v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o USA?

16.09.04, 23:31
Rozumiem, ze Ty jestes bylym V.C.?

Ja tak z czystej ciekawosci pytam. Wyraznie na Forum tym kreujesz sie na
specjaliste od USA, bo rzadko kiedy Twoje posty nie maja z USA zwiazku.

Nie przypomninam sobie jednak, bys kiedykolwiek napisal o tym kraju cos
pozytywnego.

Oczywiscie, nie krytykuje Cie, tutaj nikt nikomu nie powinien narzucac
pogladow. Chcialbym tylko tak wiedziec, jak lepiej bylo by Cie zaklasyfikowac
sobie w glowie. Mianowicie, czy mam myslec o Tobie jako o:

(a) Forumowiczu specjalizujacym sie w tematyce amerykanskiej, czy
(b) jako o Forumowiczu specjalizujacym sie w tematyce ANTY-amerykanskiej.

Powtarzam, pytam z czystej ciekawosci, ja nikogo za poglady ganie ani nie
staram sie innym narzucac moich.

Podobne pytanie moglbym zadac i Watto. Niestety jednak, o ile z Toba mozna
normalnie porozmawiac, to z nim zupelnie sie nie daje.

Pozdrawiam, Cees
    • boa.boa Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 16.09.04, 23:43
      c.s.
      a bo to on jeden nawiedzony?
      palantow anty-amerykanskich tu mnostwo.

      i ta cala swolocz Intele uzywa
      i hamburgery, tudziez hot-dogi
      (zapewne z glebokim niesmakiem)
      zajada.
      • cs137 Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 16.09.04, 23:55
        boa.boa napisała:

        > c.s.
        > a bo to on jeden nawiedzony?
        > palantow anty-amerykanskich tu mnostwo.
        >
        > i ta cala swolocz Intele uzywa
        > i hamburgery, tudziez hot-dogi
        > (zapewne z glebokim niesmakiem)
        > zajada.

        No, hamburgery i hot-dogi to niech sobie i zajadaja. Za kare. Ja osobiscie nie
        zajadam, bo akurat nie przepadam.

        Ale z Intelem to dobry przyklad. Tym bardziej mi sie podoba, bo ponoc 90%
        Pentiumow jest robionych w Beaverton, czyli o dwa kroki od miejsca, w ktorym
        mieszkam.

        Serdecznie pozdrawiam, Cees
        • v.ci Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 01:02
          Na przykład to :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=15320860
          Przecież to bardzo pozytywne , że w USA są jeszcze tacy ludzie .

          Przy okazji burzliwego wątku o amerykańskich wynalazkach - napisałem posta o
          wynalazku Eastmana , który osobiście bardzo cenię . Jakoś nikt go nie zauważył .

          W innym wątku potwierdziłem , że USA działały legalnie podczas pierwszej wojny
          w Zatoce Perskiej .

          Kilkakrotnie wymieniałem też grono amerykańskich intelektualistów , których
          bardzo cenię .

          Nigdy nie uwazałem sie za eksperta od Ameryki . Świadczy o tym ilość pytań
          jakie zadaję Felusiakowi i innym . W 90 % nie są to pytania złośliwe . Pytam ,
          bo chce wiedzieć jak najwięcej o tym kraju . Niestety w odpowiedzi otrzymuję
          wyzwiska , z których "nieuk" i "lewak" to najbardziej umiarkowane .

          Nie jest też prawdą , że zakladam wątki wyłącznie o USA . Tylko ostatnio
          mieliście okazję przeczytać moje wątki m.in. o ministrze Kalwasie , eksplozji
          demograficznej w Etiopii , sprzeciwie SPD i Zielonych wobec
          roszczeń "wypędzonych" , wsparciu finansowym miliardera Bieriezowskiego dla
          czeczeńskich bojowników , 7 mieszkaniach Jackowskiego z LPR , religii w
          polskich szkolach , opłatach klimatycznych w Krakowie , przegranej Korwina-
          Mikke w wyborach uzupełniających oraz wizji Polski Tomasza Lisa .

          Niestety . Powyższe wątki nie wzbudziły większego zainteresowania . Okazalo
          się , że nieporównanie więcej niż obrońców Lisa jest obrońców ukochanej
          Ameryki , zaś liczba przeciwników ministra Kalwasa jest znikoma w porównaniu z
          ilością wrogów ... v.ci .



          • cs137 Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 04:15
            v.ci napisał:


            > Przy okazji burzliwego wątku o amerykańskich wynalazkach - napisałem posta o
            > wynalazku Eastmana , który osobiście bardzo cenię . Jakoś nikt go nie zauważył
            > .

