xiazeluka 09.11.16, 09:21 Biedny kretyn Adolf52 - klerofaszyści, pisowcy, hitlerki i kretyni wybrali mu niewłaściwego prezydenta. Przeklęty Kaczyński i zafajdany kler - wszędzie się wepchną. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
qwardian Re: Won hitlerko Klinton na śmietnik historii :O) 09.11.16, 09:39 Chciał demokracji to dostał. Z nawiązką… Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Nie za bardzo 09.11.16, 09:41 orientuję się w amerykańskich realiach, ale - na podstawie strzępków newsów trafiających do Polski - chciałbym wskazać na podobieństwo mechanizmów USA i Rp. Celebryci deklarują, że jak wygra Trump/PiS to wyjeżdżają. Liberalne media ogłaszają koniec świata. W Polsce i USA będą zjadać muzułmanów żywcem. Elitom w pale się nie mieści, że o wyniku wyborów mogą zadecydować niewykształcone wsioki. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: Nie za bardzo 09.11.16, 09:57 "Lberalne"media, ktore tylko na papierze sa niezalezne, glosza to, za co im obroncy demokracji placa. Mnie to juz nie zaskakuje, sklania jedynie do zadumy. Zlaszcza nad przyszlym losem "niezaleznych mediow" finansowanych z przymusowego haraczu abonentowego. Odpowiedz Link Zgłoś
jantoni.jajcorz Re: Nie za bardzo 10.11.16, 15:06 oleg3 napisał: >... Elitom w pale się nie mieści, że... Bo mają małe pały Trump ma pałę 9'cio calową Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Amerykanie wybrali wielkość 09.11.16, 10:25 Wielkiego sk...yna, zamiast małej krętaczki. Paralele z RP są widoczne. Ale z czego się tu cieszyć - nie wiem. Nigdy nie byłem rewolucjonistą, nie rozumiem wyborów pod hasłem "żeby się coś wreszcie zmieniło". Lubie wiedzieć co ma się zmienić i jak. A jeżeli nie wiem, to obstaję przy status quo. Czyżbym był tu jedynym konserwatystą? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Amerykanie wybrali wielkość 09.11.16, 10:46 Trudno Borsuku być konserwatystą w świecie zdominowanym przez postępowe idee i postępowe instytucje. Konserwatysta musi być zwolennikiem rewolty, co jest dla niego niewygodne, a może wręcz konserwatysta-rewolucjonista to oksymoron. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Amerykanie wybrali wielkość 09.11.16, 10:59 Kłamczucha to duża krętaczka. Z czego się cieszyć? Choćby z tego, że nie wygrała. Nie rozumiesz wyborców, którzy chcą "coś" zmienić (na marginesie - dziwne, że to piszesz, wszak nawet Judische Zeitung opublikowała program wyborczy Triumfa). A rozumiesz tych, którzy nie chcą niczego zmieniać? Na świecie przybywa problemów, apatia nie jest chyba metodą rozwiązującą cokolwiek? Konserwatysta to obecnie kontrrewolucjonista. Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 04:50 Nie Borsuku, Ty juz od dawna nie jestes konserwatysta, mylisz konserwatyzm z przywiazaniem do etykietek, ktore, owszem, pozostaja te same, a nie chcesz dostrzec, ze tresci, ktore sie pod etykietkami kryja, sa zmienne. Co wiecej, do grona konserwatystow nie wrocisz tak dlugo, poki nie bedziesz w stanie uznac, ze liberalizm i marksizm ( czy jak tam zwac, komunizm, socjalizm) to dwie strony tego samego medalu, z jedna tyko roznica, ze liberalizm to utopia gloszaca "wyzwolenie" indywidualne, a marksizm zbiorowe. Obydwie, jako stwory sztuczne, zmierzaja nieuchronnie w kierunku totalitaryzmu. Mozemy miec nadzieje, ze realny marksizm, to przezytek historii, ktory udalo nam sie zwalczyc, ale bylo to mozliwe tylko dlatego, ze istnial liberalno-konserwatywny zachodni model jako mozliwa alternatywa, choc tak naprawde konserwatyzm byl w tym modelu jedynie szczatkowy, co nie zmienia faktu, ze byla to jedyna mozliwosc dla kazdego konserwatysty ( podlaczyc sie pod ten model), by pozbyc sie fatalnej marksistowkiej utopii. (Moim zdaniem zatrzymales sie Borsuku na tym etapie). Wraz z upadkiem realnego komunizmu, czyli konkurencyjnej utopii, liberalizm powrocil do swoich korzeni, czyli zwalczania konserwatyzmu, czego najlepszym dowodem jest ideologiczna ofensywa pod nazwa "Polical correctness", ktora ma swoj poczatek w latach dziewiecdziesiatych, a ktorej to totalitarne elementy w miedzyczasie nie mogly ujsc Twojej uwadze. Te procesy sa dosc celnie opisane w ksiazce " Die liberale Gesellschaft und ihr Ende" autorstwa Manfreda Kleine- Hartlage, ktora to lekture poleca Ci piszacy tutaj kiedys pod nickiem "institoris1" Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 08:01 Klasyczny liberalizm, ten wolnościowy, nie ma niczego wspólnego z siłami postępu, które ukradły to określenie i używają jako swój znak rozpoznawczy. Sam wpadasz w pułapkę etykietek. Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: Amerykanie wybrali wielkość 11.11.16, 03:01 Masz racje Luka, postepowiec byloby odpowiedniejszym okresleniem, uzylem nieodpowiedniej etykietki. Zgadzam sie rowniez z tym, ze sily postepu przywlaszczyly sobie pojecie liberalizmu i bezwstydnie naduzywaja go do wlasnej propagandy. Oczywiscie, ze mozesz reklamowac dla siebie miano liberala (klasycznego), niemniej w tzw, swiadomosci spolecznej liberal, to obecnie zupelnie ktos inny niz Ty Luka. Liberal to inaczej tolerant, liberalami sa przykladowo kobiety, ktore demonstruja o prawo do wlasnego brzucha, liberalna jest Unia Europejska z jej „europejskimi wartosciami“. A uosobieniem liberala lewicowy beton i zamordysta o nazwisku Martin Schulz. Podejrzewam, ze wiekszosc oswieconych europejczykow, po lekturze kilku Twoich, Olega, czy Piqa tekstach byloby swiecie przekonanych, ze maja do czynienia z rewizjonista, prawicowym ekstremista, sexista, homo, lesbo, islamo itd. -fobem, rasista, faszysta, obskurantem zacofancem, negacjonista zmiany klimatu; epitety mozna dowolnie mnozyc, w zaleznosci od kontekstu, okreslenie Ciebie liberalem nie przyszlo by nikomu do glowy. Oswiecony Europejczyk bylby, jak obecnie