cos konkretnego
        Przecież jest tylu nowych na forum
        i oni nic z tego nie wiedzą
        i nie wierzę ,że będą grzebac po archiwum aby dojść prawdy
        Wyeksploatowaliście się ?
        Dajcie spokój, albo weźcie udział w bieżącym życiu forum
        to tak jak z człowiekiem na intensywnej terapii
        czy coś go interesuje z bieżących wydarzeń?
        Was tez nie
        Czy jesteście na intensywnej terapii?
        Zawałowcy?

        Andrzej
        • witekjs Re: ______________Zmiana pokoleń ?________________ 28.06.02, 08:18
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Nie martwcie się
          > to jest naturalne wiem ,że zainteresowanym się zdaje niemożliwym
          > ale tak to jest
          > życie się konczy
          > wirtualne też i to szybciej niż to realne
          > bo tam mamy jeszcze zobowiązania uczuciowe , materialne
          > i po prostu związki przyjacielskie
          > Migacie jak meteoryty, to tu to tam
          > i po co?
          > Powiedzcie cos konkretnego
          > Przecież jest tylu nowych na forum
          > i oni nic z tego nie wiedzą
          > i nie wierzę ,że będą grzebac po archiwum aby dojść prawdy
          > Wyeksploatowaliście się ?
          > Dajcie spokój, albo weźcie udział w bieżącym życiu forum
          > to tak jak z człowiekiem na intensywnej terapii
          > czy coś go interesuje z bieżących wydarzeń?
          > Was tez nie
          > Czy jesteście na intensywnej terapii?
          > Zawałowcy?
          >
          > Andrzej
          _____________________
          Ciekawa jest Twoja wypowiedż.Podobnie jak Led podjąłeś skrzętnie moją sugestię,
          że może już czas na zmianę pokoleń.Uważasz, że nie mówimy nic
          konkretnego...Mylisz się ponieważ uważasz, że to co się dzieje nie dotyczy Ciebie.
          To błąd.Toczy sie na Twoich oczach walka o czystoś zasad postępowania na
          Forum.Gdyby nie powiedziano tego co objawił wszystkim Hiacynt nie byłbyś pewnie w
          stanie wyobrazić sobie, że można tak niegodnie i konsekwentnie postępować w Forum.
          Żaden przyzwoity człowiek nie postępuje tak, jak przez rok pewna
          grupa, "rozpirzająca" co jakiś czas wątki niewygodnych osób.Ci, którzy pozostali
          w Forum często spotykali się z tym samym sposobem brutalnego ingerowania w
          spokojne życie forumowe.To dziwne, że nie zdajesz sobie sprawy, że w każdej
          chwili mogło to dotyczyć Ciebie i innych osób "nowego
          pokolenia".Zapomniałeś/chyba nie tylko TY/, że to co się obecnie dzieje wywołała
          napaść na osobę, która w Forum jest od niedawna.Gdy wydawało się, że powoli
          wygasa napięcie okazało się, że lubelski dżentelmen zbliża się do tego czym od
          dawna szantażował kogoś z forumowiczów. Lada chwila wyciągnie swojego asa z
          rękawa i wyjawi kto jest jedną z "pacynek", tzn. kimś kto prowadził podwójne a
          może potójne życie w Forum.Nie bezwzględne działania "figury nieretorycznej" lecz
          nagle liczne, współpracujące z nimi dziwne nicki doprowadzały do tego, że wielu z
          nas milkło lub odchodziło.Nie sposób polemizować z przeciwnikiem, który jest
          cieniem. Jak widzisz niektórzy wiedzieli od dawna jak robić nas "w balona"
          i "wystrychnąć na dudka " tych, którzy są niewygodni. Już wtedy pojawiało się
          pytanie "Cui bono ? - komu to miało przynieść korzyść ? Teraz już wiadomo
          dokładnie. Niedługo od wspólników dowiemy się kim były pacynki. To chyba również
          jest nauka dla tych wszystkich, którym się wydaje, ze ukrywanie się pod wieloma
          różnymi nickami jest tylko jedną z przyjemnych "zabaw forumowych" . Uważasz, że
          nie mówimy nic konkretnego.Był to stały zarzut, że rozmowy
          są "niemerytoryczne"...W kontekście, romansowych dialogów po drugiej stronie
          zarzuty były dziwne. Musisz pamiętać, że każdy z nas interesuje się zupełnie czym
          innym.Z wieloma "starymi" forumowiczami nie zamieniłem ani słowa i nikomu z nas
          to nie przeszkadzało.
          Mam nadzieję, że jeszcze nie raz znajdziem wspólne tematy do rozmowy.
          Pozdrawiam.Witek

          • Gość: # _Zmiana pokoleń ?_Nic sie nie zmienia od wiekow IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.06.02, 08:52
            witekjs napisał(a):

            >...Mylisz się ponieważ uważasz, że to co się dzieje nie dotyczy Ciebie.
            > To błąd.Toczy sie na Twoich oczach walka o czystoś zasad postępowania na
            > Forum.Gdyby nie powiedziano tego co objawił wszystkim Hiacynt nie byłbyś pewnie
            > w stanie wyobrazić sobie, że można tak niegodnie i konsekwentnie postępować w
            Forum.
            > Pozdrawiam.Witek
            >

            Jesli mnie moze przyjsc do glowy jakas refleksja patetyczna...

            To nie moge sie nadziwic, iz ta WYGRANA WOJNA zadala klam, wydawalo by sie,
            oczywistej od wiekow tezie o niemoznosci
            zwycietswa przez przestrzegajacyh ZASAD nad ZLEM, jesli sie nie walczy ta sama
            bronia!

            Tak kruche samoograniczjace sie dobro wygralo TU ze zlem.
            Jest to dla mnie niezwykle doswiadczenie filozoficzne.