            Hi, hi! 110 lat później, kiedy właśnie jest on w trakcie przenosin z naszego
            życia do gabloty w muzeum techniki!

            Fakt, Amerykanie mało od tamtej pory wynaleźli. Tylko Eskimosom i Pigmejom
            zawdzięczamy od tamtej poru rozwój technologii.

            Pozdrowienia, Cees
      • flamandka Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 22:57
        boa.boa napisała:

        > c.s.
        > a bo to on jeden nawiedzony?
        > palantow anty-amerykanskich tu mnostwo.
        >
        > i ta cala swolocz Intele uzywa
        > i hamburgery, tudziez hot-dogi
        > (zapewne z glebokim niesmakiem)
        > zajada.


        Czesc konusik,jaki ladny nick, nowy i pasuje do ciebie pelzaczu.
      • v.ci Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 23:18
        boa.boa napisała:

        > c.s.
        > a bo to on jeden nawiedzony?
        > palantow anty-amerykanskich tu mnostwo.
        >
        > i ta cala swolocz Intele uzywa
        > i hamburgery, tudziez hot-dogi
        > (zapewne z glebokim niesmakiem)
        > zajada.

        Nie mam w kompie Intela .

        Nie jadam w fast foodach .

        Mam za to w domu kilka książek amerykańskich autorów : Moore'a , Sorosa ,
        Luttwaka , Kortena , W. Bluma , Breuera i Barnesa .

        PS Dzisiaj byłem z żoną na amerykańskim filmie "Zakochany bez
        pamięci" / "Eternal Sunshine of the Spotless Mind " / . W roli głównej :
        Kanadyjczyk Carey i Angielka Winslet wink
        • cs137 Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 18.09.04, 00:11
          v.ci napisał:

          > PS Dzisiaj byłem z żoną na amerykańskim filmie "Zakochany bez
          > pamięci" / "Eternal Sunshine of the Spotless Mind " / . W roli głównej :
          > Kanadyjczyk Carey i Angielka Winslet wink

          No widzisz! za karę za swoje uprzedzenia pod adresem Ameryki muszisz oglądać
          amerykańskie filmy!

          Ja byłem w tym roku dwa razy w kinie, ale na żadnym amerykańskim.
          Nie! Przepraszam! Na Farenheit 911. No i mnie też pokarało, bo mi się bardzo nie
          podobał (prymitywne metody zapozyczone z sowieckiej propagandy
        • cs137 Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 18.09.04, 00:35
          v.ci napisał:


          > Nie mam w kompie Intela .


          No to masz AMD, to na jedno wychodzi, bo też amerykański
    • Gość: max Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o IP: *.dyn.optonline.net 17.09.04, 00:08
      VC przedstawia sobą tak monotonną jedno ustronność ze trudno go traktować
      poważnie. Dlaczego? Ponieważ podobnie jak Watto nie jest szczery w swoich
      wypowiedziach unikając wszystkiego co stawia USA w dobrym świetle.
      USA to wspaniały kraj wspaniałych ludzi. Ale o tym w www.lewica.com nie piszą.
      To należy doświadczyć na własnej skórze.
      • v.ci Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 01:28
        Gość portalu: max napisał(a):

        > VC przedstawia sobą tak monotonną jedno ustronność ze trudno go traktować
        > poważnie.

        Nie aspiruję do roli obiektywnego krytyka USA . Nie mam takich ambicji .

        Dlaczego? Ponieważ podobnie jak Watto nie jest szczery w swoich
        > wypowiedziach unikając wszystkiego co stawia USA w dobrym świetle.

        > USA to wspaniały kraj wspaniałych ludzi.

        To jest tak szczere , że aż naiwne .

        Równie dobrze można tak napisać o Polsce , Francji etc. Niektórzy ośmielają się
        opisywać tak nawet ... Kubę . Ci , którzy nie czytuja "Revista de Cuba" ...

        Ale o tym w www.lewica.com nie piszą.

        Sprawdźcie sami :

        www.lewica.pl
        Na dzisiaj żegnam . Idę poczytać przed snem o Karlu Popperze .

        v.ci

        • cs137 Re: v.ci., napisales Ty kiedys cos POZYTYWNEGO o 17.09.04, 04:39
          v.ci napisał:


          > Na dzisiaj żegnam . Idę poczytać przed snem o Karlu Popperze .

