Oleksy: list zrzekających się roszczeń jest "ty...

IP: *.hc-sc.gc.ca 14.09.04, 15:29
GW:
"Polsko -niemieckie stosunki mogą być dobre tylko wtedy, gdy będą skierowane
w przyszłość" - uważa Oleksy"

No a co z terazniejszoscia?

O ruskich sie juz nie pytam.

    • Gość: Cube list zrzekających się roszczeń jest rzeczywiscie.. IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.04, 16:03
      tylko pustym gestem, jezeli "od tylu" i po cichutku niemieckie urzedy napedzaja
      klientele dla Prußische Treuhand!
      Szczegoly tutaj:
      www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,316425,00.html
    • Gość: USTA MARIANA FARMY PRAWNIKOW CZEKAJA NA TAKIE OKAZJE IP: *.sympatico.ca 14.09.04, 16:27
      Powozlop Oleksy nie siedzi cicho na swoich wydmuszkach. Podlaczyc piwozlopa do
      cysterny z piwem zaprawionym okowita. To powazna sprawa i moze byc ona
      pozytywnie zakonczona do konca. Moze to zrobic tylko LPR. Im w tej materii
      mozna zaufac. Farmy prawnicze beda tylko judzic i mataczyc. To znani
      szwindlarze. Nie po raz pierwszy i ostatni. Podstawa kolejnego koncowego
      dokumentu winien byc aspekt filozoficzny (Filozofia najstarsza nauka IV BC, o
      podstawach FAKTU, MORALNORCI i LOGOKI ; filozofie czasto myli sie z
      medrkowaniem). Polska w obszarze filizofi nowozytnej posiada obecnie najwiekszy
      dorobek swiatowy za sprawa KUL i Ojcow dobrodzieji. Do nich nalezy kierowac
      prosbe o obowiazku moralnym nad redakcja koncowego dokumentu. Moze taki
      dokument juz istnieje ?
    • Gość: Odenwalder Panie Oleksy: IP: 217.237.188.* 14.09.04, 16:40
      • Gość: dolnoslazak Re: IP: 138.227.189.* 14.09.04, 16:46
        Masz 100 % racji.
        • Gość: USTA ADAMA PIWOZL OPOLEKSY,NO TO SIUP W TEN GLUPI DZIUP IP: *.sympatico.ca 15.09.04, 00:52
          Piwozlop Oleksy nie wylewa pod siebie. Na zdjeciu jest sztywny i podtrzymywany
          przez paru towarzyszy niedoli sejmowej. Ostatnio tak sie nasilila ilosc jobkow
          na piwozlopa, ze litosc bierze. Jego sympatia z lat partyjnych pudernica Waniek
          dzielnie go podtrzymuje na duchu. Ostatnio ma problemy, bo chca go wyrzucic z
          parlamentu. Do tego glos stracil i juz tylko chlapie.
    • Gość: Odenwalder Panie Oleksy: IP: 217.237.188.* 14.09.04, 16:45
      Problem w tym ze Polski rzad i Parlament sa nieudolne, aby same rozwinac ten
      problem. W artykule:
      wiadomosci.tvp.com.pl/
      Niemcy podaja mozliwe rozwiazania. Problem w tym, ze po polskiej stronie brak
      zdolnych, aby takie rozwiazania opracowac i wprowadzic. A moze to Niemcy maja
      nam jeszcze te ustawy opracowac? Wstyd mi za polska klase rzadzaca ( a raczej
      nie rzadzaca).
      • Gość: dolnoslazak Re: IP: 138.227.189.* 14.09.04, 16:51
        Oleksy to kiep wielkiego formatu. Poslugiwanie sie w takich okolocznosciach
        terminologia powszechna jest swiadectwem braku kompetencji. Slowo " wojna"
        wypowiedziane w takim kontekscie i przez marszalka moze robic bardzo niemile
        wrazenie. I nic to, ze nie to mial na mysli.
      • Gość: gosc Re: Panie Oleksy: IP: 138.49.34.* 14.09.04, 17:10
        Problem w tym ze Polski rzad i Parlament sa nieudolne, aby same rozwinac ten
        problem. W artykule:
        wiadomosci.tvp.com.pl/
        Niemcy podaja mozliwe rozwiazania. Problem w tym, ze po polskiej stronie brak
        zdolnych, aby takie rozwiazania opracowac i wprowadzic. A moze to Niemcy maja
        nam jeszcze te ustawy opracowac? Wstyd mi za polska klase rzadzaca ( a raczej
        nie rzadzaca).


