praca to przeklenstwo... ja leżę!

IP: *.net.bialystok.pl 12.04.02, 01:41
Czy wiesz, że zmywanie ręczne 12 kompletów nakryć to:

75 litrów ciepłej wody
1 litr płynu do zmywania
1 tubka kremu do rąk
GODZINA TWOJEGO CZASU




12 litrów wody
30 groszy prądu
trochę proszku
0 Twojego czasu...



Właśnie dlatego Whirlpool...
leżysz i oszczędzasz...

wejdz na: www.whirlpool.com.pl






co to jest kult pracy?smile



PS. to tylko reklama z onetu!
    • Gość: AndrzejG Leżenie to przekleństwo....już wstałem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 04:00
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > Czy wiesz, że zmywanie ręczne 12 kompletów nakryć to:
      >
      > 75 litrów ciepłej wody
      > 1 litr płynu do zmywania
      > 1 tubka kremu do rąk
      > GODZINA TWOJEGO CZASU
      >
      >
      >
      >
      > 12 litrów wody
      > 30 groszy prądu
      > trochę proszku
      > 0 Twojego czasu...
      >
      >
      >
      > Właśnie dlatego Whirlpool...
      > leżysz i oszczędzasz...
      >
      > wejdz na: www.whirlpool.com.pl
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > co to jest kult pracy?smile
      >
      >
      >
      > PS. to tylko reklama z onetu!


      Mam porządne leżaki.
      0 wody
      0 prądu
      0 proszku
      0 Twojego czasu

      Andrzej

      P.S.
      To nie reklama, to od siebie
    • d_nutka Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! 12.04.02, 08:47
      do Wilda
      Nie zrozumiałam: czy chodzi o oszczędność czy o lenistwo.
      O olśnienie!!!
      smile))
      d_nutka
      • wild ja leżę! :) 12.04.02, 14:07
        d_nutka napisał(a):

        > do Wilda
        > Nie zrozumiałam: czy chodzi o oszczędność czy o lenistwo.
        > O olśnienie!!!
        > smile))
        > d_nutka

        o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)
        • Gość: # Re: ja leżę! :) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.04.02, 14:14
          wild napisał(a):

          > d_nutka napisał(a):
          czy o lenistwo.
          > > O olśnienie!!!
          > > d_nutka
          >
          > o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)

          Poczekajcie na odlezyny. Wtedy bedzie Wam do smie.. sad((

          "Ruch to zdrowie ! Stagnacja to smierc." - cytat prof. kardiologa.
          • Gość: AndrzejG Stagnacja=eutanazja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 18:09
            Gość portalu: # napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > d_nutka napisał(a):
            > czy o lenistwo.
            > > > O olśnienie!!!
            > > > d_nutka
            > >
            > > o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)
            >
            > Poczekajcie na odlezyny. Wtedy bedzie Wam do smie.. sad((
            >
            > "Ruch to zdrowie ! Stagnacja to smierc." - cytat prof. kardiologa.

        • d_nutka Re: ja leżę! :) 12.04.02, 19:37
          wild napisał(a):

          > d_nutka napisał(a):
          >
          > > do Wilda
          > > Nie zrozumiałam: czy chodzi o oszczędność czy o lenistwo.
          > > O olśnienie!!!
          > > smile))
          > > d_nutka
          >
          > o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)

          Czy to rada bym na TPSA też oszczędzała?
          Przemyślę-ale czy myślenie to już praca?
          d_nutka
          • wild myśle wiec znikam :) 12.04.02, 19:40
            d_nutka napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > d_nutka napisał(a):
            > >
            > > > do Wilda
            > > > Nie zrozumiałam: czy chodzi o oszczędność czy o lenistwo.
            > > > O olśnienie!!!
            > > > smile))
            > > > d_nutka
            > >
            > > o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)
            >
            > Czy to rada bym na TPSA też oszczędzała?
            > Przemyślę-ale czy myślenie to już praca?
            > d_nutka

            czy myślenie to praca? biegający neuron tu i tam? smile
            jak wpadnie na pomysł wykopania rowu łyżeczką od herbaty zamiast łopatą to tak!tongue_out
            praca to ...
          • wild d_nutka modemiarka?:) 12.04.02, 19:50
            d_nutka napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > d_nutka napisał(a):
            > >
            > > > do Wilda
            > > > Nie zrozumiałam: czy chodzi o oszczędność czy o lenistwo.
            > > > O olśnienie!!!
            > > > smile))
            > > > d_nutka
            > >
            > > o to i oto! ;] badz leniwa! zaoszczedz! smile)
            >
            > Czy to rada bym na TPSA też oszczędzała?
            > Przemyślę-ale czy myślenie to już praca?
            > d_nutka

            czy płacisz Tepsie 50zł za 24 godziny/30dni internetowania hm myślec myślec smile
            • d_nutka Re: d_nutka modemiarka?:) 12.04.02, 20:34
              Niestety, nie mam jeszcze stałego łącza i płacę baaaaardzo dużo!
              Na szczęście dla innych, bo miałabym mniej czasu na tzw. myślenie.
              d_nutka przechwałka
    • lisa2 Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! 12.04.02, 17:56

      A ja se siedzę.

      lisa2
      • wild praca to przeklenstwo... ja leżę! 12.04.02, 18:01
        lisa2 napisał(a):

        >
        > A ja se siedzę.
        >
        > lisa2

        hm kawe? smile
        • Gość: Imagine Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! IP: *.unl.edu 12.04.02, 18:25
          wild napisał(a):

          > lisa2 napisał(a):
          >
          > >
          > > A ja se siedzę.
          > >
          > > lisa2
          >
          > hm kawe? smile

          Sprawa jest filozoficznego charakteru moi mili. Bog wygonil Adama i Ewe
          skazujac ich na... prace w pocie czola. Czy cos nam to nie mowi ?
          Mnie mowi wiele, ze praca nie byla w planie dla osiedlencow na tej planecie.
          Praca jest przeklenstwem, praca zarobkowa oczywiscie.
          Imagine.
          • wild a nie fizyka to przeklenstwo? :) 12.04.02, 18:49
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > wild napisał(a):
            >
            > > lisa2 napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > A ja se siedzę.
            > > >
            > > > lisa2
            > >
            > > hm kawe? smile
            >
            > Sprawa jest filozoficznego charakteru moi mili. Bog wygonil Adama i Ewe
            > skazujac ich na... prace w pocie czola. Czy cos nam to nie mowi ?
            > Mnie mowi wiele, ze praca nie byla w planie dla osiedlencow na tej planecie.
            > Praca jest przeklenstwem, praca zarobkowa oczywiscie.
            > Imagine.

            miau! 8smile
    • wild PRACA 12.04.02, 19:55
      PRACA

      Marks wierzył w prawo własności. Gdyby było inaczej nie mógłby twierdzić, że
      robotnik jest okradany z wypracowanego przez siebie zysku. Jednakże nieokrzesany
      materializm Marksa oślepia jego zdolność spostrzegania, co w konsekwencji
      pozbawia go możliwości dostrzeżenia faktu, że w rzeczywistości robotnik nie
      uzyskuje wynagrodzenia za pracę lecz za pewną usługę za którą ktoś inny zgadza
      sie zapłacić. Praca jako taka jest szkodliwa. Już biblia nauczała nas że praca to
      przekleństwo. (11) Paradoksalnie, osiągnięcia państw marksistowskich podtrzymują
      mój punkt widzenia. Armie robotników latami harowały jak niewolnicy, nie
      wytwarzając przy tym dóbr a w gruncie rzeczy niszcząc je. Wydobywali miedź i ropę
      naftową by przekształcić to w nienadające się do użycia kable elektryczne i
      plastiki. Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim mieliby się
      o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
      ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania. Praca sama w sobie
      jest bezwartościowa. Wartość tkwi w wyświadczanej usłudze. Tak już jednak jest,
      że w większości przypadków nie można komuś świadczyć usług bez wykonania pewnego
      rodzaju pracy. Marks myli środki z celami. Jeżeli ktoś mógłby zapewnić mi
      klientów śpiąc, płaciłbym mu za spanie. Tak więc to nie praca jest tym za co
      kapitaliści placą, to usługa jest tym za co robotnik otrzymuje wynagrodzenie. Są
      ludzie którzy potrafią, z różnych powodów, świadczyć usługi na wielką skalę dla
      wielkiej ilości kupujących, zarabiają na tym krocie, są też tacy którzy nie
      znaleźli sposobu na udowonienie swojej pożyteczności co też tłumaczy różnice w
      dochodach, czasami nawet dość znaczne. Kapitalista jednak płaci za wszystkie
      usługi sprawiedliwą cenę, gdyby było inaczej, robotnik w politycznie wolnym
      społeczeństwie mógłby natychmiast przejrzeć ogłoszenia dla poszukujących pracy by
      sprawdzić czy inny zatrudniający oferuje wyższą cenę za tę samą usługę. Jeżeli
      znalezienie innego pracodawcy jest niemożliwe to udowadnia to sprawiedliwość
      płaconej stawki. Tak więc jeśli kapitalista płaci sprawiedliwe stawki a robtnicy
      nie są wyzyskiwani przez swojego pracodawcę

      Christian Michel
      • Gość: Imagine Re: PRACA IP: *.unl.edu 12.04.02, 20:01
        wild napisał(a):

        > PRACA
        >
        > Marks wierzył w prawo własności. Gdyby było inaczej nie mógłby twierdzić, że
        > robotnik jest okradany z wypracowanego przez siebie zysku. Jednakże nieokrzesan
        > y
        > materializm Marksa oślepia jego zdolność spostrzegania, co w konsekwencji
        > pozbawia go możliwości dostrzeżenia faktu, że w rzeczywistości robotnik nie
        > uzyskuje wynagrodzenia za pracę lecz za pewną usługę za którą ktoś inny zgadza
        > sie zapłacić. Praca jako taka jest szkodliwa. Już biblia nauczała nas że praca
        > to
        > przekleństwo. (11) Paradoksalnie, osiągnięcia państw marksistowskich podtrzymuj
        > ą
        > mój punkt widzenia. Armie robotników latami harowały jak niewolnicy, nie
        > wytwarzając przy tym dóbr a w gruncie rzeczy niszcząc je. Wydobywali miedź i ro
        > pę
        > naftową by przekształcić to w nienadające się do użycia kable elektryczne i
        > plastiki. Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim mieliby s
        > ię
        > o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
        > ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania. Praca sama w sobie
        > jest bezwartościowa. Wartość tkwi w wyświadczanej usłudze. Tak już jednak jest,
        >
        > że w większości przypadków nie można komuś świadczyć usług bez wykonania pewneg
        > o
        > rodzaju pracy. Marks myli środki z celami. Jeżeli ktoś mógłby zapewnić mi
        > klientów śpiąc, płaciłbym mu za spanie. Tak więc to nie praca jest tym za co
        > kapitaliści placą, to usługa jest tym za co robotnik otrzymuje wynagrodzenie. S
        > ą
        > ludzie którzy potrafią, z różnych powodów, świadczyć usługi na wielką skalę dla
        >
        > wielkiej ilości kupujących, zarabiają na tym krocie, są też tacy którzy nie
        > znaleźli sposobu na udowonienie swojej pożyteczności co też tłumaczy różnice w
        > dochodach, czasami nawet dość znaczne. Kapitalista jednak płaci za wszystkie
        > usługi sprawiedliwą cenę, gdyby było inaczej, robotnik w politycznie wolnym
        > społeczeństwie mógłby natychmiast przejrzeć ogłoszenia dla poszukujących pracy
        > by
        > sprawdzić czy inny zatrudniający oferuje wyższą cenę za tę samą usługę. Jeżeli
        > znalezienie innego pracodawcy jest niemożliwe to udowadnia to sprawiedliwość
        > płaconej stawki. Tak więc jeśli kapitalista płaci sprawiedliwe stawki a robtnic
        > y
        > nie są wyzyskiwani przez swojego pracodawcę
        >
        > Christian Michel

