Starcia w Mieście Sadra

IP: *.top.net.pl 07.09.04, 10:33
Mimo że raczej nieciekawa dzielnica (w każdym mieście są takie), to nie
zasłużyła sobie na taką nazwę.
    • Gość: Lotto Starcia w Mieście Sadra IP: *.adsl.hansenet.de 07.09.04, 10:55
      Jestem za stanowczym "pozamiatniem" tej bandy Sadrystow !!! Tak trzymac U.S
      Boys !!!
    • Gość: . Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: *.arcor-ip.net 07.09.04, 11:10
      Ostatnio probuszmenskie media cos ucichly na temat walk partyzantow irakich z
      amerykanskimi gnidami i ich sojuszniczym syfem, widac przed wyborami w USA ma
      byc gloszona idylla w Iraku, dlatego cisza o trupach okupantow.
      Tymczasem dzielni Irakijczycy coraz skuteczniej zwalczaja amerykanska zaraze i
      jej przydupasow, a okupanci padaja coraz liczniej i w coraz szybszym tempie.
      Wczoraj w Falludzy zlikwidowano co najmniej osmiu Amerykanow, w Najaf dalszych
      trzech, juz za dzien lub dwa bedzie mozna odkorkowac szampana z okazji
      pierwszego tysiaca zabitych okupantow.
      • Gość: ZZ Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: *.top.net.pl 07.09.04, 11:25
        Oto w powyższej wypowiedzi widzimy przykład skundlonej, psiej nienawiści do
        całego właściwie świata.
        Zupełne ignorowanie faktu, że Irakijczycy chcą żyć w pokoju i mają - w
        przeciwieństwie do narodów Kaukazu, nie tylko Czeczenów - taką szansę. Zamachy
        terrorystyczne, głównie zresztą na Irakijczyków, są dokonywane przez
        terrorystyczną zbieraninę z całego świata.

        A ten szampan, to będzie francuski czy sowietskoje igristoje?
        • indris Jaka nienawiść ? 07.09.04, 11:52
          Była to taka sama nienawiść, jaka występowała w Polsce w czasach okupacji do
          Niemców. Nienawiść do aroganckich intruzów, którzy siłą zaprowadzają swoje
          porządki. I wcale nie do "świata" ani nawet do USA, bo i w USA są tacy ludzie
          jak Michael Moore.
          • Gość: ZZ Re: Jaka nienawiść ? IP: *.top.net.pl 07.09.04, 11:56
            Nienawiść do intruzów, którzy chcą w Iraku zaprowadzić swoje porządki?
            Faktycznie. Najechało się ich wielu z całego islamskiego świata i zabijają
            Irakijczyków. Młode, odnowione państwo irackie jeszcze nie może ich w pełni
            wyeliminować, więc musi przez jakiś czas korzystać z obecności amerykańskich i
            sojuszniczych sił stabilizacyjnych.
            Żadne "amerykańskie porządki" nie zostały w Iraku zaprowadzone. Amerykańskie
            porządki to wolność i prawo. Ale ludność musi sama tego chcieć.

            Fakt, w USA są różni ludzie, na przykład pedofil Michael Jackson czy psychopata
            Moore. Nie są jednak reprezentatywni.
            • babusz Re: Jaka nienawiść ? 07.09.04, 12:10
              Gość portalu: ZZ napisał(a):

              > Młode, odnowione państwo irackie


              ZZ przestan ty wreszcie pierdolic jak Bierut na dozynkach.
              • Gość: ZZ Re: Jaka nienawiść ? IP: *.top.net.pl 07.09.04, 13:21
                Towarzyszu Babiuch! Trochę kultury.
        • babusz Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! 07.09.04, 12:09
          Gość portalu: ZZ napisał(a):

          > Oto w powyższej wypowiedzi widzimy przykład skundlonej, psiej nienawiści do
          > całego właściwie świata.

          Amerykanscy okupanci w Iraku nie sa calym swiatem. Oni sa tego swiata wrzodem
          na dupie.