        KLAAAASA???
    • Gość: Iza A co z paragrafem 116 niemieckiej konstytucji ? IP: *.twmi.rr.com 15.09.04, 01:15
      Sprawy REPARACJI wojennych to jedna sprawa a DRUGA SPRAWA to REWIZJONISTYCZNE
      ZAPISY w niemieckiej konstytucji !!!

      Jak zareaguje Rosja, gdy do Polskiej Konstytucji załaczy sie PODOBNY zapis jak
      Artykul 116 w niemieckiej konstytytucji, konkretnie:

      "że kazdy, kto zamieszkuje sie na terenach II Rzeczpospolitej Polskiej w
      granicach z przed daty 31 grudnia 1937, ale urodzil sie po 8 maja 1945 roku i
      jesli ta osoba jest powiazona wieziami krwi polskiej i czuje sie Polakiem to
      może też siebie uwazac za OBYWATELA POLSKIEGO".

      Czyli analogicznie do zapisu w konstytucji niemieckiej:

      "territory of the German Reich, as it existed on December 31, 1937 ......
      German citizenship if they have established their domicile in Germany after May
      8, 1945 ...... ,- Artykul 116 link internetowy do tej konstytucji:
      www.oefre.unibe.ch/law/the_basic_law.pdf

      lub www.federo.com/Pages/Constitution_For_Germany.htm

      Gwaranuje, że gdyby był taki zapis w obecnej Polskiej Kostytucji to mogloby
      dojsc do Rosyjskiej agresji na Polskie, gdyz taki zapis INGEROWALBY
      WEWNETRZNE SPRAWY ROASJI.

      Problem polega na tym ze niemcy czuja sie TAK SILNI ze uwazali ze moga sobie
      pozwalic na taki zapis, wiec go wprowadzili zadajac sobie sprawe z tego ze
      Polska jest SŁABA i nie bedzie sie w stanie PRZECIWSTAWIC takiemu zapisowi.

      Dla przypomniena wszystkim chcialbym poinformowac, ze kiedy pod koniec lat
      osiemdziesiątych blok wschodni zaczął się rozpadać Niemcy uznali, że nadszedł
      wreszcie czas na przyłączenie NRD do RFN.

      Doszło do spotkania na szczycie 4+2 (ZSRR, USA, Wielka Brytania, Francja + NRD,
      RFN), podczas którego omówiono warunki zjednoczenia Niemiec.

      Jednym z warunkow bylo to ze Niemcy musieli przedstawoic project nowej
      konstytucji niemieckiej.
      Temu zapisowi Artykulu 116 PRZECIWSTAWIŁA sie premier Wielkiej Brytani tzn.
      Maragaret Touczer, ale pozostale mocarstwa w 1990 roku tzn. Francja, USA i
      Rosja “DEMOKRATYCZNIE” przeglosowaly Wielka Brytanie i TYLKO dlatego ten zapis
      znajaduje sie w tej nowej konstytucji niemieckiej.

      Margaret Touczer uzasdniala, ze NIE MOŻE byc takiego prawa, ktore mowi ze ktos
      NIE MOZE byc automatycznie obywatelem panstwa innego w ktorym sie nie urodzil,
      bo to by bylo NIE UZNANIEM granic obecnej Polski.

      Wtedy, dwa jeszcze parlamenty NRD i NRF zobowiązały się do zawarcia układu z
      Polska potwierdzającego granice, do czego też doszło w 1990 roku.

      Niemcy bezwarunkowo uznali granice ustalone po drugiej wojnie światowej.
      Do układu dołączono stanowiący integralną część Traktatu list ministra
      Krzysztofa Skubiszewskiego i ministra Hansa Dietricha Genschera. Punkt 5 listu
      mówi:
      “Obie Strony oświadczają zgodnie: niniejszy Traktat nie zajmuje się sprawą
      obywatelstwa i sprawami majątkowymi”.

      W chwili obecnej Polska i Niemcy różnią się w interpretacji co owe zdanie
      oznacza.

      Strona polska uważa, że sprawy majątkowe zostały zamknięte układem poczdamskim.
      Niemcy stwierdzają, iż powyższy zapis jest równoznaczny z uznaniem przez
      Polskę, że sprawa roszczeń do niemieckich majątków pozostawionych w obecnych
      granicach Polski jest otwarta i wymaga uregulowania odrębnym układem. "Gdyby
      sprawa była zamknięta, takie zdanie nie znalazło by się w liście" -
      ośiwiadczyli Niemcy.

      Jeżeli Niemcy mają rację - to znaczy, że ktoś UCHYLIŁ wieczko w puszce z
      WIELKIEGO nieszczęścia Poalkow zamieszkalych na 1/3 terytorum Polski.

      Parlamentow NRD I NRF juz NIE MA i w zwoazku z tym wszystkie zawarte
      oświadczenia instytucji, ktorych juz NIE MA w myśl prawa miedzynarodowego sie
      NIE LICZA, wiec sprawy wlasnosci ziemi na 1/3 terytorium Polski SA OTWARTE w
      mysl ODWIECZNEGO PRAWA od zarania dziejow tego swiata:

      KTO JEST SILNIEJSZY TO USTANAWIA PRAWO i tak wlasnie dzieje sie z
      Palestynczykami, Czeczenami, Kurdami …… itd.

      Nie rozumiecie tego, ze ZAWSZE MA RACJE TEN, kto SILNIEJSZY i przystawia
      pistolet do skroni?

      Wlasnie DLATEGO Polacy w chwili BYLI GLUPCAMI, gdy przystapili do UE nie
      dyskutujac o paragrafie 116 konstytucji niemieckiej i DLATEGO ci "ziomkowie
      niemiecy tak na wiosnę się AWUNTUROWALI i Michnik Ltd. + ZYDO-KOMUNA niemców
      POPIERA.