przy wyborze Trumpa, zszokowany, bezradny i zirytowany i nie moglby sie nadziwic, ze cos takiego jak Ty jeszcze sie na tym swiecie uchowalo. Przywlaszcanie takiego czy innego pojecia, to czesc szerszego procesu; tzw. sily postepu sa obecnie w trakcie przywlaszczania sobie mowy, zmieniania i przekrecania znaczenia tradycyjnych pojec, tworzenia obszarow, sporych, tabu, jednym slowem, to oczym pisal Orwell dzieje sie naprawde, a lewicowa indokrynacja robi zastraszajace postepy. Charakterystyczne dla tego procesu jest to, ze im bardziej model spoleczny, kreowany przez sily postepu oddala sie od naturalnego, tym agresywniejsza staje sie nowomowa w stosunku do oponentow, im wiecej w nim abstrakcji, tym bardziej rozprzestrzenia sie cenzura, tym wiecej jest mentorstwa ze strony elit wobec spoleczenstwa. Pare przykladow przekretow: ksenofob- to w dzisiejszej Germanii (Fremdenfeind)osoba, ktora nie czuje sie uszczesliwiona masowym naplywem uchodzcow i domaga sie jej zakonczenia, albo ograniczenia. Juz samo wyrazenie zyczenia, ze chcialoby sie dalej zyc w takim swiecie w jakim sie wyroslo, prowadzi nieuchronnie do mianowania kogos takiego ksenofobem. Konserwatysta/tradycjonalista= ksenofob. Antyfaszysta- negatywne samookreslenie majace w teorii okreslic sprzeciw wobec totalitarnej ideologii, w rzeczywistosci naduzywane przez przerozne ugrupowania (takze na wskros totalitarne) w celu znieslawienia ideologicznych przeciwnikow. Przeciwnik = faszysta Podobnie przykladowo antyrasista. Humanitarna interwencja- eufemizm stosowany do uspokojenia milujacej ponad wszytko pokoj opinii publicznej, w rzeczywistosci militarna interwecja przeciwko niezaleznemu panstwu, zakazana przez prawo miedzynarodowe albo taki kwiatek: ogolnospoleczne zadanie, tutaj tzreba byc szczegolnie ostroznym i dokladnie sprawdzac kto i po co „ogolnospoleczne, ogolnonarodowe“ cele sformuowal. Przyklad z Niemiec: integracje tzw. uciekinierow za ogolnospoleczny cel uznaja zgodnie wszystkie partie parlamentarne, zwiazki zawodowe, zdegenerowane Koscioly (katolicki i protestancki, zwiazki pracodawcow, celebryci sortu a,b i c, lewicowe (tzn. 99 %) media, naukowcy i rosnaca w sile grupa pseudunaukowcow, roznego rodzaju organizacje socialno-spoleczne (szczegolnie takie, ktore bezposrednio maja z uciekinierami do czynienia), policja, straz pozarna itd.itp. Doskonale narzedzie do zwalczania oponentow, ktorzy integracje maja za kompletna bzdure i chcieliby odeslania uciekinierow spowrotem tam, skad przybyli, Osoby takie, nie dosc, ze narazaja sie na zarzut rasizmu, to w dodatku sa asocialne, aspoleczne i same, co wazne, wykluczaja sie ze spoleczenstwa. Tredowaty na wlasne zyczenie. Co tam zreszta przyklady, wystarczy poczytac tytuly w GW, zeby stwierdzic, ze postepowa propaganda kreci sie na wysokich obrotach. Roznica miedzy Polska a Niemcami jest taka, ze tutaj w zasadzie cale Media poruszaja sie w swiatopogladowym spektrum reprezentowanym przez GW. Prawicowe media praktycznie nie istnieja. Na tym tle Polska jawi sie jako oaza pluralizmu i wolnego slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Amerykanie wybrali wielkość 11.11.16, 20:04 generalbundesanwalt napisał(a): > Nie Borsuku, Ty juz od dawna nie jestes konserwatysta, mylisz konserwatyzm z pr > zywiazaniem do etykietek, ktore, owszem, pozostaja te same, a nie chcesz dostr > zec, ze tresci, ktore sie pod etykietkami kryja, sa zmienne. Witaj Institorisie, miło Cię widzieć. Etykietki i treści – na to odpowiedział już Luka. Ja podrzucę jeszcze spostrzeżenie, że konserwatysta rzymski bronił całkiem innych treści niż konserwatysta średniowieczny, a te z kolei nie są priorytetem dla konserwatysty współczesnego. Chodzi tu o treści, a nie o wartości podstawowe, bo one są niezmienne. Idzie o codzienny usus, bo to z nim żyje człowiek na co dzień. Np. w XVIII w. konserwatyści bronili prawa do pojedynków (a zakazu tego nie wprowadzali bynajmniej jacyś lewacy). Wydaje mi się że dzisiejszy konserwatysta, sprzeciwiałby się, gdyby możliwość pojedynków chciano na powrót wprowadzić. Bo konserwatysta na ogół pesymistycznie ocenia konsekwencje zmian. A wybicie „mózgowców“ przez „mięśniaków“ (co musiałoby być konsekwencją takiej regulacji) nie rokowałoby nic dobrego dla naszego życia codziennego, dla ususu. Chyba, że konserwatyzm byłby tak głęboki, że tęskni do trójpolówki. > Co wiecej, do grona konserwatystow nie wrocisz tak dlugo, poki nie bedziesz w s > tanie uznac, ze liberalizm i marksizm ( czy jak tam zwac, komunizm, socjalizm) > to dwie strony tego samego medalu, z jedna tyko roznica, ze liberalizm to utopi > a gloszaca "wyzwolenie" indywidualne, a marksizm zbiorowe. Obydwie, jako stwory > sztuczne, zmierzaja nieuchronnie w kierunku totalitaryzmu. Chyba nie wrócę, bo nie jestem w stanie tego uznać. Liberalizm nie głosi żadnego „wyzwolenia indywidualnego“. Wolność działania jednostki to zupełnie coś innego.. Rożnica polega na tym, że człowiek „wyzwolony“ w rozumieniu, jaki tu prezentujesz, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje czyny, natomiast człowiek wolny, jak najbardziej. Bo nie ma liberalizmu bez odpowiedzialności. To jest jego fundament. To co Ty tu potępiasz, to permisywizm. Do tego jeszcze wrócę. > Mozemy miec nadzieje, ze realny marksizm, to przezytek historii, ktory udalo na > m sie zwalczyc, ale bylo to mozliwe tylko dlatego, ze istnial liberalno-konserw > atywny zachodni model jako mozliwa alternatywa, choc tak naprawde konserwatyzm > byl w tym modelu jedynie szczatkowy, co nie zmienia faktu, ze byla to jedyna mo > zliwosc dla kazdego konserwatysty ( podlaczyc sie pod ten model), by pozbyc sie > fatalnej marksistowkiej utopii. > (Moim zdaniem zatrzymales sie Borsuku na tym etapie). To bardzo ciekawa uwaga. I tu zgadzam się z Tobą. Zatrzymałem się na tamtym etapie, podczas gdy cywilizacja zachodnia poszła niestety dalej. A ja trwam. W konserwatyzmie może szczątkowym, ale wystarczającym dla głębokiej nieufności do nowinek. Nowinek także ze strony, która zaanektowała dla siebie przydomek „prawicy”, tak jak postempactwo zawłaszczyło liberalizm. Bo przyznasz chyba, że określanie PiS mianem prawicy, to kiepski dowcip, albo - swojego rodzaju - polityczna poprawność. > Wraz z upadkiem realnego komunizmu, czyli konkurencyjnej utopii, liberalizm pow > rocil do swoich korzeni, czyli zwalczania konserwatyzmu, czego najlepszym dowod > em jest ideologiczna ofensywa pod nazwa "Polical correctness", ktora ma swoj po > czatek w latach dziewiecdziesiatych, a ktorej to totalitarne elementy w miedzyc > zasie nie mogly ujsc Twojej uwadze. > Te procesy sa dosc celnie opisane w ksiazce " Die liberale Gesellschaft und ihr > Ende" autorstwa Manfreda Kleine- Hartlage, ktora to lekture poleca Ci piszacy > tutaj kiedys pod nickiem "institoris1" Chyba sobie nie kupię, półki mi się wyginają. W tej materii mam Helmuta Schoecka – „Die Lust am schlechten Gewissen”, Behrensa und Von Rimscha - „Politische Korrektheit in Deutschland” i Klausa J. Grotha - „Die Diktatur der Guten”. Wydana jeszcze w 1996r. ale gdybyś na nią trafił polecam serdecznie, bo nie dość, że mądra, to jeszcze z humorem napisana. Kleine - Hartlage znam i cenię, mam jego świetną analizę islamu „Das Dschihad-system”. Postanowiłem zgrupować oba Twoje posty w jednej odpowiedzi, mam nadzieję, że nie się nie pogniewasz. Teraz zatem Twoja odpowiedz Luce. > Liberal to inaczej tolerant, liberalami sa przykladowo kobiety, ktore demonstru > ja o prawo do wlasnego brzucha, liberalna jest Unia Europejska z jej „europejs > kimi wartosciami“. A uosobieniem liberala lewicowy beton i zamordysta o nazwisk > u Martin Schulz. NIE!!! (to wrzask był ). Liberał to nie tolerant. Kobiety które przywołujesz z liberalizmem nic wspólnego nie mają. Nihilizm, permisywizm, czysta bezmyślność też, jak najbardziej, ale nie liberalizm. > Podejrzewam, ze wiekszosc oswieconych europejczykow, po lekturze kilku Twoich, > Olega, czy Piqa tekstach byloby swiecie przekonanych, ze maja do czynienia z re > wizjonista, prawicowym ekstremista, sexista, homo, lesbo, islamo itd. -fobem, r > asista, faszysta, obskurantem zacofancem, negacjonista zmiany klimatu; epitety > mozna dowolnie mnozyc, w zaleznosci od kontekstu, okreslenie Ciebie liberalem n > ie przyszlo by nikomu do glowy. Masz rację, najlepszym przykładem nasz Kretyn52, ale sposób postrzegania liberalizmu przez lewicowe elity nie może być powodem do jego dezawuowania. Co do reszty to zgadzam się generalnie z Twoimi spostrzeżeniami, z dwoma wyjątkami: 1. Piszesz : „uciekinierów za ogólnospołeczny cel uznają zgodnie ….itd.” to prawda, ale uciekinierzy już są (osobiście nie uważam, że to wina Merkel – i tak by przyszli) i coś trzeba z tym zrobić. Wyrzucić wszystkich się nie da, jedyne wyjście, to jakaś forma ich integracji. Osobne pytanie, jak się do niej zabrać, ale akurat Niemcy obciążeni balastem z II WŚ nie bardzo mogą sobie pozwolić na drastyczne metody. 2. nie uważam kościoła katolickiego w Niemczech za zdegenerowany, działa w znacznie trudniejszych wa\runkach niż polski, musi odpierać konkurencję protestantyzmu i - co najważniejsze – przetrwać. Co do moje poprzedniego postu, kwestia kluczowa w nim to „A jeżeli nie wiem (co się ma zmienić), to obstaję przy status quo. „ Gdy słyszę, jak kandydat na prezydenta USA mówi, że „Estonia leży na przedmieściach Petersburga”, to mimo, iż wiem że to przenośnia, sierść mi się na całym borsuku jeży. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: Amerykanie wybrali wielkość 12.11.16, 04:04 Witaj Borsuku, > Chodzi tu o treści, a nie o wartości podstawowe, bo one są niezmienne. Idzie o > codzienny usus, bo to z nim żyje człowiek na co dzień. Np. w XVIII w. konserwat > yści bronili prawa do pojedynków (a zakazu tego nie wprowadzali bynajmniej jacy > ś lewacy). Wydaje mi się że dzisiejszy konserwatysta, sprzeciwiałby się, gdyby > możliwość pojedynków chciano na powrót wprowadzić. Bo konserwatysta na ogół pes > ymistycznie ocenia konsekwencje zmian. A wybicie „mózgowców“ przez „mięśniaków“ > (co musiałoby być konsekwencją takiej regulacji) nie rokowałoby nic dobrego dl > a naszego życia codziennego, dla ususu. Chyba, że konserwatyzm byłby tak głębok > i, że tęskni do trójpolówki. Z tym akurat przykladem , ktorym sie posluzyles, nie moga sie zdoszic i to z dwoch wzgledow: Nie mialbym nic przeciwko przerzedzeniu szeregow, jak piszesz „mózgowców“, nie sadzisz, ze jednym z glownych problemow z jakimi sie obecnie borykamy, to nadmiar wszelkiego rodzaju ekspertow, pseudo-naukowcow, zurnalistow, celebrytow, politykow, prawnikow? Prawdziwy „mózgowiec" (ktorych nigdy za wiele)tak ustawilby reguly, ze ofiarami padaliby z reguly pseudomozgowcy. Po drugie, juz sam fakt przetrwania ludzkosci (jesli jej poczatki okresle jako "permamentny pojedynek", to mam nadzieje, ze nie przesadzilem), ktorej najwiekszym atutem byla inteligencja, dowodzi, ze Twoj przyklad nie do konca jest celny. > > Chyba nie wrócę, bo nie jestem w stanie tego uznać. Liberalizm nie głosi żadneg > o „wyzwolenia indywidualnego“. to nieporozumie, a ja musze sprostowac- pisalem o "ukradzionym", jak to okreslil Luka, liberalizmie >Wolność działania jednostki to zupełnie coś inne > go.. Rożnica polega na tym, że człowiek „wyzwolony“ w rozumieniu, jaki tu preze > ntujesz, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje czyny, natomiast człowiek > wolny, jak najbardziej. Bo nie ma liberalizmu bez odpowiedzialności. To jest j > ego fundament. i tutaj, oczywiscie nie polemizuje. > To bardzo ciekawa uwaga. I tu zgadzam się z Tobą. Zatrzymałem się na tamtym eta > pie, podczas gdy cywilizacja zachodnia poszła niestety dalej. A ja trwam. W kon > serwatyzmie może szczątkowym, ale wystarczającym dla głębokiej nieufności do no > winek. Nowinek także ze strony, która zaanektowała dla siebie przydomek „prawi > cy”, tak jak postempactwo zawłaszczyło liberalizm. Bo przyznasz chyba, że okreś > lanie PiS mianem prawicy, to kiepski dowcip, albo - swojego rodzaju - polityczn > a poprawność. dla mnie taka "nowinka" jest przykladowo wprowadzanie genderyzmu do programow szkolnych w landach, gdzie ministrami szkolnictwa sa czlonkowie CDU (Hessen, BW). W Niemczech doszlismy juz do tego etapu, ze slowo prawicowiec, to epitet, a gleichgeschaltete spoleczenstwo, podejmuje ogromne wysilki, zjednoczone w "Kampf gegen Rechts". Niemale zaslugi ma tutaj rowniez Kosciol katolicki, za ktorym sie ponizej ujmujesz. Z przykroscie musze stwierdzic, ze propagandowo prawica jest w kompletnam odwrocie i ponosi kleske za kleska. Dowolne (i skuteczne) przywlaszczanie sobie liberalizmu przez lewice, to tylko jedna strona medalu. Najwazniejszym osiagnieciem lewicy (lewicowego- liberalizmu), bylo wmowienie miedzynarodowej spolecznosci, ze faszyzm, to idea prawicowa. Pozostalo jedynie przypiac komunizmowi latke wypaczenia, i dalej poszlo juz z gorki. > > Liberal to inaczej tolerant, liberalami sa przykladowo kobiety, ktore dem > onstru > > ja o prawo do wlasnego brzucha, liberalna jest Unia Europejska z jej „eu > ropejs > > kimi wartosciami“. A uosobieniem liberala lewicowy beton i zamordysta o n > azwisk > > u Martin Schulz. > > NIE!!! (to wrzask był ). Liberał to nie tolerant. Kobiety które przywołujesz > z liberalizmem nic wspólnego nie mają. Nihilizm, permisywizm, czysta bezmyślno > ść też, jak najbardziej, ale nie liberalizm. powyzej juz prostowalem, ale przyznaje, nalezalo dopisac "w dzisiejszym rozumieniu" > Masz rację, najlepszym przykładem nasz Kretyn52, ale sposób postrzegania libera > lizmu przez lewicowe elity nie może być powodem do jego dezawuowania. > Co do reszty to zgadzam się generalnie z Twoimi spostrzeżeniami, z dwoma wyjątk > ami: > 1. Piszesz : „uciekinierów za ogólnospołeczny cel uznają zgodnie ….itd.” to pr > awda, ale uciekinierzy już są (osobiście nie uważam, że to wina Merkel – i tak > by przyszli) i coś trzeba z tym zrobić. Wyrzucić wszystkich się nie da, jedyne > wyjście, to jakaś forma ich integracji. Bardzo to pocieszajace Borsuku, ze piszesz „i tak by przyszli“, szczegolnie w odniesieniu do przyszlosci- czyli znosimy granice i realizujemy lewacko-liberalny „wolnosciowy“koncept, o prawie jednostki do osadzania sie w dowolnym miejscu na Ziemi, zastepujac tradycyjna regule o prawie podrozowania w dowolne miejsce. Konsekwencja tego jest odebranie poszczegolnym panstwom prawa, do decydowania o tym kto, kiedy, jak dlugo , na jakis zasadach ma mozliwosc przebywania na terytorium danego panstwa. Rozwazajac dalej ten „wolnosciowy“ postulat, dojdziesz niechybnie do wniosku, ze jest on mozliwy do zrealizowania jedynie poprzez likwidacje istniejacych panstw i utworzenie swiatowego rzadu. Jednym slowem mega multikulti, bzdura totalna i nie moge sie nadziwic, ze nie brak idiotow, ktorzy wierza, ze cos takiego jest mozliwe i co wiecej, podejmuja dzialania w tym kierunku. Nie sadze, zeby taki model swiata miescil sie w konserwatywnym spektrum.. Tutaj mozemy zatrzymac sie na chwile przy osobie Merkel; to co zrobila (oczywiscie nie sama, odpowiedzialnych jest znacznie wiecej), to do tej pory bodajze najwiekszy krok w kierunku utworzenia pannarodoweo porzadku swiatowego i zaden polityk nie ma tyle zaslug w tej dziedzinie, co ta zbrodniarka. Owszem, "cos trzeba z tym zrobic", jest to typowy przyklad, gdzie politycy poprzez nieopowiedzialne, w tym przypadku rowniez bezprawne, dzialania doprowadzaja do kryzysowej sytuacji, by nastepnie konieczne dzialania (czytaj koszty albo wyrzeczenia) zmierzajace do opanowania kryzysu, oglosic "narodowym zadaniem" Jesli o mnie idzie, to jako pierwszy etap polecam postawic Merkel przed Trybunalem Stanu i, koniecznie przed zapadnieciem wyroku, przywrocic kare smierci (przynajmnoij czasowo). Osobne pytanie, jak się do niej zabrać, > ale akurat Niemcy obciążeni balastem z II WŚ nie bardzo mogą sobie pozwolić na > drastyczne metody. Skuteczna metoda jest tylko jedna: odciecie od kasy. Pozostana ci, ktorzy potrafie sie sami utrzymac (w tym wypadku nie jest potrzeban zadna "integracja, tacy ludzie sami sie integruja) i ci, ktorzy zdecyduja sie na kariere kryminalna. Kryminalistow konsekwentnie skazywac i stawiac prze wyboren Knast albo powrot do domu. Inna skuteczna metodo nie istnieje, no chyba, ze uda nam sie wprowadzic "europejskie standarty cywilizacyjne" na calym swiecie, co spowoduje, ze emigracja w dzisiejszym wydaniu zaniknie (jesli mnie pamiec nie myli, to cas takiego slyszalem z ust tej idiotki) > 2. nie uważam kościoła katolickiego w Niemczech za zdegenerowany, działa w znac > znie trudniejszych wa\runkach niż polski, musi odpierać konkurencję protestanty > zmu i - co najważniejsze – przetrwać. Hmm, Borsuku, ale temat.. raczej sie poddaje, jedna uwaga tylko: Uwazam, ze niemiecki Kosciol katolicki , to jedynie ideologiczna przystawka do Caritasu. Prosilbym Cie jedynie o komentarz: 1. Kardynal Wölki z Köln sprowadzil latem z Cypru lodz, ktora przedostali sie do Europy uchodzcy, zrobil z tej lodzi przenosny oltarz i glosil w kazaniu, ze musimy traktowac tych ludzi, jakto by sam Chrystus w tej lodzi przyplynal. Odmawiajac ich przyjecia, to tak jakbysmy odmawiali Chrystusowi. Zapomnial jedynie dodac, ze Jezus jakos nigdy nie zamienil gosciny w miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: Amerykanie wybrali wielkość 12.11.16, 04:19 musze dokonczyc w nowym poscie, bo cos poucinalo... Jezus jakos nigdy nie zamienil gosciny w miejsce stalego pobytu, ani tez nigdy takiego zyczenia nie wyrazal. 2. Kosciol katolicki oglosil oficjalnie, ze czlonkowie partii AfD nie sa oczekiwani na ostatnim Katholikentag. 3. (aktualne) Kardynal Marx z Monachium powrocil pruzed paroma dniami z religijnej podrozy z Palestyny (bralo w niej udzial po kilku hierarchow protestanckich i katolickich) Odwiedzili m.in Felsendom i Al-Aqsa Moschee. Na prosbe, jak sami twierdza, muzulmanskich gospodarzy, na czas wizyty pozdejmowali biskupie krzyze. Sprawa wyszla na jaw i zrobila sie z tego mala afera, wiec purpuraci zaczeli sie tlumaczyc, ze zrobili tak rowniez pod Sciana Placzu na prosbe izraelskich sil porzadkowych. (pod Sciana Placzu krzyzy takze nie mieli). Pech chcial, ze te tlumaczenia dotarly do Izraela i rzecznik prasowy armii izraelskiej poczul sie w obowiazku wydac odnosny komunikat: Sehr geehrte Vorsitzenden der Bischofskonferenz, Sehr geehrter Kardinal Reinhard Marx, Sehr geehrter Landesbischof Heinrich Bedford-Strohm, Ich fordere Sie hiermit auf, es öffentlich zu machen, welcher Sicherheitsdienst von jüdischer Seite aus bei Ihrem Besuch der Klagemauer in Jerusalem von Ihnen gefordert haben soll, „aufgrund der angespannten Lage in Jerusalem“ Ihre Glaubenssymbole nicht offen zu tragen, um angeblich „eine Provokation zu vermeiden“. Ich habe diesen Vorwurf überprüft und man war empört über diese Behauptung. Es ist schon peinlich genug, dass Sie vor den radikal-arabisch-muslimischen Gastgebern auf dem Felsendom eingeknickt sind (die sicherlich bei einem Besuch in einer heiligen christlichen Glaubensstätte auch ihre Symbole abgelegt hätten „aus Respekt vor dem Christentum“!!!), aber dann auch noch zu behaupten, dass aus „Sicherheitsgründen“ ähnliche Forderungen von den jüdischen Gastgebern geäussert wurden, grenzt fast schon an *******. Ich, in diesem Fall, als Vertreter der israelischen Sicherheitsdienste, bitte um eine aufrichtige Antwort. Danke. Wychodzi na to, ze krzyze pozdejmowali na zadanie muzulmanow, a zeby uchronic sie przed krytyka, wymyslili sobie podobne ze strony zydowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Amerykanie wybrali wielkość 13.11.16, 20:46 generalbundesanwalt napisał(a): > Z tym akurat przykladem , ktorym sie posluzyles, nie moga sie zdoszic i to z dw > och wzgledow: > Nie mialbym nic przeciwko przerzedzeniu szeregow, jak piszesz „mózgowców“, nie > sadzisz, ze jednym z glownych problemow z jakimi sie obecnie borykamy, to nadm > iar wszelkiego rodzaju ekspertow, pseudo-naukowcow, zurnalistow, celebrytow, po > litykow, prawnikow? > Prawdziwy „mózgowiec" (ktorych nigdy za wiele)tak ustawilby reguly, ze ofiaram > i padaliby z reguly pseudomozgowcy. Touché. Ale i tak "wiemżewiesz" o co mi chodzi. > dla mnie taka "nowinka" jest przykladowo wprowadzanie genderyzmu do programow s > zkolnych w landach, gdzie ministrami szkolnictwa sa czlonkowie CDU (Hessen, BW > ). > W Niemczech doszlismy juz do tego etapu, ze slowo prawicowiec, to epitet, a gle > ichgeschaltete spoleczenstwo, podejmuje ogromne wysilki, zjednoczone w "Kampf g > egen Rechts". Niemale zaslugi ma tutaj rowniez Kosciol katolicki, za ktorym sie > ponizej ujmujesz. > Z przykroscie musze stwierdzic, ze propagandowo prawica jest w kompletnam odwro > cie i ponosi kleske za kleska. > Dowolne (i skuteczne) przywlaszczanie sobie liberalizmu przez lewice, to tylko > jedna strona medalu. Najwazniejszym osiagnieciem lewicy (lewicowego- liberalizm > u), bylo wmowienie miedzynarodowej spolecznosci, ze faszyzm, to idea prawicowa. > Pozostalo jedynie przypiac komunizmowi latke wypaczenia, i dalej poszlo juz z > gorki. Dodam, ze zielone ss.yny na parteitagu proponują zlikwidować podatkowe uprzywilejowanie małżeństw, bo "dyskryminuje to inne formy rodziny". A słuchając dziś Özdemira miałem przed oczami innego pana. Ton i gestykulacja były takie same, rzucał się w oczy brak wąsika. Pełna zgoda i tutaj, nie mogę się doczekać fragmentów do sporu. > Bardzo to pocieszajace Borsuku, ze piszesz „i tak by przyszli“, szczegolnie w o > dniesieniu do przyszlosci- czyli znosimy granice i realizujemy lewacko-liberaln > y „wolnosciowy“koncept, o prawie jednostki do osadzania sie w dowolnym miejscu > na Ziemi, zastepujac tradycyjna regule o prawie podrozowania w dowolne miejsce. Zaraz, zaraz! Czyż nie jest tak, że obaj nie mieszkamy w kraju naszego urodzenia? Czy jesteś gotów wspierać tych, którym Twoja obecność tu jest solą w oku? Bo są tacy. Fakt, że nie są to liberałowie, jest ich jeszcze mało, kto wie... > Konsekwencja tego jest odebranie poszczegolnym panstwom prawa, do decydowania o > tym kto, kiedy, jak dlugo , na jakis zasadach ma mozliwosc przebywania na tery > torium danego panstwa. No, nie. Jeszcze im nikt tego prawa nie odebrał. Nawet w granicach Schengen każde państwo ma prawo skontrolować i wydalić dowolnego cudzoziemca. Inna sprawa, jak to prawo jest egzekwowane. I tu się zgadzam, że decyduje o tym ideologia. > Rozwazajac dalej ten „wolnosciowy“ postulat, dojdziesz n > iechybnie do wniosku, ze jest on mozliwy do zrealizowania jedynie poprzez likwi > dacje istniejacych panstw i utworzenie swiatowego rzadu. Chyba mnie sobie ustawiasz. > Nie sadze, zeby taki model swiata miescil sie w konserwatywnym spektrum.. > Tutaj mozemy zatrzymac sie na chwile przy osobie Merkel; to co zrobila (oczywis > cie nie sama, odpowiedzialnych jest znacznie wiecej), to do tej pory bodajze na > jwiekszy krok w kierunku utworzenia pannarodoweo porzadku swiatowego i zaden po > lityk nie ma tyle zaslug w tej dziedzinie, co ta zbrodniarka. Stoisz tu w jaskrawej kontrze do linii obecnego rządu RP, który przypisuje jej przesadną dbałość o interesy niemieckie, a więc raczej nacjonalizm, niż ponadnarodowość. > Jesli o mnie idzie, to jako pierwszy etap polecam postawic Merkel przed Trybuna > lem Stanu i, koniecznie przed zapadnieciem wyroku, przywrocic kare smierci (prz > ynajmnoij czasowo). Kara śmierci owszem, ale ja miałbym innego kandydata na szafot. Tego farbowanego drania, który sprzedał Europę Gazpromowi. A na CDU będę głosował, jak zawsze i mam nadzieję, że Merkel utrzyma kanclerski fotel. > Skuteczna metoda jest tylko jedna: odciecie od kasy. > Pozostana ci, ktorzy potrafie sie sami utrzymac (w tym wypadku nie jest potrzeb > an zadna "integracja, tacy ludzie sami sie integruja) i ci, ktorzy zdecyduja si > e na kariere kryminalna. Kryminalistow konsekwentnie skazywac i stawiac prze wy > boren Knast albo powrot do domu. Znowu pełna zgoda, z korektą, że jakaś pomoc na początek byłaby na miejscu. A wyrzucanie kryminalistów jest i dziś możliwe (patrz moja uwaga o tym, że istniejące już prawo nie jest egzekwowane). Wystarczy chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs A tu dokończenie na Twoje dokończenie 13.11.16, 21:12 generalbundesanwalt napisał(a): > musze dokonczyc w nowym poscie, bo cos poucinalo... > > Jezus jakos nigdy nie zamienil gosciny w miejsce stalego pobytu, ani tez nigdy > takiego zyczenia nie wyrazal. Może nie znał Budesrepubliki? > 2. Kosciol katolicki oglosil oficjalnie, ze czlonkowie partii AfD nie sa oczeki > wani na ostatnim Katholikentag. Kein Kommentar. > 3. (aktualne) Kardynal Marx z Monachium powrocil pruzed paroma dniami z religij > nej podrozy z Palestyny (bralo w niej udzial po kilku hierarchow protestanckich > i katolickich) > Odwiedzili m.in Felsendom i Al-Aqsa Moschee. Na prosbe, jak sami twierdza, muzu > lmanskich gospodarzy, na czas wizyty pozdejmowali biskupie krzyze. > Sprawa wyszla na jaw i zrobila sie z tego mala afera, wiec purpuraci zaczeli si > e tlumaczyc, ze zrobili tak rowniez pod Sciana Placzu na prosbe izraelskich sil > porzadkowych. > (pod Sciana Placzu krzyzy takze nie mieli). > Pech chcial, ze te tlumaczenia dotarly do Izraela i rzecznik prasowy armii izra > elskiej poczul sie w obowiazku wydac odnosny komunikat: (...) > > Wychodzi na to, ze krzyze pozdejmowali na zadanie muzulmanow, a zeby uchronic s > ie przed krytyka, wymyslili sobie podobne ze strony zydowskiej Faktycznie chyba na to wychodzi. 1. Wychodzi też na to że zaparli się Chrystusa, a to grzech. 2. Czy krzyże pozdejmowali na żądanie muzułmanów, czy z własnej politycznej poprawności to i tak wychodzi na kolosalną głupotę polityczną. A głupota to też grzech. Tym bardziej, że muzułmanie - przynajmniej Ci normalni - wg. moich doświadczeń szanują ludzi okazujących swą wiarę. Od 20 lat naprawiam auto u Turka, gdzie byłem zawsze traktowany tak, jak mądry rzemieślnik stałego klienta traktuje. Do czasu gdy zacząłem nosić krzyżyk. Tego dnia szef zaprosił mnie do kanciapy na herbatę i od tej pory jestem traktowany prawie jak członek rodziny. A i ja zacząłem rozróżniać w Islamie różne wątki. Wracając do biskupów, gdybym na podstawie tego ich karygodnego zachowania zaczął źle mówić o kościele, to zbliżyłbym się niebezpiecznie do tych, którzy z lubością rzucają się na każdego pederastę w w sutannie, by ich zachowanie ekstrapolować na cały kościół. Więc dalej utrzymuję, że kościół niemiecki nie jest zdegenerowany, to tylko kilku biskupów zgubiło drogę. W każdym episkopacie znajdziesz sporo durniów. Że generalnie kościół niemiecki jest mniej konserwatywny od polskiego - to zgoda, ale czy to jest źle, czy dobrze to już temat na kolejną dyskusję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Amerykanie wybrali wielkość 14.11.16, 13:12 "Liberal to inaczej tolerant, liberalami sa przykladowo kobiety, ktore demonstruja o prawo do wlasnego brzucha, liberalna jest Unia Europejska z jej „europejskimi wartosciami“. A uosobieniem liberala lewicowy beton i zamordysta o nazwisku Martin Schulz." Tak. Mamy "liberalne" media, "liberalnych" polityków, "liberalne" wartości i parę innych podobnych zaklęć nowomowy. Pomimo odmieniania tego przymiotnika przez wszelkie możliwe przypadki, nie zdarza się, aby którykolwiek "liberalny" dziennikarz, polityk, aktywista czy zwolennik odwołał się do liberalizmu. "Liberalny" dziennikarz, polityk, aktywista czy zwolennik odwołuje się do obszernego katalogu "liberalnych" dziwactw, lecz nie do ideologii liberalizmu. Co od razu dowodzi, że jedno z drugim nie ma związku. A Mła się bardzo nie podoba, że ludzie rozsądni pozwalają sobie narzucać tę oszukańczą terminologię. "Podejrzewam, ze wiekszosc oswieconych europejczykow, po lekturze kilku Twoich, Olega, czy Piqa tekstach byloby swiecie przekonanych, ze maja do czynienia z rewizjonista, prawicowym ekstremista, sexista, homo, lesbo, islamo itd. -fobem, rasista, faszysta, obskurantem zacofancem, negacjonista zmiany klimatu;" Bez wątpienia. Postępowcy to obca rasa, najeźdźcy z kosmosu. Nie sposób się z takimi dogadać, ponieważ każde pojęcie stoi u nich na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 15:00 generalbundesanwalt napisał(a): > piszacy tutaj kiedys pod nickiem "institoris1" Pamiętam. Kłaniam się czapką po ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 15:07 > Wraz z upadkiem realnego komunizmu, czyli konkurencyjnej utopii, liberalizm powrocil do swoich korzeni, czyli zwalczania konserwatyzmu Celna uwaga institorisie. To koresponduje z tezą piqa, że w obliczu inwazji PC ( nie użyję pojęcia liberalizm z uwagi na wieloznaczność) na obszar podstawowych wartości, kwestie ekonomiczne nie decydują o wyborze opcji politycznej. Sam jestem tego przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: Amerykanie wybrali wielkość 11.11.16, 02:24 Witaj Oleg, klaniam sie rownie nisko. Podobnie jak Ty, przestalem przejmowac sie przesadnie kwestiami ekonomicznymi, zal mi jedynie podatkow, ktore place, bo mam swiadomosc, ze rownie dobrze moglbym te pieniadze spuscic do kibla, pozytek bylby ten sam, czyli zaden (chociaz wlasciwie to nie, bo przeciez nie ma lepszego srodka wychowawczego, jak odciac polityka od nieswoich pieniedzy, tak wiec kibel jest zdecydowanie lepsza opcja). Uwazam, ze predzej czy pozniej cala obecna konstrukja ekonomiczna rozleci sie jak domek z kart, masa krytyczna zostanie osignieta w momencie, kiedy dlug publiczny i gwarancje rzadowe zrownaja sie z majatkiem prywatnym i politykom nie pozostanie nic innego, jak siegniecie po zasoby obywateli. Reakcja poszczegolnych spoleczenstw, zalezec bedzie od ich struktury, jesli przykladowo uda sie wyplewic z tego spolecznstwa integrujace czynniki, jak swiadomosc narodowa, patriotyzm, swiadomosc historyczna, religijna, jezyk, poczucie narodowej solidarnosci i zastapi sie je wielokulturowoscia, wymiesza religie, etnie, zniesie granice, jesli sceduje sie kompetencje ustawodawcze na niekontrolowalne instytucje miedzynarowe jak przykladowo Unia, a w gestii narodowej pozostanie jedynie egzekutywa, jesli "odnarodowi" sie sily zbrojne, to mysle, ze skok na kase ma spore szanse na powodzenie i zadnej rewolucji nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
piq ło matko, institoris, elita tego forum powraca! 12.11.16, 01:57 Cieszę się, że cię widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: ło matko, institoris, elita tego forum powrac 12.11.16, 15:10 na szczescie przeczytalem wczesniej Twoj tekst o wyborze Trumpa (dokladnie tak samo to widze, a teraz wiem dodatkowo, jak nalezalo to sformuowac), wiec znane mi jest Twoje zdanie odnosnie "elit".. Witam serdecznie Piqu! Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 16:01 dachs napisał: > Wielkiego sk...yna, zamiast małej krętaczki. > Paralele z RP są widoczne. > Ale z czego się tu cieszyć - nie wiem. > Nigdy nie byłem rewolucjonistą, nie rozumiem wyborów pod hasłem "żeby się co > ś wreszcie zmieniło". > Lubie wiedzieć co ma się zmienić i jak. A jeżeli nie wiem, to obstaję przy stat > us quo. > Czyżbym był tu jedynym konserwatystą? ---------------------------- Przecież Trump opublikował swój program wyborczy, program zmian w systemie, a że media zbojkotowały go celowo to nie wina jego. Musisz zmienić wykaz czytanych przez ciebie mediów. Mnie śmieszy najbardziej ujadanie mediów, a to Melania, a to Barron (syn) stoją medialnej propagandzie w drodze, tu dokładnie widać ze medialnej propagandzie jak i łże-elitom nie w smak jest wybór Trumpa jak i jego zamiary. Jaki wniosek z tego? Znają dość dokładnie wyborczy program Trumpa (opublikowania są nam winni) przed którym trzęsą portkami. Jak było z Brexitem? Też tak samo, na Wielkiej Brytanii nie pozostawiano suchej nitki tak ją niszczono werbalnie w mediach. Pomimo krytyki, pomimo medialnego szkalowania Wielkiej Brytanii, Wielka Brytania istnieje i ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Amerykanie wybrali wielkość 10.11.16, 16:33 Dachs znasz przeciez język niemiecki: www.merkur.de/politik/us-praesident-donald-trump-seine-ziele-und-sein-wahlprogramm-zr-6960945.html Ciekawe jak się odniesie do amerykańskich baz w świecie? Czy Niemcy będą zmuszeni tez płacić, czy w końcu pozbędziemy się wreszcie okupacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Krugman - noblista w dziedzinie ekonomii 09.11.16, 12:30 wieszczy: Prawdopodobnie spoglądamy w kierunku globalnej recesji, bez szans na bliski koniec. Oczywiście może się nam poszczęścić. (podkr. moje.) A u nas, panie Krugman, ktoś trafnie przewidział, że: Na świętego Hieronima jak jest deszcz albo go nima, to w połowie listopada, albo pada, albo nie pada. I nie dostał żadnej nagrody. Gdzie tu sprawiedliwość? a. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Krugman - noblista w dziedzinie ekonomii 09.11.16, 12:48 Noblista jest w szoku i raczej z niego nie wyjdzie w tym roku. Cytat Frankly, I find it hard to care much, even though this is my specialty. The disaster for America and the world has so many aspects that the economic ramifications are way down my list of things to fear. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Krugman - noblista w dziedzinie ekonomii 09.11.16, 15:07 oleg3 napisał: > Noblista jest w szoku i raczej z niego nie wyjdzie w tym roku. > Nie tylko noblista. Sławomir Sierakowski obliczył, precyzyjnie, mimo szoku: Dla nas zwycięstwo Trumpa oznacza 20 lat autorytarnych rządów Jarosława Kaczyńskiego. Aż zajrzałam do wikipedii, by sprawdzić ile lat ma Prezes RP. Ma 67 lat. Tak, przepowiednia Sierakowskiego może sie sprawdzić. 87 lat to jeszcze nie wyrok. a. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Krugman - noblista w dziedzinie ekonomii 09.11.16, 15:14 Słyszałem tą wypowiedź na TOK Fm. Bez lamentów i złorzeczeń Sierakowski, oraz w mniejszym stopniu Żakowski przewidzieli taki wynik lub przynajmniej dopuszczali. Eksperci z kolei wysoko w obłokach… Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Krugman - noblista w dziedzinie ekonomii 09.11.16, 17:18 qwardian napisał: > Słyszałem tą wypowiedź na TOK Fm. Bez lamentów i złorzeczeń Sierakowski, oraz w > mniejszym stopniu Żakowski przewidzieli taki wynik lub przynajmniej dopuszczal > i. > Nie słucham tego radia, czytałam na portalu Polityka.pl Sierakowski powiedział też (po zwycięstwie Trumpa) nie możemy się już spodziewać jakichkolwiek nacisków ze strony Zachodu. No i to jest dramat. Musimy teraz, "my,opozycja" sami walczyć z autorytaryzmem o liberalna demokrację. Bez wypłakiwania się w rękaw Zachodu. Może nawet bez dotacji. Jak żyć? a. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Donaldów dwóch 09.11.16, 12:46 żona Donalda Tuska powiedziała kilka dni temu, że jeden Donald wystarczy. Zgodnie z tą logiką, znając wyniki wyborów, trzeba jednego Donalda wyeliminować właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 kolejny nieudany rok dla Michnika 09.11.16, 21:24 będzie musiał bardzo uważać żeby nie rozjechać ciężarnej zakonnicy na pasach Odpowiedz Link Zgłoś