          • Gość: ZZ Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: *.top.net.pl 07.09.04, 13:22
            Kochaj swojego Putina.
            • babusz Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! 07.09.04, 15:30
              Gość portalu: ZZ napisał(a):

              > Kochaj swojego Putina.

              Dupku przycmiony, Putin to przyjaciel Busha a obaj sa do siebie podobni w tym
              barbarzystwie, ktore czynia. Roznica tylko taka, ze Bush to debil, a Putin
              wyrafinowany polityk z zimna krwia.
        • wjesio Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! 07.09.04, 15:27
          Gość portalu: ZZ napisał(a):

          > Oto w powyższej wypowiedzi widzimy przykład skundlonej, psiej nienawiści do
          > całego właściwie świata.
          > Zupełne ignorowanie faktu, że Irakijczycy chcą żyć w pokoju i mają - w
          > przeciwieństwie do narodów Kaukazu, nie tylko Czeczenów - taką szansę.

          Moze to nawet nie nienawisc, ale na pewno arogancja Busha (skundlona, masz
          racje) powoduje ta sytuacje i ignorowanie przez Amerykanow pragnien
          Irakijczykow, a takze cih zupelne nieliczenie sie z ofiarami irackimi.

          > Zamachy terrorystyczne, głównie zresztą na Irakijczyków, są dokonywane przez
          > terrorystyczną zbieraninę z całego świata.

          Bush odsunal niebezpieczenstwo z terytorium USA, lokujac wojsko w Iraku, gdzie
          sa latwiejszym celem dla terrrorystow z calego swiata. Oczywiscie nie obchodzi
          Busha, ze gina przy tym niewinni Irakijczycy w atakach, ktore w zasadzie
          skierowane sa glownie przeciwko USA. Moze to i sprytne posuniecie ale
          bezwzgledne i okrutne wobec Irakijczykow, ginacych niewinnie, dlatego Sadr z
          Sistanim domagaja sie jak najszybszego opuszczenia Iraku przez Amerykanow i ich
          pacholkow. Naturalnie ataki beda trwaly nadal, ale juz gdzie indziej, moze znow
          w USA, moze tam, gdzie Bush przesunie wojska, moze skierowane beda przeciwko
          panstwom ktore wysluguja sie Bushowi, ale to juz nie Irakijczykow problem.

          > A ten szampan, to będzie francuski czy sowietskoje igristoje?

          Szampan to chyba nazwa zastrzezona dla produktu francuskiego?


          Wjesio
      • Gość: BASOK Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 07.09.04, 11:40
        Ja bym powiedzial, ze to nie nienawisc do swiata, ale bardzo popularne zjawisko.
        W realu jestem malym szarym czlowieczkiem, nie wychylam sie za bardzo, nie
        mowie glosno, co mysle. Natomiast w necie pokaze, jaki ja jestem
        kontrowersyjny. Tak, zeby wszyscy sie oburzali. Schowany bezpiecznie za nickiem
        (anonimowy), chce byc zauwazalny, chce uczestniczyc w dyskusji, chce wzbudzac
        emocje. Mimo, ze jestem malym zakompleksionym czlowieczkiem, a gdybym byl w
        Iraku, to nie walczylbym z okupantem, tylko zesral sie ze strachu.
        • babusz Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! 07.09.04, 12:16
          Gość portalu: BASOK napisał(a):

          > Ja bym powiedzial, ze to nie nienawisc do swiata, ale bardzo popularne
          > zjawisko.
          > W realu jestem malym szarym czlowieczkiem, nie wychylam sie za bardzo, nie
          > mowie glosno, co mysle. Natomiast w necie pokaze, jaki ja jestem
          > kontrowersyjny. Tak, zeby wszyscy sie oburzali. Schowany bezpiecznie za
          nickiem
          >
          > (anonimowy), chce byc zauwazalny, chce uczestniczyc w dyskusji, chce wzbudzac
          > emocje. Mimo, ze jestem malym zakompleksionym czlowieczkiem, a gdybym byl w
          > Iraku, to nie walczylbym z okupantem, tylko zesral sie ze strachu.