      Polska TO NIE Hiszpania czy Grecja, gdzie spory terytorialne z sasiadmi sa
      DEFINITYWNIE ZAMKNIETE !!!
      • Gość: . Iza, dzieki, ale... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.09.04, 03:29
        1) Niemcy zdaje sie maja Ustawe Zasadnicza, nie zas konstytucje sensu stricte
        (choc tu to nie jest istotne)
        2) Artykul 116, choc wqurwiajacy, mowi o obywatelstwie, nie zas granicach,
        choc - masz racje - oznacza wpieprzanie sie w wewnetrzne sprawy Polski
        3)Margaret Thatcher - tak pisze sie nazwisko Pani Premier
        4)Obecne zjednoczone panstwo niemieckie JEST kontynuacja przynajmniej RFN, a
        wiec podpis na traktatach granicznych sie liczy - Niemcom nie kazano przeciez
        po zjednoczeniu podpisywac ponownie wszelkich europejskich traktatow, jakie do
        1990 podpisaly.
        5) Problemem nie jest to, ze Niemcy odbiora sobie kawalek Polski - po co im ten
        klopot (juz rzygaja Niemcami Wschodnimi), nawet gdyby Poczdam czy ww.yklady
        graniczne im na to pozwalaly. Chodzi o to, ze pewni Niemcy moga procesowac sie
        w procesach cywilnych przed polskimi sadami z pewnymi Polakami czy gminami,
        wlascicielami poniemieckich nieruchomosci - o ich zwrot czy odszkodowanie za
        w.w.
        • Gość: Odenwalder To tylko polprawda IP: 217.237.188.* 15.09.04, 13:58
          Chodzi o to aby Prawo Polskie bylo rowne dla wszystkich. Jezeli Polak, Zyd,
          Niemiec czy inny... wyjachel za PRL'u z Polski (za chlebe lub z innych powodow)
          i pozostawil dom lub inny majatek, to musi istniec prawo ktore ich jednakowo
          traktuje. Albo zaden z nich nie odzyska nic, albo wszystcy moga ubiegac sie o
          swoj majatek na takich samych prawach. W Polsce cala checa kreci sie o to, jak
          wywinac kota ogonem tak, aby jedni odzaskali swoje a inni (Niemcy) nie. A
          spoleczenstwu sprzedaje sie to jako konflikt miedzypanstwowy pozostaly po IIWS.
      • Gość: x7 Re: A co z paragrafem 116 niemieckiej konstytucji IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.04, 03:57
        Droga Izo,
        z twojej wypowiedzi tak jak i z wielu wypowiedzi innych forumowiczow - nie
        wylaczajac Polskiego Sejmu - tchnie Polski akcjonizm i rozgoraczkowanie majace
        pokryc brak "rzetelnej pracy u podstaw". Konstytucyjne zapisy ktore przytaczasz
        w swej wypowiedzi maja bowim jedynie w twojej interpretacji "wrogi charakter",
        choc moge sie zgodzic, ze sa na dzien dzisiejszy nieco archaiczne. Zapedzasz sie
        w koncu tak daleko, ze podajesz za przklad Grecje i Hiszpanie, ktore ponoc maja
        uregulowane "konflikty terytorialne". Pragne tylko nadmienic, ze Grecja jeszcze
        niedawno wojowala z Turcja na Cyprze (jesli jestes bardzo mloda i tego nie
        pamietasz, to przypomnij sobie moze dlaczego to nie caly Cypr zostal przyjety do
        UE i dowiedz sie dlaczego Cypr jest podzielony). Hiszpania tez stosunkowo
        niedawno walczyla o jakies kamienie na morzu, ze smiac sie chcialo. A nie
        slyszalem jeszcze, zeby do obecnych Polskich terytoriow ktos roscil sobie
        dzisiaj pretensje. Tutaj - jesli wogole - rozchodzi sie o prawo do wlasnosci
        prywatnej. Kolega forumowicz "Cube" podal bardzo celny artykul
        www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,316425,00.html
        w Spiegel-Online, ktory podaje "metodyke" problemu na faktycznym przykladzie.
        Jest to przyklad rodziny z Gliwic, ktora wyemigrowala w 1978 roku do niemiec,
        pozostawiajac swoja wlasnosc - kamienice, na miejscu (bo pewnie trudno ja bylo
        spakowac). W niemczech otrzymali rekompensate, za - Uwaga - pozostawione mienie,
        ktorym nie moze rozporzadzac. Teraz ta rekompensata musiala byc zwrocona, bo
        wymieniona rodzina nie potrafi przedstawic dowodu, ze nie moze tym mieniem
        dysponowac. Dlaczego? Bo urzad miasta Gliwic, przejmujac kamienice, "zapomnial"
        wniesc zapis do Ksiag Wieczystych (albo nie mogl(?) - tutaj nieistotne). To ja
        sie pytam, o co tutaj wlaciwie chodz? Jesli jestem w Ksiedze Wieczystej, to
        jestem wlascicielem, puki ktos nie udowodni rzeczy przeciwnej. Prawa wlasnosci
        zmienia sie umowami kupna-sprzedarzy, prawami wy/zawlaszczeniowymi, moca ustawy,
        etc. I jesli to ma miejsce to zmienia sie zapis w Ksiegach. Jesli jakis kraj
        tego nie robi, to jest to - przepraszam - burdel a nie kraj rzadzacy sie prawem.
        Mnie to nie dziwi, jesli sie ma takich depow jak LPR-owski wodz za prawnikow.
        A twoje zawolanie:
        "...Nie rozumiecie tego, ze ZAWSZE MA RACJE TEN, kto SILNIEJSZY i przystawia
        pistolet do skroni? ..."
        potwierdza, ze najlepiej czula bys sie w roli podobnej do Czeczeni w Rosji a nie
        kraju europejskiego w EU. No chyba, ze ci adrenalina tak odbila, choc to troche
        dziwne na niewiaste. Postaraj sie wiec moze lepiej o wyzszy poziom innych
        hormonow, bardziej przystajacych do twojej plci.
        Dobranoc.
    • Gość: Zygi Niemcy NIE DOROŚLI do tzw. europejskosci IP: *.twmi.rr.com 15.09.04, 02:09
      Niemcy UDAJĄ "europejczyków" i najbardziej chcieli UE, tylko po to aby pod
      płaszczykiem UE OGRABIĆ inne kraje, oraz przekreślić REZULTAT AWANTURNICTWA
      niemców z przeszłosci.

      Polacy BARDZO STOSOWNIE odpowiedzieli na przewrotność Niemców, gdyż niemcom
      NIE MOZNA UFAĆ, bo niemcy zachowują sie jak GÓWNIARZE.

      Eskalacja niemieckich ROZCZEŃ była PIERWSZA,która POPIERAŁY ugrupowania
      polityczne w Niemczech co sa U STERU WŁADZY !

      W takiej SYTUCJI NIE MA ŻARTÓW, i należało jakoś ZAREAGOWAĆ, a siedzenie cicho
      polskiego Sejmu CZY PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ OKAZAŁOBY sie KATASTROFALNE dla
      Polski.

      Przeciez Niemcy OFICJALNIE zaczeli ZFABRYKOWAĆ "NOWE prawo" w tej UE, aby
      dyskutować ZASADNOŚĆ przynaleznosci 1/3 polski do OBYWATELI POLSKICH i
      zmienic prawo aby ta 1/3 Polski okazała sie WŁASNOSCIĄ obywateli niemieckich
      czyli odebrać ziemie Polakom BEZ WYJMOWANIA MIECZA.

      Gdyby Sejm Polski nie reagował i zachowywał się AGENT zagraniczny Cimosiewicz
      czy Belka, niemcy z cała pewnościa by wnieśli "projekty" "nowego prawa"( bo
      TAKIE NOWE PRAWO JUŻ FABRYKUJĄ !!!) aby UNIEWAZNIĆ PRL-owskie akty właśności
      wystawione na ziemiach zachodnich po 8 maja 1945 roku, a nastepnie przywrócić
      MOC PRAWNĄ aktów własnosci wystawionych przez niemców przed 1939 rokiem.

      Obecna rezolucja Sejmu RP ZMUSI w końcu niemców do JASNEGO STANOWISKA Niemiec.


      Niemcy NIE DOROSLI do PRZYWÓDCTWA w UE wysuwajac SYSTEMATYCZNIE ROZCZENIA do
      Polski, Czech i Słowacji !!!

      PRZECIEZ TO JASNE !


      • Gość: . Znow sie mylisz Izo: wiesz,ze dzwoni,ale nie wiesz IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.09.04, 03:44
        w ktorym kosiele.
        1) Sek w tym, ze NIE MA zadnych PRL-owskich aktow wlasnosci nieruchomosci na
        Ziemiach Zachodnich; chcial je widziec Macierewicz,ale mu z tym nie wyszlo- to
        dzierzawy, glownie dzierzawy (poza kawalkami PGRow, kupionymi z ARR po 1990
        roku przez firmy i osoby prywatne, zreszta nie tylko polskie).
        2) Niemcy nie sa w stanie uniewaznic ani jednego polskiego aktu prawnego, bo i
        jak - zreszta aktow o ktorych mowisz (tych PRLowskich)nie ma i nie bylo, choc w
        ostatnich latach cosik ponoc prywatyzowano. Ale to juz nie sa akty PRL.
        3) Kawalek papierka (bo tym jest rezolucja Sejmu, jeszcze nigdy nikogo do
        niczego nie zmusil.
        4) Uchwala Sejmu byla adresowana nie do Niemcow, ale do polskiego rzadu, a ten
        wyraznie ow papiorek olal. Polski wewnetrzny skandal, i pokaz slabosci i
        idiotyzmu wladzy ustawodawczej w II RP.
        5)Skad u ciebie ta forma dyskursu? Gdy cie czytam to ...ciotke Rewolucji
        Pazdziernikowej widze...
      • Gość: qwq Zagajaco glupota Izo, IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.04, 04:10
        fajny z ciebie dupek, tylko ci trche z dupci spierdzi - idz sie lepiej wysrac, co?
      • Gość: Odenwalder Do Zygi IP: 217.237.188.* 15.09.04, 14:11
        Poczytaj najpierw pod

        wiadomosci.tvp.com.pl/
        Artykol : „Der Tagesspiegel”: reprywatyzacja zamiast reparacji

        a potem przeczytaj jakie pierdoly wypisujesz.
    • Gość: wera uchwala 1953 stan prawny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.04, 14:37
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040915/kraj/kraj_a_3.html
Pełna wersja