        Pierdolisz glupoty.
        Imagine.
        • Gość: AndrzejG Re: PRACA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 20:28
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > wild napisał(a):
          >
          > > PRACA
          > >
          > > Marks wierzył w prawo własności. Gdyby było inaczej nie mógłby twierdzić,
          > że
          > > robotnik jest okradany z wypracowanego przez siebie zysku. Jednakże nieokr
          > zesan
          > > y
          > > materializm Marksa oślepia jego zdolność spostrzegania, co w konsekwencji
          > > pozbawia go możliwości dostrzeżenia faktu, że w rzeczywistości robotnik ni
          > e
          > > uzyskuje wynagrodzenia za pracę lecz za pewną usługę za którą ktoś inny zg
          > adza
          > > sie zapłacić. Praca jako taka jest szkodliwa. Już biblia nauczała nas że p
          > raca
          > > to
          > > przekleństwo. (11) Paradoksalnie, osiągnięcia państw marksistowskich podtr
          > zymuj
          > > ą
          > > mój punkt widzenia. Armie robotników latami harowały jak niewolnicy, nie
          > > wytwarzając przy tym dóbr a w gruncie rzeczy niszcząc je. Wydobywali miedź
          > i ro
          > > pę
          > > naftową by przekształcić to w nienadające się do użycia kable elektryczne
          > i
          > > plastiki. Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim miel
          > iby s
          > > ię
          > > o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
          >
          > > ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania. Praca sama w so
          > bie
          > > jest bezwartościowa. Wartość tkwi w wyświadczanej usłudze. Tak już jednak
          > jest,
          > >
          > > że w większości przypadków nie można komuś świadczyć usług bez wykonania p
          > ewneg
          > > o
          > > rodzaju pracy. Marks myli środki z celami. Jeżeli ktoś mógłby zapewnić mi
          > > klientów śpiąc, płaciłbym mu za spanie. Tak więc to nie praca jest tym za
          > co
          > > kapitaliści placą, to usługa jest tym za co robotnik otrzymuje wynagrodzen
          > ie. S
          > > ą
          > > ludzie którzy potrafią, z różnych powodów, świadczyć usługi na wielką skal
          > ę dla
          > >
          > > wielkiej ilości kupujących, zarabiają na tym krocie, są też tacy którzy ni
          > e
          > > znaleźli sposobu na udowonienie swojej pożyteczności co też tłumaczy różni
          > ce w
          > > dochodach, czasami nawet dość znaczne. Kapitalista jednak płaci za wszystk
          > ie
          > > usługi sprawiedliwą cenę, gdyby było inaczej, robotnik w politycznie wolny
          > m
          > > społeczeństwie mógłby natychmiast przejrzeć ogłoszenia dla poszukujących p
          > racy
          > > by
          > > sprawdzić czy inny zatrudniający oferuje wyższą cenę za tę samą usługę. Je
          > żeli
          > > znalezienie innego pracodawcy jest niemożliwe to udowadnia to sprawiedliwo
          > ść
          > > płaconej stawki. Tak więc jeśli kapitalista płaci sprawiedliwe stawki a ro
          > btnic
          > > y
          > > nie są wyzyskiwani przez swojego pracodawcę
          > >
          > > Christian Michel
          >
          > Pierdolisz glupoty.
          > Imagine.

          Może uzasadnisz ?
          Andrzej
          • Gość: Imagine Re: PRACA IP: *.unl.edu 12.04.02, 23:33
            Nikt nigdy nie przekona mnie, ze ludzie sa wynagradzani sprawiedliwie.
            Z faktu( o ktorym pisze wild), niemozliwosci znalezienia pracodawcy placacego
            wyzsza stawke wynikac ma "sprawiedliwosc placonej stawki" ? Co za bzdury !!!
            Koszt pracy, czy poprostu place, sa najwiekszym elementem kosztow produkcji.
            Ten obraz zaciemnia gnidom kapitalistycznym prawidlowa perspektywe widzenia
            elementu ludzkiego, gdyz traktuje ten element jako jednosc, nie dostrzegajac
            jednostek. Poza tym uwazam, ze ludzie powinni w znacznie wiekszym stopniu
            partycypowac w zysku przedsiebiorstw a nie byc li tylko wynagradzani za prace,
            czy usluge, jak tego chce wild. Nie rozumiem dlaczego tylko wlasciciel posiadajacy
            finanse i srodki produkcji zagarnia dla siebie lwia czesc zysku. Tak jakby to
            maszyny i pieniadze same mogly cos wyprodukowac. Tylko praca ludzka jest w stanie
            wyprodukowac gotowy produkt i cala wartosc dodatkowa to jej zasluga. Badzmy
            realistami. Lezacy pieniadz nie wytworzy produktu, maszyna tez musi byc
            oprogramowana, obslugiwana i reperowana przez ludzil, sam wlasciciel nie wytworzy
            rowniez nic. Wiec jedynym, aktywnym elementem procesu wytwarzania jest tylko
            czlowiek, i ten czlowiek jest rabany ile wlezie. Nie jestem za przejeciem wladzy
            przez tzw. proletariat, ale jestem za solidnie ustanowionym prawem podzialu
            zyskow, za silnymi zwiazkami zawidowymi, ktore moga przeciwstawic sie krwiopijczym
            zakusom kapitalistow. Ktos moze powiedziec, ze owi kapitalisci zapracowali sobie
            ciezko na to co maja. To nie tak wyglada. To inni pracowali w pocie czola dla
            nich.
            Imagine.
            Imagine.
            • Gość: Imagine Re: PRACA IP: *.unl.edu 12.04.02, 23:44
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > Nikt nigdy nie przekona mnie, ze ludzie sa wynagradzani sprawiedliwie.
              > Z faktu( o ktorym pisze wild), niemozliwosci znalezienia pracodawcy placacego
              > wyzsza stawke wynikac ma "sprawiedliwosc placonej stawki" ? Co za bzdury !!!
              > Koszt pracy, czy poprostu place, sa najwiekszym elementem kosztow produkcji.
              > Ten obraz zaciemnia gnidom kapitalistycznym prawidlowa perspektywe widzenia
              > elementu ludzkiego, gdyz traktuje ten element jako jednosc, nie dostrzegajac
              > jednostek. Poza tym uwazam, ze ludzie powinni w znacznie wiekszym stopniu
              > partycypowac w zysku przedsiebiorstw a nie byc li tylko wynagradzani za prace,
              > czy usluge, jak tego chce wild. Nie rozumiem dlaczego tylko wlasciciel posiadaj
              > acy
              > finanse i srodki produkcji zagarnia dla siebie lwia czesc zysku. Tak jakby to
              > maszyny i pieniadze same mogly cos wyprodukowac. Tylko praca ludzka jest w stan
              > ie
              > wyprodukowac gotowy produkt i cala wartosc dodatkowa to jej zasluga. Badzmy
              > realistami. Lezacy pieniadz nie wytworzy produktu, maszyna tez musi byc
              > oprogramowana, obslugiwana i reperowana przez ludzil, sam wlasciciel nie wytwor
              > zy
              > rowniez nic. Wiec jedynym, aktywnym elementem procesu wytwarzania jest tylko
              > czlowiek, i ten czlowiek jest rabany ile wlezie. Nie jestem za przejeciem wladz
              > y
              > przez tzw. proletariat, ale jestem za solidnie ustanowionym prawem podzialu
              > zyskow, za silnymi zwiazkami zawidowymi, ktore moga przeciwstawic sie krwiopijc
              > zym
              > zakusom kapitalistow. Ktos moze powiedziec, ze owi kapitalisci zapracowali sobi
              > e
              > ciezko na to co maja. To nie tak wyglada. To inni pracowali w pocie czola dla
              > nich.
              > Imagine.
              > Imagine.

              Wyprzedzajac spodziewane ataki na mnie, chcialbym sie zapytac apologetow,
              jaka to spiewke zawsze maja w zanadrzu, gdy ktos krytykuje fakt posiadania broni
              palnej. Pamietacie ? TO NIE PISTOLETY STRZELAJA, TO LUDZIE. Dlaczego wiec nie
              zastosowac tej samej maksymy do procesu wytwarzania i przyznac sie ze TO NIE
              MASZYNY PRODUKUJA, TYLKO LUDZIE. Tu was zostawiam. Pomyslcie o tym.
              Imagine.
              • Gość: wild praca to przeklenstwo... ja leżę! IP: *.net.bialystok.pl 13.04.02, 02:24
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                >
                > > Nikt nigdy nie przekona mnie, ze ludzie sa wynagradzani sprawiedliwie.
                > > Z faktu( o ktorym pisze wild), niemozliwosci znalezienia pracodawcy placac
                > ego
                > > wyzsza stawke wynikac ma "sprawiedliwosc placonej stawki" ? Co za bzdury !
                > !!
                > > Koszt pracy, czy poprostu place, sa najwiekszym elementem kosztow produkcj
                > i.
                > > Ten obraz zaciemnia gnidom kapitalistycznym prawidlowa perspektywe widzeni
                > a
                > > elementu ludzkiego, gdyz traktuje ten element jako jednosc, nie dostrzegaj
                > ac
                > > jednostek. Poza tym uwazam, ze ludzie powinni w znacznie wiekszym stopniu
                > > partycypowac w zysku przedsiebiorstw a nie byc li tylko wynagradzani za pr
                > ace,
                > > czy usluge, jak tego chce wild. Nie rozumiem dlaczego tylko wlasciciel pos
                > iadaj
                > > acy
                > > finanse i srodki produkcji zagarnia dla siebie lwia czesc zysku. Tak jakby
                > to
                > > maszyny i pieniadze same mogly cos wyprodukowac. Tylko praca ludzka jest w
                > stan
                > > ie
                > > wyprodukowac gotowy produkt i cala wartosc dodatkowa to jej zasluga. Badzm
                > y
                > > realistami. Lezacy pieniadz nie wytworzy produktu, maszyna tez musi byc
                > > oprogramowana, obslugiwana i reperowana przez ludzil, sam wlasciciel nie w
                > ytwor
                > > zy
                > > rowniez nic. Wiec jedynym, aktywnym elementem procesu wytwarzania jest tyl
                > ko
                > > czlowiek, i ten czlowiek jest rabany ile wlezie. Nie jestem za przejeciem
                > wladz
                > > y
                > > przez tzw. proletariat, ale jestem za solidnie ustanowionym prawem podzial
                > u
                > > zyskow, za silnymi zwiazkami zawidowymi, ktore moga przeciwstawic sie krwi
                > opijc
                > > zym
                > > zakusom kapitalistow. Ktos moze powiedziec, ze owi kapitalisci zapracowali
                > sobi
                > > e
                > > ciezko na to co maja. To nie tak wyglada. To inni pracowali w pocie czola
                > dla
                > > nich.
                > > Imagine.
                > > Imagine.
                >
                > Wyprzedzajac spodziewane ataki na mnie, chcialbym sie zapytac apologetow,
                > jaka to spiewke zawsze maja w zanadrzu, gdy ktos krytykuje fakt posiadania bron
                > i
                > palnej. Pamietacie ? TO NIE PISTOLETY STRZELAJA, TO LUDZIE. Dlaczego wiec nie
                > zastosowac tej samej maksymy do procesu wytwarzania i przyznac sie ze TO NIE
                > MASZYNY PRODUKUJA, TYLKO LUDZIE. Tu was zostawiam. Pomyslcie o tym.
                > Imagine.

                kto wiec wymył mi talerze i szklanki? ja?smile cholera przecież leże!

                i

                12 litrów wody
                30 groszy prądu
                trochę proszku
              • Gość: AndrzejG Re: PRACA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.02, 05:06
                Zastanawiałem się ,czy Ci odpowiedzieć, ponieważ ustawiasz dyskusję
                w pozycji walki, mówiąc o uprzedzeniu ataków.
                Ale cóż ,jestem gotów przyjąć Twoje ataki.

                Piszesz
                --------------------------------------------------------------------------
                > Ten obraz zaciemnia gnidom kapitalistycznym prawidlowa perspektywe widzenia
                > elementu ludzkiego, gdyz traktuje ten element jako jednosc, nie dostrzegajac
                > jednostek. Poza tym uwazam, ze ludzie powinni w znacznie wiekszym stopniu
                > partycypowac w zysku przedsiebiorstw a nie byc li tylko wynagradzani za prace,
                > czy usluge, jak tego chce wild. Nie rozumiem dlaczego tylko wlasciciel
                posiadajacy finanse i srodki produkcji zagarnia dla siebie lwia czesc zysku.
                Tak jakby to maszyny i pieniadze same mogly cos wyprodukowac. Tylko praca
                ludzka jest w stanie wyprodukowac gotowy produkt i cala wartosc dodatkowa to
                jej zasluga. Badzmy realistami. Lezacy pieniadz nie wytworzy produktu, maszyna
                tez musi byc oprogramowana, obslugiwana i reperowana przez ludzil, sam
                wlasciciel nie wytworzy rowniez nic. Wiec jedynym, aktywnym elementem procesu
                wytwarzania jest tylko czlowiek, i ten czlowiek jest rabany ile wlezie. Nie
                jestem za przejeciem wladzy przez tzw. proletariat, ale jestem za solidnie
                ustanowionym prawem podzialu zyskow, za silnymi zwiazkami zawidowymi, ktore
                moga przeciwstawic sie krwiopijczym zakusom kapitalistow
                ----------------------------------------------------------------------------

                Są różne systemy wynagradzania , a w tym i umożliwiające udział w zyskach firmy.
                To zależy od organizacji firmy.Jednak ciągle jest to wynagradzanie za pracę.
                Niezależnie od systemu wynagradzania pracownik najmujący się dostaje wynagrodzenie
                za wykonaną pracę , a nie za to że był łaskaw zarobić na tego krwiopijcę.
                Na wolnum rynku praca też jest towarem i normalnie ją się kupuje , a cenę
                dyktuje podaż i popyt.Duży wpływ na cenę pracy mogą mieć silne związki zawodowe,
                tylko znając realia , są one tak pazerne ,że często doprowadzają do upadłości
                firmy , a w związku z tym to wywalenia na bruk wszystkich.
                Jeżeli ten paskudny burżuj płaci Ci rzetelnie co miesiąc i uiszcza wymagane opłaty
                na ubezpieczenia to nie masz co narzekać.Na wysokość płacy zgadzasz się podpisując
                umowę o pracę.Jeżeli cenisz się wyżej to szukasz gdzie indziej.Proste.
                Na tego kapitalistę będziesz pracował wówczas , gdy robisz na czarno,
                a profity z tego tytułu trafiają do jego kieszeni,lub gdy nie wypłaca Ci na czas,
                albo wogóle.

                ------------------------------------------------------------------------
                Ktos moze powiedziec, ze owi kapitalisci zapracowali sobie
                > ciezko na to co maja.
                To nie tak wyglada. To inni pracowali w pocie czola dla nich.
                ------------------------------------------------------------------------

                Nie.
                Ci ludzie pracowali na siebie.


                Andrzej
      • lisa2 Re: PRACA 12.04.02, 23:41
        wild napisał(a):

        > PRACA
        > Marks ...
        > ...Praca jako taka jest szkodliwa...
        > ...Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim mieliby się
        > o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
        > ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania.
        > Christian Michel

        A Kuwejt?
        • Gość: Imagine Re: PRACA IP: *.unl.edu 12.04.02, 23:46
          lisa2 napisał(a):

          > wild napisał(a):
          >
          > > PRACA
          > > Marks ...
          > > ...Praca jako taka jest szkodliwa...
          > > ...Ekonomiści wyliczyli że wszyscy ludzie w Związku Radzieckim mieliby się
          >
          > > o wiele lepiej jeżeli przestaliby pracować, a zajęli się sprzedażą swoich
          >
          > > ogromych zasobów naturalnych, bez prób ich przetwarzania.
          > > Christian Michel
          >
          > A Kuwejt?

          Co "a Kuwejt" ? O co Ci chodzi ?
          Imagine.
          • Gość: # Re: PRACA IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.04.02, 09:18
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > Co "a Kuwejt" ? O co Ci chodzi ?
            > Imagine.

            W Kuwejcie - nie wiem jak teraz - kazdy kto posiada
            obywatelstwo dostaje pensje. Studenci studujacy za granica
            maja pelne stypendia panstwowe. Nikt nie musial pracowac smile))
            • Gość: # PRACA a myslenie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.04.02, 09:23
              • Re: ja leżę! smile

              d_nutka@poczta
              Przemyślę-ale czy myślenie to już praca?
              d_nutka


              Zmierzono energie (cieplo) tracona czyli prace mozgu.
              Jest znaczacy %-owo wydatek energii calego organizmu.

              Wiedzial o tym baca odpowiadajac, co robi jak ma czas:

              "Kiej mom cas to se siedze i mysle,
              a jak ni mom casu to se ino siedze"
    • d_nutka Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! 14.04.02, 12:04
      Ty leniwcze niepospolity.
      dosyc już wylegiawania, bo przez nastpny tydzień będziemy rozprawiać o
      żydowskich cipkach, burakach z Euro, konusach Millera czy Maciereiwicza i tym
      podobnych bzdetach, a do tego doprawionych z bogiem lub bez boga.
      Do roboty!!!
      • Gość: # Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.04.02, 11:24
        Czy to pisala kobieta
        po zazyciu testosteronu ?
        • Gość: AndrzejG Re: praca to przeklenstwo... ja leżę! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.02, 14:00
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Czy to pisala kobieta
          > po zazyciu testosteronu ?

          Zobacz , a jak ja pisząc ,że jak łysy coś tam czyms tam,
          to się prawie obraziła.
          A tu ostrzejsza od tego łysego.

          Andrzej

Inne wątki na temat:
Pełna wersja