          A w przypadku buszmenow, ktorzy poparli brutalna agresje USA na Irak,
          wymordowanie kilkunastu tysiecy cywilow i okaleczenie kilkudziesieciu tysiecy,
          ktorzy popieraja gnebienie i tortury w wiezieniach i obozach koncentracyjnych,
          upokarzanie i gwalty w wykonaniu USA? Ktorzy zapomnieli, kogo wlasciwie gnebil
          Saddam i klaszcza, gdy dzis tych samych gnebia Amerykanie, ktorych ponoc
          chcieli wyzwolic? Komu imponuje ta bezprawna agresja?




          • Gość: ZZ Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: *.top.net.pl 07.09.04, 13:24
            Towarzyszu Babiuch, a może zechcielibyście podać pełną listę tych wszystkich
            wymordowanych rzekomo przez Amerykanów? Z podaniem imienia, nazwiska, imion
            rodziców, daty urodzenia, daty i miejsca domniemanej śmierci oraz numeru turbanu?
            • ploki4 Imiona i nazwiska? no wlasnie. 07.09.04, 18:16
              Gość portalu: ZZ napisał(a):
              > Towarzyszu Babiuch, a może zechcielibyście podać pełną listę tych wszystkich
              > wymordowanych rzekomo przez Amerykanów? Z podaniem imienia, nazwiska, imion
              > rodziców, daty urodzenia, daty i miejsca domniemanej śmierci oraz numeru turban
              > u?
              Dotknales nieprzyjemnego tematu. Amerykanie oglosili ze nie beda nawet liczyc zabitych przez siebie
              Irakijczykow, na bakier z prawem miedzynarodowym, ale prawdopodobnie dla zaoszczedzenia drzew.
              (Gubernator Frank zazartowal kiedys, kiedy mu powiedziano ze w Pradze wydrukowano o egzekucji
              siedmiu zakladnikow, ze gdyby chcial drukowac plakaty o kazdych siedmiu zabitych Polakach drzew w
              Polsce by nie wystarczylo).

              No i glupie takie porownania sie cisna...
      • Gość: dareks Re: Brawo Irakijczycy, smierc okupantom! IP: *.chello.pl 07.09.04, 13:50
        Palant, debil !!!
    • indris W kwestii nazwy 07.09.04, 11:28
      Wydaje się, ze ZZ, zdeklarowany buszysta, nie orientuje się skąd pochodzi nazwa
      Miasta Sadra. Otóż nie pochodzi ona od Muktady as Sadra, ale od jego ojca,
      bardzo popularnego ajatollaha szyickiego, zgładzonego przez aparat HUsajna (za
      Husajna nazywało się ono Miastem Husajna).
      Akądinąd wydaje mi się, że równiez imię Muktady as Sadra będzie kiedyś w Iraku
      upamiętnione, podobnie jak w Warszawie Stefana Okrzei.
      • Gość: ZZ Re: W kwestii nazwy IP: *.top.net.pl 07.09.04, 11:53
        Poważnie z tą nazwą? No cóż, przyjmuję do wiadomości.
        Nie jestem buszystą (a co to takiego?) tylko realistą.

        A co do upamiętnienia tego obecnego Sadra, to prawdopodobnie zostanie tak
        upamiętniony, jak np. Goebbels w Niemczech.
        • babusz Re: W kwestii nazwy 07.09.04, 12:20
          Gość portalu: ZZ napisał(a):

          > Poważnie z tą nazwą? No cóż, przyjmuję do wiadomości.
          > Nie jestem buszystą (a co to takiego?) tylko realistą.
          >
          > A co do upamiętnienia tego obecnego Sadra, to prawdopodobnie zostanie tak
          > upamiętniony, jak np. Goebbels w Niemczech.

          Czyzby nie dotarlo do ciebie, ze Sadr i Sistani reprezentuja ta sama grupe i
          ideologie, wspoldzialaja, jeden zbrojnie a drugi politycznie dazac do tego
          samego celu: wyzwolenia Iraku spod okupacji i odzyskania praw dla Szyitow,
          kiedy gnebionych przez Saddama, dzis przez Busha? Ze co Sadr obronil czy
          wywalczyl zbrojnie, Sistani przejmuje politycznie? Twoj realizm jest wyjatkowo
          cienki i ograniczony.
          • Gość: chris Re: W kwestii nazwy IP: *.if.uj.edu.pl 07.09.04, 12:33
            To sie nazywa chciejstwo. Al-Sistani ma Sadra za psie podogonie i tak go
            traktuje. Czy w rozgrywce przed wyborami wygraja szyici bardziej czy mniej
            umiarkowani, czy utrzyma sie Alawi, czy wroci Szalabi, czy protegowani Iranu,
            to pytania ciekawe, ale nie maja nic wspolnego z terroryzmem bandytow
            zabijajacych dla nagrody. Kto wierzy w "front narodowy przeciw okupantom" jest
            po prostu glupi, a kto porownuje terrorystow z AK, kala pamiec bohaterow.
            Naprawde nie trzeba byc "buszysta" zeby potepiac bandytow zabijajacych rownie
            latwo w Bagdadzie jak w Bieslanie. Gdyby dzis wycofac wojska USA z Iraku, do
            wyborow nie doszloby z prostej przyczyny: wsrod ogolnych mordow nikt by ich nie
            zorganizowal.
    • Gość: pacyfista trwa paranoja Busha, Blaira i Kwasniewskiego! IP: *.31.63.81.cust.bluewin.ch 07.09.04, 12:22
      www.panstwozla.pl
      • Gość: TRicky Re: trwa paranoja pacyfisty IP: *.crowley.pl 07.09.04, 12:56
        Pacyfisto czytasz coś poza pańśtwem zła?

        "Pacyfizm natomiast, rozumiany jako potępienie wszelkich wojen, który nie
        potrafi zniuansować oceny złożonej rzeczywistości ludzkiej, staje się ideologią
        niosącą ze sobą wiele uproszczonych założeń i prowadzącą do niebezpiecznych
        skutków.

        Antropologiczny problem pacyfizmu. Pacyfizm zakłada jednowymiarowy model
        człowieczeństwa. Przyjmuje bowiem - co dotyczy zdecydowanej większości tego
        ruchu - że człowiek jest z natury dobry, a więc zapobieżenie wojnom możliwe
        jest poprzez odpowiednią pomoc i wychowanie [20] (pacyfizm integracyjny), albo
        też, że jest on z natury zły i w związku z tym należy stworzyć własną
        rzeczywistość w oddaleniu od świata (pacyfizm separacyjny). Nie przyjmuje on
        zatem pęknięcia natury człowieka, istoty zdolnej zarówno do czynienia dobra jak
        i zła, a także realności i racjonalnej niepojętości misterium iniquitatis.

        Łączy się z tym polityczny problem pacyfizmu. Starając się wszelkimi pokojowymi
        metodami wpłynąć na politykę państw, formułuje on cel wykraczający poza
        politykę - zaprzestanie wszelkich wojen. Aktywność pacyfistów może jednak
        odnosić sukcesy tylko w państwach w których szanowane są prawa człowieka. Ich
        zaangażowanie, aby państwa te wyrzekały się wszelkich form nacisku i przemocy
        wobec państw, w których prawa człowieka są łamane, osłabia możliwości działania
        państw praworządnych, wspierając zarazem dyktatury. W efekcie realna możliwość
        politycznego działania zmierzającego do powszechnego poszanowania praw
        człowieka zostaje wyparta przez aktywne wspieranie status quo łączonego z
        utopijną nadzieją powszechnego pokoju. "Te zwodnicze nadzieje prowadzą wprost
        do pseudopokoju reżimów totalitarnych" - napisze Jan Paweł II. [21]