            A bylem nota bene, ofiara wszystkich eksperymentow, atakow, obrazania przez
            tlumy,wojen psychologicznych, portretow psychologicznych, analiz jezykowych
            - "Jezyk Hasza", zamilczania, czy adresatem apelu o nieczytanie "Klub
            nicztajacych #-a",... tylko dlatego, ze bronilem "nieslusznych" postaw
            patriotycznycha dla atakujacych tozsamych z "nazistowskimi"(sic!)!
        • led3 Re: Zmiana pokoleń________do Andrzeja 28.06.02, 08:46
          Andrzeju z młodego pokolenia.
          Moim obowiązkiem jest (tak uważam) w miarę moich możliwości pozostawić Wam
          Młodym jak najmnie śmiecia po nas. Tego wymaga zwykła przyzwoitość i
          odpowiedzialność.
          Nam też poprzednie pokolenie pozostawiło wiele niezałatwionych spraw i
          nie 'posprzatanych' po sobie pól bitewnych.
          Jaką cenę zapłaciło nasze pokolenie-my wiemy najlepiej.
          I dlatego ja mówię NIE.
          Ten łańcuch niezałatwionych spraw trzeba przerwać.
          Dla Waszego dobra, dla dobra przyszłych pokoleń.
          Patetyczne TO BRZMI?
          TAK!(Może?)
          Ale ja nie widzę innej drogi żeby Wam było lżej.
          Żebyście bardziej mogli rozwinąć skrzydła.
          IDEALIZM?
          Z pewnością też.
          Ale po sobie trzeba posprzątać-i to już nie jest idealizm tylko ciężka praca.
          Czy mama nie uczyła ciebie Andrzeju, że po sobie należy posprzątać?
          Jeśli nie uczyła i nie nauczyła- to tę połeczkę zmiany pokoleń wyrwiesz mi
          tylko siłą. Jeśli nie Ty-to Tobie podobni.
          Jeśli nie oni-to siła natury na którą już nie mam wpływu.
          LED
          • Gość: # do Andrzeja i Witka jeszcze raz to samo! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.06.02, 09:00
            Jesli mnie moze przyjsc do glowy jakas refleksja patetyczna...

            To nie moge sie nadziwic, iz ta WYGRANA WOJNA zadala klam, wydawalo by sie,
            oczywistej od wiekow tezie:
            o niemoznosci zwyciestwa tych, ktorzy przez przestrzegaja ZASADY, jesli sie
            nie walczy z nimi ich bronia - bronia przeciwnikow bez ZASAD.

            Tak kruche samoograniczajace sie dobro wygralo TU ze zlem.
            Jest to dla mnie niezwykle doswiadczenie filozoficzne.

            A bylem nota bene, ofiara wszystkich eksperymentow, atakow, obrazania przez
            tlumy,wojen psychologicznych, portretow psychologicznych, analiz jezykowych
            - "Jezyk Hasza", zamilczania, czy adresatem apelu o nieczytanie "Klub
            nicztajacych #-a",... tylko dlatego, ze bronilem "nieslusznych" postaw
            patriotycznych a dla atakujacych tozsamych z "nazistowskimi"(sic!)!

            Zapewniam Cie, ze nie ma "twardziela", ktory moze byc pewnym wytrzymania
            nawet w w virualu dluzej takich atakow, bez pomocy chocby jednej przyzwoitej
            osoby.

            Ci co to przezyli wiedza o czym piszę.

            • witekjs Re:_______________ do_ Hasza_#____________________ 29.06.02, 15:47
              Nie mieliśmy jeszcze okazji z sobą rozmawiać.Dziękuje Ci za miłe posty do mnie
              i Andrzeja.Nie przypuszczałem, że z taką uwagą czytałeś nasze rozmowy.Cieszę
              się bardzo z Twojej reakcji.Pozdrawiam serdecznie.Witek
      • Gość: perli Popołudniowe piątkowe mrugnięcie IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.06.02, 13:47
        "Jarzębina jest czarna"

        Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słowa
        takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do
        cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie.
        "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt.
        A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ......

        Pozdrawiam Cię Hiacyncie
        a także wszystkich mrugających oraz niemrugających

        perli

        p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe!

        • Gość: HIacynt do Perli migającej :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 21:57
          Gość portalu: perli napisał(a):

          > "Jarzębina jest czarna"
          >
          > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słowa
          > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do
          > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie.
          > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt.
          > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ......
          >
          > Pozdrawiam Cię Hiacyncie
          > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających
          >
          > perli
          >
          > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe!
          >

          Droga Perli!

          Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią
          dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie
          cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar
          dar słowa niezwykłego
          dar skojarzeń wyjątkowych

          chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie,
          będę Twoim czytelnikiem

          pozdrawiam Ciebie

          Hiacynt



          • Gość: perli Re: do Perli migającej :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 05.07.02, 12:53
            Gość portalu: HIacynt napisał(a):

            > Gość portalu: perli napisał(a):
            >
            > > "Jarzębina jest czarna"
            > >
            > > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w słow
            > a
            > > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełko do
            > > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie.
            > > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt.
            > > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ......
            > >
            > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie
            > > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających
            > >
            > > perli
            > >
            > > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe!
            > >
            >
            > Droga Perli!
            >
            > Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią
            > dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie
            > cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar
            > dar słowa niezwykłego
            > dar skojarzeń wyjątkowych
            >
            > chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie,
            > będę Twoim czytelnikiem
            >
            > pozdrawiam Ciebie
            >
            > Hiacynt



            Twój uśmiech Hiacyncie ma trochę inny kolor.
            Dawno temu niekoniecznie na dzikim zachodzie było w nim więcej odcieni radości.
            Ale mogę się mylićsmile


            Myśląc o analogiach odnalazłam również i taką.
            Grafomania może (chociaż nie musi) pulsować czy też oddychać różnymi odcieniami.
            Migająca grafomania to tylko i nic więcej. Zapewniam Cię.
            Może kiedyś w jakimś wątku ...no w tym takim ...wiesz ...nawet boję się głośno
            napisać w jakim i żeby nie drażnić matematycznej wojowniczości nazewnictwo
            zastępcze zastosuję (czyli inspirejszyn land) porozmawiamy jeszcze o grafomanii i
            o najrozmaitszych jej odmianach. Ale być może nie tylko o tym.
            Mam taką niegasnącą nadal nadzieję.

            Reakcjonizm!
            Coś mi to mówi smile
            Jak to się jeszcze określa? To mówienie.
            Uciekło ale było to coś ze świtem na końcu zdania.

