logator
03.09.04, 21:14
Jedyny sensowny komentarz jaki dzisiaj usłyszałem na temat dzisiejszych wydarzeń, wygłosił w III PR jakiś specjalista d/s terroru politycznego. Powiedział mniej wiecej: Jeżeli jakiś naród napada na inny, to musi liczyć się z tym, że wśród napadniętych znajdzie się grupa ludzi, która będzie z nimi walczyć wszelkimi dostępnymi środkami.
Mam więc pytanie: Kto jest terrorystą?
Czeczeni, przez których dzisiaj zgineły dzieci - czy ROSJANIE, którzy napadli i okupują Czeczenię, eksterminująć jej mieszkańców?
Czeczeni, którzy walczą sami z okupantem - czy MY, cywilizowany Zachód, który się biernie przygląda eksterminacji narodu czeczeńskiego, także dzieci?
Czeczeni, którzy walczą o wolność, czy PUTIN, który dla politycznych sukcesów bez skrupułów poświęca własnych obywateli, wysyłając ich na wojne albo zabijając podczas odbijania z rąk "terrorystów"?
Kto jest tym terrorystą?