        Intelektualny problem pacyfizmu polega zaś na tym, że jeżeli każda wojna jest z
        natury zła, to nie trzeba analizować ani jej przyczyn, ani sposobów jej
        prowadzenia, ani jej konsekwencji. Prowadzi to nieuchronnie do wniosku, że
        wszyscy, którzy ją prowadzą są równie moralnie źli. Zanika więc różnica
        pomiędzy prawowitą władzą, posiadającą społeczną legitymacje do ochrony dobra
        wspólnego, a dyktatorem dbającym jedynie o swe interesy, pomiędzy przywódcą
        demokratycznego państwa prawa, a stojącymi ponad prawem przywódcami państw
        totalitarnych, pomiędzy państwami, które starają się zachowywać zarówno ius ad
        bellum jak i ius in bello, a państwami wzniecającymi wojny agresywne i
        dopuszczające się ludobójstwa, zmniejsza się też, a niekiedy wręcz zanika
        różnica pomiędzy agresorem i ofiarą.

        Ponieważ wojny rozgrywają się pomiędzy państwami, położenie ludności wewnątrz
        państwa przestaje mieć istotne znaczenie. Różnica pomiędzy organizacją
        społeczeństwa, w którym poszanowane są prawa człowieka, a sterroryzowanym
        społeczeństwem, w którym opozycja pozbawiona jest prawa do istnienia, staje się
        nieuchwytna.

        Ściśle wiąże się z tym moralny problem pacyfizmu. Nie uwzględniając ani motywów
        i intencji, ani też nie biorąc pod uwagę żadnych okoliczności, stawia on znak
        moralnej równości pomiędzy wszystkimi, którzy w niej uczestniczą. Analizę
        etyczną zastępują wtedy równania Bush=Hitler, Reagan=Stalin etc. Moralne
        potępienie konfliktów międzynarodowych i równoczesna niewrażliwość na los ludzi
        zamkniętych w granicach państw prowadzi w efekcie do etyki "podwójnego
        standardu". Jak z goryczą zauważył J. Woroniecki OP: "hipokryzja tego nurtu
        wychodzi na jaw, gdy występuje on przeciw wojnom, a nie śmie protestować
        przeciw krwawym rewolucjom i prześladowaniom". [22] "


        www.omp.org.pl/zieba_teol.htm
        • Gość: ZZ Re: trwa paranoja pacyfisty IP: *.top.net.pl 07.09.04, 13:27
          Zacytuję w tym miejscu Stalina:
          "Żeby wygrać wojnę przeciwko Zachodowi, nie wystarczy tylko zachodni pacyfizm.
          Potrzebna jest jeszcze Armia Czerwona".

          Dla jasności, nie mam nic przeciwko pacyfistom.
          Autentycznym i rosyjskim.
      • Gość: ZZ Re: trwa paranoja Busha, Blaira i Kwasniewskiego! IP: *.top.net.pl 07.09.04, 13:25
        Nu szto wy? Pacyfista nie widieli, a?
        • Gość: adam44 Sadra Jr. stworzyl Bush z glupoty IP: *.camk.edu.pl 07.09.04, 15:28
          Sadra Jr. stworzyl Bush rekami Bremera (nie wiem ktory glupszy,
          Bremer podobno jednak umie mowic po angielsku). Ojciec Sadra byl
          tak wazny jak dzis Al Sistani, zamordowal go Hussain i to
          jego imieniem nazywa sie Sadr City. Mlody byl w Iraku uwazany za
          hetke pentelke i niedoswiadczonego mlokosa, jak to juz ktos napisal.
          Dopiero Bremer zamykajac mu gazete
          i chcac aresztowac za (byc moze prawdziwy ale nie udowodniony)
          udzial w zabojstwie wskazal mu swietlisty szlak jak zostac
          bohaterem ekstremistow i moze nawet meczennikiem.
          Teraz Sadr moze wywolywac zamieszki za kazdym razem gdy potrzebuje
          darmowej reklamy w prime time swiatowych i irackich mediow.
          Nawet ten prymitywny czlowiek pojal to co umknelo swiatlym
          umyslom GW oraz Bremera (oraz paru forumowiczow),
          ze chcac kiedys (raczej szybciej) zakonczyc wojne,
          amerykanie sa zmuszeni zaprzestac bombardowania wszystkich wszedzie
          i o kazdej porze. To wystarcza Sadrowi Jr. do robienia wspanialej
          kariery kosztem licznych irakijczykow i paru amerykanow.