          O Harrym Potterze byś lepiej poczytał. Wprawiaj się juz teraz
    • Gość: znowu felusiak W obronie mojego ulubionego towarzysza IP: *.nyc.rr.com 17.09.04, 03:19
      Towarzysz VC to przyklad lewicowca zyjacego w krainie gdzie alejkami po parku
      przechadza sie Alicja. Ucieszylo mnie jego oswiadczenie, ze nie uwaza sie za
      eksperta od Ameryki. Coz, gdyby cokolwiek wiedzial o rzeczywistosci tu w USA to
      nie wypisywalby sterty absolutnych bzdur. Faktem jest, ze czesto zadaje pytania,
      na ktore staram sie jak najdokladniej odpowiedziec. Problem w tym, ze VC nie
      potrafi zapamietac i wyciagnac logicznych wnioskow.
      Niemniej jednak jest jednym z nielicznych, z ktorym mozliwa jest dyskusja,
      reszta lewicowcow to krzykacze.
      Towarzyszu pozdrawiam was z Ameryki i malzonke rowniez. Kiedy potomstwo.
      Wszak nalezy zasilac szeregi.

      • v.ci Re: W obronie mojego ulubionego towarzysza 17.09.04, 22:38
        Gość portalu: znowu felusiak napisał(a):

        > Towarzysz VC to przyklad lewicowca zyjacego w krainie gdzie alejkami po parku
        > przechadza sie Alicja. Ucieszylo mnie jego oswiadczenie, ze nie uwaza sie za
        > eksperta od Ameryki. Coz, gdyby cokolwiek wiedzial o rzeczywistosci tu w USA
        to
        > nie wypisywalby sterty absolutnych bzdur. Faktem jest, ze czesto zadaje
        pytania
        > ,
        > na ktore staram sie jak najdokladniej odpowiedziec. Problem w tym, ze VC nie
        > potrafi zapamietac i wyciagnac logicznych wnioskow.
        > Niemniej jednak jest jednym z nielicznych, z ktorym mozliwa jest dyskusja,
        > reszta lewicowcow to krzykacze.
        > Towarzyszu pozdrawiam was z Ameryki i malzonke rowniez. Kiedy potomstwo.
        > Wszak nalezy zasilac szeregi.
        >

        Po koniec aktualnej pięciolatki wink
        • Gość: bernard do vci. IP: *.arcor-ip.net 17.09.04, 22:56
          tak sie sklada, ze ja jestem tu tylko goscinnie.
          nie jestem z tego forum.
          mam swoje.
          jestem socjaldemokrata, wiec spolecznie nie jestem po stronie Busha.
          ale gdyby nie Ameryka, to bysmy my wszyscy dzisiaj trawe jedli,
          jak ci w North Korea.

          masz fobie anty-amerykanska i nie udawaj, ze tak nie jest.
          • flamandka Re: Ceesiek 17.09.04, 22:59
            Wyobraz sobie forum zlozone z samych felusiakow, toz to by bylo jak za
            towariszcza Stalina, brrr
            • cs137 Re: Ceesiek 18.09.04, 01:03
              flamandka napisała:

              > Wyobraz sobie forum zlozone z samych felusiakow, toz to by bylo jak za
              > towariszcza Stalina, brrr

              Gdyby wszyscy na Forum byli zaś jak Gini,
              Jak w Rzymie by było za Duce Mussolini.

              A gdyby wszyscy podobni byli do Sceptyka(n),
              Czysta kuria by była tutaj i Watykan.

              Gdyby zaś wszyscy byli podobni do Krzysia,
              Nie krzyż w Sejmie, a Sceptyk na drzewie by wisiał.

              Gdyby wszyscyu podobni byli do Nostromo,
              Człek czułby się jak pod strażą Miklicji i ZOMO.

              Gdyby każden tu jeden kopią był Nurniego,
              Byłoby jak za czasów Gen. Jaruzelskiego.
          • v.ci Re: do bernarda 17.09.04, 23:00
            Gość portalu: bernard napisał(a):

            > tak sie sklada, ze ja jestem tu tylko goscinnie.
            > nie jestem z tego forum.
            > mam swoje.

            Jakie ?

            > jestem socjaldemokrata, wiec spolecznie nie jestem po stronie Busha.
            > ale gdyby nie Ameryka, to bysmy my wszyscy dzisiaj trawe jedli,
            > jak ci w North Korea.

            Czyżby ?
            >
            > masz fobie anty-amerykanska i nie udawaj, ze tak nie jest.

            Nie mam żadnej fobii . Za to wielu tutaj ma amerykofilię .

            Oj , chyba jesteś socjaldemokratą . Spod znaku Siwca .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja