Gość: recenzent
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.04, 19:30
-to tytul najnowszej powiesci Aleksandra v. K. Ten pózno odkryty talent dal
sie po raz pierwszy poznac czytelnikom awangardowego czasopisma
kulturalnego "Derri da abo i nie da" ; zamieszczono tam m.in. poemat
Aleksandra :"Pyerdzee y glendzee" (czesciowo w jezyku afrikaans).
W swej pierwszej powiesci...no wlasnie ..na ile jeszcze ten przestarzaly
termin mozna zastosowac do... zbioru...wlasnie..czego...Hm..zbioru zdan
powiazanych jak nicia dentystyczna jedna idea: milosci do pewnego mezczyzny.
Postaci publicznej. Znanej. Podziwanej pezwz wielu. Przez innych
krytykowanej. Redaktora. Tak. Tak.
Nasz Aleksander w wyrafinowany sposób, nawiazujacy do najnowszych osiagniec
formalnych M. Hollebecqa, przedstawia nam temat stary jak swiat.Milosc.
Podziw. Uwielbienie.Ale....oddajmy glos autorowi tego wybitnego dziela...
"kretyni jazgoczacy na tym forum ale oni nie wiedza avch- wielkosc wielkosci
daj mu skrzydla Demostenesa i wiatr Leszka K. z Oxfordu..a tu pluja mali
ludzie..ludzie? psy jadowite skorpyonom podobneee!. Kpiny kpiny urzadzaja-