piq łżeintelektualiści postempu nie zrozumieli jeszcze 10.11.16, 02:30 ...że to jest globalny bunt przeciwko przymusowi życia w zakłamaniu, dyktowanemu przez łżeelity intelektualno-moralne, a dokładniej medialnych celebrytów intelektualnych, z których większość to idioci. Buntuje się zwłaszcza tzw. klasa średnia. Ściślej - jest niebotycznie wqrvviona i chce krwi. Czyjej? Ano tych, którzy ją zmuszają do ukrywania własnych przekonań, publicznego wyznawania przekonań, które są jej obce oraz kreowania za ich pieniądze przestrzeni publicznej, w której są wyalienowani z tymi podstawowymi zasadami, które stworzyły klasę średnią. Czyli łżeelit, którze zabraniają tym ludziom wychodzić bez czadorów - pardą, mówić, że homoseksualizm to zboczenie, porzucania islamu - pardą, porzucania politycznej poprawności czy też robią z nich wroga publicznego z powodu, że nie podobaja im się ekscesy strażników rewolucji - pardą, parady roznegliżowanych LGBTowców w imię tzw. błędnie "praw mniejszości seksualnych". A ponieważ ci ludzie przez lata finansowali swoją ciężką pracą i podatkami dyrdymały postempackich pseudointelektualistów, kult rozmemłania, ciotowatości, rozmytej moralności i cackania się z marginesem społecznym - teraz chcą krwi łżeelit - i ich pupilów. Wqrvvienie nie jest z zasady racjonalne. Wybrali Trumpa, bo nie był towarzyszką Clinton ani nikim, kto kojarzył im się z kampusowymi mędrkami, dla których jeśli rzeczywistość nie pasowała do koncepcji, to należało zmienić kierunek płynięcia Obu i Jenisieju - pardą, zmienić tradycyjne, "skostniałe" i "wsteczne" normy społeczne. Każdy, kto nie byłby towarzyszką Clinton albo innym stworem z tego stada, byle się od niej radykalnie różnił, wygrałby te wybory jako symbol kontrrewolucji obywateli przeciwko miękkiej, ale dotkliwej opresji medialno-kampusowych postempackich mułłów nowoczesności. Być może pogonią Trumpa za cztery lata. Prawie na pewno. Chyba że coś wymyśli jakimś cudem. Ale świat już się zmienił, drodzy celebryci typu zaćpanych i zapijaczonych gwiazdorów wypowiadających się w nabożnie wpatrzonych w nich mediach o ekonomii czy moralności z pewnością absolutnych i jedynych autorytetów (że przypomnę laskę z połykiem Madonny). Albo byle aktorzynę w polskich mediach - jakiegoś Olbrychskiego na przykład, który może być autorytetem w dziedzinie interpretacji tekstu (to on uratował Wajdowskiego knota "Pan Tadeusz") - ale nie ma ani wiedzy, ani mądrości, by dyktować ludziom, jak mają żyć i jakich zasad przestrzegać. Nie ma powrotu do tego, co było. Oczywiście, że zastąpienie prawdziwych autorytetów moralnych i intelektualnych celebrytami dla gawiedzi jest nieuchronnie powiązane z demokracją, która wymusza przypodobywanie się przez frakcje polityczne przeciętności i gminnym gustom, bo to największy elektorat. Ale jest granica i tę granicę przekroczono, co nawet gawiedź zauważyła. Zwłaszcza zauważyła, że jest oszukiwana i okłamywana. Albowiem demikracja działa dopóty, dopóki opiera się na imonderabiliach, zasadach niepisanych - przyzwoitości, wychowaniu do tego, co wypada, a czego nie wypada, co jest właściwe, a co jest haniebne. Póki to było przestrzegane w sposób niepisany, to demokracja miała się jako-tako. Gdy to wszystko zniknęło z życia publicznego, a najpierw z rzeczywistości medialnej - demokracja wyrodziła się w jasełka dla ludu organizowane non stop w mediach, w interesie koterii, które chciały użyć kartek wyborczych tegoż ludu, by utrzymać się na szczycie hierarchii społecznej. Łżeelity celebryckie się dziwią: no co, qrvva jest, przecież pozwalamy im kupować nasze piosenki i bilety na filmy, pokazujemy się w tiwi z naszymi jedynie słusznymi koncepcjami, mówimy im, co mają myśleć, pokazujemy im nasze domy, nasze cycki i dupy oraz nasze brylanty i bentleye - a oni zamiast grzecznie kupować i słuchać - się wqrvvili? DLACZEGO??? Zamiast grzecznie płacić podatki które wydamy na "wykluczonych", czyli męty żyjące na zasiłku i handlujące prochami, oni są wściekli i nie robią tego, co im każemy. WHY??? Przecież to my wiemy, co jest dla nich dobre. Jak widać, to myślenie rodem z czaszek sowieckiej wierchuszki partyjnej. Samo to świadczy, że to łżeelity. Nie pojmują, że lud postanowił zerwać z życiem w zakłamaniu i terrorze ideologicznym pseudomędrców z celebryckich salonów. To nie ma nić z "wykluczeniem ekonomicznym". To jest bunt przeciwko wyobcowaniu ze środowiska społecznego. Przeciwko tworzeniu sztucznego zestawu fasad toleranckich i zmuszaniu ich do życia pośród nich, przy praktycznym tępieniu tradycyjnego środowiska podstawowych praw ludzkich i obywatelskich, szacunku dla pracy, rozumu, swobód i wartości moralnych zakorzenionych w tradycyjnym światopoglądzie. To, co było rezerwatem zawartym w stanach pasa pszenicznego, rozlało się na całe USA. W innych krajach jest tak samo. I tego się już nie odwróci. Najlepszym dowodem jest fakt, że przeciwko tow. Clinton zagłosowała ogromna większość Latynosów, choć to oni powinni się bać Trumpa jak Apokalipsy. Ale mają oni głęboko zakorzeniony szacunek dla rodziny i tradycyjnych niepisanych norm społecznych. Okazuje się, że zagrożenie ekonomiczne ma sie gdzieś, gdy chodzi stanięcie przeciwko naruszaniu zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
piq poprawka - nie większość Latynosów,... 10.11.16, 02:47 ...ale znacznie mniej, niż się spodziewano. Pos rały mi sie słupki w wynikach, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
generalbundesanwalt Re: łżeintelektualiści postempu nie zrozumieli je 10.11.16, 03:13 www.youtube.com/watch?v=JtAh-3IR-GM Odpowiedz Link Zgłoś