          Slowianskiemu pomiotowi buszyzmu zwracam natomiast uwage
          ze gdy USA tkwi w bliskowschodnim gownie to wasze
          klawiatury i wszystko co wokol nich robione jest w Chinach, dajac
          ladny deficyt handlowy amerykanom (czyt. USA finansuje ChRL).
          Chinczycy konsumuja 60 procent swiatowej stali i pewnie nie zamieniaja
          jej na klatki dla wielbladow, i w koncu pozdrowia tez was wlasnymi rakietami.
          W miedzy czasie gdy trzeba Was postraszyc, zawsze maja pod reka wlasnego
          Sadra (Kima czy jak mu tam).
    • Gość: Mirek z Kanady Do Pacyf i Innych Nienawidzacych Prezydenta Busha IP: *.vc.shawcable.net 07.09.04, 16:28
      Prezeczytajcie sobie komentarz z miejscowej gazety tu w Vancouver. I pomyslcie
      zanim ponownie zaczniecie szczekac na Busha.


      Now where did Bush get that crazy idea ?

      We'll all agree that the American election campaign and the overriding issue of
      the Iraq war aren't as important as where to get the best fish and chips in
      Greater Tiddlycove.

      Still, let's suspend our parochialism, put down our martinis for a moment, note
      in passing that 65 years ago today Britain and France declared war on Germany
      (was it wise?), and let some air out of the Carolyn ("Bastards . . . Coalition
      of the Idiots") Parrish claque of Canadians who should be in high office, not
      wasting their moral and intellectual superiority to Americans at the hot end of
      an open line.

      (My own view of the Iraq invasion is best summed up as closer to tragedy than
      to mistake - there aren't enough honest cops in the world to walk the anti-
      tyranny beat - but of course I pull for the United States, Britain and their
      allies ultimately to succeed.)

      But move on. The following Internet message is from a staunch Republican
      friend. If phoney, easily exposed. But I asked an organization of U.S.
      editorial writers, who daily exchange possible "turf" to stamp out party and
      special-interest propaganda, if they'd seen it. No response.

      The heading is Where Bush Got his Marching Orders. The theme is the existence
      of Iraq's "weapons of mass destruction." A selection:

      "One way or the other, we are determined to deny Iraq the capacity to develop
      weapons of mass destruction and the missiles to deliver them. That is our
      bottom line." - former U.S. president Bill Clinton, Feb. 4, 1998.

      "If Saddam (Hussein) rejects peace and we have to use force, our purpose is
      clear. We want to seriously diminish the threat posed by Iraq's weapons of mass
      destruction program." - Clinton, Feb. 17, 1998.

      "Iraq is a long way from (here), but what happens there matters a great deal
      here. For the risks that the leaders of a rogue state will use nuclear,
      chemical or biological weapons against us or our allies is the greatest
      security threat we face." - former secretary of state Madeline Albright, Feb.
      18, 1998.

      "He will use those weapons of mass destruction again, as he has 10 times since
      1983." - Sandy Berger, Clinton national security adviser, Feb. 18, 1998.

      "We urge you, after consulting with Congress, and consistent with the U.S.
      Constitution and laws, to take necessary actions (including, if appropriate,
      air and missile strikes on suspect Iraqi sites) to respond effectively to the
      threat posed by Iraq's refusal to end its weapons of mass destruction
      programs." - Letter to Clinton, signed by Senators Carl Levin (D, Missouri),
      Tom Daschle (D, South Dakota), John Kerry (D, Massachusetts), and others, Oct.
      9, 1998.

      "Saddam Hussein has been engaged in the development of weapons of mass
      destruction technology which is a threat to countries in the region and he has
      made a mockery of the weapons inspection process." - Rep. Nancy Pelosi (D,
      California), Dec. 16, 1998.

      "Hussein has . . . chosen to spend his money on building weapons of mass
      destruction and palaces for his cronies." - Albright, Nov. 10, 1999.