            Pozdrawiam Cię serdecznie kolejnym mignięciem

            perli

            • Gość: # Re: do Perli migającej :) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.07.02, 14:11
              ...~~~~~> Perla teraz pisze jako Perli?
              # jako Hasz a Bykk jako Byk?
              Moja droga ja Cie kocham. Czasownik na koncu? Do migajacej Perli to jest!
              Nie ma srodkowego(centrowego) migacza. Na ktora strone migacie?
              Migacie sie?
            • Gość: Hiacynt nieustannie do Perli migającej :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 00:41
              Gość portalu: perli napisał(a):

              > Gość portalu: HIacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: perli napisał(a):
              > > > "Jarzębina jest czarna"
              > > > Taka zacieniona . To księżyca twarz (chyba). Tyle światów zaklętych w
              > słow
              > > a
              > > > takie jarzębinowe mrugnięcia . Ja też czasami mam oko a nawet szkiełk
              > o do
              > > > cytatów. Niektóre potem zasypiają ale nie wszystkie.
              > > > "Żaden wątek nie ma końca"- to niesamowity ejt.
              > > > A ten o smutnej karnacji jarzębiny - to ......
              > > > Pozdrawiam Cię Hiacyncie
              > > > a także wszystkich mrugających oraz niemrugających
              > > > perli
              > > > p.s. Przepraszam za nietematyczne mrugnięcie piątkowo popołudniowe!
              > > >
              > >
              > > Droga Perli!
              > > Jarzębina pomarańczowa, pachnie słońcem i jesienią
              > > dlatego lubię wiosnę, wolę zwiastowanie
              > > cieszę się że zaglądasz i dajesz nam swój dar
              > > dar słowa niezwykłego
              > > dar skojarzeń wyjątkowych
              > >
              > > chcę byś wiedziała, gdy bedziesz pisać na forum reakcyjnie,
              > > będę Twoim czytelnikiem
              > >
              > > pozdrawiam Ciebie
              > > Hiacynt
              >

              > Twój uśmiech Hiacyncie ma trochę inny kolor.
              > Dawno temu niekoniecznie na dzikim zachodzie było w nim więcej odcieni radości.
              > Ale mogę się mylićsmile
              >
              >
              > Myśląc o analogiach odnalazłam również i taką.
              > Grafomania może (chociaż nie musi) pulsować czy też oddychać różnymi odcieniami
              > .
              > Migająca grafomania to tylko i nic więcej. Zapewniam Cię.
              > Może kiedyś w jakimś wątku ...no w tym takim ...wiesz ...nawet boję się głośno
              > napisać w jakim i żeby nie drażnić matematycznej wojowniczości nazewnictwo
              > zastępcze zastosuję (czyli inspirejszyn land) porozmawiamy jeszcze o grafomanii
              > i
              > o najrozmaitszych jej odmianach. Ale być może nie tylko o tym.
              > Mam taką niegasnącą nadal nadzieję.
              >
              > Reakcjonizm!
              > Coś mi to mówi smile
              > Jak to się jeszcze określa? To mówienie.
              > Uciekło ale było to coś ze świtem na końcu zdania.
              >
              > Pozdrawiam Cię serdecznie kolejnym mignięciem
              >
              > perli


              no i jestem
              może mnie dojrzysz uwięzionego między listami

              rozmyślając o grafomanii
              napotykam Herberta przyganę

              są tacy którzy w głowie
              hodują ogrody
              a włosy ich są ścieżkami
              do miast słonecznych i białych

              podpowiada nam, wręcz nakazuje
              tak tak nie nie
              więc cóż mam począć
              gdy usłyszę
              zielony dzwon drzewa
              niebieski dzwon wody
              więc jak to jest?

              może czasem trzeba uskarżać na niezłomność?
              pozwól więc,
              ze się do ciebie poskarżę, na Herberta
              na mistrza

              piszesz, o grafomania
              pulsuje i oddycha
              w nas
              użyłaś ważnych słów życia - puls i oddech

              łatwo im pisać
              zamykają oczy, a już z czołą spływają ławice obrazów

              ławica obrazów, chociażby jedna
              jedna na dzień, jedna na noc
              piszesz Perli
              w jakimś wątku ?
              chyba nie zdążymy
              pragnąłbym, ale słyszę tak tak nie nie
              właściwie nie musze słuchać - To jest
              ale może mignę, a Ty się domyślisz
              że w tych słowach jestem
              dobrej nocy Perli
              otul ławicę obrazów i podziel się
              to ładne słowo - dzielić się

              Hiacynt

      • Gość: witekjs Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.chello.pl 29.06.02, 15:36
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Drodzy Witku i Tyu,
        >
        > Sułtan, potem Barek Kara Mustafa, a następnie Magiel.
        > Po drodze Noc poza miastem. Czytałem, że myślicie o jakimś lekkim wątku,
        > parakwietnym. Uważam, że jeżeli na stronie jest około 100 wątków,
        > to nikt nie ma prawa nawet komentować istnienia wątków "kwietnych"
        > Myslę, ze wam się uda, myślę że powinna być zachowana ciągłość.
        > Macie doświadczenia forumowe, jak prawie nikt, wiecie jakie niebezpieczeństwa
        > czyhają na takie wątki.
        > Życzę Wam powodzenia. Mignęła gdzieś jakiś czas temu Perli, Tete pisała,
        > że wyjeźdza, ale pewnie udzieli wątkowi swojego ciepła.
        > Myślę, że nie stawiając przed sobą wielkich celów, taki wątek można na obrzeźu
        > forum hodować. Magiel był założony dla oszołomów, ale potem dzięki Tete,
        > Jerry`emu i Tobie Witku, rozkwitł z moją małą pomocą.
        >
        > Witku, kiedyś pisałem do Ciebie o TEORII I PRAKTYCE, pamiętasz?
        > Ja byłem praktykiem oczywiście, a ciebie nazwałem teoretykiem smile
        > wiele się wydarzyło, czas wszystko zweryfikował.
        > Dziękuję wam za wasze listy na forum w ostatnich dniach,
        > były dla mnie bardzo ważne i wymagały wiele odwagi.
        > Jeżeli zajrzy tu Snajper, to jemu również dziękuję,
        > dodatkowo za to, że pisał o niejasności sprawy jeniseja
        > - spotkała nas nagroda - pojawienie się Abe.
        >
        > serdecznie pozdrawiam
        >
        > Hiacynt
        ________________________
        Drogi Hiacyncie.Mam nadzieję, że jednak zmienisz zdanie i będziemy mogli spotykać
        się tutaj wraz z nowymi forumowiczami, którzy mieli prawo czuć się trochę znużeni
        i zdezorientowani tym o czym zmuszeni bylismy pisać.Może nareszcie bedzie można
        spotykać sie tutaj i rozmawiać przyjażnie z każdym, kto będzie chciał odezwać
        się do nas w spokojnym, rzeczowym nastroju, co marzyło sie nam od początku naszej
        zabawy w Forum. Nie jestem niepoprawnym optymistą, ale jednak mam nadzieję, że
        uda sie nam doprowadzić do tego byśmy mogli z przyjemnością tu zagladać i jednak
        spotykać wirtualnych przyjaciół a nie wrogów.Chyba jednak więcej nas wszystkich
        łączy niż dzieli.Jestem bardzo ciekawy "nowego pokolenia", które może nie będzie
        nas traktować jak wypalonych, cudem reanimowanych ramoli, z którymi nie ma o czym
        rozmawiać.Mam nadzieję, że i Ty Hiacyncie pozostaniesz w Forum odnajdując w sobie
        inne, porywające nastroje.Może wymagać to bedzie czasu.Ciągle mam nadzieję, że
        wrócą tu jeszcze Ci, którzy odeszli dawno i Ci których brak odczuwamy od niedawna.

        Pozdrawiam serdecznie Ciebie,tych których wsparcie pomagało nam przetrwać trudne
        dni i wszystkich forumowiczów, którzy zechcieli mnie czytać a czasami odezwać
        się. Witek

        • Gość: # Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.06.02, 15:57
          ............
          ,.....................
          .......watek...... nic............(nić czy nic??????????)
          ...............................
          ..................
          ...................
          .....................
          ....................
          .................
          ......................
          .....................
          ......................
          a potem zycie, slonce wino, zabawa, radosc, krew w zylach,
          ruch, zycie ###33,
          jednak watek nawijany koloowymi nicmi, wezelkami, poszarpany nawet,
          lepszy i ladniejszy daje obraz na nawinietej przez ZYCIE
          insywidualnej szpulce kazdego z nas.
          I Tu tez chyba widac te szpulki.
          Jedne kolorowe, barwne, w nieodgadnione wzory z wielu doswiadczen
          wielu nici wielu wezelkow a inne biale lub poszarzale czasem
          tylko z przebijajaca tecza spod nawinietych jednym kolorem warstw!

          To taka refleksja bo na dzis zamknalem ten watek AKTUALNOSCI nieaktualnych!
          Pozdrawiam tych co odeszli! Bo zawsze gorsi zostaja! Bez obrazy - ja tez!






          • Gość: tete Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ IP: *.telan.pl 29.06.02, 17:01
            i Wszystkich Szpulek oraz Wielkich Zwojów !

            Serdecznie Was pozdrawiam : i Hiacynta i Witka i Tyu i Perli i Led (D-nutkę ?-
            pogubiłam się przez te wyjazdy)i Hasza (skropionego wdzięcznie m.in. Metaxą -
            to zapamiętałam bo lubię !!!) i Snajpera i Wszystkich - w szczególności zaś
            AndrzejaG.
            Trzeba mieć tu Przyjaciół - wtedy wraca się do nich jak do znajomych kątów,
            zapachów i smaków. Wątków wiele - ale nie każdy skłania do przerwy w podróży.
            Bywają zawiadowcy machający lizakiem (albo czymś w rodzaju) jak opętani - i
            nic. Bywa, że zobaczę (w tłumie) znajomy sweter ( lub do wyboru : szalik,
            bandanę, pilotkę, plecak, okulary, brodę, rudą grzywę, łysinę, szorty, kurtkę
            itd.) i lecę !!!
            Andrzeju G ! - nie reagujesz tak gdy zobaczysz dawno nie widzianego Przyjaciela
            w tłumie ? A jak będą tłuc Twojego Przyjaciela - to co ? - będziesz przyglądał
            się z boku i robił notatki ? Wirtualne razy bywają dotkliwe, wirtualne radości -
            krzepią.

            Hiacynt napisał : straciliśmy lekkość. Ja z pewnością. Ale i tak pewnie wracać
            będę na forum od czasu do czasu. Jeśli nadal będą tu Przyjaciele.


            smile)tete
            • witekjs Re:_____________ do Hiacynta_ i _Wszystkich_______ 29.06.02, 18:19
              Bardo się cieszę, że jesteś Tetetko Miła.Zawsze wnosiłaś oprócz swojej
              inteligencji wiele, przez wszystkich cenionego ciepła.
              Pozdrawiam serdecznie.Witek
              • Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:29
                ...........
              • Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:31
                ..........
              • Gość: krzys52 __Skad w Tobie Tyle Macierzynskosci, Wiciu?____ IP: *.proxy.aol.com 29.06.02, 21:32
                ..........
            • Gość: AndrzejG W zasadzie do tete, ale czytajcie wszyscy:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 18:40
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Andrzeju G ! - nie reagujesz tak gdy zobaczysz dawno nie widzianego Przyjaciela
              > w tłumie ? A jak będą tłuc Twojego Przyjaciela - to co ? - będziesz przyglądał
              > się z boku i robił notatki ? Wirtualne razy bywają dotkliwe, wirtualne radości
              > - krzepią.

              Tete

              Po przodkach mam ci taką naturę ,że sam siebie się boję
              jestem niesłychanie nieufny
              i dlatego nie wierzę w wirtualne przyjaźnie
              jest to miraż
              jest to fatamorgana
              podejdziesz bliżej i znika.
              Prawdziwa przyjażń jest mozliwa w rzeczywistości-za nią, zabiłbym.

              Forum ma służyć wymianie zdań i zdaję sobie sprawę
              z tego ,że w ręku bezwzględnego człowieka
              może być narzędziem 'zbrodni'.
              Nie wiem
              może z czasem się okaże ,że nie mam racji
              że te przyjaźnie wirtualne i tylko wirtualne są prawdziwe
              ale wiem ,że wirtualne rany bolą jak zadane od przyjaciela z realu.

              Jeśli chodzi o wymianę pokoleń
              to nie chodzi o wiek , ani forumowy staż
              Po prostu
              są nicki które sie wyeksploatowały
              to tak jak z gwiazdami sportu
              nie da się być wiecznie na topie
              W zasdzie problemem forum jest - 'być na topie'
              jak w życiu , moje musi być na wierzchu
              a tak ciężko to zrealizować
              a wirtual???
              daje nam sznsę - nasze będzie na wierzchu
              tylko trochę się postarać, odrobinę uporu
              odrobinę chamstwa i bezwzględności
              i nasze będzie na wierzchu-przynajmniej w naszym mniemaniu
              Niektórzy 'na wierzchu' rozumieja dosłownie
              i podnoszą założony przez siebie wątek do góry
              bo on niebezpiecznie spadł na trzecie miejsce
              i jest realna groźba ,że nikt tam nie zaglądnie
              POMYŁKA.
              NIE O TO CHODZI.

              Tete
              Miałem przyjemnośc wymienic z Tobą parę zdań
              na neutralne tematy- przynajmniej z mojego punktu widzenia
              i jestem pewien , że nie klasyfikujesz sie do grupy odchodzącej
              To odchodzenie , czy też zmianę pokoleń nie nalezy rozumieć dosłownie
              Nie wiem jak tam Witek
              ale ja to rozumiem w ten sposób
              że na każdego przychodzi w końcu opamiętanie
              każdy musi sobie zdac sprawę ,że choć jego prawdy sa najwazniesze
              i choć prawda JEST JEDNA
              ale rozumienie tej prawdy jest wielorakie
              i nalezy wysłuchać innych.

              Niepotrafiący słuchać powinni odejść albo się zmienić.


              Andrzej

              P.S.
              Prof. X.Y - wybitny larygolog przyjmuje codziennie
              Możliwe konsultacji za pomocą internetu.
              Polecam
              Choć tu na forum
              bardziej przydałby sie okulista i psycholog.
              • Gość: tete :)))))))))) IP: *.telan.pl 29.06.02, 19:44
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                >
                > Po przodkach mam ci taką naturę ,że sam siebie się boję
                > jestem niesłychanie nieufny
                > i dlatego nie wierzę w wirtualne przyjaźnie
                > jest to miraż
                > jest to fatamorgana
                > podejdziesz bliżej i znika.
                > Forum ma służyć wymianie zdań i zdaję sobie sprawę
                > z tego ,że w ręku bezwzględnego człowieka
                > może być narzędziem 'zbrodni'.
                > Nie wiem
                > może z czasem się okaże ,że nie mam racji
                > że te przyjaźnie wirtualne i tylko wirtualne są prawdziwe
                > ale wiem ,że wirtualne rany bolą jak zadane od przyjaciela z realu.

                AndrzejG !

                A w realu tak nie jest ? Podejdziesz bliżej (czyt. zbyt blisko) i ... okazuje
                się, że białe ma kropki albo czarne jest bure. Oczywiście, że to nie realne
                przyjaźnie. Trochę kreacji ale też wiele prawdy. Czytasz kogoś w różnych wątkach
                przez dłuższy czas - i trochę go poznajesz. Styl, poczucie humoru, poglądy "w
                sprawie" (w końcu to czasem są Aktualności !) lub obok sprawy. Te same książki,
                ta sama muzyka, te same góry i te same placki ziemniaczane z tym samym piwem.

                Dla mnie to wielka przyjemność odnaleźć nagle cytat z ulubionej książki w poscie
                osoby, której na oczy nie widziałam. To JEST coś w rodzaju kładki. Urzekło,
                rozśmieszyło lub przybiło nas - to samo.

                Przyjaźń wirtualna bardziej prawdziwa ??? Byłoby strasznie. Mam nadzieję, że nie.
                W wirtualu zasady są dla mnie ważne tak jak w realu. Ale w wirtualu jest łatwiej.
                Choćby czas na refleksję. Dwa razy pomyślisz i ... nie zranisz. Zawsze wydawało
                mi się, że w wirtualu łatwiej być dobrym - dlatego czasem trudno mi zrozumieć
                tych, którzy wchodzą na forum, żeby - ot tak - pozabijać sobie innych. Wiem,
                wiem - odreagowują real !



                > Jeśli chodzi o wymianę pokoleń
                > to nie chodzi o wiek , ani forumowy staż
                > Po prostu
                > są nicki które sie wyeksploatowały
                > to tak jak z gwiazdami sportu
                > nie da się być wiecznie na topie

                Ciekawość mnie zjada, które nicki masz na myśli ... Pewnie nie te same co ja -
                więc lepiej nie mów, dobrze ?
                Odeszły z forum osoby, które wcale nie usiłowały być "gwiazdami". I szkoda.
                >
                > Prof. X.Y - wybitny larygolog przyjmuje codziennie
                > Możliwe konsultacji za pomocą internetu.
                > Polecam
                > Choć tu na forum
                > bardziej przydałby sie okulista i psycholog.

                Wspomniane branże są bliżej Ciebie niż przypuszczasz ! Często odbywa się tu coś w
                rodzaju seansu terapeutycznego. Niestety. Są pewne charaktery oporne na wszelkie
                rodzaje terapii. Albo terapia via internet - nie przynosi rezultatu.
                Zresztą. Nie chciałabym aby z forum wymiotło kolorowe wykrzykniki i atramentowe
                kleksy. Owsze, zasady przydałyby się. Jednak pomimo czynionych przez wiele osób
                prób, także wielokrotnego apelowania o ich przestrzeganie oraz propozycji
                różnorakich regulaminów - NIE UDAŁO SIĘ.

                pozdrawiam, smile)tete

                • Gość: Hiacynt : :)))))))))) x 100000 dla Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 11:08
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > A w realu tak nie jest ? Podejdziesz bliżej (czyt. zbyt blisko) i ... okazuje
                  > się, że białe ma kropki albo czarne jest bure. Oczywiście, że to nie realne
                  > przyjaźnie. Trochę kreacji ale też wiele prawdy. Czytasz kogoś w różnych wątkac
                  > h
                  > przez dłuższy czas - i trochę go poznajesz. Styl, poczucie humoru, poglądy "w
                  > sprawie" (w końcu to czasem są Aktualności !) lub obok sprawy. Te same książki,
                  > ta sama muzyka, te same góry i te same placki ziemniaczane z tym samym piwem.
                  > Dla mnie to wielka przyjemność odnaleźć nagle cytat z ulubionej książki w posci
                  > e
                  > osoby, której na oczy nie widziałam. To JEST coś w rodzaju kładki. Urzekło,
                  > rozśmieszyło lub przybiło nas - to samo.

                  Droga Tete

                  bardzo uważnie czytam wszystkie Twoje listy na forum,
                  jeżeli chcesz możesz mnie przepytać smile
                  ale jestem znany z dobrej pamięci
                  należysz do moich ulubionych nicków - w końcu jesteś jedną z Acetonek
                  - Abe, Carmina, Tete, Tumisia
                  Bardzo podonie rozumiemy słowo przyjaźń, przyjaciel, forumowa przyjaźń
                  i realna, nie chcę pisać w odróżnieniu od kogo.
                  Wiemy co to nick, a co człowiek kryjący się za nickiem, prawie to samo.
                  Piszesz placki ziemniaczane, a ja pamietak ptifurki z anżeliką,
                  któż to zrozumie, któż zrozumie nasze pisanie.
                  Myślę, że tamta atmosfera powróci, jesteś Ty, niezawodna Tumisia, Perli,
                  Witek, Tyu, i wiele innych nicków któe widzą co to są kwietne wątki.
                  Na forum wchodziło się z wielką przyjemnością, wątki otwierało się z nadzieją,
                  a nie z obawą, co jest w środku.

                  bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam
                  u mnie leje,
                  jarzębina soczysta, nasączona deszczem
                  ale ta pogoda mi odpowiada

                  Hiacynt



                  • witekjs Re: : :)))))))))) x 100000 dla Tete 04.07.02, 11:42
                    Witajcie Moi Mili.Tak chciałoby się spotykać z Wami i nnymi przyjaznymi ludżmi
                    nie nosząc stale przy sobie maski gazowej i chełmu/co jak pamiętacie w moim
                    przypadku jest wskazane/wink.Jesteś optymistycznie nastawiony.Ja mniej.Wydaje
                    się, że nie ma możliwości pokojowego współżycia z ludzmi, którzy
                    deklarują: "Wojna to mój żywioł faktyczny." - Wnioski końcowe 28.06.2002 12:39.
                    Martwi mnie, że stale zajęci czym innym, nie jesteśmy w stanie poznawać i dać
                    się poznać, z innych stron nowym forumowiczom. Może kiedyś to wszystko się
                    zmieni? Pozdrawiam.Do wieczora.Witek
    • Gość: krzys52 *__By Nie Przestać Zajmować Się Sobą__* IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 07:35
      ....Ktoś wyraził tu nadzieję, że odnośnym stronom znudzi się w końcu
      ta wojenka na personalne wycieczki i zaczną się rzeczowe, a porywające
      dyskusje.
      ....No cóż, nadzieje to można sobie mieć. Problem w tym, że ulubionym tematem
      dyskusyjnym członków polskich grup inteligenckich są niezmiennie... oni sami. I
      nie ma najmniejszego znaczenia czy jest to wojna - czy też pokój. Najważniejsze
      by świat kręcił się dookoła nich.
      .....Zakładanie “Chatek” wraz z serwowanymi w nich faworkami i sokiem
      agrestowym, oraz prawionymi sobie przelukrowanymi duserami było na tym forum
      przejawem typowego przynoszenia inteligenckich zachowań i wzorców – z domu. Nie
      dziwię się, nie krytykuję, nie kpię. Opisuję zaledwie.
      ....Przeciętna inteligencka rodzina także zajęta jest wyłącznie sobą - choćby w
      całym świecie wojna. Czasem padnie zdawkowa uwaga o jakimś ważniejszym
      wydarzeniu, ale tylko po to by prześlizgnąć się po niej w kierunku
      szczebiocącej cioci Niuni, słynącej ze wspomnianych wypieków (czy można nie
      zachwycać się nimi długo, i przy każdej okazji?). Lub stryjaszka Tadzieńka,
      którego prześmieszna anegdotka powtarzana jest przez czwarte już pokolenie. Ba,
      toż sam Tadzieniek chodzącą jest anegdotą. Stryjaszek Tadzieniek ma głos!!
      Prosiiimy.
      ....Już dwie “wojenki” temu poczyniłem kilka obserwacji które upewniły mnie co
      do powyższego: tak naprawdę, to po prostu jest jeszcze jedna okazja by znów
      zająć się sobą. Czyjeś chamstwo, występy pacynek Perły z narzeczona, i jakieś
      próby wygryzania z zaszczuwaniem, brutalne ingerowanie w spokojne życie
      forumowe, itp. niedorzeczności - to tylko pozór. I pretekst. By znów, a jakże,
      móc pokitwasić się we własnym, przyjemnie ciepławym grajdolku rodzinnym.
      Opychając się znakomitymi wypiekami cioci Niuni, głośno rozpływając nad nimi,
      pękając ze śmiechu z anegdotki Tadzieńka, oraz z cicha (acz z życzliwością)
      debatując nerwulki Marcysi – nadwrażliwej niuniowej siostrzenicy.
      ....Przy polskich środowiskach inteligenckich twórcy popularnego
      serialu “Seinfeld”, czyli “filmu o niczym” wykazali się raczej kiepściutką
      wyobraźnią. Ale też, specjaliści od mówienia o niczym są w Polsce. Także na tym
      forum.
      ....Tu, proszę “Łowców Dyskusji” nie polemizuje się z ludźmi o przeciwstawnych
      poglądach. Prezentacja takowych, czyli jakichkolwiek, jest w tym gronie grubym
      nietaktem. A już zwłaszcza gdy są to poglądy polityczne. Poglądy – wiadomo.
      Muszą! być ciemnogrodzkie. A wiec o czym tu niby dyskutować. Przecież byłaby to
      czysta strata czasu i energii. W sytuacji gdy życie jest tak krótkie - Marcysia
      ma te nerwulki, a Niunia znów przygotowała pyszne faworki z konfiturą i ,
      UWAGA!!!, swą słynną śliwkową nalewkę.
      ..
      A może kieliszeczek – Ambitny Kolego?
      ....
      K.P.
    • Gość: krzys52 *__By Nie Przestać Zajmować Się Sobą__* IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 07:37
      ....Ktoś wyraził tu nadzieję, że odnośnym stronom znudzi się w końcu
      ta wojenka na personalne wycieczki i zaczną się rzeczowe, a porywające
      dyskusje.
      ....No cóż, nadzieje to można sobie mieć. Problem w tym, że ulubionym tematem
      dyskusyjnym członków polskich grup inteligenckich są niezmiennie... oni sami. I
      nie ma najmniejszego znaczenia czy jest to wojna - czy też pokój. Najważniejsze
      by świat kręcił się dookoła nich.
      .....Zakładanie “Chatek” wraz z serwowanymi w nich faworkami i sokiem
      agrestowym, oraz prawionymi sobie przelukrowanymi duserami było na tym forum
      przejawem typowego przynoszenia inteligenckich zachowań i wzorców – z domu. Nie
      dziwię się, nie krytykuję, nie kpię. Opisuję zaledwie.
      ....Przeciętna inteligencka rodzina także zajęta jest wyłącznie sobą - choćby w
      całym świecie wojna. Czasem padnie zdawkowa uwaga o jakimś ważniejszym
      wydarzeniu, ale tylko po to by prześlizgnąć się po niej w kierunku
      szczebiocącej cioci Niuni, słynącej ze wspomnianych wypieków (czy można nie
      zachwycać się nimi długo, i przy każdej okazji?). Lub stryjaszka Tadzieńka,
      którego prześmieszna anegdotka powtarzana jest przez czwarte już pokolenie. Ba,
      toż sam Tadzieniek chodzącą jest anegdotą. Stryjaszek Tadzieniek ma głos!!
      Prosiiimy.
      ....Już dwie “wojenki” temu poczyniłem kilka obserwacji które upewniły mnie co
      do powyższego: tak naprawdę, to po prostu jest jeszcze jedna okazja by znów
      zająć się sobą. Czyjeś chamstwo, występy pacynek Perły z narzeczona, i jakieś
      próby wygryzania z zaszczuwaniem, brutalne ingerowanie w spokojne życie
      forumowe, itp. niedorzeczności - to tylko pozór. I pretekst. By znów, a jakże,
      móc pokitwasić się we własnym, przyjemnie ciepławym grajdolku rodzinnym.
      Opychając się znakomitymi wypiekami cioci Niuni, głośno rozpływając nad nimi,
      pękając ze śmiechu z anegdotki Tadzieńka, oraz z cicha (acz z życzliwością)
      debatując nerwulki Marcysi – nadwrażliwej niuniowej siostrzenicy.
      ....Przy polskich środowiskach inteligenckich twórcy popularnego
      serialu “Seinfeld”, czyli “filmu o niczym” wykazali się raczej kiepściutką
      wyobraźnią. Ale też, specjaliści od mówienia o niczym są w Polsce. Także na tym
      forum.
      ....Tu, proszę “Łowców Dyskusji” nie polemizuje się z ludźmi o przeciwstawnych
      poglądach. Prezentacja takowych, czyli jakichkolwiek, jest w tym gronie grubym
      nietaktem. A już zwłaszcza gdy są to poglądy polityczne. Poglądy – wiadomo.
      Muszą! być ciemnogrodzkie. A wiec o czym tu niby dyskutować. Przecież byłaby to
      czysta strata czasu i energii. W sytuacji gdy życie jest tak krótkie - Marcysia
      ma te nerwulki, a Niunia znów przygotowała pyszne faworki z konfiturą i ,
      UWAGA!!!, swą słynną śliwkową nalewkę.
      ..
      A może kieliszeczek – Ambitny Kolego?
      ....
      K.P.
    • tyu Niedzielne południowe mrugnięcie, czyli... 30.06.02, 12:10
      ...czyli radość o poranku dla śpiochów, jako że pojęcie poranka rozciągliwe
      bywa, zwłaszcza w weekendy.

      Witajcie Wszyscy - Wczorajszy, Przedwczorajszy i Pozostali Arcymili Wpisowicze!

      Radość - bo i Tete nie tylko pamiętała, ale i z ust mi myśl, telepatycznie
      chyba, wyjęła (przy okazji - wynikło, że mozna mieć myśli w ustach)
      i inni piszą tak pozytywnie
      i w ogóle...

      Nawet Krzyś - wieczny niezadowolony - napisał coś z sensem. Co do WNIOSKÓW -
      chybił, ale opis przedstawił całkiem, całkiem... Nieobsesyjny, choć ze
      szpieczką. A takie lubię.

      A od kogo "odgapiłem", jak to mówią dzieci, owo mrugnięcie - czyniąc to zresztą
      z całą radością ze spotkania, tudzież premedytacją i satysfakcją w jednym -
      nietrudno zgadnąć.

      I - piszmy dalej.
      "Choć burza huczy wkoło nas..." - a co, nie wolno?

      Cześć Wam!
      tyu
      • tyu A w tej chwili mija już poniedziałek... 01.07.02, 17:07
        Perli, gdzie jesteś? NIE, NIE RÓB MI TEGO!
        Tete, czy zauważysz, że i tu jest miejsce dla Ciebie?
        Małpiszonie Wielonickowy - a może i Ty zechciałabyś? Jaką sukienkę założysz
        dzisiaj?
        Witku...
    • Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:02
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:03
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
    • Gość: Zawisza Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.ae.poznan.pl 02.07.02, 16:04
      Jakub Mazur oskarża balcerowicza o zdradę Polski w tygodniku Głos z 29 czerwca
      2002r. Tyutuł artykułu "Likwidacja polskiej zlotówki likwidacja polskiego
      państwa
      • Gość: # Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.07.02, 12:09
        Gość portalu: Zawisza napisał(a):

        > Mazur Mazurowi Mazurka a Mazurka z Mazurem Mazura! Hej!

        Zabaaawaaaa...

        ... z szacunkiem bo sie moze skonczyc zle!

        Na Gnojnej... kto znowu zdejmuje ze sciany?

        O pszszsz...epraszam, czy to ten watek?
        • Gość: babariba Znowu gra muzyka n/t IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 10:33
          • Gość: babariba do d_nutki IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 10:36
            pozdrowienia i życzenia samych nośnych wątków
    • d_nutka Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? 06.01.03, 11:08
      dobra zabawa
      mam też jedno wspomnienie
      odnosnie usypiania właśnie
      udało mi się usnąć przy opowiesci towarzysza zabawy o jego zainteresowaniach
      nie związanych ze mną
      typowo kobiece,prawda?
      jak kobieta nie usypia,to znaczy że
      1.naprawdę jest zainteresowana
      a)tematem
      b)opowiadaczem
      częściej to drugie
      Tyu
      zaspokój moją ciekawość?
      potem też nie zasypiała?
      przy tym temacie oczywiście

      miło mi z tobą pogawędzić przedwiosennie jeszcze choć z oddali czasu
      • d_nutka Re: Czy są kryteria dobrej zabawy? 06.01.03, 11:25
        "wiele czasu uleciało
        aż nieszczęście ich spotkało
        już do zniw ostrzyli kosy
        a tu ktoś podebtał kłosy"

        do tej pory ludzie z forum nie doznali tego qworum
        i retrospekcji aktualności
    • d_nutka Re: Nikt tu już nie chce się bawić? 06.01.03, 12:36
      to zmieńmy kryteria
      a może to nie kryteria odpowiadają za dobrą zabawę?
      choć ilekroć przekroczyłam swoje,to nie miałam już zabawy
      inni ją mieli w/g własnych kryteriów
    • Gość: babariba BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 14:00
      pojechałem ja sobie na witanie Nowego Noku 1983 do Polanicy. Zwabiłem ze sobą
      kumpla, świeżego (grudzień 1982) rezerwistę z formacji ŁZP (łopata-ziemia-
      powietrze).
      A w Polanicy to mieliśmy farta (na początku przynajmniej), bo gdzieżeśmy się
      nie obrócili, to był to sklep, do którego akurat przywieźli bełty. A ja z moim
      kumplem rezerwistą byliśmy pierwsi, którzy dopadali tego dobra... I potem
      tubylcy nam pięknie bardzo zazdrościli..

      Nowy rok usiłowaliśmy rozpocząć już 30 grudnia na dancingu, na którym
      tolerowano nas dopóki tańczyliśmy "kaczuszki", chociaż kumplowi mojemu "fazy"
      myliły się co nieco. Wyrzucili nas dopiero, jak zaczęliśmy kolędami zagłusząc
      discdżokeja.

      A potem była pobudka: "Łodź Kaliska, Łódź Kaliska, przy wysiadaniu prosimy..."
      A potem były Żwirki, i niem żałuję tego "potem"...

      C Nowym Godom, Happy New Year...etc
      • d_nutka Re: BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE 06.01.03, 20:01
        babariba
        to się tylko tak wspomina,że kiedyś tam itd.
        to jak ze zdjęciem do paszportu
        aktualnie robione nigdy się nam nie podoba
        a to wcześniejsze,to ho,ho
        ale byłem piękny!
        i tak jest ze wspomnieniami
        filtry pamięci odrzucają co nieważne
        • Gość: babariba 20 lat pózniej: BYŁO PRZAŚNIE, LECZ PIĘKNIE IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 20:10
          d_nutka napisała:

          > babariba
          > to się tylko tak wspomina,że kiedyś tam itd. to jak ze zdjęciem do paszportu
          > aktualnie robione nigdy się nam nie podoba a to wcześniejsze,to ho,ho ale
          byłem piękny! i tak jest ze wspomnieniami filtry pamięci odrzucają co nieważne
          ***********************************************************************

          w tym (zeszłym) roku tez nie było głupio.
          Chociaz tym razem zeszli się dojrzali panowie, ze swymi dojrzałymi zonami,
          zasiedli przy stole, jedli, pili i zajmowali się tym co najpiękniejsze, czyli
          kłapali sobie dziobami o tym, co ich zdaniem najwazniejsze jest...

          Po takiej imprezie, to nawet kac niestraszny.
          pzdr
    • d_nutka Re: Obrachunek z przeszłością 06.01.03, 20:18
      to był pierwszy wątek w którym zareagowałam na coś co mi sie u jednego
      forumowicza nie spodobało.
      bardzo nie spodobało.
      tak bardzo,że wzięłam do ręki maczugę słowa i zaczełam wywijać
      maczuga ciąższa od mojej ręki więc kierowała ona mną bardziej.

      Nie przeproszę winowajcy
      Późniejsze wojny dowiodły,że tylko narzędzia złego użyłam.
      Nadal uważam,że chwyciłam za broń w słusznej sprawie
      Tą sprawą była obrona niewinnie krzywdzonego człowieka
      Ten człowiek zaczynał być moim przyjacielem
      Przyjacielem wtedy jeszcze tylko z postawy jaką ma do wszystkich ludzi
      Do wrogów też
      Ja wrogom bez ich skruchy nie wybaczam nawet jeśli potem "napędzam" ich
      agresję.
      Moje "napędzanie" ich agresji stanowi tylko dowód,że intencje od poczatku
      mieli nieczyste.
      Jak bym postąpiła dziś?
      Po doświadczeniach?
      Nie wiem.
      Będzie akcja,bedzie reakcja i wtedy zobaczę czy się czegoś nowego nauczyłam.
      Czy to prawidłowe podejście?
      Nie wiem.
      Ale wiem,że moje.
      Moje,to znaczy zgodne z tym co teraz myślę i uważam za słuszne.
      Perło!
      nie przeproszę ciebie.
      Przeproszę "wirtualnego żyda"
      bo tak ciebie określilam obrażając wszystkich Żydów.
      Danka
      Wybaczcie mi wszyscy wirtualni żydzi.
      nie wiedziałam co piszę.
      Danka
Pełna wersja