      "There is no doubt that . . . Saddam Hussein has invigorated his weapons
      programs. Reports indicate that biological, chemical and nuclear programs
      continue apace and may be back to pre-Gulf War status. In addition, Saddam
      continues to redefine delivery systems and is doubtless using the cover of a
      licit missile program to develop longer-range missiles that will threaten the
      United States and our allies." - Letter to Bush, signed by Sen. Bob Graham (D,
      Florida) and others, Dec. 5, 2001.

      "We know that he has stored secret supplies of biological and chemical weapons
      throughout his country." - Former vice-president Al Gore, Sept. 23, 2002.

      "We have known for many years that Saddam Hussein is seeking and developing
      weapons of mass destruction." - Sen. Ted Kennedy (D, Massachusetts), Sept. 27,
      2002.

      "The last UN weapons inspectors left Iraq in October of 1998. We are confident
      that Saddam Hussein retains some stockpiles of chemical and biological weapons,
      and that he has since embarked on a crash course to build up his chemical and
      biological warfare capabilities. Intelligence reports indicate that he is
      seeking nuclear weapons. . . ." - Sen. Robert Byrd (D, West Virginia), Oct. 3,
      2002.

      "I will be voting to give the president of the United States the authority to
      use force - if necessary - to disarm Saddam Hussein because I believe that a
      deadly arsenal of weapons of mass destruction in his hands is a real and grave
      threat to our security." - Sen. John F. Kerry (D, Massachusetts), Oct. 9, 2002.

      "There is unmistakable evidence that Saddam Hussein is working aggressively to
      develop nuclear weapons and will likely have nuclear weapons within the next
      five years. We also should remember we have always underestimated the progress
      Saddam has made in development of weapons of mass destruction." - Sen. Jay
      Rockefeller (D, West Virginia), Oct. 10, 2002.

      "In the four years since the inspectors left, intelligence reports show that
      Saddam Hussein has worked to rebuild his chemical and biological weapon stock,
      his missile delivery capability, and his nuclear program. He has also given
      aid, comfort, and sanctuary to terrorists, including al-Qaeda members. It is
      clear, however, that if left unchecked Saddam Hussein will continue to increase
      his capacity to wage biological and chemical warfare, and will keep trying to
      develop nuclear weapons." - Sen. Hillary Clinton (D, New York), Oct. 10, 2002.

      "Without question, we need to disarm Saddam Hussein. He is a brutal, murderous
      dictator, leading an oppressive regime . . . He presents a particularly
      grievous threat because he is so consistently prone to miscalculation. . . .
      And now he is miscalculating America's response to his continued deceit and his
      consistent grasp for weapons of mass destruction. . . . So the threat of Saddam
      Hussein with weapons of mass destruction is real." - Sen. Kerry, Jan. 23, 2003.

      You'll have noticed: All of the above are Democrats.

      The sender's bitter footnote: "So now these same Democrats say President Bush
      lied, that there never were any weapons of mass destruction, and that he took
      us to war unnecessarily!"

      But then of what use is history, if not to be rewritten with a fresh slant?
      John F. Kennedy never made war on Vietnam's Communists, did he?

      • ploki4 Vancouver Sun? 07.09.04, 18:25
        Gość portalu: Mirek z Kanady napisał(a):
        > Prezeczytajcie sobie komentarz z miejscowej gazety tu w Vancouver. I pomyslcie
        > zanim ponownie zaczniecie szczekac na Busha.

        Mirku,
        Wypadaloby podac zrodlo artykulu. To Vancouver Sun tak ladnie pisze?
        Przeczytaj sobie kto to wydaje (CanWest) i sam sie zastanow.
    • Gość: H Re: Starcia w Mieście Sadra IP: 63.121.99.* 07.09.04, 17:07
      Mirek tu sie pisze krotko zwezlowato jak chcesz komus do---lic.
      Takie wypracowania nie sa w modzie na tym forum bo szybko znika tak jak
      gowno splukane w kiblu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja